Dodaj do ulubionych

odchudzanie....

25.02.05, 20:26
Witam.
W tym roku skończe 18 lat i mam problem związany z moją wagą. Mam 166cm
wzrostu i waże 62 kg. W swoim nie tak w cale długim życiu miałam więcej diet
niż czegokolwiek innego. Nie chodze na areobik czy basen (nie włoże stroju
kąpielowego)... od pon. do piatku w godzinach 6:40-16:30 jestem w szkole.
jaka dieta byłaby dla mnie najlepsza, czy powinnam zgłosić się jednak do
dietetyka, a może diety na własną ręke nie są takie złe?? Serdecznie proszę o
pomoc...
Obserwuj wątek
    • mettaforka Re: odchudzanie.... 26.02.05, 09:09
      Maga, wydaje mi się, że masz podobny problem do mojego. Ja studiuję, ale cała
      reszta się zgadza :-) Cóż, poczekamy co odpowiedzą bardziej kompetentne osoby :-
      )
      • woodpecker_from_mars Re: odchudzanie.... 04.03.05, 13:25
        Dziewczyny! Naprawdę macie bardzo niewiele nadprogramowych kilogramów! Myślę,
        że sporo ruchu rozwiązało by w niedługim czasie Wasz problem i po prostu
        zdrowsze jedzonko.
        Pozdrawiam i życzę sukcesów w gubieniu balastu...
        • mettaforka Re: odchudzanie.... 06.03.05, 18:59
          Woodpecker, ja wiem, że to niewiele kilogramów :-) Uwierz, nie robię z tego tragedii, podejrzewam, że Maga też nie, ale to jednak denerwujące kiedy tych kilku niepotrzebnych kg nie można za Chiny zrzucić. Więcej ruchu - ok, tu się zgadzam. Ale powiedz mi, jak mam się zdrowo odżywiać siedząc cały czas w szkole? Bo owocach, sokach i jogurtach mam wzdęcia, sałatek nie mam sobie gdzie zaserwować, zostają kanapki :-) Jedynym normalnym posiłkiem jest obiad o 18.00, bo dopiero wtedy przychodzę do domu. Na razie jako tako się trzymam i chudnę, właśnie dzięki ruchowi, ale niestety hasło "zdrowsze jedzenie" nie zawsze jest możliwe do zrealizowania...
          Pozdrawiam! :-)
    • artur.kalinski Re: odchudzanie.... 15.03.05, 11:27
      Odsyłam do wątku 5. Myślę, że to o to chodzi :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36&w=18022265

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka