Dodaj do ulubionych

widoczna krew w kale

11.08.05, 09:22
Powiedzcie proszę, czy pojedyńczy przypadek krwawego stolca może oznaczać
jakąś chorobę?
Hemoroidy wykluczam, bo je widać i czuć a tu tylko wytąpiłą czoraj krew,
czisiaj już nie. W ziązku z tym nie iem, czy lekarz po prostu nie pogoni
Obserwuj wątek
    • mysia21 Re: widoczna krew w kale 11.08.05, 10:09
      No na pewno nie jest to objaw dobrego zdrowia. Proponuję konsultację u
      gastrologa;)
      • pia.ed Re: widoczna krew w kale 11.08.05, 10:21
        A moze zjadlas buraczki albo cos innego co dalo w efekcie "czarna krew"?
        Czy zwykle badanie kalu nie daloby jakiejs wskazowki?

        Pojawienie sie "cerwonej krwi" w jakim spojedynczym przypadku nie jest powodem
        do niepokoju, czytalam taka odpowiedz lekarza. Tp moz byc po prostu pekniecie
        jakiegos naczynka.

        Duzo zalezy tez od wieku tego u ktorego pojawily sie te objawy.
        Czym starsza osoba, tym bardziej mozna sie niepokoic, bo wiadomo,
        w poznym wieku wszystkie choroby sie przyplatuja... i mozna umrz<ec od zwylkego
        przeziebienia!

        • kret24 Re: widoczna krew w kale 11.08.05, 10:23
          Lepiej iść do lekarza i wykonać test na krew utajoną w kale. A czy masz jakieś
          inne pbjawy ze strony przewodu pokarmowego np. wzdęcia, zaparcia?
          • franc_tireur Re: widoczna krew w kale 11.08.05, 11:09
            Kret24, po co Twoim zdaniem test na krew utajoną, skoro ona jest widoczna?
            To badanie wykonuje się, kiedy podejrzewa się krwawienie niewidoczne gołym okiem.
          • franc_tireur Re: widoczna krew w kale 11.08.05, 11:11
            A co do konieczności wizyty u lekarza, jak najbardziej, masz rację.
            Każdy przypadek krwawienia z przewodu pokarmowego powinien być konsultowany z
            lekarzem.
        • mysia21 Re: widoczna krew w kale 11.08.05, 10:35
          Jest zdecydowana różnica między buraczkami a żywą krwią;)
        • iumenn Re: widoczna krew w kale 15.03.15, 13:13
          Witam.
          Mój syn ma problemy z krwawieniami od dłuższego czasu.
          Gdzie już nie był,od lekarza do lekarza popychany.
          Największą szkodę robi tu system EWUS,jak jeden niekompetentny nieuk napisze w nim głupot,
          Drudzy zamiast się wziąźć za diagnozowanie,powtarzają za nim te same głupoty,a nie leczą.
          Gdzie się nie pójdzie,wszędzie to samo,czy na izbie przyjęć,czy w pogotowiu.
          Przy tej naszej służbie zdrowia,to najlepiej siąść sobie spokojnie gdzieś w kątku i czekać na śmierć.
          Może ktoś doradzi co robić,aby ratować syna,bo my już nie mamy sie do kobo zwrucić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka