Dodaj do ulubionych

przytyc!!!

27.11.05, 23:23
witam
mam 28 lat jestem bardzo wysoka osoba bo mam 183 cm wzrostu a waze zaledwie
53 kg. mam problem z przytyciem. robilam juz kilka badan i wszystkie sa
prawidlowe, lekarze twierdza ze na wszystko przyjdzie czas a ja coraz
bardziej sie zalamuje bo latka leca i nic.makarony, ryze, pieczywo nic nie
pomaga waga ani drgnie, co mam robic??pomozcie!!
Obserwuj wątek
    • sasiadka34 Re: przytyc!!! 28.11.05, 19:50
      Nie martw sie ja mialam ten sam problem. Od wieku 20 lat do 34 wazylam 52 kg ,a
      mam 170 wzrostu. Tak jak piszesz jadlam wszystko zamartwialam sie ,ze wszystko
      na mnie wisi ,nie wygladam jak kobieta itd. takie bzdury. Teraz majac 34 lata
      waze 62 kilo ktore narosly mi w ciagu 6 miesiecy i jest to smieszne ale po raz
      pierwszy w zyciu martwie sie ,ze staje sie gruba. Moral jest taki- na
      wszystkich przyjdzie pora , ciesz sie ,ze wygladasz mlodo i mozesz jesc
      wszystko. Dodam, ze jestem mama i nawet ciaza nie wplynela na moja
      wage.Przyjdzie wiek ,przyjdzie i tusza i sama tak jak ja teraz bedziesz smiala
      sie z siebie.Ja tez mam na imie Renata.
    • sasiadka34 Re: przytyc!!! 29.11.05, 18:39
      To jeszcze raz ja. Przeczytalam twoja wypowiedz na temat braku uczucia glodu.
      Ja tez tak mialam, nie chcialo mi sie jesc, a gdy zjadlam troszeczke to
      starczylo na dlugo.Teraz kiedy przytylam uwazam ,ze to sprawa mojego organizmu.
      Najwazniejsze ,ze nie chudlam i wszystkie badania byly bardzo dobre. Wygladalam
      bardzo szczuplo ale nigdy nie mialam anemi.Mysle ,ze to sprawa hormonow kiedy
      pol roku temu zaczelam tyc to kilka dni przed okresem mialam wilczy(straszny)
      apetyt. To powtarzalo sie przed kazdym okresem. Za kazdym razem organizm
      zostawial sobie troche tluszczyku.To dziwne uczucie kiedy przez 10 lat waga nie
      ruszala do przodu a nagle jest wiecej biegalam jak szalona ciagle sie wazyc.
      Tak jak ty szukalam informacji w ksiazkach i denerwowalo mnie ,ze wszedzie
      pisalo tylko o chudnieciu. Taki teraz swiat ,ze wiekszosc ludzi ma problem z
      nadwaga ,a nie szczuploscia. Dziewczyny zabijaja sie stosujac diety kosztem
      zdrowia ,a a my mamy problem .Czy to nie jest smieszne? Dziewczyny przy kosci
      kiedy czytaja nasze wypowiedzi to mysla wariatki!!! Po ilosci odpisanych listow
      sama widzisz jakie jest zainteresowanie tym problemem.Bo to nie jest problem.
      Ja wiem ,ze myslisz inaczej ja tez tak mialam . Jest bardzo madry program
      prowadzony przez Pania Dymna, prowadzi rozmowy z osobami niepelnosprawnymi.
      Kiedy choc raz zobaczysz te osoby czesto bardzo chore,posluchasz co mowia to
      zrozumiesz ,ze ''chudosc''to nie najgorsza rzecz ktora moze spotkac czlowieka w
      zyciu. Zycie jest takie piekne.Prosze odpisz,ze przeczytalas. Renata
    • artur.kalinski Re: przytyc!!! 02.12.05, 17:04
      To faktycznie złożony problem. W zasadzie w każdym przypadku rozwiązanie może
      być inne. Moje osobiste doświadczenie:
      1- w przypadku mojej kuzynki nie skutkowała żadna dieta na masę, leczenie
      hormonalne itp. Razu pewnego rzuciła palenie i... to wystarczyło.
      2- inna dobra znajoma, również borykająca się z niedowagą zaszła w ciążę i
      urodziła zdrowiutkie dziecko. Od tego momentu troszkę przybrała, ale sie pilnuje
      i problem zwagą zniknął
      To oczywiście tylko przykłady. Świadczą jednak o tym, że nie tylko dietą czy
      intensywnymi ćwiczeniami można regulować masę ciała :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka