Dodaj do ulubionych

Zazylam ANRY

05.09.05, 15:07
Jestem pod wrazeniem tego produktu.Po dwoch godzinach od wziecia Anry zniknal
mi nalot na jezyku.Efekt niesamowity!!!!!!!!!!!! A ja nawet tego nie
trzymalam w buzi tylko poprostu wypilam.Tak ja wyczyscilo jezyk musialo i
wyczyscic jelitka.
Bede chciala jeszcze zazyc ten anry zeby dobic grzyba jesli tam sie jeszcze
chowa. Manyslova miala racje , to dobra dziewczyna i chce dla nas dobrze-to
dla niedowiarkow.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • paszczak44 Re: Zazylam ANRY 05.09.05, 15:38
      Fajny dowcip
      • tyczkarz Re: Zazylam ANRY 05.09.05, 15:45
        Po tak krótkim czasie to co najwyzej pyralgina dziala :]
        • manyaslova ANRY 05.09.05, 17:52
          do misiaczekmoj:
          droga koleżanko! pamiętaj, że anry pije się raz na pól roku, nie pij kolejnej
          dawki, najwyżej za 6m-cy.

          do tyczkarz:
          znasz drogi kolego dzialanie systemu immunologicznego, czy tylko pyralginy?

          do paszczak:
          brakowalo mi twojej zgryzoty smile- dawno cię nie bylo

          pozdrawiam
          manyaslova
          • tyczkarz Re: ANRY 05.09.05, 18:54
            Chetnie poslucham, jak dziala krzem na system immunologiczny.
            • manyaslova krzem - tyczkarz 05.09.05, 21:21
              "Wprowadzony do ustroju ludzkiego w niesłychanie malej ilości doustnie, aktywny
              krzem, działa jak katalizator chemiczny, powoduje odruchowe niszczenie przez
              organizm wprowadzonego krzemu, jak też i krzemu znajdującego się w komórkach
              nowotworowych /1/. Pozbawione tego pierwiastka komórki nowotworowe /2/ są
              niszczone przez siły obronne chorego organizmu".

              cytat z wrześniowego "Poradnika uzdrawiacza"

              ad./1/ i /2/: nowotworowe = grzybicze /zdaniem dra Rybczyńskiego/

              jaśniej trochę?
              pozdrawiam
              • homeopatkaqq Re: krzem - tyczkarz 07.09.05, 03:31
                stane tu w obronie nie wiem sama czego/kogo. Wiem, ze misiaczekmoj mial
                najwiecej candidy w buzi (znam ja z innego forum). I mysle, ze skoro
                misiaczekmoj mowi, ze z jezyka jej zeszlo to znaczy, ze dziala to anry.smile

                Jak btralam nystatyne to tez pamietam, ze po 2 dniach nalot mi zszedl z jezyka.
                Ale to byla tylko nystatyna, ktora dziala na chwile...wiec normalne, ze mi
                nalot wrocilsmile

                Anry sprobuje, ale nie uwierze w nic dopuki mi nie pomoze odcinek
                jelitowo/pochwowy , bo tam najciezej dobic tego dziada.

                pozdrawiamsmile
                I misiaczkuynoj trzymam kciuki mocno za ciebie i zycze swietnego oczyszczania
                sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • homeopatkaqq krzem 07.09.05, 04:33
                  Misiaczkumoj,
                  daj znac jak bedziesz miala kolejne zmiany, nasilenia, etc.
                  • tyczkarz Re: krzem 07.09.05, 12:56
                    A wiesz, co homeopatqq mi np. w ogole nystatyna nie pomagala na jezyk, u mnie to
                    latwiej jest zauwazyc bo mam jeszcze te nieszczesliwe plamy na nim. Tylko wtedy
                    bylem bez diety, a teraz to juz pewnie nystatyna nie zadziala, wiec na marne to
                    bylo...
                    • homeopatkaqq Re: krzem 07.09.05, 14:11
                      Tyczkarz, mi nystatyna pomogla na chwile...
                      a teraz chyba sie grzybki zregenerowaly, wiec tak jak mowie= antybiotyki
                      pomagaja na chwile,ale oslabijac organizm , prowadza do powtornego zasiedlenia
                      przewodu pokarmowego koloniami grzyba.
                      Wzielam raz nystatyne i wiecej nie wezme.
                      • misiaczekmoj Re: krzem 07.09.05, 15:38
                        Wlasnie jestem w Polsce , odpoczywam , ale ja dowiaduje sie co tutaj sie na
                        forum dzieje to sie odechciewa.Mowilam na temat Anry glownie dla osob ktore
                        mnie znaja, ktore zainteresowaly sie moim pogladem na sprawe.
                        Jak juz mowilam mojej znajomej to nie wiem kim trzeba byc zeby komus cos
                        przetlumaczyc.
                        Pewien facet po starciu z grzybem i wieloma innymi chorobami przy tym nie byl w
                        stanie przekonac ludzi do swojej racji wiec mnie czy manyslowej czy homeopatce
                        tez sie nie uda.Nieliczni posluchaja a inni beda wietrzyc podstepy.
                        Dla mnie byl oczywiscie tez wielki szok jak po tylu latach oblozonego jezyka
                        zniknal mi po dwoch godzinach.Zazylam bo zaufalam Manyslovej i ciesze sie ze
                        sie nie pomylilam.
                        Tak jak homeopatkaqq mowi i tak by sie wydalo na jakies produkty jakies
                        pieniadze wiec mnie nie bylo szkoda sprobowac.Dajecie lekarzowi i wychodzicie z
                        niczym i do tego jeszcze recepta kosztuje a wiadomo jakie marne tego skutki.
                        No coz , narazie ja wypilam , homeopatka chyba juz tez albo wypije i wiem ze
                        tez bedzie zadowolona i to najwazniejsze.
                        Pozdrawiam
                        • tyczkarz Re: krzem 07.09.05, 16:02
                          Jak tobie pomoglo to fajnie, ale widzisz mnie sam jezyk nie satysfakcjonuje. A
                          robilas sobie badania przed zazyciem i po, jak wyszly?
                          • misiaczekmoj Re: krzem 08.09.05, 17:06
                            Masz racje!!!Sam jezyk nie satysfakcjonuje mnie rowniez bo to nie oznacza konca
                            problemow.Ja powtorze ze nie powiedzialam ze wzielam anry i
                            wyzdrowialam.Powiedzialam ze mi zszedl nalot.Nie zdazylo sie tak nigdy
                            wczesniej po zadnym leku.To oznacza dla mnie ze jest to najlepiej dzialajacy
                            lek, najmocniejszy czy najefektowniejszy.Co bedzie dalej tego nie wiem.
                            Albo wszystko ponownie wroci albo wszystko przejdzie.
                            Badan nie robie bo sama widze na jezyku co sie dzieje z organizmem.Pod reka
                            test ze slina sie przydaje.
                        • paszczak44 Re: krzem 07.09.05, 17:10
                          "Dajecie lekarzowi i wychodzicie z niczym i do tego jeszcze recepta kosztuje"
                          Chyba pomyliłaś forum , bo tutaj większość osób leczy się samodzielnie.
                          • misiaczekmoj Re: krzem 08.09.05, 17:09
                            No tak, znowy zgryzliwy paszczak a zupelnie nie ma do czego!!!
                            Jest tu duzo kobiet a jak maja w jelitach Candide to i maja raczej w pochwie co
                            zmusza je pojscie do lekarza.To nie tak jak z jelitami.
                            Co infekcja to trzeba miec recepte pod reka.
                            • palinodia Re: krzem 08.09.05, 18:42
                              misiaczekmoj to dystrybutorka manyaslowa czy jak jej tam.

                              Monikx2, weź cos z tym zrób, bo robi się tu nie fajnie na forum. Poza tym nie
                              rozumiem, dlaczego osoba podpisująca się "misiaczekmoj" czepia się złośliwości
                              Paszczaka? To jakiś chwyt marketingowy?

                              • monikx2 Re: Do Palinodia 08.09.05, 19:09
                                Niestety,nie masz racji.Manyaslova to Manyaslova a misiaczekmoj to
                                misiaczekmoj. Sa to dwie rozne osoby.Mysle,ze te dwie osoby sa z innego forum i
                                Paszczak tez tam bywal,Jego wypowiedzi byly tam raz lubiane a raz
                                krytykowane.Dlatego mysle rowniez ,ze te zlosliwosci sa przeniesione rowniez
                                tutaj.
                                Jeszcze raz powiem jasno,nie podejrzewam nikogo z forumowiczow o
                                dystrybucje,kazdy ma prawo leczyc sie czym chce i probowac wszystkich nowosci
                                ale bardzo prosze pisac o tych preparatach jasno,krotko,pomoglo albo nie i na
                                tym koniec.Wtedy nikt nie bedzie podejrzewany o dystrybucje.
                                • homeopatkaqq Re: Do Palinodia 09.09.05, 05:40
                                  Palinodia, nie przesadzaj!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                  Po pierwsze, nie wtracaj sie w dialogi innych (misiaczekmoj vs paszczak), bo to
                                  sa ludzie, ktorzy swiettnie sie znaja z innego forum i pewnie i tak nie
                                  zrozumiesz o czym rozmawiaja.Nie znasz natury drogiego kolegi paszczaka, ktory
                                  juz taki jest, ze lubi sie klocic. (kto sie lubi ten sie czubi)
                                  Nie znasz tez natury MISIACZKAMOJEGO, ktora wazy slowa i wie co mowi.

                                  Misiaczekmoj to osoba, ktora sprobowala juz wielu lekow,leczy sie latami, nie
                                  dziw sie wiec , ze testuje teraz anry.
                                  Ja jestem takim samym przewleklym przypadkiem - sprobowalam niemal
                                  wszystkiego , co pomoglo innym , a u mnie tylko zalagodzilo objawy........i
                                  zdaje sie , ze powinnam sie poddac anry, bo a noz pomoze.Jak nie sprobuje to
                                  sie nie przekonam.

                                  Skonczmy tez temat Manyaslovy.
                                  Dziewczyna chciala nam zasugerowac dodatkowy sposob na grzyba , a tu wszyscy
                                  sie na nia rzucaja.
                                  Nie musicie ani tego kupowac ani tym bardziej zamawiac od niej tego produktu.
                                  Zawsze mozna zadzwonic do pani Tomczak (dystrybutorki nr 1)i zamowic u niej.
                                  Albo olac zupelnie kwestie tego leku i stosowac sie wylacznie do wskazan
                                  homeopatow i lekarzy medycyny naturalnej.
                                  Ja sprobuje polaczyc obie drogi: madedycyny naturalnej oraz anry(homeopatia)
                                  I mimo wszystko sprobuje tego "wyklnietego" anry, bo homeopatia mnie bardzo
                                  przekonuje.

                                  Pozdrawiam "misiaczkamojego", zycze sukcesow w leczeniu i udanego wypoczynku w
                                  Polsce!
                                  Ja czekam na przesylke z tym lekiem, ktora ma mi wyslac mama.....Takze next
                                  week wypije.
                                  • tyczkarz Re: Do Palinodia 09.09.05, 10:13
                                    Smacznego Anry, slyszalem ze jest na alkoholu, to ci wiecej zaszkodzi niz pomozebig_grin
                                    • homeopatkaqq do tyczkarz: 09.09.05, 13:41
                                      tyczkarz,
                                      to nie moze byc na alkoholu, bo to jest homepatyk: woda destylowana z
                                      rozcienczonym krzemem w sladowych ilosciach.
                                      Odczep sie juz od nabijania z tego leku.
                                      Za miesiac, dwa, jak przetestujemy to same na sobie to z pewnoscia bedziemy
                                      mogly powiedziec czy to pomaga czy nie. Ale poki co nikt nic nie sprawdzil i
                                      nie ma co sie nasmiewac.
      • frytka2 Re: Zazylam ANRY 17.09.05, 21:15
        a czy ta anra zikwidowala rowniez afty nawracajace?
    • mac6581 Re: Zazylam ANRY 11.09.05, 16:01
      I jak nie wrocilo nic?? Czy oprocz nalotu na jezyku mialas tez nieswiezy oddech?
      jesli tak to czy tez to zniknelo?
      I czy ktos jeszcze probowal tego preparatu? Cena wydaje sie byc nieco
      wygorowana. Jeden minilitr 100 zl, sprawia ze to jeden z drozszych lekow. A fakt
      ze w 99,99999999999 % sklada sie z wody destylowanej tez nie zacheca wink.
      Dodatkowo osoba ktora twierdzi ze dzieki temu sie wyleczyla sama to
      sprzedaje!!!!! To tez jest ciekawe!
      • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 17.09.05, 05:26
        Zazylam i ja to anry dzisiaj rano....Wlasciwie nic mi sie po nim po 12
        godzinach od zazycia nie dzieje, zadnych wiekszych zmian nie obserwuje narazie.
        Ale jestem przygotowana na nasilenia. No i tak z ciekawosci po powrocie z pracy
        zagladnelam w moja paszcze ......Jak sie tak przygladam dokladnie powierzchni
        jezyka to poprostu zdziwilam sie mocno: mam ta sama reakcje co "misiaczekmoj"
        z naszego forum : jezyk rozowiutki , czysty roz.
        I teraz odkrylam,ze BIALY MESZEK na powierzchni calego jezyka, ktory mialam
        wszedzie na calym jezorku po tym anry poprostu sie ulotnil....
        Ja dotad myslalam, ze to juz taka uroda moja,ze mam ten bialawy meszek bo
        nawet mycie zebow i zciaganie tego nie moglo tych wloskow ruszyc.....
        Ale najwidoczniej NIE bylo to normalne skoro teraz jezyk mam GLADZIUTKI (az sie
        blyszczy), zero meszku a kolor jest idealnie ROZOWY.

        Ja naprawde nie jestem dystrybutorka, nie chce tez chwalic dnia przed zachodem
        slonca- stwierdzam fakt tak jak MISIACZEKMOJ, ze anry czysci jezyk na pewno...a
        czy reszte wyczysci - to czas pokaze.
        • mac6581 Re: Zazylam ANRY 18.09.05, 00:23
          Ten bialy meszek to jest wlasnie grzyb uncertain. Mozesz napisac gdzie zaopatrzylas
          sie w to "cudo"?
          • sylviane Re: Zazylam ANRY 18.09.05, 00:51
            do Mac6581:

            Czy mozesz napisać skąd wiesz, że ten "meszek" to na 100% candida? Własnie się
            zastanawiam czy to nie jest przypadkiem taka struktura anatomiczna języka.
            Dzieki
            • mac6581 Re: Zazylam ANRY 18.09.05, 01:32
              Bo mi sie to kiedys troche rozroslo od picia duzych ilosci mleka...Jka zupelnie
              przestalem pic mleko to zostal tylko meszek. Smarowalem to kremem
              przeciwgrzybicznym clotrimazolum i troche ustepowalo ale nie stosowalem wtedy
              zadnej diety(oprocz wykluczenia mleka) wiec to byla walka z wiatrakami.
          • frytka2 Re: Zazylam ANRY 19.09.05, 16:57
            czy ktoras z osob zazywajaca Anry moglaby sie wypowiedziec o efektach
            stosowania?
            nie chodzi mi tu o to,ze po 2 h zniknal meszek z jezyka,ale o to czy preparat
            ten likwiduje rowniez afty i czy przypadkiem ten meszek nie wraca po jakims
            czasie, Badz co badz jest to jedna dawka na pol roku.Prosze rowniez o odpowiedz
            jak to jest z piciem wody w czasie zazywania preparatu.
            Ponawiam te pytania, poniewaz czekam i nie moge uzyskac odpowiedzi.najpierw
            narobilo sie szumu, ze niby rewelacyjne efekty przynosi stosowanie aparatu a
            potem, gdy nastapily wnikliwe pytania zalalo cisza.
    • frytka2 Re: Zazylam ANRY 18.09.05, 00:15
      wiecie co? przeczytalam wlasnie o tym preparacie Anry i mam mieszane
      uczucia.Wydaje mi sie ,ze to jest cos podobnego do Noni, ktory zwyczajnie
      niektorym pomaga , a niektorym nie.Czytajac tekst mialam wrazenie ,ze
      odnaleziono cudowny lek na raka!!! wybaczcie ,ale nie wierze w to ,ze gdy np.
      czerniak zlosliwy powoduje juz przerzuty do mozgu i wezlow chlonnych to Anry
      spowoduje nagly zanik choroby.Co jak co,ale nie czerniak.(mam w tym wzgledzie
      zle doswiadczenia w rodzinie)...jezeli jednak mialaby mi ta "woda" wyleczyc
      moje jelita tzn pozbyc sie candidy lub chociaz zminimalizowac objawy(jezyk-
      afty) to mysle ,ze bylabym sklonna sprobowac.Mam jednak pytanie.Wyczytalam ,ze
      podczas leczeniem Anry(jedna dawka na pol roku) nie mozna pic wody mineralnej
      ani ziol.To przepraszam, co ja mialabym pic? skoro mleka nie moge(bialko), kawy
      nie moge, sokow nie moge...Mam przez caly etap choroby pic sok z grejpfruta?
      cos tu jest nie tak jak powinno.
      • mac6581 Re: Zazylam ANRY 18.09.05, 00:36
        Tez o tym troche poczytalem, i wyczytalem ze jesli chodzi o wode mineralna to
        chodzi o jakies konkretne mikroelementy. Dokladnie nie pamietam, ale wynikalo z
        tego ze jedne wody mineralne mozna pic a innych nie. Wode przegotowana chyba
        mozna pic? Mnie tez cala ta ideologia nazwijmy to nie przekonuje ale, skoro
        ludzie pisza za im pomoglo to moze warto sprobowac. Dla mnie pozbycie sie tego
        syfa z jezyka to juz byloby duzo.
        • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 18.09.05, 06:20
          mac6581, ja zamowilam to z wrocawia, tam od tej pani Tomczak. Czas pokarze czy
          mi to pomaga....narazie tylko meszek zniknal....albo powedrowal jak dzdzownica
          gdzies w glab mnie...hihi
          • osh1980 Re: Zazylam ANRY 19.09.05, 21:27
            Ja zamierzam zażyć ANRY ale dopierow piątek, bo boję się jakichś
            nieprzewidzianych reakcji organizmu, więc wolę być w domu, gdy to będę zażywać.
            A poza tym mam pytanie. W ulotce z ANRY znalałem też informacje o 3 lekach
            detoksykujących organizm. Czy ktoś je zażywa?
            • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 21.09.05, 15:36
              W pitek 16 wrzesnia zazylam rano anry. Pod wieczor mialam piekny blyszczacy
              rozowy jezyczek. Jednak kladac sie spac czulam jakby palenie w okolicy
              pochwy..... Takiego uczucia nie pamietam, bo ostatnimi laty miewam tam tylko
              swedzenie. Na drugi dzien jezyk nadal utrzymywal sie w kolorze rozowym, pochwa
              kolo poludnia kilkakrotnie mnie zaczela lekko palic i zaraz przestawala....
              Od soboty wieczor cisza w okolicach pochwy....zero swedzenia, zero pieczenia....
              Niedziela: cisza - zero dolegliwosci w pochwie. Normalnie przeciez swedzialo
              mnie tam cos przynajmniej 1-dziennie na chwile.
              Poniedzialek - po poludniu zauwazylam , ze smierdzi mi z buzi, oddech
              nieswiezy, sama sie zorientowalam......bo ile razy otworzylam usta to wyraznie
              czulam smrodek trampkowaty. Gumy mietowe nie pomagaja na dlugo.....trzeba mys
              zeby 2-3 razy w cizgu dnia. Pod wieczor zauwazylam, ze mam bardzo duzo nalotu
              na jezyku, byla to gruba warstwa tego nalotu, paznokciem mozna zciagac.
              Pochwa nie daje znac o sobie,jest z nia nadzwyczaj dobrze.

              Wtorek: - smrodek sie odzywa.....myje zeby 2-3 razy na dobe + gumy. Pod wieczor
              sprawdzam jezyk- duzo wielowarstwowego nalotu.
              Pochwa ma sie swietnie (az dziene...)
              Z ciekawosci zjadlam mietowego CUKIERKA z cukrem ....a pochwa ani
              drgnie....normalnie to mnie swedziala zaraz po minimalnej dawce cukru.


              Sroda: dopiero wstalam i bede sie znow obserwowac .....

    • frytka2 Re: Zazylam ANRY 21.09.05, 16:39
      czy pijesz wode mineralna teraz? bo ponoc nie mozna w trakcie leczenia tym
      preparatem..no i jestem ciekawa co z tym nalotem....wniosek takie,ze albo to
      scierwo wylazi z Ciebie albo zwyczajnie na jedne miejsce dziala na drugie
      nie....poczekamy zobaczymy
      • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 21.09.05, 17:19
        nie, zadnej wody mineralnej nie pije od piatku. Pije wode dobrze przegotowana,
        ostudzona.
      • princess_of_darkness Re: Zazylam ANRY 21.09.05, 17:23
        wypilam anry 5 września, minęlo ponad 2 tygodnie, na początku bylo okropnie,
        czulam się jeszcze gorzej i bylam zalamana, że w ogóle jest źle i nic nie
        dziala, ale jak wiadomo może być pogorszenie i tak bylo, bo od ok.tygodnia jest
        dużo lepiej, nie mam nalotu na sromach, ani nalotu na języku, uplawy są dość
        mocne, ale pochwa i sromy coraz czystsze smile
        jestem chyba...zaj...szczęśliwa smile
        pozdrawiam i trzymam kciuki za innych !
        princess
        • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 22.09.05, 06:10
          Dzis nie wypilam babki plesznika ,zeby zobaczyc czy "mala" dalej bedzie sie tak
          swietnie miala jak dotad. Okazalao sie, ze zaraz mnie tam zaswedzialo
          troche.....pozniej tez odbyt zaczal mnie swedziec....
          Dochodze do wniosku, ze w poprzednich dniach bylo z mala idealnie tylko
          dlatego, ze pilam te babke plesznika, ktora "lapie" wszystkie toksyny i
          zanieczyszczenia w jelitach.....

          Z buzi cale popoludnie dalej czuc smrodek , mam gorzki posmak jakby trampek ...
          • homeopatkaqq Zazylam ANRY 22.09.05, 06:22
            princess,
            ciesze sie , ze wszystko ci schodzi...To budzi nadzieje w nas wszystkich
            co wzieli to anry , ze rowniez u nas tez niedlugo nastapi poprawa...
            • princess_of_darkness Re: Zazylam ANRY 22.09.05, 09:52
              wiecie co? ja mam uplawy na maxa, ale nie mają brzydkiego zapachu, zrobilam
              irygację z sokiem z połowy cytryny 4 dni temu, wypłynęło tyle syfu, że aż się
              przestraszyłam...takie strzępy białe...brrr! tak, jak po zażyciu fluconazolu
              kiedyś miałam, lekarz zalecił mi irygację z sokiem z cytryny lub octem
              jabłkowym... potem na noc lactovaginal /bo irygacją wypłukujemy również
              bioflorę z pochwy, więc musiałam "uzupełnić"/. ogólnie minęło swędzenie, więc
              dla mnie to cudowne smile te upławy uważam za czyszczenie. oddechu nie mam
              nieświeżego. powodzenia życzę, w wolnych chwilach będę pisać jak i co.
              p.s. na pocieszenie: moja koleżanka tydzień temu wypiła anry - ma okropny nalot
              na języku, okropnie ją swędzi, mówi, że ze 3 razy gorzej, jak przed anry..
              trochę jest załamana, zobaczymy, co będzie dalej !
              pozdrawiam
              princess
              • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 22.09.05, 17:13
                to mnie pocieszylas, bo ja tez mam od 3 dni straszny nalot....mozna paznokciem
                zciagac gruba biala mazie + extra gratis w prezencie cuchnacy oddech .
                Dzis plukalam gardlo woda z sola i i troche znika ten obrzydliwy wielowarstwowy
                nalot z jezyka, tzn jezyk jest dalej bialy jak cholera, ale sie juz nie warstwi.
                co do pochwy to swedzialy mnie wargi i piekly na poczatku, ale potem wraz z
                zazywabniem tej babki plesznika zaniknely wszelkie irytacje.Wystarczylo babke
                odstawic na 1 dzien a swedzenie wrocilo.
                • golden24 do homeopatkiqq 22.09.05, 21:45
                  Stosujesz moze jakies preparaty z alg np. Spiruline ?
                  • homeopatkaqq Re: do homeopatkiqq 23.09.05, 03:14
                    nie, niestety nie stosuje nic z algami.
                    Jednak mam dobre doswiadczenia z tymi stworzonkami. Piec lat pilam codziennie
                    wode z alg z rodzynkami i dzieki nim pozbylam sie zaparc . Byly bardzo
                    skuteczne.Czytalam, ze algi swietnie reguluje prace jelit, podnosza odpornosc ,
                    radza sobie z przewleklym bronchitis (kaszel) i ogolnie sluza ludziom.
                    Ale potem podczas zimowej przeprowadzki umarly mi te algi na mrozie i od tamtej
                    pory nie mam zadnych alg...a szkoda.
                    • golden24 Re: do homeopatkiqq 23.09.05, 10:04
                      Ja od kilku dni stosuje Spiruline i zastanawiam sie nad Chlorella.
                      • andrzej.janus Re: do homeopatkiqq 23.09.05, 10:07
                        www.meridian.az.pl/
                        • ulaa4 Re: do homeopatkiqq 23.09.05, 10:22
                          witam
                          ja zazywam chlorelle juz od paru dni.
                          nalot na jezyku nie znika sad
                          ale lepiej sie czuje - wyprózniam sie codziennie, a zawsze miałam z tym problem.

          • fiska1 Re: Zazylam ANRY 23.09.05, 12:30
            A gdzie zakupiłaś babkę plesznika i jak ją pijesz? Dzięki za info.
            • golden24 Babka plesznika 23.09.05, 12:53
              Colon C zawiera przede wszystkim babke plesznika.
              • fiska1 Re: Babka plesznika 23.09.05, 12:55
                Dzięki.
                • princess_of_darkness babka plesznika to nie anry 23.09.05, 13:10
                  u mnie raczej lepiej, w sumie ok, moja kumpela chodzi po ścianach, tak ją
                  swędzi i uplawy ma w sumie straszne, ja też wkladki zmieniam co 2,3 godziny uncertain
                  ale generalnie ja czuję się nieco lepiej, zmniejszyl się bialy nalocik na
                  sromach, mialam zawsze "oblożoną: lechtaczkę tym bialym syfem, jest nadal, ale
                  jakby mniej, sromy są takie matowe i nie są obrzęknięte i takie pofaldowane,
                  tak jakby stan zapalny ustępowal... tak przedtem bylo, serowate uplawy, nalot,
                  ból, pieczenie, jest lepiej smile
                  pozdrawiam
                  p.s. czemu piszecie o pleszniku? nie mieszajmy w tematach, to bez sensu smile
                  buźka
                  princess
                  • homeopatkaqq Re: babka plesznika to nie anry 24.09.05, 04:47
                    dzis nie mialam oblozonego jezyka przez caly dzien...tylko maly nalocik na
                    koncu byl widoczny....jak zwykle.
                    Za to wczoraj w nocy obudzilo mnie klucie w wargi sromowe i dzis sie powtorzylo
                    w ciagu dnia.
                    Z tego co widze to na zmiane mam nasilenia....jak nie pochwa to jezyk....
                    Nic wiecej sie nie dzieje.


                    ZASTANAWIAM SIE czy wolno mi brac teraz detox po zazyciu anry....
                    Mam zestaw silnie detoksyzacyjny i nie wiem czy mozna go brac teraz....zeby nie
                    doszlo do zadnych komplikacjii . Ale sprawdzalam w skladzie- tam nie ma krzemu.
                    • homeopatkaqq Re: babka plesznika to nie anry 24.09.05, 05:36
                      zapomnialam dodac,ze pojawila mi sie zimnica= opryszczka na rece....ostatnio
                      mialam to "cós' 2 lata temu.
                      • homeopatkaqq Re: babka plesznika to nie anry 25.09.05, 04:09
                        sobota:
                        jezyk jest przyzwoity od wczoraj.....nie mam smrodku z buzi.....
                        dzis mam wolne i specjalnie nie mylam zebow caly dzien (to brzmi strasznie),
                        zeby sprawdzic czy aby na pewno nie mam smrodku....bo juz myslalam, ze moze
                        nowa pasta do zebow cos namodzila....ale nie.....smrodek zniknal na
                        dobre.....nalot sie ulotnil....
                        • homeopatkaqq Re: babka plesznika to nie anry 25.09.05, 04:12
                          a ta mala opryszczka zniknela na dobre...w jeden dzien...to byl wlasciwie jakis
                          niedoiorozwoj opryszczki- babelek... Wczesniej mialam takie babelki i one rosly
                          troche.
                          • homeopatkaqq Re: babka plesznika to nie anry 25.09.05, 06:37
                            acha, dodam jeszcze, ze po raz drugi od czasu zazycia anry pojawil mi sie
                            rumiany ropniak na udzie....nigdy w zyciy nie mialam takich wypryskow ,na
                            zewnatrz czerwonych a w srodku ropnych....na nosie tez odkrylam dzis syfa.....
                            nie wiem czy to po anry czy nie...ale mam to pierwsyz raz w zyciu na udach.
    • anika73 Re: Zazylam ANRY - pytanie 27.09.05, 12:23
      Mam już anry a chcę zaszczepić się na grypę - czy ktoś wie czy mozna??
      Pozdrawiam
      Ania
      • princess_of_darkness anry vs szczepionka 28.09.05, 20:14
        aniu, ja myślę, że nie powinno nic się dziać, choć ja osobiście szczepionek nie
        stosuję... robią je na /tak naprawdę/ szczepy, które żyly czas jakiś temu, a
        przecież są w ciąglej mutacji... nie wiem, może zadzwoń tam do wroclawia do tej
        pani od anry i zapytaj, czy są przeciwskazania. pozdrawiam
        p.s. czuję się naprawdę sporo super lepiej fajniej jak dobrze!
        princess
        napisz jak będzie po anry
        • homeopatkaqq Re: anry vs szczepionka 01.10.05, 07:49
          2 tygodnie temu zazylam ANRY i dopiero od wczoraj zaczelo mnie okropnie kluc w
          malej....i sama juz nie wiem skad sie to bierze, kluje mnie (sprawia to bol)
          okolo 10 -15 x na dzien...taki jakby skurcz lewej strony wejscia do pochwy.
          Boze, nie wiem juz co myslec, czy mi sie po tym anry tak robi czy
          co............????? Bo jak nie po anry to chyba sie zalamie, ze z mala znowu
          zle............Ja juz nie mam sily latac po lekarzach.
          Poki co tylko mnie swedzialo troszke i tyle....zadnych bolow nie mialam odkad
          jestem na diecie (9 m-cy).
          No nic, jakos przezyje te bole,ale az sycze chwilami z bolu, bo to lapie z
          nienacka.
          • mac6581 Re: anry vs szczepionka 01.10.05, 17:29
            a nalot z jezyka zniknal Ci calkowicie??
            • homeopatkaqq Re: anry vs szczepionka 02.10.05, 00:43
              tak, juz po tygodniu zszedl mi ten obrzydliwy kilkuwarstwowy nalot , minelo mi
              samo wraz z gorzkim smakiem w ustach oraz smrodkiem.
              Teraz rzuca mi sie chyba na pochwe.Albo juz nie wiem co to moze byc.....staram
              sie trzymac diete, z tym, ze od miesiaca wlaczylam do mojej diety chleb zytni
              i mam nadzieje , ze to nie od tego chleba....sama nie wiem.
              • princess_of_darkness anry 04.10.05, 00:20
                ja odczułam od ok.3 dni znaczną poprawę, jestem chyba zadowolona, choć już rwałam włosy z głowy... myślę, że mój organizm podźwignął się...przynajmniej częściowo z ciężkiego utrapienia grzybowego.... zobaczymy co dalej, pozdrawiam
                princess
        • anika73 Re: anry vs szczepionka 04.10.05, 09:17
          Witam,
          minęło już kilka dni od zażycia i nie czuję specjalnie żadnych dziwnych
          objawów, tak sobie myslę, że po prostu moj organizm nie był aż tak bardzo
          zagrzybiony i może stąd tak dobre samopoczucie. Tylko raz jednego wieczoru
          poczułam się dziwnie, bardzo zmęczona i senna i to tak nagle. Ale wierzę też,
          że pozbyłam się świństwa przynajmniej na bardzo długo smile
          Pozdrawiam
    • tojaa33 Re: Zazylam ANRY 04.10.05, 11:47
      Gdzie (u kogo) można najtaniej kupić to ANRY?
      • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 04.10.05, 14:19
        mysle, ze wiekszosc dystrybutorow sprzedaje anry w tej samej cenie.
        Ale nie powiem, bo mi Manyaslova policzyla 90 zl.
        • princess_of_darkness anry 04.10.05, 21:26
          ja tam też nie powiem pisałam do "manyaslova" z zapytaniem, naapisała, że nie ma dostępu do anry /czy tylko w tamtym czasie czy w ogóle - nie wiem/, ponadto pisała, że po takim potraktowaniu nie ma zamiaru nikomu się narzucać ze swoją pomocą /ponoć brała anry od kogoś i nawet nic z tego nie miała - ile w tym prawdy nie wiem/, mnie w każdym razie napisała jasno - nie mam możliwoścci, dzwoniłam w kilka miejsc, do p.tomczak też, wszędzie chcieli po 100zł, kupiłam u p.tomczak reaumując .... i myślę, że dobrze się stało /mimo wszystko/, że manyaslova tu była i nam o tym powiedziała smile\
          osobiście jestem wdzięczna
          princess
          • homeopatkaqq Re: anry 05.10.05, 15:51
            od 3 dni spokoj z pochwa.
            Nic mi sie nie dzieje teraz.
            Ale krotko spie, zrywam sie po 6 godzinach snu.A przeciez ja lubie spac po 8 h.
            • tojaa33 Re: anry 05.10.05, 17:10
              homeopatkaqq napisała:

              > od 3 dni spokoj z pochwa.
              > Nic mi sie nie dzieje teraz.
              > Ale krotko spie, zrywam sie po 6 godzinach snu.A przeciez ja lubie spac po 8 h.

              a język dalej idealny, różowiutki?
              • princess_of_darkness relacja z ostatnich godzin - anry 05.10.05, 22:17
                jakby lżej... trwa to już kilka dni... smile do tej pory ulgę na góra dwie doby przynosił fluconazol w tabsach... niestety na chwilę... tu już tydzień luzu... brzmi nieźle smile i jakoś tak się człowiekowi na spacer chce wyjść smilenie mam swędzenia jee jee je!
                pozdrawiam wszystkich!
                princess
              • homeopatkaqq Re: anry 06.10.05, 14:49
                teraz jezyk jest przyzwoity,
                choc nie idealny jak zaraz po wzieciu anry, do polowy jest ok, a z tylu troszke
                zabielony.
                Wyglada naprawde ok.
                • osh1980 Re: anry 10.10.05, 08:27
                  Ja zażyłem ANRY 24 października. Na razie nie odczuwam większej poprawy, bałem
                  się wystapienia jakichś poważnych objawów ale prawie nic się nie dzieje...ale z
                  drugiej strony mam takie wrażenie, jakbym był nieco silniejszy...sam nie wiem...
                  • homeopatkaqq Re: anry 10.10.05, 14:30
                    ale 24 pazdzienika tamtego roku?
                    Czy mowisz o 24 wrzesnia?
                    • osh1980 Re: anry 14.10.05, 19:45
                      Ech, oczywiście miałem na myśli 22 września tego rokusmile
                      A co do objawów, to STRASZLIWIE zaczęły mi rzep[otać wszystkie mięśnie, czuję
                      się POTWORNIE osłabiony, myślę, że to brak magnezu albo potasu...ale skąd u mnie
                      brak magnezu, skoro praktycznie codziennie jem sporo orzeszków solonych???
                      Naprawdę, w klatce piersiowej mam ciężko, pod szyją mam wrażenie, jakby mi ktoś
                      zawiązał pętlę, straszliwie jestem osłabiony, nie mogę się za bardzo męczyc, bo
                      natychmiast zaczyna mnie kłuc serce (chyba, nie jestem do końca pewien) Raz się
                      dość zadyszałem, serce mi sksskało jak oszalałe inagle poczułem straszliwy
                      ostry szybki ból w klatce piersiowej, a serce mam zdrowe!!
                      Aha oprócz ANRY zażywam preparat Lymphomyosot N na wzmocnienie odporności...
                      • asiabed Re: anry 14.10.05, 19:52
                        Jesz slone orzeszki ziemne?to chyba nienajlepszy pomysl, lepiej wcinaj migdaly,
                        piniowe, brazylijskie, wzglednie laskowe.
                        No, chyba,z e sei myle.
                        pozdrawiam
    • frytka2 Re: Zazylam ANRY 12.10.05, 15:54
      ale czy po zazyciu Anry nadal stosujecie te wszystkie leki?
      nie wiem czy decydujac na Anry powinnam brac nadal Citrosept, srebro
      koloidalne,magnez, probiotyk....i jak sotsujecie czesto ten preparat? prawda,ze
      raz na pol roku? ale ile? caly flakonik?
      • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 12.10.05, 17:17
        tak, stosyjemy wszystkie leki, lacznie z homeopatia w postaci granulek. Nic nie
        zmieniasz w leczeniu candidy, z tym, ze na stronie anry ODRADZANO stosowanie
        kitu pszczelego, wilkakory (bo ma tez sporo krzemu w sobie) oraz picia moczu
        (urynoterapii)
        • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 12.10.05, 17:19
          tak, caly flakonik , raz na pol roku.
          W tym flakoniku jest objetosciowo jenda lyzeczka gorzkiej wody z minimalna
          iloscia krzemu. W smaku przypomina wodke albo krople zoladkowe. Ale nimi nie
          jest.
          • keep_on_asking może bym zażyła ANRY? 12.10.05, 19:01
            witajcie!

            ja jestem nowicjuszką na forum, sporo tu o tym anry, przejrzałam kilka stron postów,i zastanawiam się w sumie 6 lat leczenia na karku, a ile to kosztuje? podajcie może jakiś namiar na stronki www. proszę.
            podrawiam
            p.s. komuś lepiej? /still keepin' on asking/
    • frytka2 Re: Zazylam ANRY 12.10.05, 19:08
      90 zl za jedna lyzeczke preparatu????? ktos c hyba oszalal!! albo rzeczywiscie
      jest to super lek albo ktos niezle nas robi w balona
      • princess_of_darkness Re: Zazylam ANRY 12.10.05, 19:34
        mnie początkowo też przeraziła cena... ja zapłaciłam 100zł, a nie 90... pomyślałam jednak, że naaprawdę sporo już wydałam i nadal przecież wydawałam /sama pimafucin maść jest bardzo droga/... miałam akurat możliwość to kupiłam i skuteczność jak na razie oceniam na najlepszą z tego, na co wydałam pieniądze smile/choć czasem też miewam chwile zwątpienia,ale na razie mój stan określam na 4+/
        -nie swędzi
        -nie piecze
        -nic nie pęka
        -upławy skąpe, zapach kwaśny
        -białego nalotu prawie nie mam
        -psychicznie lepiej
        -bonus! gorączka 37,8st.C + zawalone zatoki od wczoraj no i ból gardła okrrropny sad
        pozdrawiam
        princess
        • frytka2 Re: Zazylam ANRY 12.10.05, 19:40
          no tak, tylko,ze ja nie mam dolegliwosci pochwowych..interesuje mnie temat pod
          katem wyleczenie jelit i jezyka(w szczegolnosci)...czy komus zniknely afty ?
          • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 13.10.05, 05:00
            Princess of darkness,
            wiesz, ja wlasnie od piatku czy soboty tez zle sie czuje, migdaly zarwalone,
            katar gesty ropny, kolor jasnozielony.
            Dzis rano jeszcze mi tego sporo wylazlo, ale od wczoraj juz czije sie lepiej.
            Teraz tylko wychodzi ze mnie wszytsko. No i sama nie wiem czy to ja jestem
            chora z niewiadomych powodow czy to kurcze to anry.....

            Nie obstaje przy tym anry, bo pewnosci nie mam. Jednak kiedy czytam Twoje posty
            i zauwazam podobienstwo naszych reakcji to zaczynam sie zastanawiac czy to
            przypadkiem nie od tego krzemu mam takie nasilenia.
            • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 13.10.05, 05:02
              ja afty nie maialam przy candidzie.
              • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 13.10.05, 05:05
                do keeping_on_asking:

                anry znajdziesz na stronie: www.bioter.pl/anry/
                To kosztuje 100 zl.
                Zawartosc: jedna lyzeczka gorzkiej wody z krzemem.
                dzialanie: homeopatyczne
                • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 15.10.05, 03:44
                  DZIS wykonalam telefon do mojej mamy, ktora tez niedawno zazyla Anry, jej
                  pierwsze slowa brzmialy: MAM GRYPE, katar, zatkane dziurki w nosie....

                  Nikt oprocz niej nie bral anry i nikt poza nia nie choruje.

                  Ciekawe....czy te grypowe stany maja zwiazek z zazyciem anry.......
                  • marzenaanna Re: Zazylam ANRY 15.10.05, 13:12
                    Witam.To jest reakcja na ANRY.Czytałam forum wcześniej ,ale tak naskoczyliście
                    na Manyslowe .że przestałam . Teraz czytam że kilka osób jednak zażyło. Za
                    miesiąc będę brała 3 dawkę ANRY .Za każdym razem miałam dziwne bóle
                    głowy .kłucia no i typowe dla tego środka przeziębienia.Silny kaszel nad
                    ranem,masa flegmy z gardła i z nosa,bóle mięśni.ogólone rozbicie. U mnie to
                    trwa ok.2tyg.Moja córka mama i mąż przechodzą to znacznie łagodniej.Reakcja
                    zależy od zagrzybienia organizmu.Ja zażyłam ze wzg.na nadcz.tarczycy.Już w
                    trakcie 1przeziębienia z tarczycy oderwała się jakaś wstrętna .strzępiasta
                    wydzielina.Szyja od razu zrobiła się mniejsza,i w tym m-scu bolało 2 dni.
                    Nie wolno przjmować antybiotyku ,trzeba się leczyć domowymi sposobami.Nie
                    załamujcie się tylko cierpliwie przeczekajcie .To naprawdę działa.
                    Pozdrawiam.Marzena

                    • paszczak44 Re: Zazylam ANRY 15.10.05, 17:28
                      "Już w
                      trakcie 1przeziębienia z tarczycy oderwała się jakaś wstrętna .strzępiasta
                      wydzielina."
                      A jak to stwierdziłaś?
                      • marzenaanna Re: Zazylam ANRY 15.10.05, 23:21
                        stwierdziłam to widząc zawartość chusteczki po dosyc mocnym kaszlu i po
                        momentalnyn zmniejszeniu szyji ,widocznym dla moich bliskich i dla mnie .
                        Pozdrawiam Marzena.
                        • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 16.10.05, 05:06
                          szkoda, ze mi z pochwy zaden strzepiasty grzyb nie wylecial po tym anry...ale
                          cierpliwie czekam.
                          Z moja pochwa jest normalnie, miaalam kilka dni nasilen, potem spokoj... Ale
                          jak widze to spokoj w pochwie zawdzieczam nie czemu innemu jak babce plesznika.
                          • frytka2 Re: Zazylam ANRY 17.10.05, 17:03
                            a czy te babke z plesznika mozna rowniez stosowac na jezyk?
                            • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 18.10.05, 03:41
                              nie, na jezyk jej nie kladziesz, tylko polykasz i ona wedruje do jelit -tam
                              spelnia swoje funkcje.
                              Ona ma celu czyszczenie jelit z toksyn i zlych bakterii .
                              Jesli bedziesz ja dluzej stosowac w polaczeniu z fiber(blonnikiem) to z
                              pewnoscia wplynie to na poczatku na stan jelit a nastepnie rowniez pomoze
                              zlikwidowac nalot na jezyku.
                              Przeciez to co sie osadza na jezyku to nic innego jak odzwierciedlenie stanu
                              Twojego jelita.
                              • frytka2 Re: Zazylam ANRY 18.10.05, 11:30
                                no racja.,ale mam pytanie wobec tego, w jakiej postaci kupic te babke i jak ja
                                przyrzadzac i spozywac...mam o tyle utrudnione zadanie,ze mieszkam poza
                                granicami kraju i tutaj chyba babki nie dostane,ale sprobuje..
                                • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 18.10.05, 14:44
                                  frytka, ja tez kupuje poza granicami kraju. Za granica jest nawet wiecej lekow
                                  na candide niz w Polsce, tak mi sie wydaje.

                                  babka plesznika po angielsku = psyllium husk,
                                  a blonnik = fiber.

                                  Kup sobie oba, kosztuja nie duzo.
                                  U mnie butla z proszkiem babki plesznika (psyllium husk) kosztuje jakies 10$,
                                  co starcza mi na 3 tygodnie.
                                  To samo z fiber(blonnik).
                                  Mieszam 2 lyzeczki blonnika w postaci sypkiej z 2 lyzeczkami babki plesznika
                                  tez w postaci proszku , zalewam woda zimna lub letnia.
                                  Odczekam jakies 5 min, zeby zgestnialo i jem jak kisiel.
                                  Codziennie jem to, raz lub 2 razy na dobe. Najlepiej pomiedzy posilkami.
                                  • frytka2 Re: Zazylam ANRY 18.10.05, 17:48
                                    homeopatko!! dziekuje Ci serdecznie smile
                                    kupuje babke dzisiaj smile,ale zastanawiam sie nad blonnikiem, bo wydaje mi
                                    sie ,ze jem go duzo, a moze sie myle...jem duuuuuuzo fasolki szparagowej i
                                    brokuly wcinam
                                  • frytka2 Re: Zazylam ANRY 18.10.05, 19:36
                                    homeopatko, a bralas kiedys cos takiego jak Yeast Raiders?
                                    znalazlam ten suplement dzisiaj w sklepie,ale przed kupnem pomyslalam,ze sie
                                    upewnie czy to dla osob walczacych z candida.
                                    W sklepie zapewniali ,ze tak, ale ta nazwa mnie troszke odstraszyla,Teraz
                                    sprawdzam na necie i okazuje sie ,ze to jest wlasnie dla osob walczacych z ta
                                    choroba.Jest dobrze oceniany,ale nie wiem, moze Ty juz go uzywalas?
                                    • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 19.10.05, 05:57
                                      nie , nie bralam tego. Zazywalam natopmiast cos co sie nazywa: yeast max i to
                                      chyba dzialao na tej samej zasadzie.
                                      Wiesz, wszytsko, co polecaja na przerost candidy na bazie ziol z reguly ma
                                      podony sklad , wiec mysle, ze warto wziac.
                                      Pozdrawiamsmile
                                      • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 19.10.05, 05:58
                                        ale mozesz sobie strzelic na miesiac ten blonnik, zoabaczysz jak sie po nim
                                        czujesz.
                                        Jak nie chcesz to babka plesznika wystarczy.
                                        • frytka2 Re: Zazylam ANRY 21.10.05, 12:16
                                          kupilam te babke z plesznika (jest znosna, przyzwyczailam sie do tego zelu
                                          poniewaz kiedys pilam siemie lniane smile ), ale babka w sklepie powiedziala mi,ze
                                          jesli to pije i ten specyfik na drozdzyce -probiotyk to nie musze juz blonnika
                                          pic.Jakie dzialanie ma wlasciwie ta babka? oczyszczajace czy walczy z grzybem?
                                          bo zastanawiam sie czy podczas picia plukac nia jame ustnaitp tzn chodzi mi o
                                          to ,by tez zrobic cos ala kilkunastosekundowy oklad na jezyk...
                                          • frytka2 Re: Zazylam ANRY 21.10.05, 12:17
                                            a jak tam z Anry Wam idzie?, bo cos ostatnio ucichlo...
                                            • homeopatkaqq Re: Zazylam ANRY 21.10.05, 16:11
                                              ja nie wiem jak z anry, bo nic sie u mnie teraz nie dzieje.
                                          • bastet7 dot. babka płesznik 21.10.05, 13:57
                                            Babka zawiera śluz i błonnik. Ma ułatwiać wypróżnianiewink Także dodatkowy
                                            błonnik nie jest potrzebny. Nie ma działania grzybobójczego, także okłady na
                                            język nic nie dadzą. Pozdrawiamwink
                                            • homeopatkaqq Re: dot. babka płesznik 21.10.05, 16:10
                                              tak, wlasnie sprawdzilam, ze babka ma w sobie blonnik, wiec nie trzeba zazywac
                                              dodatkowo blonnika. Sorry, wczesniej namieszalam z tym blonnikiem.
                                              Oczywiscie babka jest dobra na jelita w tym sensie, ze reguluje stolce, zbiera
                                              tez wszytskie smieci w jelitach, wiaze toksyny i grzyby w siedzi sluzu.

                                              • keep_on_asking ad.temat postu 22.10.05, 09:53
                                                chcę się dowiadywać tu nt. anry a wy ostatnio robicie sobie jaja chyba proszę
                                                załóżcie osobny temat nt.babki p. i lećcie z koksem...zauważyłam że mącicie w
                                                tematach niejednokrotnie i potem nie-wiadomo-co-wychodzi
                                                pozdrawiam!
                                                • homeopatkaqq Re: ad.temat postu 22.10.05, 13:54
                                                  okej,okej...nie dnerwuj sie.
                                                  O anry nikt nic nie pisze,bo chyba nikomu nic sie nie zmienilo...Na poczatku
                                                  bylo poruszenie na tej str.,bo wiekszosc miala nasilenia, a teraz cisza.....bo
                                                  nie polepsza ani nie pogorsza sie nic...Tak jest przynajmniej u mnie. Jakby
                                                  zero reakcjii ze strony org.........Cisza.
                                                  • ja9934 Re: ANRY 23.11.05, 16:11
                                                    Czy w czasie stosowania Anry mieliscie szumy w uszach i jak dlugo to
                                                    trwalo.Pozdrawiam
                                                • princess_of_darkness obserwacje 24.10.05, 15:45
                                                  witajcie!
                                                  jest super /na dole!/, ale mam niusa: od tygodnia mam "obłożony" język uncertain
                                                  białawy nalot, zwłaszcza z tyłu /ponoć może to być złe trawienie/
                                                  poza tym zrobiłam badania w 3 niezależnych m-cach
                                                  • paszczak44 Re: obserwacje 24.10.05, 15:53
                                                    Dobra, nie sil się już z Anry i nie zmianiaj nicków- mam nadzieję że Ci co
                                                    wierzyli w działanie tego preparatu odpuścili sobie.
                                                    Podrawiam
                                                    dr Paszczak
                                                  • homeopatkaqq Re: obserwacje 24.10.05, 19:15
                                                    HEJ, PASZCZAK, A TEGO DOKTORA TO MASZ Z JAKIEGO UNIWERSYTETU ?
                                                  • frytka2 Re: obserwacje 24.10.05, 19:38
                                                    juz przestancie ,bo znow nas skarca za miesanie tematow big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                                                    to jak z tym Anry...poki co cisza na planie smile
                                                  • paszczak44 Re: obserwacje 24.10.05, 19:49
                                                    Jestem URODZONYM DOKTOREM medycyny naturalnej. Nie potrzebowałem kończyć żadnego
                                                    uniwersytetu, bo wiedzę wyssałem z mlekiem matki.
                                                    Powinnaś być mi wdzięczna, że w ogóle jestem tutaj i dzielę się z Tobą swoimi
                                                    genialnymi przemyśleniami wink
                                                  • princess_of_darkness obserwacje 27.10.05, 20:27
                                                    Naprawdę geniusz z Ciebie paszczyno, mistrzu zgryzoty smile !!! Huuuge respect!
                                                    Każdego musisz obrazić, komu lżej? Mi istotnie lepiej, a jak u Ciebie zdrowie?
                                                    Jako "dr nauk med. naturalnych" powinno Cię tu nie być, bo to forum dla
                                                    chorych, czyż nie? a specjalistą od medycyny nat. jest tu Pan dr Janus,o ile
                                                    się nie mylę.

                                                    pozdrawiam
                                                    princess

                                                    p.s. pisałam, że wzięłam anry razem z koleżanką
                                                  • paszczak44 Re: obserwacje 27.10.05, 20:32
                                                    A ja będę chorawał na pieprzoną candidę do końca życia. Nie interesuj się moim
                                                    zdrowiem.
                                                  • princess_of_darkness obserwacje 27.10.05, 20:36
                                                    a ty moim! jesteśmy kwita
                                                    smile
                                                  • osh1980 Re: obserwacje 29.10.05, 00:52
                                                    A ja powiem, Wam, że chyba zdrowieję!!! (choć to dla mnie nie do uwierzenia). Z
                                                    każdym dniem mam coraz więcej energii, coraz bardziej chce mi się żyć. Wychodzi
                                                    na to, że ANRY zadziałało. A raczej wspomogło mój system immunologiczny. Mam
                                                    nadzieję, że to nie jest chwilowe. Aha, jeszcze jedno. Nie zareaguję na żadne
                                                    słowne zaczepki.
                                                  • asiabed Re: obserwacje 29.10.05, 15:01
                                                    To ja sie ciesze, ze odczuwasz poprawe smilesuper smile
    • anika73 Re: Zazylam ANRY - pytanie o badania 31.10.05, 09:48
      Kto mi powie, w jaki sposób mozna sprawdzić czy grzyba nie ma - poza testem ze
      śliny - o jakie badania trzeba pytać w laboratorium - mieszkam w Kołobrzegu i
      boję się, że tu takich nie robią. Kiedyś będąc w Trójmieście chciałam zrobić
      takie badanie w Instytucie Medycyny Tropikalnej (ktoś polecał ten adres, że tam
      robią te badania) - zadzwoniłam tam, ale byli, że tak powiem, zdziwieni, jakby
      nie wiedzieli o czym mówię... i pani stwierdziła, że oni nie robią takich
      badań....
      • grakit Re: Zazylam ANRY - pytanie o badania 31.10.05, 11:37
        Musisz zrobic wymaz z odbytu.W aptece kupisz pojemnik do wymazu.Za badanie
        trzeba zaplacic.I zycze Ci aby wynik wyszedl rzeczywisty. Bo ja juz sie
        poddalam i nie chodze do labolatorium. W tym instytucie na pewno robia takie
        badania.
        • paszczak44 Re: Zazylam ANRY - pytanie o badania 31.10.05, 14:01
          Nie wymaz z odbytu, ale posiew kału lub wymaz z jamy ustnej; tak dla ścisłości.
          • princess_of_darkness tak dla ścisłości 31.10.05, 19:06
            tak dla ścisłości, trzymajmy się kochani tematu wink
            u mnie na razie bez zmian
            pozdrowienia

            princess
      • anika73 Re: Zazylam ANRY - pytanie o badania 01.11.05, 10:50
        Dzięki za wskazówki - też myślę, że tam robią takie badania - może w czasie
        wakacji (bo wtedy tam dzwoniłam) - były jakieś osoby w zastępstwie?? Bo
        naprawdę to rozmawiały ze mną tak jakbym pytała co najmniej o wycieczkę na
        księżyc....smile)
        • misiaczekmoj Re: Zazylam ANRY - pytanie o badania 03.12.05, 19:19
          Jak tam anrowcy??Ja trzeci miesiac bez infekcji grzyba smile)
          • ja9934 Re: Zazylam ANRY 03.12.05, 19:24
            Minął miesiac od zażycia Anry-na razie bez zmian.
            • misiaczekmoj Re: Zazylam ANRY 04.12.05, 14:54
              A gdzie zamawialas anry, mysle ze to tez wazne.Nigdy nie wiadomo czy nie kupimy
              podroby.
              • ja9934 Re: Zazylam ANRY 04.12.05, 15:44
                to nie jest lek ktory dziala natychmiast.Na efekty trzeba troche
                poczekac.Pozdrawiam
                • misiaczekmoj Re: Zazylam ANRY 04.12.05, 15:53
                  Interesuje mnie tylko skad zamawiaja ludzie bo roznie bywa.
                  U mnie zadzialalo szybko na infekcje pochwy smile)
                  • ja9934 Re: Zazylam ANRY 04.12.05, 16:00
                    Zamawiałam w firmie Bioter www.bioter.pl.Ja przyjmuje Anry leczniczo ponieważ
                    jestem po operacji onkologicznej-mam nadzieje ze pomoze.Pozdrawiam.
                  • elpasz Re: Zazylam ANRY 05.12.05, 07:30
                    Dziasiaj mija 11 miesięcy i 3 dni. Ja kupuję osobiście w Warszawie, sprowadzają
                    tam bezpośrednio od p. Tomczak.
                    • nadia0105 Re: Zazylam ANRY 05.12.05, 13:31
                      Zażyłam ANRY trzy tygodie temu (ja ,mój mąż ,córka 11-m-cy, mama, siostra,dwa
                      psy i kot)U mnie cisza , natomiast moja mama przezywa strzsznie jak zawsze
                      miała za parcia tak teraz nonostop biegunki,twierdzi ze ją wzsysko boli a u
                      mojego kotka wychodzą robale (niewiem czy to po Anry ale jest tego multum)
                      • ja9934 Re: Zazylam ANRY 05.12.05, 16:34
                        kupilam Anry w firmie bioter.Na buteleczve jest napisane: Homeopatyczny
                        Preparat Krzemowy A.N.R.Y. Pulver Chemia Wroclaw ul.Braniewska 23.Chyba on
                        jest dobry? Tez taki macie?Pozdrawiam
                        • misiaczekmoj Re: Zazylam ANRY 05.12.05, 18:26
                          Wlasciwie ja tez mam z wroclawia od Tombaka .Zastanawiam sie nad tym czy z
                          innego zrodla anry jest taki sam czy jakas podroba.
                          A jak wasz anry smakowal.Moj byl jak mocna wodka az ryjek skrecalo smile)
                          • ja9934 Re: Zazylam ANRY 05.12.05, 19:54
                            Tez smakowalo jak wodka-dosyc mocne duzo alkoholu.
                            • princess_of_darkness Re: Zazylam ANRY 27.12.05, 18:00
                              chciałam napisać, byście drogie koleżanki nie traciły zmysłów jeśli przychodzi
                              doświadczenie pt. silna grypa, angina, zapalenie pęcherza czy też zatoki, już
                              kilku moich znajomych zażyło anry i ... cóż... reakcje na ten preparat są i
                              były różne, różniste! zauważyłam, że takie objawy występują, choć mnie się nie
                              zdarzyło, obyło się bez żadnych przykrości, teraz śmiem stwierdzić, że jest
                              git, grzyb na dobre wyniósł się...
                              buziaki
                              • elpasz Re: Zazylam ANRY 27.12.05, 22:11
                                Czy ta grypa, angina,zapalenie pęcherza itd występowały u Twoich znajomych
                                jednokrotnie czy kilka razy i czy wiesz czy stosowali jakieś leki czy po prostu
                                czekali az przejdzie, czy miał ktoś z nich wysoką gorączkę. Pytam o gorączkę bo
                                mój brat miał prawie 40st i niestety wziął antybiotyk. U niego zapewne choroba
                                powróci bo przeszkodził krzemowi w działaniu tym antybiotykiem. Napisz więcej o
                                tym jeśli wiesz bo to ciekawe doświadczenia.
                                Ja np miałam juz 2 razy opryszczkę (trwała 1 dzień, oczywiście nie leczona) w
                                ciągu roku
                                pozdr Elżbieta
                                • mimi44 Re: Zazylam ANRY 29.12.05, 00:15
                                  a gdzie w Wawie mozna bezpośrednio to cudo nabyc?Moge prosic o namiarki?Chyba
                                  tez sie skusze...raz sie zyje.Zobacze jak będzie ok,to i dzieciaczku moze
                                  przykupie,bo boje sie takie wydziwianki na własna reke dawacsmile
                                  • mimi44 Re: Zazylam ANRY 29.12.05, 00:17
                                    aha,czy konieczna jest dieta?bo mam czas od czasu grzyb pochwy,ale specialnie
                                    nie stosuje zadnej diety.
                                    • balamutka Re: Zazylam ANRY 29.12.05, 09:59
                                      W sumie pewnie też bym się skusiła, ale nie chcę przerywać picia MO
                                      • elpasz Re: Zazylam ANRY 29.12.05, 14:33
                                        Ja kupuję tutaj:
                                        Warszawski Klub Optymalnych
                                        ul. J. Pawła 35 lok 104
                                        tel 0-22 652 11 81 czynny godz 10 (chyba)do 18, od pon do pt
                                        Teraz dopiero od 2.01.2006

                                        • elpasz Re: Zazylam ANRY 30.12.05, 07:45
                                          Sprawdziłam, czynne od 10.
                                          Dieta mocno niskowęglowodanowa jest konieczna przy leczeniu nowotworów.
                                          ANRY stosują i ludzie na DO czy innej niskowęglowodanowej i wegetarianie i tacy
                                          nie stosujący żadnej diety. Jaki wpływ ma dieta na działanie krzemu nie wiem,
                                          może jak się ogranicza węglowodany to leczenie przebiega szybciej, skuteczniej?
                                          Warto by zapytać panie ekpertki na forum o ANRY, zrobię to bo też mnie
                                          interesuje. Ja co prawda jestem na DO ale wielu moich znajomych nie jest na
                                          żadnej diecie a bierze lub chce wziąć ANRY.
                                          Pozdrawiam sylwestrowo i noworocznie Elżbieta
                                • ja9934 Re: Zazylam ANRY 01.01.06, 10:46
                                  Jezeli wystepuje wysoka goraczka najlepiej zbić ja jakimś lekiem p.goraczkowym
                                  np.czopki paracetamol -nie doustne aby nie obciążac dodatkowo watrobe.Dzwonilam
                                  i tak mi powiedzieli.
    • jogger5 Re: Zazylam ANRY 29.12.05, 09:58
      Misiaczekmoj - mam prośbę o kontakt na e-mail jogger5@gazeta.pl. chciałabym
      zamówić anry i to z tego samego źródła, co Ty smile koniecznie smile pisałam już do
      Ciebie, ale nie odpowiadasz sad
      • princess_of_darkness Re: Zazylam ANRY 01.01.06, 19:32
        mam 4 koleżanki po anry no i ja mi nic na razie nie było poza oczyszczaniem
        chyba się wyregulowałam i gra znajome cóż... jedna choruje m.w. raz na miesiąc
        ale jest zagorzałą antagonią jeśli chodzi o farmakologię pozostałym zdarzyła
        się grypa, angina lub problemy z zatokami /gratis odp. wydzieliny...ble! -
        przepraszam/ od 1-go do 3 razy w okresie 3-4 miesiące ... także widzą co się
        dzieje u wszystkich jest lepiej jedna dziewczyna dodatkowo przyjmuje preparaty
        firmy Tiens /profilaktyka, wzmocnienie odporności - już 2x opanowała grypę w
        ok.2 dni/ także radzimy sobie wspieramy się ja im tłukę ile mogę że antybiotyk
        to nasz największy wróg ale są zadowolone czasem aż mi głupio tak mi dziękują
        za wieści o anry... hmm... to nie ja przyniosłam je pierwsza ... /a gdzie
        nasza "listonoszka" manyaslova, hę?/ ...
        pozdrawiam i ściskam życząc Bożych błogosławieństw w Nowym Roku
        Princessa
        • misiaczekmoj Re: Zazylam ANRY 09.01.06, 13:42
          Nasza listonoszka zrobila co mogla , przekonala pare osob i wiecej sie nie da hihihih.
          Wlasciwie tyle osob wzielo a nie widac by bylo tyle komentarzy.
          Wlasciwie ja myslalam ze nie mialam pogorszenia ale jednak bylo.Wczesniej myslalam ze to tak juz zostanie ale teraz nie mam juz zadnego swedzenia ani troche.Na poczatku po okresie ze dwa razy mialam swedzenie silne ktore przechodzilo.To bylo pogorszenie jak juz teraz widze juz sie tak nie zdarza smile)
          • misiaczekmoj Re: Zazylam ANRY 18.02.06, 16:57
            Ogladalam plyte pani Imiolczyk i byla mowa o przypadkach kiedy anry nie dziala i mowila o problemach z watroba i uszkodzonym szpiku kostnym.
            To wprowadzilo mnie w blad i ja wprowadzilam w blad moja znajoma.Ona wiec juz zrezygnowala a okazalo sie ze ta informacja jest bledna.
            Polecam Pania Tomczak , wydaje mi sie ze ma ona duzo wieksza wiedze i praktyke.
            Wyleczyla niejedna osobe z bialaczki co swiadczy o nieprawdziwosci stwierdzenia Pani Imiolczyk
            • elpasz Re: Zazylam ANRY 18.02.06, 21:52
              W artykule p. Imiolczyk pisze tak:
              Istnieje kilka barier, kiedy nawet preparat ANRY nie jest w stanie pomóc, m.in.:

              - zniszczony układ odpornościowy, np. chemioterapią (poniżej 2000 leukocytów) i
              uszkodzony szpik kostny, który nie jest w stanie się zregenerować.

              - guzy, marskość wątroby, lub zółtaczka wirusowa - zniszczona w bardzo dużym
              stopniu wątroba nie jest w stanie oczyścić organizmu z toksyn i dochodzi do jego
              zatrucia.

              Czy o to chodzi na tej płytce?

              Powiem Ci Misiaczku, że byłam na wykładzie p. Tomczak i ona mówiła dokładnie to
              samo.
              • misiaczekmoj Re: Zazylam ANRY 18.02.06, 22:33
                Tak dokladnie tak bylo na plycie.Tu mnie wiec zdziwilas, nierozumiem wiec.
                Mnie przez telefon powiedziala ze to nieprawda bo ma wyleczone bialaczki.
                Nie wydaje mi sie ze ona sciemnia ale to teraz tak wyszlo.

                • elpasz Re: Zazylam ANRY 18.02.06, 23:00
                  O wyleczeniach białaczki pisał też chyba i dr Rybczyński, sprawdzę w jego
                  książce.Może chodzi o to jak bardzo szpik jest uszkodzony, nie mam o tym pojecia.
    • lilith_6 Re: Zazylam ANRY 19.02.06, 15:21
      Czy ANRY niszczy też robaki?
      • misiaczekmoj Re: Zazylam ANRY 20.02.06, 17:28
        Nie
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka