07.01.07, 09:06
Kasiu dołączyłam do grona mam! 28 grudnia przyszła na świat moja córeczka.
Mamy jeszcze trochę problemów i mała leży w szpitalu, ale walczymy i postępy
są.
Aga, Asia czekamy na Was :)
Obserwuj wątek
    • nowakaga5 Re: do mam :) 07.01.07, 12:08
      Strasznie się cieszę :) Gratuluję! Napisz coś więcej.
      Ja byłam w piątek na izbie, ale okazało się, że skurcze były jeszcze za słabe,
      dali mi no-spę i wysłali do domu.
      Powiem szczerze, że mam już dość. Bardzo mi puchną nogi i jestem strasznie
      zmęczona. Prawie całe dnie przesypiam. Najbardziej mnie denerwuje to, że mimo,
      iż zmniejszam cały czas bazę, mam dużo małych cukrów, więc co chwilę jem lub
      piję coś słodkiego, a potem nie chce mi się jeść posiłków.

      Ola, napisz jak wyglądało u Ciebie zapotrzebowanie na insulinę zaraz po
      porodzie. Mam jutro ostatnią wizytę u Szindler, ale chyba ze względu na nogi nie
      pójdę.

      I napisz jak w końću ma na imię Twoja córeczka :)
    • zzuza1 Re: do mam :) 07.01.07, 19:49
      Cześć Ola!!!
      Cieszę się, że już po wszystkim i serdecznie gratuluję baaardzo dzielnej
      mamusi. My z Mikołajem właśnie opuściliśmy centrum zdrowia dziecka i czekamy na
      wyniki diagnostyki… mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Teraz
      odpoczywamy w domku, rozpieszczamy malutkiego i nie możemy wyjść z podziwu jak
      szybko maluchy się zmieniają - naprawdę z dnia na dzień. Pozdrawiam serdecznie
      obecne i przyszłe mamusie
      Pa pa
    • alex359 Re: do mam :) 11.01.07, 18:04
      moja tzn nasza córeczka ma na imię Blanka :)
      Wszelkie problemy już mineły tzn zmiany adaptacyjne płuc już ustąpiły,
      serduszko jak u każdego dziecka mamy z cukrzycą ma powiększoną jedną komorę,
      ale to podobno nie problem. Niestety Blanka nie chce ciągnąć cycka - inkubator,
      sonda i butla przez 12 dni zrobiły swoje... Ściągam pokarm i bawię się w
      butelki, najważniejsze, że maleńka ma apetyt. No właśnie co do apetytu :) ma
      tak wielki, że dzisiaj Bebilon 1 musiałam kupić żeby w razie czego mieć coś pod
      ręką :)
      Dzisiejsza noc i dzień były trochę ciężkie bo malutka płakała, ale jest ok,
      jakoś z pomocą mojej mamy sobie radzimy :)
      Nie wiem czy powinnam pisać, ale jedna z naszych koleżanek Kasiu we wtorek
      została mamą :) Na pewno niedługo wyjdą ze szpitala (widziałam całą szczęśliwą
      rodzinkę na Karowej w dniu gdy odbierałam swoje szczęście ze szpitala) i na
      pewno się pochwali nowiną :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka