Dodaj do ulubionych

Do Doki-ego pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 17:49
Witam ponownie
W związku z pogorszeniem stanu u taty po niedrożności jelit, gdyż pojawiła
się- gorączka i wzdęcie brzucha proszę o pomoc. Chciałabym skonsultować
przypadek taty z jakimś dobrym!!! specjalistą w tej dziedzinie. Czy mógłby
Pan polecić jakiegoś lekarza(również odpłatnie), a może szpital. Czy można
się z Panem skontaktować telefonicznie.

Poniżej opisuję co działo się po operacji wykonanej 14.03, polegającej na
usunięciu skrętu esicy, wydrenowaniu i usunięciu wyrostka.
W dniu 17.03 (tj. od 4 doby po operacji niedrożności j.)utrzymuje się b.
wysoka gorączka tzn od 38 trzy dni temu do 39 dzisiaj rano. Dwa dni temu
podano amoksycylinę oprócz tego od dwóch dni była dieta kleikowa.
Z wykonanego w dniu wczorajszym rtg płuc wynika zapalenie płuc. Dziś rano
też po raz pierwszy od operacji pojawiło się wzdęcie po lewej stronie. W
związku z tym lekarz zalecił ponowne włączenie kroplówek, zastrzyki
na ''penetrację jelit'' i zmianę antybiotyku z amoksycyliny na gentamycynę
(prawdopodobnie też w związku z wynikiem posiewu z operacji-niestety nie wiem
co wychodowano).

Co Pan o tym sądzi, jakie rokowania????? Jakie bakterie daja szansę na
wyleczenie a jakie nie.
Czy tata z tego wyjdzie?


...Ojca kocham nad życie i niech Pan mnie źle nie zrozumie zrobiłabym
wszystko żeby go uratować (nie istotne pieniądze). Ma dopiero 66l.. w
kwietniu ma zostać dziadkiem (jestem w 8 m-cu ciąży).

Będę wdzięczna za zrozumienie i pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: agaa5 Re: Do Doki-ego pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 17:55
      Jeszcze jedno czy zastosowana gentamecyna to wg Pana skuteczny i wystarczający
      antybiotyk.
      Pozdrawiam AgnieszkaK
    • Gość: Doki Re: Do Doki-ego pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.03.04, 19:30
      Na pierwsza czesc pytania nie bede mogl dobrze odpowiedziec. Chyba forumowicze z
      Warszawy wiedza lepiej do kogo lepiej pojsc po konsultacje. Poniewaz mieszkam
      poza Polska, rozmowa telefoniczna bedzie dosc droga, a przyniesie pewnie
      niewiele wiecej niz moje uwagi, ktore umieszcze tutaj.

      Zapalenie pluc jest dosc czestym powiklaniem pooperacyjnym, zwlaszcza po pilnych
      operacjach brzucha. Czy Pani Ojciec pali? Jesli tak- ile dziennie i od ilu lat?
      Czy jest otyly? Czy np nie zachlysnal sie wymiocinami jeszcze przed operacja?
      Czy mial znieczulenie zewnatrzoponowe?

      Z jelitami bylo juz niezle (i pacjent zaczal jesc), ale znowu sa oznaki
      niedroznosci (tym razem niekoniecznie mechanicznej). Goraczka, wzdecie- trzeba
      by poszukac, czy w brzuchu nadal wszystko w porzadku. Np tomokomputer,
      ewentualnie nawet otworzyc brzuch po raz drugi i zajrzec. Byc moze jednak cos
      nie tak z ukrwieniem jakiejs czesci jelita, albo jest nieszczelny szew na
      jelicie (wiem, ze nie robiono zespolenia, ale jednak jakos to jelito zdrenowano,
      wiec musialo otwierac jelito).

      Co do doboru antybiotyku: prawdopodobnie oparto sie na posiewie. Byc moze w
      Polsce jest tak, ze stosuje sie gentamycyne bez polaczenia z innym
      antybiotykiem, ale co kraj to metoda, wiec nie krytykuje nie znajac szczegolow.

      Rokowanie nadal jest niepewne. Jesli objawy niedroznosci sa tylko reakcja na
      zapalenie pluc, to wyleczenie zapalenia pluc zalatwi problem. Rozumiem, ze Pani
      Ojciec nie lezy na Intensywnej Terapii i oddycha samodzielnie. To juz niezle.
      Zapalenie pluc z niewydolnoscia oddechowa wymagajaca oddechu wspomaganego ma
      smiertelnosc ok. 30% (bardzo zgrubny szacunek, ktory trzeba interpretowac z duza
      ostroznoscia), bez niewydolnosci oczywiscie nizsza, tak wiec nie jest jeszcze
      tak tragicznie.
      Jesli natomiast to zapalenie pluc jest wyrazem czegos, co sie rozwija w brzuchu,
      a i tak byc moze, to jest troche gorzej i potrzebny bedzie sprawny chirurg.Ale
      nadal jest tak, ze Pani Ojciec ma jeszcze sporo szans nacieszyc sie wnukami.

      Niech Jego lekarze biora sie do badania. Prosze ich popytac, co oni sadza, jak
      to widza, na jakiej podstawie.
    • Gość: mała Re: Do Doki-ego pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.olsztyn.pl 20.03.04, 19:49
      Do tego wszystkiego co napisał Doki pragnę dodać, że zapaleniu płuc po zabiegu
      mogła sprzyjać nieprawidłowa pielęgnacja pacjenta. Po takiej operacji ważne
      jest aby pacjenta szybko uruchomić i pilnować aby często zmieniał pozycję w
      łóżku i nie leżał tylko na plecach bo to sprzyja zapaleniu płuc. Powinien być
      kilka razy dziennie oklepywany i powinien mieć tzw. gimnastykę oddechową czyli
      być pouczony, że co jakiś czas musi głęboko nabierać powietrza i wydychać je do
      końca, dobre jest też dmuchanie do butelki napełnionej wodą przez rurkę.
      Sprzyja to lepszemu rozprężeniu płuc. Dobre też mogą być inhalacje, które
      powodują rozrzedzenie wydzieliny i łatwiejsze odkrztuszanie. Po takich
      operacjach z powodu bólu brzucha pacjenci mają tendencję do ograniczania ruchu
      i płytkiego oddychania, dlatego ważna jest prowadzona prawidłowo terapia
      p/bólowa. Wszystko to powinny wiedzieć i robić pielęgniarki. W każdym razie nie
      pozwalaj tacie leżeć tylko na wznak no i pilnuj tych wszystkich spraw. Może
      celowa byłaby konsultacja internisty bo wiem z doświadczenia, że chirurdzy nie
      bardzo lubią zajmować się sprawami nie związanymi z zabiegami operacyjnymi.
      Internista może poprowadzić lepiej leczenie zapalenia płuc.
    • Gość: agaa5 Re: Do Doki-ego pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 21:32
      Dziękuję serdecznie za odpowiedzi.Szukam w nich rady ale i jakiejś nadziei,
      jako że lekarz prowadzący nie potrafi jej okazać (szczególnie dziś). Może też
      nie chce straszyć dlatego odpowiada wymijająco. Ale ja to rozumiem -jego
      zadanie polega na operowaniu nie udzielaniu tysięcznych informacji.

      Do Dokiego.
      Zapalenie pluc jest dosc czestym powiklaniem pooperacyjnym, zwlaszcza po pilnych
      operacjach brzucha. Czy Pani Ojciec pali? Jesli tak- ile dziennie i od ilu lat?
      Czy jest otyly? Czy np nie zachlysnal sie wymiocinami jeszcze przed operacja?
      Czy mial znieczulenie zewnatrzoponowe?

      Odnośnie palenia. Tata palił przez ok 40 lat duże ilości papierosów. Obecnie
      nie pali z 5 lat. Jest szczupły waży ok 75kg na 172cm wzrostu.
      Co do znieczulenia do operacji miał narkozę, chyba niezbyt dużą dawkę, bo
      operacja trwała tylko 1,5h (nie był nawet specjalnie zmieniony na twarzy po
      narkozie).


      Z jelitami bylo juz niezle (i pacjent zaczal jesc), ale znowu sa oznaki
      niedroznosci (tym razem niekoniecznie mechanicznej). Goraczka, wzdecie- trzeba
      by poszukac, czy w brzuchu nadal wszystko w porzadku. Np tomokomputer,
      ewentualnie nawet otworzyc brzuch po raz drugi i zajrzec.

      Z jelitami było dobrze do dzisiejszego porannego badania .Z tego co wiem
      wczorajszy rtg brzucha nie wykazał nic niepokojącego, natomiast wzdęcia po
      lewej stronie ujawnił lekarz przy dzisiejszym badaniu brzucha.

      Co do doboru antybiotyku: oparto sie m.in. na posiewie i wynikach rtg płuc.
      Tata dostaje dożylnie gentamycynę od wczoraj wieczorem (łącznie 2 dawki) .Zdaje
      się, że lekarz mówił o wykrytych w posiewie bakteriach tlenowych ale nie wiem
      jakie dokładnie.
      Temp rano była 39 teraz na wieczór 38,2. Lekarz mówił że do 48h powinna spaść.
      Nie wiem czy antybiotyk jest z czymś łączony. A z czym być powinien???



      Jesli natomiast to zapalenie pluc jest wyrazem czegos, co sie rozwija w brzuchu,
      a i tak byc moze, to jest troche gorzej i potrzebny bedzie sprawny chirurg.
      Niech Jego lekarze biora sie do badania.

      Jakie badania Pan miał na myśli oprócz standardowego ''poprzez ucisk''????




      Do Małej. Rzeczywiście tuż po operacji tata leżał przez bodajże 3 dni na
      plecach. Raz, że bolała go rana, dwa był stale pod kroplówkami. Od dwóch dni
      już chodzi, jest też oklepywany. Od jutra spróbujemy z gimnastyką oddechową.
      Co do internisty. Tata dostał antybiotyk, który m.in. ma zwalczać zapalenie
      płuc.


      Dziękuję za pomoc. Jak pisałam wcześniej w szpitalu jest młyn na chirurgii więc
      lekarze nie b. mają czas na rozmowę, dwa lekarz prowadzący niechętnie udziela
      informacji. Nie wiem może nie chce straszyć, ale efekt jest przeciwny
      bo ''wyobraźnia'' pracuje.
      Agnieszka K.
      • Gość: Doki niedroznosc raz jeszcze IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.03.04, 21:42
        Piszac o znieczuleniu: domyslam sie, ze mial narkoze. Choc teoretycznie (i
        praktycznie tez) operacja na brzuchu jest mozliwa w znieczuleniu regionalnym, to
        nie jest to dla pacjenta wygodne ani przyjemne. Ale to prawda, co napisala mala
        o plytkim oddychaniu z powodu bolu. Dlatego czesto zaklada sie zewnatrzoponowe,
        by zapewnic dobre leczenie przeciwbolowe po operacji. To zmniejsza ilosc
        powiklan plucnych, a i pacjent jest bardziej zadowolony, jak go nie boli i nawet
        szybciej idzie do domu. My to stosujemy rutynowo, w 100% planowych zabiegow. To
        nie byl zabieg planowy, dlatego pytalem.

        > Nie wiem czy antybiotyk jest z czymś łączony. A z czym być powinien???

        Z jakims innym antybiotykiem, zaleznie od wynikow posiewu. Nie potrafie teraz na
        poczekaniu wymyslic zadnego zapalenia pluc, ktore bym leczyl genta w
        monoterapii. Ale powtarzam, schematy leczenia sa opracowywane dla danego
        szpitala, wiec az tak bardzo zdziwiony nie jestem.

        > Jakie badania Pan miał na myśli oprócz standardowego ''poprzez ucisk''????

        Tomografie komputerowa.
        • Gość: agaa5 Re: niedroznosc raz jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 21:51
          Niestety w Polsce do takich operacji standardowo stosuje się narkozę.
          >
          > > Nie wiem czy antybiotyk jest z czymś łączony. A z czym być powinien???
          >
          > Z jakims innym antybiotykiem, zaleznie od wynikow posiewu.
          Czyli sama gentamycyna na owe bakterie z posiewu (+zapalenie płuc)to za mało????
          Jutro zapytam się o ten dodatkowy antybiotyk.
          Czy o ile zrozumiałam na zapalenie płuc gentamycyna jest nieskuteczna??
          >
          > > Jakie badania Pan miał na myśli oprócz standardowego ''poprzez ucisk''????
          >
          > Tomografie komputerowa.
          Z tym może być problem, bo z tego co widzę szpital oszczędza na wszystkim.
          Taka polska rzeczywistość. Nie żałują za to na rtg-y. Rtg nie wykaże zmian???
          Pozdrawiam A.K


          • Gość: agaa5 Re: niedroznosc raz jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 21:57
            Czy gdyby spadła temperatura to zagrożenie zniknie czy dalej mogą być schody.
            Przyznam się, że od kilku dni są stale wahania co do stanu zdrowia taty.
            Jednego dnia nadzieja, drugiego skrajny brak (jak to lekarz określi jest
            źle).Początkowo wydawało mi się, że operacja rozwiąże problem ale jak widzę to
            dopero początek leczenia i o niczym nie przesądza.
            Jak w podobnych przypadkach, ujmijmy to takimi powikłaniami długo trwa leczenie
            (dwa tyg, m-c) i jakie są rokowania.



            • Gość: Doki Re: niedroznosc raz jeszcze IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.03.04, 22:12
              > Początkowo wydawało mi się, że operacja rozwiąże problem ale jak widzę to
              > dopero początek leczenia i o niczym nie przesądza.

              Tak jest zawsze. Dlatego wlasnie nie jest sukcesem, ze pacjent przezyl operacje,
              ale ze poszedl do domu.

              Odetchniesz z ulga, gdy twoj Ojciec wstanie z lozka, siadzie przy stole i zje
              kanapke.

              Spadek temperatury to zwykle oznaka tego, ze organizm poradzil sobie z infekcja
              i "wychodzi na prosta". We krwi pomaga sledzic te zmiany poziom CRP. Wysokie, a
              zwlaszcza szybko rosnace CRP- cos sie swieci. Jesli CRP spada- jestesmy na
              dobrej drodze.

              Jesli od teraz wszystko pojdzie gladko, to moment wypisu tak bardzo sie nie
              opozni (moze o tydzien), ale rekonwalescencja bedzie dluzsza, bo chory wyjdzie
              bardziej oslabiony. Na szczescie idzie wiosna, idealny moment, by stopniowo
              zazywac ruchu na swiezym powietrzu, swiezych warzyw i owocow i powolutku dojsc
              do siebie.
              • Gość: agaa5 Re: niedroznosc raz jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.04, 08:33
                > Spadek temperatury to zwykle oznaka tego, ze organizm poradzil sobie z
                infekcja> i "wychodzi na prosta".

                Jaka temperatura byłaby oznaka powrotu do zdrowia. W tej chwili po rannym
                mierzeniu jest 37,4 (tak jak pisałam po 3 dawkach gentamycyny).
                We krwi pomaga sledzic te zmiany poziom CRP. Wysokie, a
                > zwlaszcza szybko rosnace CRP- cos sie swieci. Jesli CRP spada- jestesmy na
                > dobrej drodze.

                Co to jest CRP???

                >
                > Jesli od teraz wszystko pojdzie gladko ... ma Pan na myśli brak wzdęć i
                spadek temperatury poniżej 37st ??
                Pozdrawiam A.K

                • Gość: Doki Re: niedroznosc raz jeszcze IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.03.04, 08:57
                  > Jaka temperatura byłaby oznaka powrotu do zdrowia.

                  Nie bezwzgledna wartosc temperatury jest istotna, ale jej przebieg i
                  utrzymywanie sie na niskiej wartosci. Jak juz wczesniej pisalem, nie trzeba az
                  tak przejmowac sie zwyzkami teperatury. 39 to nie jest bardzo wysoka goraczka, a
                  38 to wcale jeszcze nie jest goraczka. 37.4 po takim zabiegu to wlasciwie norma.µ

                  > Co to jest CRP???

                  Bialko C- reaktywne, oznaczane w surowicy krwi. Ten temat juz byl wielokrotnie
                  walkowany na forum.

                  > Jesli od teraz wszystko pojdzie gladko ... ma Pan na myśli brak wzdęć i
                  > spadek temperatury poniżej 37st ??

                  Mam na mysli brak dalszych powiklan.
                  • Gość: agaa5 Re: niedroznosc raz jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.04, 10:51
                    Dziękuję za informacje
                    Codziennie jestem w szpitalu i mam nadzieję, że uda się opanować chorobę.
                    Gdyby coś się działo niepojącego to będę się jeszcze odzywać. Na razie jak
                    rozumiem najważniejsze opanowanie infekcji i zbicie gorączki jakakolwiek by nie
                    była przyczyna.
                    Pozdrawiam ciepło Agnieszka K.
          • Gość: Doki Re: niedroznosc raz jeszcze IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.03.04, 22:01
            Wszedzie standardowo stosuje sie narkoze. Chodzi o to, czy stosuje sie cos
            jeszcze razem z narkoza. Widac nie.

            > Czyli sama gentamycyna na owe bakterie z posiewu (+zapalenie płuc)to za mało???
            > Czy o ile zrozumiałam na zapalenie płuc gentamycyna jest nieskuteczna??

            Gentamycyna ma te przykra wlasciwosc, ze jest toksyczna dla nerek (a takze ucha
            wewnetrznego). Te toksyczne efekty zaczynaja sie pojawiac juz tak gdzies po
            tygodniu podawania i mozna sie ich spodziewac u czlowieka, ktory latwo sie
            odwadnia (goraczka) i w dodatku cos dzieje sie w jego brzuchu (zwiekszone
            cisnienie srodbrzuszne, ale to juz specjalistyczne zawilosci). Poniewaz w
            zapaleniu pluc czas leczenia antybiotykami to co najmniej tydzien, zwykle jakies
            10 dni, to leczenie skojarzone betalaktamem (jakas pochodna penicyliny na
            przyklad) z genta pozwoli ograniczyc okres podawania genty do np pierwszych 5
            dni. Poza tym sa kombinacje antybiotykow, w ktorych dzialaja one
            synergistycznie, tzn efekt kombinacji dwoch antybiotykow jest wiekszy od sumy
            efektow kazdego z nich.
            Nie wynika z tego ze sama genta to za malo ani ze na pewno bedzie nieskuteczna.
            Ale podac sama gente wydaje mi sie nieoptymalne.

            Rtg nie wykaże zmian???

            Nie te, ktorych szukamy. Pokaze rozdete jelito (a to juz wiemy). Pokaze
            powietrze w brzuchu (bo brzuch byl niedawno otwarty). Nie pokaze zgromadzen
            plynu miedzy jelitami (a to moze byc ropa). A wlasnie: jak brzuch jest w tej
            chwili drenowany?
            • Gość: agaa5 Re: niedroznosc raz jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 22:28
              > Rtg nie wykaże zmian???
              >
              > Nie te, ktorych szukamy. Pokaze rozdete jelito (a to juz wiemy). Pokaze
              > powietrze w brzuchu (bo brzuch byl niedawno otwarty). Nie pokaze zgromadzen
              > plynu miedzy jelitami (a to moze byc ropa). A wlasnie: jak brzuch jest w tej
              > chwili drenowany?
              Tata dostał zastrzyki na penetrację, po których dziś cały dzień się wypróżniał.
              Więcej nie wiem. Zadnych drenów nie ma podłączonych (jeśli o to chodzi).

            • wedrowiec2 Re: niedroznosc raz jeszcze 20.03.04, 22:31
              W Polsce też, równocześnie z "klasycznym" znieczuleniem stosuje się
              znieczulenie zewnatrzoponowe, ale pacjenci nie zawsze zdają sobie z tego sprawę
              (nie kojarzą nazwy).
    • Gość: mała Re: Do Doki-ego pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.olsztyn.pl 20.03.04, 21:58
      Pisząc o interniście miałam na mysli, że może jeszcze są potrzebne jakies leki
      wspomagające np. Euphylina jeżeli są duszności albo leki rozrzedzające
      wydzielinę w oskrzelach a tym samym ułatwiajace odkrztuszanie, ale byc może nie
      ma takiej potrzeby i sam antybiotyk wystarczy.
      Co do informacji to teoretycznie rzecz ujmując pacjent ma prawo do
      wszechstronnej informacji na temat stanu zdrowia, leczenia i rokowań. Tak jest
      zapisane w prawach pacjenta i nie jest to łaska. Wiem jednak, że teoria sobie a
      praktyka sobie, jednak powinnaś dotąd pytać aż wszystko zrozumiesz chociaż
      takie osoby nie są przychylnie traktowane (najczęściej) w naszym systemie.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Doki Re: Do Doki-ego pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.03.04, 22:05
        Euphyllina jest nieskuteczna i wlasciwie juz sie jej nie stosuje. Moze czasem w
        akcie rozpaczy, ale na pewno nie systematycznie. Juz predzej aerozole z
        rozszerzczami oskrzeli, czasem z mistabronem.
    • Gość: mała Re: Do Doki-ego pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.olsztyn.pl 20.03.04, 22:24
      Pewnie masz rację ale tu gdzie jestem jeszcze się stosuje. No ale człowiek uczy
      się przez całe zycie. Niestety nasze standarty a właściwie ich brak różnią się
      od waszych to wiem śledząc FZ. Gdybyś zobaczył jak może przebiegać znieczulenie
      ogólne w XXI w. byłbyś zdziwiony. Teoria sobie a praktyka sobie, szczególnie
      gdy szef jest starej daty i nawet gdy młodsi przyjeżdżają ze szkoleń to trudno
      im wprowadzać nowe zwyczaje bez akceptacji szefa. 100% znieczuleń
      zewnątrzoponowych po planowych zabiegach, zapomnij. Jeszcze dużo wody upłynie
      zanim będzie normalnie ale mam nadzieję, że w końcu będzie. Chociaż gdybym
      miała o 10 lat mniej lub gdyby moja sytuacja materialna była zła to już by mnie
      tu nie było.
      Pozdrawiam :))
      • Gość: Hanka Re: Do DOKI IP: *.ip-pluggen.com 21.03.04, 12:44
        No nareszcie uslyszalam cos sensownego na temat temperatury!
        Mieszkam zagranica i kiedy opowiadam ze gdy dziecko ma 39 C przy przeziebieniu
        czy tak "bez powodu", to pielegniarka dyzurna nawet nie chce rozmawiac, a
        jeszcze mniej zapisac do lekarza, to mi w Polsce nie wierza!!!
        Kaze dac dziecku duzo pic, nie przegrzewac i... zadzwonic za 3 dni jak sie
        stan nie polepszy. Aha, mozna dawac Alvedon na spadek temperatury.

        Moje dziecko mialo roczek, kiedy zesztywnialo, oczy w slup i zaczelo
        charczec. Zadzwonilam na ostry dyzur. Pielegniarka zapytala czy temperatura
        wystapila nagle. Tak, w ciagu godziny-dwoch w nocy, rzezenie obudzilo mnie.
        "No to jest atak spowodowany wysoka goraczka" ( nie sprawdzalam ile, ale czolo
        niemal palilo). Kazala mi wsadzic dziecko pod zimny prysznic, szczegolnie
        glowe. Zrobilam to i po chwili syn odzyskal przytomnosc, zesztywnienie
        puscilo do tego stopnia, ze nastapilo oproznienie kiszek.
        Polozylam go do lozeczka , pare minut przykladalam zimne oklady, ale syn juz
        nie mial temperatury.

        Dwa lata pozniej syn mial 40 C, nie byl zaziebiony ani zatruty.
        Znow kazano mi czekac 3 dni, dawac Alvedon, a po trzech dniach zadzwonic.
        Dalej mial 40 C , wiec kazano mi poczekac jeszcze 3 dni i potem zadzwonic po
        lekarza. Przyjechal, osluchal, stwierdzil ze synowi NIC NIE JEST!!!
        A mial dalej goraczke w granicach 40 C i lezal jak trupek.
        Powiedzialam zeby cos zrobil, przeciez syn bardzo zle wyglada.
        Lekarz stwierdzil: Gdyby Pani miala taka temperature przez 6 dni, to tez Pani
        by lepiej nie wygladala!!!
        Pozdrawiam
        • Gość: agaa5 Odnośnie gorączki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.04, 13:56

          Witam
          A w jakim kraju takie procedury?
          Jestem co prawda laikiem w sprawach medycznych ale 40st u małego dziecka to
          duża gorączka. O ile sama gorączka nie jest jeszcze groźna (świadczy o toczącej
          się walce) o tyle groźne mogą być wywołujące ją przyczyny a tego nie da się
          ocenić telefonicznie. Może to świadczyć np o posocznicy, udarze móżgu czy
          innych wymagających już obserwacji, badań czyli specjalistycznej interwencji.
          To, że tym razem tak nie było to kwestia szczęścia.
          U mojego taty lekarz pogotowia również po opisaniu objawów całkowicie
          zbagatelizował sprawę. Jedynie zalecił tabletki przeciwbólowe. Telefonicznie
          ocenił, że nic takiego się nie dzieje a z tego co wiem stwierdzona później na
          izbie przyjęć szpitala niedrożność jelit wymaga natychmiastowego leczenia
          szpitalnego!!!, często też operacji ratującej życie. To że tata trafił do
          szpitala zawdzięczamy tylko przytomności umysłu mamy. Dla mnie jest to nauczka,
          że gdy coś się dzieje najlepiej jednak trafić na izbę przyjęć.

          Pozdrawiam AK
          • pia.ed Goraczka 21.03.04, 14:30
            Tak jest w kraju chwalacym sie swietna sluzba zdrowia, minimalna
            smiertelnoscia, przy tym bardzo zdrowym i dlugowiecznym spoleczenstwem.

            A co powiesz na to, ze kiedy spadlam z roweru i nadzialam sie zebrami na
            kierownice (bol po paru dniach nie do wytrzymania), to lekarz pierwszej
            pomocy osluchal mnie i stwierdzil, ze zlamania nie ma?
            Podobno logiczne, bo zlamane zebro dawaloby inny dzwiek w stetoskopie.
            No i oczywiscie zalecil Alvedon na bole.
          • Gość: Majka Re: Odnośnie gorączki IP: *.wroclaw.mm.pl 21.03.04, 14:42
            Pediatra moich dziecizaleca, by w sytuacji zagorączkowania, gdy brak innych
            objawów czekać trzy dni i dziecko obserwować. Czasami dołącza się ból brzuszka,
            biegunka czy kaszel albo ból gardła... Wtedy idziemy do lekarza. Gdy brak
            objawów to daję dziecku dużo picia, lekkostrawna dieta. W przypadku dość
            wysokiej temp tzn powyżej 39 przykładam mokre ręczniki na łydki i pod kark.
            Dzieci czasmi gorączkują i czują się dobrze, funkcjomują normalnie. Gdy wys tem
            spowodowana jest chorobą to najczęściej dziecko jest senne, takie inne i wtedy
            idziemy do lekarza od razu.
            Ale zdarzyło mi się raz gdy wróciłam do domu w nocy, że dziecko (6lat) miało
            ostry ból brzuszka nad ranem. Lekarz pogotowia podejrzewał wyrostek. W izbie
            przyjęć lekarz dyżurny "zmył mi głowę" za tak nierozsądne postepowanie tzn
            pozostawianie dziecka z tem powyżej 38,5 bez konsultacji u pediatry!. Gdy
            wyjeżdżałam na cały dzien dziecko mimo temp ok. 38,5 czuło się dobrze. Okazało
            się, że to była jakaś infekcja wirusowa z kolkowym bólem brzucha. Lekarz ten
            twierdził, że przy każdej temp powyżej 38 trzeba niezwłocznie iśc do lekarza.
            Rozmawiałam o tym z naszą Panią Doktor, która zdania nie zmieniła.
            No i kto ma rację?
          • Gość: Doki Re: Odnośnie gorączki IP: *.10-200-80.adsl.skynet.be 21.03.04, 15:56
            > ale 40st u małego dziecka to duża gorączka.

            Bo ja wiem? Moje dziecko z goraczka 39.5 bawi sie normalnie i tylko szybciej sie
            meczy.

            > Może to świadczyć np o posocznicy

            A nie, posocznicy nie rozpoznaje sie goraczka. Posocznica daje objawy zatrucia i
            jeszcze pare innych i wyglada zupelnie inaczej niz dziecko z infekcja wirusowa i
            wysoka goraczka.

            > udarze mózgu

            Udar rzadko daje goraczke, zwykle jest to gdzies pomiedzy 38 a 38.5. Poza tym
            udar u dziecka? Wielka rzadkosc, w porownaniu z wirusami. No i objawy
            towarzyszace sa inne.

            > To, że tym razem tak nie było to kwestia szczęścia.

            Nie, kalkulacji. Nie mozna liczyc, ze wylapie sie 100% prawidlowych diagnoz. To
            nie do zrobienia. Wiec pracujesz na najwieksze prawdopodobienstwo.

            > Dla mnie jest to nauczka,
            > że gdy coś się dzieje najlepiej jednak trafić na izbę przyjęć.

            A tu sie zgodze. Leczenie przez telefon jest nie do przyjecia. Ja tego nie
            robie, bo nie potrafie. I innym tez odradzam.
            • Gość: agaa5 Re: Odnośnie gorączki raz jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 16:12
              Witam serdecznie

              Na tyle ile mam orientacji gorączka sama w sobie nie jest groźna natomiast
              potencjalnie groźne może być to co ją wywołuje.
              Z tego co kiedyś wyczytałam pamiętam, że w przypadku tak niebezpiecznej dla
              życia posocznicy jednym z symptomów jest już temp.ᡞst (tj stosunkowo
              niewiele). Pozostałe symptomy wychwycić może tylko specjalista , po
              odpowiednich badaniach np krwi.
              > > To, że tym razem tak nie było to kwestia szczęścia.
              > > Nie, kalkulacji. Nie mozna liczyc, ze wylapie sie 100% prawidlowych
              diagnoz.
              Zgadzam się, że trudno wyłapać wszystkie diagnozy, zwłaszcza gdy choroba daje
              podobne do 10 innych schorzeń skutki, a badający lekarz nie jest specjalistą w
              tej konkretnej dziedzinie (np specjalizuje się w internie) a choroba na podłożu
              np genetycznym, czy onkologicznym.
              Pozdrawiam A.K



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka