Dodaj do ulubionych

Co mi jest.....?

09.09.15, 11:15
Witam, od 2 lat choruję na anoreksję (ale wątpię, by to była przyczyna moich problemów), poza tym od dziecka bardzo często chorowałam, miałam też skazę białkową i po dziś dzień mam alergię na nabiał, jak coś zjem z nabiału to strasznie wymiotuję, więc nawet nie ma opcji, bym go jadła, mam też alergię na pleśń i grzyby, a przechodząc do mojego problemu:
Od jakiś trzech lat mam problem z jelitami, częste biegunki i takie jakby skurcze jelit, przede wszystkim na dole, w tym końcowym odcinku, jest to okropne i nie wiem już co mi jest, ostatnio te biegunki nawet się nasiliły, do tego doszło nieprzyjemny posmak w ustach, jak np. zjem coś, to czasem mam tak, że przez resztę dnia czuję, jakbym miała to w ustach, pomimo że w międzyczasie też jeszcze coś zjem, do tego od jakiegoś czasu mam duszności, ciężko mi się oddycha, trwa to z reguły godzinę, po czym jest już ok, nic mnie niby nie boli, prócz tych skurczów jelit, na początku myślałam, że to anoreksja, ale niemożliwe, bo się leczę i jem, chodzę co 3 tygodnie do dietetyka, fakt nie mogę też przytyć, chudnąć nie chudnę już, ale nie mogę przytyć, pomimo jedzenia, jem 5 posiłków dziennie, w międzyczasie jeszcze coś przegryzam, jem też tłuste rzeczy jak frytki, schabowe czy żeberka, albo nasiona slonecznika czy inne podobne, ale nie tyję i właśnie ta biegunka jest najgorsza, bo jak waga czasem wskaże wzrost, że przytyłam, to potem dostaje właśnie biegunki i moja waga aautomatycznie spada, przez co nie mogę przytyć.
Miałam już robione badania krwi i badania na celiakę oraz gastroskopię i nic...., wedle badań wszystko jest w najlepszym porządku i pytanie: Co mi jest....., czy to tylko moja psychika czy co...., bo już nie wiemco myśleć, a chcę przytyć i wyjść z anoreksji, a przez te problemy nie mogę, choćbym nie wiem ile jadła....., wie ktoś coś.....? :(
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Co mi jest.....? 10.09.15, 09:57
      Anoreksja to nie problem dla dietetyka, ale przede wszystkim dla psychologa i do takiego lekarza powinnaś się udać z prośbą o pomoc, Ta choroba zaczyna się w głowie i tu się ją powinno leczyć. Jelita możesz mieć przez nią rozregulowane to oczywiste - lekarz powinien Ci ustalić konkretną lekkostrawną ale pożywną dietę dzień po dniu wraz z ilościami jedzenia w każdym posiłku, tak żeby ich nie obciążać żeberkami czy frytkami, ale żebyś dostarczała organizmowi wszystkich niezbędnych składników. Przytycie jest czasami równie trudne co schudnięcie i bywa, że jest to kwestia miesięcy. Nastaw się wiec na długotrwałą terapię. Samo zwiększenie wagi z anoreksji Cię nie uleczy! Podstawą sukcesu jest rozwiązanie problemów, które Cię do anoreksji doprowadziły - więc zdecydowanie pomoc psychologa na pierwszym miejscu. Inaczej możesz łatwo wpaść w inne uzależnienie. Trzymaj się! I pamiętaj - psycholog, specjalista od anoreksji/bulimii i terapia to Twój główny cel, nie frytki ani schabowe.
    • gemowa Re: Co mi jest.....? 10.09.15, 13:26
      Ja też myślę, że Twoje obecne dolegliwości mają podłoże psychiczne.Samo fizyczne leczenie anoreksji to za mało. Główny ośrodek choroby znajduje się w Twojej głowie. Przecież psychika ma olbrzymi wpływ na dolegliwości fizyczne, stres rozregulowuje jelita, powoduje ból brzucha itp. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka