Dodaj do ulubionych

Pilnie proszę o pomoc

13.05.09, 14:26
Mąż ma przepuklinę w odcinku lędźwiowym. Neurochirurg skierował go do leczenia
operacyjnego. Po tej wizycie minęło ze dwa tyg. a od wczoraj jest znaczne
pogorszenie stanu mojego męża (zwiększył się ból, lewa noga zaczyna drętwieć).
Tabletki zastrzyki nie pomagają. Ma założony jakiś plaster p.bólowy od 3h
(plaser jest na 72h) i nie widać poprawy. Jak zegnie nogę to widać jak mu
mięsień w łydce sam pracuje. Boimy się, żeby noga całkiem nie zdrętwiała.
Gdzie udać się z skierowaniem na operację? Dzwonić do Elbląga (szpitala czy
przychodni)? Czy dzwonić w naszym mieście na pogotowie? Do lekarza rodzinnego?
Czy neurologa? Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • andysuper Re: Pilnie proszę o pomoc 13.05.09, 19:34
      ja bym zadzwoniła do neurochirurga który kierował na operację i
      przedstawiłabym aktualny stan. Jeżeli on nie pomoże to zadzwoniłabym
      do innych szpitali w waszej okolicy ktore wykonuja takie operacje.
      • bogdanbn Re: Pilnie proszę o pomoc 16.05.09, 17:17
        Dzwoń na pogotowie. Oni powinni zawieść męża do najbliższej placówki neurochirurgicznej. Chyba, że masz taką możliwość, zawieść sama, to bierzesz mężą, szukasz dobrego szpitala i jedziecie. W każdym szpitalu, czy to jest tylko oddział neurochirurgiczny, czy klinika typowo neurochirurgiczna, jest dyżur i lekarza i ambulatorium neurochirgiczne. Nie zwlekaj, nie ma na co czekać, warto nawet drogi nadłożyć, w końcu tu chodzi o zdrowie.
        --
        bogdanbn@gazeta.pl
        www.dyskopatia.fora.pl/
    • ira2121 Re: Pilnie proszę o pomoc 25.05.09, 21:16
      Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam. Po wizycie u neurologa i zażyciu kolejnych nowych tabletek przeciwbólowych i uspokajających stan się poprawił tzn.ból stał się do zniesienia. Noga jeszcze przez kolejne dni miewała stan odrętwienia. Kilka dni mąż leżał 'plackiem' a później na tyle się poprawiło, że mógł wstać i chodzić nawet kilka godzin. Oczywiście będąc na tych prochach. Neurolog nie dał, żadnych szans na to że moglibyśmy szybciej dostać się na operację, twierdząc, że neurochirurdzy kierują się swoim własnym widzimisię :/
      To straszne, że człowiek płaci i to nie małe składki na leczenie a jak jest ono potrzebne to musi czekać lub pocałować klamkę :( mam nadzieję, że stan męża się taki utrzyma, a jeśli nie to za waszymi radami pojadę na miejsce do najbliższego oddziału neurochirurgicznego. dziękuje za rady i pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka