Dodaj do ulubionych

Chora ukochana ... co robić?

06.06.15, 13:03
Pierwszy raz sięgam po pomoc do internetu i mam nadzieję że znajdę tu jakąś radę/pomoc cokolwiek ... tu już nie chodzi tylko o pomoc ale o wsparcie i może jakiegoś pozytywnego ''kopa''
Ale od początku ...
Mam 25 lat i od 3 lat jestem w związku z moim Skarbem. Bardzo Ją kocham, jest dla mnie najważniejszą osobą.Mógłbym godzinami opowiadać jaka jest cudowna. W skrócie, oprócz tego, że ją kocham jest moim przyjacielem z którym można pogadać o wszystkim. Dzięki niej podjąłem wiele decyzji i zrobiłem wiele rzeczy, na które nigdy bym się nie zdecydował.
Od kilku lat choruje na mielodysplazję szpiku ...
Jakiś czas temu zaczęła się gorzej czuć ... okazało się, że choroba przerodziła się w ostrą białaczkę szpikową.
Załamałem się ... w jednej chwili przyszło mi do głowy tysiące myśli, że może odejść... ale na jakiś czas przeszło mi tylko by nie pogarszać Jej stanu. Mój Skarb był bardzo dzielny, momentami była w lepszym stanie niż ja. Wszystko zmieniło się po chemii ...
Zaczęła odtrącać od siebie ludzi, w tym rodziców i mnie.
W ostatnim czasie powiedziała mi, ''żebym nie marnował na nią czasu i życia i ułożył sobie życie z kimś z kim będę szczęśliwy.
Od tego momentu nie chce sie ze mną widzieć, mimo wszystko staram się przy niej być jak najczęściej.
I tu pytanie, co mam zrobić aby poczuła że kocham Ją ze bez względu na wszystko ... nie ważne jak wygląda. Bo kocham Ją najbardziej i wiem że nigdy bym już nikogo tak nie pokochał. Co mam robić, uszanować jej decyzję czy być upartym i zawziętym?
Niektórzy pomyślą, że to spam inni że prowokacja itp. a jeszcze inni nawet nie dobrną do końca, ale mam nadzieję że znajdzie się osoba która mi doradzi i da tego przysłowiowego ''kopa'' ...
Mam nadzieję, że zrozumiecie moje 'nieposkładane' zdania, ale mam tyle myśli w głowie że nie wiem co robić.
Obserwuj wątek
    • margolcia_63 Re: Chora ukochana ... co robić? 06.06.15, 20:27
      Odwróć sytuację, a Ty czego byś chciał?
      Nawet zwierzęcia się nie opuszcza w tej sytuacji! Nawet jak jest nieprzyjemne.
      Nie chce Cię widzieć - ja bym leżała na wycieraczce.
      To tylko tak się mówi!
      • aqua48 Re: Chora ukochana ... co robić? 09.06.15, 14:47
        W takiej sytuacji bardzo się przydaje choremu dobry psycholog.
        • snajper55 Re: Chora ukochana ... co robić? 09.06.15, 15:23
          aqua48 napisała:

          > W takiej sytuacji bardzo się przydaje choremu dobry psycholog.

          Aby umierającej osobie przywrócił chęć do życia?

          S.
          • margolcia_63 Re: Chora ukochana ... co robić? 09.06.15, 15:57
            Psycholog może się przydać, ale nie choremu, a bliskim.
            Aby zrozumieli, że śmierć i życie to dwie strony tego samego medalu. Czy i jak rozmawiać z chorym, ale to musi być mądry człowiek, nawet nie musi być psychologiem. Co to jest ciężka choroba? Jakie huśtawki przeżywa chory.....
            W tym przypadku to 25 letni człowiek, więc albo dziewczyna mu ozdrowieje, albo umrze, ale by patrzeć sobie w lustrze w oczy to powinien dotrwać do finału. W zależności od tego jaki będzie........ będzie sobie układał życie. Może nawet wiele razy.
            Dziewczyna ma doła, raczej trudno po chemii go nie mieć, źle się czuje, źle wygląda i jest w swoim wyobrażeniu szlachetna. Tylko w ciężkiej chorobie na szlachetność jest cholernie mało miejsca.
            Bo jak się trafi na samych wrażliwców to wszyscy zwieją. :/
            • richeza Re: Chora ukochana ... co robić? 19.06.15, 13:42
              Na pewno nie zostawiac samej!! Szukaj kontaktu z osobami, ktore przez to przeszly - wyzdrowialy i zyja. Przeciez bialaczka nie zawsze konczy sie smiercia. W tym przypadku rokowania rzeczywiscie pewnie nie najlepsze - dysplazja szpiku przerodzona w bialaczke to kiepska sprawa, ale chyba nie beznadziejna. Pewnie potrzebny bedzie przeszczep szpiku. Przez to tez mozna przejsc. Trzeba wierzyc. A kontakt chorej z osobami wyleczonymi dodalby jej na pewno sil. Sprobuj jakos przez internet , fundacje itd. Moze fundacja rak and roll magdy prokopowicz ? Tam pracuja wspaniale dziewczyny. Moze jakos ulatwia kontakt. Gdyby bylo to dziecko to na pewno doradzalabym kontakt z fundacja Spelnionych Marzen, dzialajaca przy szpitalu na Litewskiej w Warszawie ale to juz nie dziecko... Ale moze pan Tomek z fundacji - prezes moglby Was skontaktowac z osobami, ktore przechodzily to w wieku dzieciecym a w miedzyczasie dorosly i maja sie dobrze. Walczcie! Moze sie udac!!! Mam syna - taki przypadek beznadziejny, tez bialaczka. Kilka rzutow, w koncu przeszczep. Obecnie dorosly. Zyje , czuje sie dobrze. Latwo nie bylo, ale sie udalo.
          • aqua48 Re: Chora ukochana ... co robić? 19.06.15, 15:28
            snajper55 napisał:

            > aqua48 napisała:
            > > W takiej sytuacji bardzo się przydaje choremu dobry psycholog.
            >
            > Aby umierającej osobie przywrócił chęć do życia?

            Tak głupiego wpisu dawno nie widziałam..Aby ciężko chorej osobie przywrócić chęć do leczenia, a umierającej i jej bliskim pomóc przejść przez umieranie i umrzeć w spokoju, co wcale nie jest łatwe, bo zazwyczaj sporo spraw przedtem warto uporządkować.
            • gemowa Re: Chora ukochana ... co robić? 22.06.15, 10:05
              W chorobach nowotworowych bardzo ważne jest nastawienie psychiczne chorego. Jesli Twoja dziewczyna będzie wiedziała że kochasz ją nad życie i trwasz przy niej jak kamień, to gwarantuję ci, że każde leczenie będzie bardziej skuteczne. A kiedy wyzdrowieje, będzie wiedziała że wasz związek jest bardzo silny.
              A jesli od niej odejdziesz i przez kolejne 50 lat mimo to będziesz mógł patrzeć w lustro, to znaczy że nie byłeś gotowy na poważny związek i musisz jeszcze dorosnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka