berenika80
29.01.06, 11:28
Najprawdopobobniej mam po raz kolejny zapalenie ścięgna. Tym którzy znają nie
musze tlumaczyc jakie to nieznośne. Problem polega na tym, że nie jest to tzw
uraz nagły, z którym można udać się na ostry dyzur. Zapisać się do poradni
ortopedycznej próbowałam, mają pierwszy termin za miesiąc. Do tego czasu
predzej mi noga odpadnie:(
Czy jedynym w Polsce więc wyjściem jest zapisanie się na prywatną wizytę i
poźniej leczenie tego też za pieniadze?? OStatnio na nogę wydałam 1000 zł, bo
lekarz zaordynował zabiegi (nic nie pomogły) oraz lekki gips.
Może ktoś ma pomysł, jak obejśc niechęć polskiej służby zdrowia do
dolegliwości przewlekłych? Ja już nie wiem co robić:(