dictus
24.01.16, 12:35
Witam, proszę o radę. 5-letni syn miał kontakt 10 dni temu w przedszkolu z innym dzieckiem, które zachorowało na ospę wietrzną. Dwa dni temu wieczorem zauważyliśmy krostkę na brzuchu. Odczekaliśmy całą noc, spodziewając się wysypu. Do rana jednak więcej krostek się nie pojawiło. Udaliśmy się do lekarza, który jednak zdiagnozował krostkę jako ospową, twierdząc, że na pewno w najbliższym czasie krostek przybędzie. Do dzisiaj jest tylko jedna.
Czy to rzeczywiście może być ospa? Czy możliwe jest, by wysyp krostek dopiero nastąpił?