hekuba
15.04.05, 10:53
Od roku co i rusz choruję na zatoki. tylko się przeziębię i już zatoki
zapuchnięte. Najpierw w marcu rok temu, potem przez lato względny spokój, we
wrześniu, w październiku, grudzień-zapalenie płuc i 3 tytgodnie w szpitalu, w
lutym znów zatoki i teraz znowu. Isc natychmiast do lekarza? wyleczyc i
czekac co dalej uwazajac, bo mam wrazliwe zatoki? moze jakies leki coby w
nocy normalnie oddech łapać móc polecicie?