Dodaj do ulubionych

Psychomanipulacja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 09:13
Czy ktoś wie jaką technikę obrony zastosować wobec psychomanipulanta który
celowo doprowadza współrozmówcę "do białej gorączki". Jak wiadomo nie mamy
wtedy "jasnego umysłu , brak nam argumentów i bardzo często nie możemy
wykrzesać z siebie czegoś sensownego. W tym czasie manipulant potrafi
zachować spokój i z kamienną twarzą doprowadza nas do "wrzenia". Może wtedy
do woli nas obrażać i kierować pod naszym adresem wszelkie zarzuty (bardzo
częso niezgodne z prawdą , ale w takiej sytuacji nie potrafimy się przecież
oboronić bo "zżerają nas nerwy"). W firmie w której pracuje jest pani która
ukończyła kilka fakultetów związanych z psychologią i wciąż prowadzi gierki
wykorzystując do tego różne techniki psychomanipulacji. Najczęstszą jednak
jest ta którą opisałam . Może któraś z was potrafi mi wskazać np. jakąś
literaturę fachową która uczy jak bronić się przed czymś takim? A może
poprostu ktoś z własnej autopsji wie jak w podobnej sytuacji "trzymac nerwy
na wodzy"?
Obserwuj wątek
    • Gość: afro Re: Psychomanipulacja IP: *.iweb.pl 29.10.04, 09:57
      nalatwiej zastosowac technike wygaszania czynnika manipulacji. trzeba uzbroic
      sie w usmiwch i ciagle mowic... ma pani racje!! tonem spokojnym. a na kazdy
      argument odpowiadac: "hmmmmmm... naprawde?" "dlaczego pani tak sadzi?" "milo mi
      hmmm" a najlepsze jest "och tak bardzo???" poprostu musisz zachwiac jej
      fundament tematu i pokazac ze masz sciane obronna, wtedy ona zrozumie ze i tak
      na ciebie nie wplynie. ale najlepiej unikaj z nia kontaktow.

      powodzenia!!
      • Gość: Anka Re: Psychomanipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 10:11
        A jak choć trochę pomóc sobie w sytuacji gdy czerwienimy i "trzepiemy" śię ze
        złości a w gardle staje nam przysłowiowa "kluska"? Próbuje wtedy wolno oddychać
        i wyobrażać sobie , że jestem nad pięknym morzem i zrelaksowana leżę w cieniu
        palmy- ale to nie pomaga. W efekcie manipulantka może do woli mi dołożyć a ja
        nie potrafię sensownymi argumentami odeprzeć jej ataku.
        • Gość: Search,satan Re: Psychomanipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 10:38
          Za szmaty i z krótkiego łba.Można zatrzymać przed nosem by go nie łamać od razu.
          • Gość: gość portalu Re: Psychomanipulacja IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.10.04, 11:13
            Najczęstszym błędem jest mylna interpretacja ataku jako gierek i
            manipulacji.Jeżeli napastnik podaje logiczne argumenty w sposób świadczący,że
            nie respektuje naszej ludzkości należy sobie uświadomić,że to pole teatru
            wojennego i to przynosi spokój.Bo tak naprawde sugestia naszej winy nas ogłupia.
    • aankaa1 Re: Psychomanipulacja 29.10.04, 11:32
      Z mojego skromnego doświadczenia należy się zachowywać irracjonalnie, trochę
      chamsko. Kolega doprowadzał mnie do czegoś takiego kiedyś. Pomagało: on coś
      mówi, ty wpatrujesz się w komputer, przegladasz notatnik itp, jak powtórzy
      trzeci raz coraz słabszym głosem to reagujesz: coś mówiłeś, co tak niewyraźnie
      mówisz? Albo na otwarty atak reagować histerycznie, bez sensu, po kobiecemu: co
      chcesz, wszyscy coś od rana zaczynają, już mam dosyć, w nocy sąsiedzi, teraz
      to, jutro skrobanka itp. Najlepiej podniesinym głosem, albo beznadziejnie
      mechanicznym i cynicznym, albo maksymalnie przygnębionym. Poniżej pasa ale
      działa. Aha i dobrze od czasu do czasu ni stąd ni zowąd nakrzyczeć na
      delikwenta: ruszałeś mój komputer, na pewno, a teraz nie działa, co zrobiłeś?
      Po jakimś czasie zacznie cię obchodzić szerokim łukiem. Wariatów nikt nie lubi.
      A, jeszcze możesz czasem intensywnie patrzeć na rozporek, zmarszczki przy
      oczach, wiesz, tak wzrok ci będzie biegał, nie ma takiego co się po pewnym
      czasie nie zacznie się poprawiać i zapyta gubiąc swój wątek. Nie, nic tylko...
      Nie, to nieważne. To są ludzie, którzy mają dużo bezczelnej, chamskiej pewności
      siebie, ale jak do nich podejść odpowiednio, z uniesionymi brwiami śledzić
      każdy ruch to po chwili sami zaczną zakładać ręce i obejmować się dla
      zwiększenia swojej pewności.
    • Gość: DR. Zivago Re: Psychomanipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 18:51
      Hmmm. Moim skromnym zdaniem ow kobieta oprocz kilku fakultetow ma rowniez
      Skretyniałą obsesję patologiczną na tle socjo-patycznym. W takich przypadkach
      nalezy powiedziec owej psychomanipulantce krotko. Szanowna pani prosze mowic mi
      do dupy bo w uszach mam remont a po za tym percepcja mojej mentalnosci nie
      obliguje do dalszej konwersacji z pania biorac pod uwage wizualne aspekty tej
      kwesti oraz fakt iz nie rozumie pani teorii koncepcji zalozen. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka