Dodaj do ulubionych

Szumy w uszach

IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 10.12.04, 13:32
Moja mama od jakiegoś czasu cierpi na tę przypadłość. Rzecz niby błaha, ale
zupełnie dezorganizuje życie, zwłaszcza że szumy nie ustają ani na chwilę, a
czasem nasilają się do tego stopnia, iż uniemożliwiają skupienie się na
codziennych czynnościach. Przez jakiś czas owym "dzwiękom" towarzyszyły silne
bóle głowy. Wizyta u laryngologa nie przyniosła żadnego efektu oprócz
stwierdzenia lekkiego ubytku słuchu i porady lekarskiej aby "przywykła do
tego". Z kolei niedawno czytałam artykuł, w którym przestrzegano, iż takie
nieleczone, a tym samym bez przerwy słyszalne dzwięki mogą nawet wywołać
depresję, niestety nie było napisane jak owo leczenie powinno wyglądać.
Proszę o poradę. Czy jest może jakiś środek na tę dolegliwość?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marzena Re: Szumy w uszach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:40
      Moja mama oprocz szumu w uszach i bolu glowy ma zawroty. Po badaniach
      laryngologicznych nie stwierdzono ubytku sluchu, natomiast czasowe uszkodzenie
      blednika. Inny laryngolog stwierdzil ze to wina ucisku jakis kosci (szczeki) na
      nerw.
      W ogole najpier pojawia sie uczucie zatkania ucha, potem zawrot glowy z takim
      uczuciem "ciagniecia" na lewa strone, mdlosci i na koniec bol glowy. Meczy sie
      z tym juz kilka lat. I lekarze zgaduja, przepisuja rozne leki albo wzruszaja
      ramionami i tyle. A mama boi sie ruszyc z domu, ma depresje i czasami brak jej
      checi do zycia.
    • Gość: Iwona Re: Szumy w uszach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 16:13
      Chyba nie ma. Moja mama ma od ok. 10 lat, ja mam od 2 lat w jednym uchu (mam 38
      lat). Robilysmy wszelkie badania etc.
    • Gość: eta Re: Szumy w uszach IP: *.lodz-polnoc.sdi.tpnet.pl 10.12.04, 16:27
      prawdopodobniejest to spowodowane nerwicą (wegetatywną),niech pójdzie do
      neurologa. Od nerwicy mogą również drętwieć ręce itp.
      • Gość: Skarlet Re: Szumy w uszach IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 11.12.04, 15:42
        Dziekuję za wskazówki. Rzeczywiście mamie także cierpną ręce, tylko jak dotąd
        nie kojarzyłyśmy tego z nerwicą. Pozdrawiam i jeszcze raz duże dzięki.
        • Gość: Gość portalu Re: Szumy w uszach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 03:17
          Nie sądzę by to była nerwica, to raczej zwężone naczynia krwionośne. Ręce
          cierpną, bo są niedokrwione. Również naczynia w mózgu (dlatego szumi). Gdy
          rzeka ma szeroki nurt, płynie cicho. Gdy trafi na przeszkodę, ma ciasno,
          zaczyna hałaśliwie się przeciskać. To wszystko wiem od mojej znajomej, która to
          miała (z uszami oczywiście). Ktoś jej zaproponował naturalne preparaty, one
          dość szybko pomogły. Nie pytałam co to było bo mam problemy z oczami a nie z
          uszami. Jeśli jednak Pani Mama nadal będzie cierpieć na te szumy to zapytam i
          przekażę informacje. Znajoma mówiła, że te szumy są b. nieprzyjemne. Współczuję
          Mamie, serdecznie pozdrawiam obie Panie.
          • Gość: gg Re: Szumy w uszach IP: *.sympatico.ca 12.12.04, 03:35
            witam...moze to byc spowodowane wysokim cisnieniem albo i niskim...trzeba i ta
            sprawe zbadac...pozdrawiam
            • Gość: Gość portalu Re: Szumy w uszach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 03:47
              Oczywiście wysokim. Naczynia są zapchane, zbyt wąskie, stąd szum i kłopoty z
              peryferiami ciała. Krew ma kłopoty z dotarciem tam. Daleko i trudno bo wąskie
              miejsce do płynięcia. Małe "światło" w naczyniach krwionośnych. Jeszcze raz
              pozdrawiam.
          • Gość: Skarlet Re: Szumy w uszach IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 12.12.04, 23:23
          • Gość: Skarlet Re: Do Gościa portalu IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 12.12.04, 23:32
            Bedę bardzo wdzięczna za nazwę owych naturalnych preparatów. Dziekuję, również
            w imieniu mamy, za wskazówki i tym samym uzmysłowienie nam przyczyny problemu.
            Serdecznie pozdrawiam.
            • Gość: Gość portalu Re: Do Gościa portalu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 00:57
              Jeśli to pytanie o nazwę preparatu, który szybko i dobrze pomógł na szum w
              uszach było skierowane do mnie to jutro wszystkiego się dowiem od znajomej,
              która to miała. Jeśli nie o mnie chodziło to nie chcę zawracać niepotrzebnie
              głowy starszej pani. Pozdrawiam.
              • Gość: anuszkaa Re: Do Gościa portalu IP: *.dami.pl 14.12.04, 09:54
                Ja też bardzo proszę o mazwę tego preparatu . Mój Ginkofar nie pomógł.
              • Gość: Skarlet Re: Do Gościa portalu IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 14.12.04, 11:12
                Drogi Gościu portalu, potwierdzam, iż pytanie o nazwę preparatów pomagających
                na szumy w uszach skierowane było do Ciebie. Pozdrawiam
    • Gość: anuszkaa Re: Szumy w uszach IP: *.dami.pl 13.12.04, 22:38
      Mnie lekarz między innymi zapisał Ginkofar
      • Gość: Gość portalu Re: Szumy w uszach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.12.04, 05:12
        Witam, wybaczcie, że tak długo nie pisałam ale 1- nie zawsze mam dostęp do
        internetu a po wtóre nie mogłam się dodzwonić do P. Jadzi. To jest starsza
        schorowana pani. Po 10 dniach jedzenia LAVSEENU szum w uszach ucichł. Lawseen
        jest jednym z preparatów "Dr. Nona". Niestaty nie można go kupić w aptece lecz
        w sprzedaży bezpośredniej. Na dodatek nie jest to tanie. 60 kapsułek kosztuje
        163 zł. Wprawdzie spodobało mi się to "10 dni" ale... Więc zadzwoniłam do
        znajomej, która ma kontakt z inną hurtownią (też sprzedaży bezpośredniej). Ta
        znajoma jest lekarzem. Ona powiedzała mi o Herbacie antylipidowej już dawno ale
        sama nie skojarzyłam jej z szumem w uszach. Tu chodzi o chińską herbatkę, która
        dobrze oczyszcza naczynia krwionośne, reguluje ciśnienie i robi (mówiąc krótko)
        dużo dobrych rzeczy w organizmie. Mi specjalnie złe ciśnienie nie dolega,
        wzięłam herbatkę ze względu na oczy. Moją odklejającą się (na razie tylko w dwu
        miejscach) siatkówkę skutecznie przykleił Wejkan z tej samej firmy.
        Postanowiłam dołożyć jeszcze herbatkę aby przy następnej wizycie u okulistki -
        dowiedzić się, że jest już zupełnie dobrze. Wracając do szumu w uszach -
        jeszcze coś mi się przypomniało: Kiedyś koleżanka pokazała mi co pomaga na
        gwizd w uszach(i pomaga, zauważyłam to potem na sobie). Otóż trzeba nacisnąć
        paznokciem lub zapałką na boczną stronę paznokcia kciuka, w połowie
        jego "wysokości". Na gwizd się zdziwilam, że pomogło, gdyby pomogło na szum -
        też bym się zdziwiła, zwłaszcza, że o szumie koleżanka nie mówiła. Piszę na
        wzselki wypadek. Serdecznie pozdrawiam szystkich gości
    • Gość: Lucky Re: Szumy w uszach IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 16.12.04, 12:11
      Witam!
      Ja bym tego nie bagatelizowała, sama mam szum w prawym uchu i cierpię na
      chorobę zwaną otosklerozą. Podczas rutynowego badania laryngologicznego
      wszystko jest OK, jest to choroba spowodowana zmianami w uchu środkowym.
      Przez kilka lat chodziłam od lekarza do lekarza i każdy twierdził ze jestem
      zdrowa, a szum może być spowodowany zawianiem, zatkaniem ucha itp. Później
      doszedł jeszcze lekki niedosłuch, przy tej chorobie możliwe są również
      zawroty głowy. Teraz jestem już po operacji lewego ucha, czeka mnie jeszcze
      operacja prawego, na szczeście rozwój choroby nie jest szybki (w moim
      przypadku) więc nie spiesze sie. Choroba rozwija sie głównie podczas zmian
      hormonalnych w organiźmie kobiety (ciąża, menopauza).
      Jeżeli chodzi o specjalistę to mogę polecić w Krakowie: prof Jacek Składzień,
      Klinika Otolaryngologii UJ, ul. Śniadeckich; prywatnie profesor przyjmuje na
      Rynku Głównym w przychodni Sofia (niestety adresu nie pamiętam, ale wejście
      w bramę obok Hawełki).
      Rada: na dłuższą metę szumów niczym się nie wyciszy, pozostaje się do nich
      przyzwyczaić, a jest to możliwe, ja w ciągu dnia o nich zapominam, czasem
      tylko przeszkadzają przed zaśnięciem. Radzę żeby Pani Mama nie pozostawała w
      kompletnej ciszy, ale miała obok włączone radio lub TV, oraz zawsze starała
      się skoncentrować na wykonywanej w danej chwili czynności. To naprawdę
      pomaga.
      Pozdrawiam i zyczę zdrowia:)
      • zyrafa46 Re: Szumy w uszach 17.12.04, 11:24
        Szum w uszach możnaby wyleczyć BARDZO skutecznym chińskim preparatem o nazwie
        GINKOGO BILOBA z firmy "Tianshi". Powiedziała mi o tym znajoma lekarka,
        niestety nie ma go w aptekach, trzeba zamawiać. Powiedziała też, że do szumu w
        uszach nie trzeba się przyzwyczajać. Są one wymikiem miażdżycy naczyń
        krwionośnych. Rośnie ciśnienie krwi, i szumi. To trzeba leczyć. Mówi, że oprócz
        miłożębu jest jeszcze parę innych rzeczy na szum w uszach. Pozdrawiam
    • Gość: Irena Re: Szumy w uszach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 18:12
      Ginkofar jest wyciągiem z miłorzębu japońskiego.
      Dużo lepiej wchłanianym preparatem opartym na wyciągu z tej rośliny jest
      TANAKAN. 90 tabl. kosztuje ca 64 zł.
      Według producenta efekt przynosi około 3-miesięczna kuracja (3 x 1 tabl.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka