Dodaj do ulubionych

pielegniarka nie zmienila rekawiczek

04.11.04, 13:12
mam pytanie bylam ostatnio na pobraniu krwi i zauwazylam ze pielegniarka nie
zmienila rekawiczek, pobierala mi krew metoda prozniowa wiec z krwia nie
miala stycznosci ale przykladajac wacik moglo sie to zdarzyc, myslicie ze
moglam cos zlapac, zaluje ze nic nie powiedzialam!
Obserwuj wątek
    • Gość: pixi Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: 195.116.73.* 04.11.04, 13:15
      nic sie mie martw! prawdopodobienstwo jest 0,000001%! na pewno nic nie
      zlapalas, ale pielegniarka powinna byla zmienic rekawiczki.
      Pozdrav.
    • Gość: abc Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.wydawnictwo.pk.edu.pl / *.ifpk.pk.edu.pl 04.11.04, 14:17
      To fakt trzeba uważać bo pielęgniarki nie zawsze wiedzą co robią.
      Trzeba obserwować każdy ich ruch. Czasami się nie da szczególnie jak przychodzi
      się na pogotowie i coś boli i myśli się tylko o tym żeby pomogli.
    • fiola1 Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek 04.11.04, 17:19
      ktos jeszcze pomoze,czy zwracacie na to wogole uwage a moze przesadzam?
    • Gość: aga Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 17:45
      haha
      Nigdy nie zmieniają. Czesto zdaza sie ze nawet nie wkladaja rękawiczek i to nie
      dotyczy tylko pobierania krwi ale tez dłubania przy otwartych ranach np podczas
      zmiany opatrunku!! Ja tez nigdy nie przypominam pielegniarkom o rekawiczkach i
      potem zaluje. Bo jak im się cos zarzuci to sie wredne robią i specjalnie tak
      pobierają krew zeby bolalo.Wiem z doswiadczenia.
      • patyczako Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek 04.11.04, 17:50
        moze nie zmienila ale odkazila je bo u mnie w szpitalu ze wzgledow
        oszczednosciowych stosowalo sie taką metode tzn. po kazdym ukluciu przemywalo
        sie rece z rekawiczkami w roztworze chloraminy...
        • fiola1 Re: pielegniarka nie zmienila do agi 04.11.04, 17:59
          aga i nie martwisz sie, uwazasz ze to niczym nie grozi mam nadzieje ze nie?!
          wkurza mnie ze to prywatne laboratorium w ktorym place i powinna przestrzegac
          zasad higieny!
          • Gość: aga Re: pielegniarka nie zmienila do agi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:10
            No martwie sie ale co zrobić- nie ma rekawiczek w szpitalch.uzywa sie ich tylko
            gdy wiadomo ze przyjdzie inpekcja.
            • beciulka1 Re: pielegniarka nie zmienila do agi 04.11.04, 18:18
              U ciebie w szpitalu chyba się nie zmienia rękawiczek,w moim szpitalu do każdego
              pacjenta zmieniam rękawiczki i do każdej czynności ,nie ważne czy to zmiana
              opatrunku czy usunieęcie głębokiego wkłucia czy pobranie krwi tzw.metodą
              bezkrwawą
              • Gość: fiola Re: pielegniarka nie zmienila do agi IP: *.aster.pl 04.11.04, 18:21
                a jestes pielegniarka? jesli takk to wiesz napewno ze nie zmienianie rekawiczek
                przez pielegniarki tez sie zdarza, ale chodzi mi czy pobierajac krew metoda
                prozniowa i nie zmieniajac rekawiczek jest jakies ryzyko?
                • beciulka1 do fioli 04.11.04, 19:13
                  Tak jestem pielęgniarką.Oczywiście powinno się zmieniać każdorazowo
                  rękawiczki,ale ryzyko zakażenia przy takim pobieraniu krwi jest bardzo bardzo
                  małe.Według mnie nie musisz się obawiać ,napewno nic nie podłapałaś.
              • Gość: Teresa Re: pielegniarka nie zmienila do agi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 18:23
                Ja przy pobraniu nie zauważyłam aby dokonano zmiany rękawiczek.
                A lekarka badająć moj brzunio bada mnie bez rękawiczek a potem myje ręce.
                I co wy na to
                • Gość: fiola Re: pielegniarka nie zmienila IP: *.aster.pl 04.11.04, 18:26
                  teresa jestes w ciazy?(piszesz badajac brzunio), nie zauwazylas zeby zmienialy/
                  wlasnie chodzi o to ze zadko to robia? ale czy uwazasz ze jest to powod do
                  zmartwienia?
                  • magdulka26 Re: pielegniarka nie zmienila 04.11.04, 18:30
                    U mnie w szpitalu zmnieniają.Zawsze jak kogoś kują to zmnieniją
                    rękawiczki.Byłam już nie raz i to widziałam !!!
                    • Gość: fiola Re: pielegniarka nie zmienila IP: *.aster.pl 04.11.04, 18:39
                      nie mowie tu tylko o szpitalach ale nawet o prywatnych laboratoriach, gdzie nie
                      dosc ze czesto nie zmieniaja to czasem wogole nie zakladaja
                      • vecka Re: pielegniarka nie zmienila 04.11.04, 19:12
                        Jakis czas temu bylam na zdjeciu szwow i bylo nas kilka osob na tym zdjeciu
                        szwow, siedzielismy wszyscy w takiej mini poczekalni u wejscia do gabinetu i
                        pani pielegniarka, ktora zdejmowala komus szwy przede mna nie zmienila
                        rekawiczek, ba..., w tych samych rekawiczkach zapisuje dane kazdego pacjenta do
                        zeszytu, lapie za klamki na korytarzu, gdzie chodza ludzie z ulicy i brudnymi
                        rekoma te klamki lapia... i z tymi raczkami do mojego szycia idzie...W dodatku
                        ciagnie nie ta strona szewek, tzn. probuje pentelke przeciagnac przez moje
                        cialo i rana sie rozrywa i mam w brzuchu dziure...i oczywiscie krew...
                        SZkoda gadac. Uwage zwrocilam aby rekawiczki zminila, na szczescie.
                        W taki sposob, to sie AISDEM mozna zarazic normalnie!!!
                        POzdrawiam.
                        • Gość: aga Re: pielegniarka nie zmienila IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 19:26
                          To sie zdarza w takich zadluzonych szpitalach. Ja lezalam w takim jednym gdzie
                          kasy nie bylo na nic.pielegniarki za darmo pracowaly wiec o rekawiczkach mowy
                          ni bylo. Na moim oddziale lezaly osoby z ranami pooperacyjnymi tez te zakazone
                          gronkowcem i zoltaczka itp. Nawet w tach przypadkach nie dosc ze rekawiczek
                          nie zakladaly to nawet rak nie myly.Pewnie trudno wam w to uwierzyc ale ja
                          bylam swiadkiem takich wydarzen przez 6 tygodni(bylam pacjentem)
                          Oczywiescie sa tez szpitale gdzie przestrzega sie higieny i u mnie (inny
                          szpital niz ten powyzej)tez lekarki myja rece po kazdym badaniu(obmacaniu
                          brzucha i stawow)
                          • Gość: Amelia Re: pielegniarka nie zmienila IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 21:59
                            Ja tez jaka mądra jestem tak nie wiem czemu nie zareagowałam jak pielegniarka
                            tylko umyła rekawiczki niezle co nie, robiłam badania w szpitalu i teraz jak
                            pojde to wezme ze sobą rekawiczki i jej dam bo to jest przesada zeby ich nie
                            zmieniac bądz tylko myć jak byłam prywatnie to przy mnie kobieta zakladała nowe
                            i tak powinno być tez mam teraz obawy ale lepiej sie nie zadreczać bo cóż teraz
                            zrobie.
    • Gość: Majka Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.wroclaw.mm.pl 05.11.04, 07:46
      Trudną sytuacją finansową szpitala nie można tłumaczyć niechlujstwa i braku
      odpowiedzialności. Ja ostatnio leżałam na chirurgii gdzie panie pielęgniarki
      leciały przez cały oddział i tymi samymi rękawiczkami po kolei robiły wszystkim
      pacjentom zastrzyki, pobrania krwi, zmieniały opatrunki i... baseny!!
      Oczuwiście w mojej sali (7 osób) tylko ja poprosiłam aby te rękawiczki pani
      zmieniła. Też przez chwilę miałam obawy czy mnie źle nie potraktuje, ale taka
      już jestem. Wiem że trzeba o sobie samemu pomyśleć. Ta pani nie będzie za mną
      płakać jak ja załapię jakąś zarazę przez jej niedbalstwo. Pańcia chwilę
      pomarudziła pod nosem, ale rękawiczki zmieniła, zwłaszcza że były nieźle
      upieprzone już.. :(
      • vecka Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek 05.11.04, 09:34
        Ludzie, toc zyjemy w XXI wieku!! Przeciez to jest chore normalnie. Kiedys
        podstawowynm problemem byly zakazenia, bo ludzie nie wiedzieli, ze istnieja
        bakterie i nie wiedzieli jak im przeciwdzialac, a teraz kiedy tak medycyna
        idzie do przodu, to nie zachowujemy ostroznosci w tak elementarnych i
        podstawowych rzeczach.
        Ja mysle, ze chyba nie chodzi o kase, tylko o niechlujstwo. Taka pielegniarka
        chorni siebie przed zakazeniem, ale juz nie pacjentow.
        POzdr.
        • Gość: Bora Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 10:39
          Dziwicie sie, ze pielegniarki nie zmieniaja rekawiczek, oprocz tego, czego ucza
          ich w tym zawodzie, wazna jest tez kultura osobista, wyniesiona z domu.
          Przyjrzyjcie sie w kolejkach do kas, w jaki sposob ludzie obchodza sie z
          chlebem, ktorego przeciez nie umyja.
          Majac do dyspozycji rozne opakowania do pieczywa, czesto klada je gole do
          koszyka, ktory, poniewaz jest ciezki, noga przesuwaja do kasy, potem wyjmuja na
          tasme i na koncu dopiero pakuja wszystko do toreb.
          Jak sobie pomysle, ze co ktorys z tych, ludzi to lekarz albo
          pielegniarka...!!!! feeee......
          • annam64 Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek 05.11.04, 12:20
            szkoda na was słow wsztstkie wy czyscioszki, jak wy sie
            zachwowujecie ,te ,które zwracacie uwage tym jędzom pielegniarka, sama jestem
            pilegniarka i ciesze śie ,że od ludzi oddziela mnie szyba, codziennie jest myta
            tak na nas ludzie plują , co mam na to powiedzieć ? załozyć strone z próśba?
            nie plujcie na pielęgniarki? pracujemy ciezko ,za grosze i niechlujstwo niema
            tu nic do rzeczy , rękawiczki są , ale w ograniczonych ilościach , wtedy kiedy
            jest sanepik alboi piel bakteriolgincza przechodzi no oddzoale, nakaz
            zakładania rekawiczej tezjest ale zaraz ---oszczędzajcie
            • fiola1 Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek 05.11.04, 12:57
              nie rozumiem twojego postu, ja napisalam ze sytuacja miala miejsce w prywatnym
              laboratorium gdzie place duze pieniadze za badanie i tam napewno sa rekawiczki!
            • Gość: aga Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 13:04
              Nikt tu nie mowi o AIDS, tylko o żółtaczce i gronkowcu itp.Taka jest prawda
              pielęgniarko ze nie obchodzi was jak pacjent załapie taką zółtaczkę i całe
              życie ma przez to przerąbane. A jak się uwagę zwróci to już sie wąty pojawiaja
              jakby to było coś dziwnego że pacjent dba o swoje zdrowie.
            • Gość: aga Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 13:42
              Pielęgniarko.
              Ja chodzę do publicznej przychodni onkologicznej na zastrzyki z chemii. Wbrew
              pozorom nie jest to biedna przychodnia-jest zadbana i kasa jest, i personel nie
              narzeka i nikt nie pluje. Jak zapewne wiesz, chemia to leki
              immunosupresyjne,obnizające odporność chorego do min.Ja biore 2 takie leki-wiec
              praktycznie nie mam odporności.Pacjentom onkologiczym łatwiej jest złapać
              wszelkie choroby. I to nawet nie sklania pielęgniarek do przestrzegania higieny
              czyli zakladania rekawiczek czy mycia rąk przed podaniem leku. No bo w koncu to
              nie ich dziecko czy rodzina i co je obchodzi ze cos złapię.Tak jakby mi bylao
              jeszcze mało.
              Taka jest prawda-jesli nawet sa rekawiczki to i tak ich nie zakladacie.
            • Gość: Teresa Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 14:19
              Czy tylko ty pracujesz ciężko za grosze u nas w Kraju.
              Popatrz na innych ludzi, gzie za marne pienądze pracują i to jeszcze w
              pampersach bo nie moga na chwilę odejść od stanowiska.
              Myślę, że nie chodzi tu jednak o pieniądze a o człowieka.To co ma w sobie i
              wyniesie z domu. Niezaleznie od sytuacji innego człowieka traktuje z poważaniem
              i zasadami bezpieczeństwa dla obu stron.
              I co wy na to?
      • Gość: Dolly Re: BO ONE.. IP: 213.76.130.* 05.11.04, 13:01
        bo pielęgniarki zakladją rękawiczki żeby siebie chronic a nie pacięta:) te
        rękawiczki są aby zabezpieczyć się przed chorym pacientem:)
        Wiem powinno być inaczej...
        • Gość: who Re: BO ONE.. IP: 195.116.208.* 05.11.04, 15:48
          a tobie to potrzebny słownik
          • patyczako Re: do pielegniarki 05.11.04, 18:59
            im tu wszystkim łatwo narzekac i mowic ale ten post powinien byc zwrocony do
            dyrekcji szpitali lub do samego ministra zdrowia !!! otoz nie pielegniarki
            wymysliły te wszystkie oszczednosci z rekawiczkami tylko gdzies tam odgornie
            wymyslono te złudne oszczednosci... ja pracujac w szpitalu w laboratorium
            dostawałam 1 pare rekawiczek dziennie z haslem ze musi mi to wystarczyc!!! i
            jak gdzies na oddziale pobierajac krew znalazlysmy pudelko z nowymi
            rekawiczkami to wstyd powiedziec ale podkradalysmy na potem... bo pomimo tego
            ze po kazdym pobraniu odkazalysmy rekawiczki to pomimo wytarcia rak
            jednorazowym recznikiem przyklejaly sie oblesnie do skory po czym szybko
            pękaly...łatwo wam tu wszystkim opluwac personel szpitalny bo nie znacie
            sytuacji od srodka... u mnie doszlo nawet do sytuacji ze mowiono ze laborantki
            chodza po szpitalu i zarażają i wtedy moja szefowawkurzyla sie i postawiła na
            swoim i załatwila u dyrekcji ze dostawalysmy odpowiednia ilosc rekawiczek do
            kazdego pacjenta... ilosc zakazen zółtaczką nie spadła ale nam juz nikt nie
            mogł zarzucic ze kogos zarazamy...a wiec dobrze cie rozumiem pielagniarko...
            a swoja droga podziwiam te piguły jak tu piszecie ktore wogole nie uzywają
            rekawiczek w dobie tylu chorób...
            • vecka Re: do pielegniarki 05.11.04, 19:20
              Czemu podziwasz te piguly co w dobie tylu chorob nie uzywaja rekawiczek, a nie
              przyjdzie ci do glowy, ze tak samo jak te piguly bez rekawiczek , moga sie tak
              samo zarazic pacjentci, ktorzy sa obslugiwani wszyscy w tych samych
              rekawiczkach? Nie ma tutaj roznicy. Dziwisz sie tym pielegniarkom, ktore
              rekawiczek nie zakladaja w dobie tylu chorob, bo moga sie czym zarazic i
              uwazasz, ze pacjenci nie powinni sie rzucac, bo nie ma kasy na rekawiczki. Jak
              szpital na nie kasy nie ma, to moge zaplacic za jedna pare rekawiczek dla mnie
              na zjecie szwow. Lepiej by bylo powiedziec o tym pacjentowi z gory i mysle, ze
              wiekszosc ludzi dalaby te kilkadziesiat groszy na rekawiczki dla siebie.
              To tak samo jak z wziernikami u ginekologa. Normalnie masz metalowy, przy
              ktorym mozesz sie zarazic grzybica i innym syfem jak ktos nie zadba o
              prawidlowe wysterylizowanie, ale jak zaplacisz 5 zł, to mozesz bez problemu
              dostac platikowy, jednorazowego uzytku. Pacjentki o tym wiedza i kupuja same
              plastikowe wzierniki, tak samo by bylo z rekawiczkami.Lepiej tak niz zoltaczka
              czy cos jeszcze innego nieprzyjemnego.
              POzdr.
              • patyczako Re: do pielegniarki 05.11.04, 20:09
                przekrecasz moje slowa bo ja tez jako pacjent buntowalabym sie przeciw takiemu
                traktowaniu...nie zrozumialas jedynie sensu moich slow ...ja pisalam tylko ze
                wszyscy obrzucaja blotem pielegniarki i sluzbe medyczna a nie ten caly balagan
                ktory istnieje w sluzbie zdrowia i rzadzie...duze pieniadze idą bokiem a na
                rzeczy istotne mowi sie ze nie ma pieniedzy i sie rzekomo oszczedza co jest
                wielką bzdura...a na przyszlosc uwazniej czytaj czyjes posty a nie odszczekuj
                sie jak nastolatka...
                • patyczako Re: do pielegniarki 05.11.04, 20:11
                  i jeszcze jedno ja nie podziwiam pielegniarek ktore nie zakladaja rekawiczek ja
                  sie dziwie ich głupocie...
                  • Gość: Majka Re: do pielegniarki IP: *.wroclaw.mm.pl 05.11.04, 23:29
                    Mi jedna z pielęgniarek powiedziała, ze nie pojmuje dlaczego ja sie tak boję
                    skoro jestem przed zabiegiem szczepiona przeciwko zółtaczce!! :(
                    • Gość: aro Re: do pielegniarki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 01:19
                      To powiedz tej krowie, ze są jeszcze "żółtaczki" (wirusowe zapalenia wątroby)
                      typu C i inne (dawniej: "nie-A, nie-B") i że po dyplomie wypada się czasem
                      jeszcze trochę dokształcić. Mnie zarażono w szpitalu wzw typu C, i co z tego,
                      że przeciwko B byłam zaszczepiona. Pielęgniarki zawsze miały rękawiczki, żeby
                      chronić siebie, ale między pacjentami ich nie zmieniały, bo co je to bydło
                      obchodzi. Zachoruje? I tak nikt nigdy nie udowodni, że to u nich złapane. Mnie
                      wypisali z dopiskiem "...do obserwacji" (wysoki poziom enzymów), potem
                      hepatolog rozpoznał wzw typu C, i czy myślisz, że ktoś to zgłosił do Sanepidu
                      (jest taki obowiązek)? Oczywiście nie, wiem, bo dzwoniłam do Sanepidu jakiś
                      czas później. A kiedy zgłaszałam się na kontrole do poradni i miałam pobieraną
                      krew, pielęgniarka (mimo że miała rękawiczki w pudełku, dużą ilość) nie
                      zakładała rękawiczek, chociaż jej mówiłam, że jestem zakażona. Ta pielęgniarka
                      już pewnie od lat jest rozsadnikiem wszelkiej zarazy krwiopochodnej, ze swoim
                      podejściem. Powiedziałam o tym kierowniczce przychodni, to następnym razem
                      piguła rękawiczki łaskawie założyła. Fuj!!! Średni personel medyczny niestety
                      często ma rozum typu "much się nie brzydzę, bakterii nie widzę".
                      • beciulka1 do aro 06.11.04, 19:38
                        A w jaki sposob byłaś leczona i ile to trwało?
                    • Gość: Maria Re: do pielegniarki IP: *.flatrate.dk 06.11.04, 01:45
                      Ja Was nie rozumiem mile panie, jak mozna pozwolic pielegniarce na zrobienie
                      jakiegokolwiek zabiegu w BRUDNYCH rekawiczkach. Czego Wy sie boicie - zadbac o
                      wlasne zdrowie?
                      Nawiasem mowiac trudno mi zrozumiec ze mozna sie bac otworzyc buzie i zwrocic
                      uwage. Zadne oszczednosci nie sa wymowka.
                      Moja rada jest taka,jesli boicie sie zwrocic uwage, to nastepnym razem miec
                      przygotowana kartke papieru a na niej taka tresc:

                      Ja nizej podpisana imie:.........., nazwisko..............
                      pracownica szpitala/kliniki/przychodni: nazwa...........adres:................,
                      wykonalam w dniu .../.../... pacjetce/pacjetowi
                      imie:.........nazwisko:.........., adres:............nastepujacy
                      zabieg: .............. w brudnych/uzywanych rekawiczkach.
                      W zwiazku z tym zobowiazuje sie wraz z instytucja zatrudniajaca mnie poniesc
                      wszelkie konsekwencje wlacznie z zaplaceniem odpowiedniego odszkodowania w
                      przypadku uszczerbku na zdrowiu wyzej wymienionej/-nego pacjetki/pacjeta.


                      Podpis


                      I zadac wypelnienia i podpisania tej kartki przed wykonaniem zabiegu.
                      Mysle , ze pomoze.
                    • vecka Re: do pielegniarki 06.11.04, 21:23
                      hahahaha, bo padne.
                      • vecka Re: do pielegniarki 06.11.04, 21:24
                        To bylo odnosnie tego co napisala Majka, ktora sie nie powinna tak bac, bo byla
                        szczepiona.
                        POzdr.
    • Gość: noname Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 02:07
      Wyobraźcie sobie, że byłem wczoraj u fryzjerki i w ostatniej chwili udało mi
      się powstrzymać ją przed użyciem stosowanej już u poprzednich klientów żyletki
      do podgalania skóry na karku. Dopiero na moje stanowcze żądanie zmieniła
      żyletkę na nową (chyba), bo wyciągniętą z innego papierka.
      Czy stosowanie używanej żyletki u fryzjera nie przeraża was bardziej niż nawet
      brak nowych rękawiczek przy pobieraniu krwi ? Przecież to jakby pobierać krew
      tą samą igłą u kilku pacjentów. Co dziwne nie zauważyłem dotychczas, aby ktoś
      oprócz mnie domagał się zmiany żyletki na nową.
      • annam64 Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek 06.11.04, 20:51
        poczytałam ,zastanawiam sie tylko nad jednym , wszyscy odsyłają nas niedouczone
        pilegniarki do lektury , macie stach woczach na mysl o żłtaczce ,mam pytanie ,
        czyktos widział wsze? za późno zaprosiłabym do mnie zobaczyć co dostałąm od
        wdziecznego pacjenta , juz wytepione, czy ktoś chorował na gruźlice po
        kontakciez chorym , za późni na zaproszenia , koleżanka po półrocznej kuracju
        już nie nachyla sie tak nisko nad pacjentami,czyktoś miał na rękach śwież? za
        pózno na zaproszenia do mnie aby zobaczyć pacjenta ze swieżbem i tylko dzięki
        rękawiczkom dalej smiało podaje ręke przy powitaniu, czy ktoś miał brazowe
        place pogrzybicze? kto podniesie rekę i przyzna sie do tych miłych rzeczy po
        kontakcie ze swoim klientem ? ludzie są rózni , brudni tez nie tylko niosiciele
        żółtaczek, pozdrawiam i zycze zdrówka
        • Gość: aga Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:01
          No widzisz pielęgniarko.Jak byś uzywala rekawiczek zawczasu to bys swiezbu czy
          grzyba nie dostala.A wszy widzialam-zarazilam sie w szpitalu.A dlaczego? Bo
          pielegniarki nie wykonaly swojej roboty i nie sprawdzily, czy nowo przyjety
          pacjent nie ma lokatorów we włosach.
          • annam64 Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek 06.11.04, 21:31
            świerzbu i grzybicy nie miałam , nie umiesz czytać , powiedz jak ty ty
            wykonujesz swoją pracę, czy zasypiasz z czystym sumieniem że pomogłaś komus
            dziś ? łatwo jest kogos krytykować , zarzucać oskarżeniami ale lusto to dobry
            wynalazek i trzeba z niego korzystać i to czesto
        • Gość: wiosnaidzie Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 17:33
          wlasnie sama sobie odpowiedzialas na pytanie! higiena to nie mit jak atlantyda,
          po to istnieja pewnie przepisy BHP, zeby sie pielegniarki świerzbem nie zarazaly
          (a co do odsylania do ksiazek- polecam slownik ortograficzny), a pacjenci
          zoltaczka. to ze Ty czy Twoje szanowne kolezanki sie czyms zarazilyscie w
          zadnym wypadku was nie usprawiedliwia, wrecz przeciwnie. nikt was do dej pracy
          nie zmusza, natomiast obowiazuja was pewnie przepisy sanitarne, ktory musicie
          przestrzegac. i to jest fakt!
    • Gość: as Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 22:01
      Czytam, czytam i przestaję żałować, że już nie pracuję w tym pogardzanym i
      niedocenianym zawodzie. Mam nadzieję, że już niedługo drodzy pacjenci nie
      będziecie zmuszeni obcować w szpitalach z tymi niedouczonymi, brudnymi,
      okropnymi pielęgniarkami. Nie będziecie musieli bo nas tam zwyczajnie nie
      będzie, ani jednej. Czego wam mili pacjenci z całego serca życzę. Nikt już was
      nie zarazi, nie obrazi i nie poda basenu. Będziecie opiekować się sami sobą, no
      chyba, że będziecie mieli pieniądze i może wtedy jedna z nas łaskawie zgodzi
      się na jakiś dyżur.
      Dużo zdrowia życzę.
      Dziewczyny kończcie tę pracę, a ostatnia niech zgasi światło.
      • Gość: aga Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 22:51
        Ja nie oskarzam wszystkich pielęgniarek.Jest wiele pielegniarek ktore są
        powolane do tego zawodu-na nie mozna narzekac.Ale sa tez takie ktore wyżywają
        sie na pacjentach za to ze im nie pasuje ten zawod. Polowe zycia przelezalam w
        szpitalach i znalam ludzi(dzieci) ktore zostaly zarazone zoltaczka czy
        gronkowcem i nikt za to nie odpowiedzial.
        Tak swoją drogą umiem czytac w przeciwienstwie do niektorych pielegniarek,ktore
        pracowaly w jednym szpitalu ortopedycznym w miejscowosci X.Nie wiem jakim cudem
        uzyskaly one dyplom.Podawaly mi leki onkologiczne(cytostatyki) tak, jakby to
        byly zwykle leki na bol glowy.Tłumaczylam im ze to sa tokstyczne leki-zeby
        rekawiczki zakladaly, nie dotykaly tabletek, nie trzymaly i nie podawaly razem
        z innymi lekami i ze ostrzezenia są napisane w ulotce. Ale niestety
        niereformowalne były i nie kumaly ze mogą tą swoja niewiedza zaszkodzic innym i
        sobie. Wiec jak takich pielegniarek zabraknie to straty zadnej nie bedzie.
        • Gość: as Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 23:48
          Nie łudź się. Te akurat zostaną. Odchodzą te które są dobrze wykształcone i
          mądre.
          • Gość: aga Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 23:54
            No wiem.Niestety wyjezdzają te dobrze wyksztalcone i odpowiedzialne.No ale co
            sie dziwic-kazdy kto moze spiep... z tego kraju.Ale jednak łudze sie ze te
            mniej odpowiedzialne kiedys zrozumieją korzysci wynikające z przestrzegania
            higieny.
          • oqo Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek 06.11.04, 23:55
            skoro udokumentowani mordercy zostają nadal lekarzami to nie ma szans aby
            pielęgniarkom zależało na dobrej reputacji (łódż)
            • oqo Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek 06.11.04, 23:57
              nie mam nic przeciw pielęgniarkom - pełny szacunek .
              • Gość: aga Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 00:07
                No ja tez nic nie mam przeciwko pielegniarkom-ja tylko chcialam sie podzielic
                moimi spostrzezeniami jako ze przelezalam czesc zycia w roznych szpitalach.W
                niektorych byly przestrzegane przepisy higieny Ale w wiekszosci nie i nie
                dlatego ze kasy na rekawiczki nie bylo tylko dlatego ze personel nie rozumie
                powagi zagrozenia i juz.Poza tym co kogo obchodzi jak zarazi chorobą pacjenta
                skoro i tak za to nie odpowie.
                • Gość: kaasia Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.compower.pl 07.11.04, 16:14
                  A co sądzicie o zmianie rękawiczek przez stomatologa?.Tam gdzie ja chodzę, pani
                  dentystka po skończeniu grzebać w buzi jednej osoby,myje ręce pod kranem w
                  umywalce i dawaj!,następny proszę.Tutaj do chorób wyżej wymienionych przez
                  was,można dopisać to że jest to strasznie obrzydliwe i niehigieniczne,choćby ze
                  względu na próchnicę.Też boję się zwrócić uwagę,bo boję się dentysty i tego że
                  potem może być niedelikatna.
                  • Gość: toja Re: pielegniarka nie zmienila rekawiczek IP: *.gl.digi.pl 11.11.04, 18:02
                    Może być jeszcze gorzej!Jest w Gliwicach gabinet dentystyczny w którym sa dwa
                    pomieszczenia, dwa fotele dentystyczna i jeden lekarz bez pomocy dentystycznej.
                    Pan doktór przyjmuje pacjentów równocześnie na dwóch fotelach przechodząc z
                    jednego pomieszczenia do drugiego nie zmieniając rekawiczek! Ciekawe ilu już
                    pacjentów zostało zarażonych przez niego żółtaczką i innymi choróbskami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka