26.04.05, 22:05
Witajcie, jak już tu jestem i czytam Wasze wątki, to sama zabiorę głos w
swojej sprawie :) Czy przewlekły trądzik można wyleczyć kulkami? Leczyć można
zawsze, ale czy z rzeczywistym skutkiem? Nie chcę znowu pakować w siebie
antybiotyków, pigułek (brałam długo - efekt był, ale w momencie zakończenia
kuracji wszystko wraca do normy... mojej normy :(
Jestem na etapie szukania endokrynologa(może znacie w Warszawie kogoś godnego
polecenia - nigdy nikt nie zlecił mi żadnych badań, oprócz testosteronu,
który mam w normie), bo chciałabym poznać przyczynę i zabrać się za leczenie
od środka - i homeopaty, jeśli taką przypadłość można wyleczyć kulkami.
Mam 30 lat i naprawdę dość pryszczy! Zmagam się z nimi odkąd pamiętam.
iga
Obserwuj wątek
    • kilineczka Re: trądzik 27.04.05, 11:09
      Witaj:)
      Można. Mam koleżankę, która właśnie się wyleczyła z tego kulkami, a wierz mi miała paskudny trądzik. I ja sama jestem dowodem na to, że mozna.
      Lecze się od listopada zeszłego roku i efekty są zaskakujące. Cera się wyrównała, wygładziła, blizny się rozjaśniły i coraz mniej wyskakuje nowych pryszczy:). Jak dla mnie to narazie duży sukces. Kiedyś juz nie wierzyłam, że cos może mi pomóc. Brałąm wszystko, smarowałam różnymi mazidłami i nic:(
      A teraz jest nadzieja!!:)
      Myślę, że do jesieni będzie idealnie:) A może wcześniej...
      pozdrawiam
      kasia
    • bass5 Re: trądzik 27.04.05, 13:34
      rowniez uwazam ze tak. Stosuje izopatie + kulki od ponad miesiaca i cera bardzo
      mi sie poprawila. Leczylam sie na tradzik przez kilkanascie lat (mam 38)-
      antybiotyki, hormony, rozne zabiegi zluszczajace i bez rezultatow, a teraz widze
      bardzo duza poprawe.
    • iga75 Re: trądzik 27.04.05, 18:03
      dziękuje za odpowiedzi. To budujące, więc też spróbuje.A jakie bierzecie
      preparaty - złożone czy pojedyńcze ?. ja od kilku dni łykam Homeodose 24, ale z
      tego co tu czytam - to chyba nie najlepszy pomysł ?
      • akownik Re: trądzik 28.04.05, 12:52
        homeodose 24 dziala krotkotrwale,choc czesto spektakularnie/pisze o tym co ja
        widzialem/.jednakze dla calkowitego wyleczenia konieczne jest stosowanie diety i
        wlasciwych dla danej osoby lekow pojedynczych.wtedy nawet tradzik rozowaty mozna
        wyleczyc w niecaly tydzien/co nie znaczy,ze zawsze tak sie dzieje-chodzimi o czas/.
      • kilineczka Re: trądzik 28.04.05, 23:33

        Ja biorę:
        Sulfur jodatum 15, antimanium tartaricum 5, graphites 9, eugenia jambosa 5, thuya 15, kalium bromatum 15, i doraźnie hepar sulfuris 15 i belladonna 9.
          • dorfy Re: trądzik 10.05.05, 08:13
            Witam, z zainteresowaniem przeczytałam Wasze wypowiedzi. Po tabletkach anty (po
            odstawieniu) nabawiałm się paskudnej dermatozy okołousnej (skupiska czerwonych
            pryszczy ii grudek wokół ust, brody i nosa). tabletek nie biore już od końca
            grudnia zeszłego roku, ale nic nie jest lepiej. Nie chce brac antybiotyku, bo
            on pomaga tylko na czas brania, a potem wszystko wraca, poza tym wyniszcza
            organizm.
            I tak oto trafiłam na homeopatię. Może to byłaby moja nadzieja? Bo psychika mi
            już siada. Wiosna, ciepło, a ja z domu wstydze się wyjsć:(
            Może wyjaśnicie mi co to są te "kulki" i jakie jest ich działanie i skład? Bedę
            naprawdę bardzo wdzięczna!
            • tom_j23 Re: trądzik 10.05.05, 11:25
              dorfy napisała:

              > Może wyjaśnicie mi co to są te "kulki" i jakie jest ich działanie i skład?

              Temat rzeka. Zacznij od lektury http:\\www.homeokulka.fc.pl
              W wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=21754714&a=21782084
              wyjaśniłem pokrótce czym są problemy skórne w ujęciu homeopatycznym. Krótko
              mówiąc, Twój organizm się rozregulował i trzeba go pobudzić, by wrócił na dobre
              tory. Najrozsądniejszym wyjściem byłoby udanie się do homeopaty.

              Pozdrawiam
              Stefan
              • dorfy Re: trądzik 10.05.05, 11:40
                zdięki tom_j23
                właśnie o 12.00 mam zamiar zadzwonić i umówic się do dr Kupnickiego. Bo jestem
                z Lodzi, a widze ze to autorytet w tej dziedzienie i sa o nim same dobre
                opinie. Mam nadzieje ze homeopatia mi pomoze, bo wszystko inne mnie zawodzi:(
                Boje sie tylko tego stanu "pogorszenia", o ktorym tu pisaliści. czy zawsze ono
                musi wystaoić? Bo i bez tego pogorszenia z moją twarzą jest źle, nie chce
                myśleć jak będzie z pogorszeniem;) No chyba ze nie kazdy je musi przejść? Nie
                bardzo tez wiem ile musze czekac na efekt? To pewnie tez sprawa indywidualna?

                A moze ktoś z Was miał jakies doswiadczenia w leczeniu zmian skórnych
                spowodowanych hormonami (braniem tabletek anty). Dodam, że mam już prawie 30
                lat. Czy homeopatia może zadziałac w moim przypadku?
                Niestety, źle tez sie dzieje z moją psychiką, nie mam już siły patrzeć w
                lusterko:(
                • tom_j23 Re: trądzik 10.05.05, 12:06
                  dorfy napisała:

                  > Mam nadzieje ze homeopatia mi pomoze, bo wszystko inne mnie zawodzi:(

                  Na pewno pomoże.

                  > Boje sie tylko tego stanu "pogorszenia", o ktorym tu pisaliści. czy
                  > zawsze ono musi wystaoić?

                  Nie musi. W zasadzie nie powinno. Ale jeśli występuje, to jest znak, że sprawa
                  idzie w dobrym kierunku.

                  > Bo i bez tego pogorszenia z moją twarzą jest źle, nie chce
                  > myśleć jak będzie z pogorszeniem;)

                  Pomyśl sobie tak - co lepiej - całe życie kuleć, czy przeleżeć z nogą w gipsie
                  tydzień (a choćby i miesiąc), a potem być zdrowym? Nie możesz załatwić sobie
                  zwolnienia na okres ewentualnego pogorszenia?

                  > Nie bardzo tez wiem ile musze czekac na efekt? To pewnie tez sprawa
                  > indywidualna?

                  Oczywiście że zależy to od tak wielu spraw, że nikt Ci nie napisze ile
                  konkretnie u Ciebie będzie trwało leczenie. Ale bądź dobrej myśli.


                  Stefan
                  • dorfy Re: trądzik 10.05.05, 12:20
                    Własnie rozmawiałam telefonicznie z Dr Kupnickim, umówiłam się na wizytę w
                    czwartek (pojutrze).Powiedziałam mu w skrócie o moim problemie. Powiedziała ze
                    da się to wyleczyć, ale może to potrwać, może i nawet kilka miesięcy. A co do
                    stanu pogorszenia to powiedział ze raczej w problemach skórnych ono nie
                    występuje i lek dobiera sie tak, aby go nie było.
                    No, pierwsze koty za płoty! I tak męczę sie w tym paskudztwem prawie pół roku,
                    więc nawet gdyby miało leczenie trwać parę miesięcy i wytrzymam! Tym bardziej
                    ze doktor powiedzial ze zmiany na lepsze bedą stopniowe. Jak tylko zobaczę ze
                    choc trochę mniej mi się dzieje na tej twarzy to i tak będę szczęsliwa!
                    Acha, bo ja mu na poczatku powiedziałam ze dzwonię bo dowiedzialam się o nim
                    duzo dobrego. Pytal się skąd. To mu powiedzialam ze w Internecie jest takie
                    forum o homeopatii. Chyba było mu miło;)
                    No, trzymajcie za mnie kciuki, bedzie mi potrzebna wiara i cierpliwość, a z
                    tymi dwoma rzeczami u mnie kiepsko....juz tyle metod mnie zawiodło.
                    • very_martini Re: trądzik 10.05.05, 16:31
                      Hehe, wie o Forum bo osobiście mu link podesłałam, jako że w dobrej komitywie
                      lekarzowo - pacjentowej żyjemy od lat i poglądy mamy podobne:)

                      16%VOL
                      22%VAT
                      • dorfy Re: trądzik 13.05.05, 08:47
                        Witam,
                        A więc byłam wczoraj u p. Kupnickiego. Pierwsze wrażennie... ale on młody;)) Bo
                        spodziewałam się kogoś dużo starszego;)) Pogadaliśmy ok. godziny,wylałam
                        wszystkie moje żale;) W efekcie dostałam FOLIICULINUM 5 ch. Ma brać 1 kulkę 3
                        razy dziennie przez 2 tygodnie i potem do niego zadzwonić. Chyba ze by
                        nastapiło nagle poprawienie lub nagle pogorszenie (mam nadzieje ze nie) to mam
                        brać przez 5 dni, a potem przerwać, bo to bedzie znaczylo ze trzeba dac
                        organizmowi troche czasu.
                        A moze ktoś z Was brał te kuleczki? Bo nie spotkałam do tej pory w postach zeby
                        ktos o nich pisał? Jeszcze poszukam.
                        W kazdym razie niestety wszelkie zaburzenia hormonalne sa dosc ciezkie do
                        wyleczenia, tak mi powiedzial p. doktor. A drugiej strony u niektorych efekty
                        moga byc szybkie. Zobaczymy jak to bedzie ze mna;) W kazdym razie mam ogromna
                        wiarę i nadzieję ze mi pomoze!
                        pozdrawiam!
                        • very_martini Re: trądzik 13.05.05, 17:30
                          Ja to brałam kiedyś:) Było fajowo, lek był trafiony. To nie jest jakas
                          porażająco popularna kulka, ale też nie egzotyczna. Gdyby Cię to interesowało,
                          to jest wyciąg z pęcherzyków Graffa:) dlatego mówiłam na te kulki "pęcherzyki"

                          A z tym 5 CH to doktor zaszalał. Faktycznie robi się coraz bardziej
                          freestyle'owy, hehe, kiedy się poznaliśmy, operował prawie tylko i wyłącznie
                          wysokimi potencjami. Melduj się, bo ja lubię czytać, co się ludziom dzieje, a i
                          dla innych może to być pouczająca lektura:)
                          Aha, w kwestii opisu leku - myslę, że fajnie byłoby, gdybyś na razie nic o nim
                          nie czytała, żebyś się nie sugerowała opisem przez pierwsze dni terapii:) Ale
                          mogę link wkleić, jeśli chcesz bardzo ofkors.

                          16%VOL
                          22%VAT
          • kilineczka Re: trądzik 08.07.05, 21:22
            Witam:)
            Very_martini dlaczego tak uważasz, że na oślą ławkę? Nie znam się aż tak dobrze na homeopatii. Też się zaczęłam dziwić dlaczego tak dużo mam, gdzie tym czasem pozostałe dziewczyny z forum maja po jednym rodzaju granulków. Co jest nie tak? A może moja homeopatka leczy mnie ogólnie i chce doprowadzić do ładu cały mój organizm i stąd tyle granulek. Dodam jeszcze, że do tej grupy granulek co już napisałam zapisała mi jeszcze kilka innych :(
            Leczę się już siedem miesięcy i musze powiedzieć, że był czas żę bvyłam zadowolona z leczenia, ale teraz jest moment "wybuchu pryszczy":( i podłamania. Tak wierzyłam w powodzenie terapii, a teraz już powątpiewam w sukces.
            Co myslisz o tych moich granulkach- prosze napisz.
            kasia
            • very_martini Re: trądzik 08.07.05, 21:31
              Bo straaaaaaasznie dużo tych kulek!
              Homeopatia jest namotana mocno, więc Cię zaskoczę - najlepiej doprowadzić
              organizm do ogólnie dobrego stanu JEDNYM lekiem;)
              Nie chcę i nie będę podważać Twojego zaufania do lekarki, i zazwyczaj nie
              wtrącam się w terapię, ale taka liczba kulek to naprawdę przesada.
              Pryszcze wybuchnęły mimo leków, czy leki odstawiłaś? Sory za dociekliwość, ale
              to dość istotne, a ja się gubię już:)
              Kilineczko, jutro napiszę, o co dokładnie bym sie przyczepiła, teraz nie mogę
              zebrać myśli. OK?

              Aha. Nie jesteś z Gdyni albo z Torunia?

              16%VOL
              22%VAT
              • kilineczka Re: trądzik 09.07.05, 10:36
                Very_martini nie musisz przepraszać za coś, o co cie w gruncie rzeczy proszę czyli o poradę:) Jestem bardzo wdzieczna, że udzielisz mi wskazówek. Niestety nie jestem ani z Gdyni ani z Torunia:( Mieszkam w Szczecinku, to takie małe 40 tysięczne miasto.
                A pro po pryszczy, więc tak:
                -pryszcze wybuchły mimo zażywania leków
                -odkąd zaczęłam brać kulki to ogólnie cera normalizowała się (musze zaznaczyć ,że zaczęłam brać kulki jak jeszcze karmiłam piersię i nie miałam okresu), ale od kiedy się pojawiła miesiaczka to w jej okolicach zawsze pojawiało się 4-5 nowych boloących grubych pryszczy tzw wulkany:(:( moja homeopatka na info o tym, dodała mi Graphites 9. i tak lista rośnie.
                Oprócz tej listy, (która wcześniej już podałam):
                Sulfur jodatum 15, antimanium tartaricum 5, graphites 9, eugenia jambosa 5, thuya 15, kalium bromatum 15, i doraźnie hepar
                sulfuris 15 i belladonna 9.

                dodatkowo przepisała mi:
                Natrium sulfuricum15, tuberculinum 9,mercurius 15,arnica 5

                dodam również, że podczas wizyty moja homeo pyta mnie również np o takie rzezcy jak: jakie jest moje laknienie- ja jej na to, że lubie słodyczę i staram sie ich ograniczać aby zrzucic kilka kilosów- to ona daje mi kulki wspomagające silna wolę. Nie wiem, ale mam wrażenie, że chodzi tu całościowe uleczenie i stąd tyle tych kulek- a może się mylę. Nie mam zielonego pojęcia o co wty wszystkim chodzi.
                Jak dotąd miesięcznie homeopatia kosztuje mnie w optymalnej wersji 130 zł + 50 zł miesięczna wizyta:( Jak przeczytałam, że dziewczyny maja po jednym rodzaju granulek to za głowe się chwyciłam, bo tak mało kasy im leci.

                Najgorsze jest to, że w mieście jest tylko ona jedna homeopatką:(
                Mój mąż pracuje w aptece i mówił mi, że jak przychodzą recepty od tej homeopatki to też jest taka lista,że ho ho. Albo ma taka dziwną praktyke albo...
                pozdrawiam serdecznie

                Aha. Ostatnio poskarzyłam się jej na alergię na pyłki, ponieważ męczył mnie katar i kichanie, to znów mi przepisała jakies dwa rodzaje granulek:(
                ale nie biorę ich, bo jak wszystko do kupy wziąć to dzień spędziłabym tylko na braniu tych granulek, tyle tego mam:(
                --
                a to nasz synuś:)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
    • julajka Re: trądzik 29.04.05, 12:18
      A ja jestem na Pulsatilli - konstytucyjny od listopada u.r. Mam 32 lata i
      pryszcze też zawsze mnie męczyły.Byłam na pigułkach więc wtedy cera była dobra.
      Mój Doktor homeopata mówi że najpierw organizm wyreguluje pracę najważniejszych
      organów a z czsem zabierze się za skórę.I powiedział że leczenie będzie trwało
      tyle miesięcy ile lat były te pryszcze :( To mało pocieszjące ale ja już
      delikatną poprawę widzę np.cykliczność pojawiania sie ich. Inne moje
      dolegliwości minęły i wierzę że już niedługo z pełnym zadowoleniem popatrzę w
      lustro.Pozdrawiam.
    • edel36 Re: trądzik 13.05.05, 19:38
      Powiem tak, moim zdaniem homeopatia jest skuteczna, mozna nią wyleczyć wszystko. Tylko jest jeden problem, leczenie trwa zwykle bardzo długo i jest uciążliwe. Mozesz być pewna że tzw. granulki cię wyleczą, ale polecał bym raczej leki w płynie(szybciej działają). Wiem powieważ leczę się homepatycznie 2,5 roku i są efekty tzn. mam zmiany skórne na całym ciele, ale to nic 2 lata temu miałem co dwa miesiące zapalemie płuc i to był problem. Trądzik to nic strasznego ale jak chcesz szybkich rezultatów to lepiej zastosuj kurację ziołową.

      w razie czego gg 6449753
            • edel36 Re: trądzik 14.05.05, 23:16
              Dobra zgadzam się. Widzę że jesteś autorytetem na tym forum i masz spore pojęcie o homeopatii dlatego mam pytanie, czy jest możliwe aby lek homepatyczny spowodował cieknące rany na skórze, może inaczej czy słyszałaś o takim przypadku. Ja wiem że pierwszą obroną org. jest skóra i jak cos w środku sie leczy to skóra się pogarsza ale chodzi mi o konkretny przykład. Dzięki możesz wysłac na edel@autograf.pl ale niekoniecznie.
              • very_martini Re: trądzik 15.05.05, 13:15
                Autorytetem to nie jestem, a jeśli już, to nie jedynym tutaj:)
                Konkretnego przypadku Ci nie napiszę, bo nie wiem, skąd go wziąc, ale jest to
                możliwe. Zgodnie z zasadą "podobne leczyć podobnym", lek spowoduje u zdrowego
                człowieka takie objawy, jakie wyleczyłby u chorego (nie 100% objawów leku,
                oczywiście), tak więc pojawienie się takich ran jest absolutnie niewykluczone.
                Bardzo często zdarza się, że choroba "wyłazi przez skórę" - na przykład kogoś
                strasznie wypryszcza, pojawiają się różne wydzieliny z różnych otworów, albo
                nagle wszystko swędzi. Tego niejeden przykład znajdziesz na forum.

                16%VOL
                22%VAT
                • dorfy Re: trądzik 16.05.05, 07:50
                  martini, doktor zapisał mi najpierw to Folliculinum 9ch, ale ze na dole w
                  aptece było tylko 5ch to poszłam sie go spytac czy moge kupic to 5 czy szukac
                  dalej tej 9 w innych aptekach. I on stwierdzil ze w sumie to moge brac to 5ch.
                  Ja nie bardzo wiem jaka jest roznica miedzy nimi? Tak na chlopski rozum to to 5
                  jest słabsze niż to 9? Czy jakoś inaczej?
                  A na to Ty bralas ten lek? Ciekawe ile bede musiala czekac na efekty.
                  Kuracja ziołowa szybsza?? Oj niestety nie moge sie zgodzic. Piłam zioła przez
                  całe pół roku, regularnie, 2 razy dziennie. Miały działam antyandrogennie.
                  Niestety, nie pomogły..
                  • dorfy Re: trądzik 16.05.05, 13:10
                    Acha, i co ciekawe: piszecie że "Biorac kuleczki homeopatycznie nalezy
                    pamietac,ze stosuje sie je pol godziny
                    przed jedeniem lub godzine po, to jest zelazna regula"
                    A ja się specjalnie pytałam p. Kupnickiego czy mam ciućkac przed czy po
                    jedzenia i w jakich odstępach, a on stwierdził, ze nie ma to zadnego znaczenia.
                    I bądź tu mądry...
                    • very_martini Re: trądzik 16.05.05, 13:29
                      Ja tego nie napisałam:)
                      Jeśli faktycznie nie ma innej możliwości, leki można podać tuż po obiedzie,
                      tylko trzeba przepłukać buzię wodą, ale dla spokoju sumienia mozna odczekać 10
                      minut. Leki homeopatyczne wchłaniaja sie w jamie ustnej i lepiej, żeby nic im
                      nie przeszkadzało.


                      16%VOL
                      22%VAT

                      • dorfy Re: trądzik 16.05.05, 13:50
                        martini, a mozesz mi jeszcze coś niecoś napisać na mój poprzedni post (o tych
                        5ch i 9ch w Foliiculinum) i na co Ty go brałaś? Bo ja taka bida początkująca
                        jestem i wszystko jest dla mnie takie nowe i takie ważne;) Wyciąg z pęcherzyków
                        Graafa...hm, niezle brzmi;)
                        • very_martini Re: trądzik 16.05.05, 14:05
                          Ja to brałam z zupełnie innej okazji i w zupełnie innej potencji (dużo wyższej),
                          ale, ogónie rzecz biorąc na pogodzenie się ze światem:)

                          Między 5CH a 9CH nie ma w zasadzie jakiejś piorunującej różnicy. 5CH to
                          rozcieńczenie zaledwie 10 do 5. potęgi, a 9CH do 9:)

                          Dawałam Ci juz link do homeokulki? www.homeokulka.fc.pl - tam co prawda
                          trochę inaczej niż my wyznają homeopatię:), z czego wyniknęło tu sporo dyskusji,
                          ale informacji mnóstwo.

                          16%VOL
                          22%VAT

                          • dorfy Re: trądzik 16.05.05, 14:20
                            acha, czyli o ile dobrze kojarzę z odlegej matematyki;) to to 5ch jest jednak
                            silniejsze niż 9ch (mniej jakby rozcieńczone). Bylam juz parę razy
                            na "homeokulce" ale jakoś tak o tych ch nie znalazam. Bylo o jakimś D, C, ale o
                            samych ch nie. Kurcze, bo ja w pracy siedze i miedzy jedną robota a druga tu
                            pisze i czytam i troche tak chaotycznie.
                            Ale czy faktycznie 5ch to mocniejsze niz 9ch czy powinnam pomyślec o
                            korepetycjach z matmy?;)
                            • very_martini Re: trądzik 16.05.05, 14:27
                              Hehe, nie, bo to działa w drugą stronę - im lek bardziej rozcieńczony, tym
                              głebiej potrafi zadziałać. Tak więc rozcieńczenie 50000 (monstrualne!) zadziała
                              głębiej niż 9ch.
                              Ale nie pytaj, jak to się dzieje, setki homeopatów i ich pacjentów chciałoby to
                              wiedzieć...

                              16%VOL
                              22%VAT
                              • dorfy Re: trądzik 16.05.05, 15:03
                                No nie, to ja już chyba głupia jestem.
                                Martini piszesz z jednej strony że "im lek bardziej rozcieńczony tym głebiej
                                potrafi zadziałać" Czyli bardziej rozcieńczony jest 9ch niż 5ch.
                                A potem piszesz ze "rozcieńczenie 50000 zadziała głebiej niż 9ch"
                                To w końcu który jest silniejszy? Sorki, upierdliwa jestem do granic
                                wytrzymałości, ale za cholere tego nie kapuje...
                                • very_martini Re: trądzik 16.05.05, 15:12
                                  oki. to jeszcze raz.

                                  Im wyższa numerek (potencja), tym większe rozcieńczenie (cyferka oznacza, o ile
                                  dziesiątek do kwadratu rozwodniono tinkturę - czyli substancję wyjsciową). Jeśli
                                  szklankę tinktury wymieszasz z dziewięcioma szklankami wody, otrzymasz stężenie 1CH.

                                  Im wyższe rozcieńczenie - czyli im wyższy numerek - tym dłużej lek działa,
                                  gdybys dostała Foll 200CH, to ona zadziałałaby długo, a takie niskie trzeba
                                  częściej powtarzać.

                                  Tu jest obrazkowo o produkcji leków (po angielsku) - trzeba kliknąć na guided visit.
                                  www.boiron.com/en/htm/02_medi_homeo/prepa_medi.htm
                                  16%VOL
                                  22%VAT
                                  • tom_j23 Re: trądzik 16.05.05, 15:21
                                    very_martini napisała:

                                    > Jeśli szklankę tinktury wymieszasz z dziewięcioma szklankami wody,
                                    > otrzymasz stężenie 1CH.


                                    Pewno się przeliterowałaś - dla formalności wyjaśnię, że rozcieńczenie 1:10 -
                                    to skala D, natomiast 1 CH - to 1:100, czyli w Twoim przykładzie - szklanka
                                    leku na 99 szklanek rozpuszczalnika.


                                    Stefan

                                    • dorfy Re: trądzik 16.05.05, 15:57
                                      Acha, juz wszystko rozumiem:)
                                      dzięki wielkie!
                                      Ale w takim razie szkoda że łykam to 5ch a nie wieksza potencję:(
                                      Z tego co piszecie lepsza by była wyzsza;)
                                      • very_martini Re: trądzik 16.05.05, 16:00
                                        Nieee, doktor wie, co robi. Nie byłaby lepsza/ gorsza, ino inaczej by działała.
                                        Kiedy się pozanaliśmy lata temu, szalał tylko wysokimi potencjami, ale
                                        kilkanascie lat doświadczeń zapewne doprowadziło go do konkluzji, że trzeba
                                        doceniać też te mniejsze.

                                        16%VOL
                                        22%VAT
                                        • dorfy ch 16.05.05, 16:14
                                          :-D
                                          To dobrze. mam nadzieję ze niedługo będzie już lepiej. Wiem, ze problemy skórne
                                          to tylko skutek czegos poważniejszego. W moim przypadku pomieszania hormonów po
                                          tabletkach anty. Ze najpierw musi sie uregulowac w środku. Ale mam nadzieje ze
                                          jakos niedługo wszystko zacznie sie stabilizowac. Musze przyznac ze ostatnio
                                          mam mniejszego doła psychicznego. Moze to Folliculinum dziala tez na psychike
                                          (tak zreszta pisali w opisie). bardzo mi sie to przyda, bo ostatnio wpadałam
                                          prawie w deprasje z powodu tego na twarzy:((
                                          Bardzo mocno was pozdrawiam i dzieki jeszcze raz za wytłumaczenia!
                            • tom_j23 Re: trądzik 16.05.05, 15:16
                              dorfy napisała:

                              > Bylo o jakimś D, C, ale o samych ch nie.

                              Dobrze szukasz i czytasz :-). D - to rozcieńczenia dziesiętne, C - to setne.
                              CH - to setne wg sposobu Hahnemanna (czyli jedna kropla leku na 99 kropli
                              rozpuszczalnika). Jest jeszcze CK, czyli setne Korsakova. W tej metodzie po
                              prostu po kolejnym rozcieńczeniu leku wylewa się go z probówki i napełnia ją do
                              pełna rozpuszczalnikiem. Zakłada się, że to co zostało na ściankach jest 1/100
                              całości. Metoda Korsakowa jest ekonomiczniejsza, ponieważ w tej samej probówce
                              robi się lek od początku do końca, a w metodzie Hahnemanna - do każdego
                              rozcieńczenia bierze się nowa probówkę.
                              Jeśli nie jest zaznaczone CK, tylko samo C, to przyjmuje się, że jest to CH
                              (czyli sposobem Hahnemanna).

                              > Ale czy faktycznie 5ch to mocniejsze niz 9ch czy powinnam pomyślec o
                              > korepetycjach z matmy?;)

                              Myślę, że łatwo sobie to wyobrazić np. na przykładzie zmysłu węchu. Subtelne
                              (rozcieńczone) bodźce węchowe, powodują dobrą (przyjemną) reakcję organizmu.
                              Ale te same bodźce w natężeniu dużym stanowią dla organizmu problem i blokadę.
                              Niskie stężenie (np. 5CH) daje duży bodziec, co powoduje, że reakcja jest
                              gwałtowna (czasem nawet przesadzona), ale krótka. Wyższe stężenia działają
                              wolno, ale długotrwale.

                              Pozdrawiam
                              Stefan

                • edel36 Re: trądzik 16.05.05, 18:58
                  No fajnie ale ja juz 10 miesięcy chodze w bandarzach;rece nogi pośladki i plecy więc trochę mi się dłuży. Obecie biorę Notakhel, Sankombi i Citrokehl te pierwsze często się pojawia na forum. Ale o pozostałych niewiele wiem.
                  • very_martini Re: trądzik 17.05.05, 10:24
                    E, coś mi to za długo trwa. Już się pogubiłam w Twojej homeohistorii - leczysz
                    się sam, czy u kogoś? Jeśli sam, to sugerowałabym zaprzestanie terapii na własną
                    rękę, skoro efektów brak, a jeśli u kogos, to konsultację z innym homeopatą albo
                    rachunek sumienia.


                    16%VOL
                    22%VAT
                    • edel36 Re: trądzik 17.05.05, 23:37
                      Spoko zmieniłem homeopatę i własnie kończe wywiad 3xpo2h. Moim pds lekiem był sulphur ale teraz homeopatka mówi że to nie moja kategoria. Lek dostanę w piatek więc zobacze co to. Z tąd ten wątek, a nie pisałem o sobie bo jeszcze nie wiem czy to była pomyłka ale chyba niestety tak!
                      • dorfy Re: trądzik 19.05.05, 08:23
                        Witam,
                        Biorę tydzień już to Folliculinum. Pryszczy jakby troche mniej, a przynajmniej
                        jak sie robia to jakies takie mniejsze.
                        Ale za to problem jest w tym ze termin dostania miesiaczki mi sie opóznia. To
                        już 31d.c a tu nic na nia nie wskazuje. No i w zwiazku z tym mam pytanko. Czy
                        to mozliwe aby ten lek wpłynął na przesunięcie się terminu?
                        Pozdrawiam!
    • golden24 Re: trądzik 14.05.05, 13:05
      Witajcie,
      Biorac kuleczki homeopatycznie nalezy pamietac,ze stosuje sie je pol godziny
      przed jedeniem lub godzine po, to jest zelazna regula i nie mozna sie
      zniechecac po krotkim stosowaniu lekow homeopatycznych,poniewaz rezultaty
      widac po dluzszym ich stosowaniu.
      Ja biore Selenium Ch 9, 2x dziennie.
    • maniakow trądzik różowaty 19.05.05, 22:12
      Witam.
      Jestem tu po raz pierwszy i już mi sie podoba :). Mam pytanie dotyczące
      trądziku różowatego, co można by brać? Kupiłam w aptece Abrotanum firmy Dagomed
      i nie wiem czy to mi pomoże. Trądzik ten mam już ok. 7 lat, byłam leczona
      różnymi specyfikami typu maści, krople, tabletki i antybiotyki i nigdy nie
      udało sie tego wytępić :(. W tamtym roku urodziłam córeczkę i musze przyznać,
      że ciąża była dla mnie zbawieniem - takiej cery to nie miałam od b.dawna, ale
      teraz niestety znów jest coraz gorzej. Może coś poradzicie?
      Z góry dziękuję.
      P.S. Przepraszam iga75, że się dopisałam do Twojego wątku :).
        • maniakow Re: trądzik różowaty 22.05.05, 21:18
          Ja też oczywiście jestem za wizytą u specjalisty z tej dziedziny, niestety taka
          wizyta kosztuje :(((, a jak na razie z pieniążkami ciężko :(.
          A ile Was kosztuje taka wizyta z lekami mniej więcej?
              • dorfy foliiculinum 23.05.05, 10:08
                Ponawiam moje pytanie: Czy leki homeopatyczne mogą mieć wpływ na cykl kobiety?
                Biorę o 1,5 tygodnia Foliiculinum i jest już 35 dzień cyklu, a ja nie mam
                miesiączki i żadne objawy nie wskazuja na to, że mogę ja dostać. Trochę się
                niepokoję,bo poprzednie cykle miałam w miarę regularnie. Ciąża wykluczona.
                I tak się zastanawiam czy to Folliculinum może wpływac na to ze się opóźnia?

                A tak w o góle to z moją twarzą narazie bez zmian niestety:( W srodę miną 2
                tygodnie od wizyty u p. Kupnickiego. I mam do niego własnie po 2 tyg.
                zadzwonić. Myslicie ze to za krótki okres czasu aby było widac jakieś efekty?
                • very_martini Re: foliiculinum 23.05.05, 10:23
                  Mogą mieć wpływ, zamelduj lekarzowi. Ale sama piszesz, że były "w miarę"
                  regularne, więc opóźnienie byłoby jak na razie tygodniowe, a to jest jeszcze
                  dopuszczalne. Nie miałaś problemów z miesiączką wcześniej? I nie zauważyłaś po
                  leku zupełnie żadnych zmian? Może inaczej śpisz, inaczej jesz?
                  A leczenie homeopatyczne bardziej złożonych problemów wymaga, niestety, czasu i
                  cierpliwości, co niejedna osoba tutaj, ze mną i Bebą włącznie, może potwierdzić
                  na podstawie własnych doświadczeń.

                  16%VOL
                  22%VAT
                  • dorfy Re: foliiculinum 23.05.05, 11:52
                    "W miarę" regularne tzn. 29,34,28,31.
                    Pewnie to niedobrze, ale zadnych zmian po leku nie zauwazylam. Czuję się tak
                    samo, ani lepiej ani gorzej, z twarzą podobnie- jednego dnia lepiej, drugiego
                    gorzej. Czyli tak jak było. Za dobrze więc chyba nie jest skoro nie odczuwam
                    żadnych zmian...
                    • very_martini Re: foliiculinum 23.05.05, 13:29
                      Spoko, powiedz wszystko Kupnickiemu tak jak mnie powiedziałaś;), skoro kazał Ci
                      sie odmeldować po 2 tygodniach, a nie po miesiącu (zazwyczaj tak każe), to
                      pewnie miał powody.

                      16%VOL
                      22%VAT
                      • dorfy Re: foliiculinum 25.05.05, 12:32
                        Dzwoniłam własnie do dr Kupnickiego, tak jak mówił, po 2 tygodniach.
                        Opowiedziałam mu wszystko, że ze skórą bez zmian i okres się opóźnia.
                        Stwierdził, że co do skóry to nie mam się co przejmować, bo zmiany skórne
                        znikają na końcu:(. Z opóznieniem okresu to normalne, bo Folliculinum działa na
                        hormony (być może mój cykl się normuje). Najwazniejsze ze już nie łapię takich
                        dołów i nastrój mi się troche poprawił. W kazdym razie kazał mi teraz zrobić 2
                        tygodniową przerwę w braniu tego leku i po 2 tyg. do niego przyjść. Podobno
                        taka przerwa jest konieczna. Mam obserwować co się będzie w ciągu niej działo,
                        bo będzie to tak samo ważne jak to co się działo w trakcie przyjmowania tego
                        leku.
                        Pozdrawiam!
                        • very_martini Re: foliiculinum 25.05.05, 13:59
                          A widzisz, mnie nic o dołach nie mówiłaś:) Albo przeoczyłam. Jeśli miałaś doły,
                          i już ich nie masz albo miewasz mniej, to działanie leku jest jak najbardziej ok
                          - najpierw głowa, potem narządy wszelakie, a skóra zazwyczaj na końcu. To
                          ostatnie nie jest na pewno najweselszą wiadomością, ale chyba najlepiej jest
                          mieć wszystko poukładane w śrdoku, a skóra będzie ładną pointą ozdrowienia. Co nie?

                          16%VOL
                          22%VAT
                          • dorfy Re: foliiculinum 25.05.05, 14:35
                            O dołach pisałam bardzo pobieżnie;) Łapały mniej bardzo często, szczególnie jak
                            za bardzo wpatrywałam się w lusterko. Jak to baba: chciałabym mieć piękną cerę,
                            ale niestety głupie tabletki porozwalały mi organizm, a świństwo wyszło na
                            wierzch:(. Ostatnio albo się już pogodziłam z moim wyglądem, albo naprawdę lek
                            tak na mnie podziałał - albo jedno i drugie. teraz tez czasem mam gorszy
                            nastrój i przykro mi patrzec na siebie, ale nie przeszkadza mi to juz w życiu i
                            mogę w miare normalnie wyjść do ludzi. Choć i tak mam wrażenie ze kazdy widzi
                            TYLKO moje syfy i nic więcej. Ale to już taka moja fobia;)
                            mam nadzieję, ze za jakiś czas wszystko się ułoży i to z twarzy tez w końcu
                            zniknie;)
                            • dorfy Re: foliiculinum 31.05.05, 09:34
                              teraz to juz na serio zaczynam się niepokoić. 43 dzień cyklu, a okresu nie ma.
                              Nie wiem czy to Folliculinum mogło az tak wpłynąć na mój cykl. Ciążą
                              wykluczona. Z twarzą za to jakby lepiej:) Syfki, które się teraz robią sa
                              mniejsze, rzadsze i szybciej się goją. Tylko strasznie się niepokoję tym
                              okresem. za tydzień mam iść do Kupnickiego.
                              Jak myślicie? Czy homeopatia może aż tak wpłynąć na cykl, powodować aż takie
                              wahania?
                              • very_martini Re: foliiculinum 31.05.05, 09:37
                                Może. Jak Cię to gryzie, to dzwoń do Kupnickiego nawet i dzisiaj.
                                Są tacy, którzy tuż po rozpoczęciu leczenia dzwonią do niego codziennie i
                                pytają, kiedy będą zdrowi i czy objawy są w porządku i kiedy miną, więc nie
                                sądzę, żeby się zniecierpliwił:)

                                16%VOL
                                22%VAT
                                • dorfy Re: foliiculinum 31.05.05, 09:48
                                  Hmm, ja nie z takich co by tak często dzwonili;) Skoro homeopatia MOŻE tak
                                  wpływać na cykl, to OK. Za tydzień i tak do niego idę, więc wtedy wszystko mu
                                  opowiem (gdybym jeszcze nie dostała tego okresu do tego czasu). Gdzieś czytałam
                                  ze wszelkie "anomalie" przy homeopatii powinny w jakiś sposób cieszyć, bo to
                                  oznacza, że cos się w środku dzieje. Tak to sobie tłumacze ze moze u mnie tez
                                  hormony sie jakos zaczeły układac i regulować i stad te przesunięcia w okresie.
                                  A może tylko się tak pocieszam? Już sama nie wiem;)
                                  • very_martini Re: foliiculinum 31.05.05, 09:55
                                    No to powiem tak - na początku wszystko jest możliwe. Okres potrafi zaniknąć na
                                    3 miesiące, żeby potem nagle wystąpić i już zawsze pojawiać się regularnie.
                                    Podziel sie z Kupnickim wątpliwościami, on nie jest z tych, co by Ci powiedział,
                                    że "wszystko jest dobrze" w momencie, kiedy nie jest dobrze, a skoro na razie
                                    jesteś szczęśliwsza z powodu mniejszych krost, to chyba trochę gro i buczy?

                                    16%VOL
                                    22%VAT
                                    • dorfy Re: foliiculinum 31.05.05, 10:34
                                      No własnie, przede wszystkim jestem szczęsliwsza bo nastrój mi sie bardzo
                                      zmienil. Naprawde, az dziwne, ale znowu sie śmieję i cieszę, i ogólnie jest mi
                                      jakoś lżej na sercu. A co do Kupnickiego to fakt, ze on nie z tych co
                                      powie "tak, wszystko bedzie dobrze i szybko pania wylecze". nie owija w
                                      bawełnę, jest szczery, mówi ze pewne choroby sa trudniejsze i bardziej
                                      długotrwałe do wyleczenia. ale własnie taki powinien byc lekarz, własnie za to
                                      go m.in. cenię, bo wiem ze jak juz cos powie to bedzie to szczera prawda, a o
                                      to przeciez chodzi.
                                      Troche mnie pocieszylas z tym okresem. Ale ze az moze zniknac na 3 miesiace?? O
                                      kurde;) W kazdym razie zobaczymy jak bedzie, narazie jest lepiej niz bylo i z
                                      tego sie ciesze:)
                                      • dorfy Re: foliiculinum 06.06.05, 10:11
                                        chciałam tylko poinformować ze wreszcie w 47 dniu cyklu dostalam okres:) A w tę
                                        srodę idę na druga wizytę do Kupnickiego, własnie się zapisałam.
                                        Pozdrawiam
                                          • dorfy Re: foliiculinum 09.06.05, 09:05
                                            Wpadam zdać relację z drugiej (wczoraj) wizyty u Kupnickiego.
                                            Facet jest naprawdę niesamowity, jestem pod coraz większym wrażeniem, zupełnie
                                            nie przypomina to wizyty u "normalnego" lekarza. Z nim można gadać własciwie
                                            jak z dobrym znajomym, szczerze i własciwie o wszystkim.
                                            A więc ucieszył się bardzo widząc mój nastrój, bo pamiętał jaka zdołowana
                                            perzyszłam do niego przed miesiącem. Mówił, że bardzo się cieszy, bo skoro
                                            psychika najpierw się zmieniła na lepsze, to znaczy że lek jest trafiony.
                                            Zreszta z moją twarzą tez jest duzo lepiej. W głowie mi sie nie miesciło ze
                                            przez tyle miesiecy leczania "konwencjonalnego" nic mi nie pomagało, a tu
                                            miesiąc i taka róznica! Wytłumaczył mi wtedy dokładnie roznice miedzy
                                            jednym "leczeniem" na czas brania leku, a drugim leczeniem homeopatycznym,
                                            gdzie organim własciwie leczy sie sam i to jest dopiero prawdziwe wyleczenie.
                                            Mówił tez ze czas leczenia zalezny jest indywidualnie od czlowieka, u jedych
                                            szybciej, u innych wolniej. CZasem moze sie tak zdazyc ze leczenia przebiega
                                            jak sinusoida - raz lepiej raz gorzej az do calkowitego ustąpienia objawów. mam
                                            nadzieje ze u mnie jej nie bedzie;)
                                            Narazie mam nie brac niczego, dac czas organizmowi bo widac sie zaczał sam
                                            pracować. Jesliby nastapiło widoczne pogorszenia to przez 3-5 dni mam wziąć
                                            jeszcze to folliculinum 5ch. Dostałam tez receptę na folliculinum 30ch, ale
                                            narazie mówł zebym jej nie wykupowała, jakby jakies wyrazne zmiany były to mam
                                            dzwonic i on powie co dalej. Co do przedłużonego okresu to podobno przy tym
                                            leku normalne i mam sie nie przejmowac jak nastepne tez sie przesuną, bo to
                                            znaczy ze coś sie dzieje, a to znaczy dobrze;)
                                            Oj, duzo by tu pisac, tyle sie ciekawych rzeczy dowiedzialam:)
                                            Naprawde, dziekuje temu forum ze istnieje, ze na nie trafilam i poznalam
                                            homeopatie, nabardziej sie ciesze ze czuje sie zupelnie inaczej, ze po tych
                                            tabletkach wreszcie widze swiatełko w tunelu i czuje ze mój organizm zaczyna
                                            sobie radzic:)
                                            Gorąco pozdrawiam!
                                            • piegowaty_fiolek SULFUR 01.07.05, 23:38
                                              a co sadzicie o tych kuleczkach?
                                              u mnie nigdzie w okolicy nie ma homeopaty :( musialabym jechac jakies 200 km do
                                              Krakowa :(
                                              a mam okropny tradzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych :(
                                              chcialam sie wybrac do dermatologa, ale pewnie jedyne, co bym dostala, to
                                              antybiotyk, a tego nie chce.
                                              czy moge sobie kupic w aptece ten Sulfur i zazywac wg wskazowek? nie zaszkodze
                                              sobie tym? a moze pomoge?
                                              • very_martini Re: SULFUR 02.07.05, 13:17
                                                Fiołku, ja napiszę to, co pisałam juz niejednokrotnie - do dobrego homeodoka
                                                warto się przejechać, tym bardziej że wizyty wcale nie muszą być częste -
                                                dlatego dobrze znaleźć kogoś, z kim można się konsultować przez telefon. Co
                                                prawda południe jest jakoś uboższe w homeodoków niż północ, ale kilka
                                                działających tam osób jest świetnych i myślę, że warto skorzystać.

                                                Nie chcę Cię martwić, ale trądzik popigułowy jest dość upierdiwy w leczeniu,
                                                poza tym wypisywanie antybiotyków nie ma sensu, bo w większości przypadków nie
                                                jest bakteryjny. Z hormonami już tak jest, niestety, że są bardzo skomplikowanym
                                                i delikatnym systemem, i różnie reagują na ingerencje.

                                                16%VOL
                                                22%VAT
                                                • piegowaty_fiolek Re: SULFUR 02.07.05, 18:42
                                                  hm... pewnie masz racje. ale chyba jeszcze poczekam z ta wizyta. w pazdzierniku
                                                  moze bede w Krakowie co tydzien, wiec wtedy sie wybiore.
                                                  a cera na szczescie troche sie poprawila po toniku Polleny Aroma :)
                                                  • very_martini Re: do very_martini 06.07.05, 23:13
                                                    Nie ma złego/dobrego leku homeopatycznego, bo lek homeopatyczny jako taki, bez
                                                    człowieka, nie istnieje.
                                                    Jeśli ktoś sobie chce zażywać, to very_proszę, jeno niech doszpera się definicji
                                                    próby lekowej:)
                                                    Lek podany zdrowemu człowiekowi wywoła takie objawy, jakie wyleczyłby u chorego.
                                                    I jeśli to jest arnica 15ch przez 2 dni, to nic strasznego sie nie stanie, ale
                                                    jeśli sulfur15ch przez 10 dni, to można się któregoś pięknego dnia obudzić z
                                                    objawami astmy, czego nikomu nie życzę.
                                                    Oczywiście, eksperymentowania na sobie nikt nikomu nie zabrania, wiem, że to
                                                    kuszące, ale żeby potem nie było, że homeopatia jest be.

                                                    16%VOL
                                                    22%VAT
                                                  • zewa1981 Re: do very_martini 14.07.05, 17:45
                                                    No to ja chcialam zapytac jak to jest, ze np z firmy Dagomed sa kulki
                                                    homeopatyczne i sa rozroznione np na tradzik pospolity wlasnie. Czyli to
                                                    dzialanie jest bezsensowne? Po co w takim razie to produkuja?
                                                    Dodam, ze zazywam i na ulotce napisane jest, ze nie ma zadnych skutkow ubocznych.
    • rena90 Re: trądzik 07.07.05, 00:06
      Witam wszystkich,dwa słowa o doktorze Kupnickim.Otóz operuje cały czas dużymi
      potencjami(1ooo ch),i o dziwo niezwykle skutecznie.Sama lecze sie u niego w
      zwiazku z dolegliwościami majacymi swoje korzenie w kiepskiej gospodarce
      hormonalnej-m.in.nadrwrażliwośc mieszków włosowych na testosteron(czyli mówiąc
      wprost-wypadanie włosów).Jedna dawka Sepii 1000 CH zniwelowała problem na pół
      roku,troche przegapiłam moment nawrotu dolegliwości-powinno sie być bardziej
      czujnym-po 7 mies,pojawiłam sie z wizyta i otrzymałam 2 dawkę w/w/ leku-obecnie
      czekam na rezultat.Podzielam zdania przedmówczyń-super lekarz i facet,o
      wszystkim i bez ogródek,taktowny,sympatyczny.Bardzo polecam.Pozdrawiam Renata
      • very_martini Re: trądzik 07.07.05, 22:00
        O, a ja myślałam, że z takimi naprawdę dużymi potencjami juz się pożegnał;) Cały
        czas mnie zaskakuje - raz daje coś z porażającą liczbą zer, a potem nagle, jak u
        Dorfy, 5ch jako lek konstytucyjny...
        Wiwat freestyle;)

        16%VOL
        22%VAT
    • kilineczka Re: trądzik 11.07.05, 12:10

      Hej:)
      Tak się zastanawiam nad leczeniem tych pryszczy i naszło mnie pytanie jak to jest: czy w trakcie leczenia pryszczy wszelkimi metodami w tym również i kulkami my "pryszczate" możemy używać podkładów i pudrów maskujących te cholerne świństwo? Przecież słyszy się tyle, że to jeszcze może pogarszać stan skóry, bo zatyka pory itp bla bla. Przyznam się, że dla mnie to byłby koszmar gdybym miała wyjśc z domu bez tapety, która i tak tylko w minimalnym stopniu kryje te sine, duże czasem, wykwity.
      Leżę sobie i czasem marzę o tym by móc kiedyś nie martwić się tym i móc wyjść z domu bez potrzeby czegoś maskowania.
      Jak to jest u was? Używacie tych podkładów, korektorów i nie wiadomo czego jeszcze by ukryć to wszystko? I czy to nie szkodzi podczas leczenia kulkami?
      • beba2 Re: trądzik 11.07.05, 20:44
        Martini wyjechała, więc pewnie szybko nie odpowie.
        Natomiast moje zdanie jest takie, że nakładanie na twarz malowideł ( dobrych,
        odpowiednich do cery ), nie pogorszy jej stanu, chyba, ze jest to stan ropny.
        Jesli nie jest, to żyć trzeba i posmarować się trzeba, zeby nie sfiksować na
        umyśle. Bo tak naprawdę to co się dzieje na skórze, to nie jest problem skóry
        tylko wnętrza organizmu i tego co się w nim wyrabia. A on wywala na paszcze to
        i owo.
        Tapeta nie zaszkodzi, tak jak i nie pomogą żadne maści na świecie.
        • kilineczka Re: trądzik 12.07.05, 11:30
          W związku z tym, że martini wyjechała to może Ty bebo2 pokusiłabys się o komentarz związany z moim postem z tego wątku. Napisałam go pare dni temu i jest tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=23230503&a=26225995
          19 lipca mam wizytę u mojej homeopatki i chciałabym wiedzieć co sądzą na ten temat doświadczeni. A zorientowałam się, że na tym forum to very_martini i ty jesteście w te "kulki" dobre.:)( Jeśli jest ktoś inny jeszcze to przepraszam,ale rzuciły mi się od razu tylko te dwie osoby.)
          pozdrawiam
          kasia
            • kilineczka Re: trądzik 12.07.05, 16:12
              Bebo jak klikniesz na ten link to na samej górze pokaże się mój post, a niżej drzewko postów. Mój post jest z 9 lipca. Nie wiem czy ci pomogłam i czy sie zrozumiałysmy?
              na wszelki wypadek wkleję poprostu ten post(tylko się nie przestrasz;):

              Very_martini nie musisz przepraszać za coś, o co cie w gruncie rzeczy proszę czyli o poradę:) Jestem bardzo
              wdzieczna, że udzielisz mi wskazówek. Niestety nie jestem ani z Gdyni ani z Torunia:( Mieszkam w Szczecinku, to
              takie małe 40 tysięczne miasto.
              A pro po pryszczy, więc tak:
              -pryszcze wybuchły mimo zażywania leków
              -odkąd zaczęłam brać kulki to ogólnie cera normalizowała się (musze zaznaczyć ,że zaczęłam brać kulki jak jeszcze
              karmiłam piersię i nie miałam okresu), ale od kiedy się pojawiła miesiaczka to w jej okolicach zawsze pojawiało się
              4-5 nowych boloących grubych pryszczy tzw wulkany:(:( moja homeopatka na info o tym, dodała mi Graphites 9. i tak
              lista rośnie.
              Oprócz tej listy, (która wcześniej już podałam):
              Sulfur jodatum 15, antimanium tartaricum 5, graphites 9, eugenia jambosa 5, thuya 15, kalium bromatum 15, i doraźnie
              hepar
              sulfuris 15 i belladonna 9.

              dodatkowo przepisała mi:
              Natrium sulfuricum15, tuberculinum 9,mercurius 15,arnica 5

              dodam również, że podczas wizyty moja homeo pyta mnie również np o takie rzezcy jak: jakie jest moje laknienie- ja
              jej na to, że lubie słodyczę i staram sie ich ograniczać aby zrzucic kilka kilosów- to ona daje mi kulki
              wspomagające silna wolę. Nie wiem, ale mam wrażenie, że chodzi tu całościowe uleczenie i stąd tyle tych kulek- a
              może się mylę. Nie mam zielonego pojęcia o co wty wszystkim chodzi.
              Jak dotąd miesięcznie homeopatia kosztuje mnie w optymalnej wersji 130 zł + 50 zł miesięczna wizyta:( Jak
              przeczytałam, że dziewczyny maja po jednym rodzaju granulek to za głowe się chwyciłam, bo tak mało kasy im leci.

              Najgorsze jest to, że w mieście jest tylko ona jedna homeopatką:(
              Mój mąż pracuje w aptece i mówił mi, że jak przychodzą recepty od tej homeopatki to też jest taka lista,że ho ho.
              Albo ma taka dziwną praktyke albo...
              pozdrawiam serdecznie

              Aha. Ostatnio poskarzyłam się jej na alergię na pyłki, ponieważ męczył mnie katar i kichanie, to znów mi przepisała
              jakies dwa rodzaje granulek:(
              ale nie biorę ich, bo jak wszystko do kupy wziąć to dzień spędziłabym tylko na braniu tych granulek, tyle tego mam:(

              pozdrawiam
              kasia
              • beba2 Re: trądzik 12.07.05, 20:16
                No to powiem Ci tak. Wolałabym się nie leczyć homeopatycznie, niż leczyć u tej
                pani. Czegoś takiego się nie robi. Mozna w homeopatii podać jeden lek,
                przeważnie w wyższej, wysokiej, lub bardzo wysokiej potencji, ale na to trzeba
                mieć sporą wiedzę, chęci i praktykę. To byłby lek konstytucyjny, ktory ruszyłby
                caly organizm za jednym zamachem.
                Mozna tez w trakcie leczenia takowym ( a w zasadzie powinno się ) obserwować
                zmiany jakie zachodzą i ewentualnie zmieniać lek/ dopasowywać do nowych
                tendencji organizmu.
                Mozna tez leczyć kilkoma lekami na raz, ale ponad trzy to jest, jak dla mnie
                bezsens.
                Juz chyba lepiej wziąć kompleksa, niz to co Ty bierzesz. Takich osobników jak
                ta homeopatka powinno się piętnować.
                każdy moze sobie otworzyć pierwszą lepszą książkę i i jak leci brać leki na
                wszystko co nam doskwiera. Tylko mało prawdopodobne, ze to pomoże.

                P.S. Po kliknięciu linku nie otwiera nam się to samo, bo ja mam włączona
                opcję "moje forum". :)
                • kilineczka Re: trądzik 12.07.05, 20:43
                  I czar prysł:( a pryszcze nie prysły:(
                  Już myślałam, że nadszedł ten moment, że wytępię te cholerne pryszczole a tu trzeba czekać i zmieniać homeodoka:(
                  Problem w tym, że tam gdzie mieszkam jest ona jedyna:( Najbliżej mam do Koszalina, tylko pytanie czy będę miała pewność, że ten homeopata jest porządnym lekarzem i nie przepiszę mi znów serii kulkowej?
                  Cóż, czekają mnie poszukiwania na forum regionalnym.
                  Dziękuję serdecznie za fachową poradę. Dobrze, że jesteście.
                  pozdrawiam serdecznie
                  kasia
                    • kilineczka Re: trądzik 14.07.05, 21:24

                      Zerknęłam wczoraj i znalazłam homeopatkę w Białogardzie. Nawet wysłałam meila do osoby, która podała namiary na tą panią, z prosbą o więcej informacji. Okazało się, że pani która poleciła ten kontakt sama jest lekarzem homeopatą i baardzo poleca własnie tą lekarkę.
                      Mam jedno pytanie do Ciebie: czy zanim spotkam się z innym homeopatą to czy powinnam kontynuować branie kulek tych co mam czy je odstawić?
                      pozdrawiam
                      kasia
                          • iga75 Re: trądzik 15.07.05, 19:34
                            Ale wątek się rozrósł!
                            co do mnie, w maju byłam u homeopaty: biorę hepar sulfur, thuje occid. i
                            homeodose na trądzik (pisze z pamięci nazwy, mam nadzieję, że nie
                            przekręciłam). Powiem szczerze, że stan buźki znacznie sie poprawił. Ale nie
                            wiem, czy to kwestia kulek czy tego, że jestem w ciąży (przyznam jednak, że w
                            pierwszej ciąży miałam koszmarne problemy z trądzikiem i duzo czasu musiałam
                            spędzac u kosmetyczki i mieć specjalne zabiegi, żeby przypominac człowieka).
                            pozdrawiam
                  • very_martini Re: trądzik 18.07.05, 19:15
                    kilineczko, mam Twojego maila w skrzynce, ale jako żem na wakacjach nie mam jak
                    sie rozpisac, ale pamiętam o Tobie i dam Ci znać, czemu uważam(y), że za dużo
                    leków jest be:)

                    16%VOL
                    22%VAT
                    • dorfy Re: trądzik 16.08.05, 14:15
                      Czesc ponownie, strasznie dawno mnie tu nie było. Chyba z dwa razy byłam przez
                      ten okres u Kupnickiego. Z twarzą generalnie w porządku, od czasu doi czasu
                      miałam jeść po pare dni to folliculinum 5ch jak było troche gorzej. Ostatnio
                      tylko wyrąbała mi jakaś kaszka na polikach i na czole, czyli tam, gdzie nigdy
                      nic mi nie wyskakiwało. Wygląda to brzydko jak się spojrzy pod odpowiednim
                      kkątem pod światło, przypomina jakieś grudki albo może pozatykane pory, sama
                      nie wiem. Gadałam dzis z Kupnickim, ale powiedzial zeby si enie przejmowac.
                      Dzis tez odpbieram z poczty z apteki homeopatycznej z Sycowa dwie dawki - jedną
                      200ch, drugą 1000ch - ostatnio mi je przepisał Kupnicki i recepte wysyłałam
                      pocztą. I mam od dzis brac po 2 kuleczki rozpuszczone w szklance wody 4-5 razy
                      dziennie przez 3 dni i potem czekać 2 tygodnie i do niego znowu zadzwonić.
                      Ciekawe co to teraz ma za zadanie - te wysokie potencje? I kurcze pojęcia nie
                      mam skkąd te grudki na twarzy, trochę mnie czasem swędzą. Wapno piję, ale nie
                      pomaga:( Macie jakieś pomysły? czy to mozliwe ze tez od homeopatii -np. jakis
                      skutek uboczny czy cos w tym stylu?
                      • vika24 Re: trądzik 16.08.05, 22:51
                        ooo!! no wlasnie, juz chcialam ten watek podniesc. bo ja pod wplywem miedzy
                        innymi tego wlasnie watku zaczelam sie leczyc homeopatycznie na tradzik, wiec
                        bylam ciekawa jak wygladasz teraz i jak sie czujesz, czy sa jakies postepy?
                        czy robi Ci sie mniej paskudztw? jak oceniasz stan skory?

                        • dorfy Re: trądzik 17.08.05, 08:51
                          tak beba cały czas biorę tylko folliculinum.

                          Vika - jest o niebo lepiej! Wtedy (po odstaiweniu tabletek) wygladalam jak
                          potwór - wokół brody, ust i nosa miałam właściwie jedną wielką ranę - zlewające
                          się się sobą ogromne czerwone nacieki, pryszcze i cholera wie co jeszcze. Terz
                          to poznikało:) Robią mi się jakieś małe syfki, ale w porównaniu do tego co było
                          to ja je kocham;) Kupnicki powiedział ze i tak szybko minęło, bo po ok. 3
                          miesiącach leczenia się u niego, a takie problemy hormonalne leczy się długo.
                          Dlatego pewnie te zaskórniki co to teraz mi powywalało to może jakiś etap
                          leczenia i normowania się wszystkiego w środku - a przynajmniej tak się
                          pocieszam. Ale powtarzam - to co jest teraz nie da się porównać do tego co
                          było...
                          • dorfy Re: trądzik 17.08.05, 13:30
                            kurcze, polazłam wczoraj po tę paczkę na pocztę z tej apteki homeo w Sycowie, a
                            tam 10 granulek 200ch i 10 granulek 1000ch. Sobie myślę - za mało, nie starczy
                            mi na te 4-5 dni. Dzwonię więc dzis do Kupnickiego i mu mówię. I sie okazało ze
                            sie źle zrozumieliśmy, bo on mi kazał rozpuszczać 2 granulki i pić po parę
                            łyków w ciągu dnia (troche rano, troche po południu). A ja myślałam ze mam pić
                            2 granulki 4-5 razy dziennie. Trochę się przestraszył doktor, bo powiedziała ze
                            to byłoby za dużo. Dobrze, ze wczoraj zdazyłam wypić tylko 2 razy. Dziś już
                            raz, więc więcej już pić nie będę;) A potem jeszcze z dwa dni i odczekać 1,5
                            tygodnia.
                            Ale zagmatwałam...
                            Kurcze, nie wiem czy to moje uczulenie czy te grudki to moze byc jakis etap
                            leczenia homeopatycznego?
                          • vika24 Re: trądzik 17.08.05, 14:36
                            to ciesze sie bardzo ze Ci tak pomoglo, rozumiem co to znaczy zmagac sie z tym
                            problemem. W takim razie uzbrajajm sie w cierpliwosc (i tak wiedzialam ze to sie
                            szybko nic nie zmieni, ale warto wiedziec jak jest u innych).
                            A co do tych grudek...to moze byc gwaltowna reakcja skory na zmiany w srodku -
                            czyli tak jak piszesz. Moze pojdz do kosmetyczki - bo ja np. teraz mam wlasnie
                            taki tradzik, czasem cos wiekszego wyskoczy, a tak to mnostwo takich grudek pod
                            skora. Kosmetyczka powiedziala mi ze to sa male cysty czyli zaczopowane
                            zaskorniki (ale bez tych czarnych lepkow), ktore niestety trzeba oczyscic
                            mechanicznie - inaczej sie nie da.
                            a mam tez pytanie do beby:
                            czy myslisz ze moge sobie kupic olej z wiesiolka i go zazywac, biorac oczywiscie
                            kulki nadal?
    • ilkabydg Re: trądzik 22.08.05, 21:44
      mam prośbe, lekarka polecila mi Natrum muriaticum 9ch i eugenia jambosa 5ch.
      niestety w moim miasteczku nie do dostania. interesuje mnie cena tych
      specyfikow, bo chce dac pieniadze sasiadce jak bedzie jechala do wiekszego
      miasta. please, chociaz przyblizoną.
      • very_martini Re: trądzik 22.08.05, 22:03
        jakieś 7 zł od tubki:)
        najlepiej zadzwoń wcześniej do apteki, do której pani sąsiadka się wybierze, i
        poproś, zeby ten lek tam na nią czekał. Eugenia jest dość rzadkim lekiem i mogą
        jej nie mieć, chyba że od razu pójdzie do homeopatycznej.

        16%VOL
        22%VAT
          • dorfy Re: trądzik 25.08.05, 08:40
            hmm, tak się zastanawiam czy te sinusoidy w leczeniu homeopatycznym kiedyś się
            skończą? Chodzi o to, ze znowu mam jakiś lekki nawrót tego trądziku, tym razem
            okolice nosa, broda tylko troszeczkę. Ostatnio brałam przez 3 dni 2 kuleczki
            Folliculinum rozpuszczanego w szklance wody (200ch). W domu mam jeszcze 1000ch,
            musze zadzwonic do Kupnickiego i sie spytać jak i czy w ogóle je jakoś brać.
            Czasem tak sobie myślę czy nadal to folliculinum na mnie działa, czy to sa
            nadal problemy hormonalne. Czytalam ostatnio o takich kroplach Psorinum, że
            podobno rewelacyjnie dzialaja na cere. Powiedzialam o nich Kupnickiemu, ale on
            stwierdzil, ze na własna reke moge sobie brać, ale on radzi nie, bo to moze
            zniszczyc całą dotychczasowa kurację. Nie bardzo kapuję dlaczego mogłoby
            zniszczyć, ale mu ufam. Kurcze, gdybym wiedziala czy to nadal hormony czy co
            innego... ale doktor te zpowiedzial ze nie wie, no bo niby skąd? Wkurzam, się
            strasznie, bo za 3 tygodnie wyjezdzam do Egiptu i kurcze z takim ryjem to mi
            sie wcale nie widzi:(
            • tom_j23 Re: trądzik 25.08.05, 10:08
              dorfy napisała:

              > Kurcze, gdybym wiedziala czy to nadal hormony czy co
              > innego...

              Po pierwsze - co dałaby Ci ta wiedza?
              Po drugie - możesz zrobić badania na własny koszt. Skierowanie nie jest
              potrzebne.


              Stefan
              • dorfy Re: trądzik 25.08.05, 10:14
                co dałaby mi ta wiedza? Ano to czy nadal leczyć się folliculinum czy czymś
                innym, myślę że lekarzowi tez by była ta wiedza przydatna. Wiem, ze badania
                mozna zrobic na własny koszt. Miesiączki mam regularne, innych dolegliwości
                związanych z cyklem nie mam, tylko ta cera. Sama już się gubię czemu tak jest.
                • very_martini Re: trądzik 25.08.05, 10:49
                  Odpuść psorinum. Homeopatom lepiej się nie wtrącać w terapię, bo można sobie
                  nieźle namotać - organizm zwariuje i nie będzie wiedział, w którą stronę
                  patrzeć. Hormony możesz zbadać ofkors, ale moim zdaniem badanie trzeba powtórzyc
                  kilka razy w czasie cyklu, w różnych jego fazach. To, że masz prawidłowy poziom
                  jakiegoś hormonu w czasie okresu wcale nie oznacza, ze będzie prawidłowy w
                  czasie owulacji.

                  16%VOL
                  22%VAT
                • tom_j23 Re: trądzik 25.08.05, 22:30
                  dorfy napisała:

                  > co dałaby mi ta wiedza? Ano to czy nadal leczyć się folliculinum czy czymś
                  > innym, myślę że lekarzowi tez by była ta wiedza przydatna.

                  No nie wiem. Na temat zależności hormonalnych dyskutowaliśmy trochę parę dni
                  temu. Problem ze skórą (podobnie z włosami) jest taki, że niby wszystkie
                  hormony ok, a jednak jest niedobrze. Zarówno za tzw. trądzik, jak i łysienie
                  androgenowe odpowiedzialny jest najczęściej nadmiar androgenów. W związku z
                  powyższym wielu młodych łysiejących (i trądzikowatych) mężczyzn stosuje
                  tzw. "fina". To jest finasteryd, który jest głównym składnikiem dwóch leków:
                  Proscaru i Propecii. Proscar wymyślono jako lek na przerost prostaty, która
                  przerasta właśnie z powodu zbyt dużego poziomu testosteronu. W czasie
                  stosowania Proscaru okazało się, że wielu mężczyznom odrastają włosy i poprawia
                  się cera. W związku z tym ta sama firma zaczęła produkować Propecję, którą
                  reklamują jako środek na włosy. Różnica między nimi jest taka, że Propecia
                  zawiera pięć razy mniej finasterydu, ale kosztuje kilka razy więcej od
                  Proscaru. To miał być przełom w leczeniu tego typu schorzeń, tymczasem okazało
                  się że po wielomiesięcznym leczeniu wielu mężczyzn cierpi na ginekomastię
                  (przerost gruczołów piersiowych), natomiast te przerosty prostaty, które mimo
                  wszystko (mimo leczenia) wystąpiły, okazały się być częściej złośliwe niż te
                  nieleczone.

                  Krótko mówiąc u niektórych ludzi występuje taka sytuacja, że jeśli poziom
                  hormonów jest właściwy dla jakichś narządów (np. skóry), to jest niedobry dla
                  innych (prostaty, piersi czy jeszcze czegoś innego). Wydaje mi się, że w tej
                  sytuacji organizm wybiera niejako naturalnie mniejsze zło dobierając ten poziom
                  dla organów ważniejszych kosztem "dodatków" typu skóra czy włosy. Z literatury
                  wynika, że firma Merck (producent "fina") prowadzi intensywne prace nad lekami
                  działającymi selektywnie. Ja jednak bałbym się je stosować.


                  > Miesiączki mam regularne, innych dolegliwości
                  > związanych z cyklem nie mam, tylko ta cera. Sama już się gubię czemu tak jest.

                  Człowiekiem, który wie chyba wszystko na ten temat jest H. Różański. To jest
                  jego strona:
                  www.luskiewnik.gower.pl/PRYSZCZE2002.htm
                  Może znajdziesz tam jakieś informacje dla siebie.



                  Pozdrawiam
                  Stefan

                  • dorfy Re: trądzik 26.08.05, 10:01
                    dziękuję Stefan za Twoją wypowiedź. Stronę Rożańskiego znam prawie na pamięć;)
                    Swojego czasu czytałam ją namiętnie.
                    Tak się jeszcze zastanawiam po Twojej wypowiedzi- czy w takim razie homeopatia
                    jest w stanie wyleczyć mój problem? Skoro, jak piszesz, organizm może wybrać
                    mniejsze zło czyli są problemy skórne a za to nie ma jakichś wewnętrznych - to
                    czy z czasem organizm poradzi sobie też ze skóra czy juz na zawsze pozostanie
                    tak jak jest? Szczerze mówiąc już zupełnie się pogubiłam, jeśli strace nadzieję
                    na wyleczenie homeopatią to już mi niec nie pozostanie, bo wszystkiego juz
                    chyba próbowałam:(
                    • tom_j23 Re: trądzik 26.08.05, 11:08
                      dorfy napisała:

                      > Tak się jeszcze zastanawiam po Twojej wypowiedzi- czy w takim razie
                      > homeopatia jest w stanie wyleczyć mój problem? Skoro, jak piszesz, organizm
                      > może wybrać mniejsze zło czyli są problemy skórne a za to nie ma jakichś
                      > wewnętrznych - to czy z czasem organizm poradzi sobie też ze skóra czy
                      > juz na zawsze pozostanie tak jak jest? Szczerze mówiąc już zupełnie się
                      > pogubiłam, jeśli strace nadzieję na wyleczenie homeopatią to już mi niec
                      > nie pozostanie, bo wszystkiego juz chyba próbowałam:(


                      Pytanie jest czemu przy jakimś układzie hormonów w jednym organizmie jest
                      wszystko ok, a w innym nie? Czemu np. niektórzy młodzi męźczyźni w wieku 25 lat
                      tracą własy? To nie jest normalne, a skoro tak, to być może da się przywrócić
                      organizm do normy. Moja poprzednia wypowiedź miała na celu uzmysłowienie, że
                      proste zbadanie poziomu hormonów, a potem próba zmiany ich poziomów to nie jest
                      dobry pomysł. Wg mnie należy przyjąć, że jeśli nie ma poważnych zaburzeń
                      hormonalnych (typu uszkodzona przysadka lub zaburzenia w jajnikach czy
                      jądrach), to poziom hormonów jaki wyregulował sobie organizm jest ok.
                      Natomiast próby leczenia czy to trądziku, czy łysienia musiałyby iść w kierunku
                      takiego stymulowania chorego układu (np. skóry), aby przy tym poziomie hormonów
                      było ok. Czyli nie zmiana poziomu hormonów, ale "przyzwyczajenie" skóry do
                      takiego poziomu hormonów. Czy to można zrobić? Nie wiem. Wierzę, ze organizm ma
                      nieograniczone "moce przerobowe".
                      Nie bez znaczenia przy tego typu schorzeniach jest nastawienie człowieka i jego
                      kondycja psychiczna. Wiem, że łatwo pisać, ale trudniej zrobić. Stres, któremu
                      pewnie poddajesz się z tytułu takiego stanu rzeczy powoduje wydzielanie do krwi
                      wielu związków (w tym pewnie androgenów, bo one nastawiają człowieka do walki,
                      są takie "samcze"). Organizm musi się z nich oczyścić i wypycha je. I koło się
                      zamyka. Nowe pryszcze, nowy stres. Wiemy, że z powodu stresu też można
                      wyłysieć, albo osiwieć w jedną noc. To nie jest tak, że ktoś osiwieje z
                      powodu "myśli". To "myśli" prowokują przemiany chemiczne, które powodują zmiany.

                      Homeopatia ma w tym układzie duże szanse, bo może leczyć kompleksowo. Może
                      obniżyć poziom stresu, spowodować abyś nie przejmowała się tak bardzo. Może
                      uodpornić skórę na wysoki poziom hormonów, udrożnić gruczoły łojowe i
                      przyspieszyć wydzielanie toksyn.
                      Popatrz na sprawę obiektywnie (może masz zdjęcia sprzed terapii) i odpowiedz
                      sobie - jest lepiej? Wierzę, że jest! - więc tak trzymać.


                      Stefan


                      • dorfy Re: trądzik 26.08.05, 12:34
                        Ano jest lepiej niż przed terapią. Jedyne co mnie nurtuje i denerwuje to fakt,
                        że było już naprawdę niemal idealnie przez jakiś okres po rozpoczęciu homeo i
                        się juz ucieszyłam że to koniec. A tu nagle znowu się pojawiło, w mniejszym
                        stopniu, ale zawsze. A wiesz jak to jest - jak juz było OK, to potem człowiek
                        się przyzwyczaja do dobrego stanu i kiedy ten się psuje, to samopoczucie
                        również
                        Juz się też zastanawiałam nad tym, czy czasem do leków homeopatycznych nie
                        można się przyzwyczaić. Gdzieś tu taki topik właśnie był. Teoretycznie wiem, że
                        to nie możliwe z punktu widzenia działania leków homeopatycznych. Z drugiej
                        strony, przyzwyczajony człowiek do leków "standardowych", do których organizm
                        przyzwyczaić się może, i takie myśli mnie nachodzą.
                        • very_martini Re: trądzik 26.08.05, 12:51
                          nie ma tak w homeopatii. Jeśli lek jest dobrze dobrany, to zadziała bez względu
                          na to, czy dostajesz 5ch przez 3 miesiące albo przez 3 lata.
                          Ja Ci mówię - nie zniechęcaj się za szybko. Przez skórę zawsze wyłażą przykre
                          rzeczy ze środka, niezależnie od tego, czy winę za to ponoszą hormony, czy
                          wątroba, i tak naprawdę dla organizmu dużo lepiej, żeby wyłaziły, niż żeby
                          gdzieś się tam w srodku chowały i rozwijały w przykre rzeczy. Medycyna klasyczna
                          dopiero niedawno na nowo pojęła, że choroba rozpoczyna się w głowie pacjenta.
                          Sama piszesz, że podejrzewasz, że to na tle nerwowym - daj sobie trochę czasu.
                          Niewiadomo, ile te "nerwy" w Tobie siedziały. Może terapia jest tak ustawiona,
                          żeby najpierw poprawić Ci humor (pamiętam,jakiego miałaś doła), a potem, jak juz
                          będziesz w lepszym humorze, wziąć się za resztę, żeby nie zdołować Cię na maska
                          już na samym początku. Mogę się tylko domyślac. Kupnicki jest z tych, co na
                          psychikę zwracają naprawdę ogromną uwagę i to w nim cenię, bo naprawdę do
                          niewielu lekarzy - nawet homeopatów - dociera podstawowa homeoprawda: proces
                          leczenia rozpoczyna się w głowie pacjenta. Uciekałabym od homeopaty, który tego
                          nie rozumie, a takich jest, niestety, sporo.

                          16%VOL
                          22%VAT
                        • tom_j23 Re: trądzik 26.08.05, 15:57
                          dorfy napisała:

                          > Ano jest lepiej niż przed terapią.

                          No i tego się trzymaj. Znaczy, że się da.

                          > Juz się też zastanawiałam nad tym, czy czasem do leków homeopatycznych nie
                          > można się przyzwyczaić. Gdzieś tu taki topik właśnie był. Teoretycznie wiem,
                          > że to nie możliwe z punktu widzenia działania leków homeopatycznych.

                          Teraz nie mam czasu, ale popatrzę co na ten temat pisze Hahnemann i inni, bo
                          też obserwuję takie zjawisko. Jak coś znajdę na ten temat to Ci napiszę.


                          Stefan

                          • tom_j23 Re: trądzik 26.08.05, 21:18
                            Oto fragmenty z książki "Organon medycyny" F Mastera.
                            Rozdział "Ocena stanu pacjenta podczas drugiej wizyty". Master analizuje w nim
                            potencjalne reakcje pacjentów. Wg niego reakcje te mogą być następujące:

                            1. "Czuję się doskonale od kiedy pan zaczął mnie leczyć."
                            Wg Mastera - to sytuacja idealna.

                            2. "Czuję się b. dobrze, ale mam teraz dolegliwość, jakiej nigdy przedtem nie
                            miałem."
                            Wg Mastera - to próba lekowa. Sugestia -> czekać.

                            3. "Moja dolegliwość stała się gorsza, a potem znikła. Poza tym czuję się tak
                            samo."
                            Wg Mastera - jest ok. Kończymy leczenie.

                            4. "Z główną dolegliwością jest lepiej, nie było pogorszenia, a ogólnie czuję
                            się tak samo."
                            Wg Mastera - źle dobrany lek. Lek jest bardzo podobny do idealnego, ale nie
                            jest idealny.

                            5. "Z moją poprzednią dolegliwością jest lepiej, ale teraz mam nową
                            dolegliwość, której nigdy przedtem nie miałem. Ogólnie czuję się tak samo".
                            Master podaje taki przykład: rwa kulszowa przeszła, ale teraz wystąpiło bardzo
                            ciężkie zapalenie jelita grubego. Jest to homeopatyczne stłumienie. Sugestia -
                            powtórny wywiad i nowy lek.

                            6. "Czułem się bardzo dobrze po pana leku aż do miesiąca wstecz, a teraz czuję
                            się nawet gorzej niż przedtem."
                            Master - "Po pierwszym homeopatycznym leczeniu właściwym lekiem, pacjent ma
                            uczucie jakby był wyleczony ze swego cierpienia. Kiedy to euforyczne uczucie
                            opada, pacjent myśli, ze ma nawrót (...). Nie pozwól się nabrać: to nie jest
                            całkowity nawrót. Musisz czekać (...)".

                            7. "Czułem się bardzo dobrze po pana leku, ale w ostatnim tygodniu wypiłem trzy
                            filiżanki kawy i odtąd czuję się źle."
                            Master - "To jest antydotowanie". Sugestia - czekamy, jeśli po 1-2 tygodniach
                            nie mam poprawy - powtarzamy lek.


                            Coś mi się wydaje, że to "przyzwyczajanie się" do leku podpada pod punkt 6 :-).
                            Trzymaj się, nie daj się zwieść pozorom. Jest dobrze!


                            Stefan

                  • very_martini Ja się jeszcze wtrącę o Różańskim 26.08.05, 13:10
                    bo sporo się go naczytałam swego czasu, przyczynił się zresztą do kosmetycznej
                    zmiany w moim życiu, i tu dużo zawdzięczam informacjom z jego strony, ale on w
                    wielu miejscach przeczy sam sobie. Na przykład wypisuje straszne rzeczy o
                    składnikach kremów (w 40% przypadków przesadzone, w opublikowanych naukowych
                    źródłach nie znalazałam potwierdzenia jego tez), a następnie zachęca, zeby kremy
                    robić sobie wobec tego samodzielnie... na bazie kremu Nivea, który w opisywany
                    przez niego substancje jest przebogaty. Gdzie tu sens, gdzie logika?
                    Poza tym, nie lubię, jak ktoś się zabiera za pisanie o rzeczach, na których się
                    nie zna - a on pisze homeopatyczne bzdury, pisze o kompleksach, podaje leki nie
                    pisząc nic o objawach. W dodatku uważa, że homeopatię można łaczyć z
                    kosmetykami przeciwtrądzikowymi, i pisze raczej pozytywnie kilka stron dalej,
                    podczas gdy 100% z nich zawiera wszystkie Straszne Rzeczy, którymi straszy kilka
                    stron wcześniej. Mnie on właśnie z racji zaprzeczania samemu sobie nie
                    przekonuje jako naukowiec, choć, jak wspomniałam, moja skóra naprawdę dużo
                    (pośrednio) mu zawdzięcza:).
                    I to jest właśnie to, o czym (nie:P) dyskutowaliśmy wczoraj. Z naprawdę
                    niewieloma wyjątkami internet nie jest godnym zaufania źródłem informacji.
                    Publikacje naukowe mają zazwyczaj recenzentów, ktoś czuwał nad ich wydaniem, a
                    na stronie internetowej każdy może sobie napisac, co chce, więc ja raczej
                    pozostaję przy, jak to określił trafnie jeden z moich wykładowów przemawiając do
                    zgromadzonych na wykładzie Amerykanów "so called books, you know, an ancient
                    pre-internet technology". Nadmieniam, że maila pan ma i z internetu korzysta:)

                    16%VOL
                    22%VAT
                    --
                    takie tam... forum homeopatia
                    • dorfy Re: Ja się jeszcze wtrącę o Różańskim 26.08.05, 13:22
                      odnośnie Rożańskiego to ja nawet swojego czasu stosowałam jego mieszankę
                      ziołową, która miałam działać antyandrogennie. Jakies 12 ziół wchodziło w jej
                      skład i dopiero u Bonifratów je dostałam. Wypiłam wszystko, tak jak zalecał,
                      ale niestety mnie nie pomogło:(
                      A tak w ogóle to myślisz Martini, że homeopatii nie można łączyć z kosmetykami
                      przeciwtrądzikowymi?? Znaczy, że nie powinnam myć twarzy np. Lorealem Pure Zone
                      ani smarowac się Effaclarem? Przecież homeopatia dzia ła wewnątrz, a te
                      kosmetyki pomagają na zewnątrz, tak mi się przynajmniej wydawało, że nie
                      powinny sobie wchodzić w paradę. A może inne kosmetyki miałaś na myśli?
                      • very_martini Re: Ja się jeszcze wtrącę o Różańskim 26.08.05, 13:35
                        Nie, nie do końca tak:)
                        Krem przeciwtrądzikowy może być przeciwtrądzikowy w tym sensie, że po prostu
                        tłumi pryszczydła i nie pozwala im wychodzić, to jest brzydko i fe z punktu
                        widzenia homeopatii. Jak odstawiłam sztuczne kremy, to ze 2 tygodnie ze mnie
                        rózne rzeczy wyłaziły, choć porażających problemów z cerą nie miałam.

                        To w sumie nie jest żadna tajemnica, ze większość kosmetyków
                        "przeciwtrądzikowych" to pic na wodę, bo one po prostu wysuszają i tyle - to się
                        z homeopatią nie żre, bo pryszcz ma jak wyjść. A żaden wyciąg z żadnego zioła
                        (strasznie to modne ostatnio) nic nie da, jeśli w kremie jest tona konserwantów.
                        Myj się i nie przejmuj niczym.

                        Na marginesie, Effaclaru kiedyś używałam, podobal mi się:)

                        16%VOL
                        22%VAT
                        --
                        takie tam... forum homeopatia
                    • tom_j23 Re: Ja się jeszcze wtrącę o Różańskim 26.08.05, 15:53
                      very_martini napisała:

                      (...)
                      > I to jest właśnie to, o czym (nie:P) dyskutowaliśmy wczoraj. Z naprawdę
                      > niewieloma wyjątkami internet nie jest godnym zaufania źródłem informacji.

                      Moje obserwacje odnośnie internetu są takie, że po prostu trzeba z niego
                      umiejętnie korzystać. To tak jak z wiadomościami w telewizji. Trzeba
                      wychwytywać fakty, a komentarze pomijać. Jeśli na stronie są podane fakty, np.
                      substancja barwiąca w buraku nazywa się betanina :-), to wystarczy to wpisać i
                      potwierdzić na kilku innych stronach, czy tak rzeczywiście jest. I tu nie ma
                      cudów, każdy fakt można potwierdzić w kilku niezależnych miejscach.
                      Jeśli natomiast dochodzimy do komentowania faktów, to trzeba popatrzeć kto jest
                      autorem strony, kto się podpisał i albo mu wierzyć, albo nie.
                      Jeśli chodzi o medycynę, to z polskich stron moim zdaniem strona wydawnictwa
                      Borgis ( www.borgis.pl/ ) jest wiarygodna. Mają dużą czytelnię on-line i
                      artykuły tam zawarte są "przedrukami" (jeśli tak to można nazwać) z prasy
                      fachowej. Za wiarygodną uważam też stronę resmedica ( www.resmedica.pl ).
                      Ale - nie można też pomijać stron amatorskich, bo czesto zapaleni amatorzy
                      potrafią porządnie zebrać informacje i ukierunkować czytelnika.
                      Tak więc wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba korzystać z tego z głową.


                      Stefan

                      • very_martini Re: Ja się jeszcze wtrącę o Różańskim 26.08.05, 16:47
                        Zgadza się, fakty pozostają faktami, ale nie zawsze szukamy faktu li i jedynie.
                        Czasem łatwo się wplątać w sytuację, kiedy na przykład szukamy interpretacji
                        wyników - po co nam sama informacja, że norma dla czegoś wynosi tyle a tyle,
                        skoro już wiemy, że my się w niej nie mieścimy? Wtedy do netu idziemy po
                        interpretację i chwała Bogu, jeśli komuś po wpisaniu pytania do wyszukiwarki
                        wyskoczy strona res medica, bo mógł trafic na stronę z jakąś oszołomską dietą i
                        zacząć jeść błoto.
                        Jak mam szukać czegoś medycznego w necie, to ostatnio walę tu:
                        locatorplus.gov/ - dobre wrażenie zrobił na mnie brak reklam. Strona
                        jest, nie oszukujmy sie, rządowa, więc na pewno podlega jakiejś propagandzie,
                        ale Mądrzy Ludzie Od Medycyny mi powiedzieli, ze to jedyne wiarygodne
                        anglojęzyczne źródła, z których oni korzystają (a że to Amerykanie, to
                        nie-anglojęzycznego źródła nie umio przeczytać, hehe). I jeszcze kilka linków od
                        nich dostałam, tylko bardzo chciałabym wiedzieć, na której ze swoich licznych
                        kartek to zapisałam...

                        16%VOL
                        22%VAT
                        • tom_j23 Re: Ja się jeszcze wtrącę o Różańskim 26.08.05, 17:18
                          very_martini napisała:

                          > Czasem łatwo się wplątać w sytuację, kiedy na przykład szukamy interpretacji
                          > wyników - po co nam sama informacja, że norma dla czegoś wynosi tyle a tyle,
                          > skoro już wiemy, że my się w niej nie mieścimy?

                          Tak, z interpretacją jest problem. Ja mówię: "zrób wyniki, jak będą złe - to do
                          lekarza". Dowcip polega na tym, że z reguły są dobre i takie badanie dobrze
                          działa na psychikę. Człowiek jest uspokojony, a choroba ucieka. Z drugiej
                          strony - jeśli rzeczywiście są złe - to jest to dość mocna podstawa, żeby
                          wykłócać się o solidną dalszą diagnostykę. Nietety często bywa tak, że człowiek
                          chodzi z ewidentną chorobą i nie może się doprosić o badania. W tej sytuacji
                          informacja co i jak zbadać jest cenna.


                          Stefan

                          • very_martini Re: Ja się jeszcze wtrącę o Różańskim 26.08.05, 17:33
                            >Ja mówię: "zrób wyniki, jak będą złe - to do lekarza
                            Eh, widzisz, a ja już nie ufam tak bardzo badaniom krwi, chyba że są robione
                            przez kilka dni pod rząd, a nie raz na pół roku - ale o tym już pisałam kiedyś.
                            Z interpretacją też jest ten problem, że są różne szkoły, jedni lekarze
                            histerycznie reagują na cokolwiek wykraczającego poza normę, a inni zostawiają
                            bardzo szeroki margines (a margines jest już zawarty w wartościach tej normy).
                            Ale to pikuś w porówniaiu z tym,że lekarze są po prostu przestraszliwie
                            opóźnieni, jeśli chodzi o pomoc w wyrównywaniu braków. Standardowa odpowiedź na
                            pytanie o niedobór magnezu "jeść czekoladę i orzechy" (o suplementach nie
                            wspomnę). I co z tego, skoro 99% czekolad to nic niewarty zlepek róznorakich
                            substancji chemicznych z zawartością kakao poniżej 20%, w dodatku naładowany
                            cukrem, który skutecznie blokuje przyswajanie większości witamin i pierwiastków
                            rownież? Słowem: wiocha totalna.
                            Badania diagnostyczne typu usg czy rm to osobna historia, ale miało być o
                            trądziku...


                            16%VOL
                            22%VAT

                            --
                            takie tam... forum homeopatia
            • vika24 Re: trądzik 25.08.05, 10:48
              ja Cie doskonale rozumiem, tez zaczelam obserwowac momenty polepszenia i
              pogorszenia...a moze zrob cos innego, mi to bardzo pomoglo - poza leczeniem
              wewnetrznym udaj sie na "leczenie zewnetrzne" czyli do kosmetyczki. ja bylam w
              zeszlym tygodniu i zauwazylam duza poprawe (co prawda cos mi znowu wylazlo , no
              ale i tak jest lepiej). hmmm, ja poczekam na jakies realne efekty pol roku, jak
              ich nie bedzie to sie zaczne zastanawiac nad jakas inna metoda.
              pozdrawiam i zycze milych wakacji
    • golden24 Re: trądzik 27.08.05, 08:07
      A w ktorym miejscu na twarzy macie najwiecej zmian skornych ?
      Czesto powodem jest rowniez zle funkcjonowanie przewodu
      pokarmowego,zaparcia,organiz zanieczyszczony toksynami itp. wtedy zmiany skorne
      pojawiaja sie najczesciej na brodzie i w okolicach ust.
      • kwiatek223 Re: trądzik 27.08.05, 09:28
        Ja mam najwiecej pryszczy i zaskórników wlasnie na brodzie i w okolicy ust.
        Zauwazylam tez ze nadal wypadaja mi strasznie wlosy, ogólnie mowiac LIPA. Od
        wczoraj stosuje cytrynową kuracje oczyszczającą M.Tombaka, zeby sie pozbyc tych
        toksyn. Zaczynam sie zastanawiac czy nie mam problemow z hormonami, bo
        zwiekszylo mi sie owlosienie- tylko ze nie tam gdzie trzeba, wlosy wypadaja,
        trądzik. Homeopata powiedzial ze raczej tego nie mam, ale jaki jest inny powód
        i przyczyna tego wszystkiego, zwlaszcza ze wszystkie te objawy pojaiwly sie w
        ostatnich miesiącach???
        • golden24 Re: trądzik 27.08.05, 09:56
          Ja mam dokladnie to samo.
          Zmiany skorne na brodzie i kolo ust, wypadaja mi rowniez wlosy od 1,5
          misiaca.Homeopata powiedzial mi rowniez,ze nie sa to zmiany hormonalnie,ale
          oczywiscie nie powiedzial co ?
          Stosuje diete przeciwgrzybicza,probiotyki,oczysczanie organizmu,Colon C,Pau
          D'arco.
          Zobaczymy co bedzie z tego mojego leczenia ?
          • kwiatek223 Re: trądzik 27.08.05, 10:14
            Piszesz ze stosujesz diete przeciwgrzybiczą, tzn ze masz jakąs grzybicę- pewnie
            ukladu pokarmowego, tak??? To moze dlatego wypadaja Ci wlosy. Zalamac sie mozna
            co? Nawet kilka dni temu zauwazylam u siebie lekki łupiez, myslalam ze to od
            zmainy szamponu- nawet lekarz tak powiedzial, ale zaczelam myc glowe żółtkiem i
            nadal są takie malusienkie płatki. Nie jest ich duzo, ale są, aj to wiem i to
            mnie wkurza. I te wypadanie wlosow. Przedtem myslalam ze to od szampnu Stieprox-
            bo leczylam nim łupiez pstry, ale odstawilam go juz dawno a wlosy nadal
            wypadają. Mam nadzieje ze żółtko pomoże.
      • kwiatek223 Re: trądzik 27.08.05, 10:25
        A czy wypadanie wlosow zaczelo sie u Ciebie podczas brania kulek czy przed??? U
        mnie troche wczesniej dlatego tez mialam nadzieje ze homeopatia pomoze mi na
        to, ale coraz mocniej zaczynam wątpić. Nie wiem czy zrobic badania hormonalne
        czy czekac. Ogolnie mowiac homeopata powiedzial zebym sie do niego stawila za 6
        tygodni-od pierwszej wizyty, bo po takim czasie powinnam byc wyleczona, a
        raczej ''oczyszczona''. Tylko ze wrzesien sie zbliza a u mnie jest tylko
        gorzej. I jak tu nie zwątpic. Poza tym kazal mi jesc duzo malin- tylko nie wiem
        dlaczego???? A Twoje kuleczki to od czego są?
        • golden24 Re: trądzik 27.08.05, 10:45
          Wypadanie wlosow pojawilo sie przed pierwsza wizyta u homeopaty.Moje kuleczki
          homeopatyczne sa na zmiany skorne.Lupiez oczywiscie tez ma i swedzenie skory
          glowy.Szlak mnie niedlugo trafi z tymi wszystkimi problemami.
          Pytasz o Candide ? Robilam badanie kalu na grzyby, wyszly nieliczne grzyby,ale
          moja pani dr, kazala je rowniez leczyc m.in dieta i lekami firmy Sanum.
          Nie bire witamin w tabletkach,bo podobno nie mozna,bo grzyby sie nimi tez zywia.
          • dorfy Re: trądzik 29.08.05, 09:17
            "6. "Czułem się bardzo dobrze po pana leku aż do miesiąca wstecz, a teraz czuję
            się nawet gorzej niż przedtem."
            Master - "Po pierwszym homeopatycznym leczeniu właściwym lekiem, pacjent ma
            uczucie jakby był wyleczony ze swego cierpienia. Kiedy to euforyczne uczucie
            opada, pacjent myśli, ze ma nawrót (...). Nie pozwól się nabrać: to nie jest
            całkowity nawrót. Musisz czekać (...)".

            Dziękuję Stefan za podanie tych podpunktów, szczerze mówiąc też mi się wydaje,
            ze w moim przypadku moze to byc punkt 6. Przynajmniej mam nadzieje ze tak jest;)
            • very_martini Re: trądzik 29.08.05, 11:37
              Ano właśnie, też o tym pomyślałam. Najpierw te zmiany były bardzo dynamiczne,
              wręcz rwwolucyjne, i może teraz, kiedy trochę zwolniły, wydaje Ci się, że jest
              gorzej.

              16%VOL
              22%VAT