rop6
01.09.05, 17:29
Mam 37 lat. W maju br. wybrałem się do urologa z problemem. Przeprowadzono
badanie ręczne, stwierdzono lekkie powiększenie prostaty, zapisano
antybiotyk. Problem doraźnie ustąpił. Czerwiec, wizyta druga z problemem
innego typu. Bardzo częste oddawanie moczu oraz dyskomfort z tym związany.
Wyniki moczu ok, USG również w porządku. Badanie prostaty też ok. Zapisano
lek składający się w większości z hipocampus coronatus czyli z konika
morskiego po którym sikałem na niebiesko. Problem znów doraźnie ustąpił.
Koniec sierpnia i znów przymierzam się do wizyty u urologa. Tym razem odnoszę
wrażenie, że problem jest większy. Odczuwam promieniujący ból w dolnej części
pleców (gruczoł krokowy?) rozchodzący się na nogę. Poza tym przy chodzeniu
odczuwam ból w okolicach pachwin. Tydzień wcześniej wcześniej kąpałem się w
zimnym morzu. Napiszcie proszę, jaką metodę leczenia w tym przypadku powinien
przyjąć urolog by problem nie był rozwiązany tymczasowo. Podzielcie się
proszę swoimi doświadczeniami.