Dodaj do ulubionych

Cukrzyca...

10.01.10, 21:37
Witam was serdecznie,mam pytanie....Choruję na cukrzycę od wielu lat,od
jakiegoś czasu strasznie bolą mnie nogi do jakiego lekarza się udac,aby cos
zaradził?
Obserwuj wątek
    • bagarmosen Re: Cukrzyca... 15.01.10, 22:15
      jesli masz dobrego diabetologa to pokieruje toba .W moim wypadku badania
      przeprowadzila na miejscu i zaordynowala leki - nogi teraz mam lekkie
      jak wiatr :)
      • minniemouse Re: Cukrzyca... 16.01.10, 01:47
        Niby czemu? Skąd pewność, że bóle nóg mają związek z cukrzycą?

        a dlaczego w ogole musi miec?

        po prostu, jesli ktos ma przewlekla chorobe to zawsze jest podejrzenie ze moga to byc komplikacje od tej wlasnie choroby,
        i zwykle tak jest. i najpierw powinno sie upewnic ze to nie sa komplikacje od cukrzycy ktore moga byc niebezpieczne. a na tym najlepiej sie zna lekarz prowadzacy, w tym wypadku diabetolog ktory w razie czego skieruje do nastepnego.


        Minnie
          • minniemouse Re: Cukrzyca... 16.01.10, 07:54
            a po co ja mam sie znac na cukrzycy? na tym ma sie znac lekarz.
            a tak w ogole to do czego ci potrzebna wiedza o cukrzycy tutaj????
            ptanie bylo do jakiego lekarza sie udac majac bol nog a przy tym wczesniej
            cukrzyce.

            ale to akurat wiem ze w cukrzycy moze wystapic bol nog zwiazany z krazeniem.
            krew moze sie "zbierac" w konczynach, co powoduje bol, lub moze dojsc do
            zwezenia naczyn krwionosnych, zatorow nawet.
            w kazdym razie dochodzi do zmniejszenia doplyw krwi w konczynach
            co w efekcie zwieksza ryzyko zakazen.
            co z kolei jest bardzo niebezpieczne w cukrzycy bo moze prowadzic do amputacji.

            a zatem bole nog moga byc jak najbardziej komplikacjami wynikajacymi z cukrzycy.

            tak wiec bol nog u cukrzyka powinien zbadac najpierw jego diabetolog.

            Minnie
            • franc_tireur Re: Cukrzyca... 16.01.10, 10:34
              > ale to akurat wiem ze w cukrzycy moze wystapic bol nog zwiazany z krazeniem.
              > krew moze sie "zbierac" w konczynach, co powoduje bol, lub moze dojsc do
              > zwezenia naczyn krwionosnych, zatorow nawet.
              > w kazdym razie dochodzi do zmniejszenia doplyw krwi w konczynach
              > co w efekcie zwieksza ryzyko zakazen.
              > co z kolei jest bardzo niebezpieczne w cukrzycy bo moze prowadzic do amputacji.


              Dość, przepraszam, to nie ma być jakiś przytyk, nieudolnie mieszasz w tym
              wywodzie kilka różnych powikłań. Zespół stopy cukrzycowej (doczytaj sobie) na
              ogół jest bezbolesny. Zakażenia tkanek są łatwe do rozpoznania dla lekarza
              rodzinnego, często wymagają intensywnej insulinoterapii, antybiotykoterapii
              dożylnej, interwencji chirurgicznej - słowem hospitalizacji na oddziale
              internistycznym. Ostre powikłania angiopatii, jak choćby ostre niedokrwienie
              kończyny, wymagają natychmiastowej interwencji angiologicznej, czasem
              chirurgicznej, wobec czego nie ma czasu na odległe czasowo wizyty u specjalisty
              diabetologa, które na dodatek nic do sprawy nie wniosą.

              W każdym przypadku pacjenta najpierw powinien zobaczyć lekarz rodzinny. W Polsce
              jest moda na leczenie wszystkiego u specjalistów, która tylko opóźnia
              diagnostykę, zmniejsza i tak już małą wydolność systemu ochrony zdrowia i
              pogłębia takie zjawiska jak polipragmazja.
              • minniemouse Re: Cukrzyca... 16.01.10, 11:26
                zrozum wreszcie ze tu nie o to chodzi - autorka postu ZAZNACZA ze choruje od
                wielu lat na cukrzyce i dopiero, ze bola ja nogi....

                niech sobie idze nawet do cyrku, co mnie to obchodzi.



                Minnie
              • minniemouse Re: Cukrzyca... 16.01.10, 11:47
                W Polsc
                > e
                > jest moda na leczenie wszystkiego u specjalistów, która tylko opóźnia
                > diagnostykę,


                puknij sie w glowe. tu akurat kobieta leczy sie na cukrzyce wiele lat, wiec nie ma wiec mowy o opoznieniu diagnostyki,
                kto jak kto ale jej specjalista bedzie lepiej wiedzial co moze byc z nogami. opoznic nie opozni, najwyzej wysle do rodzinnego.

                to raczej lekarz rodzinny ktory ma wiedze ogolna i przez to zbyt powierzchowna moze opoznic sprawe.

                co innego gdy czlowiek choruje po raz pierwszy, albo ma poczatek choroby - wtedy tak, lekarz rodzinny jak najbardziej.

                Minnie
                • franc_tireur Re: Cukrzyca... 16.01.10, 12:13
                  > puknij sie w glowe. tu akurat kobieta leczy sie na cukrzyce wiele lat, wiec nie
                  > ma wiec mowy o opoznieniu diagnostyki,

                  Ale przecież nie ma diagnozować już zdiagnozowanej cukrzycy, tylko bóle kończyn.

                  > kto jak kto ale jej specjalista bedzie lepiej wiedzial co moze byc z nogami. op
                  > oznic nie opozni, najwyzej wysle do rodzinnego.
                  >
                  > to raczej lekarz rodzinny ktory ma wiedze ogolna i przez to zbyt powier
                  > zchowna moze opoznic sprawe.


                  Rodzinny powinien mieć bardzo rozległą wiedzę, diabetolog, jako specjalista od
                  cukrzycy, wcale nie koniecznie ma większą wiedzę dotyczącą tego konkretnego
                  problemu chorego niż lekarz rodzinny, a czekanie na wizytę u diabetologa może
                  znacznie opóźnić rozpoznanie.

                  Po raz kolejny tłumaczę - niekoniecznie bóle kończyn wynikają z cukrzycy, mogą
                  nie mieć z nią najmniejszego związku. Jeśli nawet mają - trzeba wykluczyć
                  przyczynę wymagającą szybkiej interwencji, być może interwencji innego
                  specjalisty, być może hospitalizacji. To, że pacjent ma cukrzycę, nie oznacza,
                  że każdy zdrowotny problem pacjenta powinien rozwiązywać diabetolog.

                  • minniemouse Re: Cukrzyca... 16.01.10, 12:44
                    Ale przecież nie ma diagnozować już zdiagnozowanej cukrzycy, tylko bóle
                    kończyn


                    totez ja mowie o diagnozowaniu bolu konczyn.

                    > Rodzinny powinien mieć bardzo rozległą wiedzę


                    ale nie ma - dobrze by bylo gdyby do ciebie dotarlo ze lekarz rodzinny to po
                    prostu troszeczke wiecej niz lekarz OGOLNY.
                    po prostu musi orientowac sie z wszystkiego po to trochu glownie interna, pediatria.


                    > Po raz kolejny tłumaczę - niekoniecznie bóle kończyn wynikają z cukrzycy, mogą
                    > nie mieć z nią najmniejszego związku.


                    czy ty jestes glupia czy co - przeciez dokladnie to samo napisalam wczesniej. do
                    poczatku.


                    Minnie
                    • franc_tireur Re: Cukrzyca... 16.01.10, 13:08
                      1.
                      > Ale przecież nie ma diagnozować już zdiagnozowanej cukrzycy, tylko bóle
                      > kończyn

                      >
                      > totez ja mowie o diagnozowaniu bolu konczyn.

                      Jak ma się do tego to zdanie: "tu akurat kobieta leczy sie na cukrzyce wiele
                      lat, wiec nie ma wiec mowy o opoznieniu diagnostyki"?
                      Dlaczego to, że leczy się na cukrzyce od wielu lat ma spowodować, że "nie ma
                      mowy o opóźnieniu" diagnostyki bólu kończyn dolnych? Gdzie tu logika?
                      Co z opisana powyżej sytuacją, w której hipotetyczną przyczyną bólu kończyn jest
                      np ostre niedokrwienie albo zakrzepica żył głębokich, które wymagają pilnej
                      hospitalizacji? Czy wtedy czekanie przez tydzień (optymistycznie) na wizytę u
                      diabetologa nie opóźni diagnostyki i leczenia?

                      2.
                      > ale nie ma - dobrze by bylo gdyby do ciebie dotarlo ze lekarz rodzinny to po
                      > prostu troszeczke wiecej niz lekarz OGOLNY.
                      > po prostu musi orientowac sie z wszystkiego po to trochu glownie interna, pedia
                      > tria.

                      Nie ma czegoś takiego, jak "lekarz ogólny". Wiedza lekarza rodzinnego jest z
                      założenia rozleglejsza, niż diabetologa, ponieważ obejmuje podstawy paru innych
                      dziedzin, niż choroby wewnętrzne. Chociaż na pewno lekarz rodzinny zna się mniej
                      na cukrzycy niż diabetolog, może przeprowadzić taką samą, albo i lepsza
                      diagnostykę różnicową bólu kończyn dolnych.

                      3.> czy ty jestes glupia czy co
                      puknij sie w glowe
                      dyskutuje z idiotka.
                      niech sobie idze nawet do cyrku, co mnie to obchodzi.

                      Szkoda mojego czasu i wiedzy na wymianę zdań na takim poziomie.
                      Z mojej strony EOT.
                      • minniemouse Re: Cukrzyca... 17.01.10, 01:24
                        Jak ma się do tego to zdanie: "tu akurat kobieta leczy sie na cukrzyce wiele
                        lat, wiec nie ma wiec mowy o opoznieniu diagnostyki"?
                        Dlaczego to, że leczy się na cukrzyce od wielu lat ma spowodować, że "nie ma
                        mowy o opóźnieniu" diagnostyki bólu kończyn dolnych? Gdzie tu logika?
                        Co z opisana powyżej sytuacją, w której hipotetyczną przyczyną bólu kończyn jest
                        np ostre niedokrwienie albo zakrzepica żył głębokich, które wymagają pilnej
                        hospitalizacji? Czy wtedy czekanie przez tydzień (optymistycznie) na wizytę u
                        diabetologa nie opóźni diagnostyki i leczenia?


                        widzisz, moje podejrzenia poszly w dobrym kierunku - autorka watku jak sie okazuje ma chorobe metaboliczna,
                        bole nog wiec na 99% maja z tym zwiazek a w/g mnie z cukrzyca. ale mniejsza tym. dlatego wlasnie diabetolog, pod ktorego opieka musi byc od wielu lat skoro od wielu lat sie leczy, jest najlpeiej zorientowana co iajk szybko wiec sie zorientuje czy bole nog maja zwiazek z cukrzyca - a to jest wazne ze wzgledu na mozliwsc infekcji i w rezultacie amputacji konczyny lub jej czesci.
                        i moze pacjneta natychmiast skierowac gdzie trzeba.
                        poza tym nie przesadzaj w pilnych przypadkach pacjnet nie musi dlugo czekac.

                        i wiez nie rozszmieszaj mnie- ja na wizyte u lekarza rodzinnego tez czekam czasem tydzien. ale moze w PL jest pod tym wzgledem lepiej, nie wiem.

                        . Chociaż na pewno lekarz rodzinny zna się mnie
                        > j
                        > na cukrzycy niż diabetolog, może przeprowadzić taką samą, albo i lepsza
                        > diagnostykę różnicową bólu kończyn dolnych.
                        Nie ma czegoś takiego, jak "lekarz ogólny"


                        Jest cos takiego jak lekarz ogolny - to jest lekarz pierwszego kontaktu czyli wlasnie lekarz rodzinny. chodzi o to ze jak juz pisalam sto razy posiada wiedze ze wszystkiego po trochu ale z niczego szeroko, nie mowie ze to nazwa specjalizacji. boszszsz

                        jak sie zna mniej na cukrzycy to z pewnoscia nie przeprowadzi lepszej diagnostyki chorob nog z powodu cukrzycy.
                        poza tym, specjalisci to nie bezradne pedraki jesli chodzi o schorzenia spoza ich specjalizacji.
                        wrecz przeciwnie wlasnie doskonale wiedza jakie inne schorzenia czesto ze soba wystepuja. lub sa podobne.

                        > Szkoda mojego czasu i wiedzy na wymianę zdań na takim poziomie.
                        > Z mojej strony EOT.


                        wrecz odwrotnie- na powtarzanie ci w kolko tego samego i tlumaczenia rzeczy oczywistych SZKODA MOJEGO.

                        Minnie
                        • franc_tireur Re: Cukrzyca... 17.01.10, 12:49
                          Naprawdę szkoda wysiłku, bo jesteś najwyraźniej jedną z tych osób, która
                          kłóciłaby się długo i wytrwale z Kopernikiem o to, że Słoce jednak okrąża
                          Ziemię. Dodatkowo używając tak rozczulającej argumentacji, jak ta:

                          > widzisz, moje podejrzenia poszly w dobrym kierunku - autorka watku jak sie okaz
                          > uje ma chorobe metaboliczna,
                          > bole nog wiec na 99% maja z tym zwiazek a w/g mnie z cukrzyca.

                          myląc przy tym autorkę wątku z osobą o nicku bagarmosen albo tłumacząc mi, że
                          lekarz rodzinny to ktoś "po prostu troszeczke wiecej niz lekarz OGOLNY", który
                          to lekarz ogólny (w Polsce nie ma czegoś takiego)"to jest lekarz pierwszego
                          kontaktu czyli w
                          > lasnie lekarz rodzinny".
                          Trzeba przyznać - to dobre :D

                          Odzywam się wobec tego raz jeszcze, żeby ktoś czytający Twoje wywody nie
                          pomyślał, że zespół metaboliczny (nie "chorobę metaboliczną" - nie ma czegoś
                          takiego) tłumaczy bóle kończyn dolnych u każdego cukrzyka z zespołem
                          metabolicznym, bo to jakaś większa bzdura.
                          • minniemouse Re: Cukrzyca... 18.01.10, 01:09
                            (w Polsce nie ma czegoś takiego)"

                            wiesz jak czytam twoje posty to mam wrazenie ze masz pelno w gaciach, stad ten
                            pelen patosu ton :)

                            W Polsce owszem nie ma juz lekarza ogolnego ale kiedys byl wyobraz sobie.
                            w dzisiejszej Polsce teraz jest specjalizacja lekarz rodzinny ktory jakby nie
                            bylo jest lekarzem pierwszego kontaktu.

                            > Odzywam się wobec tego raz jeszcze, żeby ktoś czytający Twoje wywody nie
                            > pomyślał, że zespół metaboliczny (nie "chorobę metaboliczną" - nie ma czegoś
                            > takiego) tłumaczy bóle kończyn dolnych u każdego cukrzyka z zespołem
                            > metabolicznym, bo to jakaś większa bzdura.


                            nie tlumaczy u kazdego, oczywscie, ale moze tlumaczyc, naucz sie
                            wreszcie czytac ze zrozumieniem
                            .
                            rowniez wyluzuj juz i pozwol na oczywiste pomylki wynikajace z roztrargnienia
                            jak np pomylenie autorki z bagarmosen - ale jakby nie bylo zgadza sie ze autorka
                            choruje na cukrzyce wiele lat i dostala boli nog. dwa,
                            pomylenie zespolu z choroba - rowniez przez roztragnienie, tym bardziej ze
                            nazwa przewija sie kilkakrotnie. czepialstwo charakaterystyczne dla tych co
                            wlasciwie nie maja powazniejszych argumentow.

                            a tobie sugeruje zebys wyjela juz ten kij z tylka.
                            zobaczysz jak ci ulzy :)


                            Minnie
        • franc_tireur Re: Cukrzyca... 16.01.10, 10:22
          > Niby czemu? Skąd pewność, że bóle nóg mają związek z cukrzycą?
          >
          > a dlaczego w ogole musi miec?


          Dlatego, że wizyta z każdym nowym objawem u wąskiego specjalisty powoduje, że
          ludzie naprawdę potrzebujący tej wizyty muszą na nią czekać po kilka miesięcy.

          > po prostu, jesli ktos ma przewlekla chorobe to zawsze jest podejrzenie ze moga
          > to byc komplikacje od tej wlasnie choroby,
          > i zwykle tak jest. i najpierw powinno sie upewnic ze to nie sa komplikacje od
          > cukrzycy ktore moga byc niebezpieczne. a na tym najlepiej sie zna lekarz prowad
          > zacy, w tym wypadku diabetolog ktory w razie czego skieruje do nastepnego.

          A jeżeli ktoś choruje na 3 przewlekłe choroby, powinien odwiedzać 3 specjalistów
          w związku z każdym nowym objawem? Po to są lekarze rodzinni, żeby postawili
          wstępną (a czasem ostateczną) diagnozę, zaordynowali badania, wdrożyli wstępne
          leczenie i ocenili, czy i jakiego wąskiego specjalisty potrzebuje pacjent.
          • minniemouse Re: Cukrzyca... 16.01.10, 12:03
            Dlatego, że wizyta z każdym nowym objawem u wąskiego specjalisty powoduje, że
            ludzie naprawdę potrzebujący tej wizyty muszą na nią czekać po kilka miesięcy.


            a, i jeszcze jedno - nie zrozumialas mnie - bole nog nie musza w ogole miec zwiazku z cukrzyca,

            ale poniewaz mamy do czynienia z cukrzyca od wielu lat to bardzo wazne jest aby ustalic czy bole sa czy nie sa od tego.
            diabetolog po obejrzeniu pacjentki nie bedzie mial problemu zeby ja odeslac w odpowiednie miejsce - np., do lekarza rodzinnego...
            osobiscie podejrzewam ze nawet potrafilby od razu wyslac do odpowiedniego specjalisty, hmm.
            [i]




            Minnie
            • franc_tireur Re: Cukrzyca... 16.01.10, 12:17
              Na ten post już właściwie odpowiedziałam powyżej.
              Droga od wąskiego specjalisty do lekarza rodzinnego jest stawianiem diagnostyki
              na głowie. Nie wiem doprawdy, do czego to porównać - to jakby jechać z zepsutym
              szwajcarskim zegarkiem do Szwajcarii, kiedy być może trzeba tylko wymienić
              baterię u zegarmistrza na rogu.
    • bagarmosen Re: Cukrzyca... 16.01.10, 11:31
      cukrzyca samodzielnie NIGDY nie wystepuje!(mam na mysli II
      typu) prawidlowa nazwa ZESPOL METABOLICZNY.JESTEM
      cukrzykiem od 3 lat -wiec wiem co mowie .U mnie jest
      powiazane z cukrzyca to : nadcisnienie ,arytmia serca,oraz nogi
      popuchniete jak balony i hustawka (raz szczupla raz gruba)
      miazdzyca lub zagrozenie zakrzepica ,lydki tak bola ,ze
      chodzic nie mozna i dziedziczenie chorob sie klania!!Moja
      doktor diabetolog wyregulowala tak mi cukry ,ze utrzymuja
      sie max 130 ale im dalej w las :))) tym gorzej -teraz
      mam ogromny problem z dretwieniem rak (nawet kubka nie moge
      utrzymac) jednym slowem --rozsypuje sie jak pudelko z kart.
      • minniemouse Re: Cukrzyca... 16.01.10, 12:11
        e .U mnie jest
        powiazane z cukrzyca to : nadcisnienie ,arytmia serca,oraz nogi
        popuchniete jak balony
        i hustawka (raz szczupla raz gruba)...



        czyli jednak mialam racje ze problemy z nogami mozesz miec od od cukrzycy.
        no ale do jakiego lekarza isc- nie wiadomo... hmm

        Minnie
        • franc_tireur Re: Cukrzyca... 16.01.10, 12:26
          Tak, tak, Minnie, miałaś rację. Bo któryś z uczestników forum napisał, że
          choruje na cukrzycę oraz ma obrzęknięte nogi, wobec czego bolące nogi
          założyciela wątku na pewno maja związek z cukrzycą.

          Tak z czystej ciekawości - gdyby wątek dotyczył nowotworu i ktoś by napisał, że
          jest posiadaczem nowotworu i cukrzycy, też uznałabyś to za potwierdzenie tezy,
          że nowotwór jest powikłaniem cukrzycy i powinien być leczony przez diabetologa?
          • minniemouse Re: Cukrzyca... 16.01.10, 12:49
            Bo któryś z uczestników forum napisał, że
            > choruje na cukrzycę oraz ma obrzęknięte nogi, wobec czego bolące nogi
            > założyciela wątku na pewno maja związek z cukrzycą.


            nie, no! jezus chrystus, dyskutuje z idiotka. napisalam przeciez ze
            "mozesz miec od od cukrzycy" nie ze NA PEWNO.


            > Tak z czystej ciekawości - gdyby wątek dotyczył nowotworu i ktoś by napisał, że
            > jest posiadaczem nowotworu i cukrzycy, też uznałabyś to za potwierdzenie tezy,
            > że nowotwór jest powikłaniem cukrzycy i powinien być leczony przez diabetologa?


            tak z czystej ciekawosci - cierpisz na nadmiar wyobrazni?


            Minnie
        • franc_tireur Re: Cukrzyca... 16.01.10, 14:38
          1. Nie krzycz.
          2. Wiem co to cukrzyca i co to zespół metaboliczny. Te pojęcia nie są
          jednoznaczne. Można mieć cukrzycę, nawet typu 2, i nie mieć zespołu
          metabolicznego. Można też mieć zespół metaboliczny nie będąc cukrzykiem.
      • minniemouse Re: Cukrzyca... 17.01.10, 02:13
        jak zwal tak zwal!!!!!!!!!!! chory!!!!!!!!!!!! tak naprawde chcialabym
        spotkac kogos kto ma tylko CUKRZYCE :)))


        wlasnie, nie krzycz. wyzywasz mnie od przemadrzalych dupkow a sama nawet nie
        wiesz dokladnie co i jak z twoimi chorobami.
        otoz zespol metaboliczny to jedno a cukrzyca to drugie. i tak, cukrzyca
        wystepuje sama bez zespolu metabolicznego nawet ta typu 2.
        a ze akurat tak nie jest u ciebie to nie znaczy ze tak jest u kazdego.
        przykro mi ze cierpisz.

        no ale najciekawsze: to w koncu do jakiego lekarza poszlas????
        bo w gruncie rzeczy to wszystko jedno do jakiego byle lekarza.
        na pewno siedzenie na forum i pytanie o zdanie ludzi ktorzy o tobie nie maja
        pojecia to ostatnia przydatna rzecz...

        Minnie
    • bagarmosen Re: Cukrzyca... 17.01.10, 07:57
      nie krzycze ,duzych liter uzylam aby zaakcentowac cukrzyce.ja osobiscie
      mam zespol metaboliczny , jestem pod opieka diabetologa ,nawet gdy
      jestem u innego specjalisty _____zawsze konsultuje to z diabetologiem i
      jak narazie zle na tym nie wychodze. Nie mam stopy cukrzycowej ale
      jak napisalam wyzej.Dwa razy w roku przyjmuje serie lekow o nazwie
      Vessal Due F i nogi mam szczuple i lydki nie bola., po polskich
      odpowiednikach takich efektow nie ma! Raz przyjelam Agapurin - mialam
      wrazenie jakby ktos wyrywal mi zyly z nog - od tamtej wole zaplacil
      300-400 zl dwa razy do roku ale sa efekty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka