piszczykowna
26.06.11, 11:57
Witajcie,
mam problem ze stanami depresyjnymi, niepohamowanymi napadami płaczu, huśtawką nastrojów, czyli tym co nazywane jest generalnie PMSem. Stany te nasilają się od kilku miesięcy i teraz już ani ja, ani najbliższe otoczenie nie jesteśmy w stanie z tym wytrzymać. Sam okres tez jest bolesny i długi.
Wiem, że były już podobne wątki, ale większość wypowiadających się radzi tabletki antykoncepcyjne (te odpadają) albo preparaty ziołowe, a ja się boję, że to nagłe nasilenie się objawów może być efektem zmian zdrowotnych. I tu pojawia się pytanie - do jakiego lekarza? Robić badania krwi i do ginekologa (tabletki anty odpadają), lekarza rodzinnego, psychologa (jako nastolatka miałam wiecznie stany depresyjne)?
Będę wdzięczna za wskazówki.