Dodaj do ulubionych

Doswiadczeni-pomozcie

17.05.08, 15:29
Walcze z kamica pecherzyka od dosc dawna.Ale to co przezywam
ostatnio jest nie do zniesienia.Boli mnie praktycznie caly czas.Sama
juz niewiem co mnie boli i co mi jest.
Na 20 czerwca mam ustalony termin zabiegu.Jestem w wielkim
psychicznym dole bo boje sie czy to "tylko kamienie"?Boje sie
wszystkiego -operacji,narkozy,powiklan itp.Mam 46 lat i w szpitalu
bylam tylko aby urodzic dzieci.Wiem co to narkoza bo mialam 2
cesarki.Nie porownuje tych zabiegow-bylam wtedy mloda,zdrowa i
rodzic dzieci to przeciez sama radosc.Tego zabiegu boje sie
okropnie.Tym bardziej,ze 14lat temu przeszlam ciezka depresje z
ktorej wychodzilam prawie 5 lat.Niewiem czy przez ten koszmar z
zabiegiem nie wroci z powrotem.Mam ciagle obawy o swoje
zdrowie,zycie,czy nie bedzie powiklan?Wiem,ze nikt tego mi nie
zagwarantuje.
Napiszcie czy Was tez caly czas bolalo,mieliscie codzienne ataki?
Mam kamien 3cm,drugi 1,9 i kilka drobnych.Od grudnia bioreleki
Boprazol(bo boli mnie zoladek),Cholestil,Diprophylinum.Nic mi nie
pomagaja-boli ciagle zoladek,prawy bok,plecy.Tez tak mieliscie?
Jak przezyliscie zabieg?czy mieliscie trudnosci z oddychaniem po
zabiegu?bo podobno sa z tym problemy.
Przepraszam,ze tak nudze ale chyba bedziecie musieli mi pomoc
przezyc ten miesiac a moze nawet uda Wam sie zmienic moje
nastawienie.Bo jak narazie jest ze mna zle,myslalam na8et o
psychologu.Nie wiem czy poradze sobie sama z soba.....

Obserwuj wątek
    • rupiowa Re: Doswiadczeni-pomozcie 18.05.08, 07:55
      ja coprawda mloda jestem,ale ja znioslam zabieg rewelacyjnie. Z tym
      oddychaniem to jest tak ze tuz po zabiegu ma sie rurke drenujaca i
      ona faktycznie jak sie rusza to drazni pluco ale da sie to
      wytrzymac. Przed zbiegiem prawie codziennie mialam ataki, no-spe
      lykalam w ilosciach hurtowych niezaleznie od tego co jadlam. Po
      zabiegu w tej chwili mija 2,5 m-ca a ja jem prawie wszystko uwazajac
      jedynie na smazone potrawy. W moim wypadku operacja baaardzo
      wplynela na komfort zycia, narkoza w tej chwili jest taka, ze moj
      organizm szybko o niej zapomnial. Bardzo szybko tez moglam brac na
      rece moja dwulatke. Naprawde warto chwile sie pomeczyc dla swietego
      spokoju po operacji.
    • martaaa84 Re: Doswiadczeni-pomozcie 18.05.08, 12:59
      Nie boj sie tak bardzo, zycie tylko Ci sie polepszy, bo w koncu
      przestanie bolec!!! Ja tez młoda jestem ale bole mialam prawie
      codziennie i u mnie pomagaly jedynie zastrzyki na pogotowiu. Moze
      jak tak bardzo boli jedz po zastrzyk. Byle do tego czerwca, a potem
      musi byc tylko lepiej!!! Ja mialam tak okropne ataki + zółtaczka,
      ecpw i inne historie, ze prawie sama polozylam sie na stole. Nie
      chcialam juz czekac, bo to bylo nie do zniesienia, a w domu 2-
      miesieczne dziecko! Uwazam ze najlepsze co moze byc to zabieg. Tego
      sie trzymaj. W szpitalu byly kobitki i po 50-tce i dały rade,
      przeszly przez to!
      • viola61 Re: Doswiadczeni-pomozcie 18.05.08, 13:27
        A gdzie konkretnie mialyscie te bole?bo mnie boli wszystko.Dusi mnie
        zoładek(srodek?)bola mnie nawet nerki,prawy bok,brzuch i mam
        problemy z wyproznianiem(chodze co kilka dni)i szkodzi mi prawie
        wszystko.Nawet rosolek z kurczaka jest dla mnie za ciezki.Gdyby nie
        te tabletki to mialabym chyba ciagle zgage.A moze czesc z tych
        dolegliwosci to efekt stresu?Tak sie pocieszam,bo nerwus ze mnie
        okropny.Ciagle czyms sie przejmuje.
        A jak duze mialyscie kamienie?A moze pamietacie swoje wyniki
        laboratoryjne?Martwie sie czy nie zadlugo hodowalam te kamienie?
        Mozecie poczytac dlaczego boje sie zabiegu.O moich obawach pisalam w
        poscie "Problem psychiki?"

        • rupiowa Re: Doswiadczeni-pomozcie 18.05.08, 17:50
          moj kamien byl tylko jeden i mial "tylko" 1 cm. "Tylko" 1 cm oraz krawedzie tak
          ostre ze maly skurcz pecherzyka powodowal bol. Moje bole zaczely sie od
          bolacej... piersi :/. Dopiero potem dotarlo do mnie ze to boli nie piers a pod
          nia. Ale ciezko powiedziec ze tylko - w bardziej krytycznych atakach bol byl
          taki, ze nie moglam oddychac od kłucia w piersiach.
        • calineczka79 Re: Doswiadczeni-pomozcie 18.05.08, 22:34
          to normalne i chyba rzeczywiście troche panikujesz co potęguje złe
          samopoczucie ... to tylko miesiąc szybko minie i będzie po
          wszystkim :-) a jeśli juz to to jest akurat choroba która głównie
          dotyka kobiety po 40 więc uszy do góry przynajmniej nie jesteś
          dziwolągiem :-) jak ja np.

          mnie bolało bardzo długo i bardzo mocno praktycznie non stop przez
          ostatnie kilka miesięcy ... a to dlatego że nikt nie wiedział co mi
          jest (miałam 17 lat jak miałam operacje, a zaczęło się jak miałam
          14...), nie pomagały nawet zastrzyki pod koniec brałam nawet po
          kilka dziennie i zasypiałam na jakieś góra 15minut, nie jadłam nic
          (najwyżej raz dziennie jak się troszkę lepiej poczułam) i to były
          suche ziemniaki albo sucha bułka, a jak było w miarę to lekki
          rosołek tylko na vegecie ... po zabiegu wszystko minęło jak ręka
          odjął :-) mimo że miałam komplikacie i skończyło sie cięciem
          tradycyjnym i drenażem na 3 miesiące - jak widać też można to
          przezyc :-)

          jak przeszlaś cesarkę to i to przezyjesz (rozumiem że miałaś ją pod
          narkozą?) to juz powinnaś wiedzieć jak jest po - ja praktycznie ni
          nie pamiętam, zadnej rury, zadnych problemów z oddychaniem (a
          podobno oddychać nie chciałam wcale)

          może poradź się jeszcze lekarza czy nie powinnaś wziąśc jakiś leków
          przed zabiegiem bo najprawdopodobniej doszło do zaostrzenia - może
          jakiś antybiotyk? ja dostawałam leki rozkurczowe na stałe ale to i
          tak nic nie dało jeśli chodzi o ból bo może jakiś tam efekt dla nich
          był, dla mnie nic się nie zmieniło ...
            • calineczka79 Re: Doswiadczeni-pomozcie 22.05.08, 10:37
              viola61 napisała:

              > Co z tym oddychaniem?co znaczy ze oddychac nie chcialas?

              podobno z wyczerpania po operacji- zapomniałam że trzeba oddychać :-)
              nie wiem ja nic nie pamiętam tylko z opowieści ...

              tylko że mnie trzymali 5 godzin na stole i nie byłam do tego
              przygotoewana bo zakładali krótszy zabieg także narkoza była
              przedłużana - a podobno do tak długich zabiegów podają inne leki ...

              potem dali maske z tlenem i było ok pilnowali tylko żebym za mocno
              nie usnęła :-) ale tak samo miałam przy gastro - mimo że narkoza
              króciutka to spać potem za bardzo nie pozwalają (a przynajmniej nie
              mocno tylko tak drzemać) bo to podobno normalne
              • solbea Re: Doswiadczeni-pomozcie 23.05.08, 08:50
                Ja z kolei mialam kamień 1,5 cm. Czestych ataków nie miałam, ale jak
                już się zdarzyły to dały popalić. Bolało w tzw. dołku, czyli tam
                gdzie żołądek, bolało w plecach, nawet po lewej stronie brzucha no i
                w klatce piersiowej. Dwie Nospy forte naraz i jakoś przechodziło.
                Zabieg miałąm tradycyjny, bo mam wade serca. Bałam sie narkozy ze
                względu na serce, ale lekarze uspokoili, bo mają już odpowiednie
                środki usypiające niemalże na wszystko. Po narkozie wszystko ok
                było, trzeba głeboko oddychać co jakiś czas aby płuca wentylować, bo
                od ciągłego leżenia na plecach lubi się przyplatać zapalenie płuc. A
                i tak na drugi dzień po operacji rehabilitant stawia człowieka na
                nogi, a na trzeci dzień po operacji już samemu się śmiga po
                szpitalu. Na czwarty lub piąty dzień wypisują. Chyba że się ma
                laparoskopię to wtedy szybciej. Wyjścia Violu nie masz, z dwojga
                złego (kamienie + ból czy operacja) wybawieniem jest ta operacja.
                Odpoczniesz po niej fizycznie i w końcu psychicznie, bo nie będziesz
                się zadręczać. Nie ma reguły ile lat się ma kamienie i jakie szkody
                robią. Ja swój miałam ok. 5 lat. Masz ustalony termin zabiegu, to
                już połowa sukcesu. Pomyśł (o ile cię to pocieszy) to tylko operacja
                pęcherzyka, naprawde nieskomplikowany zabieg. Mnie czeka kiedyś
                operacja na sercu. Ludzi czekają gorsze operacje w zyciu. Glowa do
                góry, naprawdę będzie dobrze. Jestem przekonana że po zabiegu
                odezwiesz się tu na forum cała szczęśliwa.
                • mrouh Re: Doswiadczeni-pomozcie 25.05.08, 12:23
                  Miewałam wczesniej łagodne ataki, kulka lat temu często bolał mnie "żołądek",
                  miałam wrażenie, że mięsnie zawiązały mi się w supeł w brzuchu, słabo mi aż
                  było, ale były to krótkie epizody i do głowy mi nie przyszło, że to mógł byc
                  woreczek (miałam dwadzieścia parę lat). Potem miałam jeden nocny atak, po którym
                  wylądowałam na pogotowiu, dostałam zastrzyk, ostry ból minął, ale pobolewało
                  cały tydzień aż do operacji, jakbym miała za dużo wnętrzności w brzuchu. Usg
                  wykazało kilka małych kamieni, planowano laparoskopię, na stole okazało się, że
                  kamieni jest aż 16, ok. 1-1,3cm., a woreczek do wyrzucenia i konieczna jest
                  tradycyjna operacja. Narkozę wspominam bardzo miło, cudnie mi się spało, pobudka
                  tez nie najgorsza, żadnych mdłości czy problemów z oddychaniem- smacznie sobie
                  spałam cały dzień i prawie noc po operacji. Wstałam tylko do wc 6 godzin. po
                  operacji z pomocą Lubego. To był mój pierwszy pobyt w szpitalu w zyciu, bałam
                  się jak nie wiem co i... byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Trafiłam na bardzo
                  miłych i sympatycznych lekarzy i pielegniarki (szpital państwowy, mały, bez
                  łapówek). Wspominam te 5 szpitalnych dni jak dobry relaksacyjny urlop! Dasz
                  radę, będzie tylko lepiej!
    • lolka602 Re: Doswiadczeni-pomozcie 25.05.08, 22:30
      Droga Violu jestem już po zabiegu w szpitalu byłam 5 dni. Bardzo się
      bałam ale niebyło najgorzej. Kamyszek miał 1,5cm. Najgorsze były
      wymioty po zabiegu, ale musze Cię pocieszyć(mało osób ma taką
      przypadłość tak powiedział lekarz).Dziękuje za trzymanie kciuków
      teraz dieta, dieta. Głowa do góry.
      • viola61 Re: Doswiadczeni-pomozcie 31.05.08, 00:09
        Dziekuje dziewczyny za slowa otuchy.
        Tak bardzo chcialabym byc juz po.A to jeszcze tyle czasu,chociaz tak naprawde to
        mi sie nie spieszy.
        Od prawie 2 tygodni walczylam z silnymi bolami plecow.Bole byly tak okropne,ze
        szukalam pomocy po pogotowiach i lekarzach .Kazdy wymyslal cos innego.Jeden ze
        to nerki,drugi ze korzonki.Trafilam nawet do neurologa.Porobilam badania
        (lacznie z przeswietleniem kregoslupa).
        Okazalo sie,ze mam problemy z kregoslupem(lewoboczne odchylenie kr.ledzwiowego i
        zwezenie przestrzeni miedzykregowej)








        i nerki tez zaszalaly(brzydkie wyniki).
        Dlatego bol byl tak okropny(wieczorami az plakalam)bo nalozyl sie na siebie bol
        nerek,bol kregoslupa i bol od pecherzyka.KOSZMAR.
        Teraz musze podleczyc nerki.Niewiem jeszcze co z tym kregoslupem.Jak pojde na
        operacje czy dam rade ulezec?Neurolog tez ma takie obawy. No i jak tu
        przygotowac sie do zabiegu kiedy wszystko szwankuje.
        A moze to moja psychika wariuje ze strachu?
        Pocieszcie mnie :-(
    • 1evulek Re: Doswiadczeni-pomozcie 03.06.08, 13:59
      witaj Viola :)
      czytałam Twój post i spieszę Ci z pomocą i wyjaśnieniami. otóż KAŻDY SIĘ BOI! to
      zupełnie naturalne. ja tez okropnie się denerwowałam (miałam narkozę 18 lat temu
      podczas cesarskiego cięcia), a do tego jestem panikara i również mam skłonności
      depresyjne...niestety najgorsze jest czekanie. ale 3 tygodnie szybko miną. dzień
      przed operacją poszłam do kina i na sushi z mężem :)
      rano w klinice (prywatna ale robią też w ramach NFZ) dostałam pigułkę na
      uspokojenie (trochę pomogła ukoić nerwy) i wkrótce sanitariusz zabrał mnie na
      wózku na salę operacyjną. tam sama musiałam wejść na łóżko. przykryto mnie kocem
      bo na sali było zimno. dostałam kolejny zastrzyk i pamiętam tylko przyklejanie
      plasterków do ekg. usnęłam.wybudzono mnie opowiadając, że miałam laparoskopię
      (ucieszyłam się bo groziło mi cięcie klasyczne z powodu zgrubienia ścian
      pęcherzyka), i "wyhodowałam sobie dwa wielkie kamienie". bolało mnie wszystko
      od drenu ale cały czas byłam na silnych lekach. niektórzy dobrze go znoszą, ja
      cierpiałam. pierwsza doba była ciężka, niewiele spałam z bólu ale czułam ogromna
      ulgę, że już nie mam tego syfu w sobie :) rano usunięto mi dren i od razu było
      lepiej :) dostałam normalne (lekkostrawne) śniadanie i obiad. wyszłam po 13 z
      wypisem i dietą od mojego chirurga. w czwartek mam zdjęcie szwów. czuje się z
      dnia na dzień lepiej. dziurki trochę czuję, brzuch czasem pobolewa po jedzeniu
      (pewnie jem zbyt łapczywie) ale normalnie chodzę i wstaję sama. prysznic brałam
      dwa razy, myłam włosy. jutro chcę iść na spacer po kwiaty na taras.
      wiem ,że masz problemy z kręgosłupem i nerkami, niewiele mogę temu zaradzić. na
      pewno dostaniesz leki przeciwbólowe. sama operacja trwa zwykle godzinę, półtorej
      więc kręgosłup "da radę" a narkoza znieczuli obolałe ciało. nie ma się czego
      bać, STRACH MA WIELKIE OCZY, pomyśl, że po zabiegu będziesz czuła się dużo lepiej :)
      • viola61 Re: Doswiadczeni-pomozcie 03.06.08, 15:12
        Dzieki 1evulek za wsparcie i slowa otuchy.
        Jest bardzo ciezko zyc z perspektywa zabiegu jak sie jest panikara.
        Najbardziej boje sie tych tabletek oglupiajacych,mam zle wspomnienia po takich
        lekach.Przed zdiagnozowaniem u mnie depresji lekarze mnie faszerowali tego typu
        lekami(np.ralanium).Chociaz minelo juz sporo czasu od tamtego leczenia to nadal
        mam te niemile wspomnienia.Od 10 lat omijam wszelkie leki,mam problem nawet z
        tabletka na bol glowy.Zanim wezme to ze 100 razy ją obejrzę i przeczytam
        ulotke.Więc jak sobie ze mna poradza w szpitalu?Czy nie wpadne w jakas panike????
        Jak duze mialas kamienie i jakie dolegliwosci przed zabiegiem?A tak wogole jak
        z nimi dlugo chodzilas?Tak na marginesie-to chyba jestes w moim wieku?
        Przepraszam za tyle pytan ale ja jestem cala w znakach zapytania i pelna obaw :-(
        Pozdrawiam
        • 1evulek Re: Doswiadczeni-pomozcie 04.06.08, 15:41
          mam 38 lat, syna urodziłam w wieku 20 lat. moje kamienie (tak podejrzewam) były
          prawie pełnoletnie! pierwszy atak miałam po urodzeniu dziecka ( miał wtedy około
          roku), wezwałam pogotowie i nikt nie skierował mnie wówczas na usg, a ja
          sądziłam, że to moje wrzody (obecnie wyleczone) i żyłam sobie niczego
          nieświadoma...kilka razy po wypiciu grzanego wina albo jakiegoś cięższego
          koktajlu dopadały mnie bóle ale mijały więc nic z tym nie robiłam. w sierpniu
          zeszłego roku miałam dwa okropne ataki i po nich znów po latach trafiłam na
          ostry dyżur. tym razem zrobiłam usg i diagnoza, wiadomo-kamica. od tego czasu
          załatwiałam formalności pod kątem operacji i tym sposobem trafiłam na stół.
          cieszę się, że mam to za sobą :)) kamienie były dwa, b.duże (to słowa personelu
          szpitala) moim zdaniem mają jakieś 2 i 1.5 cm. jeden utknął w przewodach
          żółciowych i zrobił się wodniak (nie wiem dokładnie co to jest), zatem operacja
          była dość trudna. na szczęście udało sie zrobić ją "kablami" (żargon lekarski).
          przed operacją miałam wzdęcia, gazy i ogólnie czułam się ociężała ostatnio
          (utyłam 10 kg w ciągu roku!). miałam zawsze przy sobie 'no-spe forte'
          i jak tylko czułam, że może boleć po jedzeniu albo zbliża się atak brałam ją.
          zawsze pomagało.no-spa jest niegroźna i można brać bez obaw-spróbuj, działa
          rozkurczowo, może pomoże przetrwać te 3 tygodnie do zabiegu. co do leków to
          uwierz mi, będziesz o nie prosiła po operacji żeby ukoić ból...są po to żeby
          ulżyły w cierpieniu, stosowanie ich doraźnie nie robi szkody w organizmie. póki
          co relaksuj się na całego o ile to możliwe, jedz truskawki (po zabiegu nie można
          jakiś czas) i...myśl pozytywnie, to strasznie ważne!
          • viola61 Re: Doswiadczeni-pomozcie 05.06.08, 21:07
            Nawet nie wiesz jaka jestem Ci wdzieczna za to,ze dzielisz sie doswiadczeniem :-)
            Piszesz,ze przytylas -ja niestety nie moge.Ale przez ostatnie 1,5 roku mialam
            skoki wagi.Male ale byly.Moja waga zawsze utrzymywala sie w granicach 52 kg-rok
            temu spadla do 47 kg.Od stycznia,od chwili zazywania lekow wzrosla do 54
            kg.Nawet nie wyobrazasz sobie jak sie cieszylam. Teraz znowu waga spada ale to
            chyba z nerwow i za sprawa diety do ktorej zmusza mnie bol.
            Męcza mnie tez obawy jak przejde narkoze - musze sie przyznac,ze jestem palaczem.
            Ciekawi mnie tez jakie podaja leki po zabiegu?Po pierwszej cesarce dostawalam
            Dalargan i bylo w miare fajnie,to byly takie smieszne odloty.Niestety po drugiej
            cesarce nie bylo juz tak fajnie-dostawalam Fenactil na ktory okazalo sie,ze
            jestem uczulona.Wspominam to jak koszmar.Do tego pekaly mi zyly,nie bylo gdzie
            sie wkluc.Minelo 20 lat i nie wiem jak bedzie teraz.Wtedy bylam mloda....
            Jak sie czulas po tym powietrzu,ktory wpuszczaja do srodka?Slyszalam,ze
            strasznie bola plecy,bark,ramiona i zle sie oddycha,czy to prawda?
            Wiem,ze męcze ale to wszystko przez te nerwy,nerwy,nerwy.Wogole to jestem osoba
            wesola,odwazna ale to mnie akurat przeroslo.....cholerka
            Pozdrawiam
            • 1evulek Re: Doswiadczeni-pomozcie 06.06.08, 15:32
              jeśli dobrze pamiętam dostawałam ketonal i panadol a na noc coś b.mocnego na
              literę V ale niestety nie pamiętam nazwy leku. musisz przed zabiegiem zgłosić
              lekarzom na co jesteś uczulona! mnie się owszem trudno oddychało ale to za
              sprawą drenu. to bardzo indywidualne, każdego boli inaczej i co innego. ja
              raczej odczuwałam bóle w płucach. po usunięciu tego cholerstwa poczułam się
              znacznie lepiej :)
              nie wiem jak to wygląda z perspektywy palacza, ale pewnie 6 godzin przed
              operacją nie powinnaś palić. dobę po też pewnie nie, ale raczej nie będziesz
              miała do tego głowy.
              w jakim szpitalu będziesz operowana? w publicznym? jeśli tak to tam trzymają
              pacjentów nieco dłużej (5 dni po laparo podobno), ja wyszłam z prywatnej kliniki
              po 24 godzinach.
              jesteś już po dwóch dawkach szczepionki?
              poza tym wracam do zdrowia. z dnia na dzień lepiej sie czuję :) wczoraj zdjęto
              mi szwy i drastyczna dieta wątrobowa już podobno niepotrzebna :) zjadłam
              mozarellę z pomidorem na kolację i popiłam czerwonym winem (3 lampki) i...nic
              nie boli! marzy mi się jajecznica albo chociaż jajko na miękko ;) powoli zacznę
              urozmaicać dietę ale tłuste i smażone pójdzie w odstawkę na dłużej (albo na
              zawsze) bo lepiej się czuje jak zdrowo jem a poza tym powoli spada mi waga (co w
              moim przypadku jest korzystne). skoki wagi towarzyszą mi od lat. chcę jeszcze
              zrzucić 5 kg żeby dobić do mojej wagi (65 kg przy wzroście 176 cm)
              ogólnie lepiej się czuję teraz, biorę 'espumisan' (lekarz zalecił bo mam trochę
              wzdęty brzuch jeszcze) i strasznie się cieszę,ze mam to już za sobą :)
              miłego weekendu :)
              ps ja się nawet opalam dzisiaj ;)
              • viola61 Re: Doswiadczeni-pomozcie 07.06.08, 00:52
                Operowana bede tez w prywatnej klinice i podobno tez tak krotko tam trzymaja.Ale
                ja chyba wolalabym byc dluzej.Mysle,ze bylabym spokojniejsza bedac pod fachowym
                okiem.Moze tak mysle bo to wszystko narazie mnie przeraza i czuje sie bardzo
                zagubiona,nieszczesliwa.Niewiem dlaczego tak przerazaja mnie te klopoty z
                oddychaniem?Chyba za duzo sie naczytalam:-((Dlaczego ten dren tak Ci
                przeszkadzal i jak dlugo go mialas?
                Tak bardzo chce byc juz po wszystkim....
                Dziekuje za slowa otuchy,sa mi naprawde potrzebne.Na szczescie nikt z moich
                bliskich tego nie przechodzil,wiec nie moga podzielic sie doswiadczeniem.Boje
                sie,ze tak ich za mocno obarczam swoimi obawami.
                Pozdrawiam cieplutko i zycze zdrowka.

                • 1evulek Re: Doswiadczeni-pomozcie 07.06.08, 16:47
                  dren przeszkadzał mi okropnie ale podobno większość ludzi lepiej to znosi. nie
                  wiem dlaczego mnie akurat tak dokuczał. lekarz też był trochę zdziwiony. na jego
                  prośbę usunięto mi go już o 8 rano zamiast po 13. miałam go od operacji (11) do
                  wspomnianej 8 rano. jestem pewna, że Tobie nie będzie tak dokuczał :)
                  pozdrawiam.
                  e.
                  • calineczka79 Re: Doswiadczeni-pomozcie 08.06.08, 22:59
                    nie demonizujcie tak tego drenu :-)
                    jasne nic przyjemnego ale da sie przeżyć - ja miałam go przez
                    tydzień a drugi (z tym że ten juz bardziej giętki) przez 3 miesiące
                    i dało się znieść choć zdażało się ża zaczepiałam o to dziadostwo i
                    przeszkadzało się przekręcać i takie tam ...

                    poza tym jak wszystko jest ok to ten dren ma się zaledwie kilka
                    godzin a najczęściej te pierwsze godziny i tak każdy przesypia więc
                    aż tak uciążliwy to on nie jest :-)

                    ja najpierw byłam na niego zła (na ten dren) bo właśnie przeszkadzał
                    i jakoś tak było dziwnie a jak lekarz w końcu chciał go wyciągać to
                    się bałam i straszyłam go że będę się drzeć i takie tam - jakoś to
                    dla mnie było niewyobrażalne że będą mi coś wyjmować co mam w środku
                    tak bez zadnego znieczulenia czy narkozy :-)
                    oczywiście po śmiałam się sama z siebie :-)
    • aniolek73 Re: Doswiadczeni-pomozcie 07.06.08, 22:18
      cześć Viola.
      nie martw sie zabiegiem..nie jest tak źle. ja jestem 4 miesiące po zabiegu. mam
      35 lat i tez ciężko znoszę takie rzeczy, głownie narkozę.
      ale jak sie okazało narkoza nie była taka ciężka.
      • viola61 Re: Doswiadczeni-pomozcie 07.06.08, 23:16
        Dziekuje Wam dziewczyny,jestescie KOCHANE.
        Masz racje aniolku73 mysle,ze z pomoca bozą jakos to przejde.A modlitwa jest
        moim codziennym towarzyszem.
        Wszyscy mi mowia i Wy piszecie o pozytywnym nastawieniu.Boje sie czy ja wogole
        powinnam poddawac sie tej operacji z moim brzydkim nastawieniem?Wydaje mi sie,ze
        ja jestem cała na nie.Czuje sie jak skazaniec.Czy Wy tez tak to odbierałyście
        czy tylko ze mna jest cos nie tak?Nie wyobrazam sobie,ze ja tam bede mogła isc z
        własnej woli i położyć sie na stół.W klinice mam sie zgłosic 20 czerwca o
        godz.13.Od rana w domu to chyba zwariuje.Juz teraz jestem kłębkiem nerwow.Im
        bliżej tym gorzej....Jak zmienic to nastawienie?O czym cholerka myśleć?
        Pozdrawiam Was cieplutko.
        • magwinia Re: Doswiadczeni-pomozcie 08.06.08, 22:48
          Witam! ja mam 22lata. 1,5 miesiąca temu miałam operację. Na zabieg zdecydowałam
          się pomimo braku dolegliwości bólowych - (nigdy mi nie dokuczał ból spowodowany
          kamieniami), wolałam od razu zrobić z tym porządek niż kiedyś męczyć się z
          powodu silnego bólu. Ten zabieg to nic strasznego- nie było tak źle. pozdrawiam.
      • alex43.11 Re: Doswiadczeni-pomozcie 09.06.08, 16:27
        A ja mam 65 lat i po usunięciu woreczka czuję się całkiem dobrze. Jem prawie
        wszystko tylko uważam na tłuszcze i smażone potrawy. Ataki nie pojawiły się jak
        do tej pory. Sam zabieg zrobiony w szpitalu fachowo i bez żadnych komplikacji.
        Trochę mam podwyższoną bilirubinę ale wcześniej też tak miałem. Mam skierowanie
        na ECPW ale nie chce mi się iść skoro czuję się dobrze, to badanie trochę
        nieprzyjemne. Głowa do góry!
        • viola61 Re: Doswiadczeni-pomozcie 09.06.08, 21:40
          Dziekuje,ze jesteście ze mna.
          Tak bardzo się boję,to juz za 10 dni.Przeraza mnie ta cała otoczka tego
          zabiegu.Ale chyba najbardziej boje sie chwil po operacji,kiedy bede odzyskiwac
          świadomośc.Jak zniesie to moja psychika,czy nie zaczne im panikowac-po drugiej
          cesarce pamiętam,ze wyrywałam kroplowki.Ale byłam jeszcze pod wpływem narkozy
          lub jakiś srodkow-nie wiem dlaczego tak sie działo.Było to 20 lat temu.Dawali mi
          tez Fenactil na ktory bylam uczulona,mialam straszne koszmary :-(
          A jak Wam sie oddychało po?Ja mam płytki oddech,nawet lekarz żartował,że szybko
          bym sie utopiła.Nie ma wrazenia braku tchu itp.?
          Pomóżcie mi przejść przez ten koszmar.....
          Pozdrawiam
          • calineczka79 Re: Doswiadczeni-pomozcie 10.06.08, 10:31
            nie no nie jest chyba aż tak źle skoro masz siłę pisac na forum :-)
            ostatnie kilka dni zleci szybko dasz radę... zresztą nie masz
            wyjścia musisz dać!

            dla pocieszenia ja przy ataku nie byłam w stanie zrobić nic nawet
            przy sobie (wyjście do kibelka to juz był problem) - siedziałam
            (płakać czy narzekać już nie było sił) - czekałam chyba aż umrę
            (wtedy kiedy jeszcze nie wiedziałam co mi jest i że będzie operacja
            czyli jakaś szansa że ból ustąpi chociaz na 2-3 minuty - takie
            miałam marzenia wtedy żeby nie bolało choc chwilkę choć 5minut
            chociaz lżej nie tak mocno ...

            a jeśli chodzi o oddychanie to też się balam szczególnie tego że
            mnie obudzą jeszcze z tą rurą w gardle - ale nic nie pamiętam więc
            albo jej nie było albo byłam na tyle otumaniona lekami że po prostu
            nie pamiętam, potem podobno oddychać nie chciałam ale też nic nie
            pamiętam żeby mi jakoś duszno było czy powietrza brakowało - oni
            zaraz po podają maskę z tlenem i pilnują czy wszystko ok (jesteś pod
            monitorami) także spoko nie będzie tak źle - chociaż wiem że i tak
            dopóki nie będziesz po to strach czy obawa będzie ci towarzyszyc
            choćbyśmy tutaj nie wiem co nawypisywali :-)

            uszy do góry niedługo będzie po wszystkim :-)
            • 1evulek Re: Doswiadczeni-pomozcie 11.06.08, 11:15
              violu, pytałaś o ten pobyt w klinice. otóż lekarz zaproponował mi jeszcze jeden
              dzień w szpitalu ale z ochotą wyszłam po 24 h :) słabo się jeszcze czułam ale do
              domu mnie ciągnęło strasznie. myślę, że tak to działa. sama zobaczysz czy
              będziesz się czuła na siłach wyjść w drugiej dobie.
              to już za półtora tygodnia :)
              po zabiegu ból minie i nareszcie będziesz się dobrze czuła :)
              to miła perspektywa, co?
              pozdrówka
              • viola61 i co teraz? 12.06.08, 12:17
                chyba wszystko sie sprzysieglo przeciwko mnie.
                Od wczoraj leze z goraczka i angina :-(
                Dzisiaj mam miec wizyte u mojego chirurga.miałam dac mu swieze wyniki.
                A tu w poniedziałek okres,a od wczoraj angina-badan nie mogłam zrobić).Jestem
                słaba i załamana.Nie wiem czy przez ten stres tak osłabił sie moj organizm?
                Uważałam na siebie,ubierałam sie ciepło,cały czas dietka.
                Na dodatek dostałam opryszczke na ustach :-(
                Ciekawe co powie dzisiaj chirurg?mam nadzieje ze sie do niego doczłapię.Do
                zabiegu został tylko tydzień.:-(
                • 1evulek Re: i co teraz? 17.06.08, 18:11
                  Violu, trzymam kciuki za Ciebie!!! wracaj do zdrowia! lekarz z pewnością
                  podejmie właściwą decyzję, nie obawiaj się. jak Twój stan zdrowia będzie
                  niezadowalający nie będzie operował w sobotę tylko przesunie termin.
                  co do problemów z oddychaniem po narkozie to z pewnością nie będziesz tego
                  pamiętać bo zespół lekarzy pracuje nad tym jak jesteśmy jeszcze nie całkiem
                  wybudzeni.
                  nerkami musisz zająć się w następnej kolejności.
                  jeszcze raz głowa do góry!
    • 1evulek Re: Doswiadczeni-pomozcie 15.06.08, 13:08
      violu, trzymam kciuki, żebyś szybko wyszła z anginy! (może ktoś przyniósł do
      domu wirusa?) jesteś na pewno osłabiona stresem i chorobą. jeśli bierzesz
      antybiotyk to szybko wyjdziesz z tego. daj znać jaka po wizycie jest decyzja
      lekarza.
      duuużo zdrówka i myśl pozytywnie!!!
      • viola61 Re: Doswiadczeni-pomozcie 15.06.08, 13:50
        W czwartek byłam u chirurga.Potwierdził silna angine no i leukocyty w moczu
        świadcza o jakims zapaleniu nerek :-(
        Przepisał mi antybiotyk Duomox 750.W środę jesli nie bedzie goraczki kazał
        zrobić wyniki i prosił o kontakt telefoniczny.Jak jeszcze cos będzie nie tak to
        przesunie termin zabiegu.
        Stres mnie chyba zje....Po lekach jestem słaba,leżę i się nakręcam.Naprawde
        rzadko choruje na sprawy przeziębieniowe-z 10 lat miałam spokój- a teraz takie
        coś.Przeciez uważałam na siebie.Myślę czy to nie jest jakaś blokada przed
        zabiegiem?Moja psychika lubi wariowac.
        Obawiam się czy lekarz czegoś nie przeoczy czy nie zrobi zbyt pochopnie
        zabiegu?A tak wogóle to po tym antybiotyku będę słaba a jeszcze osłabienie
        operacją,czy ja dam radę?Naprawdę obawiam się ciagle tych problemów z
        oddychaniem.To mnie przeraża.I czy nie będzie problemów w trakcie zabiegu typu
        zmiana na cięcie klasyczne,bo sie coś pogmatwa z wyciaganiem woreczka.Ach,obaw
        nadal mam mnostwo i wielki STRACH......
        • alex43.11 Re: Doswiadczeni-pomozcie 18.06.08, 11:36
          Ataki miałem raz na dwa miesiące. USG zrobione po 2 latach wykazało drobne
          kamyki (wcześniej nie było). Nie zwlekałem więc, bo u mnie to dziedziczne, mama
          nie usunęła w porę i zrobił się rak. Sam zabieg nie taki straszny. 3maj się!
          • mgieuka Re: Doswiadczeni-pomozcie 19.06.08, 09:50
            Też 40 mi minęła więc jesteśmy w tym samym wieku, miałam już kilka operacji(taki
            pech:) a jeśli chodzi o woreczek i kamienie, to obciążona jestem genetycznie,
            jak określił lekarz.
            Ataki pojawiały się na początku raz na pół roku, od miesiąca mogę powiedzieć, że
            co drugi dzień, czasami mniejsze codziennie.
            Załuję tylko jednego, że nie poszłam już dawno temu na operację ,chociaż
            wiedziałam że to nieuniknione, odsuwałam od siebie to gdy tylko czułam się
            lepiej. Mogłam zrobić w dogodnym dla mnie terminie, a teraz to całe wakacje
            rozwalone sobie i rodzinie. Teraz chirug chciałby zrobić mi ten woreczek i
            jeszcze coś, nie miałabym później kolejnej operacji.
            Ale przyjdzie czas, że to minie i będzie tylko wspomnieniem, jak po tamtych
            zabiegach, które miałam. I u ciebie też tak będzie. Trzymaj się ciepło,
            zobaczysz że będzie dobrze.
            • viola61 Re: Doswiadczeni-pomozcie 19.06.08, 19:58
              No i jestem szykowana do zabiegu.Dzisiaj zrobiłam badania ale wyniki dostanę
              jutro w szpitalu.Nie wiem jakie te wyniki będą-od nich uzaleznione jest czy
              zabieg się odbędzie.Jeszcze tyle godzin niepewnosci....Strasznie sie
              boje.....Sama juz nie wiem czego się boję.Przeraża mnie to wszystko po
              zabiegu,jak sie obudze.Ciagle mysle czy to tylko kamienie.Czy ktos z Was tez
              miał takie tragiczne mysli czy to ja tak wymyślam?Tak naprawde to boję sie
              własnych myśli-jak to zmienić?Tak mi ciężko......
    • 1evulek Re: Doswiadczeni-pomozcie 20.06.08, 11:58
      nie wiem czy zdążysz przeczytać ale trzymam mimo wszystko kciuki, żebys miała
      zabieg jutro!
      tak czy inaczej daj znać jak jest decyzja lekarzy.
      naturalnie, że miałam okropnie czarne myśli przed operacją! bałam się co chirurg
      zastanie w środku po prostu, zwłaszcza, ze nosiłam kamienie strasznie długo...
      głowa do góry, trzymaj się dzielnie!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka