Dodaj do ulubionych

deprezja w ciąży

09.08.09, 16:06
Jestem w prawie 4 miesiacu ciązy,to bedzie moje drugie dziecko.Ciąża
była planowana,jak dowiedziałam sie ze jestem w ciązy bardzo sie
ucieszyłam.
Martwi mnie to że ciągle jestem zła,ciągle chodze
zmeczona,nerwowa,na męża non stop jestem zła,ciągle sie go o cos
czepiam,do syna cierpliwosci nie mam,na plac zabaw nie chodze chyba
juz z miesiac,bo mnie denerwuja dzieci,juz sama ze soba nie moge
wytrzymac.
Prosze Was dziewczyny doradźcie cos,pomóżcie,pocieszcie...bo jak
sobie pomyśle że to może trwać do końca ciąży to....masakra.
Obserwuj wątek
    • may-xi Re: deprezja w ciąży 09.08.09, 16:29
      nie wiem czy Cię pocieszę ale nie Ty jedna... Ja taka rozdrażniona chodziłam
      właśnie przez ok 4 pierwsze miesiącesad Potem mi trochę przeszło - zaczęłam
      kupować rzeczy dla maluszka, myśleć jak to będzie itp.(mimo że w domu był
      starszy)ale pod koniec ciąży wróciło i jakoś nie mogę się tego pozbyć a młoda ma
      już 4 miesiące.. Wydaje mi się, że to przez hormony, staraj się myśleć pozytywniewink
      • corneliss Re: deprezja w ciąży 09.08.09, 16:35
        obecna! mam to samo, wpienia mnie wszystko, a najbardziej moj trzylatek, dobrze
        ze wychodze z nim jeszcze na place zabaw, spotykam sie z ludzmi;
        jestem w 23 tyg. mam nadzieje ze mi sie ten stan jakos uspokoi, bo mam na glowie
        przeprowadzke - ale jak na to wszystko patrze to czuje ze nie ogarniam

        zrobilam sie pyskata, czepialska, placzliwa i krzykliwa, cierpia wiadomo moi
        mezczyzni, nie radze sobie i zdaje sobie z tego sprawe - nie ejst latwo tym
        bardziej ze jestesmy zagranica, zdani sami na siebie
        czasem mam chec pobyc sama, 'wylaczyc sie', ale nie za bardzo sie da
        mimo to staram sie jak moge

        -------
        Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
        • arnikaarnika Re: deprezja w ciąży 09.08.09, 16:39
          a teraz powiedzcie kochane zołzy ciążowe - wasz facet daje wam codziennie porcję
          sexu ?
    • arnikaarnika [...] 09.08.09, 16:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • angazetka Re: deprezja w ciąży 09.08.09, 17:20
        I Ty w innym wątku upierasz się, że galerianki to fikcja... wink
        • arnikaarnika Re: deprezja w ciąży 09.08.09, 17:22
          a co mają do tego galerianki - my tu nie rozmawiamy o sexie dla cichów
          uprawianym przez 13 latki tylko p sexie dla fanu uprawianym przez
          dwudziestolatki - a to jest różnica
          • angazetka Re: deprezja w ciąży 09.08.09, 17:38
            > a co mają do tego galerianki - my tu nie rozmawiamy o sexie dla
            cichów
            > uprawianym przez 13 latki tylko p sexie dla fanu uprawianym przez
            > dwudziestolatki

