Gość: Wisia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.02.05, 03:18
Kilka lat temu nabawiłam się (chyba od psa) owsików. Czułam ich obecność,
jednak badania kału nic nie wykazywały. Lekarz nawet próbował mi wmówić, że
mam jakieś urojenia. Po dwuletnich męczarniach ten sam lekarz zrobił mi
rektoskopię i dopiero wtedy przekonał się do obecności owsików. Dostałam
tabletki do łykania, które nic nie pomogły. Potem dostałam inne i też ten sam
skutek. Widząc, jak lekarz mnie traktuje, przestałam do niego chodzić.
Zaczęłam jeść ziarna dyni i to w dużych ilościach. Jak jem, to jest spokój,
ale jak przestanę to po 2 tygodniach znów jest nawrót.
Utrzymuję właściwą higienę, nikt z rodziny przez ten czas nie zaraził się ode
mnie.
Czy ktoś zna sposób, jak można się pozbyć tego świństwa?