Dodaj do ulubionych

wędrujące jądra

IP: *.bpl.vectranet.pl / 80.51.249.* 05.02.04, 21:42
Zaczęłam się bardzo niepokoić(chyba trochę za późno) dolegliwością swojego
9 - letniego synka. Bardzo często a właściwie prawie zawsze nie ma jaderek w
mosznie! Wybieram sie do lekarza ale zanim pójdę chciałabym aby ktos z Was
podzielił się wiadomściami lub doświadczeniami w tym temacie. Moja spóźniona
reakcja na problem ma swoją uzasadnioną przyczynę - synek moczył się w nocy
od urodzenia do niedawna. Na przestrzeni kilku lat przeszedł sporo różnych
badań mających na celu wykluczenie fizjologicznych przyczyn moczenia nocnego
i nigdy nikt z lekarzy nie zwrócił uwagi na te "brakujące" jądra...
Badania nie wykazały też żadnych innych nieprawidłowości. Na szczęście
moczenie to temat juz przeszły ale teraz nowy problem nie daje mi spokoju.
Odezwijcie się jeśli coś na ten temat wiecie. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 7pauli888 Re: wędrujące jądra 11.05.13, 14:33
      Witam, mam ten sam problem u mojego 9 latka i niepokoję się. Jedno jądro zazwyczaj jest w mosznie, jednak czasem ucieka do kanału pachwinowego np. podczas kąpieli, drugie zaś jest w kanale pachwinowym i skierowano nas na operację tylko tego drugiego. Proszę o informację jak zakończyła się sprawa z jądrami Pani syna i jak jest z płodnością. Może na mojego maila asaiabora@wp.pl
    • calaviolina Re: wędrujące jądra 11.05.13, 19:40
      nie ma powodu się niepokoić, ale uważam że trochę pózno zajęłaś się tym problemem.
      Mój syn miał również podobny problem, byłam z nim u lekarza w wieku ok. 3 lat. Okazało się, że żadna operacja nie jest potrzebna, wystarczyły zastrzyki hormonalne i jądro pięknie zeszło i już nigdy więcej nie uciekało. Zbyt długie przebywanie jądra w jamie brzusznej grozi póżniejszymi problemami z płodnością, ponieważ jest tam za wysoka temperatura .
      Więc jak najszybciej z dzieckiem do specjalisty.
      • goodman41 Re: wędrujące jądra 12.05.13, 21:28
        calaviolina napisała:
        " nie ma powodu się niepokoić, ale uważam że trochę pózno zajęłaś się tym problemem."

        Za to sa odpowiedzialni konowaly-specjalisci. Zaden z nich nie uswiadomil matki o takiej mozliwosci u dziecka, ani sam nie sprawdzil. Z pewnoscia dziecko w przciagu 9 lat bylo u lekarza kilka razy. I niech sie lekarze nie dziwia, ze ich sie nazywa konowalami. W pogoni za kasa zasluzyli sobie na to.
        A takiemu konowalowi-pediatrze powinno usunac jadra, aby zapamietal na cale zycie jak nalezy badac dzieci.
        • calaviolina Re: wędrujące jądra 13.05.13, 19:43
          mogę się z Tobą zgodzić częściowo; lekarze to jedna bajka i pewnie jak piszesz część jest konowałów, bo taki problem powinien wyjść przy bilansie n-latla, natomiast nie zwalnia to rodziców z konieczności obserwacji rozwoju dziecka podpartej fachową literaturą. Ja ten problem zauważyłam sama, bo w jakiejś książce wyczytałam, że należy po kąpieli badać jądra, czy są obydwa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka