Dodaj do ulubionych

Błędna diagnoza-to nie SM a.... Bolerioza!??

01.06.12, 12:55
Witam,
szukam pomocy dla żony ponieważ podejrzewam że została błędnie zdiagnozowana i jest żle leczona a czas biegnie choroba zamiast sie cofac postepuje....
Monika ma teraz 31 lat a w 2008 roku kiedy była w ciąży w 9 miesiącu zdiagnozowano u niej stwardnienie rozsiane. Lekarz Warszawa podobno sława-uwierzyliśmy. Pierwsze obiawy zaczeły się dwa miesiące wcześniej. Szybka diagnoza. Wprowadziliśmy interferon cieszyliśmy się ze po 2-ch miesiącach kupowania udało się dostać refundację. Mało wiedzieliśmy o chorobie cieszyliśmy się ze "coś" dostaje. W drugim roku zastrzyków okazało się że ten lek nie działa rzut za rzutem i akurat refundacja się skończyła trafiliśmy do innego lekarza w łodzi. Badania na bolerioze i rezonans. Elisa pozytywne w klasie IgM i IgG i dodatkowo chlamydia. W głowie- wszystko co świadczy o SM. Zlecił badanie WB które odbyło sie za dwa miesiące - i tu problem bo wcześniej wdrożył lek na SM tj. Tysabri co moim zdaniem sprawiło ze test wyszedł fałszywy ponieważ po pierwsze: stan zapalny został zgaszony przez podanie sterydów, a póżniej został podany lek. oczywiście po tym temat się urwał...bo przecież pieknie jeśli pacjent pogodzi się z szybką diagnozą sm i płaci grzecznie wielkie pieniądze za leczenie
Zdaje sobie sprawę ze SM to choroba ogólnie podobna do boleriozy lub innych chorób odkleszczowych, ale mam kilka wątpliwości i proszę o pomoc, komentarze... ponieważ nie wiem co robić a nie do końca należy, jak się okazuje ufać lekarzom.

• czytałem że testy w kierunku boleriozy należy wykonywać w chwili pogorszenia stanu zdrowia (rzut) jak w przypadku mojej żony która ma diagnozę "stwardnienie rozsiane” tylko wtedy test może wyjść prawidłowo?
• Podobno co wazne w chwili badania nie powinno się przyjmować leków na sm ponieważ sprawią one że wynik wyjdzie błędny.
• kolejną wątpliwość daje to że Sm ujawniło się właśnie w ciąży a przecież nie powinno bo w okresie ciąży odporność organizmu jest obniżona by organizm akceptował płód…wiec dlaczego akurat jej układ atakował błędnie???
• kolejne – dwu tygodniowe cykle samopoczucia (dwa tygodnie lepiej dwa gorzej)
• strzelanie w stawach (biodrowy) coś występującego głównie w boreliozie.
• Niedowład kończyn, podrażnienie nerwów obwodowych,
• Przewlekłe zmęczenie ociężałość, słaba wytrzymałość fizyczna,
• wypadanie włosów z nieznanych powodów,
• bóle stawów, sztywność palców

tych objawów właściwych dla boreliozy jest jeszcze wiele wymieniłem jedynie najkonkretniejsze według mojej opini.

Podsumowując. Tylko jeden test miał prawo wyjść prawidłowo gdyż został przypadkiem wykonany w odpowiednim czasie gdy nic nie mogło go sfałszować.
Jeśli ktoś ma podobne odczucia o błędnej diagnozie proszę koniecznie o kontakt. Jest jeszcze wiele aspektów których nie poruszyłem nie chcąc was zanudzać… pozdr dubielecki@interia.pl

Obserwuj wątek
    • scept89 propozycja 01.06.12, 13:34
      moze wystartuj z wlasmym gabinetem (neuro)-chirurgicznym. Skoro lurkajac po sieci "zaginasz" neurologow to nie krepuj sie i idz na calosc.

      • dubielecki8 Re: propozycja 01.06.12, 13:42
        nie szukam drwin tylko pomocy. a jeśli mam ją znaleźć to chyba dobrze pokazać innym swoje wątpliwości i podejrzenia. Nawet gdy są one troche wyolbrzymione może ktoś coś zauważy. Zazdroszcze ci! Widocznie za mało masz problemów w życiu ze znajdujesz czas na głupie docinki osobie która ma poważny problem ze zdrowiem żony. Gratuluje prostaczku! Możesz coś podpowiedzieć albo pomóc - zrób to! w innym przypadku spadaj i szukaj zaczepki w innym miejscu!
        • scept89 Re: propozycja 01.06.12, 14:17
          Pomoc uzyskasz od kompetentnych specjalistow a nie od anonimowych losi diagnozujacych dowolne schorzenie jako "borelioze". 99% z nich nie bylo w jednym pokoju z ksiazka do neurologii ale ze 100% pewnascia "diagnozuja" na odleglosc.

          Jak masz watpliwosci co do diagnozy to idz do innego lekarza. Wczytywanie sie w objawienia boreliozowych oszolomow nie przyblizy cie do diagnozy.

          • snajper55 Re: propozycja 01.06.12, 14:26
            scept89 napisał:

            > Pomoc uzyskasz od kompetentnych specjalistow a nie od anonimowych losi diagnozu
            > jacych dowolne schorzenie jako "borelioze". 99% z nich nie bylo w jednym pokoju
            > z ksiazka do neurologii ale ze 100% pewnascia "diagnozuja" na odleglosc.
            >
            > Jak masz watpliwosci co do diagnozy to idz do innego lekarza. Wczytywanie sie w
            > objawienia boreliozowych oszolomow nie przyblizy cie do diagnozy.

            Daj spokój. Co takie konowały wiedzą o leczeniu? Im tylko chodzi o kasę a płacą im koncerny farmaceutyczne. Prawidłową diagnozę może postawić za to anonimowy na forum tapicer, który tychże koncernów się nie obawia. No dobrze, może być też listonosz.

            S.
          • dubielecki8 Re: propozycja 01.06.12, 14:39
            wiesz...szukam pomysłu a nie diagnozy na odległość. Wyrażnie zaznaczyłem to w treści - pomysłu! szukam wszędzie ponieważ to daje wiedzę nie zawsze dostępną w gabinecie. lekarz też człowiek czasem zapomni czasem go boli głowa a czasem ma zły dzień. ostatnia rozmowa na temat boreliozy z neurologiem tj jego obalenie mojej tezy - borelioza nie daje zmian w ciele modzelowatym! ten właśnie tekst zakończył dyskusję, poprostu nie wiedziałem co powiedzieć dalej. Dodatkowo nie jest to pierwszy neurolog który WYRAŻNIE nie chce rozmawiac na temat boreliozy. To samo wrażenie odniosłem gdy informowaliśmy neurologów że zastanawiamy sie nad zabiegiem CCSVI udrażnianie żył szyjnych. Grupa ludzi zawsze negatywnie nastawionych. I tak to zrobiliśmi i pomogło. Chcę pokazać jedynie ze Neurolog to nie Bóg ale przecież nie zaprowadzę żony z obiawami neurologicznymi do dentysty... rozumiesz chyba co mam na myśli?!? Zycie i przykłady innych ludzi dokładnie pokazują ze trzeba się kierować swoim rozumem i doświadczeniem, doświadczeniem ludzi którzy już przeżyli coś co nas akurat trapi...
            • scept89 Re: propozycja 01.06.12, 14:54
              dubielecki8 napisał(a):


              > To samo wrażenie odniosłem gdy informowaliśmy neurologów że zastanawiamy sie na
              > d zabiegiem CCSVI udrażnianie żył szyjnych. Grupa ludzi zawsze negatywnie nasta
              > wionych.

              Hmm, a Natalia Chrusniok pisala o negatywnym nastawieniu lekarzy kiedy wypytywala sie o zalety kuracji przy pomocy trzech zdrowasiek w piecu chlebowym. Takie to umyslowo ciasne towarzystwo. Czakramy im sie wygly, ot co! Trepanacja czaszki by sie zdala...

              Moze wpadnij do mechanika samochodowego i zaproponuj "kuracje" w postacji walenia mlotem w akumlator? Podyskutujecie sobie o zaletach owej naprawy bez zadnego negatywizmu.




            • vranix Re: propozycja 01.06.12, 15:20
              tylko nie szukaj na forum boreliozy alby tych od chlamydiozy, bo zrobią ci z żony antybiotykowego ćpuna.

              chcesz miec diagnozę najlepsza obecnie pod kątem boreliozy, zrob 2 badania:
              -test LTT (test transformacji limfocytów T),
              -ocena subpopulacji limfocytów CD57+,

              ale to bedzie kosztować.
              • dubielecki8 Re: propozycja 01.06.12, 15:35
                wiem ze ludzie łykają antybiotyki garściami ale czytałem właśnie na forum boreliozy ze wielu to wyleczyło choć mieli diagnozę SM. Ich upartość i poszukiwania skierowały ich na tor borelioza...dalej leczenie i w wielu przypadkach zdrowie. czytałeś?
                • labadine Re: propozycja 01.06.12, 21:13
                  Pare lat temu mialem rumien po kleszczu oraz problemy neurologiczne prawej reki bo nie potrafilem otworzyc dloni a po wzieciu antybiotyku Amoxclav-Sandoz 500mg/125mg,3 tabletki przez 5 dni wszystko wrocilo do normy.
                  Moze to glupie ale bylbym na twoim miejscu ciekawym gdyby malzonce podano na probe antybiotyk aby zobaczyc jej samopoczucie.
                  • snajper55 Re: propozycja 01.06.12, 21:21
                    labadine napisał:

                    > Pare lat temu mialem rumien po kleszczu oraz problemy neurologiczne prawej reki
                    > bo nie potrafilem otworzyc dloni a po wzieciu antybiotyku Amoxclav-Sandoz 500m
                    > g/125mg,3 tabletki przez 5 dni wszystko wrocilo do normy.
                    > Moze to glupie ale bylbym na twoim miejscu ciekawym gdyby malzonce podano na pr
                    > obe antybiotyk aby zobaczyc jej samopoczucie.

                    Kawaler ma gorzej - nie ma na kim eksperymentować.

                    S.
                    • jan440 Re: propozycja 04.06.12, 14:28
                      Drogi snajperze.

                      Niestety tylko Tobie wydaje się, że to eksperymenty.
                      Jak byś trochę poczytał o boreliozie to wiedziałbyś, że nie ma autora żadnej pracy naukowej który by stwierdził, że jakiś test x jest w przypadku boreliozy w 100% wiarygodny.
                      I to w obydwie strony bo wychodzą wyniki zarówno fałszywie dodatnie jak i ujemne.
                      Ty jeśli chcesz być wiarygodny to podaj takiego autora. Przekonamy się czy jesteś mądry czy tylko takiego udajesz..
                      Nie wspomnę o tym, że większość - to może przesada ale duża część lekarzy w Polsce na studiach się nie uczyła o chorobach odkleszczowych.
                      To właśnie oni najczęściej opierają się na wynikach popoularnego testu elisa który jest najbardziej zawodny.
                      Dla nich to właśnie nie mają znaczenia objawy jakie ma chory tylko wyniki testów.
                      Co zawiera podrecznik chorób wew. Kokota możesz sam sprawdzić na chomikuj.
                      Terapie jakie stosują lekarze też są absolutnie dowolne i zależą od widzi mi się lekarza.
                      To czy się wyleczysz w żadnym stopniu nie zależy od zastosowanej terapii tylko od Twojego szczęścia.
                      A próbna antybiotykoterapia może dać jasną i jednoznaczną odpowiedź.
                      • scept89 Re: propozycja 04.06.12, 14:48
                        jan440 napisał:

                        > Nie wspomnę o tym, że większość - to może przesada ale duża część lekarzy w Pol
                        > sce na studiach się nie uczyła o chorobach odkleszczowych.

                        Kolega nie konczyl medycyny wiec o tym czego sie kto uczyl ma zerowe pojecie. Swiadczy o tym powolywanie sie na Kokota: starozytny juz podrecznik do nauki o ochorombach WEWNETRZNYCH. Nie o neurologii ani o chorobach zakaznych.

                        A Borrelia zdecydowanie byla poruszana na mikrobiologi.

                        Czyli tradycyjnie dla kolegi jan440: twierdzenia z dupy
                        • dubielecki8 Re: propozycja 04.06.12, 14:58
                          Panie sceptyczny, da Pan wierzyć ludziom że uda im sie wyleczyć. To czasem jedyny powód do tego że chce się rano wstać z łóżka... ze chce się jeszcze żyć!
                          Bardzo dziekujemy za dobre rady z pewnością płyną one z głębi Pana dobrego serca. Powodzenia i zdrówka! Proszę mi nie odpisywać, bo zrobimy tu niepotrzebny bałagan.
                          • scept89 Re: duby smalone 04.06.12, 15:28
                            dubielecki8 napisał(a):

                            > Panie sceptyczny, da Pan wierzyć ludziom że uda im sie wyleczyć. To czasem jedy
                            > ny powód do tego że chce się rano wstać z łóżka... ze chce się jeszcze żyć!
                            > Bardzo dziekujemy za dobre rady z pewnością płyną one z głębi Pana dobrego serc
                            > a.

                            Na pewno ludzie klamiacy w zywe oczy robia to aby ci pomoc. Takie juz maja szlachetne serduszka. Zdrowka


                            • dubielecki8 Re: duby smalone 04.06.12, 15:58
                              Ludzie mają rozum po to by myśleć. To że przeczytają coś nie znaczy że tak robią. Każdy z nas Każdą informację wielokrotnie sprawdza zanim np. "napije się nafty" czy czegoś tam. Chodzi tylko o to że forum służy do wymiany informacji i pomysłów a nie leczenia siebie nawzajem. Ja dzieki temu że wymieniłem kilka słów z osobami tu piszącymi zrozumiałem i uwierzyłem że u mojej Moniki to może nie tylko SM ale coś jeszcze. Teraz dzieki tym ludziom szukam medycznych podobieństw i podobnych przypadków. Dzięki temu bedę wiedział o czym i jak rozmawiać z lekarzem,jakie pytania zadawać. Te rozmowy tu uczą zadawania pytań, analizowania i zwracają uwagę czesto na rzeczy na które przez kilka lat nikt nie zwrócił uwagi albo zbagatelizował czy to wyniki pewnych badań czy oznaki choroby...
                        • jan440 Re: propozycja 05.06.12, 09:52
                          Kolega medyk na pewno nam wyjaśni dlaczego na Ślamie jest to ciągle podstawowy podręcznik i dlaczego miał tyle wydań.
                          Podobnie jak to dlaczego nic nie napisał przynajmniej o kardiologii czy okulistyce gdzie ludzie mają tak dużo objawów.
                          Przecież w neurologii prowadzenie pacjenta wygląda w ten sposób - wywiad, rezonans, badanie pm-r,- brak śladów krętka w w/w badaniach - pacjent zdrowy
                          A tak krytykowana próbna antybiotykoterapia daje jasną odpowiedź, że jednak to pacjent ma rację a nie lekarz który opiera się tylko na wynikach testów.
                          Ale do tego trzeba wiedzy i doświadczenia czyli tego co brakuje koledze sceptykowi.
                          A najdziwniejsze jest to, że nic nie wspomniał o psychiatrii gdzie odsyłani są chorzy z objawami borreli ale już jako chipochondrycy po rzekomym skutecznym parotygodniowym leczeniu.
                          Czy z tego poruszania na mikrobiologii coś wynikło?
                  • dubielecki8 Re: propozycja 01.06.12, 21:44
                    dzieki zanim to przeczytałem twój post podjeliśmy decyzje ze właśnie tego spróbujemy. Własnie szukamy mądrego lekarza najlepiej okolice mazowieckiego ale właściwie odległość nie ma znaczenia. Oby lekarz był skuteczny.
            • scept89 Re: CCSVI 01.06.12, 15:20
              A tu masz pierwszy z brzegu artykul pokazujacy dlaczego jakikolwiek lekarz wyznajacy "po pierwsze nie szkodzic" potraktuje z buta osobnika domagajacego sie terapii opartej na hipotezie CCSVI:
              onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ana.22085/full
              Wrzuc tytul w scholar.google.com i napawaj sie 135 cytowaniami z tutulami jak:

              No evidence of chronic cerebrospinal venous insufficiency at multiple sclerosis onset

              No association of abnormal cranial venous drainage with multiple sclerosis: a magnetic resonance venography and flow-quantification study

              The perfect crime? CCSVI not leaving a trace in MS

              Ot, pare artykulow z 2011. Jak to sie stalo ze taki poszukiwacz prawdy jak ty nie byl w stanie wklepac prostego skrotu w googla?

              • minniemouse Re: CCSVI 01.06.12, 21:57
                no wiesz- jak na razie to wlasnie leczenie w kierunku SM okazalo sie nieskuteczne
                natomiast testy wyraznie wskazuja bo-R-elioze.
                w dodatku testy na borelioze wychodza nagminnie falszywie negatywne nie dodatnie
                wiec podejrzewalabym ze wynik jest raczej prawdziwy. a Elisa jest najslabszy.

                borelioze leczy sie antybiotykami wiec sterydy watpie aby pomogly.
                acha i im dluzsza infekcja, tym trudniej ja wykryc.

                proponuje takze zrobic badanie serologiczne z krwi pod katem Chlamydii Pneumoniae.
                o ile juz nie zrobione, i test na babeszjoze.

                Minnie
                • dubielecki8 Re: CCSVI 01.06.12, 22:48
                  dzieki Chlamydii Pneumonia już wyszła pozytywnie
                  • narfi Re: CCSVI 02.06.12, 07:26
                    Obawiam sie ,ze walczysz z wiatrakami.Od bardzo wielu lat istnieja teorie ,ze wszystkie neurologiczne choroby typu MS,Alzheimer,Parkinson itp. sa spowodowane chroniczna borelioza
                    (w angielskim czesciej sie uzywa terminu Lyme Disease),ale jest ona z roznych powodow zdecydowanie odrzucana przez oficjalna medycyne,dlatego tez pewnie nie znajdziesz lekarza,ktory zdecyduje sie na terapie antybiotykowa,praktycznie ,zupelnie w ciemno.
                    Tu jest link do obszernej stronki zwolennikow tej teorii:

                    owndoc.com/lyme/multiple-sclerosis-is-lyme-disease-anatomy-of-a-cover-up/
                    Stronka jest o tyle interesujaca,ze zawiera linki do autentycznych badan naukowych.

                    Problem jest tez w tym,ze gdyby nawet tak bylo w rzeczywistosci,to nie ma antybiotykow zdolnych zabic kazdy szczep bakterii boreliozy i nikt nad tym nie pracuje.Wynika to z wyjatkowych wlasciwosci tej bakterii,ktora potrafi sie inteligentnie bronic zarowno przed ukladem immunologicznym czlowieka jak i przed antybiotykami.
                    Wiecej tutaj:
                    www.lymeneteurope.org/info/the-difficulty-of-culturing-spirochetes
                    Bardzo ciekawy,fachowy artykul, dajacy pojecie jak trudna jest walka z tym paskudztwem.
                    Good Luck.



                    • scept89 Re: MS,Alzheimer,Parkinson 02.06.12, 12:16
                      narfi napisał:

                      > Od bardzo wielu lat istnieja teorie ,ze w
                      > szystkie neurologiczne choroby typu MS,Alzheimer,Parkinson itp. sa spowodowane
                      > chroniczna borelioza

                      wiadomo, teoria im starsza tym lepsza. BTW, mylisz slowa "teoria" z "hipoteza".

                      Moze nas oswiecisz co mowia owi "teoretycy" na przypadki dziedziczonego Alzheimer'a, np na mutacje w genach presenilin:
                      en.wikipedia.org/wiki/Presenilin
                      Mutacje znamy od 1995r to pewnie borelisci zdolali sobie to przemyslec i podac jakies wyjasnienie?

                      >jest ona z roznych p
                      > owodow zdecydowanie odrzucana przez oficjalna medycyne,

                      Jakich? czy brak testowalnych dowodow ma z tym jakis zwiazek?

                      > Problem jest tez w tym,ze gdyby nawet tak bylo w rzeczywistosci,to nie ma antyb
                      > iotykow zdolnych zabic kazdy szczep bakterii boreliozy

                      Sprytne. Skoro pompujesz w siebie lek na prostowanie czakramow a objawy nie ustepuja to jest to dowod ze nie ma takiej prostoczakraminy ktora by wszystkie poplatane czakramy prostowala. Trza nam probowac kolejnej...

                      > Bardzo ciekawy,fachowy artykul, dajacy pojecie jak trudna jest walka z tym pask
                      > udztwem.

                      Pisany w casach kiedy nie wymyslono jeszcze podzialu tekstu na rozdzialy. Pisal to super-genetyk co to nie zna pojecia "zdegerenowane primery". No wiesz, takie ustrojstwo ktore pozwala zamplifikowac fragmenty DNA od wielu, wielu spokrewnionych gatunkow.

                      Sekwencjonujesz nastepnie ow fragment i mozesz sobie wykrywac gatunki nie znane nauce. Fajne nie?
                  • vranix Re: CCSVI 02.06.12, 07:37
                    No to biegiem do lekarza od ILADS, niech koniecznie zaaplikuje antybiotyki, ze 3 na raz najlepiej, bo inaczej nie pomoze :DDD.
                    I pamietaj, jeszcze koinfekcje!!! na to oddzielna terapia, najlepiej chinskimi ziolkami :DDD.

                    Skad sie tacy durnie biorą, tylko twojej zony mi szkoda.
                • scept89 Re: leczenie SM 02.06.12, 12:20
                  minniemouse napisała:

                  > no wiesz- jak na razie to wlasnie leczenie w kierunku SM okazalo sie nieskutecz
                  > ne

                  Napisz prosze jakie jest skuteczne leczenie SM. Nobel czeka.

                  > natomiast testy wyraznie wskazuja bo-R-elioze.

                  Jest cos co na nie nie wskazuje?
                  • dubielecki8 Re: leczenie SM 02.06.12, 12:29
                    moim zdaniem wszystko wskazuje na borelioze lub coś odkleszczowego. Leku jako takiego na sm nie ma to co monika przyjmuje teraz ma poprostu nie pozwolić pójść chorobie dalej ale zdecydowanie nie cofa objawów ją trapiących. dzieki wam zyskałem już wiarę i chęć do walki jakiej nigdy wcześniej nie miałem. Żona płacze i prosi bym drążył temat i dobił się do tego lekarza,(daliście jej również wiarę ze może być lepiej) prosi mnie bo sama nie ma już siły... Piszę już właśnie list z opisem przebiegu choroby do drWielkoszyńskiego mam nadzieję że zaprosi nas na wizytę. Po opiniach które tu czytam liczę że ten człowiek wreszcie coś pomoże.
                    • scept89 Re: leczenie SM / psychologia 02.06.12, 13:05
                      dubielecki8 napisał(a):

                      > moim zdaniem wszystko wskazuje na borelioze lub coś odkleszczowego.

                      Wielascie kumie stwardnien rozsianych diagnozowali nie mowiac juz o jakis babesiosach (28 przypadkow na swiecie do 1998?
                      www.ingentaconnect.com/content/routledg/catm/1998/00000092/00000004/art00012
                      > Leku jako takiego na sm nie ma

                      Sa leki na zmniejszanie czastosci rzutow choroby, ale efektem ubocznym u czesci pacjentow jest ciezka infekcja wirusowa mozgu:

                      Lek: en.wikipedia.org/wiki/Natalizumab
                      Powiklanie: en.wikipedia.org/wiki/Progressive_multifocal_leukoencephalopathy

                      Moze pogadaj z psychologiem/poczytaj jakie sa typowe reakcje ludzi na wiadomosc o smiertelnej i nieuleczalnej chorobie. Podpowiem: odrzucenie diagnozy/szalencza wiara w cudowne metody "leczenia". Nie uwierzysz, ludzie "lecza" raka pakujac sobie cieciorke w rozciecia skory:
                      blogdebart.pl/2010/03/07/warzywko-w-lydzi/
                      Jak sadzisz, jest jakies podobienstwo?
                      • snajper55 Re: leczenie SM / psychologia 02.06.12, 14:06
                        scept89 napisał:

                        > Moze pogadaj z psychologiem/poczytaj jakie sa typowe reakcje ludzi na wiadomosc
                        > o smiertelnej i nieuleczalnej chorobie. Podpowiem: odrzucenie diagnozy/szalenc
                        > za wiara w cudowne metody "leczenia". Nie uwierzysz, ludzie "lecza" raka pakuja
                        > c sobie cieciorke w rozciecia skory:
                        > blogdebart.pl/2010/03/07/warzywko-w-lydzi/
                        > Jak sadzisz, jest jakies podobienstwo?

                        Dopóki radośnie eksperymentują z dorosłą osobą, będącą w stanie sprzeciwić się amatorskim terapiom - diabeł z nimi. Mnie się nóż w kieszeni otwiera, gdy takie domorosłe talenty medyczne biorą się za uzdrawianie dzieci czy staruszków, którzy już protestować nie mają siły. Mam tylko nadzieję, że gdy oni zachorują, to ktoś ich będzie faszerował kilkoma antybiotykami na raz, poił naftą czy stosował oczyszczające głodówki.

                        S.
                        • scept89 Re: psychologia/regulacje 03.06.12, 13:09
                          snajper55 napisał:

                          > scept89 napisał:
                          >
                          > > Moze pogadaj z psychologiem/poczytaj jakie sa typowe reakcje ludzi na wia
                          > domosc
                          > > o smiertelnej i nieuleczalnej chorobie. Podpowiem: odrzucenie diagnozy/s
                          > zalenc
                          > > za wiara w cudowne metody "leczenia". Nie uwierzysz, ludzie "lecza" raka
                          > pakuja
                          > > c sobie cieciorke w rozciecia skory:
                          > > blogdebart.pl/2010/03/07/warzywko-w-lydzi/
                          > > Jak sadzisz, jest jakies podobienstwo?
                          >
                          > Dopóki radośnie eksperymentują z dorosłą osobą, będącą w stanie sprzeciwić się
                          > amatorskim terapiom - diabeł z nimi.

                          Cos mi sie zdaje ze budujac barak w srodku gluszy dla samotnego mieszkanca tez musisz przestrzegac regulacji budowlanych. Nie mozesz sobie eksperymentowac z nagimi drutami wzdluz wanny np.
                          Gdyby zasada "chcacemu nie dzieje sie krzywda" byla dominujaca to po co jakies tam badanie zywnosci, kody budowlane etc. Chcesz miec zbudowany za 100PLZ sufit podczepiony na gumkach od majtek to prosze bardzo?

                          Niestey, nie da sie wyegzekwowac przepisu zabroniajacego ludziom dziurawienia sobie lydek i wkladania tan cieciorki czy tez kalu krokodyla ani zablokowac fora/blogi gdzie owi medrcy dzielili by sie "wiedza" i spostrzezeniami.

                          Druga rzecz to racjonalnosc decyzji osob ciezko chorych. Nie musisz byc polprzytomny aby twoja zdolnosc rozumowania ulegla drastycznemu zaburzeniu. Stres, bol, niewyspanie i bezsilnosc wystarczaja aby znaczaca czesc populacj przesunac w Otchlan.


                          >Mnie się nóż w kieszeni otwiera, gdy takie
                          > domorosłe talenty medyczne biorą się za uzdrawianie dzieci czy staruszków, któ
                          > rzy już protestować nie mają siły. Mam tylko nadzieję, że gdy oni zachorują, to
                          > ktoś ich będzie faszerował kilkoma antybiotykami na raz, poił naftą czy stosow
                          > ał oczyszczające głodówki.

                          Za leczenie dzieci przy pomocy mambo-jumbo juz teraz idzie gnije sie w pierdlu kiedy dziecko umiera, przynajmniej w Australii
                          www.guardian.co.uk/world/2009/sep/28/homeopathy-baby-death-couple-jailed
                          Jesli jednak namowisz zdemencialego staruszka aby zamiast operacji robil sobie dozgonnie kawowe lewatywy czy pil wlasny mocz to czysty jestes jako ta lilija.
                    • kradam Re: leczenie SM 04.06.12, 09:30
                      >Własnie szukamy mądrego lekarza najlepiej okolice mazowieckiego ale właściwie odległość nie ma znaczenia. Oby lekarz był skuteczny.
                      Odległość ma znaczenie, bowiem u takiego lekarza będziesz bywał regularnie,właściwie tylko po to, aby dostać receptę. Warto poszukać w mazowieckim, oszczędzisz na kosztach dojazdu i chyba nawet wizyty taniej.

                      >Piszę już właśnie list z opisem przebiegu choroby do drWielkoszyńskiego mam nadzieję że zaprosi nas na wizytę.
                      Rany, ten lekarz bierze 200 zł za pierwszą wizytę, a z tego co ty piszesz, potrzebne jest zaproszenie? To się nazywa "reguła niedostępności" wg wspaniałej książki Cialdiniego.
                    • nertu Re: leczenie SM 04.06.12, 15:58
                      Pisz do DR Wielkoszynskiego, to najlespzy lekarz jakiego w zyciu spotkalam, szkoda ze nie moze uzdrowic mnie z kregoslupa...:(
                      Natomiast uzdrowil z innej choroby, ktorej zaden lekarz nie potrafil mnie wyleczyc!
                      To lekarz z ktorym wiele zalatwisz na mailu....zawsze odpowie....i poradzi ....mozesz tez u niego zrobic wszystkie badania , przynajmnie bedziesz mial pewnosc wynikow.

                      • dubielecki8 Re: leczenie SM 04.06.12, 16:05
                        Wysłałem juz dwa listy do doktora. Niestety automat odpowiada ze nie ma możliwości zapisania sie na wizytę do odwołania.Bardzo bym chciał ale ...hmm co zrobić??? Może jakiś telefon bezpośredni masz? mój mail dubielecki@interia.pl
                        • nertu Re: leczenie SM 04.06.12, 22:44
                          badz cierpliwy, doktor odpowie, czasem to zajmuje jeden dzien a czasem caly tydzien, moze tez byc na urlopie..mam gdzies numer do jego asystenta to moge Ci podac.

                          W kazdym razie w czasie mojej terapii widzialam ludzi ktorzy przyjezdzali na wozkach i szykowali sie na smierc a za 6 miesiecy sami wchodzili do poczekalni....dokotr jest przede wszystkim fanatykiem diagnozowania i leczenia...ja jestem pod jego ogromnym wrazeniem...poznalam wiele osob ktore postawil na nogi...bo ciezko przy boleriozie mowic o trwalym wyleczeniu...
                          • jan440 Re: leczenie SM 05.06.12, 21:13
                            No cóż na nogi to stawiają raczej antybiotyki a nie doktor. Nie zmienia to faktu, że doktor przywiązuje dużą wagę do diagnozowania nie tylko na podstawie testów.
                            A skuteczność długotrwałej terapii ILADS którą stosuje niestety jest niestety mocno ograniczona podobnie jak stosowane antybiotyki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka