Dodaj do ulubionych

moje dziecko ma boreliozę

16.10.08, 12:07
Amelia złapała kleszcza 1 czerwca. Nosiła go maksymalnie 2 godziny, tyle
wystarczyło... Rumień nie wystąpił w miejscu ukąszenia, pojawił się po 2
tygodniach na policzku i na pupie jako czerwone, wybrzuszone plamy, wystąpiła
gorączka. Lekarze stwierdzili prawdopodobną boreliozę, stosowałyśmy antybiotyk
przez 10 dni, objawy (gorączka, rumień) ustąpiły. 1 lipca w szpitalu zakaźnym
zrobili nam badanie na boreliozę ale nikt nie udzielił mi informacji co to za
badanie... 23 lipca dostałam informację od pani doktor z zakaźnego, ze dziecko
jest zdrowe. Ale jak sie okazało później nie jest! 10 września Amelia złapała
anginę, przy gorączce znowu wystąpił rumień, pediatra wypisał skierowanie do
szpitala (oczywiście zakaźnego), nie zdecydowałam się jednak na szpital bo już
co nieco czytałam na forum smile Pediatra skierował nas na powtórzenie badan i
wyszła wysoko pozytywna klasa IgM 145,36, zrobiłyśmy jeszcze Western-blota,
w obu klasach interpretowany jako graniczny, ale dodatni prążek 25. Mamy to
szczęście w tym nieszczęsciu, że mieszkamy w Krakowie i Pani Doktor Beata
przyjęła nas na wizytę, rozpoczęłyśmy leczenie 8 października.
Obserwuj wątek
    • swigonka Re: moje dziecko ma boreliozę 16.10.08, 13:35
      witaj. cieszę się, że tu trafiłaś. Twoje maleństwo jest w dobrych rękach smile
      trzymam kciuki, żeby leczenie szło sprawnie. najtrudniej to będzie odstawić Wam
      na czas leczenia te słodkie danonki....smile
      ale dacie rade i z tym smileuściski.
      • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 17.10.08, 02:47
        Ja też się cieszę, że nie jestem osamotniona w problemie. Z odstawieniem
        słodkiego nie było kłopotu, gorzej z brakiem pieczywa i ograniczonym mlekiem.
        No a Doktor Beata jest "zawodowa" smile przypadła do gustu Amelce, która prawie nie
        dała nam dojsc do słowa tak szczebiotała w gabiniecie smile pozdrawiamy
    • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 20.10.08, 09:21
      Na początek podajemy Amotaks + Sumamed. Oczywiście probiotyki i dieta niezbędna. Leczenie tolerowane jest dobrze. Tylko dzisiaj Ami ma "słabe nóżki" i musi odpoczywac a jest przeciez ranek... sad
      No i mam wątpliwości co do probiotyków, można je w końcu rozkrecac i dodawac do jedzenia czy nie można?
      • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 21.10.08, 18:01
        Zaczęłam ten wątek, bo mam nadzieję, że leczenie Amelki będzie skuteczne i szybo się skończy. I będę mogła napisać innym o wyleczeniu boreliozy. Chciałam też nawiązać kontakt z innymi rodzicami leczącymi dzieci. Czasem dopadają mnie wątpliwości... sad Dla nas to jest inwestycja na przyszłość. Lepiej przeleczyć teraz niż czekać co się z tego świństwa- boreliozy rozwinie. U dziecka dodatkowo trudno jest rozpoznać objawy sad Nie wiadomo kiedy naprawdę bolą nóżki a kiedy po prostu nie chce się maluchowi iść.
        • zo_sia01 Re: moje dziecko ma boreliozę 21.10.08, 19:18
          danonek85 napisała:

          > Zaczęłam ten wątek, bo mam nadzieję, że leczenie Amelki będzie skuteczne i szyb
          > o się skończy.

          Tak będzie i tego się trzymaj!
          Czasem dopadają mnie wątpliwości... sad

          To akurat jest zupełnie normalne - leczysz dziecko!

          U dziecka dodatkowo trudno jest rozpoznać objawy sad Nie wiadomo kiedy naprawdę
          bolą nóżki a kiedy po prostu nie chce się maluchowi iść.

          Eeee, powinnaś to rozróżnić. Ile Amelka ma lat? Jeśli boli naprawdę to dziecko
          płacze inaczej niz z nudy, poza tym boli też nie przy chodzeniu, ale i w
          spoczynku. Nie dopytuj stale czy boli, więcej sama obserwuj. To da się odróżnic.
          • anyx27 Re: moje dziecko ma boreliozę 21.10.08, 20:11
            Stachna, jest sorbitol.

            Danonku, u mojej 3,5letniej corci jest tak, ze objawow nie ma
            praktycznie zadnych. a jesli chodzi o bol nozek, to sama tego nie
            mowi, tylko, jak spytam, czy cos ja boli, to mowi, ze nozki. ale nie
            placze, normalnie sie bawi. z tym, ze ja caly czas narzekam na
            bolace nogi i przypuszczam, ze to dlatego. a w tej chwili lecze u
            Julki grzyba, borelke nie.
            • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 22.10.08, 09:42
              Hej, a co to sorbitol??

              A w jaki sposób dowiedziałaś się, że Julka ma grzyba? Jakie miała objawy? Robiłaś jakieś badania, np. rozmaz z krwi?
              Grzyb to jest to czego naprawdę się boję! Stąd u nas restrykcyjna dieta, bez chleba, ziemniaków i marchewki. Tylko mleko kozie Ami czasem pije, bardzo się go domaga- co aż jest dziwne bo nigdy nie pijała mleka. Wydaje mi się, że jej nie szkodzi...
              • anyx27 Re: moje dziecko ma boreliozę 22.10.08, 11:13
                Tak naprawde nie wiem, czy Jula ma grzyba. Od miesiaca ma jezyk
                bialy, miala opryszczke i ciagnelo ja do slodyczy. a to dziwne, bo
                moje dziecko do 2giego roku zycia slodyczy nie mialo podawanych, a
                potem tez nie wszystko. nigdy nie jadla cukierkow, lizakow, nie pila
                coli, czy innych paskudnych napojow. do tego ma uczulenie nie
                wiadomo od czegfo i jest rozdrazniona. podejrzewalismy robale, ale
                ją przeleczylismy i sie nie poprawilo.
                Byc moze to oslabienie wyniknelo z tego, ze Jula zaczela chodzic do
                przedszkola. mysle, ze bialy jezor ma co drugie dziecko i rodzice
                nic z tym nie robia, tyle, ze my jestesmy na tym punkcie
                przewrazliwieni. nigdy tez nie brala antybiotykow. w badaniach ma
                tylko dodatnia babeszjoze, borelioza ujemna. nie leczymy jej,
                poniewaz nie ma objawow, a organizm dziecka jest na tyle silny, ze
                sam moze sobie poradzic z choroba. dopiero antybiotyki moga chorobe
                wywolac. takie zdanie ma np. najlepszy na swiecie pediatra leczacy
                borelioze - leczy sie chorobe (objawy), nie wyniki. moja lekarka tez
                tak uwaza. mialam watpliwosci, czy nie leczyc Julki na te
                babeszjoze, zahaczajac o ewentualna wrodzona borelioze, ale po
                rozmowie z lekarka, watpliwosci juz nie mialam. Powiedziala mi, ze
                jesli chodziloby o jej dziecko, to w takiej sytuacji na pewno by nie
                leczyla. w tej chwili daje jej dicoflor i w przyszlym miesiacu
                planujemy 2tygodniowa przerwe w przedszkolu i diete. Jula wprawdzie
                juz teraz je takie rzeczy, jakby byla na diecie, bo od malego tak
                jest nauczona, ale chodzi o diete bardziej rygorystyczna. bedzie tez
                brac flumycon.
          • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 22.10.08, 09:35
            Amelka ma 4 latka, jutro właśnie ma urodziny smile moje Słoneczko! Ostatnio nic nie
            mówi żeby ją coś bolało, ja się z tego bardzo cieszę! Jasne, że nie można w koło
            pytać dziecka czy coś go boli, bo dzieci szybko zrozumieją, że jest to dobry
            sposób żeby zwrócić na siebie uwagę rodziców. No i skoro rodzice tak się
            dopytują to dziecko im w końcu powie, że coś go boli big_grin
            W naszym przypadku tak nie ma, tzn. przyjęłam pozycję obserwatora i dokładnie
            zapisuję wszystkie niepokojące objawy, np. kiedy Ami zasypia w dzień to jest
            niepokojące
            • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 23.10.08, 08:53
              Od jakiegoś czasu pojawia się u Amelci problem z nietrzymaniem moczu. Dziecko, które zawsze miało bardzo wytrzymały pęcherz teraz budzi się z mokrą piżamką. Dopiero dzisiaj zdałam sobie z tego sprawę i się zmartwiłam sad Poradźcie coś, proszę
                • anyx27 Re: moje dziecko ma boreliozę 23.10.08, 11:25
                  Moja Julka jest troche mlodsza od twojej Amelki - dopiero w lutym
                  sdkonczy 4lata i tez miala taki problem. o dziecka do 5-6., a nawet
                  7. roku zycia, to normalne. u nas problem zniknal, od kiedy
                  wieczorem mniej pije i idzie zrobic siusiu przed samym spaniem. wiem
                  tez, ze dzieci, ktore sa przegrzewane w nocy, czesto siusiaja do
                  lozka. czy twoja corcia poci sie w nocy?
                  • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 23.10.08, 23:45
                    Nie, Amelia nie poci się w nocy. Mamy w sypialni raczej chłodno. Nie jest też to u niej normalne, że się posikuje. Zwykle nawet jeśli dużo piła przed położeniem sie do łóżka wytrzymywała do rana, ewentualnie budziła się nad ranem. Może jest to spowodowane stresem związanym z dietą. Idziemy do sklepu i w kółko powtarzam: "Nie możesz tego jeść Kochanie" Myślę też, że małej brakuje przedszkola, które uwielbia. Jutro mamy wizytę u Pani Doktor Beaty. Zobaczymy co poradzi
                    • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 24.10.08, 22:31
                      Jesteśmy po wizycie. Kontynuujemy Amotaks+ Sumamed + dodatkowo na 8 dni włączamy
                      Tinidazol. Tylko nie zapytałam Pani Doktor od kiedy mamy go stosować??? Teraz
                      leczymy się ponad 2 tygodnie...
                      W poczekalni była nerwowa atmosfera, zawsze tak jest?
                      A Pani Doktor wyglądała na zmęczoną... sad Szczerze ją podziwiam, że przyjmuje
                      tylu pacjentów i jeszcze daje radę wieczorami odpisywać na maile i jeszcze
                      odwiedza forum, nie wspominając już o czytaniu fachowej literatury. Mam
                      nadzieję, że wszystko się poukłada! Trzymamy kciuki smile
                • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 23.10.08, 23:50
                  Sądzisz, że to może być skutek infekcji po prostu? Badania oczywiście zrobię w
                  najbliższym czasie. Amelia jest w ostatnich dniach bardzo drażliwa i marudna.
                  Albo za bardzo ją rozpieszczam, albo jest inny powód.
                  • anyx27 Re: moje dziecko ma boreliozę 24.10.08, 03:07
                    a myslalas o robakach? zapomnialam dodac, ze u nas tez byl problem z
                    siusianiem w nocy wlasnie, gdy byly owsiki. a to rozdraznienie tez
                    moz byc objawem zarobaczenia. a tak na marginesie, to naprawde znasz
                    jakies dziecko, ktore w wieku 3-4-5 lat nie siusia czasem w nocy?
                      • anetaryd Re: moje dziecko ma boreliozę 24.10.08, 10:11
                        Witam.
                        Moja córeczka ma 2 latka ma borelioze i również leczymy się u dr.Beaty od dwóch tygodni. Pani doktor dała nam nadzieję, wcześniej byłam zdesperowana załamana psychicznie, ale udało nam się dostać do pani doktor, bardzo jestem jej wdzięczna za podjecie leczenia mojej córeczki. Julcię ugryzł kleszcz w sierpniu, trafiłyśmy do szpitala z prawostronnym porażeniem nerwu twarzowego, lekarze w szpitalu powiedzieli ze borelioze leczy się do 28 dni antybiotykiem ale jakoś nie mogłam w to uwierzyć, zaczęłam szukać w internecie (jak dobrze że od jest) na temat tej choroby i załamałam się. Dzięki Bogu dostałyśmy kontakt do pani doktor, nie wyobrażam sobie co by było gdyby nie pani doktor.
                        Chciałabym zapytać czy można proszek z ampułki probiotyku mieszać z woda i podać strzykawką do buźki dziecka. Julcia jest za mała aby połknąć ampułkę a pani doktor zapisała nam wszystkie probiotyki właśnie w ampułkach.
                        Dziękuje i pozdrawiam Aneta
                        • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 24.10.08, 17:14
                          Nam Pani Doktor poradziła żeby rozkręcać kapsułki i podawać z jedzeniem, ale
                          wspomniała też, że probiotyki można dobierać sobie samodzielnie. Chodzi tylko o
                          to żeby te probiotyki były "przyzwoite", w moim mniemaniu mają zawierać kilka
                          różnych szczepów bakterii. Ja podaję Amelce Probacti 4 i Trilac z jedzeniem, a
                          wieczorem Lactoral w saszetce. Dzisiaj kupiłam też Dicoflor, ale zawiera
                          sorbitol- substancję słodzącą, więc nie wiem czy będziemy go stosować... Z
                          własnych obserwacji wiem, że probiotyki, które przepisuje Pani Doktor są lepsze
                          niż te przeznaczone dla dzieci w saszetkach. Polecam jedynie Lactoral, który
                          znam i stosuję u moich dzieci.
                          • anetaryd Re: moje dziecko ma boreliozę 24.10.08, 19:02
                            Tak robiłyśmy, w Poznaniu wszystkie wyszły negatywne, w Lublinie również z
                            wyjątkiem Bartonelli która wyszła IgG dodatni 64 ale w Poznaniu Bartonella
                            wyszła negatywnie, bardzo boję się grzybicy, Julcia od kilku dni strasznie
                            "purta" i przy siusianiu te "purtnięcia" są mokre.
      • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 26.10.08, 08:33
        Gorączka u Amelki po utrzymuje się nadal sad Zniknął wątek dla pacjentów Doktor
        Beaty i nie mam się gdzie poradzić... sad Po pierwsze czy to herx? Po drugie ile
        taka wysoka temperatura(39 stopni) może się utrzymywac? Mela jest w dobrej
        formie, ale trochę się martwię.. Kiedy na początku września miała anginę
        temperatura oscylowała w okolicach 40 stopni przez 5 dni. Muszę jej zbijac
        goraczke co 4 godziny, bo inaczej rośnie do niebezpiecznych temperatur... sad
        A może powinnam udać się do pediatry???
        Poradźcie coś, proszę
        • anetaryd Re: moje dziecko ma boreliozę 26.10.08, 12:56
          My byłyśmy na wizycie 8 października. Z wykupieniem leków nie mam problemu, mam
          kartę zniżkową i przy tak wielkich zakupach mam dość spory upust, panie w aptece
          zapytały tylko co to za schorzenie że aż tyle antybiotyków potrzebuje. Jeśli nie
          uda ci się skontaktować z panią doktor no idź do pediatry i zobacz co powie.
          Mam pytanie może ktoś z was zna odpowiedź. "Mamy bardzo fajną pediatrę w
          przychodzi opowiedziałam jej o chorobie Julki i ile pieniędzy wydaję na leki,
          pani doktor zadała mi pytanie dlaczego dr. Beata nie wypisuje nam recept ze
          zniżką?" Ja niestety nie wiem dlaczego.
        • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 27.10.08, 18:16
          Temperatura spadła nam do 37 stopni i tak się utrzymuje od rana. Pani Doktor
          powiedziała,że wygląda jej to na herxa więc nie byłam u pediatry... Ale pojawił
          się inny kłopot sad Amelka była dzisiaj 2 razy w toalecie i płakała, że szczypie
          ją pupka. Wybieramy się na badania kontrolne. Jakie badania kału robi się w
          takim przypadku?
          • anyx27 Re: moje dziecko ma boreliozę 27.10.08, 18:54
            To siusianie i pieczenie pupy moze swiadczyc o robakach. wiekszosc
            dzieciakow ma owsiki, dlatego nalezy dzieciaki odrobaczac
            profilaktycznie (np. co 6miesiecy). mozesz zrobic badanie kalu w
            kierunku robakow, ale tutaj trzeba miec szczescie, zeby cos wyszlo w
            badaniach (nawet kilka razy trzeba powtarzac). a takie payrantelum
            czy zentel nie sa wzaden sposob szkodliwe, poniewaz dzialaja
            miejscowo tylko na robaki. moze wiec warto o tym pomyslec. jesli
            chcesz zrobic badanie kalu na grzyby, to dobrze poszukac takiego,
            ktore kal trzyma dlugo. np. we wroclawiu sa bodajze 2 laboratoria,
            ktore trzymaja kal ponad 10dni. na forum o candidzie znajdziesz
            namiary na dobre laboratoria w swoim miescie.
          • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 27.10.08, 21:41
            Jesteście wszyscy bardzo pomocni, dziękuję za wszystkie rady. I mam kolejne pytanie smile Czy ta trzydniowa gorączka u Amelki może mieć jakiś związek z grzybkiem??? Czy powinnam wyjść z założenia, że to był herx?
            • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 29.10.08, 10:18
              Byłyśmy dzisiaj z Amelką na badaniach kontrolnych (morfologia, mocz, próby
              wątrobowe i OB). Ami bardzo się bała, ale sympatyczne Panie w Diagnostyce
              spisały się na medal i wszystko poszło prawie gładko smile Tylko przy wkłuciu był
              krzyk- chyba wszyscy dokładnie słyszeli big_grin Czekamy z niecierpliwością na wyniki.
              Badania kału jak dotąd nie zrobiłam bo nie miałam z czego pobrać materiału...
              Sytuacja chyba się unormowała, Amelka nie dostaje już do jedzenia kiwi.
              • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 30.10.08, 13:38
                Mam wyniki Amelkowych badań.
                W wyniku morfologii leukocyty są zbyt niskie 3,6 (norma od 5,5 do 15,5)
                Za to erytrocyty, hemoglobina, hematokryt nieznacznie przekroczone.
                Mocz, próby wątrobowe, OB w normie.
                Napisałam mail`a do Pani Doktor ale jak na razie nie otrzymałam odpowiedzi sad
                Może ktoś z Was wie z autopsji jak postępować przy zbyt niskim poziomie
                leukocytów???
                Dzisiaj oddałam kał na badania...
                W nocy była histeria, bo pupa szczypie, Amelia się drapała, płakała i zasypiała
                na zmianę.
                W pierwszej chwili wsadziłam ją do ciepłej kąpieli ( o 23-ej) i na chwilę
                pomogło, potem za radą pediatry podałam paracetamol i posmarowałam pupkę
                clotrimazolem. Pomogło na krótką chwilę, a potem histeria od nowa... sad Nie
                wiedziałam jak jej mogę ulżyć crying
                Zasnęłyśmy dopiero nad ranem. A po przebudzeniu mała mówiła, że boli ją
                brzuszek, pokazywała podbrzusze.
                Nie wiem co o tym myśleć... Może ktoś mnie oświeci smile
                • ren.ika Re: moje dziecko ma boreliozę 30.10.08, 18:50
                  Najpierw zrobiłabym badanie ogólne moczu i posiew moczu. Unikać
                  kąpieli w wannie! Niezależnie, czy to ZUM czy grzybica, moczenie
                  szkodzi i pogarsza sprawę. Jak mocz czysty (ale taki absolutnie
                  czysty i z dobrym pH), to wymaz z przedsionka pochwy - dzieciom też
                  się robi.

                  Co do probiotyków, optima byłaby najlepsza, i to połykana w całości.
                  4 -latce można spróbować wytłumaczyć i pokazać technikę łykania. Do
                  tego dorzucić prebiotyki, które są jakby odżywką dla probiotyków.
                  Najlepiej enterol, albo jakiś preparat z inuliną naturalną.
                  Jeśli lakcid, to forte będzie lepszy, i od rozrobienia do podania
                  powinno się odczekać conajmniej pół godziny (bakterie się mnożą).
                    • ren.ika Re: moje dziecko ma boreliozę 30.10.08, 21:58
                      o, jakie "święte" oburzenie wink
                      furagin, rutinoscorbin, - Maja łykała w wieku 2 lat. Kapsułki -
                      indywidualna sprawa. Wszystko zależy od dziecka i opanowanej
                      techniki. Jabłko moje dziecko też gryzie i połyka od dawna.
                      Zakrztusić się można nawet własną śliną lub językiem.

                      Poza tym - optimy nie trzeba rozcinać, etc - skąd takie plany?
                      Zwykła kapsułka wsuwana jedna w drugą. Bez problemu się wysypuje.
                      Choć lepiej, żeby się rozpuściła w jelicie.
                      • anyx27 Re: moje dziecko ma boreliozę 31.10.08, 00:07
                        Renika, to cie tak smieszy? nie masz sie czym chwalic, ze dziecko
                        2letnie polykalo tabletki, bo to swiadczy jedynie o twojej skrajnej
                        nieodpowiedzialnosci. jasne, ze wszystkim mozna sie zakrztusic, ale
                        wybacz, nie mam zamiaru testowac na moim 4letnim dziecku, czy uda
                        sie polknac tabletke, czy nie. to tak, jakby wpychac dziecko na sile
                        male przedmioty i sprawdzac - zakrztusi sie, czy nie. a ja ostatnio
                        zastanawialam sie, po co te spoty w tv o niebezpieczenstwie malych
                        przedmiotow w rekach (ustach) dziecka. myslalm, ze nie ma takich
                        osobm ktore sa nieswiadome zagrozenia. mylilam sie...
                        • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 31.10.08, 10:03
                          Anyx27 oczywiście masz rację, że dwuletnie dziecko jest za małe na połykanie tabletek- mam dwuletniego synka i nie wyobrażam sobie podawania mu leku w innej postaci niż syrop lub krople na katar smile bo to niebezpieczne po prostu.
                          Ale czterolatka, taka jak moja Amelka mogłaby spróbować. Tyle, że wpojone zasady "nie wolno brać do buzi małych rzeczy" procentują i Mała nie współpracuje. A ja nie mam zamiaru wpychać jej niczego na siłę.
                          Dlatego rozkręcamy kapsułki probiotyków i podajemy z jedzeniem, jak nam poradziła Pani Doktor, lub podajemy te w saszetkach.
                          Pozdrawiam wszystkie mamy smile
                          • ren.ika Re: moje dziecko ma boreliozę 31.10.08, 10:37
                            Miałam się nie odnosić, ale widzę, że nie da rady. O jakim wpychaniu
                            przedmiotów do buzi mowa? Anyx - widziałaś rozmiar tabletki furaginy
                            albo rutinoscorbinu, i potrafisz porównać do kęsów, jakie zwykły
                            dwulatek samodzielnie połyka?
                            Spoty są o zaniedbywaniu opieki nad dzieckiem i braku wyobraźni w
                            meblowaniu i dobieraniu zabawek. "Prawie" akurat czyni różnicę
                            Też się bałam, jak Majka zniesie łykanie kapsułek, a po treningu
                            łyka jak kaczka. Podobnie jak tysiące chorych dzieci. Twoje
                            porównania, choć barwne, nijak się nie mają do rzeczywistości, w
                            której dzieci chorują i muszą być leczone. Nie wszystko da się
                            zamienić na płyn czy proszek.
                      • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 31.10.08, 09:32
                        ren.ika napisała:
                        > Poza tym - optimy nie trzeba rozcinać, etc - skąd takie plany?

                        Nigdy nie widziałam kapsułki Optimy, stosujemy polskie probiotyki. Stachenka
                        napisała, że nie da się rozkręcić. Stąd taki pomysł smile
                  • danonek85 Re: moje dziecko ma boreliozę 31.10.08, 09:23
                    ren.ika napisała:

                    > Najpierw zrobiłabym badanie ogólne moczu i posiew moczu.

                    Zrobiłyśmy badanie ogólne moczu, wyszło absolutnie ok. Na co jest posiew?

                    > 4 -latce można spróbować wytłumaczyć i pokazać technikę łykania.

                    Próbowałam namówić Ami na połknięcie kapsułki Trilac, nie dało rady. Bierze do ust kapsułkę, popija wodą i wypluwa kapsułkę. Podajemy więc probiotyki z jedzeniem w trakcie posiłku.

                    • ren.ika Re: moje dziecko ma boreliozę 31.10.08, 10:08
                      Posiew moczu ma za zadanie sprawdzić, czy nie ma zakażenia
                      bakteryjnego. Jednym z objawów takiego stanu jest pieczenie lub
                      swędzenie. Ważne jest sterylne pobranie. Mocz trzymać w lodówce do
                      czasu dostarczenia do labu (jak najszybciej).
                      www.zdrowie.med.pl/bad_labor/badania/b_b_moczu.html
                      Ja miesiąc przed leczeniem wysycałam Majkę Optimą. Jedyna "korzyść"
                      z faktu, że zakażenie było stare i czas nie grał wielkiej roli.
                      Stachenka mogła nie zauważyć, kapsułka optimy jest koloru ecru, i
                      ciasno złączona - ale podwójna, jak inne. Naciskasz i bez problemu
                      wysypuje się proszek. Osobiście polecam, właśnie zamawiam kolejną
                      partię.

                      W postaci proszku jest Colon C. Nie można go traktowac jako
                      probiotyku, choć ma w składzie Lactobacillius. Zawiera za to cenny
                      pebiotyk - fruktooligosacharydy pochodzenia roślinnego oraz błonnik -
                      łupiny nasion babki płesznik.

                      Niezły do ssania jest Ido Form Kiks (Lr GG 1 mld, Basl 1 mld oraz
                      wit. B1 i B6. Niestety, jest bardzo mocno dosładzany, więc w waszym
                      przypadku odpada - póki nie wykluczycie grzyba.
                      Podaję Mai jeszcze to:
                      www.vitacost.com/Natures-Way-Once-Daily-Primadophilus-Kids
                      ale również dosładzane. Na szczęście ona bdb znosi leczenie,
                      poprawił jej się znacznie apetyt, dietę stosujemy raczej luźno.
                      Wykluczyliśmy ziemniaki (oprócz placków ziemniaczanych), ryż biały,
                      marchewkę, pszenicę, wędlin sklepowych i tak prawie nie jadła,
                      słodycze. Mleko je. Jogurty tylko naturalne (Krasnystaw). Lekarz nas
                      pociesza, że nadkażenia grzybicze występują zazwyczaj w pierwszym
                      miesiacu leczenia. Więc mam nadzieję, że Majkę już to ominie,
                      trzymajac dotychczasowy tryb.
                • danonek85 Tinidazol 03.11.08, 11:34
                  Pani Doktor Beata napisała, że wyniki Amelki badań są dobre. Dlatego dzisiaj zaczęłam podawać małej Tinidazol. Jesteśmy po pierwszej dawce podanej podczas śniadania, lekarstwo nie smakowało. Jak Wasze dzieci tolerowały Tini???
                  Od kilku dni na paluszkach u stóp Ami łuszczy się skórka. Robią się takie białe plamy, nie są duże, i schodzi naskórek. Przestraszyłam się, że to może grzybica...
                  Wcześniej mała skarżyła się, że kłuje ją paluszek u tej stopy...
                  • anetaryd Re: Tinidazol 03.11.08, 11:57
                    Z tego co wiem to są objawy bartonelli, Julce musiałam na siłę wlewać tinidazol
                    do gardła strzykawką bo wszystko wypluwała i potem szybko podać jej coś do
                    popicia bo w przeciwnym razie wymiotowała.
                      • danonek85 Re: Tinidazol 08.11.08, 19:13
                        Amelia dzielnie znosi Tinidazol, podaję jej go w czasie posiłku rozpuszczony w
                        łyżce wody. Potem popija lekarstwo i zagryza np. kanapką. Mała jest teraz w
                        świetnej formie, nie ma herxa po tini. Myślę, że to dobrze rokuje na przyszłość.
                  • danonek85 Pierwszy kryzys 04.11.08, 15:03
                    Czasem mam już dosyć, nie daję rady. Amelia jest chora, a to ja czuję się
                    wykończona, mam ochotę uciec z domu. Zostawić to wszystko i pobyć trochę sama.
                    • anetaryd Re: Pierwszy kryzys 04.11.08, 15:25
                      Trzymaj sie kochana, musisz to przetrwać będzie lepiej zobaczysz, Julka po
                      tinidazolu tylko "purtała" i chyba ją troszkę bolał brzuszek, dziwię się że nie
                      miała takich objawów jak inni, nie zauważyłam znacznego pogorszenia, trochę
                      mnie to martwi.
                      • anetaryd antybiotyk 04.11.08, 15:33
                        Danonku przypomnij mi jakie antybiotyki podajesz Amelce i ile kosztują gdyż ja
                        zastanawiam się czy nie poprosić dr.Beatę o zmianę antybiotyku na tańszy i
                        dlatego że mam problemy z zakupem Cedaxu trudno go dostać
                        • danonek85 Re: antybiotyk 04.11.08, 16:46
                          Amelia dostaje:
                          - Amotaks (amoxycylina) 2x12, kosztuje 8,60
                          - Sumamed (azytromycyna) 1x4 co drugi dzień, kosztuje 39,80

                          Jak policzyłam koszt samych tych zawiesin wynosi 336 złotych miesięcznie.
                            • anyx27 Re: antybiotyk 04.11.08, 17:54
                              anetaryd napisała:

                              > Amotaks to zawiesina? My podajemy summamed i cedax który kosztuje
                              > 71zł to bardzo duzo pieniedzy a na miesiąc potrzebujemy 4 takie
                              > opakowania.

                              a dlaczego nie kupujecie cedaxu tutaj:

                              www.doz.pl/apteka/p6136-Cedax_proszek_do_przygotowania_zawiesiny_36_mg__ml_30_ml

                              kosztuje 58pln.
                              • anyx27 Re: antybiotyk 04.11.08, 17:57
                                a tutaj sumamed i amotaks:

                                www.doz.pl/apteka/p14541-Sumamed_syrop_100_mg__5_ml_20_ml
                                www.doz.pl/apteka/p894-Amotaks_granulat_do_przygotowania_zawiesiny_250_mg__5_ml_60_ml
                                • anyx27 Re: antybiotyk 04.11.08, 18:01
                                  co do probiotykow, to podaje Julce optime od kilku dni. rozkrajam
                                  kapsulke i wsypuje proszek do wody. jest bez smaku, wiec nie ma
                                  problemu z wypiciem. za to dzisiaj Jula wyniotowala po flumyconie sad
                                  moze dlatego, ze dalam jej go na pusty zoladek.
                                  • anetaryd Re: antybiotyk 04.11.08, 19:18
                                    czy 2 letnie dziecko tez może stosować optime, słyszałam ze w Polsce niestety
                                    jest niedostępna, chyba zacznę kupowac w doz bo naprawde jest duzo taniej
                                    • anyx27 Re: antybiotyk 04.11.08, 19:30
                                      no pewnie, ze duzo taniej smile do tego wybierasz sobie apteke
                                      najblizej domu, ktora nalezy do programu. mnie lekarka powiedziala,
                                      ze dziecko 3-letnie moze optime, wiec pewnie 2-letnie tez.
                                        • anyx27 Re: antybiotyk 04.11.08, 23:50
                                          to zalezy, za ile kto sprowadzi. ja kupilam 2tyg. temu za bodajze 80
                                          pare pln za opakowanie 60 kapsulek. bierzesz 1 dziennie i inne
                                          probiotyki mozesz sobie wtedy darowac, czyli wychodzi za miesiac 40-
                                          45pln. najtanszy i zarazem najlepszy probiotyk na swiecie.
                                          • danonek85 Optima 23.11.08, 23:01
                                            Zastanawia mnie tylko w jakich warunkach ta Optima podróżuje. I czy nie szkodzi
                                            jej, że nie jest w lodówce?! Ewentualnie jaki czas może przebywać w temperaturze
                                            powyżej 8 stopni C. żeby bakterie nie wymarły?
                                            • reni5553 Re: Optima 23.11.08, 23:41
                                              O tej porze roku to mniejszy problem niż latem
                                              słyszałam, że zanim się ją nie otworzy może być poza lodówką
                                              (przynajmniej wtedy kiedy musi być poza nią).
                                              nie wiem na ile to prawda, ale moja buteleczka OPTIMY była zakupiona
                                              i przywieziona latem i spełniała swoje zadanie, więc chyba to co w
                                              niej było nie wyginęło smile.
                                  • danonek85 Re: antybiotyk 23.11.08, 22:55
                                    anyx27 napisała:

                                    > co do probiotykow, to podaje Julce optime od kilku dni. rozkrajam
                                    > kapsulke i wsypuje proszek do wody. jest bez smaku, wiec nie ma
                                    > problemu z wypiciem.

                                    Anyx27, konsultowałaś podawanie Optimy Julce z lekarzem?
                            • danonek85 Re: antybiotyk 04.11.08, 21:39
                              anetaryd napisała:

                              > Amotaks to zawiesina? My podajemy summamed i cedax który kosztuje
                              > 71zł to bardzo duzo pieniedzy a na miesiąc potrzebujemy 4 takie
                              > opakowania.


                              Tak, Amotaks to zawiesina