Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc

12.12.12, 20:52
Witam
mam 30 lat, 2 dzieci.
Jestem panikarą, boję się chodzić do lekarzy, badań, diagnoz... Wszelka wątpliwość oznacza dla mnie najgorsze. Dwa lata temu neurolog stwierdził nerwicę wegetatywną. Poszłam w związku z zawrotami głowy. Długo by opowiadać o różnych rzeczach które mi dolegały czy dolegają.

Ostatnio doszedł mi problem, który spędza mi sen z powiek. Około 2cm nad pępkiem wymacałam guzek o średnicy 1 cm. Jest on wyczuwalny bardziej gdy napnę brzuch, wtedy również przy dotyku boli. Gdy jestem rozluźniona robi się bardziej płaski i jest słabo wyczuwalny.

Mąż mówi że to najpewniej przepuklina, i wygania mnie do lekarza. Strasznie się boję, że to rak :( wiem że trzeba zrobić dużo badan zeby tka diagnoze podac, ale ja niestety mm tak że od razu wietrze najgorsze :( Wybieram sie do lekarza. I najgorsze jest to, że jakbym nie szła to bym sie tak nie bała. A tak... nie mogę nic robic, jestem nerwowa, z nerwów mnie mdli.
Mam wizję że mam przerzuty i że na jakąkolwiek pomoc jest za późno. Jestem strasznie słaba i ciężko mi z tym żyć :( Potrzebuję jakiejkolwiek pociechy i dodania otuchy, najbliższe mi osoby mieszkają daleko, mąż denerwuje sie gdy słyszy takie gadki ... "najlepiej połóż się od razu do trumny" mówi, ale mi to nie pomaga :(
Obserwuj wątek
    • ammazuko_powrot Re: proszę o pomoc 12.12.12, 22:12
      Jestes pod opieka jakiegos psychologa? Zacznij od leczenia psychiki bo zameczysz siebie i najblizszych. USG brzucha wyjasni czym jest tajemniczy guzek :)




      9
      • sp9tcu Re: proszę o pomoc 12.12.12, 22:26
        Psycholog konieczny
        • 84_madziuchna Re: proszę o pomoc 13.12.12, 09:55
          Nie, nie jestem pod opieką psychologa, ale zdaję sobie sprawę, że powinnam się udać i coraz bardziej się do tego zbieram...
          Bardzo podziwiam osoby, które są chore a potrafią cieszyć się z życia... Mi już sam cień podejrzenia obiera ochotę i siłę na wszystko. Tak samo dziś - spałam i spałam i w końcu musiałam się zmusić aby wstać z łóżka. Idę się zarejestrować do lekarza, ale aż mi niedobrze na samą myśl że idę do przychodni. Jakbym zaplanowała to na jutro, byłabym spokojniejsza.

          Naprawdę mi ciężko, nawet do dentysty, do którego jestem dzis umowiona, nie chce mi sie isc, bo mam takie mysli, że po co leczyć zęby, skoro jestem ciężo chora :(

          Czasami pomaga mi jak ktoś powie jakies pozytywnne zdanie, i jak zobacze ze ktoś się nie niepokoi tym co ja. Mój mąż stara sie mnie pocieszac i momentami odzyskuję dzieki temu pogodę ducha, ale ilez on moze mi to samo mówić, skoro ja z godzine zaczynam od nowa :(
          • easyblue Re: proszę o pomoc 17.12.12, 17:52
            Masz depresję. Idź do poradni leczenia nerwic (czasami przyjmuje psycholog, czasami psychiatra). Nie trzeba skierowania. Im szybciej zaczniesz, tym prędzej pojawią sie efekty. Do wiosny bedziesz już cieszyć się życiem:)
            • 84_madziuchna Re: proszę o pomoc 17.12.12, 23:23
              No niestety pewnie masz rację. Mój problem to to że jestem strasznie emocjonalna i nie radzę sobie z probamami, ba, nawet z widmem problemu. Z kolei jak jest dobrze to i tak z czegoś jestem niezadowolona i nie potrafię cieszyć sie z tego co jest. Zupełny brak radości życia :(
        • snajper55 Re: proszę o pomoc 13.12.12, 13:10
          sp9tcu napisał:

          > Psycholog konieczny

          Nie psycholog, tylko psychiatra. Leczeniem zajmuje się psychiatra.

          S.
          • 84_madziuchna Re: proszę o pomoc 13.12.12, 14:50
            Mam nadzieję, że ktoś jest w stanie mi pomóc...
            Ludzie takiego marnego ducha jak ja nie powini chodzić po tym świecie. Zaprzestałam urządzania domu i planów świątecznych - wszystko wydaje mi sie bez sensu. Wiem, że tak nie powinnam. Czytałam potęgę podśiadomości Murphyego i wierzę w nią. Ale zastosować nie potrafię :(
            • ammazuko_powrot Re: proszę o pomoc 13.12.12, 16:38
              Dziewczyno, weź się za konkretne leczenie.
              Znajdź dobrego psychiatrę i zacznij brać leki.
              Samo czytanie książek nie pomoże a z czasem się okaże, że mąż cię zostawi a dzieci też są hipochondrykami.

              Ciekawe cobyś zrobiła ze swoim życiem gdybyś zachorowała na coś bardzo poważnego?
    • 84_madziuchna Re: proszę o pomoc 17.12.12, 16:59
      Idę dziś na pierwsze spotkanie z psychologiem.

      Na jutro umówiłam sie na USG brzucha i boję się jak cholera. Chyba zwariuję od tego strachu :/

      Czy ktoś moze sie orientowac, na co moga wskazywac moje objawy?
      • easyblue Re: proszę o pomoc 17.12.12, 17:57
        W tym miejscu na brzuchu masz najprawdopodobniej zwykłą przepuklinę. Nie bardzo wiem,jakiego raka byś tam chciała:) Miałam podobnie po ciaży - taka mała przepuklinka - moja akurat nie bolała. Nawet nie wiem, kiedy zniknęła. Ale moja znajoma musiała mieć szybko zabieg - czasami jelito uwięźnie i wtedy może dojśc do stanu zapalnego. Wtedy ból bywa nie do zniesienia.
        Jak po spotkaniu z psychologiem?
        • 84_madziuchna Re: proszę o pomoc 17.12.12, 23:17
          Na spotkaniu wygadałam się oczywiście o tych wszystkich moich problemach z sobą i wyszłam na pewno spokojniejsza i jakaś taka pewniejsza. Chociaż to dopiero początek ciężkiej pracy.- pani psycholog powiedziała mi że moje lęki i frustracja wynikają z monotonni mojego życia (cały czas w domu, z dziećmi, każdy dzień taki sam, brak życia towarzskiego, znajomych) no i że są irracjonalne. Dostałam zadania, co zmienić, i ćwiczenia relaksacyjne . Następne spotkanie mam z nią na początku stycznia. Jeżeli po tym czasie, wypełnionym moimi staraniami nie będę się czuła lepiej, skieruje mnie do psychiatry.
          Dzięki temu spotkaniu czuję się o wiele bardziej spokojna przed jutrzejsza wizytą. Choć jutro pewnie będę się trzęsła. Ale dziś po spotkniu nawet normalnie funkcjonuję. Cieszę się że podjęłam ten krok.
          • easyblue Re: proszę o pomoc 18.12.12, 19:15
            Trzymam kciuki:)))
            • 84_madziuchna Re: proszę o pomoc 19.12.12, 12:28
              I po badaniu. Okazało się, że to prawdopodobnie krwiak albo coś co powstało na skutek przesilenia. Jeszcze przepuklina to nie jest, ale może w tym miejscu powstać.
              Aż wstyd sie przyznać, że tak się bałam. Jednak idąc za radą psychologa poszłam na badanie sama, to malutki kroczek ale zawsze do przodu. Przynajmniej dzięki tej przygodzie poszłam w końcu do specjalisty, dlatego dziękuję wszystkim osobom które wpisały się w moim wątku, bo dały mi bodziec aby ruszyć do przodu i walczyć o moje zdrowie psychiczne. Pozdrawiam serdecznie

              • easyblue Re: proszę o pomoc 19.12.12, 23:16
                Trzymaj się! :)
    • matka_sekretarka Re: proszę o pomoc 06.01.13, 21:56
      Ja właśnie mam ten sam problem - mały wystający guzek nad pępkiem. Miękki. Ale oceniam, że faktycznie raczej to przepuklina w wyniku rozejścia się mięśni prostych brzucha po porodzie, bo jak napinam właśnie te mięśnie, to pępek (ten prawdziwy) wraz ze skórą naokoło zapada mi się pomiędzy te mięśnie. Robi mi się taki "wąwóz" :/ I od wczoraj były momenty, że mnie brzuch pobolewał. Rodziłam 5 miesięcy temu. W nadchodzącym tygodniu koniecznie muszę się wybrać do lekarza, lepiej prędzej niż jak zacznie na amen mnie boleć i wtedy na 100% do szpitala mnie wyślą. A przecież mam maleńką córeczkę w domu... :(
      • 84_madziuchna Re: proszę o pomoc 06.01.13, 22:30
        To faktycznie podobnie jak u mnie. Życzę, żeby obyło się bez szpitala, tak jak i w moim przypadku. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka