aniek30
27.05.06, 10:58
Zakladam watek troche podobny do poprzedniczki, z ta roznica ze choruje 10
lat i mam dosc. Zauwazylam ze kiedy panuje nad reszta zycia, np domem,
poczatkujacym sklepem internetowym, dzieckiem..... przestaje panowac nad
cukrzyca. A kiedy znow skupiam sie na niej... wszystko inne idzie w odstawke.
Zawsze bylam wzorem cukrzyka, nigdy nie mialam Hba1c powyzej 6. To wielki
sukces, a teraz wszystko zaprzepaszczam, objadam sie, rzadko mierze cukier,
bolusy podaje tylko proste i na oko. Tragedia. Czuje wielki bunt, mam dosc
liczenia, mierzenia, dosc pompy (wrrrrrr....) i wszystkiego co jest zwiazane
z choroba.
Nie wiem jak stanac na nogi, jak sie zmobilizowac. Ani rodzina nie umie
znalezc na mnie sposobu, ani corka jest jest dostateczna motywacja. Jestem
straszna......