            Ty piszesz o przypadkowym seksie z gostkiem z ogłoszenia w necie
            (bleee), a nie wierzysz, że podobne zjawisko mozna spotkać w realu.
            Ciekawe.
            • arnikaarnika Re: deprezja w ciąży 09.08.09, 17:59
              co ma przypadkowy sex z sexem za pieniadze smile ? niech zgadnę uczysz się w liceum ?
              • angazetka Re: deprezja w ciąży 09.08.09, 18:06
                Dlaczegóz miałabym uczyć się w liceum? Rozumiem, że dla Ciebie,
                gimnazjalistki, to dowód dojrzałośći - ale nie, liceum skończyłam
                jakiś czas temu.
                Co ma wspólnego? Zdrada z przypadkowym facetem z netowego ogłoszenia
                i seks za ciuchy są dla mnie jednakowo obrzydliwe. I tyle.
                • r-ybka Hej hej dziewczyny!!!! 09.08.09, 18:17
                  Nie chciałam być powodem kłotniwinkZamiast sie sprzeczać w MOIM poście
                  to zajmijcie sie mną moje drogie kochane zołzy ciązowewink)))))
                  HE HE HE HE HE...!!!
                  • arnikaarnika Re: Hej hej dziewczyny!!!! 09.08.09, 19:06
                    widzisz angazeta ta ma dopiero problem big_grin nie rozróżnia prostytucji
                    od sexu smile
    • r-ybka Fajnie że sama nie jestem 09.08.09, 16:50
      Ale jest masakra!!!Jestem nie dotykalska,nie tylko dl amęża,ale i
      dla mojego 3-latka czasami-jak mam film moj ulubiony(dr housa)to nie
      pytaj,nie dotykaj,nie przeszkadzaj i wogole nie wchodz do pokoju i
      tyczy sie to prawie wszystkich.Potrzebuje czasu dla siebie,dobrze że
      mąż wychodzi z małym na plac zabaw i mam troche dla siebie
      czasu,bardzo go potrzebuje.Zła jestem i nie mam zielonego pojęcia o
      co,z kolezankami spotykac mi sie nie chce,gadac mi sie nie chce,siły
      nie mam,cierpliwości również.Siostra ostatnio powiadomiła mnie że
      jest też w ciąży,baaardzo sie ucieszyłam,a mój synek pyta czemu sie
      ciesze-to było straszne,dla niego oczywiste jest ze ciągle jestem w
      złym humorze-bezsensu.
      A co do seksu to wogóle co to jest?I po co on istnieje?Dla mnie to
      chyba tylko do rozmnażaniawinkJak sie ostatnio kochałam z moim mężem
      to potem sie tylko cieszyłam że już PO.Nie znosze seksu!!!Wogóle
      beznadziejne jest wszystko i całe życie!!!Nic mnie nie cieszy i
      ciągle siły nie mam i wogole to nie wiem czego chce....
      • corneliss Re: Fajnie że sama nie jestem 09.08.09, 16:56
        arnikaarnika poziom twojego postu jest ponizej krytyki (tj. wykropkowane
        slownictwo) ale tak, masz racje smile
        niestety codziennie to i ja nie moge, choc checi moze i sa, czasem nie chce mi
        sie (leniwa jestem), a i maz tez czlowiek, a po fizycznej pracy tez zmeczony; a
        przypadkowy seks mnie nie interesuje (a co dopiero przypadkowe 'niespodzianki' w
        zwiazku z tym)

        -------
        Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
        • arnikaarnika Re: Fajnie że sama nie jestem 09.08.09, 17:01
          r-bka twój problem to nie jest ciąża - ty czekasz na faceta który ci pokaże
          WSZYSTKO CO NAJPIĘKNIEJSZE W FIZYCZNOSCI CZŁOWIEKA - nie ma oziębłych kobiet
          tylko są takie których nikt jeszcze nie rozpalił
          • r-ybka Re: Fajnie że sama nie jestem 09.08.09, 17:12
            No i chyba tak jest,chyba masz racje.tylko że mój mąż sie starał i
            to kilka lat i na różne sposoby,rozmawialiśmy o tym i
            wogóle...wkońcu jakos doszło do tego że kochamy sie byleby sie
            pokochac i juz(można powiedzieć zeby mu ulżyło)ja sie ciesze,bo
            przynajmniej to krótko trwa,a mąz myśle że nie jest zbytnio
            zachwycony,wieząc że nigdy mi nie jest fajnie.Problem seksu jest od
            prawie początku,raz lepiej ,raz gorzej bywało...ale to co teraz sie
            dzieje to juz przechodzi ludzkie pojęcie!!!nie moge ze soba
            wytrzymac!!dobrze że mam przyjaciółke i siostre do których chodze po
            4 razy w tygodniu i sie żale,...ciekawe ile one wytrzymają takie
            wesołe towarzystwo...bo ciągle im mówie to samo he he...ach...
            • arnikaarnika Re: Fajnie że sama nie jestem 09.08.09, 17:20
              To nie jest wina męża ani twoja , mam kumpelkę która ma "wspaniałego " męża jest
              delikatny ,czuły ,myje dzieci przed snem ...a swój pierwszy orgazm przeżyła w
              wieku 34 lat kiedy pojechała na firmową imprezę ,spiła się i dopadł ją w
              krzakach koło ogniska muskularny przewodnik , typ raczej mało myślący za to
              wielki i napakowany - wyobracał ją jak swoją a ona nawet nie znając jego
              imienia miała taki megaorgazm że potem pół godziny nogi jej się trzęsły smile
              a może pociągają cię zabawy z dziewczynami ? możliwości jest wiele
      • mamongabrysi Re: Fajnie że sama nie jestem 09.08.09, 17:00
        tez miewam fatalne dni - 36 tydzień i trochę niedomagam fizycznie i dlatego na
        psychikę mi się rzuca. mam wrażenie że nie dam niczemu rady i już teraz się
        martwię powrotem do pracy po macierzyńskim a powrót ten wiąże się u mnie ze
        zmianą pracy. Słuchaj a może ty niewyspana jesteś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka