tosia68nl
02.10.12, 17:04
Przed implantacja bylam zdrowa , pracujaca kobieta, matka 2 dzieci ktore karmilam jedna piersia bo w drugiej nie mialam pokarmu. 3,50 temu postanowilam wraz z mezem skorygowac asymetrie piersi poprzez "zainstalowanie " implantatow i borstlifting.Wybralam najlepsza klinike w A-damie i ......zaczal sie koszmar mojego zycia.Po tygodniu op operacji i sciagnieciu opatrunku zobaczylam jedna bordawke czarna. Chirurg zbagatelizowal to i kazal nmi robic oklady z wazeliny przez 3 tygodnie. Domowy lekaz przepisal antybiotyk i skierowal do innego chirurga bo ja juz nie chcialam wracac do tej prywatnej kliniki.Wyleczyli mi piers w ciagu 2 tygodni srebrem ( brodawka oczywiscie obumarla -nekroza) ale jakos to przezylam. Po powrocie do pracy z bezplatnego urlopu po paru dniach pierwszy raz zemdlalam i tak zaczela sie gehenna.Nie moglam chodzic, nie moglam utrzymac rownowagi, cisnienie spadalo do 60/55 i mialam 3 lata napadowe rozwolnienia po 5-7 razy dziennie.Lekarz nie wiedzial co mi jest , piersi nie bolaly mnie wogole wiec nie myslalam ze one sa przyczyna takie stanu rzeczy.Lekarz domowy uznal ,ze pewnie jeszcze jestem rozbita psychicznie z powodu nekrozy wiec wyslal mnie do psychiatry.Psychiatra zastosowal natychmiast mocne psychotropy ktore mi tylko przeszkadzaly , spalam ,spalam, spalam, nie moglam sie podniesc nawet do w-c, dzieci nie widzialam calymi dniami. Postanowilam nie przyjmowac tych lekow, zostalam zwolniona z pracy , po 6 miesiacach zabrano mi zasilek bo bylam wedlug lekarza zakladowego zdrowa.Po 3 latach zaczelo mnie piec w klatce piersiowej , mialam uklucia i piersi zaczely stawac sie obolale.Postanowilam na wlasna reke robic badania ,wszystko rzekomo bylo ok, ale uparlam sie ze chce implantaty usunac. Po dlugotrwalej wojnie z lekarzami otrzymalam zgode na explantacje w regularnym szpitalu. Po operacji okazalo sie , ze polowa zawartosc protez wyciela ....gdzies..... . Mam sylikon w sobie jestem zatruta, sprawdzilam mocz i wyszlo ,ze mam dosc sporo platyny i innych ciezkich metali. Najgorsze jest to , ze nie ma specjalistow ktorzy by pomogli mi w odtruciu , nie moge chodzis , wszystkie miesnie mnie bola od rana do wieczora, bol glowy jest nie dozniesienia, oczy mi szfankuja, nie mam pamieci, zanikl okres.
Mam pytanie do kogos madrego.....internisty , reumatologa , kogos kto ma tem sam problem pomozcie mi bardzo prosze i podpowiedzcie co mam dalej robic .
P.S. Do osob ktore ewentualnie napisza" dobrze ci tak ", bo i z takimi sie spotykalam , chce uczulic , ze nie robia na mnie zadnego wrazenia.Dziekuje