agnieszka71
21.03.07, 14:14
Mam taki problem, 3 lata temu układał mi fachman płytki- gres gładki
mrozoodporny - na tarasie/balkonie (nie wiem jak anzwac bo jest to
równocześnie dach pomieszczenia znajdującego się pietro niżej). Gres był
układany od podstaw na nowej wylewce, potem złożone zostały jeszcze rynienki
do odprowadzenia wody. prze rok czasu było wszystko ok, woda sciekała do
rynien, nie było zacieków. Zeszłego roku po zimie zauważyliśmy nacieki na
tynku poniżej rynien, z czasem coraz większe, uznalismy że obsuneły się
rynieki i poszły uszczelnienia silikonowe, zostały poprawnione i wydawało
się że tynk wyschnie. Teraz po zimie jest jeszcze gorzej, raz że część wody
nadal ścieka po murze, dwa większa część płytek uderzona drewnianym kołkiem
daje głuchy odgłos. Wygląda na to że płytki choć zewnętrznie trzymają się
podłoża to pod spodem zaprawa odpadła i zrobiła się przestrzen którą spływa
woda. Czy teraz by nie zalć pomieszczenia niżej, musze wszysto zerwac,
skuwać i kałaść nowe płytki od nowa? Jesli tak to jakie i na jakich
zaprawach, czy tez lepszy byłoby położenia lastrika. czy też jeszcz jakoś
inaczej moge tę "podłogę" uratowac? Jest to powierzchnia ok.6-8 m kw.
Dziękuję Agnieszka