Dodaj do ulubionych

Problem z babcią

IP: *.ii / *.is.net.pl 10.01.05, 09:21
Chciałam zapytać co byście zrobili na moim miejscu.
Pól roku temu wyszłam zamąż. Planowaliśmy zamieszkać z moją babcią, która
mieszka 3 -pokojowym mieszkaniu. Mieszkanie zostało 5 lat temu wykupione
przez moich rodziców i przepisane na mnie. Rok temu zrobiliśmy razem z
przyszłym mężem poważny remont. Po zakończeniu remontu babcia powiedziała że
w sumie to nie chce z nami mieszkać. Byłam zła, smutna, zawiedziona.
Wynajęliśmy kawalerkę. Tuż po Nowym Roku babcia trafiła do szpitala: zawał.
Nie wiadomo czy będzie mogła samodzielnie funkcjonować i mieszkać. Co ja mam
teraż zrobić!? Zająć się nią!? Kiedyś nam odmówiła! Nie wiem co mam robić!
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Problem z babcią 10.01.05, 09:55
      Gość portalu: Lota napisał(a):

      > Nie wiadomo czy będzie mogła samodzielnie funkcjonować i mieszkać. Co ja mam
      > teraż zrobić!? Zająć się nią!? Kiedyś nam odmówiła! Nie wiem co mam robić!

      rozumiem, ze czujesz sie dotknieta, mnie tez byloby cieko na duszy po takiej
      odpowiedzi babci, ale... kto sie babcia moglby zajac w razie, gdyby wymagala
      opieki?

      Poza tym, zawal to nie paraliz. Dopytaj lekarzy, niewatpliwie, babcia nie
      bedzie mogla niczego dzwigac ani wykonywac ciezkich prac, ale nie powinna byc
      calkowicie niesprawna.

      Warto popracowac troche na swoim żalem do babci, bo ciezko Ci bedzie z nim zyc.
    • Gość: Doki Re: Problem z babcią IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.01.05, 11:09
      Po pierwsze, nie wiadomo jeszcze czy az tak bardzo bedziesz musiala "zajmowac
      sie" babcia. Zawal to nie paraliz, jak pisze rezurekcja.
      Po drugie, skoro mieszkanie jest przepisane na Ciebie, to nie Ty mieszkasz z
      babcia, tylko babcia z Toba. Gdyby chciec pojsc na ostre... toby babcia
      wyladowala w kawalerce.
      Po trzecie, babcia nie powiedziala, ze nie chce waszej pomocy, tylko ze nie chce
      z wami mieszkac i to w sumie przeciez mozna zrozumiec. Myslisz, ze to tak
      fajnie, jak po domu obcy (twoj maz) ci sie kreca?
      Tylko spokojnie. Zobaczysz w jakim stanie babcia wyjdzie. Moze sie okazac, ze
      bedzie rownie samodzielna jak przedtem. Jesli nie- zaoferujesz jej swoja pomoc,
      ale bez zadnych warunkow typu "przeprowadzamy sie do ciebie dla twojego dobra".
      I sytuacja z czasem sama sie wyjasni.
      • Gość: Lota Re: Problem z babcią IP: *.ii / *.is.net.pl 10.01.05, 11:15
        Mam nadzieję! Tylko po tym co przeszliśmy z babcia przed ślubem już nie chcemy
        z nią mieszkać - pokazała swoją prawdziwą twarz! No ale może jeszcze wszystko
        sią ułoży!
        • Gość: A. Re: Problem z babcią IP: 195.217.253.* 10.01.05, 12:26
          Zrobisz jak bedziesz chciala. Pamietaj jednak, ze nie warto chowac urazy do
          drugiego czlowieka. To w niczym nie pomaga, a wrecz przeciwnie, trudniej nam
          zyc. Czasem warto "machnac reka" na czyjes fochy, czy przykrosci jakie nam
          wyswiadczyl. Po prostu zapomniec o tym i pomagac babci. Pomysl ile satysfakcji
          przyniesie Ci mysl, ze odrzucilas to co bylo w przeszlosci i bezinteresownie
          pomagasz jej. To naprawde duza satysfakcja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka