Dodaj do ulubionych

Co o tym myśleć???

17.01.14, 12:35
Trafiłam na to forum kiedy poszukiwałam informacji na temat przyczyn swojego złego samopoczucia.
Wykonałam polecany tutaj test tarczycowy i wynik to 32.
Mam wyniki sprzed kilku lat,natomiast świeże wyniki będę miała dziś po południu.
Z poprzednimi wynikami byłam u lekarza,ale niestety zostałam potraktowana jak większość osób z tego forum,diagnoza brzmiała to na pewno nie tarczyca,a ja nadal czuję się zle i nie wiem co mi właściwie dolega.
2009 rok
TSH 0,797 mlU/l norma 0,400 - 4,200
FT3 3,33 pg/ml norma 2,20 - 4,20 /56,5%/
FT4 0,820 ng/dl norma 0,80-1,70 /2,22%/

2011 rok
TSH 1,147 mlU/l norma 0,530 - 4,600
Ft3 2,58 pg/ml norma 2,10 -3,80 /28,24%/

2012 rok
TSH 1,07 mlU/l norma 0,530-4,600
FT3 4,00pg/ml norma 1,80-4,20 /91,67%/
FT4 0,938 ng/dl norma 0,84-1,76 /10,65%/

Dodam,że te ostatnie badania były robione w czasie ciąży /6msc/,zle się czułam i ginekolog zleciła,byłam też na konsultacji u dobrego wrocławskiego endokrynologa,ale jego interesowało tylko tsh,choć miał usg w gabinecie to nie wykonał badania,zernął na badnia i podziękował za wizytę.
Bardzo proszę o pomoc.


Obserwuj wątek
    • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 17.01.14, 15:18
      Mam już świeże wyniki i wygląda na to,że są lepsze niż te poprzednie,a objawy jak były tak sąsad

      Tsh 1,08 norma 0,27-4,2
      FT3 3,50 norma 2,00-4,40 /62,50%/
      FT4 1,40 norma 0,93-1,70 /61,04%/

      Zrobiłam też morfologię i wszystko wyszło ok poza eozynofilami poniżej normy.
      • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 18.01.14, 00:56
        Witaj
        Te pierwsze wcześniejsze wyniki to rzeczywiście wskazują na niedoczynność z powodu niziutkiego Ft4 mimo TSH w normie, ale te dzisiejsze całkiem ładne smile
        Z kolei Twoje objawy wraz z pn w teście też są za niedoczynnością.
        Bardzo ważny będzie wynik USG tarczycy z dokładnym opisem i objętością lub 3 wymiarami.
        Koniecznie zrób klasyczne niedobory:
        - ferrytyna
        - D3
        - B12
        • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 18.01.14, 10:49
          Dziękuję za odpowiedzsmile
          Też jestem zdziwiona takimi wynikami,szczerze mówiąc oczekiwałam,że będą złe,bo mam już dość zastanawiania się co mi jest.Wiem,że to głupie podejście,ale męczę się z objawami już dobrych kilka lat i na prawdę chciałabym wreszcie znać przyczynę.
          Czy niedobory ferrytyny,D3 lub b 12 mogą dokuczać w sferze psychicznej /pojawiające się lęki?
          poza tym mam ogromny problem ze wstaniem rano z łóżka,muszę spać przynajmniej do 9-10,czuję się zmęczona rano,jakbym w ogóle nie spała;wstaję z podpuchniętymi oczami i powiekami;mam mało enegrii,wszystko mnie męczy,przy niewielkim wysiłku mam zadyszkę;włosy mi wypadają,są suche natomiast przy skórze masakrycznie mi się przetłuszcają,mam kołatanie serca,zdarza mi się bardzo niskie ciśnienie np.100/57,a tak ogólnie to mam raczej dobre,męczy mnie podwyższony puls spoczynkowy 90-100,jestem bardzo nerwowa i drażliwa,wybucham z byle powodu,mam lodowate stopy i zimne ręce,siwieją mi włosy już od dobrych kilku lat,a chyba aż taka stara nie jestem ,bo mam 34...choć przyznaję,że czuję się dużo dużo starzej.
          Tak czytałam to forum i zastanawiam się czy może to problem z nadnerczami?Dwa razy w badaniach na przestrzeni kilku lat wyszły mi eozynofile poniżej normy.Zrobiłam ten test z ciśnieniomierzem,ale ciśnienie nie było niższe na stojąco tylko minimalnie wyższe.
          • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 18.01.14, 12:26
            > Czy niedobory ferrytyny,D3 lub b 12 mogą dokuczać w sferze psychicznej /pojawia
            > jące się lęki?

            o tak, podobnie jak w niedoczynności

            www.dobrametoda.com/ARTYKULY/Stosowanie%20witaminy%20D%20w%20praktyce%20klinicznej.pdf
            forum.gazeta.pl/forum/w,24776,143586915,148325038,Re_obrzeki_.html
            docs.google.com/document/d/14O3YlOmDSoPT7oj3d6Y9ycJpx4_Qwoz17nB1Rjg5JGg/pub
            • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 18.01.14, 14:58
              Dziękuję za linkismile
              Przeczytałam,ale mało do mnie dociera,w sumie to trudno mi zakodować to co czytam.
              Proszę więc o odpowiedz czy niski poziom ferrytyny jest możliwy jeśli mam ładną hemoglobinę?
              Fakt,w czasie ciąży wiecznie zmagałam się z niedokrwistością,brałam tardyferon po wyjściu ze szpitala,bo miałam hgb na poziomie 7,ale teraz wyniki mam całkiem ładne:
              hemoglobina 13,5 norma 12-16

              Mam też wyniki potasu,wapnia i magnezu:
              potas 4,60 norma 3,50-5,10 68,75%
              wapń 2,39 norma 2,09-2,54 66,67%
              magnez 0,81 norma 0,66-1,07 36,59%
              • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 18.01.14, 20:31
                > Proszę więc o odpowiedz czy niski poziom ferrytyny jest możliwy jeśli mam ładną
                > hemoglobinę?

                Tak z jakiegoś powodu (np niedoczynność) organizm nie wchłania do tkanek żelaza, zamiast tego krąży sobie ono we krwi, stąd można mieć wysoką hemoglobinę a niską ferrytynę, która jest pewniejszym, dokładniejszym badaniem smile
    • minutek1 Re: Co o tym myśleć??? 17.01.14, 19:05
      A u kogo byłaś we Wrocławiu?Też leczę się we Wrocławiu i "zlatalam" już całą masę "dobrych endokrynologów",i u żadnego na dłużej nie zostawałam.Każdy miał inny pomysł.
      Dopiero jak rozłożyłam się całkowicie zaczęli mnie leczyć.
      • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 17.01.14, 21:09
        Byłam u dr Gawryśa.Wkurzyłam sie na maxa,bo w gabinecie stało usg,a on tylko popatrzył na wyniki i od razu wykluczył problem i uznał że usg nic nie wykaże ,bo jestem zdrowa,byłam 5 minut,wyszłam 150 zł lżejsza a samopoczucie dalej do d...
        Teraz umówiłam się do dr Żak,bo mój mąż u niej był.Miał większość objawów z testu,najbardziej dokuczała mu senność i ciągłe zmęczenie,drażliwość,nerwowość oraz bardzo sucha skóra na twarzy i głowie;w wynikach niskie /w okololicach 1.0 czyli w normie/ tsh,ft 3 i ft4 też w normie /wg kalkulatora na poziomie 40 % i anty tpo 60 i dostał eutyrox w najmniejszej dawce,bierze już kilka miesięcy i jest znaczna poprawa.
        Ta pani dr nie patrzyła tylko na wyniki,ale zainteresowała sie objawami,zobaczymy co mi powie.
        • pies_z_laki_2 Re: Co o tym myśleć??? 20.01.14, 03:05
          Właściwie zaleca się wszystkie badania podstawowe robić o zbliżonej porze (zawsze rano) i na czczo (wypić wodę), ale sama D3 chyba nie zmieni poziomu od porannej owsianki... Za to należy na co najmniej kilka dni odstawić przed badaniem suplementację witaminami, które chcemy zbadać, tu wit. D3, ale to samo dotyczny B12 itd itp.
          Z drugiej strony chyba nie badasz samej D3? Jeśli tak, to nie szkoda ci dziury w żyle tylko dla jednego parametru? Nie lepiej poczekać i zrobić kilka parametrów z jednego pobrania?
          • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 20.01.14, 12:22
            Dziękuję za odpowiedz,doczytałam dopiero teraz,ale i tak na wszelki wypadek poszłam na badania na czczo.Zrobiłam ferrytynę,b12 i d3,częśc wyników będzie dziś,a na d3 muszę poczekać do 7 dni.
                • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 20.01.14, 23:30
                  Faktycznie szału nie ma,ale dla niektórych lekarzy jak wynik mieści się w widełkach to problemu nie ma.Liczę po cichu,że jednak moja doktor okaże się bardziej ludzka i będzie chciała mi poprawić samopoczucie,ale i tak wolę zapytać Was tutaj o zdanie co kupić i jakie dawki stosować?
                  Tak myślę,że na uzupełnienie żelaza najlepszy byłby tardyferon,ale on chyba na receptę jest z tego co pamiętam,a może się mylę?
                  Na piątek jestem umówiona na usg tarczycy,bardzo jestem ciekawa jaki będzie opis.No i czekam na tą nieszczęsną witaminę d
                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 22.01.14, 23:57
                    Mam już wyniki witaminy D3: 13,1 ng/ml
                    niestety nie mam norm z laboratorium,ale znalazłam info,że widełki zaczynają się do 30.

                    Dziękuję Wam za to forum,to tutaj dowiedziałam się od czego należy zacząć chcąc wyjaśnić swoje złe samopoczucie.
                    • pies_z_laki_2 Re: Co o tym myśleć??? 24.01.14, 01:32
                      Kup D3 w kroplach albo w żelkach (forma oleju, a nie tabletek), przy takim wyniku sugerowałabym od jutra 5 tys. jednostek dziennie do końca kwietnia, a przez lato co drug dzień, we wrześniu przerwa, w październiku badanie D3 25oh i od listopada ew. ta sam, albo niższa, podtrzymująca dawka.
                      • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 24.01.14, 15:08
                        Dziękuję za radę odnośnie dawkowania.
                        Byłam dziś zrobić usg i mam mega mętlik w głowie.
                        Podam wymiary tarczycy:
                        PP 1,2 x 1,5x 5,3 i PL 1,2 x 1,1 x 4,3
                        Skorzystałam z kalkulatora:objętość całej tarczycy: 0.007608 ml

                        Teraz opis:tarczyca niepowiększona;na pograniczu lewego płata i cieśni w części górnej gruczołu widoczne owalne dobrze odgraniczone ognisko izoechogenne z otoczką halo o wym.5,5 x 3,2 x 5,2 mm o II typie unaczynienia .Poza tym tarczyca o prawidłowej echostrukturze i echogeniczności bez zmian ogniskowych.Wzdłuż dużych naczyń szyjnych ani pod mm.MOS nie stwierdza się sonograficznie patologicznych węzłów chłonnych.

                        Proszę napiszcie mi co o tym myślicie?
                        • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 24.01.14, 15:34
                          > PP 1,2 x 1,5x 5,3 i PL 1,2 x 1,1 x 4,3
                          > Skorzystałam z kalkulatora:objętość całej tarczycy: 0.007608 ml

                          coś nie tak smile trzeba wpisywać w milimetrach

                          objętość całej tarczycy: 7.608 ml więc masz potwierdzenie dlaczego tak źle się czujesz, tarczyca u dorosłej kobiety 13-18 mililitrów, a Ty masz połowę i ona nie jest wydolna produkować dla Twojego organizmu dostateczną ilość hormonów. Można mieć Hashimoto na tle autoimmunologicznym czyli z potwierdzonymi przeciwciałami i zanikowe zapalenie tarczycy.

                          forum.gazeta.pl/forum/w,24712,142557216,142563596,Re_FT4_ponad_norme_Prosba_o_ocene_wynikow_.html

                          Niektórzy mają guzki - torbielki przy Hashi, ale oczywiście z wynikiem musisz iść do lekarza i pewno po tyroksynę? Daj znać
                          • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 24.01.14, 15:50
                            Bóg mnie chyba opuścił,bo teraz zauważyłam,że wynik znowu podałam błędniewink
                            Dziękuję Ci za opinię.
                            Mam więc rozumieć ,że to Hashimoto mimo,że wyniki anty Tpo i anty Tg mieszczą się w normie?

                            Na obecną chwilę mam ft3 i ft4 na równym poziomie,ale kilka lat wstecz te wyniki były mocno rozjechane,czy może to wskazywać,że wtedy coś sie zaczynało dziać?
                            Szkoda,że nie mam innego usg do porównania,niestety jak pisałam lekarz u którego kiedyś byłam nie miał ochoty mi go wykonać,bo stwierdził ,że jestem zdrowa,a moje objawy są na tle psychicznym.
                            • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 24.01.14, 22:31
                              Zastanawiam się jeszcze czy przy wynikach jakie mam obecnie,czyli:

                              Tsh 1,08 norma 0,27-4,2
                              FT3 3,50 norma 2,00-4,40 /62,50%/
                              FT4 1,40 norma 0,93-1,70 /61,04%/

                              wprowadzenie leku nie spowoduje jeszcze większego zamieszania???
                              • minutek1 Re: Co o tym myśleć??? 25.01.14, 09:36
                                witaj ja osobiście myślę ,że chyba lekarz nie będzie kwapił się to wprowadzenia tyroksyny na tym etapie. Gdyby do tego któreś z przeciwciał występowały to może,a tak to chyba raczej nie.Pewnie wyznaczy kontrole za 3-6 miesięcy wyników i usg. Tak sobie myślę,że wtedy dobrze robić u tego samego usg dla porównania.
                                A patrząc na twoje wyniki i mój przypadek to mnie trochę załamuje to,że taka mała tarczyca jak twoja może produkować hormony na takim poziomie.Jestem po jodzie i leczeniu nadczynności ,na razie słabo mi tarczyca maleje,do twojej dużo brakuje, na razie ma 18 ml(po zmaleniu). To ileż ona jeszcze musiałaby zmaleć ,żeby nie bać się nawrotu nadczynności.
                                • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 27.01.14, 15:38
                                  Wróciłam od lekarza,mam receptę na eutyrox.Przypisała mi dawkę 37,5,do tego witaminę d /vinagoltten/ w dawce 4 tabletki /4000 jedn/,tardyferon 1 tabl dziennie,cynk i melatoninę.O witaminie b12 nic nie mówiła,ale chcę brać i dlatego proszę o radę co polecacie?
                                  Za 4-5 tygodni mam przyjść na kontrolę ze świeżymi wynikami;usg mam powtórzyć za jakiś czas.
                                  Pani doktor stwierdziła,że było po drodze zapalenie tarczycy,bo pojawiły się przeciwciała,ale słowo Hashi nie padło.Nie wiem czy jest to to samo?tylko mnie nie skarćcie jeśli głupie pytania zadajęwink
                                  • minutek1 Re: Co o tym myśleć??? 27.01.14, 16:04
                                    Chodzi o te przeciwciała :
                                    lena354 napisała:
                                    "Zapomniałam dopisać wyniki anty tpo i anty tg:
                                    anty Tpo 9,58 norma 0-34
                                    anty Tg 26,71 norma do 115 ".
                                    Byłaś u dr Żak?I tego usg faktycznie nadal nie ma w gabinecie?
                                    • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 27.01.14, 16:23
                                      Tak,chodzi o te przeciwciała.
                                      Dokładnie,byłam u dr Żak.Niestety usg w gabinecie nie widziałam,myślę więc,że pacjentów odsyła gdzieś indziej na badania.Wspominała mi ,że za jakiś czas będę musiała powtórzyć badanie usg,ale na temat tego gdzie miałabym je zrobić nic nie mówiła.
                                      tak szczerze mówiąc to ja nie usłyszałam jasnej diagnozy,oprócz tej wzmianki o przeciwciałach i małej tarczycy;za to uważnie słuchała jak opowiadałam o dolegliwościach,obejrzała skórę,zmierzyła ciśnienie i zbadała stetoskopem,potem wypisała receptę i to tyle.
                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 27.01.14, 16:38
                                    Dostałaś smile
                                    To poczytaj o wprowadzaniu tyroksyny:
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,144914060,147044879,Re_prosze_o_interpretacje_.html

                                    Jeśli wykupiłaś receptę na Vigantoletten, no to zużyj co masz, ale doświadczenia różnych ludzi mówi, ze lepiej wchłaniają się i do uniknięcia ból brzucha - po kapsułkach poniżej kilka linków przydatnych co do suplementów:

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,147579684,148171228,Re_Puritan_s_Pride_vit_D3_5000_iu.html

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110782516,111557186,Podsumowanie.html

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,147154988,,Suplementy_z_USA.html?v=2
                                    • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 27.01.14, 21:56
                                      Dziękuję za linkismile
                                      Zamówiłam sobie tą polecaną witaminę d3-Puritan's Pride w dawce 5000,do tego magnez i witaminy B comlex.Jak dotrze przesyłka to zacznę brać te,a Vigatolleten oddam emkowiwink
                                      • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 27.01.14, 21:59
                                        Odnośnie wprowadzania eutyroxu to tak samo radziła pani doktor,żeby zacząć od połówki tabletki,potem po kilku dniach całą no i docelowo 1,5 tabletki.Mam nadzieję,że nie będę miała kołatań serca,bo nawet bez tabletek czasem mam takie stany i miło tego nie wspominam.
                                        • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 28.01.14, 11:13
                                          Wczoraj po powrocie od lekarza wzięłam pierwsze leki,oczywiście oprócz hormonów i zle się czułam,strasznie bolała mnie głowa,do tego pobudzenie na zmianę ze znużeniem,dziś jest podobnie...czy to możliwe,że mój organizm tak zareagował na leki?może to od takiej dużej dawki witaminy d,bo tardyferon już brałam i nie miałam takich objawów???
                                          Niedługo muszę wziąć kolejną dawkę leków i jestem w kropce,zastanawiam się czy nie wprowadzać witaminy d stopniowo tzn. od 1000 i dopiero za jakiś czas jak organizm się przystosuje to brać docelową dawkę?
                                              • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 02.02.14, 13:00
                                                Jeżeli źle się czujesz wprowadzając tyroksynę - zacznij od 6 czyli 1/4 z tabletki 25 i stopniowo zwiększaj do dawki docelowej.
                                                Żelaza nigdy nie bierzemy wraz z tyroksyną, główna zasada - wszelkie inne leki jak najdalej od tyroksyny, co najmniej 4 h. Najlepiej na wieczór z czymś kwaśnym smile
                                                • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 02.02.14, 14:11
                                                  Dziękujęsmile
                                                  Eutyrox zaczęłam od 1/2 tabletki i tak biorę do dziś,pierwsze dni były ciężkie,organizm doznał szoku.Po zażyciu tabletki przez 2-3 godziny byłam nienaturalnie pobudzona,do tego objawy niepokoju i kołatanie serca,od wczoraj jest już dużo lepiej,ale mimo wszystko zostaję jeszcze przy tej dawce.Potem zgodnie z Twoją sugestią wejdę na 3/4 i potem dopiero 1,pewnie najwcześniej za miesiąc dojdę do zalecanej dawki czyli 1 i 1/2.
                                                  O tym ,że nie bierze się nic z tyroksyną to wiedziałam i pilnuję,żeby były 4 godziny przerwy od kolejnego leku.Teraz biorę żelazo /popijam wodą z cytryną/ po obiedzie,a witaminę d póznym popołudniem i jest ok,samopoczucie coraz lepsze.Wreszcie zniknęło to dziwne uczucie niepokoju,stany depresyjne,zmęczenie,mam więcej energii i już się tak nie złoszczę z byle powodu.
                                                  Myślę o tym co wyjdzie w badaniach za miesiąc,bo jednak ja te hormony miałam na całkiem fajnym poziomie i czy oby nie będzie ich za dużo???Wiem ,że na początku leczenie jest trudne,bo zanim ustali się odpowiednią dawkę to troszkę czasu mija no i samopoczucie też się zmienia,raz lepiej raz gorzej,boję się,żeby nie wpaść w nadczynność.Być może na wyrost coś przeżywam,ale po tylu latach złego samopoczucia na prawdę mam serdecznie dość i chciałabym ,żeby już mi sprawy zdrowotne nie dokuczały.Tak naprawdę te problemy z tarczycą wyłączyły mnie z normalnego funkcjonowania,stara przecież nie jestem ,a energii miałam tyle co nic;mam małe dziecko i nie chcę,żeby miało wiecznie zmęczoną i zlęknioną mamę z którą nawet nie może pójść na dłuższy spacer.
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 03.02.14, 09:12
                                                    Wprowadzanie tyroksyny szczególnie u osób pozostających długo w niedoczynności może się tak objawiać szokowa dla organizmu, trzeba mu dać czas na dostosowanie się do nowego, poradzisz sobie, zobaczysz życie będzie wyglądało dużo lepiej smile
                                                    Tylko trzeba uczyć się swojej choroby i reagować na czas.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 12.04.14, 14:03
                                                    Witam,

                                                    Proszę o pomoc w ocenie nowych wyników.
                                                    Od miesiąca jestem na dawce 37,5,wcześniej przez miesiąc wprowadzałam eutyrox stopniowo,bo zle się po nim czułam.

                                                    Moje wyniki z dzisiaj,oczywiście bez tabletkismile

                                                    tsh 0,51 (0,25-5,00)
                                                    ft3 5,11 (4,00-8,3) 25,81%
                                                    ft4 15,03 (10,6-19,4) 50,34%
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 13.04.14, 09:30
                                                    Osobiście podniosłabym o 6 tyroksyny, ale od razu powiem, że Ft3 albo pozostanie w takich samych proporcjach, albo się ciut obniży, co można zrobić na poprawę przemiany?
                                                    - brać odpowiednio długo selen 200 do 4 h po tyroksynie
                                                    - uzupełniać niedobory, a te przecież masz do uzupełniania smile

                                                    ale nic nie piszesz o samopoczuciu, a ono najważniejsze smile
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 13.04.14, 10:54
                                                    Dziękujęsmile
                                                    Jeśli chodzi o samopoczucie to jest o niebo lepiej.Początki wprowadzania leku bardzo trudne,nawet najmniejszy wzrost dawki dawał znaki w postaci kołatania serca,niezdrowego pobudzenia.Po miesiącu wprowadzania doszłam do dawki 37,5 i wreszcie wszystkie objawy ustały,wstawałam rano wypoczęta,miałam powera do działania, no i najważniejsze dla mnie to,że przestałam mieć objawy lękowe.Teraz od jakiegoś tygodnia mam problem z porannym wstawaniem,mogłabym spać do południa,ale dziecko nie pozwalawinkDo tego muszę ucinać sobie drzemki w ciągu dnia i odczuwam spadek energii.
                                                    Zrobiłam jeszcze badanie ferrytyny,ale wynik będzie we wtorek.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 15.04.14, 11:54
                                                    Byłam na wizycie i tak:
                                                    dawkę mam nadal taką samą czyli 37,5,do tego znowu biorę tardyferon,selen 100mg i to tyle.
                                                    Najbardziej jestem zdziwiona ,że na następną wizytę mam zrobić tylko tsh!!!
                                                    Miałam obok wyników wyliczenia procentowe,ale doktor powiedziała,że się tego nie praktykuje i moje wyniki ft3 i ft4 są w porządku ,bo mieszczą się w granicach norm.
                                                    No i co Wy na to???
                                                    Zapytałam też jaka jest wlaściwie diagnoza i oto co usłyszałam:niedoczynność z powodu małej tarczycy.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Co o tym myśleć??? 19.04.14, 02:32
                                                    > niedoczynność z powodu małej tarczycy.

                                                    Poproś endo na następnej wizycie o info jakie są normy wielkości dla tarczycy, bo to pierwsza endo, która mówi, że mała tarczyca oznacza nieproduktywną tarczycę. Serio, wielu endo uważa, że nawet mała tarczyca daje sobie radę więc nie może być powodem objawów niedoczynności...

                                                    (w książce Jak żyć z Hashi napisano, że dla kobiet to 13,-18ml, ale nigdzie indziej nie znalazłam dolnej granicy normy dla dorosłych, wszędzie tylko górna granica poza którą jest wole...)
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 21.06.14, 13:53
                                                    Witajciesmile
                                                    Bardzo proszę o opinię na temat nowych wyników.
                                                    Wyniki przed wzięciem tabletki /obecna moja dawka 37,5/

                                                    TSH 0,57 0,25-5,00
                                                    FT3 4,24 4,00-8,30 ( 5,58%)
                                                    FT4 17,26 10,60-19,40 (75,68%)

                                                    Jeśli chodzi o samopoczucie to jest lepiej niż było,ale wciąż dokucza mi poranne zmęczenie.
                                                    Mimo odpowiedniej ilości godzin snu wstaję rano zmęczona,mam bardzo podpuchnięte oczy.Waga troszkę drgnęła w dół,ale niestety nadal jestem nerwowa i wybuchowa.Mam też dni kiedy zamartwiam się byle głupotą.
                                                    Myślę czy nie zmienić lekarza,bo obecna nie każe mi robić ft3 i ft4 i sugeruje się tylko wynikiem tsh.
                                                    Co oznacza tak niskie ft3?bo ft4 jest bardzo ładne.
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 22.06.14, 23:01
                                                    Tyroksyny nie ruszaj, napisz ile i co bierzesz w jakich godzinach, wszystkie inne leki i suple. Przemiana hormonów kiepska, ale miałaś niską ferrytyn i niskie D3 - uzupełniasz?? Selen poprawia przemianę do 4 h po tyroksynie w ilosci 200.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 23.06.14, 10:53
                                                    Biorę vitD firmy PP,wcześniej codziennie po 5 tys,a teraz co drugi dzień w porze obiadowej.
                                                    Żelazo brałam ,ale już mi się skończyło;zażywałam po 1 tabletce Tardyferonu wieczorem.
                                                    Selen mam,ale przyznaję,że łykam od wielkiego dzwonu.Nie wiedziałam,że jest tak ważny.
                                                    Dziękuję więc za uświadomienie,od teraz jest wpisany na listę obowiązkowych suplementów.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 10.07.15, 11:01
                                                    Bardzo proszę o pomoc,znowu nie jest dobrze z moim samopoczuciem!
                                                    Jakieś dwa miesiące temu pogorszyło mi się,znowu byłam bardziej senna popołudniami,nie miałam sił na nic,zrobiłam badania hormonów i wyszły tak :
                                                    t3 -4,62 3,05-7,35 (36,51%)
                                                    ft4 15,3 10,6-19,4 ( 53,41%)
                                                    tsh 0,61 0,27-4,70
                                                    Przypomnę,że wyniki były przy dawce 37,5 /oczywiście badanie na czczo/
                                                    Zagadnęłam rodzinnego i zalecił podwyższenie dawki do 50 /do mojej endo nie było miejsca/.Brałam przez miesiąc 50,na początku odczuwałam skutki wyższej dawki,ale po kilku dniach minęło,samopoczucie miałam ok,ale jakiejś wielkiej rożnicy nie odczułam.Po 3 tygodniach brania wyższej dawki wyjechałam na wakacje no i się zaczęła jazda.W pierwszym dniu miesiączki miałam straszne stany niepokoju,nie mogłam się uspokoić, nie wychodziłam z pokoju.Pomyślałam,że to z powodu tej wyższej dawki leku i od następnego dnia zaczęłam brać znowu 37,5. Kolejnego dnia samopoczucie miałam podobne,ale z mniejszym natężeniem objawów.W trzecim dniu było już ok więc pomyślałam, że faktycznie za duża dawka leku i jestem na dobrej drodze.
                                                    Nadeszła kolejna miesiączka i znowu ta sama jazda.Przez pierwsze 3-4 dni stany ciągłego niepokoju,szumy w głowie,nie mogę się na niczym skupić,bo prześladuje mnie to dziwne uczucie,lęki.Wstaję rano i się zastanawiam jak się dziś będę czuła??dziś jest 4 dzień cyklu,wstałam i znowu miałam takie ataki,teraz czuję się lepiej,ale w głowie ciągle pojawia się myśl,czy nie będzie gorzej sadZa 2 tygodnie mamy ponownie wyjechać na wakacje,a ja już mam stres czy tam mnie nie dopadną takie ataki...straszne jest to uczucie.
                                                    Miałam takie stany zanim zdiagnozowano problem z niedoczynnością,jak zaczęłam leczenie to stopniowo ustępowały,pamiętam,że po pierwszym miesiącu brania leków już w ogóle nie było takich objawów.Czułam się psychicznie uwolniona od tych dolegliwości do czerwca 2015,teraz powtórka z rozrywki sad((
                                                    Proszę o pomoc,co robić????
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 10.07.15, 18:45
                                                    Na Twoim miejscu zbadałabym
                                                    B12
                                                    d3
                                                    ferrytynę
                                                    nie robiłaś od zeszłego roku tych badań.
                                                    Rozumiem, ze minęło co najmniej 4 tygodnie na dawce 37 w tych wynikach:
                                                    > t3 -4,62 3,05-7,35 (36,51%)
                                                    > ft4 15,3 10,6-19,4 ( 53,41%)
                                                    > tsh 0,61 0,27-4,70

                                                    na takie stany przeważnie od ręki pomaga magnez -slow mag bez B6 4xtabletki na wieczór i 2x rano.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 10.07.15, 19:51
                                                    Jutro się właśnie wybieram na badania.
                                                    Te wyniki były robione po bardzo długim okresie przyjmowania dawki 37,5 /od lutego 2014/.Na podstawie tych wyników rodzinny zwiększył mi dawkę do 50,brałam taką dawkę 3 tygodnie i wróciłam do dawki 37,5 ,bo te epizody złego samopoczucia miałam w czerwcu /dokładnie 10 czerwca/ i pierwsze co pomyślałam to to,że mam za dużą dawkę.Od następnego dnia tj 11 czerwca zmniejszyłam dawkę do 37,5 i tak jest do dziś.Jutrzejsze badania będą po 4 tygodniach na tej niższej dawce.
                                                    Przyznaję,że trochę zaniedbałam przyjmowanie suplementów.O d 3 dni biorę znowu tardyferon i magnez Doppelherz 400 mg ale właśnie on ma w składzie wit b6.Lepiej zrezygnować z takiego i brać ten bez b6?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 11.07.15, 13:13
                                                    Mam wyniki,ale nie wszystkie czekam jeszcze na ferrytynę i B12,bo te będą we wtorek.
                                                    Proszę zerknijcie na te wyniki:

                                                    Magnez 2,0 1,6-2,6 (40%)
                                                    Sód 142 135-148 (53,85%)
                                                    Potas 4,9 3,5-5,3 (77,78%)

                                                    Witamina D 43,8 poziom wystarczający 30-100

                                                    Wyniki na dawce 37,5 /minęły 4 tygodnie/
                                                    FT3 4,3 3,05-7,35 (29,07%)
                                                    FT4 18,53 10,6-19,4 (90,11%)
                                                    TSH 0,86 0,27-4,70
                                                    Przypomnę,że od początku leczenia byłam na dawce 37,5;w maju zwiększono mi dawkę do 50 mg i brałam tak przez niecały miesiąc,następnie sama zdecydowałam wrócić do dawki 37,5,bo myślałam,że moje złe samopoczucie to skutek wyższej dawki.

                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 11.07.15, 22:31
                                                    Przejrzałam różne wątki na forum i z tego co wyczytałam to moje złe samopoczucie wynika z powodu dużego rozrzutu między ft3 i ft4 tak???
                                                    Powiedzcie z własnego doświadczenia,jak długo przyjdzie mi czekać na obniżenie ft4 ?minął już miesiąc na niższej dawce...
                                                    zaczyna do mnie docierać,że sobie zaszkodziłam tym podwyższeniem dawki sad(((
                                                    Muszę odcierpieć teraz i mam nauczkę na przyszłość żeby się zastanowić dwa razy zanim będę chciała cokolwiek manipulować przy dawce.
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 12.07.15, 09:28
                                                    > Muszę odcierpieć teraz i mam nauczkę na przyszłość żeby się zastanowić dwa razy
                                                    > zanim będę chciała cokolwiek manipulować przy dawce.

                                                    tak, każde takie doświadczenie uczy, ja np podnoszę o 6 oczek wyżej przy jakiejkolwiek zmianie smile

                                                    > Przejrzałam różne wątki na forum i z tego co wyczytałam to moje złe samopoczuci
                                                    > e wynika z powodu dużego rozrzutu między ft3 i ft4 tak???

                                                    tsk, może wynikać z tego , ważne - ferrytyna na dobrym poziomie i D3, selen też wpływa na przemianę.
                                                    Poziom D3 wg Richard Shames z:
                                                    thyroid.about.com/b/2010/09/30/vitamin-d-important-thyroid.htm
                                                    cytat:
                                                    "W skrócie: jeśli masz niski poziom witaminy D, leczenie hormonami tarczycy może być nieoptymalne lub nie przynosić rezultatów. Poziom wit. D w danej komórce musi być odpowiednio wysoki, żeby hormon tarczycy odpowiednio na nią "zadziałał".

                                                    ferrytyna:
                                                    "Aktywność peroksydazy tarczycy zależy od żelaza, dlatego niedobór żelaza może prowadzić do niedoczynności tarczycy. Poziom ferrytyny powinien być w zakresie od 90-110 do osiągnięcia prawidłowego funkcjonowania tarczycy [Źródło: Paoletti]."

                                                    dlatego tak ważne dla Hashimotek te parametry i mają wplyw na przemianę ht
                                                    skaczące dawki często generują tzw rzuty, czyli skoki przeciwciał.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 12.07.15, 11:38
                                                    Dziękuję za odpowiedz.
                                                    Dzisiaj znowu się zle czuję,obudziłam się rano i doskwierało mi serce tzn miałam odczucie,że jest ciężkie /nie wiem jak to opisać/.Czuję niepokój,zle śpię.
                                                    Ciśnienie miałam w porządku 117/80,puls spoczynkowy ok 80.
                                                    Jestem nie do życia,przez te objawy boję się zostać sama z małym dzieckiem w domu.Objawy nakręcają u mnie złe myśli i czuję się jakbym się miała rozsypać na drobne.
                                                    Ile taki stan może trwać?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 12.07.15, 15:45
                                                    Udało mi się zrobić dziś badania:
                                                    Atg
                                                    3,12 IU/ml (znak mniejszości) 4,11 IU/ml
                                                    Atpo
                                                    (znak mniejszości) 1.0 IU/ml (znak mniejszości) 5,61

                                                    Czy dobrze myślę,że to nie jest rzut choroby?
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 13.07.15, 11:54
                                                    Wiesz, trudno tak radykalnie się wypowiedzieć, w/g oficjalnej medycyny - nie, bo w tzw normie, ale biorąc pod uwagę, że dość wysoko
                                                    > Atg
                                                    > 3,12 IU/ml (znak mniejszości) 4,11 IU/ml

                                                    to mogło być tak, że było wyższe ponad normę a teraz np jest w spadkowym czasie. ja nauczyłam się rozpoznawać moje rzuty prowadząc wiele lat tabelkę z wynikami % i w jednym zdaniu - samopoczuciem.
                                                    W czasie rzutu któreś z hormonów lub obydwa windują do góry, mimo stabilnych wyników na tej samej dawce w poprzednich badaniach i jakoś podobnie jest u Ciebie, najpierw:
                                                    t3 -36,51%
                                                    ft4 - 53,41%


                                                    i za jakiś czas na tej samej dawce wywindowało nienaturalnie Ft4:
                                                    FT3 29,07%
                                                    FT4 90,11%


                                                    hormony zachowują się jak w czasie rzutu, być może wygenerowane przez zwyżkę na jakiś czas do 50, jakby nadczynności polekowej, któż to wie?
                                                    Następne badanie, może za miesiąc moim zdaniem będzie spadkowe dla Ft4, ale czas okaże smile
                                                    Na razie pracuj pilnie nad uzupełnianiem niedoborów i napisz proszę dokładny plan: godzina, nazwa i ilość suplementu łącznie z tyroksyną.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 13.07.15, 22:43
                                                    Dzisiaj miałam apogeum objawów i wezwałam pogotowie.Spędziałam kilka godzin na sorze i pewnie nikogo nie zdziwię jeśli napiszę ,że na wypisie w rozpoznaniu mam wpisane zaburzenia lękowe.To jest masakra jakie podejście mają lekarze do tematu tarczyca,dla nich tylko Tsh jest ważne.Jak pokazałam wyniki ft3 i ft4 to próbowali mi wmówić,że to nie rzutuje na samopoczucie.W zaleceniach mam wpisane,że mam się zgłosić do endokrynologa,kardiologa /coś wyszło nie tak w ekg/ i UWAGA psychiatry.
                                                    Mało tego,jak zrobili morfologię to wyszła ok,ale jak powiedziałam,że ja nawet przy wzorowej morfologii miałam bardzo niską ferrytynę i B12 to mi lekarz powiedział,że to nie ma znaczenia,bo widocznie organizm mój nie potrzebuje magazynować.Żadne moje argumenty do niego nie docierały i miałam wrażenie,że cokolwiek nie powiem to i tak dostanę kontrę.Wiedzy może nie mam zbyt dużej,ale dzięki Wam i temu forum sporo się dowiedziałam na temat tarczycy i problemów z nią związanych i nie dam sobie kitu wciskać,że skoro tsh mam teraz 0.86 to jestem zdrowa!
                                                    Czekam niecierpliwie na wizytę u mojej doktor,ciekawa jestem co powie,bo już serio nie mam siły.Wszystko mi się posypało od kwietnia,kiedy to poważnie zachorowałam na zapalenie płuc,pewnie to miało wpływ na pracę tarczycy i dalsze problemy.Potem zmieniłam dawkę,bez porozumienia z moją lekarką,sugerując się tylko tym co rodzinny podpowiedział.Potem wróciłam na własną rękę do niższej dawki i teraz mam problem,bo fatalnie się czuję,a nie bardzo wiem co to spowodowało.
                                                    Jutro odbieram ferrytynę i b12 i nawet jak wyniki będą w normie to zafałszuję lekko przed swoją lekarką,żebym dostała receptę na żelazo,bo wiem jak się to skończy,jak będą się mieścić w widełkach to na pewno powie,że nie ma potrzeby. Witaminę B12 zamówiłam z all Puritans pride najmocniejszą pod język i ma być jutro.

                                                    Teraz moja rozpiska lekowa wygląda tak:
                                                    rano euthyrox 37,5 na czczo
                                                    po poł godzinie jem śniadanie i zaraz potem biorę selen 2x100 mg i czasem dorzucam dwa orzechy / przyznaję,że kulałam z braniem selenu,ale od jakichś 3 tygodni się pilnuję/
                                                    jakieś pół godziny po selenie biorę 2 tabl, slow mag /od 4 dni/
                                                    w porze obiadowej z posiłkiem biorę wit d 5000 teraz co 2-3 dni
                                                    na noc biorę żelazo Tardyferon /od tygodnia/
                                                    wcześniej tzn 2 godziny przed żelazem biorę 4 tabl slow mag

                                                    to tyle z suplementów,od jutra jak będę miała b12 to zacznę brać,ale gdzie ją wcisnąć?o południu?wieczorem?

                                                    Chciałabym znalezć pocieszenie,że te objawy ustąpią,bo jestem już tym zmęczona.Te ostatnie dni bardzo dały mi w kość i na nic tak nie czekam jak na polepszenie samopoczucia Ciekawa jestem co zrobi moja lekarka,bo przewertowałam sporo wątków na forum i działania lekarzy były bardzo różne,od zmniejszania dawki po całkowite odstawienie na kilka dni...za to prawie wszystkie te osoby,które doświadczyły rzutu choroby lub nadczynności polekowej skarżyły się na objawy niepokoju,depresję czy lęki...nie jestem więc odosobnionym przypadkiem i choć to dla mnie marne pocieszenie to wiem,że za moje fatalne samopoczucie odpowiada tarczyca ,a nie nerwica.
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 14.07.15, 00:23
                                                    Jesteś dzielna dziewczynka i poradzisz sobie. Czujesz się źle, ale ciągle czytasz i wzbogacasz wiedzę na swój temat, to Ci dobrze wróży na przyszłość, a ten obecny stan po prostu musisz przetrwać, to minie. Prawie każda z nas doświadczała tego typu reakcji z powodu tarczycy, aż przejrzałam cały Twój wątek, czy nie podałam linka do moich do świadczeń, bo często nim szastam, wiec mam tę satysfakcje znowu go podać - ku nadziei Twojej:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132646223,137364386,Re_Osoby_ktore_dlugo_nie_leczyly_niedoczynnosci.html
                                                    tam jest wiele takich historii, może podniosą Cię na duchu, a już na pewno dadzą poczucie, że nie jesteś osamotniona w swoim cierpieniu.
                                                    Myślę, że z tydzień moze wiecej dostawa magnezu powinna Cię wyciszyć, napisz proszę na bieżąco jak sie będziesz czuła. Poproś rodzinną o wypisanie recepty na propranolol i bierz go tylko doraźnie, jak już będzie cięzko, jak najdalej od tyroksyny, unikniesz SOR-ów.
                                                    je też się nim czasami musiałam wesprzeć, przeczytaj ulotkę w internecie.

                                                    > jakieś pół godziny po selenie biorę 2 tabl, slow mag /od 4 dni/

                                                    wychodzi 4 h po tyroksynie? Ja mam nastawione alarmy w komórce na "codzienne", więc nie mam problemów z zapamiętaniem supli wink a rano zawsze daweczki na cały dzień i noszę ze sobą, to gwarantuje konsekwentne zasilenie organizmu.
                                                    Spróbuj magnez brać tuż przed snem ale 2h po żelazie.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110782516,110805748,Re_Selen_B12_zelazo_magnez_zasady_zazywania.html
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 14.07.15, 00:57
                                                    Pokrzepiłaś me serce smileSerdecznie dziękuję.Dobrze wiedzieć,że nie jestem wariatką i hipochondryczką,a takie dziś odniosłam wrażenie po wizycie w szpitalu.
                                                    Przeczytam sobie Twój wątek na spokojnie,na pewno wzbogaci moją wiedzę,bo tak na prawdę czerpię ją tylko stąd.
                                                    Jeśli chodzi o selen to tak, zawsze staram się,żeby nie minęło więcej niż 4 h,najczęściej jest to 1-2 h.
                                                    Z magnezm i żelazem zrobię zamianę
                                                    Podpowiedz jeszcze proszę kiedy brać tą witaminę b12?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 14.07.15, 14:32
                                                    Jestem zdeterminowana na lepsze samopoczucie i dzisiaj zrobiłam jeszcze usg.
                                                    Z opisu radiologa wynika,że tarczyca ma 11.8 obj ,a wcześniej miałam ok 8.Nie wiem więc czemu taka różnica?
                                                    Omawiając obraz usg podczas badania usłyszałam info,że tarczyca wygląda jakby toczył się proces autoimmunologiczny,mam nieco obniżone przepływy,a obraz jest nieco ciemniejszy co właśnie wskazuje na proces zapalny.
                                                    Guzek jest jeden na lewym płacie,jest to ognisko normoechogenne z hypoechogenną otoczką,bez wyraznego przepływu naczyniowego,o wielkości 0,6 cm.Cieśń 0,3 cm;wzdłuż naczyń szyjnych widoczne pojedyncze odczynowe węzły chłonne.

                                                    Odebrałam dziś też wyniki ferrytyny i witaminy B12 no i wyniki nie są zadowalające.Żelazo leży na podłodze,jest gorzej niż w pierwszych wynikach w tamtym roku,witamina b12 też spadła.
                                                    Witamina b12 256,40 191-663 (13,86%)
                                                    Ferrytyna 19 13-150 (4.38%)

                                                    Teraz już wiem,że tak podle się czułam,bo mam zawirowania we wszystkich możliwych wynikach,no może poza witaminą D,której poziom jest całkiem niezły.
                                                    Dzisiaj się czuję całkiem znośnie,choć mam problemy ze snem,sen jest płytki i nie śpię tyle godzin ile zazwyczaj.Może to zabrzmi dziwnie,ale cieszę się,że mam takie słabe wyniki,bo przynajmniej znam winowajcę,gdyby były pod górną normę to miałabym problem i jeszcze się bardziej zamartwiała.
                                                    Powiązałam daty mojego złego samopoczucia z miesiączką i tak,w tamtym miesiącu w pierwszy dzień okresu miałam takie napady lękowe i w tym podobnie,zaczęło się w dniu kiedy przyszła miesiączka i trwały do wczoraj,bo wczoraj mi się miesiączka skończyła.Może to zbieg okoliczności,a może nie,w każdym razie mam obfite i bolesne miesiączki i pewnie się to wiąże z dużą utratą żelaza,którego już i tak nie mam za wiele.
                                                    Jestem tak zła na lekarzy ze szpitala,widać jak bardzo są niedouczeni,co z tego,że moja morfologia jest ok skoro szczegółowe badania już tego nie potwierdzają, a tym bardziej samopoczucie?najlepiej zrobić ze mnie wariatkę,ehhh brak słów.
                                                    Dobrze,że jesteście dziewczyny,bo gdyby nie Wy to bym już nigdzie wsparcia nie miała smile
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 16.07.15, 08:58
                                                    Poprzednio w USG miałaś:
                                                    >tarczyca o prawidłowej echostrukturze i echogeniczności bez zmian ogniskowych.

                                                    a teraz:
                                                    > tarczyca wygląda jakby t
                                                    > oczył się proces autoimmunologiczny,mam nieco obniżone przepływy,a obraz jest n
                                                    > ieco ciemniejszy co właśnie wskazuje na proces zapalny...w
                                                    > zdłuż naczyń szyjnych widoczne pojedyncze odczynowe węzły chłonne.

                                                    To znak, że teraz toczy się w niej proces zapalny, więc "spuchła" stąd lekko powiększona objętość.
                                                    Nakłada się to na Twoje niedobory fe B12, wiec masz w ręku komplet przyczyn złego samopoczucia. Na szczęście wink

                                                    Zobacz dawkowania fe innych:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24712,142557216,155735167,Re_FT4_ponad_norme_Prosba_o_ocene_wynikow_.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24712,94119998,94441686,Re_Czy_to_niedoczynnosc_tarczycy_.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,151899487,155479531,Re_Doradzcie_preparat.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,95439285,145849523,Re_Preparaty_zelaza.html
                                                    A jak Twój zołądek i helicobacter pyroli? Często niskie B12 i fe idzie właśnie z tym problemem w parze.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 16.07.15, 11:16
                                                    Byłam wczoraj u swojej lekarki i wyszłam z gabinetu z niesmakiem,oczekiwałam czegoś więcej po tej wizycie.
                                                    Ja mówiłam,ona słuchała i zero wyjaśnień,musiałam ją ciągnąć za język,czemu taki rozrzut,co myśli o wyniku usg itp.
                                                    Usłyszałam,że jestem kolejną pacjentką,która po poważnej chorobie /zapalenie płuc/skarży się na takie objawy /lęki i niepokoje/,być może antybiotyk wpłynął na wyjałowienie organizmu z mikroelementów i pierwiastków i uszkodził układ nerwowy.
                                                    Jeśli chodzi o zalecenia to mam pozostać na dawce 37,5 mg,brać witaminy z grupy b,a żelazo chciała mi dać jakieś bez recepty więc wymusiłam Tardyferon.Byłam po wizycie mocno rozczarowana,miałam wrażenie,że doktor nie zaangażowała się za bardzo w mój przypadek,odbierała prywatne telefony podczas wizyty,spieszyła się chyba do domu,bo byłam ostatnią pacjentką.
                                                    Wieczorem przeglądałam "znanego lekarza" i znalazłam na dziś rano miejsce u bardzo chwalonej lekarki.Pojechałam z ostatnimi wynikami,opowiedziałam co i jak i to co od niej usłyszałam wprawiło mnie w osłupienie:mam ogromne wątpliwości co do postawionej diagnozy,nie ma niedoczynności tarczycy,uważa,że leczenie zupełnie nie było potrzebne.Tsh w normie więc nie ma mowy o niedoczynności,a teraz po lekach jest właśnie za niskie.Nie ma dolnych norm co do wielkości tarczycy u kobiet więc skąd pomysł ,że moja tarczyca jest mała?objawy,które zgłaszam nie mają nic wspólnego z tarczycą;żelazo mam w normie,a nawet niskie jego poziomy w żaden sposób nie wpływają na pracę tarczycy,przeciwciała w normie,rozjechane ft3 i ft to jakiś mit,bo organizm sam sobie reguluje tą przemianę i widocznie tyle jest mi potrzebne tego ft3 i ft4..Dalej sugerowała żebym zrezygnowała z euthyroxu,zaleciła teraz dawkę 25,a po kolejnych wynikach niższą aż do całkowitego odstawienia.Dała mi propranolol na wyciszenie serca,bo w ostatnim czasie mam puls spoczynkowy w okolicy lub ponad 100 i łaskawie wypisała receptę na żelazo .
                                                    No i co ja mam teraz o tym wszystkim myśleć????
                                                    Mam serdecznie dość chodzenia po lekarzach,każdy ma inną teorię,każdy inne metody leczenia,a człowiek ma rebus w głowie.Czuję się jak królik doświadczalny,jedna daje leczenie,kolejna chce odebrać,a w tym wszystkim to ja się męczę z objawami i dolegliwościami.
                                                    Po raz kolejny powtórzę,że wsparcie mam tylko tutaj na forum,zawsze mądrze doradzacie i dlatego bardzo liczę się z waszym zdaniem.Powiedzcie co ja mam teraz zrobić?
                                                    Intuicja podpowiada mi żebym nie rezygnowała z dawki 37,5 i mocno pilnowała wszystkich suplementów,żeby ta konwersja była lepsza.Do tego oczywiście uzupełnianie żelaza i witaminy b,zacznę też łykać b comlex,bo ta moja pierwsza lekarka podpowiedziała,że za sprawność ukł nerwowego odpowiada większość witamin z grupy b.Kupię też cynk,bo gdzieś przeczytałam,że też odgrywa ważną rolę w leczeniu problemów niepokoju i lęku.

                                                    Jeśli chodzi o mój żołądek nigdy nie miałam z nim problemów,dlatego nie badałam .Ja nie wiem co to zgaga,ból żołądka dlatego też nie wpadłam na pomył diagnostyki w tym kierunku.
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 17.07.15, 09:29
                                                    większość z nas trafiała na "typowych" lekarzy jak i Ty wink
                                                    ale popatrz na to jak na maleńki sukcesik, bo po :
                                                    1 - masz w ręku tardyferon
                                                    2 - dostałaś na doraźne dawkowanie Propranolol (tylko nie regularnie!)
                                                    3 - cenna lekcja, bo dowiedziałaś się, że medycyna to "sztuka" lekarska a wiec każdy widzi inaczej, więc autorytety padają jak muchy, poczytaj to niżejwink

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24712,156071657,158171458,Re_Co_sadzicie_o_mojej_tarczycy_Prosba_w_ocenie.html
                                                    a i zdarzałay się osoby, które na te same wyniki miały przeciwstawne diagnozy i rozpoznanie:
                                                    GB, hashimoto, w ogóle nie potrzeba leczenia

                                                    > Intuicja podpowiada mi żebym nie rezygnowała z dawki 37,5 i mocno pilnowała ws
                                                    > zystkich suplementów,żeby ta konwersja była lepsza.Do tego oczywiście uzupełnia
                                                    > nie żelaza i witaminy b,

                                                    będąc na Twoim miejscu, też tak bym postąpiła. Suplementuj a za 3 m-ce zrób przerwę co najmniej tygodniową (10 dni?) i sprawdz całą trójkę tarczycową, D3 (B12 - szkoda forsy, bo ona bardzo długo utrzymuje się po suplementacji)

                                                    >Tsh w normie więc nie ma mowy o niedoczynności,a teraz po
                                                    > lekach jest właśnie za niskie.

                                                    są bardzo przywiązani do TSH, a o tym znajdziesz art anglojęzyczny, ale z tłumaczeniem koleżanki w:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,144956705,144956705,O_artykule_ktory_znalazla_Mutprega.html
                                                    tam jest art dr Lindrena o "niepokalanym TSH" jako dogmatu medycznego.

                                                    >Nie ma dolnych norm co do wielkości tarczycy u
                                                    > kobiet więc skąd pomysł ,że moja tarczyca jest mała?

                                                    rzeczywiście w podręcznikach polskiej endokrynologii - nie ma dolnych norm, stąd problem, ale za to w niemieckich książkach z zakresu endokrynologii jest smile

                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 17.07.15, 14:19
                                                    Prosiłabym żebyście opisały jak wyglądały u was ten stany lękowe,niepokoju czy stany depresyjne?
                                                    chciałabym je porównać z własnymi odczuciami,żeby mieć pewność,że to stan od niedoborów,a nie faktycznie nerwica czy depresja.
                                                    Taki ataki zdarzają mi się najczęściej raz dziennie,trzyma to 2-3 godziny ciągiem;odczuwam wówczas ciągły niepokój,ale nie potrafię określić z jakiego powodu;lęk jest ale bliżej nieokreślony,po prostu jest to uczucie strachu,a wówczas też mam obniżony nastrój,bo chciałabym się czuć normalnie,a te objawy mocno dają w kość.Jak atak odpuszcza to czuję się normalnie,jak gdyby nigdy nic się nie stało,wręcz te ataki wówczas wydają się absurdalne.
                                                  • senciak Re: Co o tym myśleć??? 17.07.15, 14:36
                                                    prosta sprawa - jeżeli masz stany lękowe - napisz czego się boisz? Natomiast stany depresyjne to takie małe nieporozumienie - albo się ma depresję albo się ma momenty obniżonego nastroju. Depresja nie może pojawiać się znikać w przeciągu dnia lub tygodnia.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 19.07.15, 01:07
                                                    Przy takim ataku nie potrafię określić konkretnie czego się boję,po prostu czuję niepokój o różnym nasileniu,od lekkiego do bardzo mocnego i wówczas pojawiają się objawy ze strony serca,wyższy puls, uczucie ciężkości w klatce,pobudzenie,nerwowość.Lęk jest nieukierunkowany,odczuwam niepokój przed czymś bliżej nieokreślonym.
                                                    Faktycznie może nadużyłam stwierdzenia "stany depresyjne";po takim ataku niepokoju/lęku czuję się wypompowana i zmęczona ,a potem przychodzi smutek.Martwię się tym złym samopoczuciem,bo jeszcze kilka tygodni temu byłam w całkiem dobrej formie i takich epizodów nie miałam już od dawien dawna.Zdarzyły mi się 2 dni kiedy po takich atakach miałam kiepski humor,ale nie płakałam.
                                                    Dzisiaj do południa byłam bardzo pobudzona,miałam dużo energii,a po południu spadek formy i delikatne odczucia niepokoju,takie epizodoy 2-3 minutowe.W porównaniu z tym co miałam kilka dni temu to jest lajcik,ale szczerze mówiąc nie chcę już mieć w ogóle takich odczuć.
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 19.07.15, 01:30
                                                    > prosta sprawa - jeżeli masz stany lękowe - napisz czego się boisz? Natomiast st
                                                    > any depresyjne to takie małe nieporozumienie - albo się ma depresję albo się ma
                                                    > momenty obniżonego nastroju. Depresja nie może pojawiać się znikać w przeciągu
                                                    > dnia lub tygodnia.

                                                    Senciaku suspicious
                                                    to nie jest takie proste, jak miałam swoje stany lękowe (co za szczęście, że to już sporo lat temu smile) to pojawiały się one znienacka i równie tak samo znikały. Ten strach nie był spowodowany niczym konkretnym, nic takiego nie działo się wtedy w moim życiu, co spowodowałoby taki stan. Znikały dając ogromne uczucie ulgi.
                                                    To jest zdecydowanie związane z zaburzeniami tarczycy a szczególnie niskiego Ft3.
                                                    Poniżej akurat o depresji, ale ona często idzie w parez z uczuciem lęku:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,150296982,150296982,D3_magnez_B12_przy_Hashi_niedoczynnosci_depresji.html
                                                    no i bardzo szeroko potraktowany temat przez Pieska w wątku:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,141874714,141913922,Re_wyniki_prosba_o_interpretacje.html
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 22.07.15, 17:12
                                                    Muktprega1 moje stany wyglądają tak jak opisujesz,pojawiają się bez przyczyny,a jak znikną to jest ulga i taki wewnętrzny spokój.
                                                    Ostatnie trzy dni czułam się o niebo lepiej,zero dolegliwości od strony psychiki,zaczęłam lepiej spać i przede wszystkim dłużej.Wcześniej się budziłam koło 7 i oczy na zapałki,a teraz śpię nawet do 11,bo córeczka to też śpioch wink
                                                    Kolejne zmiany to na pewno mam więcej energii,mniej się denerwuję,nie wszczynam kłótni w domu wink
                                                    Dzisiaj miałam ciutkę słabszy dzień,bo znowu pojawił się niepokój,ale trwało to może 15 minut i natężenie tego odczucia było dużo dużo niższe niż podczas tych najgorszych epizodów.

                                                    Zastanawiam się nad przyczyną takiego samopoczucia i skłaniam się bardziej ku opcji ,że to rzut choroby plus dolegliwości od niedoborów.Raczej będąc na takiej dawce nie powinnam mieć nadczynności polekowej,bo przez bardzo długi czas tyle euthyroxu brałam i wyniki były mniej więcej na jednym poziomie,kulała tylko przemiana,ale nad tym już intensywnie pracuję.
                                                    Po tych ostatnich epizodach gotowa byłam zrezygnować z zaplanowanego urlopu mimo dużej straty finansowej,ale te ostatnie dni to poprawa na plus i zdecydowałam,że jednak lecimy.Cały czas prześladuje mnie jednak myśl co będzie jak się tam poczuję gorzej,jak dopadną mnie znowu takie stany?jak zniosę lot?
                                                    Przepraszam,że tak marudzę,ale kto mnie lepiej zrozumie jak nie Wy,przecież większość z Was też odcierpiała swoje i miała podobne epizody.Powiem,że nie spodziewałam się takiego pogorszenia samopoczucia,myślałam ,że jak już prawie 1,5 roku nie było zle to już mam za sobą najgorsze momenty,a tu teraz taki klops...no nic liczę bardzo mocno ,że te objawy się wycofują,bo takie ataki są coraz rzadsze i coraz krótsze i już nie przebiegają z taką intensywnością.
                                                    Zastanawiam się czy jutro nie zrobić badań?ciekawa jestem jak moje ft 4 czy wzrosło czy spadło...tylko nie wiem czy jest sens i czy jak zobaczę wysoki wynik czy to mnie jeszcze bardziej nie wystraszy.
                                                    jeszcze mam takie pytanie,czy to dobry pomysł brać 2 tabletki sorbiferu czy lepiej zejść do 1 szt?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 22.07.15, 17:28
                                                    Zapomniałam jeszcze napisać,że w czasie tych niecałych 2 tygodni schudłam prawie 3 kg,mam mniejszy apetyt,ale dużo piję i zniknęły obrzęki.Wszyscy znajomi się skarżą,że puchną im nogi w te upały,a ja już nie mam tego problemu.Zauważyłam też ,że worki pod oczami mam mniejsze i nie budzę się ze spuchniętymi powiekami.

                                                    Teraz jeszcze pytanie odnośnie łączenia leków,mam w domu propranolol i hydroxsyzynę 10 mg,w bardzo kryzysowej sytuacji jak propranolol nie zadziała mogę dołączyć hydroxsyzynę?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 23.07.15, 14:06
                                                    Zrobiłam wyniki i wyglądają tak (dawka leku 37,5 )
                                                    Ft3 4,77 3,05-7,35 (40%)
                                                    Ft4 20,62 10,6-19,4 (113,68%)
                                                    Tsh 0,66 0,27-4,7

                                                    Dwa tygodnie temu tak:
                                                    FT3 29,07%
                                                    FT4 90,11%


                                                    Co robić????
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 23.07.15, 18:33
                                                    Jeśli jesteś w stanie przetrwać, to nie pozostaje ci nic innego jak wytrzymać ten stan, ewentualnie obniżyć można o jakąś 6, czy 7 tyroksyny.
                                                    Nie ma sensu robić badań co dwa tygodnie, za miesiąc tak, żeby zobaczyć w którym kierunku to zmierza, inaczej sama się nakręcasz smile

                                                    >Teraz jeszcze pytanie odnośnie łączenia leków,mam w domu propranolol i hydroxsyzynę 10 mg,w bardzo >kryzysowej sytuacji jak propranolol nie zadziała mogę dołączyć hydroxsyzynę?

                                                    Wiesz na to pytanie to Ci nikt nit odpowie, każdy z nas ponosi odpowiedzialność za swoje wybory. Każdy lek w mniejszym czy większym stopniu wpływa na przyswajanie tyroksyny i trezba jak najdalej od tyroksyny go brać, ale sama wspomagałam się propranololem w sytuacjach podbramkowych i on bardzo mi pomógł.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 23.07.15, 20:19
                                                    Serdecznie dziękuję za pomoc.
                                                    Wiem,że wykonuję ruchy jak desperatka,ale po prostu nie chcę się tak czuć i dlatego zrobiłam badania,żeby zobaczyć czy ft4 przyrasta czy maleje.Jestem niepocieszona wynikiem niestetysad
                                                    Myślę,że obniżę dawkę o ćwiartkę i będę brała 25 + 6,25=31,25 ;oby mi się po tym polepszyło.
                                                    Jak myślicie odczuję tą zmianę dawki czy nadal będę mieć takie jazdy?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 29.08.15, 22:20
                                                    Wracam po 5 tygodniach z nowymi wynikami badań,obecnie biorę dawkę 31,5 /od 24 lipca/ :

                                                    TSH 0,57 0,27-4,70
                                                    FT3 4,2 3,05-7,35 (26,74%)
                                                    FT4 17,63 10,6-19,4 (79,98%)

                                                    Poprzednie wyniki były na dawce 37,5
                                                    Ft3 4,77 3,05-7,35 (40%)
                                                    Ft4 20,62 10,6-19,4 (113,68%)
                                                    Tsh 0,66 0,27-4,7

                                                    Wyjechałam jednak na te wakacje i nie żałuję,bo choć samopoczucie nie było wzorowe to cieszyłam się,że zmieniłam klimat smileZmiana dawki na niższą zbiegła się akurat z dniem wylotu i w 3 pierwsze dni brałam Propranolol,bo trochę dokuczały mi lęki i serce.Brałam albo jedną tabletkę do południa,albo dwa razy po połówce.Pózniej troszkę mi się poprawiło,przede wszystkim jakoś spałam w nocy, lęki bardzo osłabły,zdarzały mi się tylko kilkuminutowe ataki.Apetyt wracał,ale już nie taki jak wcześniej.Przez te wszystkie zawirowania udało mi się zrzucić 4,5 kg i jak na razie waga się trzyma,choć jakoś specjalnie nie uważam na to co jem .

                                                    Jeśli chodzi o samopoczucie obecnie to stopniowo się ono poprawiało,zeszły tydzień miałam mega udany,codziennie budziłam się z dobrym humorem,wyspana,pełna energii i chęci do działania.4 dni temu przyszła miesiączka,a wraz z nią gorsze samopoczucie psychiczne,znowu mam nastroje depresyjne,strasznie się wszystkim przejmuję,jestem smutna.
                                                    Ogólnie dokuczają mi tylko objawy ze strony psychicznej,bo fizycznie jest całkiem ok,poza faktem,że póznym popołudniem łapie mnie znużenie i muszę sobie uciąć krótką drzemkę.Potem za to mogę siedzieć do póznej nocy,nie mam większych problemów z zasypianiem, nie śpię już tyle godzin co kiedyś.
                                                    Z objawów fizycznych to jeszcze ewentualnie częstsze niż wcześniej bóle głowy,a reszta ok.

                                                    Wyniki mam takie sobie,bo ft4 spadło i faktycznie taki poziom nie daje mi już dolegliwości ze strony serca,ale martwi mnie ft3 tak niskie,niższe niż miewałam zazwyczaj.
                                                    Z ręką na sercu od 1,5 miesiąca pilnuję suplementacji jak nigdy wcześniej,ani razu nie pominęłam żadnej dawki leków i nie rozumiem dlaczego jest gorzej niż było,miałam nadzieję na poprawę %,a tu lipa.Co ja mogę jeszcze zrobić,żeby było lepiej?
                                                    Bo te stany obniżonego nastroju to od niskiego ft3 prawda?jak miałam wyższe ft3 i różnica %między ft3 i ft4 była niższa to znacznie lepiej się czułam,ja w ogóle nie wiedziałam co to depresja,a teraz jest do bani.Dramatu nie ma ,ale wolę swoje dawne samopoczucie niż to,które mam teraz.
                                                    Pewnie też wpływ ma na to sters,który obecnie przeżywam,bo córka idzie do przedszkola i rozmyślam jak to będzie,czy dobrze zniesie rozstanie ze mną po 3 latach,czy będzie jadła w przedszkolu...do tego będę musiała się przeprosić z autem,a 5 lat nie siedziałam za kierownicą i mam pietra.Wiem,że tarczyca nie lubi sytuacji stresowych,ale nie umiem się nie przejmować tą sytuacją no i jestem w błędnym kole.

                                                    Bardzo proszę o radę co mogę zrobić dla lepszego samopoczucia?

                                                    Przypomnę jeszcze jak biorę suplementy,bo wydaje mi się,że dobrze mam rozplanowane,ale może tylko mi się wydaje:

                                                    eutyrox rano na czczo ok godz.7
                                                    9-10 jem śniadanie i zaraz potem biorę 2x100 selenu
                                                    do obiadu biorę witaminę d
                                                    po południu witaminę b comlex w tabletce,b complex pod język i cynk
                                                    pod wieczór żelazo
                                                    na noc 3 tabletki magnezu slow mag



                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 30.08.15, 09:28
                                                    > FT3 4,2 3,05-7,35 (26,74%)
                                                    > FT4 17,63 10,6-19,4 (79,98%)

                                                    Zostań na razie na tej dawce, Ft4 masz na dobrym poziomie


                                                    > Wyniki mam takie sobie,bo ft4 spadło i faktycznie taki poziom nie daje mi już d
                                                    > olegliwości ze strony serca,ale martwi mnie ft3 tak niskie,niższe niż miewałam
                                                    > zazwyczaj.

                                                    > Bo te stany obniżonego nastroju to od niskiego ft3 prawda?

                                                    No widzisz, sama sobie ładnie odpowiedziałaś na pytania smile

                                                    A to jest bardzo dobre pytanie wink
                                                    > Bardzo proszę o radę co mogę zrobić dla lepszego samopoczucia?

                                                    Dobrze, że przyjmujesz selen, myślę, że on też przyjmowany dłuższy czas - pomoże. Miałaś trochę "zablokowaną" konwersję z Ft4 na Ft3 w związku ze zbyt dużą dawką powyżej 100%, więc wydaje mi się, ze za jakiś czas Ft3 powinno też sie troszkę podnieść. Zawsze mówię, ze przy hormonach syntetycznych tarczycy potrezbna jest cierpliwość, bo one reagują jak żółw.

                                                    Twój plan jest dobry, ale czemu tak mało magnezu? Ja waże 69 kg i przyjmuję 6 dziennie, czyli 2 slow mag rano (z zachowaniem odległości od T4) i 4 na wieczór na dobry sen (ewentualnie zamiennik cytrynian magnezu Swansona, to wtedy - 2sztuki), tym bardziej zwiększ dawkę skoro odczuwasz lęki, bo stresy zżerają mg.
                                                    Powodzenia, będzie coraz lepiej
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 21.11.15, 13:26
                                                    Zrobiłam dziś kolejne badania;dawka 31,25 mg,badanie bez tabletki:

                                                    TSH 0,488 0,27-4,7
                                                    FT3 4,27 3,05-7,35 (28,37%)
                                                    FT4 15,03 10,6-19,4 (50,34%)

                                                    Samopoczucie całkiem dobrze,ale ciągle jestem śpiąca,nasiliło się wypadanie włosów i przytyłam 3 kg w ciągu miesiąca choć jadłam jak wcześniej.Od strony psychicznej żadnych negatywnych dolegliwości ,ufff smile
                                                    Mimo rzetelnej suplementacji ft3 ciągle nisko,już nie wiem co ja jeszcze mogę zrobić,żeby było lepiej w tej kwestii.

                                                    Co zrobić z dawką?zwiększyć o 6,25 (wówczas powrócę do dawki,którą miałam od początku leczenia czyli 37,5) czy nic nie kombinować?
                                                    Ostatnie badania były również na dawce 31,25 i wyniki ft4 były w okolicy 80 %.

                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 21.11.15, 16:02
                                                    > FT3 4,27 3,05-7,35 (28,37%)
                                                    > FT4 15,03 10,6-19,4 (50,34%)

                                                    Mimo niższego Ft3 (różnica 22) jednak spadło znacznie Ft4, więc na Twoim miejscu podwyższyłabym co nieco tyroksynę, kontynuując nadal suplementację nad podniesieniem Ft3, a za jakiś czas znowu sprawdzić trzeba proporcje ht. smile
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 03.02.16, 15:16
                                                    Wracam z powodu złego samopoczucia.

                                                    Z początkiem grudnia wróciłam do dawki 37,5 (czyli podniosłam o 6 oczek).Wszystko było dobrze z samopoczuciem,na początku stycznia kilka dni pod rząd zdarzyły mi się dni kiedy czułam się jakbym wpadała w nadczynność,znowu akcje typu przyspieszony puls,niepokój,problemy ze snem.Nie miałam jak zrobić badań więc podjęłam decyzję,że obniżę dawkę o te 6 oczek i wrócę do 31,25.Bałam się,że znowu zaczyna się ta jazda,którą miałam w wakacje.Teraz mija niecałe 4 tyg na tej dawce i jutro jadę do laboratorium na badania.
                                                    Samopoczucie bywało w tym czasie różne,ale przynajmniej od strony serca się uspokoiło.Miałam dni bardzo dobre,a miałam też słabe.Raz mogłam spać do południa,a kolejnym razem budziłam się w nocy z jakimś niepokojem i nie mogłam spać.
                                                    W połowie stycznia zaczęłam brać żelazo,a od kilku dni też b12 w kroplach,bo dawno nie suplementowałam (kurację zakończyłam pod koniec września).Stale przyjmuję witaminę d3 w dawce 5000,selen 200 i magnez mniej regularnie.

                                                    Myślałam,że jak włączę żelazo i wiatminę b12 to mi się polepszy,ale niestety nie.Być może za krótko biorę?
                                                    W dzień czuję się dobrze,najgorsze są wieczory i noce.Zasypiam bez problemu,ale wybudzam się z uczuciem lęku,niepokoju.Kilka razy zdarzyły się kilkuminutowe nastroje depresyjne.Jak to mija czuję się dobrze,umysł odzyskuje świeżość i aż nie chce mi się wierzyć,że chwilę wcześniej się zle czułam.
                                                    Oprócz objawów od strony psychicznej mam jeszcze uczucie ucisku w szyi (nie bolesne,ale czuję dyskomfort i przeszkadza mi nawet luzny łańcuszek ),bardzo sucha skóra,wypadające włosy,mocno podpuchnięte oczy,gromadzę wodę ,bo czuję się spuchnięta i widać to na wadze,senność popołudniami,kłopoty z pamięcią.
                                                    W grudniu zmarła niespodziewanie moja mama,okazało się,że miała raka płuc z przerzutami.Bardzo to przeżyłam,ale staram się być dzielna.Tłumaczę sobie,że była ciężko chora i bardzo się męczyła.
                                                    Być może z tego powodu zaczęły się moje problemy? chora tarczyca nie lubi stresów...

                                                    Przez fakt,że już drugi raz pojawia się u mnie podobny epizod złego samopoczucia zaczynam się zastanawiać czy ja na pewno jestem dobrze zdiagnozowana?
                                                    Mam mętlik w głowie przez tą lekarkę,u której byłam w lipcu i która powiedziała,że ona nie widzi u mnie problemów z tarczycą.
                                                    Z jednej strony jak wdrożono mi leczenie to czułam się całkiem dobrze,bywały lepsze i gorsze dni,ale ogólnie zauważyłam ogromną zmianę na plus.Z drugiej strony te epizody złego samopoczucia dają mi do myślenia,pierwszy pół roku temu,drugi teraz.
                                                    Ja nigdy nie miałam tsh większego niż 2,przeciwciała podwyższone ,ale w normie,rozjechane ft3 i ft4 ,choć raz zdarzyły się wyniki na zbliżonym poziomie (przed leczeniem),usg potwierdzające małą tarczycę...czy to wystarczające argumenty,żeby stwierdzić,że tarczyca mi szwankuje?
                                                    Serio głupia już jestem sad
                                                    Czytając wpisy zauważyłam,że wszyscy biorą spore dawki t4 przy niedoczynności,moja dawka jest malutka,a i tak czasem przysparza mi problemów.Chociaż jak analizuję pierwszy rok brania hormonu to miałam zawsze ft 4 w połowie normy,nie zafundowałam sobie nadczynności polekowej.Zastanawiam się czy jakbym była zupełnie zdrowa od strony tarczycy to czy dawka 37,5 nie namieszałaby w wynikach już na początku leczenia?
                                                    Rozważam wszystkie możliwe opcje,żeby mieć spokojną głowę i pewność,że jestem dobrze prowadzona.
                                                    Trudno jest o dobrego lekarza,a ci na których trafiłam zrobili mi wodę z mózgu i stąd moje wątpliwości.
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 03.02.16, 19:05
                                                    Bardzo Ci współczuję odejścia mamy.....

                                                    > Myślałam,że jak włączę żelazo i wiatminę b12 to mi się polepszy,ale niestety ni
                                                    > e.Być może za krótko biorę?

                                                    za krótko, a przypomnij proszę poziom ferrytyny, 12, D3 jaki miałaś? Żelazo uzupełnia się ok roku, półtora.
                                                    > Wracam z powodu złego samopoczucia.

                                                    No wiesz, miałaś sporo stresu, teraz musisz dać sobie trochę czasu, bierz mg 4 na wieczór i 2 rano. Stres zeżera mg, ale także hormon Ft3.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 03.02.16, 19:49
                                                    Dziękuję za słowa otuchy. Najgorsze,że jak trafiła do szpitala to myślałam,że ma zapalenie płuc.Została zdiagnozowana dopiero po śmierci i wynik sekcji mnie zaszokował-rak płuca z przerzutami do wielu narządów...ja też palę,choć już znacznie mniej i dążę do całkowitego rzucenia.
                                                    Ostatnie badania jakie mam to z lipca i wtedy miałam tak:
                                                    Witamina b12 256,40 191-663 (13,86%)
                                                    Ferrytyna 19 13-150 (4.38%)
                                                    Witamina D ok 40

                                                    Brałam żelazo na pewno do końca września,bo myślałam ,że 3 miesiące to już wystarczająco długo.Podobnie było z b12,brałam spore dawki witaminy energy shot kupionej na alle... do końca września.
                                                    Teraz od tygodnia mam Swansona w kroplach i biorę pełną pipetkę i tardyferon na początku,czyli od połowy stycznia -2 tabletki dziennie,teraz od tygodnia jedną.
                                                    Zamówiłam też witaminę P-5-P b6 20 mg swansona- podobno dobrze działa na układ nerwowy.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 04.02.16, 17:17
                                                    tutaj wyniki morfologii :

                                                    Morfologia-18 parametrów
                                                    leukocyty 6.7 4,0 - 10,0 10x3/ul
                                                    erytrocyty 4.58 3,7 - 5,1 10x6/ul
                                                    hemoglobina 13.8 12,0 - 15,0 g/dL
                                                    hematokryt 41.7 37,0 - 47,0 %
                                                    MCV 91.0 80 - 99 fL
                                                    MCH 30.1 26 - 35 pg
                                                    MCHC 33.1 32 - 37 g/dL
                                                    płytki krwi 297 130 - 440 10x3/ul
                                                    limfocyty % 39.7 20,0 - 45,0 %
                                                    inne(Eo,Bazo,Mono) 9.1 ? 0 - 8 %
                                                    granulocyty % 51.2 45 - 75 %
                                                    limfocyty # 2.7 10x3/ul
                                                    inne#(Eo,Bazo,Mono) 0.6 10x3/ul
                                                    granulocyty # 3.4 10x3/ul
                                                    RDW 11.9 %
                                                    PDW 15.8 fL
                                                    MPV 6.8 fL
                                                    PCT 0.202 %
                                                    Rozmaz - manualnie
                                                    Pałeczkowate 1 0 - 5 %
                                                    Segmentowane 62 40 - 70 %
                                                    Kwasochłonne 1 0 - 5 %
                                                    Limfocyty 33 20 - 45 %
                                                    Monocyty 3 0 - 8 %
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 04.02.16, 20:19
                                                    >Witamina b12 256,40 191-663 (13,86%)
                                                    >Ferrytyna 19 13-150 (4.38%)

                                                    no widzisz - tu są przyczyny, uzupełniaj intensywnie przez jakieś 1/2 roku, potem przerwa na 2 tygodnie i sprawdzenie. Dorzuć selen do 4h po tyroksynie, mogą być 2-4 orzechy brazylijskie z rossmana. Selen też wpływa na przemianę hormonów ale przyjmowany odpowiednio długo.
                                                    Jedz magnez 4 slow mag na noc i 2 rano ale oczywiście w odstępie od T4.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 04.02.16, 21:50
                                                    Selen cały czas przyjmuję,miałam swansona,przez chwilę brałam jakiś polski kupiony w aptece,ale od jutra wracam znowu do swansona,bo własnie dziś przesyłka dotarła.
                                                    Szkoda,że nie dopytałam wcześniej jak długo trzeba brać żelazo i b12,bo w życiu bym tego nie przerwała.Myślałam,że 3 msc to jest ok ,ale jak widać nie.Teraz będę mądrzejsza.

                                                    Jeśli chodzi o morfologię to nie wiem co oznaczają podwyższone inne(eo,bazo,mono),bo już któryś raz mi to wychodzi w badaniu?zrobiłam też badania mojej córce i ma tak samo,martwić się tym ?
                                                    wyszukiwarka i uspokaja i straszy...może pasożyty?czy jakieś poważne choroby?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 11.02.16, 11:20
                                                    Suplementuję regularnie b12,żelazo i magnez.Poprawa praktycznie żadna,miałam już dwa może trzy lepsze dni,a teraz znowu jest zle.
                                                    Najgorsze jest to,że nie mogę spać w nocy,jestem zmęczona,zamykam oczy ,a mój mózg pracuje na pełnych obrotach,nie umie się wyłączyć (mam nadzieję,że rozumiecie o co mi chodzi),
                                                    czego to może być przyczyna?niedoborów?czy może poziomu ft4 ponad 80 %?jeszcze inna?
                                                    zauważyłam,że ja lepiej znoszę niższe poziomy hormonów,tak w okolicach 50-60%.Wówczas nie mam żadnych dolegliwości,jedynie potrzebuję więcej snu,ale wolę to niż sen trwający godzinę,dwie i przerywany kilka razy w nocy.
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 16.02.16, 14:49
                                                    Napisz proszę dokładny plan, co, ile i o której bierzesz (nazwa preparatu)
                                                    Dopiero co włączyłaś suplementacje w lutym smile więc cierpliwość baaardzo potrzebna.

                                                    >zauważyłam,że ja lepiej znoszę niższe poziomy hormonów,tak w >okolicach 50-60%.Wówczas nie mam żadnych dolegliwości,jedynie >potrzebuję więcej snu,ale wolę to niż sen trwający godzinę,dwie i >przerywany kilka razy w nocy.

                                                    no to trzymaj te 60% skoro już wiesz, że to Twój poziom smile
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 16.02.16, 22:50
                                                    Jest odrobina poprawy...piszę odrobina,bo nie chcę zapeszać,a znowu mam sytuacje stresowe,bo w piątek zmarł mój tata i pewnie znowu się to odbije na moim samopoczuciu sad
                                                    mój obecny plan wygląda tak:

                                                    7-8 euthyrox
                                                    9-10 200 selenu Swanson
                                                    11-12 magnez slow mag 2 tabletki
                                                    13 witamina b w kroplach (cała pipetka)+ 1 tabl. B6 Swanson
                                                    19 żelazo Tardyferon 2 tabletki+ witamina c 1000 rozpuszczalna
                                                    23 magnez 4 tabl Slow mag

                                                    Zamówiłam sobie jeszcze następujące suplementy i nie wiem jak je za zażywać,z czym ewentualnie połączyć?
                                                    witamina E Swanson
                                                    potas Swanson
                                                    cynk Swanson
                                                    K2 Swanson
                                                    cytrynian magnezu Swanson (włączę go jak mi się skończy zapas Slow mag)
                                                    kwas foliowy Swanson
                                                  • jurmik Re: Co o tym myśleć??? 17.02.16, 08:53
                                                    A czy nie za dużo tych suplementów na raz - przecież każda tabletka zawiera dużo masy tabletkowej - kredy, skrobii i innych, niekoniecznie zdrowych składników. W ciągu dnia zjadasz tych tabletek czyli tych różnych dodatków sporą ilość. A może to właśnie one utrudniają przyswajanie tego, co jest potrzebne? Może lepiej nie uzupełniać wszystkiego jednocześnie, tylko po kolei?
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 21.02.16, 23:46
                                                    Wit K2 razem z D3 oraz razem z E czyli te masz na jedną godzinę.
                                                    Kwas foliowy do żelaza na wieczór.
                                                    Cynk i potas (masz niedobory? ) wciśnij gdzieś pomiędzy.
                                                    do Jurnik - ja brałam na moje objawy tężyczkowe i niedobory więcej, a nikt nie bierze w ciemno, tylko z rozsądkiem i wiedzą na ten temat. Chyba wink

                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 11.03.16, 11:18
                                                    Moje samopoczucie jest różne,raz jest lepiej raz gorzej i chciałabym żeby ktoś rozwiał lub potwierdził moje obawy,bo już nie wiem co mam robić.
                                                    Biorę wszystkie suple regularnie od ponad miesiąca,objawy silniejszego lęku zniknęły,nie mam kołatań serca,nie czuję się pobudzona, śpię spokojniej ,ale zdarzają mi się stany przygnębienia i zamartwiania się o wszystko.Zaczynam się zastanawiać czy ja przypadkiem nie mam depresji???Z jednej strony nie dopuszczam takiej myśli,bo wiem,że mam kiepskie wyniki trójki tarczycowej, inne też nie najlepsze,a na dodatek w ostatnim czasie miałam dwa pogrzeby.Moje samopoczucie wygląda tak,że mam 3-4 dni super,jestem wesoła,mam energię,dobrze śpię,a kolejnego dnia budzę się z obawami jaka będzie przyszłość,że nie chcę więcej śmierci w rodzinie,przygnębia mnie mój stan zdrowia;miotam się między myślami,że choruję tylko na niedoczynność i Hashi albo też i na depresję.
                                                    Przeczytałam sporo o depresji i jakoś nie pasują mi moje objawy,bo:
                                                    mam dni kiedy czuję się normalnie,mam ochotę garnąć do ludzi (wręcz nie mogę wysiedzieć w domu),dbam o siebie,mam zawsze porządek w domu,nie mam problemu ze wstawaniem z łóżka,nie izoluję się,nie zamykam w pokoju,czuję się zwyczajnie.Natomiast kiedy mam ten gorszy dzień to czuję wewnętrzny niepokój(nieuzasadniony),mam obniżony nastrój ,mam pesymistyczne myśli,martwię się o przyszłość swoją i rodziny,w takim stanie mam dość życia (myśli samobójczych nie mam,po prostu to wynika z faktu zmęczenia takim stanem zdrowia).Czasem takie stany pojawiają się rano tuż po obudzeniu na tabletkę euthyroxu i mijają jak ponownie zasnę ;czasem pojawiają się w ciągu dnia na pół godziny czy godzinę,ogólnie nigdy nie zdarzyło się,żeby to trwało cały dzień.Jak mijają czuję się znowu normalnie,lekko,jestem spokojna.

                                                    Chciałam zasięgnąć waszej opinii,bo po lekturze forum wiem ilu z was bezzasadnie wciskano psychotropy i dlatego odwlekam wizytę u psychiatry.Chcę najpierw wykluczyć wszystkie inne przyczyny takiego samopoczucie,bo obawiam się,że po wizycie u psychiatry będę przekonana o słuszności brania antydepresantów.

                                                    Wiele z was opisywało,że było bezskutecznie leczone u psychiatry,a tymczasem wystarczyły wyrównane hormony,żeby dobre samopoczucie wróciło i to właśnie przemawia do mnie...mam nadzieję,że na siłę nie wypieram depresji???

                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 11.03.16, 21:07
                                                    > Biorę wszystkie suple regularnie od ponad miesiąca,objawy silniejszego lęku zni
                                                    > knęły,nie mam kołatań serca,nie czuję się pobudzona, śpię spokojniej ,ale zdarz
                                                    > ają mi się stany przygnębienia i zamartwiania się o wszystko.Zaczynam się zasta
                                                    > nawiać czy ja przypadkiem nie mam depresji???

                                                    Zauważyłaś od miesiąca suplementacji poprawę i tego się trzymaj. Wszystko uzupełnia się długo, ok roku, półtora a potem trezba pilnować dawki podtrzymującymi dobry stan. To nie dzieje się na pstryk, potrezba czasu i cierpliwości.

                                                    Z jednej strony nie dopuszczam tak
                                                    > iej myśli,bo wiem,że mam kiepskie wyniki trójki tarczycowej, inne też nie najle
                                                    > psze,a na dodatek w ostatnim czasie miałam dwa pogrzeby

                                                    no to daj sobie czas na odreagowanie, ciesz się dniami dobrymi, a uzbrój się w cierpliwość jak masz je trochę gorsze. Sądzisz, że na psychotropach będziesz żyć w stanie szczęśliwości totalnej?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 11.03.16, 22:22
                                                    Właśnie się zapieram rękami i nogami przed braniem psychotropów,bo wiem,że miodu w samopoczuciu nie będzie.Chciałam się tylko utwierdzić,że to przez co przechodzę to nie ewidentna depresja,tylko zasługa wielu niedoborów.Biłam się z myślami czy uderzać do psychiatry czy nie,ale to co napisałaś bardzo mnie uspokoiło.Potrzebowałam takiego wsparcia i bardzo dziękuję smile
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 12.03.16, 13:34
                                                    Czytam na bieżąco wątki i z jednej strony mnie przeraża,że tyle osób ma podobne objawy,a z drugiej strony pociesza,że nie jestem sama w tym swoim cierpieniu.

                                                    Zrobiłam dziś badania trójcy (ostatnie miałam 04.02.2016)

                                                    04.02.2016 na dawce 31,25

                                                    tsh 1,043
                                                    ft3 4,31 (29,3%)
                                                    ft4 17,84 (82,27%)

                                                    12.03.2016 dawka 31,25

                                                    tsh 0,687
                                                    ft3 4,52 (34,19%)
                                                    ft4 19,86 (105,23%)

                                                    nie rozumiem tego wyniku,dawka cały czas taka sama
                                                    w lipcu miałam podobną sytuację,wówczas też mi ft4 wywindowało ponad normę,ale czułam się znacznie gorzej.
                                                    Jakie rady ???

                                                    Zrobiłam przy okazji inne badania:

                                                    glukoza 94 70-99
                                                    chol.całk. 168 115-190
                                                    hdl 56 >=45
                                                    ldl 97 <115
                                                    trójglicerydy 73 <151
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 13.03.16, 09:59
                                                    Jeśli na tej samej dawce sa tak różne wyniki, to może świadczyc o rzucie choroby, wtedy jeden lub dwa hormony wychodza ponad normę. W Twoim wypadku dochodzi cały czas problem z anemią, od 2014 nie uzupełniłaś żelaza, aby podnieść poziom ferrytyny i Ft3 leży i piszczy.

                                                    lena354 20.01.14, 17:18
                                                    Mam wyniki i bardzo proszę o opinię.
                                                    Witamina B12
                                                    wynik 328,90 norma 191-663 /29,12%/
                                                    Ferrytyna
                                                    wynik 20,84 norma 13-150 /5,72%/


                                                    spróbuj poszperać w wyszukiwarce forumowej, co zmienić, jakie dawki Fe zastosować, aby wreszcie ruszyć z miejsca.

                                                    jednym z powodów złego wchłaniania żelaza może być nietolerancja glutenu, czyli celiakia.
                                                    zmieniłaś dietę? Przeszłaś na bezglutenową?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,96938158,96938158,jaka_dawka_zelaza_biofer_i_kiedy_powtorka_badan_.html
                                                    Dawkowanie Harmoniaka:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24712,94119998,94119998,Czy_to_niedoczynnosc_tarczycy_.html#p94441686
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 13.03.16, 11:44
                                                    Dziękuję Ci bardzo smile
                                                    Te wątki również znam,nawet wczoraj wieczorem czytałam po raz kolejny,bo zawsze można coś nowego w nich dla siebie znalezć.

                                                    Diety nie zmieniłam,jem jak dotychczas więc gluten w diecie niestety jest.Nie zauważyłam u siebie problemów żołądkowych,wzdęć itp więc myślałam,że mi nie szkodzi.

                                                    Jeśli chodzi o żelazo to uzupełniałam przez jakiś czas w 2014,potem po incydencie z tragicznym samopoczuciem w lipcu 2015 również uzupełniałam przez 3 msc. Za każdym razem brałam żelazo Sorbifer lub Tardyferon.
                                                    Gdybym wtedy wiedziała,że ono tak wolno przyrasta to nie przerwałabym kuracji,teraz już mam tą wiedzę i będę suplementować do skutku.
                                                    Zaczęłam brać żelazo w połowie stycznia,brałam początkowo po dwie tabletki Tardyferonu,pózniej po jednej,a teraz od 2 tygodni znowu jestem na 2 tabletkach.Zadbałam o dobre towarzystwo dla żelaza i łykam też kwas foliowy i popijam to wszystko rozpuszczalną witaminą c 1000 (biorę na noc).

                                                    Zmierzyłam sobie dzisiaj temperaturę spoczynkową i wynosiła 35,4.Nie wiem jaka była tendencja w ostatnim czasie,bo dziś był pierwszy pomiar odkąd zaczęłąm leczenie tarczycy.Pamiętam,że jako nastolatka miałam temperaturę 36,6 czyli książkową.
                                                    Ciśnienie tuż po obudzeniu 100/74 i puls 74.
                                                    W lipcu 2015 kiedy miałam ft4 ponad normę,miałam problemy z sercem,męczyło mnie skaczące ciśnienie i wysoki puls,poza tym miałam kołatania,teraz jest zupełnie inaczej.
                                                    Ostatnio sypiam znacznie lepiej,zasypiam bez problemu,nie wybudzam się,spałabym długo ,ale nie zawsze dziecko mi pozwala.
                                                    Gorzej czułam się kiedy miałam ft4 na poziomie 80% (w lutym 2016),wówczas miałam ataki lęku w nocy,niepokój,pobudzenie.

                                                    Znowu powraca myśl,czy potrzebny mi euthyrox?biorę malutkie dawki,a już drugi raz mam problemy z wynikami ponad normę.
                                                    To nie tak,że chcę go odstawić,po prostu się zastanawiam czy na pewno jest mi potrzebny?może dostałam na wyrost?



                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 14.03.16, 18:25
                                                    Obniżyć dawkę euthyroxu na 25 ?
                                                    Samopoczucie nie jest najgorsze,ale czuję takie wewnętrzne rozdygotanie i jestem bardzo drażliwa.
                                                    Dumam czy jak zostanę na obecnej dawce to czy ft4 dalej nie będzie szybowało w górę?
                                                  • maj.owie Re: Co o tym myśleć??? 15.03.16, 08:50
                                                    Czy taka niedoczynność miała jakiś wpływ na ciąże I dziecko w twoim przypadku? Właśnie się okazało, że mam podobne wyniki do twoich. Objawy miałam już dobre kilka lat, jednakże zawsze były w normie wg lekarzy. Niestety jak patrzę na wynik ft4 z ubiegłego roku to było już na dolnej granicy. Najbaardziej martwię się o dziecko,bior? już od tyg euthyrox 25
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 15.03.16, 10:35
                                                    Dobrze,że bierzesz już euthyrox,ja nie miałam szczęścia go dostać w ciąży i się męczyłam z objawami.Urodziłam w 37 tygodniu z powodu zagrażającej zamartwicy,miałam cesarkę na cito,bo córka owinięta była pępowiną i spadało tętno.Nie wiem czy to miało jakiś związek z nieleczoną tarczycą,w każdym razie na pewno moje złe samopoczucie udzielało się dziecku.Raz miałam taki atak paniki,że musieli mi podać coś na uspokojenie,bo już nie mogłam sobie z tym napadem poradzić.Córeczka urodziła się zdrowa,miała dwa razy robione badania tarczycy i jak na razie wszystko jest ok,ale nie wiem czy w przyszłości nie ujawnią się jakieś problemy.Dodatkowo przez całą ciążę zmagałam się z niedokrwistością,którą było już widać w morfologii więc moja ferrytyna była pewnie tragiczna.Ty więc pilnuj tego,bo dziewczyny z forum uświadomiły mnie ,że niedobory żelaza też mogą dawać paskudne objawy.
                                                    Dużo zdrówka dla Ciebie i maluszka.
                                                  • hashitess Re: Co o tym myśleć??? 15.03.16, 09:03
                                                    lena354 napisała:

                                                    > Obniżyć dawkę euthyroxu na 25 ?
                                                    > Samopoczucie nie jest najgorsze,ale czuję takie wewnętrzne rozdygotanie i jeste
                                                    > m bardzo drażliwa.
                                                    > Dumam czy jak zostanę na obecnej dawce to czy ft4 dalej nie będzie szybowało w
                                                    > górę?


                                                    im mniej będziesz zmieniała ilość zażywanego hormonu
                                                    tym mniej narobisz sobie krzywdy.
                                                    Dawka 25 mikrogr to właściwie żadna ilość.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 15.03.16, 10:39
                                                    Masz rację hashitess,zauważyłam,że jak cokolwiek manipuluję przy dawce to jakieś 2 msc pózniej mam takie przeboje.
                                                    Nagle okazuje się,że choć dawka mniejsza od dotychczasowej to i tak ft4 wędruje mi ponad normę.Widocznie jestem bardzo wrażliwa na takie kombinacje i lepiej będzie jak pozostanę na obecnej dawce.

                                                    Tak jak mówisz,dawka 25 to minimum,a ja biorę 31,25 i to tez jest jakiś okruszek,a mimo wszystko mam problemy i wyniki wariują.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 17.03.16, 15:14
                                                    Dziękuję Ci bardzo za słowa otuchy.Tobie również życzę powrotu do równowagi i dobrego samopoczucia smile
                                                    U mnie od 3 dni jest bardzo dobrze (tfu tfu),nie pamiętam kiedy czułam się tak jak teraz .Nie wiem skąd nagle taka poprawa,bo wyniki hormonów raczej słabe,być może uzupełnianie żelaza i innych niedoborów daje już efekty???któż to wie...niech ten stan trwa jak najdłużej.
                                                  • ineska28 Re: Co o tym myśleć??? 17.03.16, 21:21
                                                    Hmm.Niedobory daja dużo nieprzyjemnych objawow.Kilka dni temu zabrakło mi b 12 i zelaza.Pojawiły się duszności straszne spałam na siedząco bo nie moglłam się połozyc na wznak.Od kilku dniu faszeruje się znow b 12 ,żelazem,polecanymm przez dziewczyny slow magiem,wziełam tez potas i calperos.I jakoos dziś jakby mniej mnie dusi.I nie straela mi w karku.A miałam tak jakby ktoś z karabinu strzelał takie trzaski.Nie wiem co o tym myślec
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 26.03.16, 10:30
                                                    Ostatnio tak się cieszyłam,że moje samopoczucie jest super i myślałam,że już wyszłam na prostą ,ale niestety rzeczywistość szybko sprowadziła mnie na ziemię sad
                                                    Od wczoraj powrót stanów przygnębienia,budzenie się w nocy,nie mogę spać nad ranem od 5,zasypiam dopiero po 7 ,ale sen jest pytki i nawet w śnie cały czas czuję to straszne przygnębienie.
                                                    Nie mam pojęcia czym to jest spowodowane.Nic nie zmieniałam w dawce,suplementy jak brałam tak biorę.
                                                    Zajrzałam w zeszyt w którym notuję samopoczucie i po 12 dniach dobrego stanu jest nawrót tego co było,zastanawiam się czy to może mieć jakikolwiek związek z fazą cyklu?jestem już po owulacji i za 9 dni mam dostać miesiączkę.Nigdy wcześniej takie stany nie były związane z fazami cyklu,ale szukam punktu zaczepienia i być może to jest trop.
                                                    Tak sobie myślę,że gdyby to złe samopoczucie wynikało z dużej różnicy między ft3 i ft4 to raczej nie powinnam mieć tak dobrego samopoczucia ostatnio prawda?chyba,że jest tak,że to taka karuzela czyli chwilami dobrze, a chwilami zle?
                                                  • ineska28 Re: Co o tym myśleć??? 07.04.16, 18:13
                                                    Hej Lena,pisałas ze miałas rzuty po zmianie dawki.Jak się czujesz obecnie?Jak długo się leczysz?Na jakiej dawce jesteś.Ja obecnie przezywam koszmar.Puls mi skacze kilka razy w ciągu dnia do tego duszności.Mam nadzieje ze to wyhamuje bo się wykoncze.Przez te pol roku leczenia wyadla mi polowa wlosow.Nie rozumiem tego,bo przecież się lecze.Nie wypadaly gdy się nie leczyłam a byłam w dużej niedoczynności.Oby siłstarczyło by to przetrwać...
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 07.04.16, 22:52
                                                    Hej Ineska smile
                                                    Miałam dwa gorsze dni,ale na szczęście minęły i jak na razie jest ok.Panikuję jak mam nawrót złego samopoczucia z obawy,że jest jeszcze jakiś inny powód tych dolegliwości niż tarczyca czy niedobory,ale chyba jednak to tylko tarczyca,bo wszystko wskazuje,że wychodzę na prostą.
                                                    Leczę się ponad dwa lata,początkowo odżyłam po hormonach choć zdarzały się słabsze dni,ale to co przeżyłam w tamtym roku w lipcu i teraz od stycznia do marca to istny koszmar.Miałam objawy gorsze niż przed leczeniem,w najczarniejszych snach nie myślałam,że można się tak podle czuć.Te dwa epizody złego samopoczucia występowały jak zwiększyłam dawkę i po jakimś czasie zmniejszałam i mniej więcej po upływie miesiąca od zmniejszenia zaczynał się ten koszmar.Pierwszym razem to trwało 6 tygodni (z czego 4 tygodnie to masakra a dwa trochę lepiej),natomiast teraz od stycznia do końca marca( w tym czasie zdarzyło się tylko kilka dni dobrych).Cieszyłam się jak dziecko,że dostałam leczenie eutyroxem,ale teraz widzę,że to nie jest cudowna pigułka i nie rozwiązała moich problemów,a wręcz je nasiliła.Jak nic nie majstruję przy dawce i uzupełniam niedobory to jest ok,a jak zaczynam manipulować to już wiem, że czeka mnie cierpienie.
                                                    Dlatego teraz będę dążyć do tego,żeby już dawki nie modyfikować.
                                                    Ja to w ogóle jestem jakiś dziwny przypadek,bo dawkę mam mikro,a to jak reaguje mój organizm to jakaś masakra.
                                                    Zaczynałam od dawki 37,5,ponad rok byłam na takiej,pózniej zwiększyłam do 50,ale jak poczułam,że to za dużo dla mnie to wróciłam do 37,5 i miesiąc po zmniejszeniu miałam pierwszą jazdę.Z powodu wysokiego ft4 po tym rzucie za radą dziewczyn zmniejszyłam dawkę do 31,25 w lipcu 2015 i tak było aż do listopada 2015.Wówczas w badaniach wyszło niskie ft4 więc postanowiłam zwiększyć delikatnie i brałam 37,5,po miesiącu obudziłam się z lękami i kołataniem serca i pierwsza myśl to ,że znowu ft 4 mi wywindowało,ale nie mogła zrobić badań i w ciemno obniżyłam do 31,25.Znowu po miesiącu zaczął się koszmar nad koszmary.Lęki,depresja,bezsenność,ucisk w sercu,wysoki puls,skaczące ciśnienie,szumy w głowie,gonitwa myśli.W tak stanie trwałam do niedawna,myślałam,że nie dam rady,ale przetrwałam.Obecnie biorę 31,25 więc to guzik ,a nie dawka,ale chcę ją utrzymać i nic nie zmieniać ,bo boję się kolejnego takiego rzutu.Dziewczyny tu pisały,że każdy kolejny jest dłuższy i bardziej intensywny więc na samą myśl robi mi się słabo.Intensywnie pracuję zatem nad niedoborami i myślę,że jak uzupełnię do ładnych poziomów to nie będę już miała takich problemów zdrowotnych.Osobiście wolę się słaniać popołudniami ze zmęczenia (tak miałam przy niższej dawce) niż walczyć z koszmarnymi lękami,dolegliwościami sercowymi i bezsennością.
                                                    Cały czas podczytuję Twój wątek i szczerze Ci współczuję,ale nie wiem jak Ci pomóc.Pewnie to marne pocieszenie,ale na pewno przyjdą lepsze dni,zobaczysz,przecież nie można ciągle się czuć tak zle prawda?!Ja też myślałam,że z tego bagna się nie dzwignę,ale wreszcie jest światełko w tunelu,czekałam prawie trzy miesiące ,ale się doczekałam.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 07.04.16, 22:58
                                                    Zapomniałam jeszcze napisać,że mam teraz zerową odporność .W życiu tak nie chorowałam jak teraz.W zeszłym roku miałam zapalenie płuc,a teraz od grudnia 2015 do teraz jestem ciągle przeziębiona.Kilka dni poprawy i od nowa katar i kaszel.Jakby to policzyć to pewnie będzie to 5 albo i 6 infekcja, czyli choruję średnio 2 razy w miesiącu sad
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 08.04.16, 15:07
                                                    > Antybiotyki brałam w tamtym roku,przez 10 dni z powodu zapalenia płuc,a teraz t
                                                    > o leczę się tylko neosine,ferveksem i syropami na kaszel.

                                                    fervex :
                                                    www.fakt.pl/fervex-wycofany-ze-sprzedazy-popularny-lek-na-objawy-grypy-skazony-,artykuly,212966,1.html
                                                    neosine - bardzo inwazyjny lek, do stosowania nie stale, tylko 3 -mce, jak zaczęłaś w tamtym roku, to ile czasu go bierzesz?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 08.04.16, 21:27
                                                    No ładnie sad
                                                    przynajmniej tyle dobrego,że kupowałam ten fervex bez cukru.
                                                    Co do Neosine to brałam doraznie,tzn.jak miałam infekcję to piłam go przez tydzień i potem odstawiałam do czasu aż przyplątał się kolejny wirus.Teraz wspomagam się Groprinosinem.
                                                    Mam córkę,która chodzi do przedszkola i przynosi stamtąd rożne świństwa,u niej zazwyczaj kończy się na katarze, a ja i mąż się rozkładamy.
                                                    Co w takim razie mogę bez obaw brać jak mnie coś dopadnie?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 09.05.16, 15:39
                                                    Ostatnie wyniki robiłam 12.03 i wyglądały tak (dawka 31,25)
                                                    tsh 0,687
                                                    ft3 4,52 (34,19%)
                                                    ft4 19,86 (105,23%)

                                                    wyniki z dzisiaj (dawka 31,25)
                                                    TSH 0,444 0,27-4,7
                                                    FT3 5,40 3,05-7,35 (79,66%)
                                                    FT4 17,61 10,6-19,4 (54,65%)

                                                    witamina d3- 31
                                                    wapń całkowity 8,8 8,6-10,3 (11,76%)
                                                    magnez 2,0 1,6-2,6 (40%)

                                                    zrobiłam jeszcze b12,ferrytynę,pharatormon,wapń zjonizowany i kortyzol,ale wyniki jutro

                                                    Super podniósł mi się poziom ft 3,od początku leczenia nie miałam tak ładnego.
                                                    Martwi mnie niski poziom d3,suplementuję sumiennie,myślałam,że jestem w górnej granicy normy,a tu taka lipa( w lipcu tamtego roku miałam już poziom 43,8 ).Od jutra zaczynam brać po 10 tys ,bo jak widzę te 5 tys to za mało.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 10.05.16, 14:35
                                                    Mam już komplet badań,niestety koryzolu nie mam ,bo pani nie zapisała więc zrobię następnym razem.

                                                    wapń zjonizowany 1,10 0,98-1,13 (80%)
                                                    b12 964 197-771 (133,62%)
                                                    Ferrytyna 43 13-150 (21,9%)
                                                    Pharatormon 42,7 15-65 (55,4%)

                                                    Żelazo drgnęło do góry,ale to dalej za mało,tak więc będę dalej brała i za jakieś 3 miesiące powtórzę.
                                                    Martwi mnie wysoki poziom b12,nie brałam zastrzyków tylko piłam te krople ze Swansona (w sumie 1,5 buteleczki) i tu taki klops,wywindowało mocno do góry.
                                                    Reszta chyba ok ?
                                                  • laura.phys Re: Co o tym myśleć??? 10.05.16, 15:11
                                                    a ile czasu minelo miedzy badaniem a przyjeciwm ostatniej dawki b12? Bo ten poziom nie jest wcale zbyt wysoki, jest raczej w gornej granicy normy, chociaz twoje lab ma granice gorna 771, to w wiekszosci przyjmuje sie 1000.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 10.05.16, 15:19
                                                    Miałam prawie 2 tygodnie przerwy,może za mało i stąd taki wysoki wynik.W sumie to się nawet ucieszyłam,że jest wysoko,przynajmniej jeden niedobór poprawiłam i skupię się na żelazie i d3.
                                                    Mogę brać zestaw witamin b czy zrobić przerwę?w tabletce jest 50 mcg;chciałabym żeby taki wysoki poziom mi się utrzymał,bo za chwilę prawdopodobnie spadnie i od nowa będę musiała walczyć.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 27.05.16, 11:24
                                                    Było już dobrze,objawy ustępowały i znowu coś się zaczyna dziać.
                                                    3 dni przed miesiączką zaczęły się stany depresyjne,przygnębienie,czarnowidztwo.Dziś jest 3 dzień cyklu ,a ja nadal czuję się nieciekawie.

                                                    Czym to może być spowodowane?
                                                    może mam wciąż jeszcze zbyt duży rozrzut między ft3 i ft4 (25%)?objawy się nasilają w czasie miesiączki i tuż przed nią,a poza tym okresem jest całkiem dobrze,już zapomniałam jak to jest zle się czuć.Gdzie szukać przyczyny?Chciałabym w miarę szybko zareagować żeby ewentualnie nie dopuścić do pogłębiania się objawów.
                                                    Uzupełniam cały czas niedobory,dawka leku bez zmian- 31,25 euthyrox.Ostatnio brałam antybiotyk,bo miałam usuwaną chirurgicznie ósemkę,może to przez to?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 22.06.16, 13:33
                                                    Kolejny cykl właśnie się kończy i znowu było to samo.
                                                    Moje samopoczucie jest dla mnie zagadką,bo czuję się zle tylko w okolicach okresu i w czasie jego trwania,potem jest duża poprawa.Nie wiem czy mogę to wiązać z tarczycą czy Hashi ?
                                                    W te gorsze dni zle sypiam,męczy mnie przygnębienie,zamartwiam się wszystkim,mam stany niepokoju.Nie trwa to całymi dniami,to raczej takie fale.Niektóre objawy pokrywają się z depresją i już nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim.

                                                    Funkcjonuję normalnie,nie spędzam całych dni w łóżku,nie jestem płaczliwa,wstaję rano i działam (sprzątanie,gotowanie,zajmowanie się dzieckiem),niczego nie zaniedbuję,nie unikam kontaktu z ludzmi.Jak mam te ataki to staram się czymś zająć ,żeby się nie skupiać na nich.W tych gorszych chwilach pojawiają się czarne wizje,np.mam obawy co do urlopu,czy jak pojadę nie będę się tam zle czuła,co będzie jak mnie złapie taki stan?
                                                    W ubiegłym roku miałam kryzys z samopoczuciem właśnie w wakacje i obawa pozostała,że teraz też tak może być.Tłumaczę sobie,że wtedy było gorzej i dałam radę to teraz też dam.Takie myśli krążą mi tylko w te strategiczne dni ,czyli w czasie okresu i tuż przed),potem jak przychodzi lepsze samopoczucie to wydaje mi się śmieszne to co mi się w głowie kłębiło.
                                                    Nie mam pomysłu co mogę zrobić dla lepszego samopoczucia.Sumiennie biorę wszystkie witaminy,dawka hormonów bez zmian 31,25.
                                                    Myślałam czy nie zacząć brać 5 htp,bo w antydepresanty pakować się nie chcę,tym bardziej,że moje stany złego samopoczucia są przejściowe.
                                                    Proszę o jakiś komentarz,może ja się za bardzo bronię przed psychiatrą ???

                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 24.06.16, 13:32
                                                    Lena, dla mnie pogorszenie nastroju w czasie cyklu jest bardzo naturalną i przechodnią sprawą i w ogóle nie widzę powodu do jakiegokolwiek "leczenia psychiatrycznego" w tej sprawie.
                                                    Czy to Twój największy problem zdrowotny?
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 24.06.16, 17:11
                                                    Bardzo Ci dziękuję za odpowiedz.
                                                    Widzisz,liczyłam że samopoczucie będę miała dobre jak ustawię hormony tarczycy i będę zażywała suplementy,a nie do końca tak jest.
                                                    Analizując stan zdrowia od momentu wdrożenia leczenia to było całkiem ok,aż do zeszłego roku kiedy to pierwszy raz przytrafiła mi się nadczynność polekowa.Jak hormony opadły było zdecydowanie lepiej,potem kolejna nadczynność na początku tego roku z której nie do końca się dzwignęłam.Choć nie jest zle to do samopoczucia które dawało mi komfort dużo brakuje,nie wiem czy w ogóle jest możliwy powrót do tego co było przed lipcem tamtego roku.
                                                    Jak wszystko analizuję to myślę,że największą szkodę wyrządzają mi antybiotyki,zawsze po tym jak mam kurację zaczyna się zle dziać.
                                                    Widzisz,ja tak ciągle piszę o tym złym samopoczuciu psychicznym ,bo to jest najbardziej dokuczający mi objaw.Z wszystkim innym mogę sobie poradzić,ale z tym nie umiem.
                                                    To złe samopoczucie podczas miesiączki pojawiło się dwa razy w zeszłym roku (w czasie nadczynności polekowej) i teraz od jakichś trzech cykli.Nie wiem czy to nie jakieś zawirowania hormonalne i czy nie ma to związku z in vitro,które miałam prawie 4 lata temu.Brałam straszne ilości leków stymulujących,bo mój organizm był bardzo oporny i słabo reagował.Może teraz to się odbija na moim samopoczuciu i w połączeniu z niedoczynnością,hashimoto i niedoborami tak się manifestuje.
                                                    Tak sobie jeszcze czytałam wątek,który mi kiedyś podlinkowałaś o tężyczce utajonej i wiele objawów pasuje.Biorę od kilku dni większe ilości magnezu i wapnia oraz d jak zwykle i czuję się dużo lepiej,mrowienia są słabsze,powieka już nie drga,jeszcze tylko delikatny ucisk w klatce czuję,psychicznie też jestem spokojniejsza.Nie wiem tylko czy to zasługa tej bardziej komfortowej fazy cyklu czy jednak suplementów.
                                                  • muktprega1 Re: Co o tym myśleć??? 26.06.16, 09:48
                                                    Zwróć uwagę na niziutką ferrytynę
                                                    >Ferrytyna 43 13-150 (21,9%)

                                                    może nakładają się na siebie objawy również braku Fe?
                                                    Sama jestem na antybiotyku teraz po operacji przegrody nosowej (nieprzyjemna sprawa - nos bardzo unerwionym bolesny) i mam zamiar ostro "powalczyć" o florę bakteryjną jelit. Antybiotyk to spustoszenie dla CAŁEGO organizmu, więc również ma wpływ.
                                                    Co do tężyczki - sama sobie zrobiłam kurację ścisłą po prostu eksperymentowałam i bardzo dobrze na tym wyszłam. Pamiętam jak już po ok 4 dniach odczułam bardzo wyraźnie poprawę, myślę, ze głównie po dużej dawce Mg, podobnie jak Ty, więc świadczy o dobrym tropie. Ważne odstępy pomiędzy suplami - doczytaj koniecznie.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 27.06.16, 21:02
                                                    Podziwiam,że zdecydowałaś się na operację przegrody,domyślam się,że to dla poprawy zdrowia,ale mimo wszystko to taka część ciała ,której ja bym nie pozwoliła ruszyć wink
                                                    Jeśli chodzi o tężyczkę to nie wiem czy to dobry trop,ale łapię się wszystkiego.Robiłam ostatnio badania wapnia i magnezu we krwi i wyszły tak sobie,jednak wiem,że badania te nie są do końca wiarygodne ,bo pokazują poziom z krwi,a nie z tkanek.
                                                    Biorę 6 slow magów na dobę,1 tabletkę calperos 1000 i witaminę d 5000 jedn.(2 slow magi rano,witaminę d z wapniem do obiadu i potem na noc 4 magnezy).Wczesnym wieczorem biorę żelazo z kwasem foliowym,z selenu na razie zrezygnowałam,bo brałam od roku w dawce 200 i nie miałam przerwy,a nie wiem jaki mam poziom więc robię sobie wakacje.
                                                    Zakupiłam już dicoflor w tabletkach i od jutra będę brała ,żeby nieco podrasować jelita.
                                                    Samopoczucie bardzo ok,nie wiem czy się cieszyć,bo teraz mam te lepsze dni cyklu i nie wiem czy to poprawa na stałe czy tylko do kolejnej @.W każdym razie czuję się zupełnie normalnie,zauważyłam,że zniknęło mi takie ciągnięcie w barkach i szyi,klatka jakby lżejsza,no i przede wszystkim głowa spokojna.

                                                  • magdalenkaa35 Re: Co o tym myśleć??? 16.12.16, 17:03
                                                    Witaj Lena.Ja po antybiotykach rowniez dogorywam.Dzis wyczytałam ze powoduja ężyczke.Ktora niewatpliwie mamy.Mysle te ze jakbylysmy w nadczynnosci to nam wapn bardzo uciekal z moczem i to jeszcze pogorszylo nasz stan.Inna sprawa ze chyba po te nadczynnosci kiepsko tolerujemy horona zwlaszcza zmiane dawki.Ciesze sie bardzo ze dobrze sie czujesz.Po cichu zazdoszcze.Licze ze i mnie suplementacja przyniesie ulge.Jak nie zostanaantydepresanty ileki na zoladek.Bo juz tego nie znosze.Ale daje sobie szanse i mojemu zszarganemu organizmowi.
                                                  • magdalenkaa35 Re: Co o tym myśleć??? 17.12.16, 14:56
                                                    Dziewczyny czytam te ksiazke jak zycz hasimoto i zastanawiam sie bo pisze ze sa mrowienia i dretwienia w nedoczynnosci.Czy to dlatego ze ma to zwiazek z tzyczka,czy sama w sobie niedoczynnosc to powoduje.Tyle zaleznosci miedzy niedoczynnoscia a innymi schorzeniami.Chwilami sie boje ze sie z tego nie wygrzebie bo czuje sie dziwacznie jakbym zyla w innym swiecie.Ale wiem ze musze walczyc.P.S.Tak Laura zamierzam isc do neuro.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 14.01.17, 12:57
                                                    Witam po długiej przerwie.
                                                    Ostatnio cieszyłam się z dobrego samopoczucia,ale znowu się coś sypie.
                                                    W środę w nocy miałam atak od strony serca,wybudził mnie straszny ból,zdrętwiała mi cała lewa strona (ręka,bark,noga).Po dłuższej chwili ból odpuścił i usnęłam.Następnego dnia pojechałam zrobić ekg i wyszło mi skrócenie odcinka ST-prawdopodobnie spadek elektrolitów;dostałam skierowania na badania.
                                                    Dziś zrobiłam i część wyników już mam ,a część będzie w tygodniu.Dopiero jak będę miała komplet to pójdę do lekarza.
                                                    wapń 11,76% 8,8 8,6-10,3
                                                    magnez 20% 1,8 1,6-2,6
                                                    fosfor 0% 2,7 2,7-4,5
                                                    sód 69,23% 144 135-148
                                                    potas 61.11% 3,5-5,3
                                                    cukier 93 70-99
                                                    Bardzo mnie dziwi niski poziom magnezu i wapnia,bo regularnie biorę.Magnez slow mag czerwony 4 tabletki i wapń calperos 1000 -1 tabletkę.Potasu nie brałam przez bardzo długi czas,ale po wynikach ekg zaczęłam brać podwójne dawki i nie wiem czy wynik nie jest przekłamany (choć przez dwa dni raczej mało się tego potasu we krwi zebrało).

                                                    Wyniki tarczycowe wyglądają tak (dawka 31,25 )
                                                    Tsh 0,673
                                                    FT3 4,87 3,05-7,35 42,33%
                                                    FT4 14,71 10,6-19,4 46,70%
                                                    Pierwszy raz mam tak wyrównane wyniki,zawsze totalny rozjazd.

                                                    Poprzednie :
                                                    ft3 (54,65%)
                                                    ft4 (79,66%)

                                                    Czekam na wyniki cynku,witaminy B12,Ferrytyny i Insuliny

                                                    Myślę o zmianie slow mag czerwonego na jakiś inny preparat,Jaki polecacie żeby dawki były wysokie i dobrze przyswajalne.
                                                    Calperos będę brała 2 tabletki.

                                                    Jakieś jeszcze sugestie?
                                                    z góry dziękuję i pozdrawiam

                                                  • magdalenkaa35 Re: Co o tym myśleć??? 14.01.17, 17:08
                                                    Moze sprobuj delikatnie podniesc dawke.Ja mam z tym samym problem.Od miesiaca za Twoja sugestia biore dosc duze dawki magnezu i wapnia o wiele wieksze od Twoich 6 tabletek slow magu i 2 calperosu.Przez chwile poczulam sie lepiej,serce sie uspokoilo.Ale ostatnio znow wewnatrzny dygot.I wiesz zrobilam dzis wyniki,myslalam ze moze za duzo szaleje z tym wapniem a tu raptem 18 procent,wszystko organizm pochłania.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 14.01.17, 17:29
                                                    Patrys81 dziękuję smile
                                                    Magdalenkaa35 fajnie,że jest progres ,przynajmniej wiesz w jakim kierunku iść wink

                                                    Brałam spore dawki magnezu od dłuższego czasu regularnie po 6 tabletek na dzień,dopiero w ostatnich kilku tygodniach zmniejszyłam do 4 ,bo myślałam,że po takim czasie organizm się już wysycił,a tu guzik.Może zmiana na inny rodzaj magnezu przyniesie jakąś poprawę w wynikach.
                                                    Z wapniem nie chciałam przesadzać,brałam po 1 tabletce i odczułam poprawę więc uznałam,że tyle mi wystarczy,jak widać błędnie,bo wyniki po suplementacji mam dokładnie takie same jak przed włączeniem calperosu.Tak więc pół roku kuracji nie przyniosło żadnych efektów.
                                                    Najbardziej martwi mnie fakt tak niskiego fosforu,nie mam pojęcia jak podnieść poziom.Szukałam informacji w necie i nie znalazłam preparatu ,który mogłabym brać.Owszem są jakieś ,ale wszystkie wieloskładnikowe,gdzie ilość fosforu jest śladowa.
                                                    Z objawów jakie miałam podczas tego ataku i wyników badań wnioskuję,że miałam atak tężyczki.Był na tyle niespodziewany,że wcześniej nie miałam żadnych objawów przepowiadających, dotychczas czułam się super.
                                                    Nie zbadałam jedynie witaminy d,bo uznałam,że nie ma sensu skoro w zimie i tak trzeba brać większe dawki ze względu na brak słońca (biorę cały czas po 5000 IU na zmianę Swanson lub Puritans Pride).
                                                    Wyczytałam,że niski poziom fosforu może być spowodowany niedoborem witaminy d,tak więc to taka transakcja wiązana.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 14.01.17, 17:54
                                                    Myślicie,że dobry byłby magnez Swansona w proszku,pół łyżeczki zawiera 315 mg cytrynianu ?Miałam tabletki ze Swansona,ale są bardzo duże,no i miałam problem z ich połykaniem.
                                                  • lena354 Re: Co o tym myśleć??? 17.01.17, 10:54
                                                    Mam resztę wyników:
                                                    Ferrytyna -23 (13-150)
                                                    B12 -516 norma do 771
                                                    Insulina- 8,2 (2,6-24,9)
                                                    cynk - 81 (50-150)

                                                    Znowu żelazo bardzo nisko,to jak walka z wiatrakami,bo brałam bardzo długi czas i teraz po dwóch miesiącach przerwy znowu jest zle.

                                                    Od 3 dni zwiększyłam dawkę euthyroxu z 31,25 na 37,5 ;myślę,że dobrze zrobiłam,bo mam wolne hormony poniżej 50 %.To jest dawka na jakiej byłam kiedyś,większe ilości mi nie służą,bo zaraz zaczyna się jazda jak w nadczynności.

                                                    Nie wiem czy idę dobrym tropem,ale postanowiłam zrobić test genetyczny na celiakie,przemawiają za tym:
                                                    * zespół złego wchłaniania co daje ciągłe niedobory mimo rzetelnej suplementacji
                                                    *niedokrwistość (obecnie z powodu niskiego żelaza,bo b12 ładnie się utrzymuje)
                                                    *atak tężyczki
                                                    Nie mam żadnych dolegliwości ze strony żołądka,dlatego też nigdy nie wiązałam tego z nietolerancją na gluten.Zgłębiłam jednak temat i doszukałam się informacji,że celiakia ma też niejawną postać,która daje takie objawy jak mam czyli anemia,zespół złego wchłaniania,tężyczka ,nawracająca opryszczka ust.
                                                    Nie pasuje mi jedynie waga,która w ostatnich 3-4 miesiącach wzrosła o 8 kg,bez zmiany nawyków żywieniowych.

                                                    Czytałam ,że celiakia może się ujawnić w pózniejszym etapie życia pod wpływem jakichś czynników wyzwalających np.biegunki podróżniczej i ciąży.Faktycznie jak zaczęłam analizować to przypomniałam sobie,że podczas wyjazdu do Turcji w 2006 miałam przez całe dwa tygodnie pobytu sensacje żołądkowe,a niedługo po powrocie zaczęłam się zle czuć.Dokuczały mi osłabienie,stany lękowe,bardzo schudłam,omdlenia.W tym momencie prawdopodobnie zaczęła się anemia,której nie leczyłam,bo wyniki morfologi były w normie wg lekarza.
                                                    Póżniej ciąża i objawy się jeszcze bardziej nasiliły,i tak minęły kolejne dwa lata kiedy to nie byłam zdiagnozowana,ani w kierunku anemii ani w kierunku hashimoto.
                                                    Upłynęło 10 lat zanim dotarłam do punktu ,w którym jestem dzisiaj.
                                                    Mam nadzieję,że okaże się,że celiakia to dobry trop,bo przynajmniej będę znała przyczynę tych wszystkich zawirowań zdrowotnych.