Dodaj do ulubionych

skąd mam szumy uszne

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.02.05, 23:48
Pięć miesięcy mam szumy uszne: szzzz oraz łałłał. Czy faktycznie
przedłużający się stres lub silne emocje mogą spowodować uszkodzenie komórek
ślimaka? Naprawde nic nie rozumiem. Robiłam wszystkie badania oprócz
rezonansu, są ok. Tylko tętno mam trochę zróżnicowane w tętnicach szyjnych,bo
jedna jest 5 mm szersza. Z uszami żadnych problemów, zaburzeń innych też nie
mam. Wykańczam się a po lekarzach. Niektórzy mówią,że to może nerwica, ale
myślę ,że to diagnoza zastępcza. Toż by nie mogło tyle trwać!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: skąd mam szumy uszne IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.02.05, 00:28
      co do nerwicy to niestety może trwać i wiele dłużej, kilka miesięcy to dla
      nerwicy naprawdę niewiele czasu. Również miałam szumy w uszach, szczególnie
      chcąc zasnąć i w moim przypadku to na 99% było związane z nerwami, po dłuższym
      czasie prawie całkowicie mi to ustąpiło, ale czasami ni z tego ni z owego trochę
      poszumi i przestanie.
    • Gość: eda Re: skąd mam szumy uszne IP: 217.30.143.* 05.02.05, 12:56
      Dzięki za wiedomość!!!!! Ale moje szumy są non stop nie ustały mi ani na moment
      więc przestałm wierzyć,że przejdą i że to nerwowy powód.
    • poziomka8 Re: skąd mam szumy uszne 05.02.05, 13:06
      to jest problem,który dotyka sporo osób,
      leczeniem i diagnozowaniem szumów usznych zajmuje się
      Klinika Szumów Usznych przy Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu
      ul. Pstrowskiego 1,
      01- 943 Warszawa,
      tel. /faks: (022) 835 52 14
    • mutantowa Re: skąd mam szumy uszne 05.02.05, 13:18
      Takie szumy miała moja mama, przyczyną było zbyt wysokie ciśnienie tętnicze.
    • Gość: Magda Re: skąd mam szumy uszne IP: *.3vnet.pl 06.02.05, 14:51
      Moze to sa zaburzenia krazenia mozgowego.?W moim wypadku czesto tak mialam tez
      mowili nerwica a to mialo zwiazek , z krazeniem mozgowym[okulistka stwierdzila
      przy badaniu 'dna oka'.Druga sprawa,neurolog robiac mi przeplywy tetnic
      szyjnych [niedotlenienia i niedokrwienia] przy zmianach pozycji glowy.U mnie
      dwie sprawy nakladaja sie.Czy laryngolog robila Tobie probe blednikowa?Widzisz
      przyczyn chorobowych moze byc wiele ze ciezko jest doradzic.
    • Gość: Magda Re: skąd mam szumy uszne IP: *.3vnet.pl 06.02.05, 16:00
      Sorry z blednikiem pzesadzilam
      • Gość: eda Re: skąd mam szumy uszne IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.02.05, 16:43
        Ja też uważam,że to sprawy naczyniowe, czy krążeniowe, ale nie wiem co dalej
        robić, muszę czekać znów do 17 marca na rezonans, ale nie wiem czy to coś powie
        i będę usiłowała rejestrowac się do tej kliniki w Wwie, tylko że czekam
        miesiącami i nic dalej nie wiem, a męczę sie straszliwie. Nikt się mną nie
        przejmuje, a ja mam ochotę juz wyjść przez okno. Okulista nic mi nie
        stwierdził. Badanie słuchu też ok. Ciśnienie dobre- niskie. A badanie tętnic
        czyli usg to tak jak pisałam,ale nikt mi nie mówił o takiej przyczynie o jakiej
        mówisz a to b. możliwe. Nie bardzo rozumiem na czym to badanie polegało u
        Ciebie. Może dno oka jeszcze raz zrobie.
        Jak jestem zdenerwowana,zmęczona,czy po wysiłku fiz., albo czasem jak się
        schylę czy położe to mi się wtedy nasila. Tak do końca to nie wiem czy to w
        głowie czy uszach mi szumi. Poradżcie!!!!!!!!!!
        • Gość: XXSW Re: skąd mam szumy uszne IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 06.02.05, 21:09
          mam to od ponad dwóch lat, to są tak złożone rzeczy że.....nikt mi nie pomógł i
          nawet już nie próbuję tracić pieniędzy na kolejne badania i lekarzy, natomiast
          robię parę rzeczy które minimalizują to cholerne odczucie m.in. śpię zawsze ze
          słuchawkami na uszach (radio) inaczej nie zasnąłbym, staram się nigdy nie być w
          środowisku bardzo cichym, zawsze włączone radio w pokoju gdzie najczęściej
          przebywam, przy komputerze również pierwszą rzeczą jaką robię to wybieram
          stację radiową. Niestety.
    • jasio11 Re: skąd mam szumy uszne 06.02.05, 16:25
      > Poza stresem, ogranicz konsumpcje kawy i mocnej herbaty.
    • Gość: skiela1 Re: skąd mam szumy uszne IP: *.home.cgocable.net 06.02.05, 21:13
      Cz bierzesz jakies tabletki na stres albo depresje?
    • Gość: eda Re: skąd mam szumy uszne IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.02.05, 22:34
      Jakoś nie moge się z tym pogodzić,że nikt nic nie wie i nic mi nie pomoże. A
      czy do tej kliniki szumów usznych w Wwie to warto się wybrać,ktoś tam był na
      badaniach? Laryngolog mój stwierdził,że nie warto. Ale ja chciałabym usłyszeć
      jakąś diagnozę. Łykam proszki na spanie, brałam też trochę na depresję i
      przeciwlękowych, ale z tzw 'mocniejszych' to nie brałam, bo żle się czułam i
      odstawiałam po dwóch tabl. Właściwie już się oswoiłam z tym trochę, bo pierwsze
      m-ce byłe fatalne. Pozdrawiam wszystkich!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Teresa Re: skąd mam szumy uszne IP: *.net-serwis.pl 06.02.05, 23:10
        moze jesz duzo mięsa i innych ciężkostrawnych potraw? - szumy w uchu moga byc
        spowodowane taką dieta obciążającą jelito cienkie i nerki
    • Gość: skiela Re: skąd mam szumy uszne IP: *.home.cgocable.net 06.02.05, 23:42
      Czy masz jakies dodatkowe objawy jak zawroty glowy? wrazliwosc na halas albo
      zwykly glos,czy problem dotyczy jednego ucha czy obu? czy masz wysokie
      cisnienie?ZA malo wiadomosci podalas zeby cokolwiek stwierdzic.Ucho to baaardzo
      skomplkowany instrument ,trudny do leczenia .Podaj wiecej info.to moze cos
      zaradzimy:):):):):)
      • Gość: E. Re: skąd mam szumy uszne IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.05, 09:42
        Byłam w Klinice Szumów Usznych w Warszawie kilka lat temu i ...nic mi nie
        pomogli.Owszem,zrobiono mi kompleksowe badania,po czym miła pani doktor
        obejrzała je i stwierdziła,że przyczyna moich szumów jest nieznana,że muszę się
        do nich przyzwyczaić,zaproponowała zakup takiego generatora który pomaga
        przywyknąć i tyle.Dodam,że jestem młodą i całkowicie zdrową osobą,a szumy
        pojawiły się u mnie dosłownie z dnia na dzień,prawdopodobnie jako skutek
        jakiejś infekcji wirusowej w obrębie ucha wewnętrznego.
      • Gość: eda Re: skąd mam szumy uszne IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.02.05, 12:05
        Nie mam żadych objawów neurolog.EEg w gran. normy,TK bez zmian. Ciśnienie
        niskie 90/70. Słuch b. dobry, żadnej nadwrażliwości. Szum w obu uszach, choć
        przez dłuższy czas upierałam się ,że szumi mi w głowie. Wszystko zaczęło się po
        moich ciężkich dniach i nocach kiedy umierał mój pies a na dobitkę poszłam
        pokłócić się z weterynarzem. Czułam,że ciśnienie ostro walnęło mi w skroniach.
        Wiczorem usłyszałam te szumy, które mam bez przerwy.
        • willis Re: skąd mam szumy uszne 07.03.05, 18:01
          wiesz, eda , że u Ciebie te szumy to na pewno od choroby Twojego psa.
          To i tak dobrze, że tylko szumy. Ale pewnie Ci to zostanie. Ja ciągle slucham
          muzyki i to na szumy troche pomaga, ale już mam zamęt w głowie od tych
          wszystkich dźwięków
    • Gość: eda Re: skąd mam szumy uszne IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.02.05, 12:13
      acha, dodam jeszcze,że jestem wegetarianką, ale jem trochę mięsa białego:)
      Cholesterol b. dobry. Tarczyca też ok. Lat 38
      • zyrafa46 Re: skąd mam szumy uszne 07.02.05, 17:14
        Moja znajoma, Pani Jadzia też ma tendencję do szumów. Jeśli Ci Cię to
        zainteresuje to do niej zadzwonię. Ona mówi, że kupuje sobie jakies pigułki,
        które pomagają. Ja mam czasem dzwonienie w uszach, ale to coś innego. Rada jest
        bardzo dziwna, prosta, w zasięgu ręki, ale skuteczna. Pozdrawiam. Żyrafa
        • Gość: skiela1 Re: skąd mam szumy uszne IP: *.home.cgocable.net 07.02.05, 18:10
          Twoje cisnienie jest wyjatkowo niskie,czy zawsze masz takie?Przy niskim
          cisnieniu,przed zemdleniem bardzo czesto zaczyna szumiec w uszach....moze tu
          jest problem.Wez cos z kofeina(wieksza dawke,kawa to za malo) jezeli jest
          roznica to moze byc wlasnie to.
          • Gość: eda Re: skąd mam szumy uszne IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.02.05, 18:57
            Nieeee, to na pewno nie niskie ciśnienie.Zresztą kiedyś po kawie i paru
            drążkach szum mi się zwiększył. A jeśli o P. Jadzi szumy idzie to zależy na
            jakim podłożu. Starszym ludziom co mają naczynia zapchane cholesterolem to
            pomagają tabletki, no i szumy mają sporadyczne. Mojej babci też szumi czasem.
            Czasem jest to efektem przebytych zapaleń uszu. Ale mi szumi pięć m-cy bez
            przerwy i to potężnie. U mnie jedyną poszlaką jest ta nierównomierność
            przepływu w tętnicach, ale też badanie wypadło w granicach normy, czyli jak
            twierdzą jest ok. Laryngolog powiedział,że to może być powód, ale czy jest to
            nie wie. Neurolodzy dwaj też nie wypowiedzieli się czy to może być powód, bo
            nie wiedzą.
            • zyrafa46 Re:Norma... 07.02.05, 19:40
              Wszystko mi się skasowało. nie mam cierpliwości pisać jeszcze raz. Więc
              krótko: P, Jadzia ma sporo lat ale młodzi ludzie też miewają kłopoty z
              krążeniem. Jeśli wyniki badań są w granicach normy tuż przy końcy normy - to
              wszystko dobrze, tak? A jeśli np za tydzień wyniki przesuną się kawalątek poza
              granicę, to wtedy - alarm. A jeszcze na dodatek każdy z nas jest inny. Norma
              zaś jest uniwersalna... Tak sobie pomyślałam...
              • Gość: eda Re:Norma... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.02.05, 20:34
                A, to mnie też zastanawia co będzie dalej. Skoro szumy uszne są nieuleczalne w
                większości przypadków, choć te przypadki są różne w swojej przyczynie. Może to
                być początkiem jakiejś większej choroby albo i nie.Ale to teraz bez znaczenia.
                A na szumy nic nie pomaga brałam już leki typu betaserc wyrównujące cisnienie w
                uchu a teraz biorę Nootropil na zwiekszenie przepływu w naczyniach i Tanakan z
                tym słynnym Ginko, który usprawnia krążenie. Strasznie drogie, te dwa leki po
                100zł opakowanie, ale laryngolg stwierdził, że i tak małe są szanse na
                wyleczenie szumów.
                • Gość: skiela Re:Norma... IP: *.home.cgocable.net 07.02.05, 21:51
                  Jeszcze jedno- szumy uszne sa bardzo czesto jednym z objawow niedoczynnosci
                  tarczycy,jezeli masz jeszcze jakies dodatkowe objawy jak
                  sennosc,zmeczenie,opuchniete powieki to warto zbadac tarczyce ,tylko pamietaj
                  wyniki mozesz otrzymac w" normie" tylko ze co norma dla jednego nie musi byc
                  norma dla ciebie.Duzo ludzi cierpi tylko dlatego ze ich wyniki znajduja sie w
                  normie a lekarzom sie nie chce szukac dalej bo nie maja podstaw.
                  Ps.Slyszalam ze na szumy uszne bardzo dobrze dziala swiecowanie uszu-coraz
                  bardziej popularne w Polsce.
                  • Gość: eda Re:Norma... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.02.05, 23:57
                    Hm, to prawda jak nie ma ewidentnych symptomów choroby jakiejś popularnej to
                    jest się zbywanym a to dołuje dodatkowo. Jeszcze gorzej jak mówią ci,że moze
                    psychitra potrzebny.'Wynik w granicach normy czyli b. dobry' i do widzenia!
                    Zastanawiam sie jak z tym szumem będzie żyć, bo wszystko stało smutniejsze od
                    smutniejszego. Dzięki za porady! Coś mi sie obiło o uszy z tym woskowaniem, ale
                    nie wiem co to za czary. Słyszałam ,ze akupunktura też niby działa, ale jestem
                    raczej sceptyczna co do tych metod, działają na krótko i chyba na zasadzie
                    placebo.Pozdrówka!
                • Gość: zyrafa46 ReMoże Pani Jadzia jest dziwna... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 01:36
                  ...ale jej szumy przechodzą I to bardzo szybko - po zjedzeniu tych swoich
                  pigułek. Narzeka tylko, że jak je je - to jest dobrze. Jednak gdy przestaje
                  jeść kapsułki to po dosć krótkim (dokładnie nie wiem jakim, w końcu nie
                  zadzwoniłam) czasie - działać przestają. Ktoś jej podobno zaproponował coś
                  innego co równie dobrze działa - tylko na dłużej. Poczekamy, zobaczymy, na
                  razie ma jeszcze te pierwsze. Trochę zmieniem temat: ->A nikomu nie dzwoni w
                  uszach? Mam naprawdę fajny sposób. Już parę razy sprawdziłam na sobie.
                  Pozdrawiam, szumiastym serdecznie współczuję, Ż.
                  • Gość: Beata Re: ReMoże Pani Jadzia jest dziwna... IP: *.sggw.waw.pl 08.02.05, 09:15
                    Mi dzwoni sporadycznie, ale nie robię z tego problemu. Dwa, trzy razy na
                    tydzień zadzwoni w jednym uchu, potem na chwilę głuchnę, potem wszystko
                    przechodzi. U mnie są to problemy naczyniowe, na tle nerwicowym. Dodatkowo mam
                    migreny i zaburzenia wzroku, też mające podłoże naczynioskurczowe. Ale ciekawa
                    jestem, żyrafo, jaki masz "domowy" sposob na dzwonienie? Może pomoże też na
                    inne problemy naczyniowe? Pozdrawiam!
            • Gość: skiela1 Re: skąd mam szumy uszne IP: *.home.cgocable.net 08.02.05, 03:55
              Znam ten temat bo moja kolezanka na to cierpiala,przy tym mozna zwariowac.W
              dzien to jeszcze ale wieczorem to juz trudno sobie z tym poradzic.Ona tez
              chodzila od lekarza do lekarza (mieszkam za granica,tak wiec widzisz ze opinie
              lekarzy sa takie same)i nikt jej nic madrego nie doradzil.Samo przyszlo samo
              przejdzie....I chyba po 6 miesiacach tej meczarni siegnela po tabletki
              anty-lekowe,ktore kiedys lekarz jej przepisal(jeszcze przed szumami)Wyobraz
              sobie ze na trzeci dzien te piekielne szumy calkowicie zaginely.Ona z tego
              strachu ze moga powrocic nie chciala przestac brac tych tabletek wiec poradzilam
              jej zeby brala tylko 1/3 .Po tygodniu przestala brac a szumow jak nie ma tak nie
              ma.To lekarstwo to byl Klonopin.No ale o to musisz sie zapytac lekarza.Czlowiek
              chce sobie pomoc jak moze,a moze to jest to......
              • Gość: zyrafa46 Re: skąd mam szumy uszne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 11:54
                DZWONIENIE:tylko, uwaga, bez śmichów, to działa! Wyobraź sobie, że Twój kciuk,
                a raczej jego ostatni segment - to Twoja głowa. Włosy są po tej stronie co
                paznokieć. Twarz - po przeciwnej stronie. Teraz już wiesz gdzie są Twoje uszy.
                Tam gdzie dzwoni - naciśnij paznokciem lub czymś innym spiczastym (nie, nie,
                igłę i szpilkę zostaw:))). Działa? Potwierdź, lub zaprzecz, oczywiście.
                Pozdrawiam.
                • Gość: skiela1 Re: skąd mam szumy uszne IP: *.home.cgocable.net 08.02.05, 13:52
                  To nie sa smiechy bo wiem ze refeksjologia i akupresura ludziom cierpiacym
                  bardzo pomagaja,szczegolnie przy migrenie.Ty piszesz o uciskaniu odpowiedniego
                  miejsca na kciuku,ja slyszalam ze stopa jest najlepszym miejscem ale to juz
                  trzeba znalezc dobrego,doswiadczonego refleksologa. Wiem ze w Warszawie jest
                  instytut medycyny naturalnej i tam mozna znalezsc pomoc.Nie zaszkodzi na pewno.
    • Gość: baba Re: skąd mam szumy uszne IP: *.gl.digi.pl 08.02.05, 20:14
      Kolega miał szumy uszne bardzo dokuczliwe.
      W Instytucie Szumów pożyczono mu generatory potem zakupił sobie swoje.
      Po pół roku poczuł, że jest lepiej. Po 2-ch latach noszenia już tych szumów nie
      słyszy.
    • diti1 Re: skąd mam szumy uszne 14.03.05, 15:09
      a mi juz piszczy w uchu od 6 lat na dodatek na to ucho slabo słyszę. Wszystkie
      tabletkiktóre mi przepisali nic nie dały, dwa razy szpital i kroplówki dały
      tylko to że wypadały mi włosy garściami. Do leakrzy juz nie mam nerwów - jeden
      z nich powiedział mi że szum w uchu bywa wierniejszy niż mąż (niezła
      perspektywa). Na początku było strasznie ale teraz już sie przyzwyczaiłam.
      Chociaz ostatnio jak tak czytam rózne wypowiedzi to mam ochotę zrobić jakieś
      badania dodatkowe - miałam tylko tomografię i audiogram - nic więcej, więc może
      jest jednka jakaś szansa na wyleczeni. Czy ktoś z was leczył się w poznaniu?
      pozdrawiam Edyta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka