Dodaj do ulubionych

Moj chlopak placze

IP: 192.139.221.* 19.10.04, 17:19
po wytrysku - czy to cos zlego? Chodzimy juz ze soba pare tygodni. Za
pierwszym razem pomyslalam ze to jakis przypadek albo ze mi sie przywidzialo.
Ale teraz wiem ze tak jest za kazdym razem - czy to jakis stan nerwowy?
Troche mnie to deprymuje i jest mi niezrecznie zapytac go o to. Co robic?
Obserwuj wątek
    • Gość: wiola Re: Moj chlopak placze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.04, 17:47
      Jak bys z nim chodzila dluzej i dopiero z nim wspolzyla (jak juz bys go kochala
      i on Ciebie!!!), to bys wiedziala dlaczego placze! A to ze przyslowiowej dupy
      zaraz dalas to masz pecha...Nie dziw sie ze sie boisz go o to zapytac...przeciez
      nie jestescie jeszcze tak blisko, co???
      • Gość: man Re: Moj chlopak placze IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.10.04, 18:18
        Raczej jest normalny. Lepiej że płacze niż ma Cię bić i poniżać. Jakby miał
        nerwice to albo byłby impotentem albo miał przedwczesny wytrysk. A poza tym
        spytaj go o co chodzi np. przytul go, pogłaszcz, pocałuj za uszkiem i : "Co
        jest misiu? Dobrze Ci? bo mi bardzo itd. " A co do "dawania dupy" jak pisze
        wiola, to pewnie jej nikt nie chce i dlatego tak gada. Dzisiaj to normalne że
        nie chodzi się ze sobą latami albo do ślubu. Lepiej uniknąć niespodzianek.
        Powodzenia
        • Gość: wiola Re: Moj chlopak placze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.04, 18:23
          I tu sie mylisz drogi "manie"!! Zapisz sie na kurs "czytanie ze zrozumieniem" a
          potem komentuj, bo robisz z siebie depa!Jak uwazasz ze nalezy tak szybko
          "probowac" no nie ma sie co dziwic ze jestes takim burakiem.
          • Gość: man Re: Moj chlopak placze IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.10.04, 18:27
            Nie nazywaj mnie burakiem jak sama używasz zwrotu : "dałaś dupy"! Powinienem
            powiedzieć coś jeszcze, ale nie zniżę się do twojego poziomu wypowiedzi.
            • Gość: wiola Re: Moj chlopak placze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.04, 18:39
              Zeby znizac swoj poziom, to trzeba najpierw na jakims poziomie byc!
              • qoo Re: Moj chlopak placze 19.10.04, 21:06
                Wiolu droga jestes takim dnem ze kazde inne dno przy tobie jest sufitem !!!!
                Wlacz sobie Radio Maryja i pomodl sie do Bozi o zdrowe nogi bo modlic sie o
                rozum jest w twoim przypadku stanowczo za pozno !!!!

                A co do tego placzu to moze taka jest jego reakcja, moj maz np drze sie w
                nieboglosy tak ze musze mu czasem zatykac usta reka.

    • artur737 Re: Moj chlopak placze 19.10.04, 18:46
      Zdarza sie czasem taka reakcja. Nie wymaga leczenia i zaliczana jest do szerokiej normy.
      Prawde mowiac czesciej tego rodzaju zachowania jak placz lub smierch zdarza sie kobietom w czasie orgazmu. Trzeba pamietac, ze to tylko odruch a nie autentyczny smutek, bol ani nie szyderczosc lub rubasznosc. Taki troche inny rodzaj unerwienia i tyle.
      • Gość: Marcin Re: Moj chlopak placze IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 19.10.04, 19:03
        Artur masz rację. Ten stan nie musi oznaczać smutku. Skoro jesteście razem nie
        bój się spytać wprost. Przełam ten wstyd. Jeżeli tego nie przełamiesz zawsze
        będziesz się wstydziła rozmawiać na trudne tematy, a to scala zwiazek. Znam
        osobę która się śmieje - histerycznie. Uszy do góry.
        • artur737 Re: Moj chlopak placze 19.10.04, 19:11
          Pytac? Ja bym to po prostu zignorowal. To nie jest smutek ani zal za utraconymi plemnikami jak w dowcipie ponizej. Takie unerwienie i nie ma o czym gadac.
    • Gość: lol Re: Moj chlopak placze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 19:07
      Siedzi baca nad potokiem i sobie dobrze robi.Turysta idzie ,przystaje i
      pyta:Baco a czegóż płaczecie?Bo mi się dzieci topią-odpowiada baca.
      • krzyk10 Re: Moj chlopak placze 19.10.04, 22:06
        Klasyczne postcoitum. Każdego faceta po stosunku wpada w lekką lub cięższą
        melancholię. O tym trzeba jednak porozmawiać. Nie tylko dla Ciebie to jest
        problem, dla niego też. Albo będziesz przez całe życie udawała, że nic nie
        widzisz, albo wszystko sobie wyjaśnicie. Ostatecznie, jeśli to będzie trwało,
        idźcie do lekarza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka