zyrafa46
31.05.05, 17:00
Nie wiem czy wybrałam dobre forum. Moze trzeba było napisac w "Słuzbie
zdrowia". Otóż: Od dłuższego juz czasu zastanawiam się jak traktowac
wierygodność pewnej grupy lekarzy. Chodzi mi o palaczy (ograniczę się tego
tylko do nałogu). W tej chwili mam zdrowe serce. Jeśli mi się "zepsuje", jak
mam traktowac poradę lekarza palacza: "nie pal". Zreszta to przecież nie
tylko o serce chodzi. No jak mam poważnie przyjmowac rady i zalecenia takiej
osoby, która między jednym a drugim zdaniem musi sobie trochę pokasłać.
Mogłabym to pytanie rozszerzyć tez na inne grupy zawodów, nielekarskich ale
wtedy juz na pewno byłby to zły bybór forum. Temat jest jaki jest. Zobaczymy
co z tego wyniknie. Pozdrawiam, czekam z wielkim zainteresowaniem. To
mnie "męczy" od - w sumie wielu lat. Żyrafa