Dodaj do ulubionych

chroniczne zmęczenie

04.12.05, 20:38
witam, czy ktos z Was wie co kolwiek na temat skutecznych metod leczenia tego
typu schorzenia?
Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • niewierzewam Re: chroniczne zmęczenie 05.12.05, 10:28
      a jak z optymizmem? chroniczne zmęczenie bywa jedną z oznak depresji a o tej
      porze roku własnie najbardziej jest się narażonym na wpadnięcie w pułapkę
      czarnych myśli
      • adane99 Re: chroniczne zmęczenie 05.12.05, 11:21
        Hmm ja byłam tak zmęczona przez ponad dwa tygodnie, ręką nie mogłam ruszyć i
        okazało się, że jestem w ciąży.
        • mildford Re: chroniczne zmęczenie 05.12.05, 21:12
          swietny - qwa - dowcip :|
    • roines Re: chroniczne zmęczenie 05.12.05, 19:46
      Również niemal przez cale życie mialem problemy z chronicznym zmęczeniem i ngdy
      z tym sobie do końca nie poradziłem, a jestem już po 60-tce. Ciagłe zmęczenie w
      ostrej formie objawia się w depresji, ale z lżejsze formy można miec nie
      cierpiąc na depresję. Próbowałem w rózny sposób zmagać się z tym problemem,
      radziłem się psychiatry, brałem nawet leki, ale bez większych efektów. Dzisiaj
      myślę że w moim wypadku może niepotrzebnie wyolbrzymiałem problem, bo mimo
      wszystko moje życie nie było najgorsze - utrzymałem pracę i wypracowałem
      emeryturę, mam trwałe i w miarę udane małżeństwo, dobrze wychowane i
      wykształcone dzieci.
      Z drugiej strony nie było to życie w pełni satysfakcjonujące i miało różne
      negatywne aspekty. Myślę że po prostu rożni ludzie mają różną kondycję
      psychiczną, rożną aktywność - od nadpobudliwości do silnej melancholii.
      Najważniejsze aby mimo wszystko akceptować samego siebie, bo nadmierna
      aktywność czasem stwarza człowiekowi dużo większe problemy, niż poczucie
      zmęczenia. Nie słyszałem, czy są metody skutecznego leczenia. Wydaje mi się,
      że w moim wypadku niezłe wyniki daje systematyczne długotrwałe stosowanie
      preparatów witaminowych z udziałem żeń-szenia (np. bodymax) a także dlugotrwałe
      stosowanie ziela lub leków z dziurawca.
      • mildford Re: chroniczne zmęczenie 05.12.05, 21:11
        Zgadzam sie, ze mozna z tym zyc, ale jakosc takiego zycia ma wiele do zyczenia.
        ja czuje sie zmeczony zaraz po wstaniu z lozka. czuje, ze moje nogi sa ciezkie
        jak z olowiu. przeprowadzilem wywiad ze znajomymi. okazuje sie, ze wiekszosc
        ludzi od rana jest wypoczeta i chetna do zycia. ja najchetniej polozylbym sie
        spac dalej. sen nie przynosi mi odpoczynku.
        jesli chodzi o depresje to w zasadzie chyba wyleczylem. nastruj sie poprawil w
        znacznym stopniu, brak mysli samobojczych, ale zmeczenie nie ustapilo.
        hipochondrykiem zdecydowanie nie jestem, ale zmecznie jest niesamowicie
        dokuczliwe. mam problemy z nauka i koncentracja mimo naprawde niezych wynikow
        testow na inteligencje. po prostu jak staram sie skupic to zasypiam, jak usiade
        to popadam w letarg... po prostu tragedia. uswiadomielm sobie, ze wrazenie
        zmeczenia jest moim problemem ladnych pare lat temu. zaczalem chodzic do
        lekarzy, ale nikt nie jest w stanie mi pomoc. kolezanka z medycyny powiedziala,
        ze przyczyna takiego stanu moze byc wirus z rodziny herpes hhv-6. przeczytalem
        takze, ze podobne obajwy maja ludzie z niewykryta Borelioza.
        najgorsze jest to ze jestem dosc ambitny i calkiem inteligentny, ale przez
        problemy z koncentracja i notoryczna chec spania nie moge realizowac swoich
        zamierzen.
        totalna porazka. moze ktos sie wyleczyl.
        HELP !!!
        • marta.gora Re: chroniczne zmęczenie 05.12.05, 22:36
          Witam w klubie, niestety :(
          Ja mam zespół przewlekłego zmęczenia po przebyciu cytomegalii 3 lata temu. W
          pełni Cie rozumiem- z tym mozna zyć, ale co to za życie? Kiedyś, tj. przed
          chorobą, byłam bardzo aktywna osobą, lubiłam robić wiele rzeczy (nie chodzi o
          pracoholizm). Teraz właściwie ograniczam sie tylko do tego, czego nikt za mnie
          zrobic nie może- tj. do pracy zawodowej. Owszem- zajmuje się domem, ale bardzo
          nieiwele, bo np. z generalnymi porządkami nie mam co startować- robię powoli,
          nie wszystko na raz i dlatego właściwie nie ma momentu, kiedy całe mieszkanie
          jest dokładnie posprzatane. Najbardziej dokucza mi to, że nie moge np. usiąść
          na rower i pomknąć z synkiem- jak kiedyś, albo popływać z nim w basenie.
          Nigdy nie miałam depresji, nawet nie mam skłonności do czarnowidztwa. Staram
          się korzystać z życia, mimo ograniczeń. Moim marzeniem jest powrót do pełnego
          zdrowia i urodzenie jeszcze przynajmniej dwójki dzieci. Mam 35 lat i powoli
          staje sie to mało realne. Cale szczęście, że mam kochanego męża, na którego
          mogę liczyć i który przejął za mnie częśc obowiązków (np. odkurzanie).
          Moja mama była w podobnym stanie- zaczęło sie ok. 40 roku zycia i wszyscy
          mówili jej, ze to poczatek przekwitania (menopauze miala dopiero 12 lat
          póxniej). Teraz ma 55 lat, od 5 lat nie pracuje zawodowo i -jak uważa- to
          pozwoliło na odzyskanie części sił. Z podziwem patrze, jak potrafi np. wyrabiac
          ciasto drożdżowe- ja padam po kilkudziesięciu sekundach :(
          Posiłkuję się geriavitem. Żeń-szeń nic nie pomagał.
          Roziłam spora diagnostyke- m.in. boreliozę, choroby z autoagresji i SM (to
          wszystko i jeszcze wiele innych sugerował lekarz rodzinny). W sferze podejrzeń
          jest hipokaliemiczne porażenie okresowe (lub hyper kaliemiczne- wg innego
          lekarza). bardzo chciałabym wiedzieć, czy badanie genetyczne potrafiłoby
          wykluczyc dziedziczne tło tego stanu (dziadek i jeden z jego braci oraz jedna z
          sióstr mamy też byli w takim stanie- już nie zyją).
          Może załozysz forum dla takich osób, jak my? Może warto byłoby wymieniać
          doświadczenia? Ja myślę o tym czesto, ale pewnie nie miałabym sił, aby tego
          pilnować.
          Pozdrawiam
          • mildford Re: chroniczne zmęczenie 06.12.05, 10:13
            Forum udalo mi sie zalozyc. Jest w katalogu ogólnym Zdrowia, nazwane -
            Chroniczne Zmęcznie.
            Zobaczymy czy będzie jakis odzew?
            Pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia Martusiu.
            • marta.gora Re: chroniczne zmęczenie 06.12.05, 15:42
              Mildford- podziwiam Cie- tak szybko załozyłes forum? czy aby na pewno jesteś
              przemeczony?
              ;)

              Ja od dluższego czasu zbieram sie do spisania historii mojego chorowania- w
              sumie krótkiego, bo zaledwie 3 letniego- ale sił i czasu nie starcza. A pamięc
              coraz gorsza i pasowałoby mi to zrobić.
              Postaram sie zaglądać na Twoje forum.
              Tobie tez zyczę pełnego zdrowia.
              Marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka