Dodaj do ulubionych

Skóra z płodu leczy dzieci

19.08.05, 18:00
Niestety tak ratowac bedzie mozna dzieci tylko w krajach z legalna aborcja.

A co do zastrzezen krytyka (na koncu artykulu), to pewnie trzeba poparzyc
dwoje dzieci - najlepiej blizniaki. jedno leczyc normalnie a drugie skora i
porownac efekty. Jak widac jego krytyka jest bez sensu.
Obserwuj wątek
    • co.ty.powiesz Nie martw się 19.08.05, 18:22
      a_s_i_m_o napisał:

      > Niestety tak ratowac bedzie mozna dzieci tylko w krajach z legalna aborcja.

      Czy w Polsce produkuje się mercedesy? Chyba nie. Czy z tego wynika, że na
      polskich ulicach nie uświadczysz tego samochodu?

      Nie przejmuj się tak: wkrótce zacznie się hodowla na skalę przemysłową dzieci
      przeznaczonych na części zamienne i będziesz mógł bez trudu kupić dowolną
      część. Doktor Mengele miał pecha, że nie urodził się 60 lat później - dzisiaj
      byłby cenionym fachowcem...
      • muzg_na_patyku WSTYD 20.08.05, 14:34
        Hańba temu "dziennikarzowi" który w tak entuzjastyczny sposób podszedł do tematu. Mam nadzieję że Gazeta wyciągnie jakieś konsekwencje.
        • kot.behemot Re: WSTYD 20.08.05, 20:30
          muzg_na_patyku napisał:

          > Hańba temu "dziennikarzowi" który w tak entuzjastyczny sposób podszedł do temat
          > u. Mam nadzieję że Gazeta wyciągnie jakieś konsekwencje.

          Konsekwenckje? "Wyborcza"? Chyba żartujesz. Artykuł był bardzo "po linii" tej
          gazety.
          • dawkins Co jest złego w ratowaniu dziecka... 20.08.05, 21:13
            ...skoro wyskrobana zygota już nie żyje?
            • kot.behemot Co jest złego w nauczeniu się znaczenia słów? 20.08.05, 21:44
              Od "zygoty" zaczynając?
    • dobrypolak Zabijanie dzieci na części zamienne 19.08.05, 19:24
    • lukaszferchmin ciarki chodzą po plecach... 19.08.05, 21:36
      ciarki chodzą po plecach, gdy się czyta, ile manipulacji i zimnego okrucieństwa
      można wsadzić w tak krótki tekst."Zgodziła się na to kobieta, która zgłosiła
      się do szpitala na zabieg przerwania ciąży". i dalej, jaki ładny eufemizm: "Z
      obumarłego w wyniku aborcji płodu, który miał 14 tygodni, pobrano fragment
      skóry o powierzchni 4 cm kw".

      Po pierwsze - zastosowano tu znany zabieg "odczłowieczenia" płodu - już nie
      nazywa się go dzieckiem, bo to rodzi "dyskomfort", już na poziomie językowym.
      Po drugie - nie mówi się o śmierci czy o zabiciu dziecka ("płodu"), tylko
      o "obumarciu w wyniku aborcji"... Obumrzeć to może wycięty wyrostek robaczkowy
      albo pępowina, a nie żywy człowiek.

      Żywy człowiek umiera, panie Moskal, i nie pomoże tu żadna nowomowa. I z łaski
      swojej uspokajaj Pan swoje i innych sumienia w inny sposób, bo to jest drańska
      manipulacja, a nie dziennikarstwo.

      A na spokojnie - zupełnie inaczej wyglądałby ten eksperyment, gdyby pobrano
      tkankę skóry od żywego dziecka (bez uszczerbku na jego zdrowiu) lub od dziecka
      umarłego, poronionego. Wtedy nie byłoby czuć szambem i brak byłoby posądzeń o
      wykorzystanie zadanej z premedytacją śmierci dla ratowania innego życia.
    • wb1024 Re: Skóra z płodu leczy dzieci 20.08.05, 00:02
      No wiesz, gdyby ten lekarz wiedzial, ze w kraju mamy takiego wyksztalconego znawce tematu, to na pewno by zadzwonił. No a może miałeś/miałaś wyłączony telefon?

      Druga sprawa, to pobierać skórę z zabitego płodu nic dla ciebie nie znaczy? To chyba oznacza, że nie masz dzieci albo ich nie kochasz.
    • kot.behemot Zbydlęcenie 20.08.05, 00:57
      Sam jestem naukowcem (chemia/biochemia), ale z takim zbydlęceniem pierwszy raz
      się spotkałem.
      • graga05 Re: Zbydlęcenie 20.08.05, 04:08
        Nie watpie, ze oburzeni autorzy postow nigdy nie zgodzili by sie na to, zeby
        ich poparzonemu dziecku dac szanse na wyzdrowienie, mniejsze cierpienia i
        szanse na mniejsze blizny za pomoza takiej metody. A tak wlasciwie o co chodzi,
        bo nie rozumiem i czy wszyscy w domu zdrowi?
        • kot.behemot Re: Zbydlęcenie 20.08.05, 06:57
          Jest całkiem sporo innych metod, o potwierdzonej skuteczności. A jak chodzi o
          nie potwierdzone - proszę bardzo, można sobie prowadzić badania nad komórkami
          macierzystymi. A to, to doktor Mengele wiecznie żywy (przypominam, że badania
          doktora Mengele też się dawały uzasadnić jakąś korzyścią dla medycyny, tyle, że
          korzyść ta nie była, jak i w tym przypadku, współmierna do etycznego
          zbydlęcenia, które było ceną).
          • kot.behemot Re: Zbydlęcenie 20.08.05, 07:19
            Nie będzie trzeba długo czekać na bogatych staruchów, próbujących się ratować
            przed śmiercią swoistym kanibalizmem - przeszczepami tkanek płodowych. Dotąd mi
            się zdawało, że takie próby najpierw zostaną podjęte w jakichś Chinach, gdzieś w
            jakiejś południowoamerykańskiej republice bananowej, a tu proszę: Szwajcaria
            etycznie stoczyła się tak nisko, że tylko patrzeć triumfalnego artykułu w
            prasie, obwieszczającego kolejny "triumf nauki". Tfu!
            A jak kogoś podobny koszmar nie rusza, to niech się dobrze nad sobą zastanowi.
            • adeba Re: Zbydlęcenie 20.08.05, 08:53
              Szwajcaria jest slynna z tego ze etyka nie jest jej mocna strona - przynajmniej
              od czasu drugiej wojny . Aborcja jest prawnie zabroniona, ale ze wzgledu na
              ratowanie ... itd w gabinetach ginekologicznych wisza cenniki. Poza tym za
              udzial w takich badaniach dostaje sie koszmarne pieniadze. Jeszcze inny aspekt
              to ogromna ilosc cudzodziemcow utrzymujacych sie w Szwajcarii wlasnie z
              posiadania dzieci. Socjal jest w tym wzgledzie dosc rozbudowany. A to oznacza
              jedno dziecko mniej, czy wiecej... a frankow zawsze wiecej. Swiec Panie nad
              jego dusza.
              • kalina29 Re: Zbydlęcenie 20.08.05, 18:30
                Aborcja jest prawnie zabroniona, ale ze wzgledu na
                > ratowanie ... itd w gabinetach ginekologicznych wisza cenniki.

                Aborcja nie jest prawnie zabroniona.


                Jeszcze inny aspekt
                > to ogromna ilosc cudzodziemcow utrzymujacych sie w Szwajcarii wlasnie z
                > posiadania dzieci. Socjal jest w tym wzgledzie dosc rozbudowany.

                Powiedzial co wiedzial! Przyjedz do Szwajcarii i zyj z posiadania z dzieci, cos
                ci sie facet pomylilo! W Szwajcarii jeszcze kilkanascie miesiecy temu nie bylo
                nawet platnego urlopu macierzynskiego wiec nikt tu nie zyje jedynie z
                posiadania dzieci.



                A to oznacza
                > jedno dziecko mniej, czy wiecej... a frankow zawsze wiecej. Swiec Panie nad
                > jego dusza.


                Brednie.

                nie pozdrawiam
                Kalina
                • adeba Kalino, jednak pozdrawiam 20.08.05, 23:40
                  z CH pozdrawiam. Prawnikiem nie jestem, info pochodzi z rozmow ze szwajcarami.
                  Mozna dokonac aborcji ale trzeba ja uzasadnic, czyli jak napisane "ze wzgledu
                  na ratowanie itd", czyli teoretycznie tylko nie mozna tego robic tak oj,
                  trzebas sie potlumaczyc. Z posiadania dzieci zyja np rodziny tureckie i
                  serbo/chorwackie, dostajac na dziecko doplaty. Nie sa to pieniadze rzedu nawet
                  zarobkow pani w migrosie, ale jak sie ma duzo dzieci, to na wynajem mieszkania
                  starczy.A ze mieszkanie ma 1 pokoj, to 600sf to juz inna sprawa. Nie
                  skomentowalas ze za udzial w badaniach dostajesz kase, i to sie w takim razie
                  zgadza? Czyli za 4cm2 skory dziecka tez sie cos dostanie, skoro nawet za krew
                  do badan placa. Ale skoro podwazasz, to jest to dla mnie impuls do
                  przypatrzenia sie sprawie wnikliwiej. Za to dziekuje i jeszcze raz pozdrawiam.
                  Facetka
                  • kalina29 Re: Kalino, jednak pozdrawiam 24.08.05, 23:26
                    Mozna dokonac aborcji ale trzeba ja uzasadnic, czyli jak napisane "ze wzgledu
                    > na ratowanie itd", czyli teoretycznie tylko nie mozna tego robic tak oj,
                    > trzebas sie potlumaczyc.

                    Szwajcaria byla jednym z pierwszych krajow, ktore dopuszczaly aborcje jezeli
                    wystepowalo zagrozenie zycia matki (1942). W 2002 roku odbylo sie referendum, w
                    ktorym ponad 70% obywateli opowiedzialo sie za mozliwoscia legalnego
                    przeprowadzenia aborcji w ciagu pierwszych 12 tygodni ciazy. Wiec
                    przeprowadzenie aborcji jest legalnie a nie jak powiedzialas "nie jest ale w
                    gabinetach wisza cenniki". Oczywiscie, ze trzeba przedstawic jakies powody do
                    aborcji, ale nie musi to juz byc zagrozenie zycia czy cos w tym stylu.

                    Z posiadania dzieci zyja np rodziny tureckie i
                    > serbo/chorwackie, dostajac na dziecko doplaty. Nie sa to pieniadze rzedu
                    nawet
                    > zarobkow pani w migrosie, ale jak sie ma duzo dzieci, to na wynajem
                    mieszkania
                    > starczy.A ze mieszkanie ma 1 pokoj, to 600sf to juz inna sprawa.

                    To sa bajki. Przede wszystkim dodatek na dziecko jest taki sam bez wzgledu na
                    narodowosc dziecka. Jest on niewielki jak na tutejsze koszty utrzymania sie. W
                    kazdym kantonie wysokosc takiego dodatku jest nieco inna ale miesci sie (mniej
                    wiecej) w granicach od 130 do 200 frankow. Fakt, ze jezeli sie ma trojke dzieci
                    to mozna dostac na nie powiedzmy te 450 czy 500 frankow. Tylko ze to nie
                    wystarcza nawet na oplacenie kasy chorych. Co do wynajecia mieszkania to
                    faktycznie jeden pokoj moze sie za to da wynajac.

                    Nie
                    > skomentowalas ze za udzial w badaniach dostajesz kase, i to sie w takim razie
                    > zgadza? Czyli za 4cm2 skory dziecka tez sie cos dostanie, skoro nawet za krew
                    > do badan placa.

                    Tego nie wiem, wiec nie komentuje. Byc moze dostaje sie jakies pieniadze. O
                    jaka krew do badan palca ci chodzi, bo nie rozumiem?

                    Ale skoro podwazasz, to jest to dla mnie impuls do
                    > przypatrzenia sie sprawie wnikliwiej.

                    Czemu sie chcesz przypatrywac wnikliwiej? Gdyby do tego eksperymentu wzieto
                    skore dziecka poronionego to wyszloby o wiele bardziej etycznie, prawda? Nie
                    wiem tylko po co tu doczepilas dopis o jakichs domniemanych cudzoziemcach,
                    ktorzy nie tylko ze sie utrzymuja z posiadania dzieci to jeszcze skore swoich
                    nienarodzonych dzieci sprzedaja na eksperymenty (bo to napewno byla Turczynka
                    albo inna Serbka co to zrobila).
                    Nie wstyd ci za takie insynuacje?

                    Do wiadomosci dodaje, ze w tej strasznej Szwajcarii aborcja nalezy do
                    rzadkosci, przynajmniej w porownaniu do innych krajow. No nie ma w tej tabelce
                    Polski, ale wiadomo, ze w Polsce problem aborcji ani ona sama nie istnieja.

                    Na 1000 kobiet:
                    Allemagne (2004) 7.7
                    Belgique (2003) 7.9
                    Bulgarie (2003) 29.9
                    Canada (2002) 14.9
                    Danemark (2004) 13.8
                    Fédération de Russie (2003) 55.3
                    Finlande (2003) 10.7
                    France (2002) 16.7
                    Hongrie (2003) 25.8
                    Italie (2003) 11
                    Lituanie (2003) 15.0
                    Norvège (2004) 15.2
                    Pays-Bas (2003) 8.5
                    Roumanie (2003) 46.8
                    England+Wales (2004) 17.8
                    Suède (2004) 20.0
                    Suisse (2003) 6.8
                    USA (2002) 20.9
                    Sources: Conseil de l'Europe, "Evolution démographique récente en Europe"
                    2004 / Statistiques nationales / Alan Guttmacher Inst. 2005


                    • adeba Re: Kalino, jednak pozdrawiam 29.08.05, 01:02
                      Widzisz, czlowiek sie zawsze czegos uczy. Mieszkasz wsrod Szwajcarow,
                      opowiadaja ci o swoim kraju a ty wierzysz. Twoje uwagi sprawily ze napisalam:
                      przyjrze sie sprawie wnikliwiej, czyli sytuacji na rynku aborcyjnym w CH. I tym
                      razem nie poprzestane na internetowych informacjach pani kaliny29, respekt.
                      Watek o cudzoziemcach, plytki. Chodzi o stereotypy. To nie w tym watku moze.
                      Kasa chorych - placi Sozialamt. Doplata ubezpieczonego - za dziecko 8 sfr mies,
                      dorosly 70 sfr. Czyli jednak nie wszystko co pisalam jest bajka, a jak sama
                      przyznajesz nie wiesz kto i za ile bierze udzial w jakich badaniach. Przyjrzyj
                      sie prosze wnikliwiej... Za krew PŁACĄ, a nie krew z PALCA -
                      nie uzywam polskich znakow,
                      bo oszczedzam innym krzakow.
                      Jesli nie widzisz roznicy miedzy pobraniem narzadow od istoty zywej a martwej
                      to o czym dyskutowac? Do wymienienia narodowosci doszlo pozniej, ogolne
                      stwierdzenie cudzoziemcow bylo w mojej pierwszej wypowiedzi bardzo neutralne i
                      obejmowalo chociazby mnie. Dodatki reperuja budzety. Przyklad podany w artykule
                      nasuwa dalsze MOZLIWE a nie istniejace wydarzenia - przeciez nie podaje nazwisk
                      i statystyk.
                      Oczywiscie, ze jest mi wstyd. Za mnie ze utrwalam stereotypy (dziwne, skad sie
                      one biara, moze ze statystyk?) i za kazdego kto osmiela sie decydowac o zyciu
                      drugiej osoby. Zabijajac kogos kto ma szanse bez niczyjej pomocy rozwijac sie
                      do stanu bycia samodzielnym. I tak zajadle walczysz ze ktos naruszyl dobre imie
                      anonimowej cudzoziemki. Skoncentruj sily na obronie kolejnego jeszcze zyjacego
                      DZIECKA. Na tym zakoncze nasza dyskusje i zycze slodkiego milego zycia.
              • zyga2404 Re: Zbydlęcenie 21.08.05, 01:26
                Zgadzam się z KotemBehemotem w zupełności - tu jednak mała dygresja - razi mnie
                używany tu na forum a opiaujący te podłe praktyki zwrot "zbydlęcenie" - jest
                to bardzo krzywdząca opinia dla zwierząt - tylko człowiek jest zdolny do takich
                okropności. Pozdrawiam.
                • zyga2404 Re: Zbydlęcenie 21.08.05, 01:56
                  I jeszcze jedno - to wszystko co się teraz dzieje i do czego zmierza świat od
                  wieków - wg mnie bierze się z braku empatii, szacunku i miłości do wszystkiego
                  co nas otacza. I niestety wykształcenie, dyplomy naukowe nie mają nic wspólnego
                  z etyką. Więcej - często dają społeczne przyzwolenie - przepustkę dla
                  nieetycznych zachowań - w imię "wyższych celów" .Gdyby ludzie kochali i
                  szanowali życie innych istot na tej Ziemi - <braci mniejszych> a nawet roślin,
                  gdyby szanowali glebę, powietrze i wodę. Gdyby nie udawali, że nic nie wiedzą
                  np o warunkach chowu zwierząt na tak zwanych fermach , o zwierzętach
                  doświadczalnych - nie byliby zdolni do takich okropieństw wobec własnego
                  gatunku... Naprawdę bydlęta tego nie czynią... To wszystko co teraz się dzieje
                  naprawdę musi budzić lęk i rozpacz z powodu poczucia bezsilności...u wielu
                  świadomych. Ale co tu dużo gadać, jeżeli po Polsce krąży od paru lat wystawa
                  narzędzi tortur ,na którą nawet dzieci przyprowadzane są przez bezmyślnych
                  rodziców.
                  • kaphis Re: Zbydlęcenie 23.08.05, 14:17
                    Co do wystawy... niech sie dziecko przyglada inwencji tworczej ludzi
                    wymyslajacych metody zadawania bolu innym ludziom... przynajmniej dowie sie
                    jakie ma nie byc...
                    Wole spotkac w przyszlosci dziecko, ktore bylo na takiej wystawie od takiego
                    spod bloku, ktore nie bylo... Gwarantuje, ze to drugie bedzie zdolne do
                    wyrzadzenia wiekszej krzywdy.
                    • zyga2404 Re: Zbydlęcenie 23.08.05, 23:11
                      Pleciesz bzdury - nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Ten argument że tego
                      typu wystawa może się przysłużyć właściwemu rozwojowi dziecka. To tak jakby
                      np.alkoholik twierdził, że picie w obecności własnych dzieci służy ich lepszej
                      integracji z naszym społeczeństwem...Żałosne...Współczuję Twoim dzieciom -
                      lepiej żebyś ich nie miał/a...
            • broda8 Re: Zbydlęcenie 20.08.05, 13:37
              kot.behemot napisał:

              > Nie będzie trzeba długo czekać na bogatych staruchów, próbujących się ratować
              > przed śmiercią swoistym kanibalizmem - przeszczepami tkanek płodowych. Dotąd mi
              > się zdawało, że takie próby najpierw zostaną podjęte w jakichś Chinach, gdzieś
              > w
              > jakiejś południowoamerykańskiej republice bananowej, a tu proszę: Szwajcaria
              > etycznie stoczyła się tak nisko, że tylko patrzeć triumfalnego artykułu w
              > prasie, obwieszczającego kolejny "triumf nauki". Tfu!
              > A jak kogoś podobny koszmar nie rusza, to niech się dobrze nad sobą zastanowi.


              Zgadzam się przecież zawsze sie znajdzie jakaś chora kobieta która sprzeda swoje
              nienarodzone dziecko jakiemus bogatemu "staruchowi".
              • kaphis Re: Zbydlęcenie 23.08.05, 14:19
                Lepiej z pozytkiem dla obu stron sprzedac, niz wyrzucic na smietnik.
                • zyga2404 Re: Zbydlęcenie 23.08.05, 23:17
                  Mówisz jak o sprzedaży jajek na targu... Wspólczuję - pewnie nie widzisz żadnej
                  specjalnej różnicy... Wielce praktyczne podejście...
            • tppiotr Re: Zbydlęcenie a odp... od Szwajcarii. 20.08.05, 21:00
              Zostawcie w spokoju Szwajcarię !
            • wikal Re: Zbydlęcenie 22.08.05, 00:08
              Taki wybitny moralista i etyk jak ty nie powinien nazywać starszych
              ludzi "staruchami". To bardzo brzydkie określenie wobec ludzi stojących u kresu
              życia, często cierpiących, ale wciąż żyć pragnących. Czy to coś złego?
              Oczywiście nie jestem entuzjastką opisanej metody, jest w niej coś z
              Frankensteina, ale przypominam tylko cichutko, że zygota nie dla wszystkich
              jest człowiekiem, zaś owe "staruchy" z całą pewnością tak. I byłoby naprawdę
              dobrze, gdyby faceci (głównie ci w sutannach, ale pozostali też) wreszcie
              przestali sie mądrzyć w kwestiach aborcji, bo bladego pojęcia nie mają, o czym
              pyszczą. Mogliby sie skupić na tym, by przedstawiciele ich płci nie
              zostawiali "morderczyń" sobie samym, często bez środków do życia i psychicznego
              wsparcia. Kiedy pozostawienie ciężarnej dziewczyny stanie się wśród panów taką
              skazą na honorze, jaką na przykład w średniowieczu było niedotrzymanie słowa
              przez rycerza, to i aborcji będzie mniej. A jak jeszcze nasze kochane władze
              zadbają, by nie było 20-procentowego bezrobocia, to nie będzie prawie wcale. Bo
              postawione w dramatycznych sytuacjach kobiety potrzebują wsparcia i opieki, a
              nie nieustannego straszenia, wyzywania i pouczania od tych, którzy często są
              bardzo, bardzo winni, choć to nie oni "mordów" bezpośrednio dokonują. Gratuluję
              wszystkim "obrońcom życia" nieustannie dobrego samopoczucia.
              • kot.behemot Druga... 22.08.05, 00:38
                A może i trzecia, słowami zaklinająca rzeczywistość? Pierwszy był Autor. "Skóra
                z płodu". Potem, na Forum, pojawiła się "zygota". Zygota, informuję, to
                POJEDYNCZA komórka.
                A na wypadek wątpliwości informuję, że w pracy noszę nie czarną sutannę, tylko
                biały fartuch.
          • ethebor Re: Zbydlęcenie 20.08.05, 10:35
            W sumie mozna prowadzic rowniez badania nad wlasnymi komorkami maciezystymi.
            Mamy ich sporo w szpiku. Do tego inzynieria tkankowa, odpowiednie mebrany czy
            pianki (oczywiscie resorbowalne) jako nosnik tych komorek. I wtedy mamy
            autoprzeszczep. A wlasciwciwie autoregeneracje. Bez zadnych watpliwosci
            etycznych. W przydku przeszczepu komorek skory od kogos (poza olbrzymimi
            etycznymi) mam watpliwosci praktyczne, to jednak obce komorki co na to system
            imunologiczny.

            kot.behemot napisał:

            > Jest całkiem sporo innych metod, o potwierdzonej skuteczności. A jak chodzi o
            > nie potwierdzone - proszę bardzo, można sobie prowadzić badania nad komórkami
            > macierzystymi.
            • kot.behemot Re: Zbydlęcenie 20.08.05, 20:37
              > W sumie mozna prowadzic rowniez badania nad wlasnymi komorkami maciezystymi.
              > Mamy ich sporo w szpiku. Do tego inzynieria tkankowa, odpowiednie mebrany czy
              > pianki (oczywiscie resorbowalne) jako nosnik tych komorek. I wtedy mamy
              > autoprzeszczep. A wlasciwciwie autoregeneracje. Bez zadnych watpliwosci
              > etycznych.

              I bez przeszkód immunologicznych, bo to własne komórki. Jestem wielkim
              zwolennikiem rozwoju medycyny regeneracyjnej wykorzystującej komórki macierzyste
              ze szpiku.
        • activity4 Jesteś chyba chory psychicznie 20.08.05, 09:15
          Mam 1.5 roczne dziecko, ale nie jestem takim psychopatą aby zabijać inne dzieci
          będące jeszcze w łonach swych matek aby leczyć swoje dziecko. Zdrowie za życie
          innych dzieci. Żaden normalnie myślący człowiek czegoś takiego by nie zrobił.
          Włos się jeży, że ktoś wogóle o czymś takim mógł pomyśleć.

          GW w imię lewicowej ideologii i poszukiwania argumentów za zabijaniem
          najbardziej bezbronnych, na potrzeby dokonywania holokaustu na nienarodzonych
          pisze takie masakryczne artykuły. Są pewne granice przyzwoitości. GW tych granic
          nie ma.
        • activity4 NIGDY 20.08.05, 21:51
          Nigdy nie będę ratował zdrowia mojego dziecka poprzez zabijanie innych dzieci. W
          normalnym cywilizowanym kraju jest to nie do pomyślenia.
      • hummer A co ze skórą z napletka 20.08.05, 14:20
        Podejrzewam, że naukowcy (o ile nie mieli stanów zapalnych) posiadają każdy po 4 cm^2 dobrej jakości skóry. To dopiero byłoby badanie.

        A tak serio to obrzydzenie mnie bierze i porównując ich metody wątpię by mieli choć parę milimetrów kwadratowych napletka.

        PS
        Tylko co ten artykuł robi na forum zdrowie?
    • activity4 ZABIJAĆ JEDNE DZIEĆI ŻEBY LECZYĆ INNE? 20.08.05, 09:04
      ABSURD !!!!
      • podpisany Re: Lausannie, panie redaktorze ?????? 20.08.05, 13:20
        Na temat etyki nie zabieram glosu.

        Chcial Pan napisac: LAUSANNIE, bowiem taka jest wlasciwa pisownia miasta
        szwajcarskiego oddalonego od Genevy 49 km. Wiem, bo mieszkam w St.Prex przy
        Morges, wlasnie przy Lausannie.
        • agulha Re: Lausannie, panie redaktorze ?????? 21.08.05, 00:33
          Błędów językowych nie ma w tym artykule. Albo wersja polska i odmiana (w
          Lozannie), albo wersja oryginalna bez odmiany (w Lausanne), panie Językoznawco
          od Siedmiu Boleści. Czy Pan jeździ do Parisa, wraca z Londonu i jedzie przez
          Prahę? I nie Genevy, tylko Genewy, po polsku.
    • activity4 Z zamordowanego w wyniku ABORCJI 20.08.05, 09:09
      Tak powinno być napisane.
      Panie redaktorze, jak by cię pozbawił dopływu powietrza do płuc to byś nie
      obumarł, tylko byś został zamordowany.
    • ethebor płodu, który miał 14 tygodni 20.08.05, 10:29
      W tym wypadku nawet argumenty zwolennikow aborcji "zlepka komorek" odpadaja. 14
      tygodni to juz ukstaltowany czlowiek cos 15-20 cm. W dodatku z uksztaltowanymi
      organami... Owaszem to mozna zobaczyc w muzeum w w ksiazce, ale czasami lepiej
      do ludzi miedzy wierszami:
      1) dziecko ma juz normalna skore.
      2) jak duze musi byc by pobrac ladny wycinek o pow 4cm kw.?

      >Z obumarłego w wyniku aborcji płodu, który miał 14 tygodni, pobrano fragment
      >skóry o powierzchni 4 cm kw.
    • rachmaninov Re: Skóra z płodu leczy dzieci 20.08.05, 10:49
      Po pierwsze: jeśli nawet zarzucić Autorowi posługiwanie się dysursem "lewicy",
      jest on takim samym "sposobem mówienia" jak po drugiej stronie (i czy nazwiemy
      to, co kobieta nosi w łonie "dzieckiem", "życiem", "płodem" czy "zarodkiem",
      nie zależy od "prawdziwości", "faktyczności", ale horyzontu znaczeń,
      ideologicznego wyprofilowania języka oraz użyteczności tegoż mówienia dla
      ekspansji jakiegokolwiek dyskursu, o ile ma on oczywiście szanse przebicia i
      zaistnienia);
      i po drugie: aborcja "z wyboru" czy "na żądanie" (jak to się u nas zdaje się
      określa) została zacytowana jako jeden z przypadków, w których wykorzystano
      tkanki; przecież istnieje też cały szereg innych systuacji, kiedy
      komórki "nienarodzonego" mogą zostać pozyskane: ciąża będaca zagrożeniem życia
      matki albo ...(odpowiednie wstawić, po cóż się narażać na rugi z którejkolwiek
      strony "barykady"), ciąża niedonoszona etc.
      Oczywiście cała sprawa mocno ociera się o to, co nazywamy "etyką", z całym
      dobrodziejstwem inwentarza, a zatem z całą możliwą, a nieprzewidzianą korzyścią
      lub stratą natury - powiedzmy - moralnej... Coś za coś...
    • teso Re: Skóra z płodu leczy dzieci 20.08.05, 20:23
      Popyt ksztaltuje podaz. Ta maksyma doprowadzi do handlu nienarodzonymi
      dziecmi, podobnie jak to juz sie dzieje z nerkami i innymi
      organami "zamiennymi". Czyz za tym tesknisz?
      • annie_laurie_starr Re: Skóra z płodu leczy dzieci 20.08.05, 21:23
        Odczuwam duzy dyskomfort po przeczytaniu tego artykulu.
    • eeewww Re: Skóra z płodu leczy dzieci 21.08.05, 00:06
      Myśle że to dobry pomysł - Zabić jedno dziecko żeby ratować inne
      • snajper55 Re: Skóra z płodu leczy dzieci 22.08.05, 01:07
        eeewww napisała:

        > Myśle że to dobry pomysł - Zabić jedno dziecko żeby ratować inne

        Nikt nie zabija dzieci, aby ratować inne. Ale jeśli już płód został zabity, to
        dlaczego z tego nie skorzystać ? Tak jak korzysta się z czyjejś śmierci, aby
        pobrać organy do przeszczepu. Nie widzę w tym nic złego.

        S.
    • gr_3 SONDAŻ 21.08.05, 16:52
      Czy etyczne są przeszczepy?
      Czy etyczne są przeszczepy z zabitych w tym celu ludzi?
      Czy Redakcja mogła by uściślić o co pyta w sondażu?
      Literalnie chodzi o pierwszą wersję, ale z kontekstu wynika druga. Myślę, że nie
      tylko ja odpowiedziałbym różnie na jedną i drugą wersję.

      PS celowo "obumarty" to oczywiście zabity

      • kot.behemot "Skóra z płodu" - uwaga filologiczna 21.08.05, 18:43
        Nie mam złudzeń - dobór słów "skóra z płodu" w tytule jest zapewne celowy i
        zgodny z etosem środowiska "Wyborczej". To niuans językowy, ale dość wyraźny -
        zabieg ma na celu odczłowieczenie obiektu, z którego owa skóra pochodzi. "Skóra
        z butów", "skóra z antylpy" należą do tej samej kategorii. A jak ktoś nie
        wierzy, to niech przeanalizuje, jakie uczucia budzi w nim zdanie:
        "Do sporządzenia tego abażuru użyto skóry z Żyda".

        Oburzające i obrzydliwe, nieprawdaż? A tytuł na pierwszej stronie internetowego
        wydania "Wyborczej" obrzydliwy nie jest? A może tylko (mam szczerą nadzieję, że
        jednak tak jest), Szanowny Redaktor nie grzeszy wyczuciem znaczeń w języku, w
        którym pisze?
        • salamandra75 Re: "Skóra z płodu" - uwaga filologiczna 21.08.05, 19:57
          Dobijanie nieprzytomnych ludzi zeby pozyskac ich organy do przeszczepow jest w
          porzadku? Przeciez dobrze wiemy ,ze ten czlowiek musi jeszcze zyc zeby jego
          organy sie do czegos nadawaly i jakos nikt sie nie oburza.
          Wracajac do tych nieszczesnych plodow oczywiscie lepiej dla wszystkich by bylo
          gdyby wyladowaly w smietniku na odpadki. Aborcja istniala i bedzie istniec nic
          tu sie nie zmieni. Jesli ten martwy plod moze pomoc komus innemu
          dlaczego nie? i tak finalnie ze skora czy bez niechciane dziecko czy plod (jak
          kto woli) wyladuje w spalarni.
          • kot.behemot Re: "Skóra z płodu" - uwaga filologiczna 21.08.05, 20:19
            salamandra75 napisała:

            > Dobijanie nieprzytomnych ludzi zeby pozyskac ich organy do przeszczepow jest w
            >
            > porzadku? Przeciez dobrze wiemy ,ze ten czlowiek musi jeszcze zyc zeby jego
            > organy sie do czegos nadawaly.

            Bzdura. Przepraszam, ale nie da się tego inaczej określić. Moment zakończenia
            życia człowieka jest bardzo wyraźnie zdefiniowany, i trudno tu o kontrowersje:
            to jest śmierć pnia mózgu. Nieodwracalna. Nie ma więc mowy o dobijaniu, bo
            człowiek już nie żyje. Między śmiercią mózgu a ustaniem czynności biologicznych
            reszty jest czas na pobranie organów do przeszczepu.

            Co do drugiego argumentu, to tyle on wart co następujące rozumowanie:
            "Cóż, realizuje się 'ostateczne rozwiązanie', ja, doktor Mengele, nie mam na to
            wpływu, ale co ma się materiał marnować na śmietniku albo w spalarni:
            przeprowadzi się eksperyment dla dobra medycyny, albo chociaż zrobi abażur".
            Oczywiście, podejście jak najbardziej praktyczne, ale czy moralne?
            • salamandra75 Re: "Skóra z płodu" - uwaga filologiczna 21.08.05, 20:42
              kot.behemot napisał:

              >
              > Co do drugiego argumentu, to tyle on wart co następujące rozumowanie:
              > "Cóż, realizuje się 'ostateczne rozwiązanie', ja, doktor Mengele, nie mam na
              to
              > wpływu, ale co ma się materiał marnować na śmietniku albo w spalarni:
              > przeprowadzi się eksperyment dla dobra medycyny, albo chociaż zrobi abażur".
              > Oczywiście, podejście jak najbardziej praktyczne, ale czy moralne?

              Aborcja sama w sobie jest niemoralna,mordowanie niechcianych dzieci jest
              niemoralne.
              Niestety nie widze nic niemoralnego w wykorzystaniu abordowanego plodu do celow
              wyzszych jakim jest niewatpliwie pomoc w powrocie do normalnosci poparzonym juz
              urodzonym dzieciom. Tak jak mowilam wczesniej aborcja istniala i bedzie istniec
              bez wzgledu na to czy jest to moralne czy nie. Ale nadal uwazam ,ze lepiej
              jest wykorzystac ten niechciany plod niz poprostu wyrzucic.
          • snajper55 Re: "Skóra z płodu" - uwaga filologiczna 22.08.05, 01:05
            salamandra75 napisała:

            > Dobijanie nieprzytomnych ludzi zeby pozyskac ich organy do przeszczepow jest
            > w porzadku? Przeciez dobrze wiemy ,ze ten czlowiek musi jeszcze zyc zeby jego
            > organy sie do czegos nadawaly i jakos nikt sie nie oburza.

            Nie pobiera się organow od żywych ludzi i nikt nikogo nie dobija, aby pobrać
            organy.

            S.
      • lukaszferchmin Re: SONDAŻ 22.08.05, 00:11
        celna uwaga. ja właśnie z tego powodu nie wziąłem udziału w sondzie. tylko czy
        redakcja to czyta???
    • razdwaityle Re: Skóra z płodu leczy dzieci 21.08.05, 20:44
      Prosze wycieczki, widzimy tu urządzenia do obrobki termicznej, w których
      utylizowano tkanki z osobników pochodzenia żydowskiego, obumarłych wskutek
      inhalacji preparatem Cyklon B. To chyba ten sam język ?
      • salamandra75 Re: Skóra z płodu leczy dzieci 21.08.05, 21:11
        teraz to za przeproszeniem pie..sz glupoty
    • fafik_wielki fajne określenie: płody obumarłe w wyniku aborcji 21.08.05, 23:38
      ciekawe, kiedy przeczytamy coś w stylu: Jan K. zmarł w wyniku morderstwa?
      • razdwaityle Jan K. 22.08.05, 08:36
        obumarł
    • tylkoniepis blech 22.08.05, 09:56
      obrzydliwe, nie wierzę że preparat z ciał martwych dzieci może komuś przynieść
      coś dobrego - za takie numery kiedyś palono na stosie ...
      • snajper55 Re: blech 22.08.05, 10:34
        tylkoniepis napisał:

        > obrzydliwe, nie wierzę że preparat z ciał martwych dzieci może komuś przynieść
        > coś dobrego - za takie numery kiedyś palono na stosie ...

        Jakoś "preparaty" z matwych ciał dorosłych wielu ludziom życie i zdrowie już
        uratowały. Czy wiek osoby zmarłej ma jakies znaczenie ?

        Ale masz rację co do palenia na stosach. Dawniej palono na przykład za
        udzielenie pomocy medycznej. Na przykład w 1620 roku, wyrokiem sądu
        hamburskiego skazany został na śmierć i spalony na stosie za udzielanie pomocy
        rodzącym kobietom dr Veit, a werdykt sądu brzmiał dosłownie, że „...nadużywał
        swoich posług u rodzących w cha-rakterze babki”.
        www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/24/wpg24.pdf

        S.
    • nea2007 Re: Skóra z płodu leczy dzieci 28.08.05, 23:24
      szkoda słów wstyd być człowiekiem lepiej od razu wynieść się na tamten świat.
    • l_zaraza_l Re: Skóra z płodu leczy dzieci 30.08.05, 22:08
      ... zal, ze nie polskie dzieci, bo w tym kraju te narodzone juz sie nielicza -
      wazne sa tylke te napoczete.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka