molly_wither
28.01.15, 20:58
Mam grype stwierdzona przez lekarza.Zanim do niego poszlam leczylam sie trzy dni sama , ale musialam isc do pracy. Dwa dni temu poczulam sie w nocy tak zle (bol gardla i uszy typowy przy anginie , na ktora latami chorowalam) i pękłam, wziełam antybiotyk. Niby troche lepiej sie poczulam, ale dzisiaj znowu skoczyla goraczka i juz nie wie, czy brac dalej, jak kazala lekarka (bo nie wolno przerywac), a z drugiej strony czytalam,ze antybiotyk blokuje wytwarzanie p/cial. Gardlo nie boli, z nosa cieknie woda, jak to przy grypie, stan podgoraczkowy, nie wiem co robic! Zeby sie porzadnie wypocic powinnam wziac aspiryne, a sie boje, bo zazywam antybiotyk. Mial ktos kiedys podobna sytuacje?