Dodaj do ulubionych

niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kleszcz

08.05.06, 06:36
pczoraj po spacerze, pomimo długich nogawek w spodniach, znalazłam pod
kolanem krwiopijce.
udało mi się go całego wyciągnąć bo po wrzuceniu do wody popływał sobie
trochę.

niestety miejsce ukąszenia jest czerwone, (było zdezynfekowane).

co robić? biec do lekarza, czekać.
pojęcia nie mam
Obserwuj wątek
    • bazylia73 bardzo śmieszne :-))) 08.05.06, 07:23

    • wawan1 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 08.05.06, 08:00
      Poobserwuj się. Zobacz, czy nie powstaje rumień, czyli taka czerwona plama
      jaśniejąca w środku. A jeśli tak, to w te pędy do lekarza po antybiotyk. Jeśli
      nie będzie rumienia, a po jakimś czasie źle się poczujesz, czyli objawy
      grypowe, łamania w stawach kościach, zawroty głowy, to może, choć nie musi to
      być borelioza bez rumienia.
      Poza tym ponoć w tym roku kleszcze są wyjątkowo wredne, i często zdarzają się
      odkleszczowe zapalania mózgu, a ostatnio pisali w gazecie olsztyńskiej o
      gorączce Q u ludzi po ugryzieniu kleszcza.
    • niinon Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 08.05.06, 13:21
      nie ma reguł! ze 3 lata temu przywiozłam z Mazur kilkanaście kleszczy pod
      kolanami i na podbrzuszu, ale zauważyłam je dopiero po 2 czy 3 dniach, bo
      zaczęły mnie swędzieć te miejsca.
      wtedy je wszystkie wyjęłam. i zyupełnie nic mi nie było...
      kleszcze są wredne, ale nie wszystkie są zakażone - tego się nigdy nie wie.
      • katala Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 08.05.06, 14:01
        Mnie też użarł w długi weekend, na razie też mam czerwone i swędzie ale
        rumienia nie widać, po przeczytaniu tego forum i różnych tekstach w stylu "w
        tym roku są wyjątkowo złośliwe i zarażają zapaleniem opon mózgowych" też mi się
        wydaje, że zaraz się przekręcę. Spokojnie, bez paniki. A jak się mocno
        denerwujesz i po tygodniu nie zejszie czerwone idź do lekarza.
    • bazylia73 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 08.05.06, 15:11
      dziękuje za poważne odpowiedzi.
      będę obserwować.
      zastanawiałam się czy warto teraz się szczepić, ale teraz to "musztarda po
      obiedzie"
      • katala Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 08.05.06, 15:45
        czytałam gdzieś w necie, że szczepienie po ukąszeniu nie ma sensu. Najlepiej
        nie denerwować się i obserwować miejsce ukąszenia. Poodbno można
        profilaktycznie wziąć anbtybiotyki ale decyzję o tym musi podjąć lekarza.
        Tylko, że jak Cię niczym nie zaraził to po co się nimi szpikować?
      • wawan1 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 09.05.06, 08:49
        Na boreliozę szczepionki nie ma.
        Zaszczepić się można przeciwko odkleszowemu zapaleniu mózgu. Na inne choroby
        przenoszone przez kleszcze też szczepionek brak.
    • alfa156 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 09.05.06, 11:05
      iść do lekarza. Ja olałam sprawę i leczyłam potem boleriozę. Lekarz oglądnie
      miejsce i byc może zaleci antybiotyk. Iść koniecznie.
      • kitjensen Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 09.05.06, 13:12
        w takich przypadkach zawsze daje sie antybiotyk ,zapobiegawczo.jest to
        niezdrowe ale wierz mi tak sie teraz robi,lepiej dmuchac na zimno!ja 6 lat temu
        o tym nie wiedzialam i ciezko to odchorowlam
        • katala Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 09.05.06, 14:42
          a mi lekarz żadnych antybiotyków nie przepisał. I co? Mam iść jeszcze raz do
          innego? Ile się bierze profilaktycznie takie antybiotyki? 7, 14 czy 30 dni?
          • glabella uspokajam 09.05.06, 14:50
            jesli tego kleszcza usunęłś po powrocie z lasu to nie musisz sie martwić o
            borelizę. Kleszcze przenoszą tę chorobę dopiero po 2-3 dniach (minimum 24g)
            pasożytowania na skórze.
            Antybiotyk (Doksycyklina jednorazowo) profilaktycznie niektórzy sugerują w
            rejonach endemicznych, tj. Mazury i Podlasie.
            • bazylia73 Re: uspokajam 09.05.06, 15:22
              dzięki serdeczne.
              zaczerwienienie jakby zmalało.
              kleszcza wyciągłam od razu, tego samego wieczora, maxymalnie mógł być
              przyczepiony godzinke.

              bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
            • martta_k Re: uspokajam 09.05.06, 19:18
              glabella napisał:

              > jesli tego kleszcza usunęłś po powrocie z lasu to nie musisz sie martwić o
              > borelizę. Kleszcze przenoszą tę chorobę dopiero po 2-3 dniach (minimum 24g)
              > pasożytowania na skórze.

              a skąd masz takie wiadomości i pewność ze kleszcz wyjęty szybko nie roznosi
              bakterii ??!!

              wyjełam kleszcza z poł godziny od wyjścia z lasu, na początku mialam mała
              czerwoną plamkę, po kilku godzinach nie było widać śladu ukąszenia ani
              zaczerwienienia, po kilku dniach wystapił rumnień który w ciągu paru dni miał
              wielość ok 17cm, poszłam do dermatologa, dostalam ponad miesięczną kuracje
              antybiotykami, potem miałam badania kontrolne więc do autorki wątku - jeśli coś
              się dzieje idz do lekarza
              • glabella Re: uspokajam 09.05.06, 20:38
                Normalnie kleszcz żywi się raz w swoim stadium życiowym (których są 3). Krew
                którą wypija dostaje sie do jelit gdzie znajdują się "uśpione" bakterie w
                niewielkiej ilości. Dzięki krwi bakterie te się namnażają i wędrują do różnych
                narządów, między innymi do ślinianek. Dopiero ze ślinianek (np w momencie
                odrywania kleszcze ze skóry) bakterie te przedostają się do tkanki gospaodarza.
                Cały ten proces trwa minimum 36-48 godzin.
                www.emedicine.com/med/topic1346.htm
                chemeng.p.lodz.pl/zylla/borelioza.html
                • martta_k Re: uspokajam 10.05.06, 20:41
                  no to jak wyjasnisz mi to ze pomimo iż wyjełam kleszcza dość szybko to miałam
                  boreliozę??
          • alfa156 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 09.05.06, 16:01
            ja brałam 3 tyg. pomogło na szczęście
            • venus22 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 09.05.06, 20:51
              Powinnas isc natychmiast do lekarza w koncu ugryzl cie kleszcz ryzyko wiec
              jest wysokie.
              bez badan nic nie bedziesz wiedziec. Poza tym mozna miec borelioze a nie miec
              rumienia - zdarza sie.

              Venus
              • katala Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 10.05.06, 11:45
                no to jak jest w końcu, bo już nie wiem. Wczoraj byłam u dermatologa,
                powiedziałm mi, że czerwona plamka to odczyn alergiczny po ugryzieniu i
                antybiotyk dopiero się bierze jak ma się rumień, a to rumień nie jest. Poza tym
                przypadki borelizoy bez rumienia zdarzają się bardzo rzadko. Po co się nim
                szpikować skoro nawet nie wiadomo czy ten kleszcz był zakażony? Byłam u 2
                lekarzy i żaden nie kazał mi brać od razu profilaktycznie antybiotyku. Więc kto
                tu ma rację. Wy na forum czy lekarze?
                • wawan1 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 10.05.06, 12:32
                  Nie wiem, kto ma rację, ale powiem Ci na moim przykładzie, że borelioza bez
                  rumienia zdarza się dość często. Ja do tej pory nie wiem jak wygląda klezcz, a
                  na boreliozę choruję 7 lat, i nie moge się z tego do końca wyleczyć, w tak
                  późnym statdium. Więc rozstrzygnij sama.
                  • katala Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 10.05.06, 12:40
                    Wawan, ale Ty chyba musiałaś mieć jakieś inne obajwy jesli nie było rumienia?
                    Tylko nie skojarzyłaś, że to może być borelioza i lakarze też. W moim przypadku
                    wiem, że mnie ukąsił, i będę się po prostu obserwować. A jak mnie dopadnie
                    grypa, to skojarzę, że to może nie grypa tylko coś innego. Napisz kiedy się
                    dowiedziałaś, że masz ile czasu minęło od zakarzenia? Komu mam wierzyć skoro 2
                    lekarze antybiotyków nie przepisali a wyraźnie pytałam się czy mam je brać?
                    • wawan1 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 10.05.06, 13:00
                      :) Piszą to miałam na myśkli, żebyś sama oceniła, czy borelioza bez rumienia
                      zdarza się bardzo rzadko.
                      Generalnie - już wczęsniej pisałam autorowi watku, obserwujcie się bardzo
                      dokładnie. Pierwsze objawy u mnie były 7,5 roku temu, czyłam się przez 3
                      miesiące jakbym miała ciągle grupę, łamania w kościach, słabość, stan
                      podgorączkowy, rozbicie, kłucie w sercu, zawroty głowy, senność. POtem samo
                      przeszło na 3-4 lata, tzn. lekkie dolegliwości tylko miełam.
                      I po 5 latach wybuchło z ogromną siła. I dopiero od 1,5 roku latach wiem, co mi
                      ten cały czas nie dawało spokojnie żyć.
                      Więc jeśli nie daj Boże poczujesz się połamana jak przy grypie i będzie to bez
                      kataru, mokrego kaszlu, i dłużej niż tydzien, to może być to.
                      Ale przyznaję racje, truć się bez powodu nie ma sensu.
                      • katala Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 10.05.06, 13:13
                        Dzięki Wawan za info, To znaczy, że w Twoim przypadku, Ty nie skojarzyłaś, że
                        kiedyś ukąsił Cię kleszcz i że to może być od Tego. W naszym przypadku
                        najważniejsza jest czujność i pamiętanie o tym, że wszelkie niepokojące obawjy
                        (jeśli nie będzie rumienia) powinno się skojarzyć z borleiozą. Myślę, że gdyby
                        to u Ciebie wcześniej wykryli to pewnie nie musiałabyś się tak nacierpieć.
                        Podobno tej choroby nie da się całkowice wyleczyć, tylko podleczyć, więc nawet
                        po terapii antybiotykowej może powrócić. Tak słyszałam...ale nie wiem już sama.
                        Zważywaszy na moje przejmowanie się wszystkim zaufam lekarzom i będę się
                        uważanie obserowawać. Dzięki za pomoc i powodzenia w leczeniu.
                        • wawan1 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 10.05.06, 13:54
                          Przeszłam 9 miesięczną kurację antybiotykami, chyba ze 4 rodzaje. Dopiero po
                          pół roku od kuracji zaczynam dochodzi do siebie, a o jelitach nie wspomnę.
                          Tobie również życze zdrówka.
    • kuntaakinte Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 09.05.06, 21:13
      www.kleszcz.hg.pl/
    • kol.3 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 10.05.06, 20:38
      Cała moja rodzina miewa kleszcze i nikt się tym nie przejmuje. Te dranie
      mieszkają w szafie na działce.
    • wifonka Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 11.05.06, 11:10
      Jeśli zacznie swędzieć jak ukąszenie komara i powiększać się, to idź do lekarza,
      bo to będzie borelioza. Ale bez paniki, to się łatwo leczy we wczesnym stadium.
      • katala Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 17.05.06, 10:15
        czerwona plamka mi zniknęła, ale coś mnie nogi bolą...takie uczucie ciężkości w
        nogach i takie mnie prądy przechodzą w kolanach i mięśniach....czy to jednak
        borelioza? A może po prostu brak magnezu?
        • wawan1 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 17.05.06, 11:56
          A wcześniej tak ci się zdarzało?
          Spróbuj pobrać magnez, a jeśli się bardzo niepokoisz to zrób badanie na
          przeciwciała p/boreliozie w IgM i IgG
          • katala Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 17.05.06, 12:40
            Wiesz co Wawan, wcześniej mi się robiło tak, jak brałam pigułki anty, teraz nie
            biorę, ale z kolei od 2 tyg. nie biorę magnezu, a zwykle zażywam regularnie,
            więc może faktycznie.
            Jeszcze pytanie o te badania? Czy ważne jest kiedy się je robi? Bo słyszałam,
            że te przeciwciała to są dopiero wykrywalne po pół roku od ugryzienia kleszcza.
            POza tym nie mam obajwów grypowych, a Ty mi pisałaś, że się czułaś jak pod
            grypę, więc już zupełnie jestem skołowana....
            • wawan1 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 17.05.06, 12:48
              Nie nakręcaj się niepotrzebnie, ale bądź czujna.
              Zwykły test Elisa, łatwodostępny, lecz obarczony dość dużym błedem, może wykryć
              przeciwciała po 3-6 tygodniach od ugryzienia. Ale nie pół roku, bzdura.
              • 5_monika Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 17.05.06, 16:59
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140
              • katala Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 18.05.06, 09:45
                Dzięki za głos rozsądku Wawan. Zrobię sobie ten test za jakiś czas. W zwykłym
                laboratorium analitycznym powinno dać radę prawda?
                • wcyrku1 "dziabnął" mnie kleszcz 18.05.06, 23:30
                  Jeżeli nie uzyskasz leczenia antybiotykiem, proponuję podejscie
                  niekonwencjonalne.
                  Jeżeli nie masz
                  przeciwskazań zdrowotnych - zafunduj sobie kilka wizyt w saunie. Przed
                  każdorazowym wejściem do kabiny należy!!! intensywnie i głęboko oddychać aż do
                  uzyskania początków "hiperwentylacji". Jednocześnie intensywnie masować okolice
                  ukąszenia. W kabinie też należy starać sie oddychac w miarę głeboko i
                  kontynuować masaż.

                  Ponieważ upłynęło już sporo dni od
                  ukąszenia i nie znasz stymulacji mentalnej podana wyżej propozycja jest
                  uproszczoną metodą uruchomienia antybakteryjnych i antywirusowych mechanizmow
                  obronnych organizmu.
                  W
                  pszyszłości zaraz po ukąszeniu należy zamiast sauny wykonać kilkakrotne gorące
                  okłady miejsca + okolicy ukąszenia z intensywnym oddychanem.
                  • artur737 Re: "dziabnął" mnie kleszcz 19.05.06, 01:00
                    Wiesz co? Sam sie tak lecz jak cie zarazi kleszcz.
                    • katala Re: "dziabnął" mnie kleszcz 19.05.06, 14:05
                      co za pomysł z tą sauną? Proszę o informację czy w zwykłym laboratorium można
                      wykonać testy na obecność boreliozy?
                      • wawan1 Re: "dziabnął" mnie kleszcz 19.05.06, 14:15
                        A jakie to jest zwykłe laboratorium? Wejdź do najbliższego i spytaj, jeśli sami
                        nie robią, to może wysyłają gdzie indziej.
                    • wcyrku1 Re: "dziabnął" mnie kleszcz 20.05.06, 00:21
                      artur737 napisał:

                      > Wiesz co? Sam sie tak lecz jak cie zarazi kleszcz.
                      >
                      .
                      Arturze wiem. Dlatego, od
                      lat nie miałem nawet kataru a inne problemy o ile pamiętasz "załatwiam" w
                      sekundy np ból związany z urazem.
                      Arturze wiem, ale Twoje rady mają się nijak do mozliwości uzyskamia
                      leczenia od lekarza pierwszego kontaktu zanim wystąpią jakiekolwiek objawy
                      choroby.

                      Ponadto moja propozycja nie jest zadną formą leczenia /nie jestem
                      lekarzem/ a jedynie jest radą by spowodować uniemożliwienie/utrudnić- już
                      upłyneło kilkanascie dni/ wniknięcie bakterii do organizmu.

                      Podniesienie temp. ciała w
                      miejscu ukąszenia /okłady/ zmienia środowisko na bardziej niekorzystne dla wielu
                      bakterii a intensywne oddychanie dostarcza dodatkowy tlen dla powstawania
                      wolnych rodnikow - zabujcówbakterii.
                      Mechanizm ten jest łatwo sterowany mentalnie / po
                      wyćwiczeniu/.
                      Dla autorki wątku podałem w wersji możliwej
                      -do w miarę skutecznego wykonania bez odpowiednich cwiczeń mentalnych. Czynnośc
                      masażu miejsca ukąszenia ma za zadanie jedynie spowodowanie mentalnego
                      zaangażowania w tym konkretnym miejscu - stymulacja celowana.

                      Arturze
                      bez urazu, ale skuteczność podobnych ćwiczeń można najlatwiej wyćwiczyc na
                      bolących miejscach bedących skutkiem niewielkich urazow - przykładasz palec lub
                      dłoń i ból znika nawet już w ciągu jednej sekundy.

                      Sprawdzone wielokrotnie min. - dysk odcinka lędzwiowego,
                      rodzenie kamyka 5mmm z nerki ponad godzinę bez zadnych śr p.bólowych.

                      Można zaangażować wolne rodniki do opalania się od razu na brązowo - bez
                      zaczerwienienia skóry, chronić skórę przed otarciami / siodełko roweru/chronić
                      mięśnie przed zakwasami.Chronić zęby przed nadwrażliwością, próchnicą,
                      parodontozą. Likwidować w 5-10 min stany zapalne wezłów chłonnych.Zamienić
                      nadmiar tłuszczu na tkankę mięśniową - mentalnie bez intensywnych ćwiczeń
                      fizycznych - bez zmiany wagi i diety.
                      • artur737 Re: "dziabnął" mnie kleszcz 20.05.06, 01:29
                        Czyli po podejrzanym kontakcie seksualnym po prostu musisz sie dobrze rozgrzac i zlapac ze TE czesc ciala i mozesz sie smiac z kretka bladego lub z rzesistka.
                        • wcyrku1 Re: "dziabnął" mnie kleszcz 20.05.06, 13:47
                          artur737 napisał:

                          > Czyli po podejrzanym kontakcie seksualnym po prostu musisz sie dobrze rozgrzac
                          > i zlapac ze TE czesc ciala i mozesz sie smiac z kretka bladego lub z rzesistka.
                          >
                          .


                          Ująłeś to na wesoło.
                          Ja nigdy nie sprawdzałem
                          skuteczności mentalnej dla sytuacji dwuznacznej moralnie. Poprzednio pisałem o
                          propozycji rozgrzewania /sauna oklady/ dla osob nie umiejacych wykonać
                          autostymulacji celowanej. Z pryszczem
                          na brodzie lub miejscem ukąszenia meszki ja nie lecę do sauny tylko przykładam
                          palec, chwila skupienia 20 - 30 sek i po chwili nic nie piecze i nie swędzi, po
                          meszce zostanie przez 4-5 dni niewielka czerwona plamka, pryszcz znika po kilku
                          godzinach. Umiejętność oddziaływania mentalnego jest też podstawą sprawności
                          seksualnej.
                          pozostając przy temacie istotne jest tez uniknięcie
                          uszkodzeń skóry. Pisałem poprzednio że to też zaden problem. Sprawdzałem - 5
                          min. przygotowań mentalnych - wsiadam na rower jadę 70km /wczesniej zdarzało się
                          jeżdzić trochę po parku/, żadnych otarć odparzeń zakwasów. Wszystko działa jak
                          u wytrenowanego sportowca - wysiłek i zmęczenie nie powoduje przykrych doznań,
                          wręcz przeciwnie - sprawia przyjemnośc.
                          Medycyna akademicka
                          zbadała i opisała funkcjonowanie wolnych rodników ale ich działanie realizuje
                          poprzez aplikowanie róznych związków chemicznych.

                          Arturze napisałeś ... mogę śmiać się z krętka bladego lub
                          rzęsistka" niestety śmiać się nie będę bo zdaję sobie sprawę skutecznośc
                          mentalna jest zależna chocby od dyspozycji danego dnia, tak jak Ty nie śmiejesz
                          się mimo że dysponujesz aktualnie najnowszymi osiągnięciami firm
                          farmakologicznych. Ty przepisujesz pacjentowi śr p. bólowy i
                          ma pomóc a ja jak zaszamanię to zawsze można powiedzieć - bo go wcale nie bolało.
        • artur737 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 17.05.06, 17:39
          Lepiej to porzadnie przeleczyc nie czekajac na wyniki. Doksycyklina nie taka straszna wobec perspektywy boreliozy. Jakkolwiek zdania na temat leczenia beda bardzo rozne, sugeruje 400 mg doksycykliny przez przynajmniej 6 tygodni. Albo inaczej: az objawy ustapia + 4 tygodnie.
    • bazylia73 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 19.05.06, 15:27
      dzięki za wszystkie wypowiedzi.

      minęło 12 dni od ukąszenia

      od 4 dni mam dreszcze, boli mnie gardło, mam katar, gorączki tylko 37,6.
      poza tym strasznie mnie bolą mięśnie i kark.
      do lekarza wcześniej nie poszłam, wybieram się dzis, bo koleżanka z pracy ma
      identyczne objawy, a kleszcz ją nie dziabnął, więc zwaliłam to na jakiświrus.

      czy to mogą być objawy jakiejś choroby przenoszonej przez kleszcze ?
      • artur737 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 19.05.06, 16:32
        Jak najbardziej moze byc od kleszcza.
        • wawan1 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 19.05.06, 18:11
          artur737 napisał:

          > Jak najbardziej moze byc od kleszcza.

          Ale katar tu nie pasuje. Jak Ci katar przejdzie, a inne rzeczy nie, to do
          lekarza.
          • bazylia73 dzięki wawan1 19.05.06, 18:50
            też mi ten katar nie pasuje do chorób odkleszczowych, ale czuje się coraz
            gorzej, a do lekarza nie zdążyłam.

            czy teraz na śląsku panuje jakaś grypa czy coś grypopodobnego ?
      • bazylia73 znalezione w necie :-( 19.05.06, 19:21
        Zachorowania na kleszczowe zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych wykazują
        dwa nasilenia z mniej więcej 4 tygodniowym opóźnieniem w stosunku do aktywności
        kleszczy, tzn. jedno, maksimum zachorowań w miesiącach czerwcu/lipcu i drugie w
        październiku.

        Chorują dzieci i dorośli w wieku od 3 do 80 lat, najczęściej w wieku 15-50 lat.
        U części osób choroba może przebiegać łagodnie i tylko badanie krwi potwierdza
        zakażenie. W innych przypadkach przebieg jest dwufazowy. Pierwsza faza choroby
        pojawia się po 7-14 dniach od kontaktu z kleszczem I przebiega z gorączką oraz
        objawami podobnymi do grypy. Objawy te utrzymują się około tygodnia. Po kilku
        dniach lepszego samopoczucia występuje druga faza choroby z bólami głowy,
        gorączką, wymiotami, nudnościami, utratą przytomności i zespołem objawów
        neurologicznych
        • katala Re: znalezione w necie :-( 19.05.06, 21:39
          no to Bazylia mamy podobny klimat, obu nam się wydaje, że nas jednak
          zaraził...a może nam sie nie wydaje....znalazłam dziś prywatne laboratorium w
          ktorym badanie kosztuje 114 zł...jak nie znajdę nic inengo to chyb azrobię żeby
          w końcu zakończyc te niepewność. Teraz to nawet mi się wydaje, że okres który
          mi sie spożnia to też wina tego robala ;-( Trzyma kciuki za Ciebie
          • artur737 Re: znalezione w necie :-( 19.05.06, 22:13
            Przeciwciala na borelioze tworza sie najwczesniej po 3 tygodniach od ugryzienia. W znaczacych ilosciach pojawiaja sie dopiero po 1-2 miesiacach i wtedy najlepiej ich szukac.
            Wczesniej test moze wyjsc falszywie ujemny.

            Typowo uzywany zreszta dla diagnozy boreliozy test ELISA uchodzi za taki, ktory czesto sie myli zarowna w jedna jak i w druga strone i na pewno nie mozna na nim polegac w 100%.
            Lepszy test WB jest drogi - zwykle ok 200 zl, choc czasem jeszcze wiecej.
            • bazylia73 Re: znalezione w necie :-( 20.05.06, 07:45
              arturze, nie załamuj mnie.
              przy takich cenach za badania pozostanie mi czekać na inne objawy

              :-(((

              ja zarabiam 365 zł na pół etatu, do tego mam synka z astmą, miesięczie na leki
              dla niego wydaje połowe pensji.

              szczerze Wam powiem, że ta borelioza mnie mniej przeraża niż te odkleszczowe
              zapalenie mózgu.
              w zeszłym miesiącu podczas pobuty z dzieckiem w szpitalu, widziałam dziecko
              chore na wirusowe zapalenie opon mózgowych i jestem przerażona metodami
              leczenia tego (punkcje, transfuzje brrr.)
          • bazylia73 Re: znalezione w necie :-( 20.05.06, 07:47
            dzięki Katala, pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie
            • katala Re: znalezione w necie :-( 23.05.06, 09:08
              Bazylia, spoko, nie nakręcaj się. Więkoszość ludzi, która tu pisze, to osoby
              które miały styczność z boreliozą, mogą być w pewnym sensie przewrażliwione na
              punkcie różnych obajwów...nie chce powiedzieć, że mają zapędy do nakręcania
              schiz, ale ja sama jestem ofiarą porad w stylu: idź do lekarza, bo na pewno
              masz, to lub tamto....
              A wiadomo, jak sobie coś wmówisz, to prędzej czy później coś
              sobie "wychodujesz". Może to głupia teoria, ale lepiej takie podejście niż
              latanie z każdą pierdołą do lekarza.
              Arturze,
              Skoro nie mamy z Bazylią typowych obajwów (gorączka, bóle mięśni jak przy
              grypie, i brak kataru - bo Bazylia ma przecież katar) to myślę, że w
              ostateczności można zorbić zwykły test Elisa, dla świętego spokoju, a już latać
              i szukać skuteczniejszych, bo Elisa nic nie wykazało....no to już proszę, wedle
              fantacji, jak ktoś ma na to czas, proszę bardzo.
              Dziękuję Wawan za zdrowe podejście, Ty uważam, że niepotrzebnie straszysz
              ludzi. (Teksty w stylu, że Elisa może się mylić i najlepiej wydać 300 zł na
              skuteczniejszy test) Forum hjest po to żeby wspierać, a nie straszyć i nakręcać
              schizy.
              Pozdrawiam,
              • wawan1 Re: znalezione w necie :-( 23.05.06, 09:22
                katala napisała:
                >Dziękuję Wawan za zdrowe podejście, Ty uważam, że niepotrzebnie straszysz
                > ludzi.(Teksty w stylu, że Elisa może się mylić i )

                Nie straszę, fakt, że jestem przewrażliwiona, bo mnie to dotknęło, co nie
                znaczy, że musi wszystkich dookoła. Nie napisałam też nigdzie, że "najlepiej
                wydać 300 zł na skuteczniejszy test". Sugerowałam, że warto, ale po pierwsze
                przy późnej boreliozie, nie wczesnej, a po drugie test Western Blott można
                zrobić za 160 zł, za obie klasy, a nie za 300 zł.
                • katala Re: znalezione w necie :-( 25.05.06, 09:27
                  Ale Wawan, o przewrażliwieniu było do Artura, Tobie dziękowałam za zdrowy
                  rozsądek ;) i podejście.
                  Pozdrawiam,
                  Katala
                  • wawan1 Re: znalezione w necie :-( 25.05.06, 09:35
                    :)ok. Powodzenia.
                    • katala Re: znalezione w necie :-( 21.06.06, 10:38
                      Mija już prawie 2 miesiąc od ugryzienia, Rumienia nie ma.
                      Tylko w weekend złapał mnie ból gardła, trochę podleczyłam, ale nadal drapie,
                      osłabienie, gorączki nie mam, ale tak jakoś dziwnie się czuję słabo, ale nie
                      wiem czy to obajwy grypowe bo nigdy grypy jako takiej nie miałam....może to
                      osłabienie związane z miesiączką?
                      Kurde, teraz jakiekolwiek przeziębienie czy tak stan jak teraz będzie u mnie
                      powodował podejrzenia, że to berelka...Napiszcie jakie są te klasyczne obajwy...
                      już bym wolała, żeby mi ten rumień wyskoczył...byłoby jasne...może zrobię te
                      badania?
                      • wawan1 Re: znalezione w necie :-( 21.06.06, 10:56
                        Ja przez jakieś 3 miesiące czułam się jakbym miała silną grypę, która
                        przechodziła i za chwilę wracała, stan podgorączkowy (do 37,7), bóle kości i
                        mięśni, rozbicie, znużenia, no typowa grypa. POtem doszły zawrtoty głowy,
                        falwanie podłogi, uginanie się nóg, bóle stawów i kości jeszcze silniejsze, ból
                        serca i zasłabnięcia, ale nigdy nie zemdlałam.
                        Jeśli się martwisz, to zrób sobie badanie, tobie póki co Elisa powinna wyjść,
                        jeśli miałaby być pozytywna. Jaknie sprawdzisz, to sobie zaczniesz wmawiać i
                        będzie jeszcze gorzej:)
                        • katala Re: znalezione w necie :-( 21.06.06, 11:03
                          Wawan, ja niestety jestem trochę hipochondryczką, więc pewnie i tak wkrótce
                          polecę zrobić to badanie...;-(
                          W każdym razie dzięki. Trochę mnie uspokoiłaś...
                          • katala Re: znalezione w necie :-( 22.06.06, 09:46
                            Gardło nie przestaje mnie boleć. Gorączki nie mam. (wczoraj 36,8 kresek)
                            Ale dodatkowo mam kaszel, który tak jak by się zanosił na zapalenie oskrzeli.
                            Dziś w nocy zdrętwiały mi obie ręce do łokci. (tnz. po prostu zcierpły,) po
                            chwili jak je rozmasowałam przeszło...wiem, że jest to jeden z objawów
                            boreliozy, ale nie chcę się nakręcać. Bo może te drętwienia mają związek z
                            tyrybem życia jaki prowadzę? (Cały dzień siedzę przed komupterem)
                            Ruszam się raz w tygodniu na aerobiku....
                            A może to po prostu brak magnezu?
                            • wawan1 Re: znalezione w necie :-( 22.06.06, 09:59
                              Ja bym poszła do lekarza, choćby dla uspokojenia się i zrobiła te badnia na
                              boreliozę. Jak ujemne, to znaczy że się nakręciłas, albo rzeczywiśce magnezu
                              brakuje, albo coś innego.
                              • katala Re: znalezione w necie :-( 28.06.06, 14:07
                                Byłam u lekarza. Na bolące gardło dostałam antybiotyk.
                                Jeden dzień miałam gorączkę i dreszcze...teraz czuję się słabo, ale to może być
                                działanie antybiotyku...czekam na wynika badań na przeciwciała. Jak powinien
                                wyglądać wynik ujemny? Czy są jakieś normy jak w innych bdaniach?
                                Jutro wyniki. Dam znać.
                                Dzięki
                                • wawan1 Re: znalezione w necie :-( 28.06.06, 14:48
                                  Robiłaś zwykła Elisę? Tam powinnaś mieć podane normy, w każdym labie mogą być
                                  inne. Daj znać, co wyszło.
                                  • katala Re: znalezione w necie :-( 28.06.06, 15:45
                                    nie wiem jak się badanie nazywa, ale Pani powiedziała, że na przeciwciała Img,
                                    Ing coś tam....więc to chyba nie jest Elisa? W każdym razie test z krwi....
                                    Dzięki i jutro dam znać co to za wynik.
                                    Pozdrawiam,
                                    I jeszcze raz dzięki Wawan, że tu zaglądasz...;-)
                                    • katala Re: znalezione w necie :-( 28.06.06, 16:48
                                      dzwoniłam do lab. wynik ujemny. czyli ok?
                                      jutro napiszę, co to było za badanie.
                                    • wawan1 Re: znalezione w necie :-( 28.06.06, 18:24
                                      Elisa zapewne, a klasy IgG i IgM to klasy przeciwciał. Mozna je róznież zbadać
                                      Western Blotem. Natomiast skoro jest ujemny to myślę, że OK. Ale ja bedziesz
                                      miała wynik to napisz dokładnie.
                                      • katala Re: znalezione w necie :-( 29.06.06, 10:32
                                        Mam wynik:
                                        na kartce jest napisane:
                                        Borelioza IgG/IgM - test przesiewowy
                                        Wynik ujemny 0,07
                                        interpretacja:
                                        wynik ujemny: <0,75
                                        wynik wątpliwy:>=0,075 - <1,00
                                        wynik dodatki: >=1,00

                                        Nie wiem więc, jaką to metodą było robione: Elisa czy Western Blot?
                                        Kleszcz ugryzł mnie na początku maja, więc nie tak dawno i chyba badanie raczej
                                        miarodajne? Czy na wynik badania mógł mieć wpływ fakt, że od 4 dni brałam już
                                        amoksycyklinę?
                                        No i nie zmienia to faktu, że nadal mam dziwne obawy:
                                        kłucie w kolanach, kręci mi się w głowie...tak jak bym miała za chwilę
                                        upaść..., ale po odpoczynku przechodzi...kiedyś już miałam takie dziwne obawjy
                                        z tą równowagą jak miałam napięciowe bóle głowy....a te bóle nóg...nie
                                        wiem...może od siedzenia cały dzień za biurkiem?
                                        Nie chcę się nakręcać...ale no to jednak trochę niepokoi...
                                        Pójdę do neurologa jak mi nie przejdzie...
                                        Pozdrawiam,
                                        I dzięki Wawan za pomoc
                                        • wawan1 Re: znalezione w necie :-( 29.06.06, 11:48
                                          To był zwykły test Elisa, w teście Western Blot miałabyś wykazane poszczególne
                                          reakcje białek tzw. prążków. Tu jest tylko zwykłe. Natomiast faktycznie,
                                          antybiotyk mgł wygasić przeciwciała, ale naprawdę nie sądzę, że wynik by nie
                                          wyszedł we wczesnym stadium, tym bardziej , że nie miałaś rumienia, dobrze
                                          pamiętam?
                                          Jeśli ci nie przejdzie, zrób sobie tego Western Blota w obu klasach, troche
                                          kosztuje, ale bedziesz mieć pewność.
                                          Poza tym, jśli faktycznieto pogorszenie zdrowia kojarzysz z kleszczem, to
                                          musisz wiedzieć, że te stwory paskudne przenoszą jeszcze inne choroby a nie
                                          tylko borelioze.
                                          I nie nakręcaj się:)
                                          • katala Re: znalezione w necie :-( 29.06.06, 12:03
                                            Dzięki Wawan...
                                            Rumienia faktycznie nie miałam i nie mam.
                                            Lekarz mnie badał, sprawdzał dokładnie węzły chłonne...i wszsytko ok.
                                            Poczekam trochę...i zobaczymy...ale masz rację, nie ma się co nakręcać...
                                            Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam,
    • madziajab1 Re: niech mnie ktoś uspokoi, "dziabnął" mnie kles 08.09.06, 10:19
      Ludzie przestańcie się nakręcać to tylko zwykły kleszcz!!!!!!Miałam kleszcze z
      50 razy w swoim ciele,tak samo moje dziecko i mąż,i żyjemy.Nie mamy
      boleriozy,nie zachorowaliśmy na odkleszczowe zapalenie opon mózgowych,nic się
      nie dzieje.Zachorowania są sporadyczne,a tu na tym forum aż roi się od ludzi
      którzy chcą nastraszyć innych,nakręcić.Ja wiem że nie należy ugryzienia
      bagatelizować,ale nie należy też się tym za bardzo przejmować.Wystarczy
      poobserwować miejsce ugryzienia i tyle.Po co siejecie panikę!!!!!!!!!!!!!!!!!
      To tak samo jak z ptasią grypa,nakręcili się wszyscy,media aż huczały
      szczepionek zabrakło i co nic,nic się nie dzieje,bo zapasy szczepionek zostały
      wyprzedane.Wszyscy są zadowoleni i firmy farmaceutyczne i ludzie.Przecież nawet
      ta szczepionka by nie pomogła,a o ptasiej grypie słuch zaginął.
      Widziałam też plakaty o kleszczach,jakie są niebezpieczne,i specjalnie na
      plakacie kleszcz był powiększony aby bardziej człowiek poczuł trwogę i się
      zaszczepił.Ludzie paranoja!!!!!
      Nie twierdzę jednak że nie należy się szczepić,ale powinni robić to ludzie
      którzy są bardziej narażeni na boleriozę czy odkleszczowe zapalenie opon
      mózgowych,którzy na codzień mają styczność z lasem,z kleszczami,przecież jest
      bardzo małe prawdopodobieństwo aby właśnie ten kleszcz co cię ukąsił był zarażony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka