Dodaj do ulubionych

Quadhelix-do orto

29.12.05, 09:56
8 lat temu nosilam aparat no gorze z powodu tylozgryzu.Wtedy moja orto pod
koniec leczenia powiedziala ze nie zalozy mi aparatu na dol bo nie ma takiej
potrzeby.Zeby byly krzywe, ale pani dr wie lepiej!!I po osmiu latach mialam
problem z zebami madrosci.Poszlam do innej orto.Tu nie bylo juz problemu z
zalozeniem aparatu.Wyrwalam kilka zabkow i nosze aparat pol roku. Na gorze
mialam quadhelix, ktory ranil mi jezyk.Ale po 2 miesiacach dalo sie to zdjac,
bo zeby szybko sie rozsunely.I teraz problem w tym ze jeden kiel znowu wgial
sie za duzo tak jakby do wewnatrz. Zapytalam orto czy nie mozna tego
wyrownac.No i mozna ale wlasnie tym drutem.Juz nawet zdecydowalam sie zalozyc
aparat jeszcze raz na gorne zeby, ale orto mowi ze zeby sa ok, tylko trzeba
tego kla odgiac.Oczywiscie jak bedzie potrzeba to zalozy mi aparat na gore. I
moje pytanie: czy nie mozna uzyc zamiast quadhelixa czegos
innego? Ktos mi odpisal ze mozna sprobowac zalozyc plytke Schwarza.Ale czy z
tym mozna mowic jakos wyraznie?A moze jest inny sposob.
Prosze o odpowiedz
Obserwuj wątek
    • ortodonta Re: Quadhelix-do orto 29.12.05, 11:10
      na krzywego kła sposobów jest wiele, a najlepszy to konsultacja w realu u orto.
      • tigra.14 Re: Quadhelix-do orto 29.12.05, 15:10
        Najgorsze jest to ze w grudniu bylam na wizycie, a nastepna w styczniu. I cale
        leczenie przebiega bardzo sprawnie, tylko problem z quadhelixem.Na poczatku
        orto dala mi wybor- albo ten drut albo aparat ruchomy.Ale balam sie ze nie bede
        nosila tego aparatu, wiec zdecydowalam sie jednak na stale przymocowanie. I do
        tej pory mam pierscienie na 6-tkach. I na ostatniej wizycie uslyszalam- chce
        miec prostego kla- no to bedzie quadhelix. Ale jestem studentka, pracuje w
        szkole, gdzie prowadze lekcje w ramach praktyki i nie moge sobie pozwolic na az
        takie seplenienie. I stad moje pytanie. Bo jesli jest alternatywa( jak np
        zalozyc aparat i odgiac kla o jakies 1,5-2milimetrow) to chyba warto sprobowac
        negocjowac z moja orto.
    • agula_orto Re: Quadhelix-do orto 02.01.06, 19:17
      Jeśli jest dość miejsca w zryzie to można go obrócić za pomocą takiej płytki
      typu invisaling, to jest taka cienka płytka jak plexi którą wykona technik na
      zlecenie lekarza.Na modelu wytnie ząbka,ustawi go jak powinien stać i na to
      powieli płytkę którą trzeba nosić aż ząbek się odrotuje.Warto zapytać lekarza
      czy robi płytki termoformowalne.
      • tigra.14 Re: Quadhelix-do orto 03.01.06, 07:55
        ja sie na tym nie znam ale moj zab nie jest chyba zrotowany. Tylko po zdjeciu
        aparatu orto nie dala mi plytki retencyjnej i kiel gorny nie mial oparcia na
        dolmyn kle. No i kiel tak jakby wgial sie do wewnatrz.Ale jego korzen jest
        normalnie w luku. I teraz gorny kiel wgina mi dolnego kla, bo zamek mam na tej
        wysokosci. Trzeba odgiac kla o ok 1 mm. I mam wrazenie ze quadhelix dziala
        jakos w sposob malo kontrolowany przez lekarza. Nawt jak nie jest aktywowany to
        dziala. I mysle ze dopoki gorny luk nie bedzie ok, to dolnego nie da sie
        ustawic. A nawet jak kiel sie odegnie, to pewnie wegnie sie tak jak pierwszym
        razem. I tu jest problem...
    • ligia Re: Quadhelix - właściwie pytanie do tigra.14 08.02.06, 23:41
      mam to żelastwo od wczoraj i nie wiem, jak dam radę z tym wytrzymać dłużej niż
      miesiąc - o ile wcześniej sama sobie tego nie zdejmę... nawet z przełykaniem
      śliny mam trudności, nie mówiąc o jedzeniu. a co z mówieniem? czy po jakimś
      czasie rzeczywiście można mówić trochę lepiej? i po jakim??? pracuję w szkole,
      nie wyobrażam sobie, jak mam w ten sposób (czyli tak jak dziś) dalej prowadzić
      lekcje. a co robiłaś z poranionym językiem? czy w ogóle jest na to jakiś
      sposób? będę baaardzo wdzięczna za jakąś odpowiedź...
      • tigra.14 Re: Quadhelix - właściwie pytanie do tigra.14 09.02.06, 11:22
        Pociesze Cie ze ja tez pracuje w szkole smile)))) Ja wytrzymalam 2.5 miesiaca i
        blagalam orto zeby to zdjela. No i zdjela, bo wszystko bylo ok. Nie zdejmiesz
        tego sama...probowalam!!! Mowienie...no coz nie bedziesz mowila normalnie. U
        mnie bylo do konca slychac to dziwne seplenienie. Ale trzeba nauczyc sie
        odpowiednio ustawiac jezyk- tak jakby na cale podniebienie- to pomaga. Tak po
        dwoch tyg jest juz lepiej.

        Jezyk- codziennie smarowalam na noc sacholem i probowalam nie dociskac zebow,
        zeby to sie nie wbijalo. No wlasnie tak po dwoch tyg ten drut wygnie sie
        bardziej w strone podniebienia. I wtedy bedzie troche lepiej.

        Nos jak najdluzej wytrzymasz- ja zdjelam i w poniedzialek znowu zakladam, bo
        trzeba odgiac troszke jednego zabka. A w srode mam egzamin ustny!!! Wiec tez
        nie wiem jak to bedzie. A uczenie w szkole jezyka obcego- to juz masakra.

        Acha staraj sie myslec nad tym, co robisz z jezykiem. Kontroluj zeby nie byl na
        podniebieniu. Mam nadzieje ze na wszystko odpowiedzialam. Jak bedziesz chciala
        jeszcze cos wiedziec, to pytaj smile)))))))))
        • ligia Re: Quadhelix - właściwie pytanie do tigra.14 09.02.06, 21:51
          Dzięki wielkie, naprawdę miło, że jest ktoś, kto był w stanie to przezyć. A
          wiesz, że ja właśnie uczę języka obcego - koszmar! - wykonuję pracę, której nie
          potrafię wykonywać! Dobrze przynajmniej, że uczę w gimnazjum, gdzie poziom jest
          taki sobie i po amgielsku to ja za dużo nie mówię... tylko że nie jestem w
          stanie krzyknąć, żeby doprowadzić kogoś do porządku i nie wiem, jak dam sobie
          radę z dzieciakamisad
          A czy przez czas noszenia tego w buzi mogłaś coś jeść? Bo ja już trzeci dzień
          odżywiam się płynami i już nawet nie chodzi mi o to, że jestem zwyczajnie
          głodna i też nie o to, że niedługo to chyba przestanę dawać cień (bo do
          potężnych osób raczej nie należę), tylko o to, że jestem strasznie osłabiona i
          nie wiem, ile tak pociągnę. Wczoraj próbowałam zjeść banana i zrezygnowałam
          szybciutko, bo by się udławiła. ale może będzie lepiej, ślinę mogę już łykać.
          a teraz mam pytanie, które właściwie powinnam była zadać mojej orto, ale byłam
          tak zszokowana tym, co ona mi tam montuje i później myślami o tym, jak ja będę
          z tym funkcjonować, że zapomniałam...
          czy wiesz może w jaki sposób to w ogóle ma działać? wiem tylko bardzo ogólnie,
          że ma rozszerzyć szczękę, ale jak? i jakie będą tego oznaki? zrobią się szpary
          między jedynkami? czy jakoś inaczej da się coś zauważyć? i kiedy mogą się
          pojawić pierwsze efekty?
          i czy miałaś założony tylko quadhelix na pierścieniach czy też aparat? ja mam
          jedno i drugie - zakładane jednocześnie, a mam 31 lat (!) i nie jestem
          specjalistką, ale zastanawiam się, czy w moim wieku takie zabiegi mogą
          cokolwiek zmienić w budowie szczęki...
          czy Twoja otro uprzedziła Cię, jaki to będzie miało wpływ na mowę i całą
          resztę, czy było to dla Ciebie niespodzianką? bo ja spodziewałam się, że to
          będzie przylegać do podniebienia i gdybym wiedziała, na co się decyduję, to bym
          chyba zrezygnowała...
          a sachol już sobie kupiłam - wielkie dzięki za radę, mam nadzieję, że choć
          trochę mi ulży...
          i zapowiadam, ze pewnie będę namolna i będę zadawać Ci jeszcze mnóstwo pytańsmile
          ale naprawdę serdeczne dzięki za dotychczasowe odpowiedzismile))
          • niesmialyfacet Re: Quadhelix - właściwie pytanie do tigra.14 09.02.06, 22:14
            Uzyj takiego syngalu w sprayu, jak kibole na boisku albo na Małyszu ;0

            Ja tez nosze od kilku dni helixa ale BI anie Quad, jezyk boli, bola zeby z
            pierscieniem, nie moglem zasnac. Fajnie... a wystarczylo by mamusia zaprowadzila
            mnie z 1-2lata wczesniej do ortodonty (ponoc przez dentyskte ktora sie "znala" i
            mowia ze to sie samo wyprostuje) a ja bym nosil bardzo wygodny aparat na noc.

            Ja jem normalnie tylko bez twardych rzeczy i wloknistykch bo tego nie chce mi
            sie pozniej wyciagac z zebow. Czy to rozszerza szczeke - smiem watpic ale
            moze... oczywiscie oboje jestesmy dorosli, hyrax to widze - rozpierak z duza
            sila, to wygina zeby raczej a czy szew poodniebny reaguje - tu pytanie do
            ortodonty. Ja mam lat 24 ale co to za roznica 31 czy 24 smile

            Mowie zle, jak osoba z wada wymowy... ile masz to nosic? U mnie ok 3mc albo i
            dluzej wink
            • ligia Re: Quadhelix - właściwie pytanie do tigra.14 10.02.06, 21:27
              dzięki za radęsmile może wypróbuję w chwili desperacjismile
              czy bihelix przylega do zębów przednich od wewnątrz? bo jeśli tak, to jednak
              można z tym jakoś jesć, ja z quadhelixem się jescze nie nauczyłam...
              moja orto nie była mi w stanie powiedzieć, ile maksymalnie powinnam to nosić,
              zależy, jak będą zachowywać się moje zęby. w sumie to nie wytłumaczyła mi, jak
              to dokładnie działa, tylko powiedziała, że może unikniemy dzięki temu usuwania
              zębów - a dwie czwórki miałam już usuwane w dzieciństwie, więc w sumie to
              chciałabym tego uniknąć.
              no wiesz, jest jednak różnica, kiedy miałam 24 lata, nie miałam jeszcze
              odsłoniętych szyjek zębowych, a teraz niestety mam - w trzech miejscach dość
              drastyczniesad
              mówię cały czas beznadziejnie, zwłaszcza że mam poraniony język, więc czasem
              sama uniknam dociskania go tego żelastwa i wychodzi mi jakiś dziwny bełkot.
              ale odzyskałam już dobry humor, więc może dam radę z tym wytrzymaćsmile
              a Tobie orto powiedziała, co chce osiągnąć, instalując Ci ten sprzęt?
              • niesmialyfacet Re: Quadhelix - właściwie pytanie do tigra.14 10.02.06, 22:45
                mam wasko z przodu - klasa 2/2 sad

                przylega do 4ek . 3-1 nie ma nic ale i tak gryzie sie kijowo, do tego bola zeby
                wiec jem miekkie rzeczy tylko. Do tego mam shize ze zle zacementowali
                pierscienie i mi sie zrobi prochnica uncertain

                Sachol mam i dzis sprawdze...

                Orto nie wie jak zareaguje moj organizm sad

                Przesuwanie zebow w bok dziala? Tzn nie w lini łuku (po luku) ale na zewnatrz,
                czy tam tez kosc sie przebudowuje pytanie... Bo jak nie to albo szew sie
                obluznia i 2 polowki szczeki sie rozuswaja ( w co watpie bo mala sila w sumie)
                albo zab wypadnie wink
          • toffilka bihelix 13.12.06, 22:16
            hej! mi zalozyli to cudo wczoraj i mowie tragicznie sad ile potrwa
            seplenienie?????? a i mi jeszcze jedno pytanie... ile za to zaplaciliscie? bo ja
            nie placilam nic i mnie to troche dziwi...
            • tigra.14 Re: bihelix 16.12.06, 17:07
              ja zapłaciłam 350 zł. za quadhelixa. Seplenienie?? No cóż...z dnia na dzień
              będzie lepiej...ale będziesz seplenić dopóki Ci orto tego nie zdejmiewink
    • pema12 Re: Quadhelix-do orto 10.02.06, 10:41
      Hej
      Ja nosze to ustrojstwo juz 3 i pol miesiaca. Moj orto twierdzi ze nie zdejmie
      mi tego przed uplywem 6 miesiecy. To najgorsze pol roku w moim zyciu smile
      Moj orto twierdzi ze hyrax dziala w efekcie tak samo tylko szybciej. To
      urzadzenie ma na celu rozszerzenie szczeki poprzez zerwanie szwu
      podniebiennego. Mam 30 lat i dodatkowo mam zalozony aparat staly. Po 3,5
      miesiaca moje zabki ustawily sie w luku. Tylko to mnie ciagle powstrzymuje
      przed zdjeciem tego drutu. A mialam wystajace na zewnatrz trojki, czworki z
      kolei chowaly sie do srodka. Orto twierdzi ze efekt uzyska po 4 miesiacach ale
      dla utrwalenia efektu musze to nosic jeszcze 2 miesiace. Na poczatku bylo
      strasznie. Nastepnego dnia po zalozeniu myslalam ze pobiegne do orto zeby mi to
      zdejmowal natychmiast. Siedzialam w domu i plakalam z bezsilnosci i wlasnej
      glupoty ze sie zdecydowalam. Na szczescie teraz nie pracuje bo jestem na
      urlopie wychowawczym. Pierwszym posilkiem malo sie nie udusilam. Teraz jest
      zdecydowanie lepiej. Szczegolnie w ciagu dnia. Wtedy jezyk nie lezy na
      podniebieniu tak jak w nocy. Po nocy nagminnie zdarza mi sie odrywac jezyk od
      tego drutu. Jest to okropne. Ale jak widac da sie z tym zyc i mowie wam to
      rzeczywiscie dziala mimo wieku. Co do trudnosci z mowieniem to ciagle mam.
      Nauczylam sie swobodnie wszystko jesc, unikam tylko wloknistych rzeczy po
      wplatuja sie w drut, sline tez nauczylam sie lykac. Podrawiam
      • tigra.14 Re: Quadhelix-do orto 10.02.06, 12:47
        Wydaje mi sie ze bihelix jest wygodniejszy- zawsze kilka petli mniej!!! Z
        jedzeniem sa trudnosci, ale po dwoch dniach moglam juz jesc. Juz kiedys
        leczylam gore aparatem, wiec teraz nasz kochany quadhelix jest mi potrzebny
        tylko do malych poprawek. Ale jestem pewna ze u mnie nie chodzi o rozerwanie
        szwu tylko odgiecie troche 3, 5 i 6-ek na zewnatrz.

        Orto mi tez przedstawila to tak: taki drucik, co idzie kolo dziasel. Moi
        pacjenci nie maja klopotu z mowieniem, wiec tez nie powinnam miec. Ale jak
        zalozyla mi to na podniebienie, to nie moglam sie z nia dogadac na termin
        nastepnej wizyty, bo pani mnie nie rozumiala.

        Do tego majac quadhelixa dlutowalam cztery 8-ki. A to juz byl koszmar. Jesli
        chodzi o efekty...po miesiacu juz widac.A jak juz sie moc wyczerpala i mozna
        bylo to zdjac, to jak drut sie konczy na klach-to wlasnie on strasznie sie
        obnizyl.Do tego stopnia, ze jak sie osmiechalam to bylo go widac.

        Tez mialam to nosic 6 miesiecy, ale udalo sie 2.5. I koniecznie trzeba bylo
        sciagnac, bo zeby az za bardzo sie odgiely.

        Mam 22 lata i prowadze lekcje zawsze w jezyku niemieckim. Na ile mnie rozumieja
        to nie wiem, bo po polsku ciezko mnie zrozumiec. A do tego bardzo szybko mowie.

        Acha...moze tez tak mieliscie...kiedys jedzenie utknelo mi na tym drucie, a ze
        nie moglam wyjsc, to probowalam jezykiem cos zdzialac.I nie wiem jak to sie
        stalo, ale jezyk "wszedl" mi do srodka jednej petli!!Moj odruch byl taki ze jak
        najszybciej chcialam wyciagnac ten jezyk. Wiec mocno pociagnelam i... no
        wlasnie wyrwalam sobie kawalek skory z jezyka!!! Dlatego nie bierzcie ze mnie
        przykladu!!!

        Fajnie ze jest wiecej ludzi co sie z tym meczy. Ja mam wolnosc do poniedzialku.
        A od 12.00 zaczynam od poczatku, ale tym razem do poprawy jest tylko kiel. smile))
        • ligia Re: Quadhelix-do orto 10.02.06, 21:52
          dzięki za odpowiedzi i rady - naprawdę jest mi łatwiej, kiedy wiem, że inni
          jakoś przeżyli swoją przygodę z headqualixemsmile
          do swojej orto mam tylko żal o to, że nie zapytała o to, czym się zajmuję - w
          moim przypadku dobra wymowa jest naprawdę istotna, ale widzę, że u Ciebie jest
          podobnie, więc trochę mi lżej. jesteś w stanie wymówić "i"? bo ja wątpię, czy z
          tym sprzętem jest to możliwe...
          ale nie pojmę, jak jesteś w stanie mówić z tym szybko. ja mam tak poraniony
          język, że gdybym chciała przyspieszyć, nie wiem, co by mi z niego zostało. w
          sumie najbardziej mnie rani po jednej stronie w miejscu, gdzie drucik
          przyczepiony jest do pierścienia - z drugiej strony ten drucik jest albo
          schowany, albo wyszlifowany jakoś, a z tej mam wrażenie, że streczy goły,
          odcięty tylko drut. i w sumie nie wiem, czy powinnam z tym do niej iść, czy już
          sobie odpuścić do następnej wizyty...
          i nie zaponij się najeść przed poniedziałkiemsmile)
      • ligia Re: Quadhelix-do orto 10.02.06, 21:41
        jak to miło, że jest nas więcejsmile
        ja też mam headqualix i aparat stały - tylko na górnym łuku, zakładane
        jednocześnie, więc byłam naprawdę załamana, kiedy wróciłam do domu. zwłaszcza
        że nie zdążyłam się najeść przed wizytąsmile
        ale dziś odzyskałam już dobry hunor, no więc po przeczytaniu Twojego postu
        stwierdziłam, że wytrzymam, a przynajmniej się postaram. w sumie jeśli moje
        zęby w ogóle na to nie zareagują, to pozbędę się tego wcześniej - ale razem z
        dwiema czwórkamisad
        a czy czwórki miałaś schowane za tylne zeby, czy tylko trochę cofnięte? i czy
        Twój otro też Ci powiedział, że dzięki temu możesz uniknąć usuwania zębów, czy
        o tym w ogóle nie było mowy? i czy miałaś tylko nierówne zęby, czy też
        nieprawidłowy zgryz?
        ale w ogóle to wielkie dzięki za te słowa - może u mnie też zadziała, w sumie
        jesteśmy prawie w jednym wiekusmile Pozdrawiam Cię równieżsmile
        • tigra.14 Re: Quadhelix 11.02.06, 09:54
          ten drut zaklej sobie woskiem, jedz druga strona.Po 2 dniach powinno byc
          lepiej. Myslalam ze moze jest jakas "nakladnk" na caly ten drut. Tak zeby
          chociaz na noc zalozyc.No ale niestety.

          nawet nie wiecie jaka bylam szczesliwa, jak orto mi to zdjela!!! Ale po kilku
          dniach odpoczynku brakowalo mi czegos na podniebieniu. Tak jak juz pisalam- po
          kilku tyg drut bedzie przylegal do podniebienia(ale nie wbije sie!!!).

          Co do "i"...hmm...jest ciezko. Mi wydawalo sie, ze nawet po dwoch miesiacach
          mowie dziwnie, ale znajomi mowili, ze to tylko moje wyobrazenie.

          Probowaliscie polykac tabletki?? Cha cha...niezla zabawa.

          Acha...nauczylam sie niedomykac szczeki. To pomaga. Bo wyrwanie jezyka z
          drutu...to bolesna sprawa. Kilka lat temu mialam luk podniebienny, ale taki
          bardzo prosty. Nie smarowalam niczym jezyka i...dziure na jezyku mam do
          dzisiaj!!! Niezbyt to fajnie wyglada.

          Tez sie ciesze, ze jest nas wiecej, bo mozna troche pomarudzic!!! Chyba sie nie
          najem w pon, bo od razu po lekcjach jade do orto. Ale moze zapomni mi to
          zalozyc?????
          • ligia Re: Quadhelix 14.02.06, 18:39
            hm... jeśli chodzi o jedzenie, to jest lepiej, ale tylko trochę - trudno, jak
            mówi moja koleżanka, przytyć zawsze możnasmile
            a Ty już masz nasz ukochany sprzęt na podniebieniu? i jak się z nim czujesz?
            ale piszę, bo właściwie mam jeszcze pytanie. chodzi o to, że mój quadhelix z
            jednej strony jest do zniesienis, a z drugiej w jednym miejscu strasznie ostry
            (jakaś część wystająca bezpośrednio z pierścienia) - wcześniej nie zwracałam na
            to uwagi, bo mnóstwo innych rzeczy mi przeszkadzało, ale teraz, kiedy już
            właściwie w miarę się przyzwyczaiłam, zaczęło mnie to strasznie uwierać - do
            tego stopnia, że rani mi język nawet kiedy wypłukuję usta. czy to tak ma być,
            czy powinnam iść do swojej otro, żeby to obejrzała?
            jak było u Was?
            a co do mówienia, do "i" doszło jeszcze "s" - strasznie się przy tym ślinięsmile
            • tigra.14 Re: Quadhelix- :-))))) 14.02.06, 20:23
              Jesli chodzi o Twoje pytanie, to mnie nic nie obcieralo. Jesli wosk Ci nie
              pomaga, to idz do orto, bo sama nie wygladzisz tego.

              A jesli chodzi o mnie...smile))) moja orto zrobila mi najwspanialszy prezent na
              swiecie!!! Nie zalozyla tego cuda, gdyz pod jego wplywem 6-ki by sie odgiely, a
              to nie jest u mnie wskazane. Za tydzien zakladam pierscienie na dolne 7-ki i
              aparat na gore. I chociaz na gorze mam prawie idealnie proste zeby, to i tak
              zeby szczeki byly dopasowane, to trzeba zalozyc. I z tego co wiem, to juz
              zadnego luku na podniebieniu nie bede miala smile))

              Wiec na egzaminie w piatek babka bedzie rozumiala co do niej mowie.
              Zycze duzo wytrwalosci i braku ostrych czesci!!! Oczywiscie jak bede mogla
              jeszcze w czyms pomoc, to bardzo chetnie. smile))
            • niesmialyfacet Re: Quadhelix 15.02.06, 16:20
              cos sie wam rusza w zgryzie? Ja mam tego helixa juz ponad tydzien a nadal nic a
              nic, mierze suwmiarka miedzy punktami do mocowania drutu aparatu - wiarygodne
              miejsca z dobrym "zakotwieniem" suwmiarki, nadal taki sam pomiar sad
          • kootu Re: Quadhelix 19.02.06, 10:02
            to do grupy z poranionymi językami dołączę jeszcze ja wink założyli mi to
            ustrojstwo w czwartek. Myślałam, że to bedzie taki sobie pólkolisty drucik, a
            nie pokrecony i wbijajacy sie w jezyk.
            Teraz to nawet nie musze juz nikomu tlumaczyc jakiego jest ksztaltu, bo na
            jezyku mam dziure wlasnie w tym ksztalcie.

            Mam pytanie - czy jezyk bedzie sie kaleczyl przez caly czas noszenia tego drutu,
            czy to przechodzi pozniej?
            Seplenienie jakos przezyje, choc w pracy mam duzo spotkan i nie dosc, ze zabijam
            zelaznym usmiechem (aparat na obu szczekach) to jeszcze sie slinie i belkocze wink)
            Ale z jedzeniem to jakis koszmar, no i z polykaniem tabletek też, wczoraj malo
            sie nie udlawilam.
            Mieliście problem z myciem zebow? Samo mycie ok, ale wez to potem wypluj
            wszystko i wyplucz dokladnie... ehh zycie wink)
            • tigra.14 Re: Quadhelix 19.02.06, 10:54
              U mnie ten piekny wzorek na jezyku utrzymal sie do konca leczenia tym drutem.
              Ale pomaga sachol. Mi juz krew zaczela leciec z jezyka, wtedy zaczelam smarowac
              2 razy dziennie. No i pomoglo. Przynajmniej nie czulam krwi w ustach.

              Po miesiacu bedziesz normalnie jadla. Co do mycia...na poczatku nie wiedzialam
              jak to umyc, wiec mylam szczoteczka, co powodowalo odruch wymiotny. Dlatego
              przod mylam szczoteczka, reszte wyciorkiem, a czasami jak mialam czas, to
              uzuwalam nitki.

              smile))
              • kootu Re: Quadhelix 19.02.06, 11:39
                hmmm, moze od razu w dowodzie wpisze: znaki szczegone - poraniony jezyk wink)
                wlasnie wczoraj pierwszy raz dorwalam sachol, wiec ciesze sie, ze mowisz, ze
                pomaga. Choc myslalam, ze bedzie tak jak z bolem przesuwanych zebow - po jakims
                czasie ustapi.
                Z samym myciem nie mam az takiego problemu, poza tym, ze trwa to wieki. Tylko
                pluc nie moge, bo boli, wiec plukanie przedluza caly proceder.
                Dzieki wielkie za rad - juz bylam przerazona, ze moze cos zle mi zalozyli i ze
                powinnamto zdejmowac, bo to nienormalne. Ale skoro ktos jeszcze to przezyl, to
                ja tez dam rade wink
                • ligia Re: Quadhelix 19.02.06, 23:44
                  no to witaj w klubiesmile
                  nie wiem, czy będzie to dla Ciebie dobra wiadomość, ale ja mam to już prawie od
                  dwóch tygodni i jeszcze się nie nauczyłam jeść. jedyny posiłek, który nie był
                  płynem, który udało mi się spożyć, to banan - zjedzenie pierwszego zajęło mi 40
                  minut, teraz wyrabiam się w pół godziny, ale mnie nawet przy przełykaniu
                  strasznie boli język, więc wolę w ogóle nie jeść, chyba że w chwilach wielkiej
                  desperacji. ale wypijam hektolitry soczków marchewkowych, może cera mi się
                  poprawi???
                  na języku mam wyżłobiony piękny rowek - najgorzej jest rano, bo w nocy
                  mimowolnie dociskam język do podniebienia, mimo że próbuję zasypiać z otwartymi
                  ustami...
                  procedura mycia zębów oczywiście trwa wieki, dobrz wiedzieć, że u innych też
                  tak to wygląda...
                  a czy Twoja orto powiedziała Ci dokładnie, jak to ma działać? i miałaś to
                  zakładane równocześnie z aparatami? i ile czasu masz to nosić?
                  a póki co, życzę wytrwałości i pozdrawiamsmile
                  • kootu Re: Quadhelix 20.02.06, 23:08
                    mam nadzieję, że Was pocieszę wink)
                    Jeszcze wczoraj rano, jak w ogóle znalazłam to forum, to płakałam z bólu jak
                    przełykałam ślinę. Nic nie mówiłam i jeść nie mogłam.
                    Ale wieczorem było już o niebo lepiej. Teraz w zasadzie język jest ok, małe
                    wgniecenie, ale już nie krwawi. Z jedzeniem da radę, jak jem wolno. No i teraz
                    mówię, a nie bełkoczę, ale tez wolniej oczywiście.
                    Otóż polecam - zresztą tu pomogła mi tigra.14 - Sachol. Smaruje się 2-3 razy
                    dziennie. Ma trochę anyżkowy smak i na początku szczypie, ale potem pomaga w
                    gojeniu języka. Jednak podstawą jest nauczenie się połykania śliny bez dotykania
                    tego ustrojstwa. Ja starałam się mieć język jak najbardziej płasko - żeby
                    przednia część nie dotykała podniebienia, to wysuwałam język trochę między
                    przednie zęby. I właściwie starałam się zassac sline delikatnie policzkami - ale
                    to bardzo, bardzo delikatnie, bo inaczej język nadziewał się na takie haczyki
                    przy pierścieniach. czego to sie czlowiek nie nauczy wink
                    Mówię Wam - wieczorem nie wierzyłam, że to możliwe. Niestety nadal muszę uważać,
                    zeby nie mówić za szybko - a mam do tego tendencję jak sie zdenerwuje wink

                    Cały ten quadhelix założyli mi dopiero w czwartek. Górę aparatu noszę już od
                    roku i 2 miesięcy, a dół od pół roku. Nosić mam pół roku albo krócej i wtedy
                    zdejmie mi juz wszystko. Właściwie to orto mnie nawet nie uprzedziła, że jezyk
                    bedzie tak bolal, tylko mowila, ze moge czuc lekkie rozpychanie zebow. O to
                    jestem troche na nia zla.

                    Życzę Wam wszystkim jak najmniej bólu no i dużo cierpliwości.

                    Co do seplenienia, to najgorzej wychodzi mi ść i i, reszta da radę!


    • anullek3 Re: Quadhelix-do orto 20.02.06, 12:07
      Cześć!!! Ludzie ratujcie mnie!! mnie też chcą założyć taki drut. Ja tego nie
      przeżyje, powiedzcie mi jak można z tym żyć. Studiuje fil. angielska gdzie
      wymowa jest bardzo ważna i od marca zaczynam prace!! Da sie jakoś z to
      pogodzić. Nie wiem tak sie marwie że moge mieć z tego powodu straszne problemy.
      Mialam to coś jeden dzień ale ublagalam moja orto żeby mi to ściagnela ma kilka
      dni bo mialam ustny w szkole, ale nie wyobrazam sobie miec to zpowrotem w moich
      ustach. Nie ma jakiejś alternatywy. Ja mam krzywe zabki na gorze, wyrwano mi 5
      i założono pierscienie na 6, byloby glupie przerywac w tym momencie leczenie,
      co mam robic zdecydować sie?? czytalam wasze listy radzicie sobie jakos z tym
      podziwiam...... czekam na jakies dobre slowo, bo w domu i rodzina i
      przyjaciejle mnie nie rozumieja,nitknie potrafi mi doradzic, zrzeszta skad to
      moga wiedziec...
      • tigra.14 Re: Quadhelix 20.02.06, 17:19
        ja jestem na germanistyce i przyznam ze po angielsku z quadhelixem mowi sie
        latwiej (lektorat), ale to jest kwestia przyzwyczajenia.

        Ja nie mialam az takich problemow z jedzeniem!! W porownaniu z Wami, to ja
        jadlam calkiem normalnie. Nastepnego dnia juz jadlam pizze.

        Najgorzej to jest z tym jezykiem...

        Ale pamietajcie ze zawsze poczatki sa trudne.Jeszcze troche i bedziecie jedli
        surowa marchewke smile))
    • giraffa2 Re: Quadhelix-do orto 28.02.06, 11:54
      Hej, może ktoś z was wie jaka jest różnica pomiedzy bi a guad- helixem? mnie
      też chca wmontowac taki drut tylko nie wiem ktory.
      • tigra.14 Re: bardzo prosze 28.02.06, 17:01
        quadhelix www.ortoplus.es/catalogo/expansion/expansion_de.html
        bihelix www.ortoplus.es/catalogo/expansion/expansion_de.html#
        • tigra.14 Re: bardzo prosze 28.02.06, 17:04
          ups...cos zle wkleilam. Ale znajdziesz wszystko na tej stronie.
        • giraffa2 Re: bardzo prosze 28.02.06, 22:29
          dzieki, mniej wiecej wiem juz o co chodzi. A ty tigra nosisz quadhelix tak?
          Bardzo to przeszkadza w codzienny zyciu, wiesz w mowieniu i jedzeniu?
          Generalnie to celem noszenia tego drucika to poszerzenie szczeki?, hmm trudna
          sprawa. Ale jak trzeba to trzeba.... Chyba tego nie unikne, dzieki jeszcze raz
          pa
          • niesmialyfacet Re: bardzo prosze 01.03.06, 00:54
            hej, ja mam bi (ale jestem singiel...) helixa i mowic bedziesz jak dziecko z
            lekkim porazeniem mozgowym ale coz. Boli lekko jezyk ale wszystko do opanowania,
            ok, ok. Tylko ze u mnie cos slabo dziala ten helix, hyrax to ma moc, sruba
            rozpiera i zeby musza sie poddac (czy szew podniebny). Ale ja mam troche
            nietypowo w buzi i wierze ze orto wie co robi,oby... nie boj sie tego helixa!!
            • tigra.14 Re: bedzie lepiej!!! 01.03.06, 13:17
              mialam "przyjemnosc" nosic quadhelixa. Po dwoch miesiacach szczeka tak sie
              rozszerzyla, ze trzeba bylo szybko sciagac. Przyznam, ze w pierwszym miesiacu
              szczeka drgnela, ale tylko troche. Natomias kolejny miesiac...to byl szok. I
              moze u Ciebie niesmialyfacet tak wlasnie bedzie. Mysle ze quad jest silniejszy
              niz bi, zawsze dwie petle wiecej.

              Ja juz naszczescie prawie jestem na koncu leczenia. Zeby proste, jeszcze tylko
              male poprawki. Mialam rozne druty na podniebieniu, ale tego ch... nigdy nie
              zapomne!!!
              • niesmialyfacet Re: bedzie lepiej!!! 01.03.06, 21:07
                >
                > Ja juz naszczescie prawie jestem na koncu leczenia. Zeby proste, jeszcze tylko
                > male poprawki. Mialam rozne druty na podniebieniu, ale tego ch... nigdy nie
                > zapomne!!!

                a ile mialas lat gdy helix byl w buzi? Ja mam wiesz, 25... moze mialas lat 14
                jak w nicku to roznica jest smile No i Quad na pewno silniejszy ciut.
            • kodlab Re: bardzo prosze 01.03.06, 20:18
              hej, ja wlasnie tez jakies jajco bede miala montowane, ale jeszcze nie wiem co,
              dowiem sie w piatek, najpierw aparat, a pozniej jakis wynalazek, "jakis
              niewinny drucik,zeby szostke wypchnac", ciagle sie boje i martwie, bo jak ja
              mam z tym funkcjonowac????przed obrona ma mi sciagnac, ale jak ja to wytrzymam?
              ja tak duzo gadamsadnajbardziej mnie ta wymowa martwi...........help, help
              • niesmialyfacet Re: bardzo prosze 01.03.06, 21:06
                jakos dasz rade, ja tez sie bede bronil w lipcu wink Oby bez tego heh.
                • tigra.14 Re: bardzo prosze 02.03.06, 17:11
                  cha cha cha!!! Chcialabym miec 14 lat. Chcialam nick TIGRA1.4, ale jak zwykle
                  zle cos nacisnelam i kropka znalazla sie w innym miejscu. A miala to byc po
                  prostu pojemnosc silnika smile))

                  A lat mam...ponoc kobiet sie nie pyta...22.
                  • niesmialyfacet Re: bardzo prosze 02.03.06, 19:07
                    Heh Opel wink No to dalem ciala, powinienem to rozszyfrowac. Tez mam 1.4 w aucie ;p

                    No to jestem narazie lekko pocieszony, zrobila Ci sie szpara miedzy 1kami jak od
                    hyrax sie robi, jak duza przerwa? 24.5 mam dokladnie a ponoc kolo 25 roku ten
                    szew tak sie spaja ze juz tylko operacja, zobaczymy.
                    • tigra.14 Re: :-) 02.03.06, 20:19
                      u mnie nie chodzilo o to, aby rozerwac ten szew, bo kilka lat temu mialam
                      dobrze ustawione po aparacie zabki na gorze. Ale quadhelix tak zaczal dzialac,
                      ze owszem zrobila sie przez ok 3 tyg szpara tak ok 1 mm. i jak orto to
                      zobaczyla, to od razu zdjela to cos. Chodzilo o to, aby 6-ki, 5-ki, (4-ek nie
                      mam) i kly troche wypchac na zewnatrz. Ale efekt jest- przyznam.

                      Mam kuzyna 28 lat, ktory nosi hyrax i dziala. Wiec pewnie jest to sprawa
                      indywidualna. Wiec nie martw sie i czekaj spokojnie na efekty. A z orto
                      pogadaj, czy quadhelix nie bedzie lepszy dla Ciebie.
                      • giraffa2 Re: :-) 02.03.06, 22:24
                        Hej tigra ja mam wlasciwie pytanie do Ciebie bo ty widze jesteś mniej wiecej
                        zorientowana. Ja sie ciagle zastanawiam co to jest ten hyrax mozesz mi
                        wytłumaczyc bardzo prosze. czy to ma podoble dzialanie jak quadhelix? smile
                        • niesmialyfacet Re: :-) 03.03.06, 00:42
                          Ile masz lat, albo internet od 2dni ;P? Google - images , hyraz i widzisz co to
                          jest, helixy maja sprezyny, hyrax jest bardziej brutalny bo ma srube ktora
                          rozkrecasz co dzien o iles tam. Wszystko do wygooglowania smile
                          • tigra.14 Re: hyrax 03.03.06, 18:00
                            www.archwired.com/Photos-Gary.htm- tu masz hyrax. Efekty jak widac sa. A
                            poza tym niesmialyfacet wszystko klarownie opisal. Wlasnie mojemu koledze
                            zalozyli hyrax. Mowi strasznie i malo co nie udusil sie wlasna slina!!! Ale
                            bedzie lepiej.
                            • mamaewka Ratunku! 04.06.06, 11:50
                              Założyłam w czwartek tego coś tam helixa. Matko boska - dziś w nocy chciałam to
                              bydle odpiłować pilnikiem do paznokci w desperacji. Język mam prawie
                              przepołowiony, nie mogę mówić, pić, płukać ust. O jedzeniu to już nie wspomnę -
                              nie mogę śliny łykać sad(( Ratunku!!! Przeczytałam Wasze wypowiedzi - mimo
                              niedzieli pędzę po sachol. Na chorobę mi to było, mam 36 lat i nachodzi mnie
                              myśl, że trzeba było sobie darować sad((
                              • tigra.14 Re: Ratunku! 04.06.06, 13:20
                                Nic sie nie martw!!! Po kilku dniach bedzie ok. Tzn. po kilku
                                dniach "przylgnie" blizej podniebienia.

                                na dodatek jak mialam quadhelixa, to dlutowalam zeby madrosci. Szczekoscisc
                                powodowal, ze jezyk jeszcze bardziek wbijal mi sie w druty.

                                No ale spokojnie...ledwo mowilam i musialam isc na praktyke w szkole. No ale
                                jakos uczniowie mnie rozumieli smile

                                ale.. jak orto mi to zdjela...to bylam chyba najszczesliwszym czlowiekiem na
                                ziemii!!!!!

                                A dlugo masz to nosic???
                                Zycze wytrwalosci.
                                Powodzenia
                                K.
                                • mamaewka Re: Ratunku! 04.06.06, 17:25
                                  Dzięki za wsparcie. Podobno do października to minimum sad(( O matko. To jakiś
                                  horror. Sachol nie zadziałał, kupiłam jeszcze Dentosept A - troszkę zmniejszył
                                  ból. Ale mam przy okazji jakiś ślinotok, a nie mogę śliny łykać (to pewnie
                                  psychika - jak się czegoś nie może to to się wzmaga). Nie sądziłam, że to aż
                                  tak może wyglądać. To nie ma jakiegoś innego sposobu? Tylko ten helix? A może
                                  ten standardowy wystarczy - ale np. dłużej go trzeba nosić? Mam orto dostępną
                                  dopiero w czwartek - nie wiem jak ja dożyję sad(( A pracę mam reprezentacyjną i
                                  z ludźmi. Czana rozpacz. Ewa
                                  • tigra.14 moze nie bedzie tak zle... 04.06.06, 17:37
                                    ja mialam nosic pol roku a nosilam niecale 3 miesiace!smile
                                    Sachol nie pomoze Ci od razu. Ja smarowalam jezyk ok 4 razy dziennie i na drugi
                                    dzien byla juz poprawa. Najwazniejsze, abys kontrolowala polozenie jezyka (
                                    tzn. zeby go nie wbijac w drut). Slina...u mnie tez tak bylo. Mow duzo i glosno.

                                    Sa inne sposoby...ja mialam jeszcze do wyboru aparat ruchomy zamiast
                                    quadhelixa. Ale z ruchomym dluzej by to trwalo. Dodatkowo nie wiedzialam wtedy
                                    jak to cudo wyglada!!!! Pewnie jest jakas alternatywa, ale to orto wie
                                    najlepiej, co wybrac (choc sa wyjatki oczywiscie smile )

                                    Pozdrawiam
                                    • mamaewka Re: 04.06.06, 18:04
                                      Dzięki. Po tym smarowaniu wraca mi życie. Może rzeczywiście nie będzie tak źle.
                                      Niektórzy mają gorzej. Już przestaję jęczeć. Dzięki. Ewa
                                      • mamaewka opadnięcie quadhelixa 04.07.06, 09:59
                                        Witam - czy mieliście taki przypadek? Po miesiącu od nałożenia tego helixa
                                        druty mi opadły (ześlizgnęły się z zębów - przy okazji mało mi 6-tek nie
                                        powyłamywały). Poszłam do orto - przygięła to, minął znów miesiąc - i ja widzę
                                        że znów się zsuwa - codziań jest ciut niżej. Mało tego - na początku bardzo
                                        bolał mnie język - po kliku dniach się przyzwyczaiłam. A teraz po noszeniu tego
                                        badziewia już prawie 2 miesiące znów mnie język zaczął okrutnie boleć - jak na
                                        początku - czy to oznacza, ze to świństwo działa? Czy moze źle jest założone.
                                        Sma nie wiem. A moja orto miesiąc na urlopie ..... sad Ewa
                                        • tigra.14 Re: opadnięcie quadhelixa 04.07.06, 14:21
                                          tez tak mialam i jak poszlam na wizyte orto powiedziala, ze go zdejmie, bo zeby
                                          stoja tak jak powinny. Prawde mowiac myslalam, ze jak on tak "opadl" to znaczy,
                                          ze jego zywotnosc sie skonczyla i wiecej nie bedzie w stanie rozszerzyc
                                          szczeki. Ale skoro Tobie nie zdjela, to byc moze to ma tak byc... U mnie tez w
                                          2-gim miesiacu "opadl". na poczatku probowalam "wepchnac" go do gory w strone
                                          podniebienia. Ale nic z tego. To jest pewnie urok smile helixow, ze spadaja!!!
                                          Ale nic sie nie martw ja tez mam problem i orto na wakacjah!!! Sama sciagnelam
                                          sobie druty z gornego aparatu (niestety byla to koniecznosc)i kilka miesiecy
                                          poszlo w bloto!!juz probowalam zeby ktos inny zalozyl mi te druty, ale pierwszy
                                          wolny ternim byl na 29 lipca!!! To juz swoja wizyte mam wczesniej!!Szok!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka