viola61
17.05.08, 15:29
Walcze z kamica pecherzyka od dosc dawna.Ale to co przezywam
ostatnio jest nie do zniesienia.Boli mnie praktycznie caly czas.Sama
juz niewiem co mnie boli i co mi jest.
Na 20 czerwca mam ustalony termin zabiegu.Jestem w wielkim
psychicznym dole bo boje sie czy to "tylko kamienie"?Boje sie
wszystkiego -operacji,narkozy,powiklan itp.Mam 46 lat i w szpitalu
bylam tylko aby urodzic dzieci.Wiem co to narkoza bo mialam 2
cesarki.Nie porownuje tych zabiegow-bylam wtedy mloda,zdrowa i
rodzic dzieci to przeciez sama radosc.Tego zabiegu boje sie
okropnie.Tym bardziej,ze 14lat temu przeszlam ciezka depresje z
ktorej wychodzilam prawie 5 lat.Niewiem czy przez ten koszmar z
zabiegiem nie wroci z powrotem.Mam ciagle obawy o swoje
zdrowie,zycie,czy nie bedzie powiklan?Wiem,ze nikt tego mi nie
zagwarantuje.
Napiszcie czy Was tez caly czas bolalo,mieliscie codzienne ataki?
Mam kamien 3cm,drugi 1,9 i kilka drobnych.Od grudnia bioreleki
Boprazol(bo boli mnie zoladek),Cholestil,Diprophylinum.Nic mi nie
pomagaja-boli ciagle zoladek,prawy bok,plecy.Tez tak mieliscie?
Jak przezyliscie zabieg?czy mieliscie trudnosci z oddychaniem po
zabiegu?bo podobno sa z tym problemy.
Przepraszam,ze tak nudze ale chyba bedziecie musieli mi pomoc
przezyc ten miesiac a moze nawet uda Wam sie zmienic moje
nastawienie.Bo jak narazie jest ze mna zle,myslalam na8et o
psychologu.Nie wiem czy poradze sobie sama z soba.....