pytam715
08.06.13, 15:05
Witam.
Pewnego razu w zimę wszedłem do szkoły( z zimnego dworu, do gorącego pomieszczenia), i po kilkunastu, kilkudziesięciu minutach siedzenia (na niewygodnym krześle) miałem poniższe objawy:
-ból w klatce piersiowej, przy łapaniu powietrza się nasilał
- oddychałem mocno, głębokimi łykami brałem powietrze a cały czas czułem w środku jakbym prawie wcale nie oddychał, brakowało mi powietrza. Po jakimś czasie coś jakby mi się odetkało i oddychałem lepiej.
Wyszedłem ze szkoły i wszystkie objawy mi ustąpiły, wstałem z niewygodnego krzesła i wyszedłem na świeże powietrze. Nie wiem czy to były tego przyczyny.
Poszedłem do lekarza, który powiedział że to na pewno astma. Lekarz za bardzo nie słuchał moich szczegołów i szybko był pewny. Dostałem skierowanie do pulmonologa i ventolin.
Nie wiem ale chyba pomógł ten ventolin, czułem się dobrze i przestałem go brać.
Pulmonolog powiedział, że to nie jest astma, spirometria wyszła mi bardzo dobrze.
I tak co miesiąc do niego chodzę i nic z tego nie ma, teraz będę szedł trzeci raz.
Na rowerze robię duże dystansy i wszystko jest ok. Ale czasem mam uczucie, że jakby oddycham no ale tak za mało tego powietrza mi wlatuje, podczas jazdy rowerem tak raczej nie mam. Najczęściej jak leże wieczorem i oglądam film.
Często jak leże lub siedzę i nagle wstanę i zacznę coś mówić to mam mało tlenu i muszę co chwile przerywać żeby złapać oddech podczas mowy.
Bardzo też stresuje się chorobami i boje się śmierci chociaż mam dopiero 20 lat. Jakie kolwiek objawy mi się pojawiają to szukam czy to nie są przyczyny śmiertelnych chorób i przez to jestem jeszcze bardziej przestraszony i jest mi gorzej.
Nie wiem czy to nerwy czy nie. Jak leże zrelaksowany i wstanę i zacznę mówić to brakuje mi powietrza a wtedy nie jestem zdenerwowany więc nie wiem. Dodam jeszcze, że przeważnie jak się budzę rano to mam zatkaną jedną dziuerke w nosie, tą na której leże. W dzieciństwie miałem chwilową astme, uczulenia na pyłki, i ciągle katar lub zapchany nos. Czy to nerwy ? Czy to coś z nosem ? Czy może kręgosłup, bo dużo siedzę ?