ania10002
13.03.16, 23:38
Witam !!! Mam dosyć duży problem, a właściwie problemem jest bezradnosc moja i lekarzy ...Jest to dość długotrwała sprawa ale nie wiem co mam robic i gdzie isc z tym. Mniej wiecej na poczatku 2013 roku zaczął mnie męczyć kaszel-suchy (jestem palaczem) nie zwracałam na to uwagi ,wystepowaly rowniez bole barku zeber ktora lekarz uznal za jakas neuralgie ze wzgledu na stresujacy styl zycia byc moze problemy z kregoslupem... dzis w 2016 roku okazuje sie ze mam kregoslup prosty jak w podreczniku. zaszłam w ciąże w kwietniu 2013 roku dowiedzialam sie o niej w 2 mc ciazy rzuciłam palenie , w ciąży czułam sie niesamowicie wstawalam o 6 rano zero mdłości energia zyciowa ze zdwojona silą aż ok października zaczął mnie bardziej bolec bark żebra w okolicach barku doszło do tego znaczne osłabienie meczacy kaszel myslalam ze to juz koniec . do samego rozwiazania od października to byla jedna wielka MASAKRA. myslalam ze jak sie dzidza urodzi to wszystko minie (tak zapewniali lekarze ) no ale nic z tego ... od chwili porodu czuje sie coraz gorzej. Mam juz poprostu dosc!!!!kaszel bardzo meczy boli mnie cały lewy bok (żebra brzuch z lewej strony kosci mi chrupia przy kazdym ruchu bark ,głowa i chodze nieprzytomna , ciezko sie prowadzi samochod , pracuje gdybym mogla to bym spala caly czas) Najbardziej dokucza mi to ze nie mam takiej świeżości umysłu ciagle zamulona zapadniete oczy i te bole... wystepowalo rowniez krwioplucie . mialam robiona bronchoskopie nic nie wykryto ,tomografie klatki piersiowej - grasiczak_ niezłośliwy- operacja. Jestem naprawde w kiepskiej kondycji próbowałam że tak powiem TO OLAĆ , PRZECZEKAĆ może ustąpia te objawy ale nic mamy 2016 rok a ja jestem co raz słabsza bezradna i próbuje to wszystko maskowac i zdołać obowiązkom (wychodzi mi to co raz gorzej ) Od lekarzy słyszę tylko ze to od kregosłupa i ze mam sie nie martwic bo za młoda jestem na to by chorowac (28 lat) ... gdyby nie dzicko nie wiem jak bym to zakonczyla. POTRZEBUJE JAKIES WSKAZOWKI