Moje biedne serducho

17.02.06, 13:50
A jak ja mam tak koło 100 uderzeń serca, kiedy sobie spokojnie przy biurku
siedzę, to chyba coś nie tak. Zresztą czasem jak idę, to mi serducho
załomocze aż mi się słabo zrobi. Miałam w życiu kilka narkoz, może to jakoś
wpływa... Lekarka szprycuje mnie Propranololem, ale ja nie biorę, bo mam
niskie ciśnienie. Myślicie, że powinna mnie skierować na holter? Czy może to
trzeba od kardiologa?
    • matylda.fm Re: Moje biedne serducho 17.02.06, 14:04
      Ale po co się pytasz szkoro sama umiesz się leczyć. Co za głupia
      lekarka...propranolol na tachykardie...niesłychane.
      jak nic nie robisz to co się dziwisz że masz kołatania?Holter nie leczy
      • ala261 Re: Moje biedne serducho 17.02.06, 14:09
        tez mam tachykardie i wlasnie wczoraj odebralam wyniki holtera,Tobie tez radze
        tez tak zrobić
      • ryfka84 Re: Moje biedne serducho 17.02.06, 14:23
        Ale mnie nie atakuj. Ja nie biorę tabletek, bo powiedziała, żebym nie łykała,
        jak mi się słabo będize robić. Chciała mnie wysłać do szpitala, ale ten szpital
        jest typowo gruźliczy, a tylko taki oddział sercowy mają. Bo ona ma dużo
        chorych i mnie do specjalisty nie wyśle. Ja się nie zgodziłam. Zrobiła mi USG
        (spocczynkowe) ale stwierdziła, że wszystko OK. Zmienić lekarza pewnie? Bez
        sensu ta służba zdrowia.
        • connie1 Re: Moje biedne serducho 17.02.06, 16:10
          USG czy ekg spoczynkowe? Czy chodzi Ci o echo serca w spoczynku?
          I w koncu proponowala Ci diagnostyke , Twoja wola ,ze się nie zgodzilas...
    • aniawx Re: Moje biedne serducho 17.02.06, 17:35
      Idz prędko do kardiologa - ale chyba skierowanie musisz mieć - i nawet sie nie
      zastanawiaj!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja