Dodaj do ulubionych

Jak trąd zniknął z Europy

IP: *.ibch.poznan.pl 18.02.05, 18:17
nie jest jasne czemu dotyczasowa opinia uczonych - ".., że jeśli ktoś był
zarażony prątkami gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis), był odporny na
bakterie wywołujące trąd (Mycobacterium leprae)." - ulegla zmianie pod wplywem
znalezienia 1 "przypadku" i to sprzed 2000 lat. czy owa opinia byla tylko
mitem naukowym bez zadnych podstaw eksperymentalnych ?
Obserwuj wątek
    • piotr.ny niebezpieczny wniosek 18.02.05, 18:20
      wobec tego nalezaloby takiego nieuleczalnie chorego zabijac, zanim zdolalby
      kogos zarazic. brrrrr
    • rudy102_t_34_85 Chory na zamówienie. 18.02.05, 21:14
      Sprawa gwałtownego rozwoju trądu w Europie średniowiecza a następnie jego
      nagłego cofnięcia się jest chyba bardziej skomplikowana niż się wydaje.Mit
      tzw."odporności krzyżowej" między trądem a grużlicą został obalony już dosyć
      dawno temu,obecnie przyjmuje się jedynie że mikrob Mycobacterium tuberculosis
      jako bardziej agresywny efektywniej stymuluje układ odpornościowy organizmu niż
      pokrewny Mycobacterium leprae tj.osoba zarażona prątkiem grużlicy ma małe
      szanse zachorować na trąd a osoba chora na trąd ma znacznie większe szanse
      złapać dodatkowo i grużlicę.
      Jednak wydaje się że zagadka średniowiecznego trądu ma swoje rozwiązanie w
      sferze PSYCHOLOGII SPOŁECZNEJ a nie medycyny sensus stricto...Rzecz w tym że w
      oryginale Starego Testamentu nie było mowy o trądzie,pisano tylko o "tsara-at"
      czyli nieczystości o charakterze raczej duchowym niż fizycznym.Dopiero w
      przekładach greckich użyto słowa "lepra" czyli trąd.Tym samym doszło do
      utożsamienia "skażenia duchowego" z czysto fizyczną przypadłością.Taki pogląd
      upowszechnił się w całej Europie okresu średniowiecza.Tak więc gdy ktoś żle się
      prowadził moralnie i dodatkowo miał jakiekolwiek skazy na skórze (choćby egzemę
      czy czyraki) automatycznie stawał się TRĘDOWATYM czyli NIECZYSTYM.W tych
      czasach poziom chigieny był niski i przypadłości dermatologiczne często się
      ludziom trafiały a tzw."moralność" zawsze była względna,wystarczyło komuś
      podpaśc albo nawet mieć niecierpliwych spadkobierców (trędowaty tracił prawo do
      majątku na rzecz rodziny i krewnych).Innymi słowy w zakładach zamnkiętych-
      leprozoriach-lądowali przeważnie ludzie NIE CHORUJĄCY NA TRĄD ale dotknięci
      moralnym ostracyzmem przez społeczeństwo.W rozprawie Spicera i Naphy'ego
      pt."CZARNA ŚMIERĆ" zwraca się uwagę że tylko bardzo nieliczne szkielety ze
      średniowiecznych cmentarzy dla trędowatych posiadają patologiczne
      zniekształcenia typowe dla trądu...Z początkiem XIV stulecia do Europy zaczęły
      ze żródeł arabskich trafiać coraz dokładniejsze pod względem medycznym opisy
      tej choroby i coraz mniej osób można było podciągnąć pod
      kategorię "trędowatych"-w ten sposób "zaraza wygasła".Zbierzność ze wzrostem
      zachorowań na grużlicę byłaby tu raczej przypadkowa.Gdyby to była prawda (a
      wiele na to wskazuje) należałoby przyjąć że w Europie epidemii trądu NIGDY NIE
      BYŁO a PRAWDZIWY trąd występował jedynie endemicznie na nielicznych obszarach
      tak jak jeszcze i teraz np.w Rumunii.
      • Gość: Omikron Re: Chory na zamówienie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.02.05, 22:22
        Do Rudego: nie tylko ciekawe ale i przekonujace-gdyby tylko nie ta ortografia!!!
        • rudy102_t_34_85 Re: Chory na zamówienie. 19.02.05, 15:36
          Nic na świecie nie jest doskonałe.
    • zigzaur Jednak nie całkiem trąd zniknął z Europy 19.02.05, 10:42
      W Polsce jest nadal zaraza zwana LEPRĄ.
      • rudy102_t_34_85 Re: Jednak nie całkiem trąd zniknął z Europy 19.02.05, 15:52
        Dokładnie mamy dwie odmiany.
        1)Świecko-populistyczną tzw.LEPPERYZM.
        2)Katolicką w formie i narodową w treści tzw.LPR-ę.
        Obie są zjadliwe i atakują gł.mózg.Przebycie jednej z nich nie gwarantuje
        odporności na drugą a wręcz przeciwnie zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania.
        Co gorsza w nowo zaobserwowanych okazach PACIORKOWCA RADIOMARYJNEGO stwierdzono
        obecność fragmentów DNA typowych dla w/w szczepów.Niestety,wszystko wskazuje na
        to że Paciorkowiec Radiomaryjny dokonał asymilacjii fragmentów DNA
        odpowiedzialnych za syntezę toksyn.W połączeniu z jego własną zjadlwością
        powstały mutant może spowodować straszliwą w skutkach pandemię.Bez szczepionki
        grozi nam zagłada...
        • desspo25 Re: jest jeszcze bushewik pospolity z odmiana 20.02.05, 21:45
          zjadliwa czerwony bushewik pospolity
          nie mowiac o pingwincu leniwym wystepujacym z olcha utajona
          co pewnie ciebie zarazilo poprzez organ wybiorczy acz pospolity
          rokowania kiepskie
          czasem przychodzi otrzezwienie przed smiercia
          zwane goraczka pytan bez odpowiedzi ostatnich dni kuronia

          :-p
          • rudy102_t_34_85 Re: jest jeszcze bushewik pospolity z odmiana 21.02.05, 12:18
            Chmm...Czy to coś z książki J.Cortazara..?
    • Gość: reforma języka Re: Jak trąd zniknął z Europy IP: *.ifpan.edu.pl 21.02.05, 14:31
      w kwestii pisania "nie" razem czy osobno - wyraźnie nam się
      nie udała. Te osoby "niemające" - jak dla mnie horror.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka