dmuchawiec6
19.10.05, 16:50
pisał Pan, że aby nie tyć należy paradoksalnie "podkrecić "przemianę materii
rezygnujac z diety bardzo niskokalorycznej, spożywając też trochę tłuszczu i
mięsa. Chodziło o to żeby przyspieszyć spalanie i przyzwyczaić do takiej
pracy organizm, który na diecie niskokalorycznej może się rozleniwić i
magazynować tłuszcz. Co w takim razie ma zrobić osoba, która nie może sobie
pozwolić na spożywanie mięsa, bo dawno już z niego zrezygnowała a nie chce
utyć. I jeszcze jedno - czy L- karnityna tak pomocna w spalaniu nadmiaru
tłuszczu dostępna jest tylko w preparatach z mięsa, czy też istnieje jakaś
jej syntetyczna lub roślinna , dostępna na rynku forma?