Gość: sylwus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 07:28 szukam dobrego zabezpieczenia ale jak widze co sie dzieje z moimi kolezankami po pigulkach to wiem ze tego nie wezme zastanow sie za nim Ty to wezmiesz!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Marta Re: Metody hormonalne IP: 195.37.61.* 15.04.05, 12:18 Co ty dziewczyno opowiadasz. Od 3 lat biore tabletki antykoncepcyjne, (oczywiscie przed tem lekarz zrobil mi odpowiednie badania aby dobrac odpowiednie do mojego organizmu)i nic mi nie jest. Nawet nie przytylam pol kilograma a nie musze sie martwic o to ze przypadkiem okres mi sie spoznia. Pamietaj ze najwazniejsza rzecza a zarazem i osoba jest dobry i konkretny ginekolog. Pozdrawiam i smiac mi sie chce ze mowisz takie bzdury jesli nigdy sama tego nie probowalas, nie mowiac nic o konsultacji ginekologicznej. PS. Proponuje przekazac to kolezankom Odpowiedz Link Zgłoś
kashulek Re: Metody hormonalne 16.06.05, 19:14 Dziewczyny! Biore pigulke od ponad 10 lat i choc mi pewnie nikt nie uwierzy zaszlam w ciaze na pigulce.. Bralam regularnie, nie mialam rozwolnienia, ani nudnosci, ani nie zapomnialam. Dlatego przestrzegam przed tak zwana "dwufasowa". Niemiecka nazwa to Oviol, polskiej nie znam. Polecam Diane 35. To najlepsza pigulka. Odpowiedz Link Zgłoś
klaton Re: Metody hormonalne 17.06.05, 08:34 Diane nie jest typowa pigulka antykoncepcyjna!! To jest lek hormonalny wspomagajacy uregulowac gospodarke hormonalna i zniwelowac efekty zaburzen (tradzik), ubocznym skutkiem dzialania Diane jest... antykoncepcja, doczytajcie dokaldnie ulotke, zaden lekarz nie daje Diane jako antykoncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
urbanchaos Re: Metody hormonalne 27.06.05, 21:47 poza tym nie bierze się jej dłuzej niż 1-2 lata kiedyś ktoś napisał,ze za oddziale chorób sutka były młode dziewczyny ze zmianami w piersiach wszystkie miały wspólną przeszłość Diane-35 i poza tym jest w wielu krajach wycofana juz od dawna Odpowiedz Link Zgłoś
mimima Re: Metody hormonalne 22.04.06, 19:19 Oczywiście Diane jest środkiem dermatologicznym jak i antykoncepcyjnym, tylko nie został zarejestrowany za takowy. Mi właśnie lekarz przepisał Diane i na jedno i na drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ******* Re: Metody hormonalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 08:14 bralam pigulki antykoncepcyjne przez jakis czas i chociaz bylam u prywatnego ginekologa , ktory mnie zbadal i przeprowadzil ze mna rozmowe kontrolna , to i tak nie uniknalam mdlosci, bólow brzucha nie do zniesienia, i zesłabien ....wiec.....pomyslcie zanim cos takiego wezmiecie do ust i zanim bedzie to powodowalo rewolucje w waszych organizmach...zastanowcie sie dziewczyny czy warto! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikuś Re: Metody hormonalne IP: *.kom / *.kom-net.pl 24.05.05, 16:12 samo badanie ginekologiczne i konsultacja to za mało, do przepisania odpowiednich tabletek potrzebne jest badanie krwi (krzepliwość, wątroba i coś tam jeszcze) Odpowiedz Link Zgłoś
sekret_admin Re: Metody hormonalne 01.06.05, 12:05 nie coś tam jeszcze tylko oznaczenie poziomu hormonów we krwi! ~~~~~~~~~~~~~~~~ sekretarka... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Metody hormonalne 01.06.05, 13:29 Gość portalu: ******* napisał(a): > bralam pigulki antykoncepcyjne przez jakis czas i chociaz bylam u prywatnego > ginekologa , ktory mnie zbadal i przeprowadzil ze mna rozmowe kontrolna , to > i tak nie uniknalam mdlosci, bólow brzucha nie do zniesienia, i > zesłabien To trzeba było nie żałować kasy i pójść jeszcze raz, aby tabletki zmienił na inne. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: Metody hormonalne IP: 80.50.5.* 26.04.05, 12:15 Zgadzam się z Martą. Od trzech lat biorę pigułki i nic mi nie jest. Nie boję się, że zajdę w ciążę, regularnie mam okres, żadnych bóli, mdłości i całej niemiłej reszty, które miałam przed braniem pigułek. Zmień dziewczyno lekarza lub po prostu poproś o zmiane pigułek - nie wszystkie dziłają jednakowo na każdą kobietę. Trzeba dobrac dla siebie odpowiedni lek i wtedy nie będziesz narzekać! Odpowiedz Link Zgłoś
gofr Re: Metody hormonalne 02.06.05, 19:22 nie napisaliście , że działa poronnie, bo jak inaczej nazwać uniemożliwienie zagnieżdżenia się zarodka ( czyli zapłodnionej komórki jajowej)Wiadomo, że niezaplodniona ginie po 24 godzinach i nie zagnieżdża się Odpowiedz Link Zgłoś
laureno Re: Metody hormonalne 17.06.05, 06:55 Przeczytaj najpierw, jak działają takie tabletki. Tu nie jest mowa o tabletce "po stusunku" (wczesnoporonnej), ale o dwufazowej pigułce hormonalnej (uniemożliwia ZAPŁODNIENIE, a nie zagnieżdzenie się zarodka. Ty chyba za dużo rozmawiasz z księdzami. Odpowiedz Link Zgłoś
klaton Re: Metody hormonalne 17.06.05, 08:37 no rece mi opadaja! jakie poronienie? moze jeszcze jak sie nie chce z facetem przespac to tez jest poronienie? bo nie dochodzi do zagniezdzenia zarodka...??!! kobieto biorac tabletki zazwyczaj nie masz owulacji, wiec jaki zarodek? gdzie jajo wogole? pała z biologi ci sie nalezy! Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Metody hormonalne 28.06.05, 12:42 Pała z bilogii... przeczytałaś dokładnie ulotkę? Masz jak wół napisane; uniemożliwia zagnieżdźenie się komórki jajowej w ścianie macicy. Jeśli nie zdarza się owulacja to o jakiej komórce jajowej jest tu mowa?! A jeśli zdarzy się jednak owulacja, niechby i jedna na pięćdziesiąt i dojdzie do zapłodnienia - to w kontekście zamieszczonej na ulotce informacji, którą zacytowałam powyżej - jak myślisz, co dzieje się z zapłodnioną komórką? Myślisz wogóle? Odpowiedz Link Zgłoś
sekret_admin Re: Metody hormonalne 27.06.05, 09:57 a jak nazwiesz naturalną niemożność zagnieżdżenia się zarodka? myślmy trochę rozsądniej! Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: Metody hormonalne 27.06.05, 10:38 Jakiego zarodka? Dwukładniowe pigułki antykoncepcyjne nie dopuszczają do owulacji, więc skąd tam miałby się znaleźć zarodek? Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Metody hormonalne 27.06.05, 11:33 Otóż, niestety, zdarzyć się może, że mimo brania pigułki do owulacji dojdzie. Co nie oznacza, że dojdzie do ciąży.Dlaczego? Dlatego droga jop, że pigułka oprócz działania hamującego owulację ( które zawodzi czasami, naukowcy podają, że zawodzi w 6-7%), pigułka ma także działanie antynidacyjne czyli nie dopuszcza do zagnieżdżenia się w ścianie macicy ZAPŁODNIONEJ komórki jajowej. Więc żadko kobiety chodzą w ciąży, mimo iż kilka razy może się w ich życiu zdarzyć zapłodnienie na pigułkach. Jednej kobiecie nie zdarzy się nigdy, a innej się to przydarzy i nawet nie będzie wiedziała, że przez moment była matką. Oczywiście, że zwolennicy pigułek krzykną zaraz, że nawet w przypadkach kiedy kobieta nie łyka pigułek naturalne poronienia, czy nie zagnieżdżenia się zarodka mają miejsce (ponoć w 50%), to o co taki szum. Różnica jednak jest, ponieważ biorąc pigułkę decydujesz się chyba świadomie - (choć z tych postów wynika, że wiele osób nie ma tej świadomości), że możesz uśmiercić rozpoczęte już życie. Ryzyko to nie występuje przy prezerwatywie na przykład, ale przy pigułce ta wątpliwość jest zawsze.Druga sprawa, ewentualność uśmiercenia początku życia ludzkiego wzrasta wraz ze zmniejszaniem ilości hormonów w tabletce. Zmniejszone działanie antyowulacyjne zastąpione zostaje zwiększonym działaniem antynidacyjnym. Wracając do początku wątku: jeśli kobieta bierze pigułki latami i choćby tylko raz w życiu zdarzyć się miało, że poczęłaby życie, które poprzez działanie pigułki zostałoby odebrane- to jest to złe moralnie. Dlatego z każdą jedną tabletką trzeba mieć świadomość, że jest ryzyko poczęcia i zabicia poczętego życia ludzkiego. Wysoka skuteczność tabletek jest związana z obydwoma czynnikami wzajemnie uzupełniającymi sie: hamowaniem owulacji (która, od czasu do czasu zawodzi) i niedopuszczeniem do zagnieżdżenia zapłodnionej komórki jajowej (co też czasem zawodzi i rodzi sie dziecko). Ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
sekret_admin Re: Metody hormonalne 28.06.05, 09:10 jop rzeczywiście poniosło mnie ale sorry ja nie mogę czytać tych pseudokatolickich wywodów. jednak chodziło o to że czasem do owulacji może dojść, a wtedy działa drugie zabezpieczenie pigułki czyli uniemożliwienie zagnieżdżenia zarodkowi. tylko że tak dzieje się bardzo często nawet gdy nie przyjmuje się pigułek antykoncepcyjnych. organizm sam to reguluje, więc pytam się jak to wtedy nazwać, że organizm stosuje metody wczesnoporonne??? Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Metody hormonalne 28.06.05, 12:36 Organizm z różnych przyczyn "odrzuca" zapłodnioną komórkę jajową, lub zagnieżdzony zarodek - często lekarze mówią o tym jako o naturalnej selekcji; ciąża nie mogła się widocznie rozwijać z nieznanych nam do końca przyczyn. W takim przypadku człowiek świadomie NIE PRZYKŁADA RĘKI do odebrania rozpoczętego życia ludzkiego- więc porównywanie tego do ŚWIADOMEGO ZAPLANOWANIA uniemożliwienia dalszego rozwoju życiu poczętemu poprzez branie pigułek jest bezsensowne i nie logiczne. Widzisz chyba różnicę pomiędzy: niechcący, nie celowo potrącasz samochodem staruszkę i ta jest połamana (nieszczęśliwy zbieg okoliczności - nie chciałeś tego) a sytuacją, że wypatrujesz, którymi ulicami chodzi i jak tylko przechodzi na drugą stronę z premedytacją ją rozjeżdźasz (świadomie zaplanowane działanie). Według mnie podobnie wygląda sprawa pigułek; co innego jeśli kobieta poroniła ale nie chciała żeby tak się stało i nie zrobiła świadomie niczego, co by taką sytuację spowodowało - ale jesli świadomie się do tego przyczyniła (biorąc tabletki - no chyba czytacie ulotki do nich dołączone?) to trudno mówić , że obie sytuacje są identyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Metody hormonalne 28.06.05, 12:58 antosiczek napisała: > Organizm z różnych przyczyn "odrzuca" zapłodnioną komórkę jajową, lub > zagnieżdzony zarodek - często lekarze mówią o tym jako o naturalnej selekcji; > ciąża nie mogła się widocznie rozwijać z nieznanych nam do końca przyczyn. W > takim przypadku człowiek świadomie NIE PRZYKŁADA RĘKI do odebrania rozpoczęte > go życia ludzkiego- więc porównywanie tego do ŚWIADOMEGO ZAPLANOWANIA > uniemożliwienia dalszego rozwoju życiu poczętemu poprzez branie pigułek jest > bezsensowne i nie logiczne. Branie pigułek to zapobieganie poczęciu. A jesli nawet, w jakichś rzadkich przypadkach, działanie ich zapobiega zagnieżdżeniu sie zarodka, to nie jest to działanie świadome. S. Odpowiedz Link Zgłoś
aliczekm Re: Metody hormonalne 21.07.05, 23:12 Tak, w pełni SWIADOMIE przyjmuje tabletki antykoncepcyjne.Tak, znam oczekiwane efekty i skutki uboczne zazywania tych srodków.Tak, w znam i rozumiem działanie dwufazowych tabletek antykoncepcyjnych. Podziwiam Twoje nauczycielsko-naukowe wywody, ale decydujac sie własnie na taka metode zabezpieczenia przed nieoczekiwana ciaza, wiekszosc kobiet zdaje sobie sprawe jak ta ochorona przebiega...Kiedys slyszlam rozmowe dwoch dziewczyn w tramwaju, podsuwowaniem bylo stwierdzenie : Mam płakac nad swoim przescieradlem po tym jak kochalam sie ze swoim chlopakiem?? ... cos w tym jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
justys161 Re: Metody hormonalne 14.08.05, 13:56 Hej. mam dopiero 17 ale juz zarzywam tabletki antykoncepcyjne, własnie po to, by nie nie miec narazie niechcianego dziecka. Mówicie, że zarzywanie pigułek to praktycznie zabójsto, a co powiecie o tym, jak młoda matka rodzi dziecko i potem z braku środków do jego utrzymania wyrzuca go na śmietnik lub oddaje do domu dziecka itd????????!!!!!!!!????!!!! To dopiero jest okrutne!! Ja wolę zarzywać te pigułki i świadomie planować dziecko, bo narazie nie chcę zostać mamą. Pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
la_meuse Re: Metody hormonalne 27.12.05, 21:44 "Hej. mam dopiero 17 ale juz zarzywam tabletki antykoncepcyjne własnie po to, by nie nie miec narazie niechcianego dziecka." I dobrze. Inaczej bylo by o jednego analfabete wiecej:) Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Metody hormonalne 27.06.05, 19:10 znalazłam całkiem przypadkiem stronę, na której wreszcie napisano wprost prawdę o postinorze. Wiele ludzi oburza się, kiedy się im mówi, że to środek poronny. Strona o której mówię, nie jest raczej katolicką- można zajrzeć www.antykoncepcja.pl Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Metody hormonalne 27.06.05, 19:14 I na tych samych stronach wprost napisane o antynidacyjnym działaniu pigułki antykoncepcyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
majkabis Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 12:46 Pigułki czy ogólnie metody hormonalne sa wyjatkowo skuteczne tak jak i kazda inna metoda, jesli współzyje sie rzadko lub w ogóle: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=24873473&v=2&s=0 ot, i cała tajemnica skutecznosci (oprócz jej podstawowych mechanizmów tj. hamowania owulacji i zmian w endometrium, zapobiegajacych zagnieżdżeniu sie zarodka, który ma juz cały garnitur chromosomalny, a więc JEST człowiekiem)... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 13:00 majkabis napisała: > zapobiegajacych zagnieżdżeniu sie > zarodka, który ma juz cały garnitur chromosomalny, a więc JEST człowiekiem)... Mój paznokieć też ma cały >garnitur< chromosomalny, a nie jest człowiekeim. Coś ta Twoja definicja człowieka jest jakby kulawa. ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
majkabis Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 13:21 Snajper! Strzelasz, ale kulą w płot! Ten zarodek potrzebuje tylko czasu, by przypominał Ciebie. Twojemu paznokciowi nawet to nie pomoze. Poza tym- paznokiec nie przejawia oznak zycia typu fale mózgowe czy EKG, a ten zarodek- tak, jesli tylko dorosnie do tego, by czułośc OBECNYCH aparatów mogła to wyłapać. No chyba, ze Ty jestes paznokieć. To rozumiem- nawet chromosomy nie czynia z Ciebie człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 14:40 majkabis napisała: > Snajper! Strzelasz, ale kulą w płot! > Ten zarodek potrzebuje tylko czasu, by przypominał Ciebie. Twojemu paznokciowi > nawet to nie pomoze. Tak samo jak jajko potrzebuje czasu, aby zostać pakiem. Jednak jajko NIE jest ptakiem, tak jak ziarno nie jest rosliną a zarodek - człowiekiem. > Poza tym-paznokiec nie przejawia oznak zycia typu fale mózgowe czy EKG, a ten > zarodek- tak, jesli tylko dorosnie do tego, by czułośc OBECNYCH aparatów mog > ła to wyłapać. Ba, gdy dorośnie. Gdy dorośnie to go będe człowiekiem nazywał. A dopóki nie dorósł, to zostanę przy nazwie "zarodek" czy "płód". > No chyba, ze Ty jestes paznokieć. To rozumiem- nawet chromosomy nie czynia z > Ciebie człowieka. Chromosomy oczywiście nie czynią człowieka. Taka bakteria też je ma a człowiekiem niewątpliwie nie jest. S. Odpowiedz Link Zgłoś
majkabis Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 15:20 snajper55 napisał: > > Ba, gdy dorośnie. Gdy dorośnie to go będe człowiekiem nazywał. A dopóki nie > dorósł, to zostanę przy nazwie "zarodek" czy "płód". A od którego momentu- tak bardzo dokładnie- mówisz o istocie z ludzkim garniturem chromosomalnym- "człowiek"? I dlaczego akurat własnie od tego momentu? Stary człowiek tez potrzebuje czasu by sie zestarzeć. Potrafisz okreslic DOKŁADY MOMENT, od którego człowiek jest juz starcem? Dorosły czlowiek tez potrzebuje czasu, by z dziecka, a potem podrostka, dorosnąć do dojrzałego człowieka. Czy potrafisz podać DOKŁADNY MOMENT, od którego zaczynasz o człowieku mówić "dorosły"? Rozwój czlowieka jest od momentu połaczenia sie komórki jajowej z plemnikiem, a kończy sie śmiercią. Wszystkie okresy POMIĘDZY sa tylko umowne, tak samo okres zarodkowy, płodowy, czy dojrzewania. Piszesz, że zarodek nie jest człowiekiem. A jakie parametry wg Ciebie ma człowiek? Popatrz np. na proporcje noworodka, chłopca w okrsie dojrzewania i staruszka- każdy jest inny, ale człowiek. Zarodek to nie czowiek, bo rózni sie od człowieka dorosłego? A czy noworodek nie rózni się od staruszka? czym rózni sie- oprócz wygladu- zarodek od dorosłego z Alzhaimerem w ostatnim stadium albo od nieprzytomnego podłączonego do aparatury podtrzymującej życie? Koleś- zarodek to człowiek. Na żadym etapie rozwoju człowieka nie dochodzi do zmiany, która by uprawniała do stwierdzenia, ze "to JUŻ jest człowiek". No, chyba, że ty znasz taki moment. Czekam, az podzielisz sie z nami ta informacja. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 17:16 majkabis napisała: > A od którego momentu- tak bardzo dokładnie- mówisz o istocie z ludzkim > garniturem chromosomalnym- "człowiek"? I dlaczego akurat własnie od tego > momentu? Nie muszę tego momentu okreslać dokładnie. Procesy przemiany koijanki z żabę czy zarodka człowieka sa procesami ciągłymi, a nie skokowymi. Nie ma obiektywnych, ostrych granic. Co nie znaczy, że kijanka jest żaba a zarodek człowiekiem. > Stary człowiek tez potrzebuje czasu by sie zestarzeć. Potrafisz okreslic > DOKŁADY MOMENT, od którego człowiek jest juz starcem? > Dorosły czlowiek tez potrzebuje czasu, by z dziecka, a potem podrostka, > dorosnąć do dojrzałego człowieka. Czy potrafisz podać DOKŁADNY MOMENT, od > którego zaczynasz o człowieku mówić "dorosły"? Piszesz o człowieku. Zarodek czy zapłodnione jajo człowiekiem nie jest. > Rozwój czlowieka jest od momentu połaczenia sie komórki jajowej z plemnikiem, > a kończy sie śmiercią. To Ty tak uważasz, inni uważają inaczej. Jedni początek człowieka widzą dopiero w momencie narodzenia, inni - w momencie gdy zaczyna pracować mózg. > Wszystkie okresy POMIĘDZY sa tylko umowne, tak samo okres > zarodkowy, płodowy, czy dojrzewania. > > Piszesz, że zarodek nie jest człowiekiem. A jakie parametry wg Ciebie ma > człowiek? Popatrz np. na proporcje noworodka, chłopca w okrsie dojrzewania i > staruszka- każdy jest inny, ale człowiek. Zarodek to nie czowiek, bo rózni sie > od człowieka dorosłego? A czy noworodek nie rózni się od staruszka? > czym rózni sie- oprócz wygladu- zarodek od dorosłego z Alzhaimerem w ostatnim > stadium albo od nieprzytomnego podłączonego do aparatury podtrzymującej życie? > > Koleś- zarodek to człowiek. Na żadym etapie rozwoju człowieka nie dochodzi do > zmiany, która by uprawniała do stwierdzenia, ze "to JUŻ jest człowiek". No, > chyba, że ty znasz taki moment. Czekam, az podzielisz sie z nami ta informacja Rozumiem, że dla Ciebie jako to ptak, a ikra to ryba ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
majkabis Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 19:44 Rozumiem- brak odpowiedzi, bo jej nie znasz, a kwestionujesz mój punkt widzenia, sam zreszta pisząc, że sa to procesy ciągłe, a nie skokowe.W związku z tym pada argument, ze dopiero od pewnego momentu- sam go podac nie potrafisz. Jesli tak- to dlaczego kwestionujesz, ze człowiek nie powstaje w momencie zapłodnienia komórki jajowej? Przecież mamy gdzieś swój poczatek- jakoś nie wyznaczyłes tego poczatku. Kijanka jest pewnym etapem rozwoju żaby, tak samo, jak zarodek w przypadku rozwoju czowieka. > Piszesz o człowieku. Zarodek czy zapłodnione jajo człowiekiem nie jest. wiec napisz precyzyjnie, co świadczy o człowieczeństwie komórek z ludzkim chromosomem. > To Ty tak uważasz, inni uważają inaczej. Jedni początek człowieka widzą dopiero > > w momencie narodzenia czyli jesli ja np. urodze w 28 tyg. ciąży, to bedziemy miec do czynienia z człowiekiem, a w momencie, jesli dojdzie do obumarcia wewnatrzmacicznego płodu, to nie jest to człowiek, bo sie nie narodził? A co np. z operacjami przepukliny przeprowadzanymi w okresie ciąży? one nie sa na człowieku? > inni - w momencie gdy zaczyna pracować mózg. czyli- w okresie smierci klinicznej juz sie nie jest człowiekiem? czy tylko fale mózgowe świadczą o tym, że ktos jest człowiekiem? > Rozumiem, że dla Ciebie jako to ptak, Jajko to jajko, a nie ptak. Zapłodnione jajko to etap rozwojowy ptaka. Jak u człowieka np. okres dojrzewania czy starość.Jakość inna, ale -jak sam zauwazyłes- przemiany nie zachodza skokowo, tylko są procesami ciągłymi. > a ikra to ryba ? To etap rozwojowy ryby.Przejrzyj książke do biologii w klasie IV dla szkoły podstawowej. Tam to opisano dokładnie.O ptakach i człowieku- tez. W żadnej książce, czy nawet podręczniku do embriologii nie zaczyna się opis powstawania człowieka od pracy fal mózgowych czy narodzin, ale od momentu zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik. A moze masz inną? Podziel sie tymi nowinami- nie trzymaj ich tylko dla siebie. Moze zasługujesz na Nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 22:08 majkabis napisała: > Rozumiem- brak odpowiedzi, bo jej nie znasz, a kwestionujesz mój punkt > widzenia, sam zreszta pisząc, że sa to procesy ciągłe, a nie skokowe.W związku > z tym pada argument, ze dopiero od pewnego momentu-sam go podac nie potrafisz. > > Jesli tak- to dlaczego kwestionujesz, ze człowiek nie powstaje w momencie > zapłodnienia komórki jajowej? Przecież mamy gdzieś swój poczatek- jakoś nie > wyznaczyłes tego poczatku. > Kijanka jest pewnym etapem rozwoju żaby, tak samo, jak zarodek w przypadku > rozwoju czowieka. Etapem rozwoju, ale nie człowiekiem. > wiec napisz precyzyjnie, co świadczy o człowieczeństwie komórek z ludzkim > chromosomem. Zdolność myślenia, czyli praca mózgu. > czyli jesli ja np. urodze w 28 tyg. ciąży, to bedziemy miec do czynienia z > człowiekiem, a w momencie,jesli dojdzie do obumarcia wewnatrzmacicznego płodu, > to nie jest to człowiek,bo sie nie narodził? A co np. z operacjami przepukliny > przeprowadzanymi w okresie ciąży? one nie sa na człowieku? Tak uważają ci, którzy za początek człowieka uważają moment narodzin. Nie jest to bardziej absurdalne od poglądu, że zapłodnione jajo jest człowiekiem. > czyli- w okresie smierci klinicznej juz sie nie jest człowiekiem? A dlaczegóż to ? W stadium smierci klinicznej aktywność mózgu występuje. Musisz sie trochę douczyć. > czy tylko fale mózgowe świadczą o tym, że ktos jest człowiekiem? Śmierć pnia mózgu uznaje się za śmierć człowieka. > > Rozumiem, że dla Ciebie jako to ptak, > > Jajko to jajko, a nie ptak. A zarodek to zarodek, a nie człowiek. > Zapłodnione jajko to etap rozwojowy ptaka. Jak u człowieka np. okres > dojrzewania czy starość.Jakość inna, ale -jak sam zauwazyłes- przemiany nie > zachodza skokowo, tylko są procesami ciągłymi. > > > a ikra to ryba ? > To etap rozwojowy ryby.Przejrzyj książke do biologii w klasie IV dla szkoły > podstawowej. Tam to opisano dokładnie.O ptakach i człowieku- tez. W żadnej > książce, czy nawet podręczniku do embriologii nie zaczyna się opis powstawania > człowieka od pracy fal mózgowych czy narodzin, ale od momentu zapłodnienia > komórki jajowej przez plemnik. Co nie znaczy, że zapłodnione jajo jest człowiekiem. > A moze masz inną? Podziel sie tymi nowinami- nie trzymaj ich tylko dla siebie. > Moze zasługujesz na Nobla. Co czy mam inną ? Książkę o embriologii ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 19:47 Dostrzegam że dyskusja ze snajperem jest jak strzelanie kulą w płot - więc z Nim jej nie podejmę. Nie dziwię się wcale, że ludzie tak myślący idą dalej w swoim myśleniu - od zabijania poczętego życia do zabijania DOROSŁYCH ludzi poprzez zjawisko zwane eutanazją (brzmi ładniej niż morderstwo). Bo jedno prowadzi do drugiego. Wywody dlaczego, sobie daruję, bo wyjaśniał to wielokrotnie w swoich pismach Jan Paweł II. Dla mnie życie ludzkie rozpoczyna się w momencie zapłodnienia i żaden snajper tego nie zmieni - na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 28.06.05, 22:09 antosiczek napisała: > Dla mnie życie ludzkie rozpoczyna się w momencie zapłodnienia i żaden snajper > tego nie zmieni - na szczęście. Dla Ciebie może nawet plemnik mieć duszę. Twoja sprawa. Dla mnie i wielu ludzi zapłodnione jajo to zapłodnione jajo, a nie człowiek. S. Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 29.06.05, 01:31 ależ ludzie, w czym tu problem? jak ktoś uważa stosowanie pigułek anty za rodzaj zabijania nienarodzonego dziecka, to niech tego nie robi i tyle, sumienie będzie miał czyste. a innym należy zostawić wolny wybór. wolę brać tabletki, niż oddać lub wychowywać niechciane dziecko, które byłoby naprawdę niechciane, bo ani nie mam warunków ani instynktu macierzyńskiego na razie kompletnie. ani ono nie byłoby szczęśliwe, ani ja. to już chyba gorsze. pewnie zaraz mnie ktoś zlinczuje, ale dziecko to dla mnie ogromna odpowiedzialność, ukształtowanie drugiego człowieka jest chyba najtrudniejszym zadaniem w życiu i ja chcę czuć się na to gotowa:) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 29.06.05, 10:15 Zgadza się, tyle tylko, że życie ludzkie ma swój początek w akcie zapłodnienia, bo jeśli nie w tym momencie- to kiedy? Nie można najpierw powoływać na świat a potem unicestwiać. Powiedz kiedy według Ciebie ma swój początek ludzkie życie? Nie kiedy ma początek człowiek, tylko LUDZKIE ŻYCIE? Bo chyba to życie, które poczyna się w ciele kobiety nie jest życiem kijanki czy jajka jak sugeruje tok myslenia snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 29.06.05, 14:28 antosiczek napisała: > Zgadza się, tyle tylko, że życie ludzkie ma swój początek w akcie > zapłodnienia, bo jeśli nie w tym momencie- to kiedy? Nie można najpierw > powoływać na świat a potem unicestwiać. Powiedz kiedy według Ciebie ma swój > początek ludzkie życie? Nie kiedy ma początek człowiek, tylko LUDZKIE ŻYCIE? Życie ludzkie zaczyna się wtedy, gdy zaczyna się człowiek. No bo jeśli jest życie a nie ma człowieka, to nie jest to życie ludzkie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_05 Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 30.06.05, 00:46 antosiczku, szanuję twoje poglądy. powiedz mi tylko co sądzisz o takim przypadku? pewna osoba pracowała w bardzo szkodliwym środowisku i lekarz powiedział, zeby juz raczej nie miała dzieci ( miała już dwoje)ale przypadki chodzą po ludziach, no i wpadka. pogodziła sie z tym, ale badania wykazałay, że dziecko będzie miało wady, nie chciała usunąć, bo była wierzaca. dziecko urodziło się bez twarzoczaszki, główka wyglądała jak kikut, z otworem zamiast ust i nic więcej. nie miało szans na przezycie. chciała ochrzcić, a ksiadz powiedział, ze TO nie jest istotą ludzka i on TEGO chrzcił nie będzie. pewnie powiesz, ze to taki ksiądz, i było iść do innego. ale wiara i zasady powinny być jednakowe dla nas wszystkich. bo jeśli TO nie było człowiekiem, to jak ma nim być komórka dopiero co zapłodniona? Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 30.06.05, 14:31 Aniu... odpisałam na Twoją skrzynkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 29.06.05, 10:11 snajper... plemnik duszy nie posiada, skąd Ci do głowy takie pierdoły przychodzą! Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zbawienny wpływ pigułki na lidido :) 29.06.05, 14:26 antosiczek napisała: > snajper... plemnik duszy nie posiada, skąd Ci do głowy takie pierdoły > przychodzą! Niektórzy twierdzą, że apłodnione jajo posiada duszę, inni - że plemnik też. Ja tak nie uważam. S. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawska17 Re: pomóżcie 05.07.05, 14:34 po ilu dniach od zażycia pierwszej tabletki można uprawiać seks bez zabezpieczenia i bez ryzyka zajścia w ciąże?? Zażywam LOGEST..Proszę odpowiedzcie szybko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kotek777 Re: Metody hormonalne 24.07.05, 14:44 Ja jestem jeszcze dziewica ale wlasnie teraz chce zaczac wspolzycie. Nie wiem tylko jaka metode zabezpieczenia powinnam wybrac, mam 19 lat. Co najgorsze nie moge isc do lekarza, bo nie jestem w kraju. Co powinnam zrobic? Moze ktos ma juz sprawdzone i skuteczne srodki??? Napiszcie szybko, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
mojanoga Re: Metody hormonalne 12.09.05, 11:22 Ja na początku stosowalam prezerwatywy.Jednak później przez 7 lat bralam tabletki(femoden).Przerwalam aby zajść w ciążę,po 3 m-cach bylam już w ciąży.Obecnie mam 9-cio miesięczną córeczkę. Podczas brania tabletek nie mialam żadnych problemów,nie przytylam,mialam regularne cykle i krotkie miesiączki.Bardzo bylam zadowolona. Teraz znowu zaczynam stosować tabletki,są skuteczne,a dobrze wybrane nie powodują problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Metody hormonalne 12.02.06, 23:58 A w jakim "niekraju" jestes, ze tam nie ma lekarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
kasssandra1987 Re: Metody hormonalne 18.04.06, 12:26 Witam Ostatnio zaczęłam brać pigułki regulon. Czuje sie po nich swietnie, ale moje libido sięga zera!!!! O ile przed braniem pigułek miałam ciągle ochote na współżycie, o tyle po nich całkowiecie odebrało mi ochotę:( Czy tak jest po każdych pigułkach? Odpowiedz Link Zgłoś
martina22 Re: Metody hormonalne 30.04.06, 12:32 Pigułki antykoncepcyjne to bagno.Jak każde tabletki, brane przez dłuższy czas szkodzą organizmowi!Tylko u jednych te objawy są mniej zauważalne u innch bardziej.Są i takie dziewczyny, które nigdy nie doświadczyły ich negatywnego wpływu, ale nie dajcie sie zwieść.Wkurzają mnie wypowiedzi maxymalnie zachwalające tą chemię.Dziwie sie, że wciąż jest tak wiele osób nieświadomie podchodzących do sprawy.Przez to młode, już 16-letnie(albo wcześniej) dziewczynki zaczynają brać to świństwo i sie cieszą, że wstąpiły juz do grona "wtajemniczonych". Najbardziej wk***** mnie postępowanie lekarzy, którzy z zasady mają pomagać a nie szkodzić.A oni nawet nie wjaśnią- często jeszcze dziecku- na czym polega działanie tabletki, jakie mogą być konsekwencje jej stosowania, na co pomaga a na co może zaszkodzić.Powinni pomóc świadomie podjąć decyzję i udzielić rzetelnej, wyczerpującej informacji. Już chodziłam do takiej jednej "specjalistki". Nawet chorego kota bym do niej nie zaprowadziła.Tylko dopiero teraz zdaje sobie sprawe jaką jest pseudolekarką(jak większość lekarzy w naszym kraju, czerpiących zysk finansowy z przepisywania tabletek antykoncepcyjnych).Gdybym miała znowu podjąć taką decyzję zastanowiłabym sie 10razy, znalazła wykwalifikowanego(tylko gdzie:/)lekarza, zrobiła wszystkie niezbędne badania i dopiero powzięła przemyślaną decyzję. Wtedy może wyszłoby wcześniej, że tabletki antykoncepcyjne nie są dla mnie i że to własnie ja jestem jedną z tych, którym mogą wyrządzić więcej złego niż dobrego.Ja nie strasze, tylko przestrzegam. Więcej ostrożności... Odpowiedz Link Zgłoś
syberia1 tylko nie mówią dlaczego ważna jest kontrola !!!! 21.05.06, 18:12 Wady - co najmniej dwa razy w roku konieczna jest kontrola lekarska A TO DLATEGO, ŻE BARDZO ZWIęKSZA SIę RYZYKO RAKA SZYJKI MACICY - KAZDY GINEGOLOG KLINICZNY WAM TO POWIE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewek11 Re: tylko nie mówią dlaczego ważna jest kontrola 22.05.06, 12:52 z wady robi sie taka zaleta,że jak sie bierze tabletki,to sie chodzi do lekarza.A jak sie chodzi do lekarza ,to ewentualny rak jest szybko wykryty.Nie tak jak u niektórych kobiet,które ostatni kontakt z ginekologiem miały przy porodzie 45 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
behemot31 Re: Metody hormonalne 21.09.06, 12:22 witaj :) po urodzeniu dzicka przeszłam na tabletki hormonalne dopasował je lekarz , od tej pory mineły mi bole brzucha i nudności oraz nie było mowy o jakimkolwiek przytyciu....po pięciu latach zaprzestałam brania tabletek . Po pół roku zaczeły się problemy z oblewaniem potów i słabnięciem a później było już coraz gorzej...w dwa miesiące przytyłam 23 kg. słabłam stałam się wiecznie zmęczona . moja Choroba trwa już 6 lat nikt z lekarzy mi do tej pory nie pomógł leżałam dwa razy w klinice na oddziale endokrynologii i nie ma żadnej poprawy . męczą mnie nudności , wymioty jestem słaba a ostatnio dochodzi do skrajnego wyczerpania . Mam podwyższoną prolaktynę , do tego gruczolak na prawym nadnrczu. badania mam chwiejne czyli różnie utrzymują się poziomy hormonów a nie stać mnie na robienie kilka razy dziennie badań bo tylko wtedy można zaobserwować zmiany w moim organiźmie. po tak długim czasie stan zdrowia się pogarsza a pomocy jak nie miałam tak nie mam. powiem napewno nie warto było mi brać hormonów bo to co się teraz dzieje nie jest warte tamtych 5 lat brania hormonów. Nie wierzę że po takim rozregulowaniu jakikolwiek lekarz by sobie z tym poradził i żaden także wam nie da tego bezpieczeństwa że po latach brania hormonów nie bedziecie miały takich problemów jak ja. Więc nim sięgniecie po hormony pomyślcie czy znajdzie się kiedyś ktoś kto wam później skutecznie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
portis3 Metody hormonalne 03.06.07, 09:23 No to widocznie twoje koleżanki mają źle dobrane tabletki. Ja się czuję po pigułkach bardzo dobrze. Nie mam żadnych skutków ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
dania_86 Re: Metody hormonalne 06.09.07, 23:11 ooo właśnie, dlaczego powodują częstsze zapalenie pęcherza ? Odpowiedz Link Zgłoś