facet410
29.03.11, 11:45
Witam serdecznie. Od półtora roku podupadłem na zdrowiu i nie wiem co to jest. Byłem wcześniej energicznym aktywnym zawodowo facetem. Objawy są bardzo rózne. Przede wszystkim szybko się męcze, jestem słaby, bardzo się pocę w dzień i w nocy, mam rózne bóle. To się zaczeło półtora roku temu od niby grypy, bolało mnie w piersiach i miałem duszności, silne poty w nocy, dosłownie mozna było wykręcać pościel i bóle wszystkich mięśni, to trwało 2.5 miesiąca, potem doszły inne objawy - skoki cisnienia, bóle głowy, itp. Niby po jakimś czasie sie poprawiło, ale za to bez przerwy co 2-3 tygodnie łapała mnie jakaś infekcja, katar, ból migdałów. Teraz od jakichś 2 miesięcy mam znowu inne problemy, a mianowicie często sikam i bolą mnie jakby jądra? i gdzieś w tamtym miejscu. Ciągle mam także bóle kregosłupa w lędźwiach i wyżej w środku pleców. Cały czas mam mało siły, jestem potwornie zmęczony i pocę się, choć trochę mniej niz dawniej. Mam apetyt i nie chudnę. Mam obniżoną temperaturę ciała 36,0. Ostatnio ciśnienie w normie. Po wypiciu jednego piwa, lub jednego kieliszka wódki jestem spocony momentalnie. Co ciekawe, kiedy dalej piję, to juz się nie pocę! Po alkoholu nawet niewielkiej ilości nie mogę spać. Kiedyś było dokładnie odwrotnie! Ostatnio byłem na imprezie biznesowej, a dodam, że rzadko piję alkohol, i choć niewiele wypiłem, przez dwa dni miałem jakieś takie kołatanie serca, normalnie myslałem, że wyskoczy mi z piersi, nie wiem jak to opisac, ale co chwila się budziłem w nocy, bo tak mi dziwnie biło. I nie mogłem nabrać pełnego oddechu. Nigdy czegoś takiego nie miałem. Ostanio najbardziej doskwierają mi jednak te sprawy urologiczne i bóle lędzwiów. Nawet mi się juz nie chce iść do lekarza, bo miałem przez te półtora roku kilka badań robionych i wyszło niewiele. Jakis obnizony poziom sodu, podwyzszony magnez i alat. To wszystko. 2 razy brałem tez antybiotyk, niewiele pomogło. Nie wiem już co robić, nie przejmuje się tym, ale ten stan przeszkadza mi w normalnym zyciu, 2 -3 razy miałem coś takiego, że omal nie zasłabłem, ostatni raz jak byłem na urlopie, pół roku temu. A potem kiedy mi przeszło - głowa mnie tak rozbolała, że nic nie pomagało! Nie wiem co o tym mysleć,co to może byc? pozdrawiam