Dodaj do ulubionych

nos? gardło? zatoki?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 01:58
Drodzy Państwo,

mam problem być może jeszcze niezbyt poważny (choć dla mnie niezwykle
irytujący), więc weszłam na to forum, żeby poszukać jakiś porad - i teraz
jestem PRZERAŻONA. Mam nadzieję, że moja dolegliwość nie będzie wymagała
takich drastycznych środków, jak te, które niektórzy proponują w
wątku "Zatoki"... Przeczytałam, co tam było do przeczytania, i mimo wszystko
zdecydowałam się rozpocząć osobny wątek, bo chyba (mam nadzieję!!!) mój
przypadek nie zalicza się do tych, które trzeba traktować punkcjami itp...
Proszę o poradę. Otóż sprawa wygląda tak: od dobrych kilku dni czuję, że coś
mam "nie tak" z tą okolicą w głowie, gdzie chyba nos styka się z gardłem i
jakimiś tam zatokami (przepraszam fachowców od anatomii...) Tzn. czuję, że
coś mi tam "zalega", jakaś wydzielina, jakaś flegma, coś, co mam wrażenie, za
chwilę spłynie mi do gardła. Jednak tak naprawdę nie spływa. Kiedy próbuję
wydmuchać nos, też to nie pomaga. To coś siedzi gdzieś głębiej. :( Przez
ostatni miesiąc często (prawie codziennie) pojawiało się u mnie coś, co
podejrzewam, było jakimś alergicznym katarem (wodnista, przejrzysta
wydzielina; po prostu chwilami wręcz musiałam trzymać chusteczkę non stop
przy nosie). Może to spowodowało jakiś chroniczny nieżyt jakiejś śluzówki?
Tego "płaczliwego" kataru nie miałam już od jakiegoś tygodnia. Ani właściwie
żadnego kataru. Tylko marzę o tym, żeby się pozbyć tej dziwacznej zalegającej
wydzieliny gdzieś tam w jakichś zatokach ponad gardłem. Kilka lat temu miałam
nieustannie "chore gardło"... tabletki do ssania nie pomagały, więc poszłam
do lekarza, który wszystko obejrzał i stwierdził, że tabletki na gardło mi
nie pomogą, bo to jakaś infekcja trochę wyżej i coś mi tam kapie i na nowo
infekuje, więc trzeba wyleczyć tamto. Przepisał mi wtedy zdaje się jakiś
antybiotyk - tylko już nie pamiętam jaki. Wydaje mi się, że to było w sprayu?
W każdym razie pomogło! Nie mam w tej chwili niestety ubezpieczenia i szkoda
mi kasy na to, żeby pójść do tego samego lekarza (50 zł), bo nic mnie nie
boli i nie mam gorączki. Chętnie wypróbuję jakieś metody domowe, jakieś
zioła, inhalacje... Gdzieś ktoś tu pisał, że inhalacja zapachem eukaliptusa
może pomóc? Kiedyś chorowałam na zatoki (te czołowe i chyba twarzowe, czy jak
one się nazywają) i wtedy pomagały mi tzw. "lampy" i nagrzewanie domowymi
sposobami; jednak jak tu nagrzać coś, co się znajduje w środku mojej głowy?
Proszę o pomoc, bo nie potrafię się na niczym skupić. Mam mnóstwo pracy
(umysłowej, przy której na dodatek powinnam być kreatywna!) a zupełnie nie
potrafię się na niczym skoncentrować, tak bardzo mi przeszkadza to coś gdzieś
tam w głębi nosa, ponad gardłem... :( Przepraszam za taki długi post, ale
chciałam dobrze tę swoją dolegliwość opisać, bo naprawdę liczę na porady od
Państwa. Może powinnam pić jakieś ziółka które rozrzedzają flegmę?
Obserwuj wątek
    • Gość: przestraszona Re: nos? gardło? zatoki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 02:10
      Acha... przepraszam, to jeszcze raz ja, ale przyszło mi do głowy, żeby podać
      dodatkową informację: mianowicie podczas picia gorącej herbaty i w chwilę po
      czuję ogromną ulgę w tej mojej dolegliwości. Nie wiem, czy to ciepło działa tak
      pozytywnie, czy też może herbata spłukuje jednak część tej wydzieliny, która
      gdzieś mi się tam jednak w gardle osadza? Odchrząkiwanie jednak nic nie daje, a
      tylko drażni gardło. :(
      • Gość: GG Re: nos? gardło? zatoki? IP: *.sympatico.ca 10.08.04, 14:05
        Witam...zrob sobie inhalacje nawet z soli lub wciagaj wode z sola do nosa tzn
        kolejno do poszczegolnych dziurek/ja robie to strzykawka bez igly
        oczywiscie...robie roztwor woda letnia przegotowana + odrobina soli ..i
        wstrzykuje do nosa,mozna kupic w aerosolu taki zestaw w aptece z sola /a jak
        nie pomoze niestety musisz isc do laryng i brac ten spray do nosa bo inaczej ta
        splywajaca wydzielina zainfekuje ci gardlo i krtan a moze i oskrzela pozniej.
        pozdrawiam
        • Gość: przestraszona Re: nos? gardło? zatoki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 20:32
          Bardzo dziękuję za poradę. Ile tej soli? Powiedzmy na szklankę wody? Wydaje mi
          się że chyba bardzo mało? szczypta? czy więcej?
    • Gość: Żaba Re: nos? gardło? zatoki? IP: *.euro-net.pl 10.08.04, 20:48
      Niestety to lubi powtarzać się prawdopodobnie są to jednak zatoki,miałam to
      wielokrotnie ,współczuję.Ja mam wypróbowaną metodę:starkuj dużą cebulę, wrzuć
      ją do wysokiej szklanki ,brzeg szklanki otocz watą i nosem wdychaj ,trzeba to
      robić około tygodnia codziennie efekt zaskakujący.Życzę zdrówka.
      • Gość: GG Re: nos? gardło? zatoki? IP: *.sympatico.ca 10.08.04, 21:30
        szczypte soli..i b letnia woda plucz /nie zimna/:-)
      • Gość: przestraszona Re: nos? gardło? zatoki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 05:00
        Cebula! No ekstra, bo mam nawet dość dużo! na pewno wypróbuję! Wczoraj
        znalazłam jakies stare krople do inhalacji (kilka kropel na szklankę gorącej
        wody) - powdychałam i dziś w dzień było już lepiej... tzn wczoraj w dzień...
        nawet dużo pracy zwalczyłam, bo mi nos/gardło/zatoki nie przeszkadzały. A teraz
        na nowo się zaczyna, niestety, kiedy się wybieram spać. Mam nadzieję, że jakoś
        się wyśpię... a jak tylko wstanę to będę stosować wszystkie te porady, które
        tutaj mi Państwo podajecie. Dziękuję!
    • Gość: nana Re: nos? gardło? zatoki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 11:29
      Hej.
      Miałam/mam ten sam problem, co TY. Stosuję dietę. Dlatego polecam informacje ze
      strony naturemed.w.interia.pl/candida-pl1.htm

      Tak a propo zapalenia zatok, któremu towarzyszy ból głowy; polecam sprawdzony
      przepis na wyleczenie się z zapalenia zatok (bez żadnych antybotyków);
      - robienie inhalacji z rumianku (2xdziennie)
      - stosowanie okładów z ugotowanych ziemniaków (przykładać możliwie jak
      najbardziej gorace ziemniaki na okolice zatok tj;na czoło, oraz zatoki w
      okolicy nosa, zatoki szczękowe. Jednorazowo wykonać 4-5 okłady do momentu aż
      ziemniaki wystygną. Wykonywać po ok. 0,5 godz, po inhalacji (2razy dziennie).
      Zwykle po 2-dniach takiej kuracji, wydzielina rozrzedza się, spływa do gardła.
      Należy stosowac taką kuracją ok. 4-5 dni (dodam że jest to przepis od lekarza,
      sprawdzony nie tylko przeze mnie, ale też przez wiele osób. Gorące ziemniaki
      zawinięte w płótno, świetne są również przy zapaleniu ucha (oczywiście chodzi o
      okłady)Aha, antybiotyki są wówczas zbyteczne (osłabiają tylko organizm)

      Polecam Ci ten sposób, bo jest naprawdę skuteczny i nie wywołuje powikłań.
      Dodatkowy plus, to też że jest tani, nie trzeba brać antybiotyków.

      Pozdrawiam i życzę Ci sukcesu.
      • Gość: Maria Re: nos? gardło? zatoki? IP: *.flatrate.dk 11.08.04, 14:51
        Polecam zupelnie cos innego.

        Wylacz ze swej diety mleko i jego pochodne.

        W zeszlym roku sporo pisalam na temat mleka i jego wplywu na nasze zdrowie.
        Jest to glowny winowajca powodujacy alergie/nietolerancje.

        Poza tym mleko ma to do siebie, ze blokuje receptory powodujace ze wydzielina w
        nosie staje sie rzadka i moze splywac np. z zatok.
        W Danii, gdzie mieszkam, lekarze polecaja we wszystkich wypadkach przeziebien,
        stanach zapalnych drog oddechowych wykluczyc mleko i jego pochodne.

        W zamian uzywac chrzan, ostre przyprawy, one powoduja, ze wydzielina rzednie.

        Do plukania nosa uzywa sie sol fizjologiczna - mozna to kupic w aptece lub
        zrobic samemu - plaska lyzeczka soli na szklanke wody. To sie daje nawet
        malutkim dzieciom gdy maja infekcje kataralna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka