Dodaj do ulubionych

August, gdzie Twoje refleksje

28.12.07, 22:02
Nie wiem august, czy w szale tworzenia coraz to nowych wpisów ( Ty to masz kupę wolnego czasu, tylko pozazdroscic)zauważyłes, ze znikają z forum twoje refleksje. Ostatnia na dzień 28 grudnia ta o egzekutywie poszła pod nożyczki ciach, ciach. Może idzie Nowe.
Pomarzyć dobra rzecz.
Szkoda tylko, ze Ela nie zdążyła mi odpowiedzieć :((
Obserwuj wątek
        • janulodz Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 00:32
          Możesz corsica rozwinąć te mysl. Ja też sugerowałem kilkakrotnie siwej, zeby zajrzała na to forum i oceniła czy tu kto nie robi wrogiej roboty. Okazało się, ze chyba w koncu się na auguscie poznali, tna mu całe watki. Jak mu eska wycieła kilka postów to się obraził i poszedł. Ciekawe, czy teraz też sie obrazi
          • vivaeuro Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 11:14
            janulodz napisał:
            Jak mu(aaugustw) eska wycieła
            > kilka postów to się obraził i poszedł. Ciekawe, czy teraz też sie
            obrazi


            -Wyobraz sobie,ilez dobrego dla alkoholikow moglby robic
            aaugustw,gdyby zrozumial,ze ten jego niekonczacy sie
            "rozwoj duchowy",
            to nic innego jak strach i ucieczka przed rzeczywistoscia,
            psychika aaugustw ucieka w kraine basni,
            jakis sil wyzszych,duchow,itp.,
            umysl augustw nie jest w stanie zaaprobowac swiata i siebie,
            takim jakimi sa naprawde.
            AAugustw,Swiata Realnego,sie boi!Dla niego swiat realny to czas
            alkoholizmu,
            to tez porzucenie go przez zone,
            wiezienie,
            klotnie,
            problemy,
            samotnosc...i szybka smierc...i kara duchow i pieklo w ktore wierzy.
            Boi sie umierac jako odpowiedzialny za siebie samego,czlowiek,istota
            zyjaca w realnym swiecie,on potrzebuje swojej Bajki o Duchach i
            opiekunczej sily i tylko tam czuje sie bezpieczny.
            To jest niedorozwoj emocionalny,aaugustw pijac trzydziesci lat nie
            mial mozliwosci stac sie doroslym i odpowiedzialnym czlowiekiem-
            mezczyzna,to dalej dziecko z Bajka pod pacha,dziecko skazane na
            zycie w doroslym Realu.

            Kazdego,kto nie pasuje do jego chorej wizji swiata,
            wyzywa,"zwalcza",stara sie osmieszyc,postepuje jak wystraszone
            dziecko.
            Jego "zatruty umysl" nie jest w stanie sie zastanawiac i odpowiadac
            na "trudne" pytania.Umiescil siebie samego,w stworzonym przez swoj
            uszkodzony mozg,jakims bezpiecznym ale wyimaginowanym swiecie
            duchow,bajkowych sil wyzszych ktore wynagradzaja i kaza.Boi sie ICH
            i tylko dlatego przez 10 lat nie pije.
            Jego umysl nie bylo stac na inna konstrukcje,a moze to tylko wina
            psychoterapeutow w rece ktorych "bezbronny" aaugustw sie dostal ?

            Samo NIEPICIE stalo sie celem zycia,a czas NIEPICIA to czas
            wyimaginowanego(chorego) rozwoju duchowego.
            Taki schemat podano mu na Terapii.O tym pisze tez sam bog,BILL!

            Wszyscy i wszystko ma sluzyc tylko jego niepiciu.Zagrozenia(zle
            duchy i diabelskie moce;)dostrzega wszedzie,dlatego musi sie
            nieustannie uswiecac,wzmacniac...dlatego tez nieustannie biega na
            mityngi.
            TO tez wyniosl z nauk o Sile Wyzszej.Tragiczne to ale prawdziwe!

            Jego chorobliwe wierzenia staly sie ochronna Bariera,za ktora nie
            chce i nie moze zagladnac.Istnieje niebezpieczenstwo,ze sekciarska
            banka mydlana o utrzymywaniu trzezwosci i rozwoju duchowym,by pekla!

            i pozostala by...beka smiechu,w sali o bok :)))
            Zycie AAugustw to koszmar!!!
              • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:21
                ela...
                ale wiesz ze to twoja glowa wymyslila..
                twoje raczki napisaly...
                Twoje widzenie siebie...i swojego Świata..
                dla mnie to nie koszmar..
                dla mnie to normalny alkoholizm...
                ---------------------------------------
                Ja mysle podobnie jak viva...Pilem nalogowo tez ok.30 lat,a ostatnie 5
                kasacyjnie ,jesli wiesz co to znaczy.A jakos udalo mi sie wrocic do realnego
                swiata i nie musze uciekac od alko w niebyt...
                Moi nowi znajomi kiedy proponuja mi alko ,a ja odmawiam i mowie ,ze juz swoje
                wypilem i nie potrafie pic dla towarzystwa,a musze sie nachlac niewiedzac kiedy
                skoncze,to niewierza mi sadzac ze to ze wzgledu na chora trzustke nie pije...Czy
                moj alkoholizm jest nienormalny wg. Ciebie???
                • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:28
                  Po co Ci moja ocena?
                  sam wiesz jaki jest Twoj alkoholizm..
                  dziwi mnie tylko jak inni roztaczaja wizji zycia innych osob..
                  na podstawie tego co tutaj pisza..
                  bo wiem ze kazdy pisze tylko o swoim tego spostrzeganiu..
                  tzn.jak mu sie wydaje ze On ma...
                  a co moze byc cenzorem takiej wypowiedzi jak nie wlasne zycie i
                  doswiadczenia..?
                  poza tym to co zawsze pisze..
                  mi przeszkadzali inni ludzie jak pialm..
                  zajmowalam sie ich zyciem nie wlasnym..
                  Teraz jak mi czlowiek przeszkadza...szukam powodu w sobie..
                  szczegolnie jesli idzie o soby wirtulane...
                  zdobywam w ten spsob wiedze o sobie...nie o nim...
                  • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:39
                    ela...
                    Po co Ci moja ocena?
                    sam wiesz jaki jest Twoj alkoholizm..
                    dziwi mnie tylko jak inni roztaczaja wizji zycia innych osob..
                    na podstawie tego co tutaj pisza..
                    bo wiem ze kazdy pisze tylko o swoim tego spostrzeganiu..
                    tzn.jak mu sie wydaje ze On ma...
                    a co moze byc cenzorem takiej wypowiedzi jak nie wlasne zycie i
                    doswiadczenia..?
                    ---------------------------------------
                    I w tym punkcie bardzo sie roznimy.Kiedys ocenianie mnie przez innych roznie sie
                    konczylo...Dzis kiedy ktos mnie ocenia uzywajac do tego powaznych argumentow to
                    nie odrzucam ich automatycznie,a kiedy ktos przekona mnie ze myle sie robiac czy
                    myslac niewlasciwie,potrafie przyznac sie do bledu i przeprosic.Inna sprawa
                    kiedy ktos nie ocenia mniea poprostu neguje wszystko lub prawie wszystko co
                    robie,bez podania przyczyn takiego myslenia o mnie.A przy okazji obrzuca mnie
                    blotem i twierdzi ze lze bez jakichkolwiek podstaw,a tylko po to aby podwazyc
                    moja wiarygodnosc...
                      • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:48
                        jaras...
                        jeżeli dręczą Cię kłamcy, to tylko dlatego, że się im wystawiasz -
                        po co to robisz?
                        -----------------------------------
                        Jedyne na co sie wystawiam ,to rzeczowa opinie o sobie,ktora moze pomoc mi
                        dostrzec cos czego nie jestem sam w sobie zobaczyc...
                          • aaugustw Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 15:22
                            tenjaras napisał:
                            > tylko Ty jesteś w stanie wystawiać sobie opinię, my, obserwatorzy
                            z boku, możemy ją jedynie odebrać i opowiedzieć, każdy na swój
                            strój...
                            ________________________________________________________.
                            Ciagle bys tylko stal z boku i obszczekiwal (przepraszam;
                            ocenial) ;-)) innych i opowiadal o nich...! Jezeli idziesz
                            do lekarza takze mowisz mu o dolegliwosciach sasiada...!?
                            A... ;-))
                            • aaugustw To, oczywiscie do Janu...! 29.12.07, 15:23
                              To oczywiscie pisalem do Ciebie Janu:
                              Ciagle bys tylko stal z boku i obszczekiwal (przepraszam;
                              > ocenial) ;-)) innych i opowiadal o nich...! Jezeli idziesz
                              > do lekarza takze mowisz mu o dolegliwosciach sasiada...!?
                              > A... ;-))
                              • tenjaras Re: To, oczywiscie do Janu...! 29.12.07, 15:39
                                no patrz... towarzycho miałoby o czym pisać przez najbliższe dwa
                                tygodnie do miesiąca, że pojechałeś po mnie ;-)

                                a tak... muszą znowu sie wysilać...

                                ale swoją drogą, znam dowcip o żonie alkoholika, która przychodzi do
                                lekarza z siekierą w głowie i mówi: dzień dobry, ja w sprawie męża...
                                • aaugustw Re: To, oczywiscie do Janu...! 29.12.07, 15:49
                                  tenjaras napisał:
                                  > ale swoją drogą, znam dowcip o żonie alkoholika, która przychodzi
                                  do lekarza z siekierą w głowie i mówi: dzień dobry, ja w sprawie
                                  męża...
                                  ________________________________________.
                                  Dobry...! ;-))
                                  Zrewanzuje sie Tobie podobnym horrorem...
                                  Przychodzi ta sama kobieta do lekarza, a
                                  on ja pyta: "Czy corka sie jeszcze jąka?"
                                  A ona na to: "Nie. Tylko jak sie odezwie"
                                  A... ;-))
                                • gocharl Re: To, oczywiscie do Janu...! 29.12.07, 15:52
                                  tenjaras napisał:
                                  > ale swoją drogą, znam dowcip o żonie alkoholika, która przychodzi
                                  do
                                  > lekarza z siekierą w głowie i mówi: dzień dobry, ja w sprawie
                                  męża...

                                  No pomyliła się...powinna do prokuratora iść a nie do lekarza:))

                                  Pozdrawiam gocha
                                  • aaugustw Refleksje o Janu...! 29.12.07, 15:56
                                    gocharl napisała:
                                    > No pomyliła się...powinna do prokuratora iść a nie do lekarza:))
                                    ___________________________________________.
                                    Zeby do niego dojsc, musiala napierw tam...!
                                    Podobnie jest z AA... ;-))
                                    A...
                                    Ps. Gocha, a´propos; jestes wspol-, czy uzalezniona...?
                                    • gocharl Re: Refleksje o Janu...! 29.12.07, 16:01
                                      aaugustw napisał:
                                      > Ps. Gocha, a´propos; jestes wspol-, czy uzalezniona...?


                                      Gustawie...rozumiem,że angina rozkłada Cię dalej / bardzo mi
                                      przykro / odpowiem więc na to pytanie po Twoim powrocie do
                                      zdrowia,czego serdecznie Ci życzę...

                                      Pozdrawiam Gocha
                                      • aaugustw Re: Refleksje o Janu...! 29.12.07, 16:29
                                        gocharl napisała:
                                        > Gustawie...rozumiem,że angina rozkłada Cię dalej / bardzo mi
                                        > przykro / odpowiem więc na to pytanie po Twoim powrocie do
                                        > zdrowia,czego serdecznie Ci życzę...
                                        _____________________________________.
                                        Dobra Gocha. Masz racje - dziekuje...!
                                        (w glowie wszystko mi sie juz kreci i
                                        sam nie wiem, czy "winna" temu jest
                                        angina, czy ty...!? ;-))
                                        A...
                                        Ps. A´propos czasu przyszlego:
                                        Addi takze powiedzial do psychiatry, ze potrafi widziec
                                        swoja przyszlosc i swoje kontrolowane picie. Na pytanie
                                        psychiatry: "kiedy to sie zaczelo". On mu na to:
                                        "W przyszly czwartek".
                    • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 13:04
                      Daleh:-)
                      ja nie piszę o tym jak oceniają mnie inni..
                      bo juz mam osoby ze zdaniem ktorych sie liczę..
                      i wiem o sobie bardzo duzo...dlatego jak ktoś mi pisze ze nieprawde
                      na moj temat...mam to gdzieś..

                      ja pisze o tym jak inni ludzie działają na moje emocje...
                      jakie we mnie budzą uczucia...
                      i zazwyczaj jest tak...ze jak kogos nie moge zniesc..
                      jak ktos mi przeszkadza...to powod takiego odboru tkwi we mnie nie w
                      nim..
                      nawet jesli chodzi o chama..
                      orzeciez moge go zwyczajnie unikac..
                      a skoro z nim walcze ..to walcze z pewna czescia w sobie ktorej nie
                      moge zaakceptowac...
                      • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 13:14
                        ela...
                        nawet jesli chodzi o chama..
                        orzeciez moge go zwyczajnie unikac..
                        a skoro z nim walcze ..to walcze z pewna czescia w sobie ktorej nie
                        moge zaakceptowac...
                        -----------------------------------------
                        Ja nie potrafie tak obojetnie godzic sie z chamstwem i warcholstwem.
                        Zawsze na to reaguje niezaleznie gdzie to sie dzieje...
                        Z tego co piszesz wynikaloby ze jestem chamem ,czy tak???
                • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:32
                  ale tez srales w te pieluchę...
                  nie bedziesz teraz tego robil...
                  skoro jednak pijesz nadal...pomimo ze mowisz o sobie alkoholik..
                  to tak jakbys zacząl sr.. a te pieluchę..
                  i szukał usprawiedliwienia dla tej swojej czynności..
                  i innych ktorzy Twoim zdaniem i srają i zygają i jeszce cos...
                  • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:41
                    > to tak jakbys zacząl sr.. a te pieluchę..
                    > i szukał usprawiedliwienia dla tej swojej czynności..

                    i co ciekawe, vivaeuro, psioczysz na tych, którzy te pieluchy
                    wymieniają i na tych, którzy chcą Ci pomóc zbudować normalny kibel,
                    który będzie zbierał Twoje kupy i nikt z tego powodu nie będzie miał
                    kłopotu, bo to jest zorganizowane przez ludzi, którzy robią to od lat
                • aaugustw Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 14:16
                  vivaeuro napisał:
                  > -jak dla niemowlecia sranie w pieluche,to nie koszmar...
                  > poprostu,ono inaczej nie jest w stanie, ani myslec ani robic;))
                  ______________________________________________________________.
                  Wybacz mi, ale kiedy przeczytalem Twoje slowa, pomyslalem; "On
                  przypomina mi wlasnie takiego niemowlecia..."! ;-))
                  Na razie nie jestes w stanie inaczej myslec, ani robic...!
                  Robisz pod siebie...! - To jest to jedyne co kazdy chory
                  alkoholik moze sam - bez pomocy innych - narobic...!
                  A... ;-))
            • aaugustw Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 14:11
              vivaeuro napisał (o A...):
              > ... ilez dobrego dla alkoholikow moglby robic aaugustw,
              gdyby zrozumial...
              - - - - - - - - - - - - - -
              Oho...! - Nareszcie odezwal sie Mistrz i zbawiciel...! ;-))
              _____________________________________________________.
              vivaeuro napisał dalej (o A...):
              > ...psychika aaugustw ucieka w kraine basni, jakis sil
              wyzszych,duchow,itp., Dla niego swiat realny to czas alkoholizmu, to
              tez porzucenie go przez zone,wiezienie,klotnie, problemy,
              samotnosc...i szybka smierc...i kara duchow i pieklo w ktore wierzy.
              - - - - - - - - - -
              Q-rde, ale Ty masz fantazje, istnie cyganska...! ;-))
              Tak. W Pieklo i w Niebo tez wierze, ale tylko to, ktore dot. obszaru
              zycia na ZIEMI...!
              Tamto inne to byl takze swiat realny - chory...! :-((
              Dzisiaj zyje takze w swiecie realnym - zdrowym ! ;-))
              (nie przejmuj sie, ze na razie tego nie kumasz -
              wystarczy, abys tylko tu z nami byl...!)
              ______________________________________________.
              vivaeuro napisał dalej (o A...):
              > ...aaugustw pijac trzydziesci lat nie mial mozliwosci stac sie
              doroslym i odpowiedzialnym czlowiekiem- mezczyzna
              - - - - - - - - - - - - - - - -
              A Ty u aniolka byles, ze z nieba spadles...!?
              Albo wyleciales z konopii...!?
              Kazdy chory alkoholik, ktory pije zaniedbuje rodzine, siebie, prace,
              mysli tylko o gorzale, o sobie, jest egocentrykiem, uzaleznia sie
              coraz bardziej od bliskich i eliminuje sie od spoleczenstwa, jest
              wielkim dzieckiem, ktore nie rozwija sie duchowo,
              moralnie),i,i,i.....
              _______________________________________.
              vivaeuro napisał dalej (o A...):
              > Zycie AAugustw to koszmar!!!
              - - - - - - - - - - - - - - -
              Tak, ale tylko pijane zycie...!
              Dlatego zycze Ci z serca - zacznij trzezwiec,
              a na Ciebie tez czeka Niebo (to, na ziemi)...! ;-))
              A...
      • janulodz Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 00:48
        No własnie jaras nie kumam. Poświęcili dla mojego "wystepu" tak szlachetny tekst o Twoim posłannictwie. Dwa wspaniałe wpisy i jeszcze refleksja Augusta. Wielka rzecz.
        No i dziwi mnie, ze hepik nie protestuje. To był przecież watek Augusta.
        Zawsze ma duzo do powiedzenia, kiedy moderatorzy uzywają nozyczek.
        Mam nadzieję, ze mnie poprze. No bo jak to tak wycinać watki.
        Coś tu śmierdzi
        Co jest zakryte - będzie odkryte...
          • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:24
            tenjaras napisał:

            > > Co jest zakryte - będzie odkryte...
            >
            > więc dopóki nie kumasz, przynajmniej pamiętaj to zdanie
            -------------------------------------
            Ty jako bardziej kumaty od innych moze rzucisz swiatlo na powyzsza madrosc
            duchowa...
            >
            • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:36
              kierowałem te słowa do janu

              ale wyjaśnie Ci daleh, są pewne "prawdy uniwersalne", hasełka, które
              dla jednych są głupie i nic nie znaczą, inni, przywiązują do nich
              jakieś tam, swoje, znaczenie

              niektórzy posługują się nimi w jednym znaczeniu, inni w drugim, a
              jeszcze inni, rozumieją je jeszcze inaczej

              czasem warto pielęgnować i przypominać, niektórym ludziom, wyznawane
              przez nich uniwersalizmy, by w chwili refleksji nad sobą i swoim
              postępowaniem, mieli szansę lepiej i tę odrobinę głębiej, siebie
              zrozumieć
              • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:44
                jaras...
                czasem warto pielęgnować i przypominać, niektórym ludziom, wyznawane
                przez nich uniwersalizmy, by w chwili refleksji nad sobą i swoim
                postępowaniem, mieli szansę lepiej i tę odrobinę głębiej, siebie
                zrozumieć
                -----------------------------------
                Jezeli chcesz byc zrozumiany przez innych,a pewnie po to tu piszesz,to czy nie
                prosciej by bylo gdybys napisal co chcesz powiedziec ,cytujac dane slowa.Aby
                nikt blednie inaczej od Twoich zamirow nie interpretowal ich...Swiat jest prosty
                i zrozumialy,dopoki sami go nie zamotamy w swojej glowie i innych...
                • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 15:06
                  ja mam janu, za myślącego faceta, wiem, że czasem reaguje tak, jakby
                  wszystko poszło na marne, ale wciąż mam nadzieję, że ten facet
                  zakuma wreszcie w czym tkwi jego problem, który kiedyś wylazł mu
                  brakiem umiaru w piciu i nie pozwoli sobie na kolejną życiową
                  rozpierduchę prowadzącą do przebudzenia, w końcu już wiemy,
                  jak "przybliżać dno"

                  choć nie mówię, że się nie mylę, o Tobie sądziłem, że jesteś bliżej
                  niż dalej do zakumania o co w tym czasem dziwnym życiu chodzi, ale
                  wczoraj się dowiedziałem, po co krytykujesz AA i aktywnych w tym
                  ludzi i już inaczej o Tobie myślę - jako o wciąż bardzo zagubionym
                  człowieku, który nie wie jak zapewnić sobie bezpieczną przyszłość

                  trudno

                  obaj jesteście tu, gdzie wam dobrze i żyjecie jak wam dobrze,
                  jednak, życzę odwagi, smoki, z którymi przychodzi nam walczyć,
                  często okazują się zaledwie malutką jaszczurką
                  • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 15:15
                    jaras...
                    choć nie mówię, że się nie mylę, o Tobie sądziłem, że jesteś bliżej
                    niż dalej do zakumania o co w tym czasem dziwnym życiu chodzi, ale
                    wczoraj się dowiedziałem, po co krytykujesz AA i aktywnych w tym
                    ludzi i już inaczej o Tobie myślę - jako o wciąż bardzo zagubionym
                    człowieku, który nie wie jak zapewnić sobie bezpieczną przyszłość
                    -------------------------------------------
                    Ty tez jakis zakrecony jestes i powtarzasz bezpodstawna opinie innych...Nigdzie
                    nie krytykowalem AA jako wspolnoty,a jedynie niektore matody dzialania
                    nawiedzonych CZLONKOW...Ktorzy przedstawiaja ja jakby byla stworzona na wzor
                    sekty...
                    Mam nadzieje ze dotrze to do Ciebie i za jakis czas nie bedziesz znow powtarzal
                    czegos czego nie ma...
                    • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 15:48
                      daleh...błagam...
                      napiszesz Leclerc...to fajny market...robilem tam nie raz zakupy gdy
                      mialem malo kasy...byly liczne "promocje" za niewiele dostalem
                      sporo...ale radze tam nie chodzić bo kradą na innych
                      towarach...oszukuja przy kasach...a tak w ogole to tylko "bidota"
                      tam łazi...

                      tak piszesz o AA...
                      i dla mnie to jest krytyka:-)
                      • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 15:59
                        ela_102 napisała:

                        > daleh...błagam...
                        > napiszesz Leclerc...to fajny market...robilem tam nie raz zakupy gdy
                        > mialem malo kasy...byly liczne "promocje" za niewiele dostalem
                        > sporo...ale radze tam nie chodzić bo kradą na innych
                        > towarach...oszukuja przy kasach...a tak w ogole to tylko "bidota"
                        > tam łazi...
                        >
                        > tak piszesz o AA...
                        > i dla mnie to jest krytyka:-)
                        Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi,a obroni sie sama.Chyba ze ta droga chcemy
                        wzbudzic podziw i zainteresowanie swoja osoba,bo na temat braknie juz miejsca...
                          • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 16:46
                            ela...
                            ale nie pisze ze nie krytykujesz...
                            bo wlasnie krytykujesz...
                            -----------------------------------
                            Jezeli uwazasz ze AA to Ty...Wtedy rozumiem ze odbierasz to jako osobista
                            krytyke,ale nie mam powodu aby Cie za to krytykowac...
                            Sila wyzsza...
                            • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 17:01
                              Co to ma byc daleh?
                              ja pisze o tym co ty piszesz o AA nie o mnie...
                              i o tym ze odbieram to jako krytykę...AA
                              o czym napisalam wyzej...
                              poniewaz piszesz ze krytyki nie stosujesz..
                              a co innego przychodzi mi czytac..


                              ale zeby to bylo jasne...
                              rob co chcesz...nie jest moim zamiarem zmienic tego co robisz..
                              to tylko spostrzezenia...w dodatku moje:-)
                              • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 17:05
                                ela...
                                ale zeby to bylo jasne...
                                rob co chcesz...nie jest moim zamiarem zmienic tego co robisz..
                                to tylko spostrzezenia...w dodatku moje:-)
                                -----------------------------------
                                Coraz bardziej mnie zadziwiasz...Jak ty to robisz ze ja pisze jedno a Ty
                                odczytujesz zupelnie co innego jak jest napisane...
                                Zadziwiajaca interpretacja tekstu,ktory nie powinien sprawiac trudnosci w
                                zrozumieniu go...Chyba ze ...ups.
                                • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 17:10
                                  daleh:-)
                                  biedaku...
                                  coz...ups...
                                  badz sobą:-)
                                  caly czas pisze o tym...ze to co Ty uwazasz za jasne...
                                  dla czytajacego jest czyms zupelnie innym...bo czyta to przez
                                  pryzmat wlasnych doswiadczen..
                                  I nie swiadczy to o niczyjej glupocie...
                                  lecz o stopniu zaklamania...(sztuka samooszukiwania)
                                  skoro nie krytykujesz nic innego nie robiac w zwiazku z AA...
                                  to naprawde moze jednak wyjdz na to Oslo...mimo deszczu...
                                  lub wskocz do łózka...
                                      • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 17:24
                                        ela_102 napisała:

                                        > No ja o 11:00 wyskoczylam...
                                        > troche jednak wypada sie jeszcze pokręćić...
                                        > piekę kurczaczka...
                                        > no i sąsiad nie pozwolil mi umyć klatki...
                                        > bo spoczywal na mojej wycieraczce dłuzszy czas;-)
                                        -----------------------------------
                                        Z tym sasiadem to fatalne warunki do trzezwienia.W mysl terapi pozostaje
                                        przeprowadzka...
                                        >
                                        • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 17:28
                                          daleh:-)
                                          Mi On nie przeszkadza...alkoholizm jest wszechobecny...
                                          natomist ja jestem dla niego zagadką...
                                          i całkiem mozliwe ze sie mu jeszcze przydam...
                                          jeśli zechce...
                                          Rozmowy tutaj tez zaliczasz do niebezpiecznych?
                                          hi hi hi hi

                                          p.s Tutaj upadalam...tutaj sie podnioslam..
                                          tutaj zyję...jestem twarda babka...nie miękka;-)
                                        • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 18:15
                                          > Z tym sasiadem to fatalne warunki do trzezwienia.W mysl terapi
                                          > pozostaje przeprowadzka...

                                          zobacz co tutaj napisałeś - byłeś na terapii? chodziłeś na spotkania
                                          AA? pomogło Ci to?

                                          dlaczego dołączasz do tych, którzy uważają, że terapia szkodzi, robi
                                          pranie mózgu, zniewala... skoro brałeś w niej udział, to pisz co z
                                          niej wyniosłeś, w czym Ci pomogła, a nie głupoty na miarę i potrzeby
                                          pijących

                                          a jeśli nie brałeś udziału w terapii, to lepiesz pisz o aurze w
                                          Oslo, bo to Cię dotyczy i jesteś wiarygodny ;-)
                                          • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:10
                                            jaras...
                                            dlaczego dołączasz do tych, którzy uważają, że terapia szkodzi, robi
                                            pranie mózgu, zniewala... skoro brałeś w niej udział, to pisz co z
                                            niej wyniosłeś, w czym Ci pomogła, a nie głupoty na miarę i potrzeby
                                            pijących
                                            -----------------------------------
                                            Dlaczego dolaczasz do tych ktorzy czytajac z gory zakladaja ,ze mam cos zlego na
                                            mysli...Przeciez znasz zalecenia terapi.Ja przeprowadzilem sie i przestalem
                                            spotykac z kumplami na czas dopoki nie mialem jakiej takiej pewnosci,ze juz moge
                                            i sie nie napije.
                                            Inaczej watpie abym poradzil sobie z problemem.Rozumie jednak ze nie wszyscy
                                            maja takie mozliwosci i jest im trudniej z tego powodu.
                                            Ty na innej terapi byles???
                                            • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:20
                                              daleh:-)
                                              Bylam zalecenia terapii? o czym Ty mowisz?
                                              kazdy przypadek to idywidualna kwestia..
                                              mi przeprowadzki nikt nie sugerował...
                                              ani ucieczki...
                                              Moze bylam silna...i oni to zauwazyli...

                                              Pisales ze do AA "uciekales" od kumpli do chlania...
                                              ja do AA chodzilam z zupelnie innego powodu...
                                              ale ja mam tak...ze jak juz podejme decyzje to sie jej trzymam..
                                              decyzja o nie piciu...nie moze byc zmieniona..
                                              tylko dlatego ze sąsiad choruje na to samo co ja...
                                              w AA dostalam program...i rozumialam ze moge sie nim ratowac...albo
                                              nie...
                                              nigdy nie traktowalam AA jak "zawaoru bezpieczenstwa"
                                              lecz jak mozliwość pracy nad sobą...

                                              dlatego tez tak ciezko sie nam porozumiec...w tych kwestiach..
                                              Ucieczke to mialam raz w zyciu...w alkohol...
                                              teraz juz nie mam takiej potrzeby...aby uciekac przezd czymkolwiek i
                                              kimkolwiek...akceptuje wszystko takim jakim jest..
                                              z sobą włącznie...z naciskiem na poprawki w sobie...nie w innych...
                                              • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:45
                                                ela...
                                                ...akceptuje wszystko takim jakim jest..
                                                ------------------------------------------
                                                Ja bezwarunkowo akceptuje,ze temat picia alko jest dla mnie zamkniety.
                                                To abym akceptowal wszystko jakim jest,to nigdy nie uwierze ze Ty tak
                                                masz.Podkreslam slowo wszystko...Ja bym mial nie miec wplywu na moje
                                                zycie,znaczy kto by mial zyc za mnie...Szok...
                                                • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:52
                                                  a co to teraz?
                                                  o czym ty piszesz?
                                                  co to jest?
                                                  Ty chopie poczytaj jeszcze raz...
                                                  bo ja juz nie ma sily...na twoje interpretacje...
                                                  przynajmiej dzis...

                                                  tak zes to zrozumial ze ja nie mam wplywu na wlasne zycie?
                                                  to jest dopiero szok.
                                                  • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:58
                                                    ela...
                                                    tak zes to zrozumial ze ja nie mam wplywu na wlasne zycie?
                                                    to jest dopiero szok.
                                                    ----------------------------------
                                                    Wirzylem ze nie to chcesz powiedziec i dlatego napisalem ,ze nie wierze abys tak
                                                    myslala...
                                            • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:45
                                              mi mówili, żebym zaczął wybierać co dla mnie lepsze

                                              nadal mieszkałem w toksycznym dla mnie domu, gdzie alkohol lał
                                              się "strumieniami", a moja postawa była traktowana jak największa
                                              głupota, której mogłem się dopuścić i nadal pracowałem w firmie, do
                                              której poszedłem dlatego, że można było tam pić

                                              wytrwałem dlatego, że szukałem pomocy w utrwaleniu nowego sposobu
                                              myślenia o sobie i alkoholu, zarówno u terapeutki jak i u ludzi,
                                              których spotkałem w AA, imponujących mi tym, że byli takimi ludźmi,
                                              jakim sam zawsze pragnąłem być, a w pijaństwie zacząłem myśleć, że
                                              nie mogę

                                              nikt niczego za mnie zrobił, ani terapia, ani AA, nie jest żadną
                                              instytucją, która coś robi, to jedynie narzędzia, którymi można się
                                              posłużyć w drodze do celu, jakim jest trzeźwość, tak jak narzędziem
                                              jest autobus jadący na dworzec, ułatwia i przyspiesza dotarcie do
                                              celu, a nie robi to za mnie

                                              może byłem na innej terapii...
                                              • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:56
                                                jaras...
                                                nikt niczego za mnie zrobił, ani terapia, ani AA, nie jest żadną
                                                instytucją, która coś robi, to jedynie narzędzia, którymi można się
                                                posłużyć w drodze do celu, jakim jest trzeźwość, tak jak narzędziem
                                                jest autobus jadący na dworzec, ułatwia i przyspiesza dotarcie do
                                                celu, a nie robi to za mnie
                                                --------------------------------------
                                                Przeciez nigdy nie twierdzilem inaczej jak rowniez nikt nic za mnie nie
                                                zrobil.Ale bez terapi i uwierzenia w to co mi mieli do przekazania to watpie aby
                                                sie to udalo.Dali mi narzedzia bez ktorych bym sobie nie poradzil.Ale dalej
                                                przez zycie chce isc juz samodzielnie i nie szukam czegos czy kogos co lub kto
                                                prowadzilby mnie za reke...
                                                • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 20:05
                                                  to weź jakiś zeszyt do ręki z notatkami, które robiłeś na terapii i
                                                  zobacz ile wskazówek, które tam zanotowałeś stosujesz dziś, zupełnie
                                                  bezwiednie, dlatego, że tak teraz wygląda Twoje życie, a nie
                                                  dlatego, że to są "zalecenia terapii"

                                                  jeśli nie masz zeszytu, to po prostu poszukaj w sieci wskazówek dla
                                                  nowicjuszy i czegoś o terapiach, a nie pisz językiem tych, którzy
                                                  sobie twierdzą, że terapia szkodzi - w pewnym sensie szkodzi ;-)

                                                  w końcu, rzeczywiście bardzo trudno jest zacząć być człowiekiem
                                                  odpowiedzialnym po latach uciekania od życia
                                                  • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 20:16
                                                    jaras...
                                                    w końcu, rzeczywiście bardzo trudno jest zacząć być człowiekiem
                                                    odpowiedzialnym po latach uciekania od życia
                                                    -----------------------------------
                                                    Nie twierdze ze latwo,ale jest do zrobienia.O jednej rzeczy zawsze pamietam,ze
                                                    niczego na sile zrobic sie nie da.Podobnie ze stratami ,
                                                    poniewaz niektore sa bezpowrotne i musialem sie z nimi pogodzic.
                                                    I najwazniejsze aby nie popadac w euforie,ze skoro juz nie pije to swiat do mnie
                                                    nalezy.Szybko mozna sie na tym przejechac...
                                                    Male kroki tez ciesza a przyblizaja do rzeczy duzych...
                                                  • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 20:26
                                                    > Male kroki tez ciesza a przyblizaja do rzeczy duzych...

                                                    ja raczej mówię, że każda droga zaczyna się od pierwszego kroku...

                                                    poza tym zauważyłem, że pierwotnie wyznaczony cel, po drodze, może
                                                    całkiem zniknąć na rzecz odkryć, jakie ta droga wniosła w życie
                                                    osobiste i zaktualizować to do czego się chce dążyć

                                                    jedyne co jest w życiu pewne - to zmiany ;-)

                                                    i nie byłbym taki zasadniczy z tą euforią ;-) życie ma prawo stać
                                                    się pasmem szczęść i być radosne, wygodne i przyjemne, to zabobon,
                                                    że musi być trudno, albo w że w życiu piękne są tylko chwile ;-)
                                                    taki sam jak każdy inny ;-)
                                                  • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 20:36
                                                    jaras...
                                                    i nie byłbym taki zasadniczy z tą euforią ;-) życie ma prawo stać
                                                    się pasmem szczęść i być radosne, wygodne i przyjemne, to zabobon,
                                                    że musi być trudno, albo w że w życiu piękne są tylko chwile ;-)
                                                    taki sam jak każdy inny ;-)
                                                    -----------------------------------------
                                                    Nie musisz mi wierzyc,ale od kiedy nie pije prowadze zycie na miare moich
                                                    oczekiwan.Czuje sie szczesliwym czlowiekiem,co nie znaczy ze nie mam zadnych
                                                    problemow,ale nie przerastaja mnie juz, poniewaz nauczylem sie je rozwiazywac ,a
                                                    nie uciekac przed nimi.
                                                    W pijanym zyciu mialem piekne chwile ,jak mi sie wydawalo.
                                                    Trudno w zyciu moze byc wtedy kiedy wyznaczymy sobie jakis nierealny cel i na
                                                    sile probujemy go realizowac...
                                                  • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 20:55
                                                    daleh:
                                                    Trudno w zyciu moze byc wtedy kiedy wyznaczymy sobie jakis nierealny
                                                    cel i na
                                                    sile probujemy go realizowac...

                                                    domyslasz się ze tak moze byc? czy sam tego doswiadczyłeś?
                                                    kto wyznacza sobie "nierealny" cel?
                                                  • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 21:03
                                                    ela...
                                                    domyslasz się ze tak moze byc? czy sam tego doswiadczyłeś?
                                                    kto wyznacza sobie "nierealny" cel?
                                                    -----------------------------------
                                                    Ja tak robilem kiedy chlalem ,a pozniej chlalem ze "zgryzoty" ,ze nie potrafilem
                                                    go szybko zrealizowac...
                                                    Na dzis nie mam z tym problemu...
                                                  • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 21:27
                                                    dlaczego miałbym Ci nie wierzyć daleh, jeżeli mówisz, że jesteś
                                                    szczęśliwy, to jesteś

                                                    kiedy piszesz o jakichś aspektach swojego życia, czytam i filtruję
                                                    to swoim stanem ducha i/lub określam co one dla mnie znaczą i jak ja
                                                    bym miał, gdybym tak miał

                                                    pisałem o tym, że mniejsze znaczenie ma wyznaczony cel, może sobie
                                                    być nierealny, bo wszystko co nas spotyka, gdy do niego dążymy,
                                                    znajduje się na drodze i ona może skorygować ów cel, przecież
                                                    przepijając swoje 30/20 lat mogliśmy nie nauczyć się normalnego
                                                    dokonywania wyborów, jednak teraz, gdy wytrzeźwieliśmy już wiemy o
                                                    sobie więcej i zawsze możemy wprowadzić poprawkę, tak?

                                                    trzeźwość dla mnie oznacza bycie świadomym, nie kieruję się tym, co
                                                    mi się wydaje, ale tym w czym jestem, nie rozmawiam o hydraulice ze
                                                    sprzedawcą skarpetek, chyba, że się targuję ;-)

                                                    jeżeli dokonuję wyborów i robię to coraz lepiej, nie odrzucając
                                                    nauki, że dobre jest wrogiem lepszego, tworzę sobie życie coraz
                                                    wygodniejszym, dlaczego nie mam myśleć, że będzie jeszcze wygodniej,
                                                    jak mam świadomość, że to dopiero początek? cel, doskonałość do
                                                    jakiej dążę pozostaje nie do osiągnięcia, po drodze zbieram
                                                    jednak "osiągi", pokonuję pewnie etapy, które napełniają mnie dumą,
                                                    więc moje życie jest coraz pełniejsze, doskonalsze, dlaczego mam
                                                    sobie zacząć czegokolwiek odmawiać?

                                                    dlatego, że będąc pijany coś mi się wyddawało? bycie pijanym to dla
                                                    mnie przeszłość, tamto myślenie przeminęło, jest nieskuteczne w tym
                                                    życiu, które prowadze teraz, po co miałbym się blokować?
                    • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 15:49
                      przestań trzymać się "nawiedzonych", takich znajdziesz nawet tam,
                      gdzie pracujesz, trzymaj z tymi, z którymi Ci po drodze, bo tym
                      czasem odejdą tak daleko, że trudno będzie ich dogonić, pokonując
                      jeszcze raz te same przeszkody
                      • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 16:02
                        tenjaras napisał:

                        > przestań trzymać się "nawiedzonych", takich znajdziesz nawet tam,
                        > gdzie pracujesz, trzymaj z tymi, z którymi Ci po drodze, bo tym
                        > czasem odejdą tak daleko, że trudno będzie ich dogonić, pokonując
                        > jeszcze raz te same przeszkody
                        -------------------------------------------
                        Wiem o tym i bez takich rad...W realnym zyciu jakie prowadze dokladnie tak
                        robie...Oni sa bardzo blisko mnie i utrzymujemy swietny kontakt...
                        >
                        • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 16:40
                          > Wiem o tym i bez takich rad...W realnym zyciu jakie prowadze
                          dokladnie tak
                          > robie...Oni sa bardzo blisko mnie i utrzymujemy swietny kontakt...

                          no teraz Cię nie rozumiem... piszesz o tym, co Ci przeszkadza, a
                          żyjesz tym co Ci pomaga?

                          tak się da?

                          działać tu, a w głowie mieć tamto?
                          • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 16:49
                            jaras...
                            no teraz Cię nie rozumiem... piszesz o tym, co Ci przeszkadza, a
                            żyjesz tym co Ci pomaga?
                            ------------------------------------
                            Moze myslenie to nie Twoja specjalnosc...,a wyspecjalizowales sie w kanalowym
                            mysleniu,a to jest ryzykowne...
                            • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 18:03
                              daleh napisał:

                              > jaras...
                              > no teraz Cię nie rozumiem... piszesz o tym, co Ci przeszkadza, a
                              > żyjesz tym co Ci pomaga?
                              > ------------------------------------
                              > Moze myslenie to nie Twoja specjalnosc...,a wyspecjalizowales sie
                              w kanalowym
                              > mysleniu,a to jest ryzykowne...

                              czy Ty masz może do mnie o coś żal?

                              o jakim kanałowym myśleniu piszesz? o jakim niewyspecjalizowaniu się
                              w myśleniu? osobiście nie znam żadnego alkoholika (żadnego), który
                              miałby klapki na oczach... każdy wszechstronny i nadmyślący ;-)
                              • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:05
                                jaras...
                                o jakim kanałowym myśleniu piszesz? o jakim niewyspecjalizowaniu się
                                w myśleniu? osobiście nie znam żadnego alkoholika (żadnego), który
                                miałby klapki na oczach... każdy wszechstronny i nadmyślący ;-)
                                ----------------------------------------------------
                                Ja nie pisze o jakims alkoholiku tylko o Tobie w odpowiedzi na Twoj post,to po
                                co ta ciezka artyleria...Pokora u innych tak,a u siebie...
                                • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:56
                                  tenjaras.blox.pl/2007/05/pokora.html
                                  bądź pokornym, dobrze się na tym wychodzi ;-)

                                  cały czas piszesz, że denerwują Cię jacyś ludzie, tak jakby
                                  przebywanie z nimi, było dla Ciebie istotne, a potem, nagle,
                                  piszesz, że trzymasz z tymi, którzy Ci pomagają - nie rozumiem, do
                                  czego służy Ci ta pierwsza grupa ludzi... by usprawiedliwić
                                  sobie "odstawienie" AA?

                                  i napisz mi, dlaczego ja nie spotykam się z żadną agitacją
                                  sekciarską na mityngach
                                  • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 20:03
                                    jaras...
                                    i napisz mi, dlaczego ja nie spotykam się z żadną agitacją
                                    sekciarską na mityngach
                                    ------------------------------------------
                                    Ja tez!Pisalem o forum...A sekciarstwo na mitingach istnieje,tylko Ty tego nie
                                    zauwazasz bo albo jestes w tym towarzystwie,albo bezgranicznie wierzysz bo
                                    chcesz wierzyc,ze wszystko jest jak ksiazce,a tak nie jest...
                                    • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 20:20
                                      gdyby było jak w książce (myślę o "Anonimowych Alkoholikach") byłbym
                                      naprawdę szczęśliwy, spotykam się z różnymi fanaberiami, ale trzymam
                                      się swojego, nie zakłamuję rzeczywistości, prawdopodobnie
                                      nieporozumienie polega na określeniu, którego używasz, a ja nie mogę
                                      przypiąć to do niczego, bo inaczej to widzę...

                                      a widząc te wszystkie dziwactwa jakie spotkałem w AA i kiedy już
                                      podniosłem powieki i przejrzałem, że tutaj nie ma żadnych aniołków,
                                      to zrozumiałem, po prostu, tam gdzie ludzie, tam każde ludzkie
                                      zachowania i sam przestałem się krępować siebie, mówię o własnych
                                      doświadczeniach, jak mówię, i dzielę się sobą takim, jakim jestem, w
                                      miarę rozbrajania masek, jakie nałożyłem z różnych życiowych pobudek
                                      przez te wszystkie lata

                                      dla mnie to miejsce, w którym mogę siebie odkłamywać, a nie muszę
                                      innych, jak to było przy knajpianych stołach, gdy wszystko
                                      wiedziałem lepiej od innych...
                                      • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 20:27
                                        jaras...
                                        dla mnie to miejsce, w którym mogę siebie odkłamywać, a nie muszę
                                        innych, jak to było przy knajpianych stołach, gdy wszystko
                                        wiedziałem lepiej od innych...
                                        --------------------------------------------
                                        Jaras ja to juz zrobilem i rozliczylem sie z przeszloscia.Dzis zyje tak ze nie
                                        musze sie bac dnia wczorajszego.To z czego i przed kim mam sie spowiadac.Z
                                        przeszlosci ,ciagle walkowac ten sam temat.Przestaje cokolwiek rozumiec co
                                        chcesz powiedziec.
                                        • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 21:33
                                          > Jaras ja to juz zrobilem i rozliczylem sie z przeszloscia.Dzis
                                          zyje tak ze nie
                                          > musze sie bac dnia wczorajszego.To z czego i przed kim mam sie
                                          spowiadac.Z
                                          > przeszlosci ,ciagle walkowac ten sam temat.Przestaje cokolwiek
                                          rozumiec co
                                          > chcesz powiedziec.

                                          oczywiście, ja też rozliczyłem się z przeszłością i nie wstydzę się
                                          siebie, jestem wolnym człowiekiem i mogę decydować o swojej
                                          przyszłości, ale by móc to robić, muszę wciąż siebie "poprawiać",
                                          to, że przestałem pić, nie znaczy, że stałem się doskonałym, to, że
                                          przestałem pić, ujawniło dopiero moje niedoskonałości, to
                                          odkłamywanie, które miałem na myśli, to właśnie ten proces
                                          doskonalenia siebie, wszystkie blokady, niechęci i negacje, jakie we
                                          mnie siedzą, wynikają z mojej postawy wobec życia, życie wobec mnie
                                          jest otwarte, musze więc siebie odblokowywać, przestawać wierzyć, że
                                          coś jest nieosiągalne dla mnie i zacząć brać to, co najlepsze ;-)
                                          • daleh Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 21:45
                                            jaras...
                                            oczywiście, ja też rozliczyłem się z przeszłością i nie wstydzę się
                                            siebie, jestem wolnym człowiekiem i mogę decydować o swojej
                                            przyszłości, ale by móc to robić, muszę wciąż siebie "poprawiać",
                                            to, że przestałem pić, nie znaczy, że stałem się doskonałym, to, że
                                            przestałem pić, ujawniło dopiero moje niedoskonałości, to
                                            odkłamywanie, które miałem na myśli, to właśnie ten proces
                                            doskonalenia siebie, wszystkie blokady, niechęci i negacje, jakie we
                                            mnie siedzą, wynikają z mojej postawy wobec życia, życie wobec mnie
                                            jest otwarte, musze więc siebie odblokowywać, przestawać wierzyć, że
                                            coś jest nieosiągalne dla mnie i zacząć brać to, co najlepsze ;-)
                                            ------------------------------------
                                            Ty dazysz do doskonalosci cokolwiek ona dla Ciebie oznacza.
                                            Poswiecasz zycie dla wyzszych celow zwanych duchowoscia.Mnie
                                            interesuje realne zycie,bo dosc mialem tego, ktore funkcjonowalo w
                                            moim pijanym wyobrazeniu o nim.Dla mnie wystarcza kiedy widze ze
                                            moje dzieci sa szczesliwe,ze jestem akceptowanym i rozumianym przez
                                            otoczenie.Moze to niewiele ,ale mnie to zadowala...O innych
                                            aspektach swojego zycia juz pisalem...


                                            • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 22:03
                                              > Dla mnie wystarcza kiedy widze ze
                                              > moje dzieci sa szczesliwe

                                              dlaczego niewiele? ja nie mam dzieci i nie mogę się tym cieszyć

                                              duchowość, którą odkrywam, jest absolutnie realna, to właśnie te
                                              uczucia, które towarzyszą Ci przy spotkaniu z dziećmi, to ten rodzaj
                                              porozumienia w otoczeniu - tu już wiem o czym mowa ;-)

                                              kiedyś miałem inaczej, liczyło się mieć kasę, towarzycho na poziomie
                                              i kilka gadżetów do pokazania, że nie jestem byle kim

                                              teraz jest inaczej, nie muszę szponcić, wystarczy, że siebie
                                              zaakceptowałem, a przekonałem się, że jestem wystarczająco
                                              atrakcyjny dla otoczenia, nie muszę się już wygłupiać

                                              pod kopułą też sobie nieźle poukładałem, umiem korzystać z rozsądku
                                              bez skrępowania i niewiary, że na coś tam, nie zasługuję

                                              to właśnie dzięki tej duchowej stronie, którą nazywam trzecią nogą
                                              przy moim trójnogim taborecie (materia, myśl i duch), na którym
                                              siedzę - teraz już w równowadze ;-) bez kolibania
                                                • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 22:25
                                                  cała ta rozmowa, jaką z Tobą dziś przeszedłem, z mojej strony, była
                                                  w trosce o Ciebie, sam również wiele skorzystałem, oczywiście, nie
                                                  chodzi mi o to, że poszedłbyś na wódkę, ale, że "przystanąłeś" w
                                                  rozwoju i próbujesz bronisz tej pozycji, jakby miała znaczenie

                                                  jeżeli masz poglądy, to się ich trzymaj, przestań szukać poklasku
                                                  wśród słabszych, bo na nich się zbyt daleko nie zajedzie

                                                  każdemu alkoholikowi życzę wyjścia z nałogu i odnalezienia się w
                                                  życiu na trzeźwo, sam tego dokonałem, to wiem, że największym
                                                  niezgułom może sie udać, jeśli tylko zechcą

                                                  jedyne co mam, to to, co udało mi się osiągnąć i tylko tym mogę się
                                                  podzielić, obaj dzisiaj zobaczyliśmy inne swoje nawzajem oblicza,
                                                  ubogaciliśmy sie sobą i o to przecież chodzi
                  • aaugustw Refleksje o Janu... 29.12.07, 15:27
                    tenjaras napisał:
                    > ja mam janu, za myślącego faceta, wiem, że czasem reaguje tak,
                    jakby wszystko poszło na marne, ale wciąż mam nadzieję, że ten facet
                    > zakuma wreszcie...
                    ______________________________________________________________.
                    To mogloby nastapic tylko wtedy, kiedy uruchomi on swoje serce,
                    ale czy on je ma...!? :-\\
                    A...
                    Ps. Powyzsze tez dot. Janu...! ;-))
                    • tenjaras Re: Refleksje o Janu... 29.12.07, 15:45
                      > To mogloby nastapic tylko wtedy, kiedy uruchomi on swoje serce,
                      > ale czy on je ma...!? :-\\

                      myślę, że to jest bardzo blisko, wystarczy, że puknie się w głowę i
                      przestanie stać przy tym swoim oknie...
    • ela_102 Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 12:02

      Ja tam przeczytalam calosc tego watku...
      3 wpisy z jobami...janu..bardzo nie wybrednymi..
      na 6...i watek poleciał...bo oprocz jarmaku...nie wniosl nic do
      uzaleznien ani do oglady towarzyskiej...o ktora janu tak zabiega ha
      ha ha;-)
    • aaugustw Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 13:28
      janulodz napisał:
      > Nie wiem august, czy w szale tworzenia coraz to nowych wpisów ( Ty
      to masz kupę wolnego czasu, tylko pozazdroscic)zauważyłes, ze
      znikają z forum twoje refleksje. Ostatnia na dzień 28 grudnia ta o
      egzekutywie poszła pod nożyczki ciach, ci
      > ach. Może idzie Nowe.
      ____________________________________________________________.
      Janu, stara zasada mowi: jak nie wiesz nie zabieraj glosu...! ;-))
      Podobnie jest z tymi przytaczanych przeze mnie "Refleksjami AA".
      Jezeli ktos nie ma ani o tym, ani o tej chorobie zielonego
      pojecia, lecz tylko "piastuje" (moze po raz pierwszy w zyciu)
      taki "wysoki stolek", nie powinien tego robic, bo wyrzadza krzywde
      innym...
      Nie wiedzialem o tym i prawde mowiac nie interesuje sie tym co sie
      potem z nimi dzieje, ale dziekuje Ci za te informacje...!
      To swiadczy tylko o niedojrzalosci krawca, ktory takimi
      "ciachami" robi takie obciachy, myli tylko garnitury i
      mysli, (bo mysli, ze to potrafi), ze one moglyby popsuc ten
      wystroj...
      Na Twoje zyczenie puszcze zaraz nowe "Refleksje"...! ;-))
      A... ;-))
      Ps. Co do mojego wolnego czasu... - Nie mam go znowu az tyle,
      jakby sie to moglo wydawac po moim pisaniu. Popatrz ty siedzisz
      tutaj juz od wczesnego ranka, kiedy na dworze jeszcze ciemno...
      Ja dopiero teraz moglem zaczac...
      (aha: Janu, w PRL-u takze konduktorzy wpuszczali do autobusu tych,
      ktorzy im sie spodobali). ;-))
      • janulodz Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 17:11
        Przejrzałem pobieżnie wasze wpisy i żalem stwierdzam, że odbiegliście od tematu.
        Pytam zatem, gdzie jest Hepik z reklamacjami, gdzie Deo obrońca uciśnionych,
        gdzie wyjaśnienia jakiegokolwiek admina.
        Jeżeli mój wpis był wulgarny, regulamin forum wyraźnie mówi, ze może być
        usunięty. Tak samo jak np wpis augusta np. ".Daleh, zebys ty wiedzial, jak ty
        pier-dolisz ! :-(("
        Powinno wtedy w miejsce wpisu pojawić się stosowne wyjaśnienie.
        Usunięto jednak cały wątek. Pytam dlaczego.
        Odpowiadam;
        W wątku tym byłem uprzejmy wykazać prymitywizm i głupotę augusta. Ośmieszyłem
        jego i jarasowe zadęcie, robiące z ruchu AA światowe posłannictwo.
        Przyrównałem ich "tfurczość" do nachalnej propagandowej metody działania
        nawiedzonych partyjnych aparatczyków. Stwierdziłem,ze niewiele ich różni od
        pezetpeerowskiej znienawidzonej egzekutywy.
        Dlatego usunięto cały wątek.
        Tako rzecze Janu

        • aaugustw Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 17:46
          janulodz napisał:
          > Przejrzałem pobieżnie wasze wpisy...
          - - - - - - -
          Nie tlumacz sie...!
          _____________________________________.
          janulodz napisał dalej:
          > Jeżeli mój wpis był wulgarny, regulamin forum wyraźnie mówi, ze
          może być usunięty.
          - - - - - - - - - - -
          Janu, jak zyje sie takiemu jak Ty, ktory nie wie, czy jego wpis
          byl wulgarny, czy nie...!? - Ze czeka takie to na oceny innych ?
          _______________________________________________________________.
          janulodz napisał dalej:
          > Tak samo jak np wpis augusta...
          - - - - - - - - - - - - - - - -
          Ciebie, Janu nie nudzi to ciagle podpieranie sie innymi...?
          __________________________________________________________.
          janulodz napisał dalej:
          > W wątku tym byłem uprzejmy wykazać prymitywizm i głupotę augusta.
          Ośmieszyłem jego...
          - - - - - - - - -
          ;-)) To jest Twoje zdanie i Twoje tylko mysli...
          Mnie to wcale nie osmieszylo, lecz Rozsmieszylo...! ;-)))
          __________________________________________________.
          janulodz napisał dalej:
          > Stwierdziłem,ze niewiele ich różni od pezetpeerowskiej
          znienawidzonej egzekutywy. Dlatego usunięto cały wątek.
          A czemu nie Ciebie - Janu...!?
          A... ;-))
          Ps. Co powiesz na dzisiejsze Refleksje AA - Janu...!? ;-))
          - - - - - - - -
        • aaugustw Prezent dla Janu...! ;-)) 29.12.07, 18:12
          janulodz napisał:
          > Przejrzałem pobieżnie wasze wpisy...
          _____________________________________.
          A zauwazyles - Janu - te kolejna
          Refleksje AA, o ktora mnie pytales..!?
          A... ;-))
          Ps. To ode mnie dla Ciebie w prezencie...! - Janu...! ;-))
    • e4ska Tam, gdzie ich miejsce:) 29.12.07, 18:41
      Heh - pozwolę sie wtrącić. Refleksje guciowe są - jeszcze można je przeczytać -
      na Oślej ławce.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=73745180&v=2&s=0

      Janu - masz u mnie Złotą Klawiaturę. Do spóły z Tranzytem i Addim:) Taka Eskowa
      rozrzutność miłosna:)

      Nasze bractwo przeoczyło albo co?

      W związku z przeniesieniem wątków (trzy refleksje...:))) - zauważcie, jak nasze
      załgane nicki trzepią kurze...

      jarasiu... skoro z powodu Janu wycięto dziadowsko piękną refffleksyę - co
      "szczerze" napisałeś - czemuż usunięto też dwie inne dziadowsko piękne
      reffffleksye, pod którą pies z kulawą nogą (pies... tutaj kulę-ogon w stronę
      Naczelnego Kynologa aaaaaaaaaaFU) nic nie dopisał... no dlaczego????

      troello jarasello - znawczyni stylu i języka: podaj wulgaryzmy, które Janu użył
      we wpisach poaguścich... tylko nie tłumacz, że ty rozumiesz wulgaryzmy tak, jak
      rozumiesz melinę... bo to już było. Po prostu powiedz, czemu kłamiesz - popatrz,
      wątek się zachował i każdy może porechotać nad egzekutywą z pierogami!

      ....cie choroba (alkoholiczna)...:))))))

      Zapewne, wedle troelli każde słowo Janu to wulgaryzm - jednak mnie cieszy, kiedy
      - złapani we własne wnyki - zawsze ciż sami toczą pianę... pijacki ślinotok...
      ostry syndrom spsienia... typowe babranie sie w odchodach (np. odpowiedzi dla
      Tranzyta) i notoryczne psie aluzje augusta...

      wstrętny chory świat. T-FU.

      ..........................................................
      O siło wysoka, której cię nie ma - dzięki, żeś mnie, alkoholiczkę, zbawiła ode
      psiego - amen.

      • aaugustw Re: Tam, gdzie ich miejsce:) 29.12.07, 19:04
        e4ska napisała:
        > ... pijacki ślinotok... ostry syndrom spsienia...
        __________________________________________________.
        eska, nie przejmuj sie, ale na to jest sposob:
        Wyjac wate z uszu, wsadzic do... - ty wiesz gdzis i
        ślinotok przestanie i szczekanie takze to zagluszy!
        A... ;-))
      • ela_102 Re: Tam, gdzie ich miejsce:) 29.12.07, 19:28
        Eska:-)
        troello jarasello - znawczyni stylu i języka: podaj wulgaryzmy,
        które Janu użył
        we wpisach poaguścich... tylko nie tłumacz, że ty rozumiesz
        wulgaryzmy tak, jak
        rozumiesz melinę... bo to już było. Po prostu powiedz, czemu
        kłamiesz - popatrz,
        wątek się zachował i każdy może porechotać nad egzekutywą z
        pierogami!

        Eska Ty mi mowisz co ma robic? ha ha ha ha
        pijakow sluchalam zbyt dlugo w swoim zyciu...Ciebie sobie
        odpuszcze...jesli slowa...po.....Ku.....obsrywanie..
        nie są wulgarne...to pewnie tak jest...
        dla mnie to wulgaryzmy...
    • tenjaras Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:33
      Autor: janulodz☺ 28.12.07, 16:14

      A ja już myślałem, ze jak w Polsce skończyła się komuna to nic
      gorszego nas
      spotkać nie może.
      A tu proszę Sekretarz Generalny AA z Sekretarzem d/s Propagandy do
      wtóru z
      Sekretarką od Pierogów taką nam Egzekutywę zasunęli, ze mucha nie
      siada. W górę
      sztandary, Niesiemy Wam posłanie
      - Wyklęty powstań ludu ziemi .............
      Bój to jest nasz .... nie ostatni :)))))))))))0

      ---------------------------------------------
      janulodz 28.12.07, 16:42

      Poj.....ło Was zupełnie.
      Poczytajcie kiedy na trzeźwo co Wy tu wypisujecie.
      Jesteście cały czas nawaleni, wszystko Wam się kojarzy z waszą
      aakomuną
      Robicie z siebie pośmiewisko.
      I Ty mi partyjniaku Aaowski zarzucasz niedojrzałość?.
      Uprawiasz cły czas nachalną proagandę, do obrzydłości naiwną.
      Obywatel Świata. Noż k..a, kto ci dał prawo.
      Puknij Ty się w łeb z rozbiegu, może w końcu zmądrzejesz.

      ---------------------------------------------
      Nadal trzymam się zdania, że tutaj, Twoje słowa, poważnie traktuję
      tylko pijani, po wpisie eski dodam, również nietrzeźwi
      • janulodz Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 19:53

        august:
        Gdybys nie byl janu cepem malorolnym, (czyt. palantem)
        wiedzialbys, ze jako alkoholik bylem ciezko chorym, ale
        nie na umysle, lecz na duszy...
        august:
        Skojarzylem to z prostym palantem..! (nb. janu)
        august:
        .Daleh, zebys ty wiedzial, jak ty pier-dolisz ! :-((

        A te słowa jaras poważnie kto traktuje?
        Jakoś ci nie przeszkadzają?
          • jerzy30 e4ska - mam prosbe na Nowy Rok - wycinaj 29.12.07, 20:55
            trollowe "refleksje na dzien" ..... bo to smietnik wyjatkowo
            cuchnacy sekciarstwem. To jedyny sposob na uratowanie tego forum.
            Wycinaj bez wzgledu na wzniosle tresci i piekne slowa.
            Inaczej to forum umrze - bo zejda wszyscy - poza trollem.
            A szkoda by umarlo najbardziej znane w Polsce forum - forum
            komentowane na mityngach AA.
          • janulodz Re: August, gdzie Twoje refleksje 29.12.07, 21:01
            A Ty w ogóle wiesz o co ja zapytałem. Bo jak nie wiesz to ci wytłumaczę. Dlaczego nigdy nie zareagowałeś na wulgaryzmy augusta a moich szukasz nawet na przeniesionych forach i wklejasz pieczołowicie opisujac je datą i miejscem występowania. Odpowiesz ?
            • aaugustw August, gdzie Twoje refleksje - odp. do Janu.... 29.12.07, 21:23
              janulodz napisał:
              > A Ty w ogóle wiesz o co ja zapytałem. Bo jak nie wiesz to ci
              wytłumaczę. Dlaczego nigdy nie zareagowałeś na wulgaryzmy augusta
              Odpowiesz ?
              _____________________________________________________________.
              Odpowiem i ja.
              Po pierwsze: Zaczales Ty...!
              Po drugie: Dla mnie (mieszkajacego juz prawie cwierc wieku
              poza granicami Polski), to co ty Janu nazywasz wularyzmami
              dawno stracilo juz te moc i jest to dla mnie dzisiaj tylko
              cos w rodzaju przypomnienia mentalnosci i kultury polskiej
              niektorych malo wychowanych (i udajacych inteligentow) ludzi,
              oraz powod do posmiania sie...!
              A... ;-))
              • corsica1 A tak BTW 29.12.07, 21:32



                ilu alkoholikow udalo sie Wam dzisiaj uratowac ?
                Jesli malo , to sugeruje jeszcze Tradycje a moze i Preambule wstukac
                na FU .


                Trzeba miec naprawde ogromna wole pomagania , zeby tyle godzin to
                robic ... nie pic , nie jesc - tylko pomagac .


                • aaugustw Re: A tak BTW 29.12.07, 21:36
                  corsica1 napisała:
                  > ilu alkoholikow udalo sie Wam dzisiaj uratowac ?
                  _________________________________________________.
                  Wszyscy ci, ktorzy tu dzisiaj pisza sa uratowani !
                  (nie musieli w tym czasie pic...!).
                  A.. ;-))
                • ela_102 Re: A tak BTW 29.12.07, 21:36
                  Ktos jest głodny...
                  chce pić...
                  zapraszam:-)
                  fakt ze ten co czyta...może zająć sobie ręce szklanką lub bułką...
                  ale czas ten sam musi tutaj przesiedziec...