katarzyna1978rodzic
07.09.11, 13:27
może juz taki wątek się pojawił, jeśli tak to przepraszam zaśmiecanie bazy:)
jeśli nie...to poradzcie mi proszę. Może ktoś z Was ma tak samo albo miał i jakoś sobie z tym poradził?
Mój problem polega na tym, że wieczorem o 20.00 już jestem TAK zmęczona, że padam na...twarz.
Wstaję ok 6-6.30, normalny dzień pracy jak u większości z pracujących mam. Praca 8-16/17, powrót na 17/18 do domu, jakieś jedzonko a później już myślę tylko o jednym - SPAĆ!!!! czasem nawet o 19.00 moglabym iść spać i zasnęłabym od razu.
Nie jestem na nic chora - a przynajmniej na nic o cyzm bym wiedziała, żadnej cukrzycy czy innych chorób które powodują uczucie zmęczenia.
Po powrocie do domu nie wpadamw wir domowych obowiązków co to to nie:), oczywiście troszke ogarnę mieszkanie, czasem coś ugotuję, ale to tak 1 na 2,3 dni - wszyscy jadamy poza domem. Zatem trudno powiedzieć, że po pracy przemęczam się w domu i dlatego padam tak wcześnie.
Nawet w wakacje o 20.00 już jestem wsciekła i śpiąca. A budzę się w wakacje ok. 9.00 więc trudno powiedzieć, że się nie wysypiam.
Analizowałam to już nawet pod kątem energii pobieranej z pokarmów - pomyślałam sobie, że może moj organizm potrzebuje więcej papu po południu, może jednego z rodzajów pokarmu? próbowałam testować samą siebie pod tym kątem i nic:/
Nawet moja córka chodzi później spać niż ja więc w domu nazywają mnie "kurą" - bo chodzę spać z kurami;)
macie na to jakąś radę?