Dodaj do ulubionych

kiedy leczyc

07.06.08, 20:16
Witam,

Moj kolega dowiedzial sie niedawno ze ma WZW C. Calkiem mozliwe, ze mial je
juz od dosc dawna, bo niektore objawy wydaja sie na to wskazywac (bole
miesniowe, brak koncentracji, depresja, swiad skory). Lekarz nie dal mu jednak
zadnych lekow. Powiedzial, ze daja one tyle skutków ubocznych, ze raczej
nalezy je traktowac jako ostatnia deske ratunku. Czy tak jest rzeczywiscie?

Z gory dziekuje za odpowiedz
mysza
Obserwuj wątek
      • meshugah7 Re: kiedy leczyc 10.06.08, 14:34
        Hej,

        Kolega zrobil serie badan w szpitalu bo sie zle czuje genralnie.
        Dlatego zakladam ze mial zrobiony jakis taki podstawowy pierwszy test (nie wiem
        jak to sie nazywa). Dopytam jeszcze dzisiaj ale na 99% nic wiecej.
    • jan-w Re: kiedy leczyc 07.06.08, 22:04
      A przede wszystkim co stwierdził lekarz i co te leki miały leczyć? Jeżeli to
      miały być np sterydy to miał rację. Leczenie objawowe w przypadku HCV, dotyczy
      konkretnych objawów (nie przyczyn). Jak sama nazwa zresztą wskazuje ;-) Żaden z
      objawów które podajesz nie jest charakterystyczny dla HCV, chociaż mogą się zdarzać.
    • grazyna_1only Re: kiedy leczyc 18.06.08, 20:24
      Postępowanie w zapaleniu wątroby typu C
      Stanowisko National Institutes of Health:
      "...Objawy kliniczne
      Większość chorych na przewlekłe WZW C nie ma objawów choroby wątroby. Jeżeli
      objawy są obecne mają one charakter łagodny, niespecyficzny i przemijający:
      zmęczenie
      niewielki dyskomfort lub tkliwość w prawym podżebrzu
      nudności
      utrata apetytu
      bóle mięśni i stawów
      Podobnie badanie fizykalne może nie wykazywać żadnych odchyleń lub jedynie
      niewielką hepatomegalię oraz tkliwość w prawym podżebrzu. Niektórzy chorzy mają
      pajączki naczyniowe lub rumienie dłoniowe.

      Objawy sugerujące marskość wątroby
      Objawy stają się wyraźniejsze, gdy u chorego rozwinie się marskość wątroby lub
      gdy zapalenie ma ciężki przebieg. Oprócz uczucia znużenia, chory może odczuwać:
      osłabienie siły mięśniowej, pogorszenie apetytu, nudności, zmniejszenie masy
      ciała, zmianę zabarwienia moczu, świąd skóry, retencję płynów, puchlinę brzuszną.
      W badaniu fizykalnym można stwierdzić:
      powiększenie wątroby
      powiększenie śledziony
      żółtaczkę
      zaniki mięśniowe
      przeczosy na skórze
      wodobrzusze
      obrzęki

      Objawy pozawątrobowe

      Objawy pozawątrobowe występują u około 1-2% zakażonych HCV. Najczęściej
      występuje krioglobulinemia, której towarzyszą:
      zmiany skórne, jak rumienie, zapalenie naczyń, pokrzywka
      bóle mięśniowo-stawowe
      objawy choroby nerek
      neuropatia
      obecność krioglobulin, czynnika reumatoidalnego, małe stężenie komplementu w
      surowicy
      U przewlekle zakażonych zwiększa się aktywność aminotransferaz: alaninowej i
      asparaginianowej maksymalnie 20-krotnie, u większości chorych jednak mniej niż
      5-krotnie.
      Obecność czynnika reumatoidalnego, mała liczba płytek krwi i krwinek białych
      jest częsta u chorych na marskość wątroby i wskazuje na zaawansowanie choroby.
      Stężenia żelaza i ferrytyny mogą być nieznacznie zwiększone ..."
      Niech kolega zmieni lekarza
        • grazyna_1only Re: kiedy leczyc 18.06.08, 22:56
          Nie wiem żartujesz czy mówisz poważnie.Jeśli chodzi o wcześniejszy post to
          zwyczajnie przekopiowałam z posiadanych materiałów.
          Opracowanie z którego przekopiowałam wcześniejszy fragment składa się z :
          Wprowadzenie
          Czynniki ryzyka i sposób przenoszenia
          Objawy kliniczne
          Testy serologiczne
          Biopsja wątroby
          Zastosowanie biologii molekularnej w badaniu bioptatu
          Rozpoznanie
          Leczenie
          Przyszłość WZW C

          Jestem na finiszu leczenia hcv, interferon+rebetol (48 tydzień).To na wypadek
          gdyby ktoś miał jakieś zastrzeżenia.
              • jan-w Re: kiedy leczyc 19.06.08, 07:00
                Wzzystkim z pytaniami i wątpliwościami, zdecydowanie go polecam. Nawigacja na
                tamtej stronie jest niezbyt intuicyjna. Czasami ciężko coś znaleźć, ale za to
                zawiera bardzo dużo konkretnych informacji. Część tylko dla lekarzy ;-)
            • mwawrzyn07 Re: kiedy leczyc 20.06.08, 02:41
              Witam !

              Rzeczywiście stary ten artykuł 2000 rok od tego czasu dużo się zmieniło np
              leczenie HCV i HIV procedura leczenia i kwalifikacji do leczenia. Na stronie
              Prometeuszy są dostępne gazetki ABC które polecam jako świeże źródła informacji
              (no prawie świeże z przed dwóch miesięcy).
              Jestem zdania leczyć każdego kogo można i nie ma wyraźnych przeciwskazań
              oczywiście pod kontrolą specjalisty (i to pacjent wybiera a nie NFZ) sam się
              leczę z pełna świadomościa co mi się może stać.

              Oczywiście można rozważać róźne przypadki ale jak na razie jest to jedyny sposób
              walki wirusem.

              Pozdrowienia

              Michal
              • jan-w Re: kiedy leczyc 20.06.08, 11:59
                Objawy się nie zmieniły od 2000 roku, a to jest właśnie tematem tego wątku.
                Metody leczenia się zmieniają ciągle ale to osobny temat. Objawy opisane na
                amatorskiej stronie prometeusze tworzonej przez chorych (często tych najciężej i
                na wiele towarzyszących chorób) są często niezwiązane z HCV i niepotrzebnie mącą
                ludziom w głowie podając absurdalne informacje. Dlatego tak ważny jest
                precyzyjny opis objawów, zacytowany w tym wątku z materiałów profesjonalnych,
                uznanej na całym świecie poważnej instytucji naukowej.
                Twierdzenie że każdego można leczyć i nie istnieją przeciwwskazania do
                chemioterapii, proponuję jednak skonfrontować z odpowiednią literaturą. Temat
                szeroki i wielokrotnie omawiany. Także na tym forum.
                • mwawrzyn07 Re: kiedy leczyc 21.06.08, 12:19
                  Witam!

                  Wcale nie napisałem :

                  "każdego można leczyć i nie istnieją przeciwwskazania do
                  chemioterapii"

                  tylko


                  "jestem zdania leczyć każdego kogo można i nie ma wyraźnych przeciwwskazań"

                  chodziło mi o to że nie ma wyraźnych przeciwwskazań to leczenia "inter + rib"
                  czyli zdanie logicznie przeciwne przyznaje trochę nie jasno się wyraziłem.

                  Artykuł jak artykuł co prawda zaktualizowany w 2007 ale nie dość dokładnie poza
                  tymtrochę skomplikowany dla laika np. przeciwciała interferonwoe to wprowadza
                  tylko zbędne zamieszanie i może być źle zinterpretowane.

                  Co do nazywania terapii "inter + rib" nie zgadzam się do porównywania tych leków
                  do np. cytostatyków stosowanych przy białaczce nie ma żadnego porównania skutki
                  uboczne smiertelność przy nich leczenie "inter + rib" to prawie jak witaminka z
                  własnego doświadczenia siostrzeniczka przeszła przez białaczkę ja teraz leczę się
                  interferonem. Co do informacji ze strony Prometeuszy są to często naukowe
                  opracowania artykuły znanych autorytetów czy tłumaczenia i nikt tam bajek nie
                  opisuje każdy może sobie poczytać i ocenić. Często informacje o skutkach
                  ubocznych straszą ludzi przed terapią ze szkodą dla nich a nie każdy przechodzi
                  ciężko terapię i nie każdy ma wszystkie skutki uboczne w zasadzie każdy
                  przechodzi inaczej i jest to kwestia indywidualna. Po za tym interferon naturalnie
                  jest wytarzany przez nasz organizm przy grypie (dla tego przechodzimy przez
                  skutki uboczne grypopodobne) np Pegasys jest genetycznie zmodyfikowana bakteria
                  Coli pegylowaną z białkiem aby sie wolniej uwalniał do krwi. Więc gdzie tu
                  chemia ?? Lekarze an całym świecie gdzie się na prawdę leczy HCV nie ma
                  problemów dostępu do leków
                  namawiają chorych do leczenia nawet jedynki czy świeżo zakażonych są to obecne
                  tendencje.

                  Zgodzę się terapia jest niebezpieczna ale przy prawidłowej opiece i prowadzeniu
                  niebezpieczeństwo nie jest wysokie (nawet standardowe kontrolę co miesiąc)
                  leczenia na zachodzie są prowadzone przez wykwalifikowane pielęgniarki więc
                  demonizowanie leczenie uważam za nie słuszne. Upór lekarzy na temat skutków
                  ubocznych można tłumaczyć chyb ich bezradnością i brakiem leków przynajmniej w
                  moim przypadku zawsze jak mi odmawiana z argumentacja skutków ubocznych po dyskusji
                  po prostu poprzyznawali sie że kolejki są długie i nie zawansowanych przypadków
                  nie leczą bo nie ma środków.

                  Przypomniała mi się też historia lekarza który ukuł się igła po zakażonym HCV
                  hepataloga i od razu zaczął przyjmować interferon nie dając sobie nawet szans na
                  samowyleczenie czy inne ...


                  Dlatego uważam że zniechęcanie ludzi do leczenia nie jest słuszne i może
                  przynieść szkody i ponosi się moralną odpowiedzialność za takie wypowiedzi.

                  Pozdrowienia

                  Michał

                  P.S Janie-W prywatnie a jak u Ciebie z leczeniem jeżeli nie masz nic przeciwko??
                  • jan-w Re: kiedy leczyc 21.06.08, 13:13
                    Rzeczywiści źle zinterpretowałwm to zdanie. Przepraszam. Zapewne z powodu trochę
                    nietypowej składni. Co do kwestii czy leczenie interferonem z dodatkami jest
                    chemioterapią, to jest akurat kwestia bezdyskujna. Przejrzyj forum znajdziesz
                    linki do publikacji na ten temat. Chemioterapia to pojęcie bardzo szerokie.
                    Stosowane są mniej i bardziej zabójcze dla organizmu, ale żadna nie jest
                    pozbawiona trwałych następstw negatywnych. Jeżeli przejrzysz moje posty na tym
                    forum, przekonasz się że nigdy, nikogo nie zniechęcałem do chemioterapii.
                    Ostrzegałem jednak że nie są to witaminki i trzeba każdorazowo dokładnie
                    rozpatrzyć sens jej podjęcia.
                    Co do mnie prywatnie - wybrałem zdrowie i dobry nastrój. Sprawdza się znakomicie :-)
                    • zagubiona_4 Re: interferon to nie chemioterapia 21.06.08, 14:53
                      jan-w napisał:

                      Co do kwestii czy leczenie interferonem z dodatkami jest
                      > chemioterapią, to jest akurat kwestia bezdyskujna.
                      leczenie interferonem nie jest chemioterapiia!!! Chemioterapia to
                      leczenie systemowe za pomoca cytostatykow!I to jest kwestia
                      bezsporna.Natomiast interferon jest lekiem immunomodulujacym.To ze
                      jest uzywany takze w przypadku leczenia niektorych nowotworow, to
                      zupelnie inny temat. podobnie jak w przypadku np sterydow,ktore
                      takze sa stosowane do leczenia nowotworow a zadna chemioterapia nie
                      sa.
                          • jan-w Re: To miał być wątek informujący o objawach! 23.06.08, 09:09
                            Typowa odzywka niedouczonej lekarki.
                            Podstawowy problem naszej służby zdrowia, a przede wszystkim nas pacjentów.
                            Niedouczeni "lekarze" którzy coś tam usłyszeli kiedyś na studiach i na tym
                            zakończyli kształcenie. Kiedy ktoś próbuje przekazać im odrobinę wiedzy -
                            zaperzają się: Ty mnie idioto będziesz uczył?
                            Miejmy nadzieję że reforma zepchnie takich średniowiecznych znachorów do roli
                            salowych. Warto żebyś się odnalazła w XXI wieku zagubiona...
                            • mwawrzyn07 Re: To miał być wątek informujący o objawach! 23.06.08, 21:00
                              Witam!

                              Coz Janie-w czy masz jakieś wytłumaczenie na obrażanie kogokolwiek takimi
                              słowami. Miałem o tobie wmiare dobre zdanie ale już nie mam przykro mi obrażanie
                              kogoś to po prostu chamstwo. Nazywać kogoś nie douczonym czy znasz osobiście
                              zagubioną_4 to jak możesz kogoś tak nazywać!!! Czy sam jesteś lekarzem ??? Na
                              pewno posiadasz wiedzę o HCV choć możliwe ze też niekompletną ale czy rozumiesz
                              co czytasz czy rozumiesz podstawy medycyny ??
                              Coż moj to ostatni post nie zamierzam się podpisywac pod obrażaniem kogoś apropo
                              w służbie zdrowiea lekrze są ostatnim ogniwem kontaktu z pajentami i to oni
                              biorą cała odpowiedzialnośc a urzędnicy są odpowiedzalnie za brak środkówn na
                              leczenie ... nawet nie chcę mi się rozpisywać. Czy dobrze zrozumiałem że ciszysz
                              się z reformy służby zdrowia co ???? Bo dla mnie nie ma się z czego cieszyć.
                              Wydaje mi się że problemem tego forum "EXPERCKIEGO" jest brak ekxpertów
                              zagubiona_4 jako lekarz jest na pewno wartościowym członkiem tego forum tym
                              bardziej że chyba sama też przechodzi przez terapię ........ Po za tym nie
                              podpisuje swoich postów LEKARZ tlko może jest jako chory na terapii to moje
                              luźne wnioski.



                              P.S. Do zagubionej_4 mam nadzieję że nie wzięłaś za bardzo do siebie tego postu
                              .... i wytrwałości w pomaganiu dalej:))))

                              Jako że to mój ostatni post to gorące pozdrowienia dla wszystkich udanego
                              lecznia znaczy "------------------------------" dużych minusów i wytrwałości
                              mamy przewagę my wiemy że mamy vira i go zwalczymy:)))))))))))


                              Pozdrowienia

                              Michał
                              • jan-w Re: To miał być wątek informujący o objawach! 23.06.08, 21:17
                                Nie musi podpisywać. Gołym okiem widać że to zarozumiała i nieaktualizująca
                                swojej przestarzałej wiedzy (co wynika z jej tekstów) lekarka. Tylko planowana
                                reforma daje nam nadzieję że zamiast topić każde pieniądze w utrzymywanie takich
                                ludzi, będzie można je przeznaczyć na leczenie chorych. Trzeba odróżnić dobrych
                                lekarzy, stale doskonalących swoją wiedzę, od rakowatej narośli na chorej
                                służbie zdrowia. Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, aby ocalić
                                miernoty. Szybki zabieg operacyjne jest niezbędny dla ratowania życia. Służby
                                zdrowia i naszego.
                                • mmagik Re: To miał być wątek informujący o objawach! 25.06.08, 23:46
                                  Przeczytałem 6 postów i nie wiem czy padla odpowiedz na zadane
                                  pytanie wiec ci ja napisze. Bzdurą jest twierdzenie ze
                                  ostatecznoscia jest leczenie i jest mnustwo skutków ubocznych. Co do
                                  skutków znajdziesz tutaj posty i nie chce mi sie tu znow pisac ze
                                  jeden ma a 4 innych nie ma zadnych. A chodzi w tym wszystkim o kase.
                                  Zwyczajnie o kase, nie ma kasy na leczenie ludzi. Nie bardzo jest to
                                  prosto komus powiedziec sory ale twoja watroba bedzie gniła bo nfz
                                  nie daje pieniedzy na leki. Wiec lepiej jest powiedziec ze tych
                                  lekow sie nie daje bo po nich jest zgon a z hcv mozesz zyc i zyc
                                  nawet i 30 lat. Wiekszosc ludzi zaczyna sie bać. Jest tu sporo
                                  postow rozstrzesionych ludzi ktorzy jeszcze nie wzieli lekow a juz
                                  sie pochowali myslac ze umrą w 1 tygodniu lub moze przy reanimacji
                                  dotrwaja do 3 tygodnia.
                                  Bo to Polska własnie nie elegancja Francja
                                  • jan-w Re: To miał być wątek informujący o objawach! 26.06.08, 08:58
                                    Nieprawda. Tak naprawdę nikt nie straszy skutkami ubocznymi, a jedynie
                                    uświadamia powagę sytuacji. Z pełną świadomością nigdy nie zamieściłem pełnego
                                    opisu skutków ubocznych. BTW: nie słyszałem jeszcze żeby ktoś (jak piszesz) nie
                                    miał żadnych skutków ubocznych. Powtarzam: interferon i dodatki to nie jest
                                    witamina C.
                                    • mmagik Re: To miał być wątek informujący o objawach! 26.06.08, 21:34
                                      odp do janka :)

                                      Miałem na mysli piszac o braku skutków ubocznych ze nie sa az tak
                                      straszne na tle ulotki czy niektorych pacjentow i mozna ja przezyc
                                      bez wiekszych meczarni. Jakies tam bóle miesni czy głowy to nic
                                      strasznego prawda? a i tak ludzie tylko maja.

                                      odp do zagubionej.

                                      Kolezanko masz racje z tą chemioterapia. Wszystko ładnie opisalas.
                                      Moja znajoma jest na zastrzykach, wyglada jak szkielet, włosow nie
                                      mozna jej dotykac bo zostaja w dłoni, ledwo chodzi, wyglada jak by
                                      była na chemioterapi i tak nalezy rozumiec posty ktore o tym piszą.
                                      Mozna jeszcze dyskutowac co bardziej szkodzi chemioterapia czy
                                      intereron z ryba na reszte organizmu ale ja sie na tyle nie znam.
                                      Jednak odczuwam jak to jest.
                                      Spotkałem sie z opiniami tez ze chemioterapia jeszcze bardziej
                                      wykancza.

                                      Ps. Miło powiatac pania doktor:)
                            • zagubiona_4 Re: To miał być wątek informujący o objawach! 26.06.08, 11:49
                              jan-w napisał:

                              > Typowa odzywka niedouczonej lekarki
                              Drogi jan-w! Widze ze twoja niewiedza bardzo Cie boli, coz trzeba
                              bylo sie uczyc i skonczyc medycyne, a nie bawic sie na forum w
                              lekarza. Niestety Ty moich kompetencji nie jestes w stanie ocenic.
                              Ty pewnie swoja wiedze czerpiesz z poradnikow domowych.poza tym zeby
                              zrozumiec fachowe teksty medyczne, wybacz ale trzeba miec pewne
                              podstawy.kurcze, przekopales cale forum, zeby sie dowiedziec ze
                              jestem lekarzem?!gratuluje!widze ze nie masz ciekawszych
                              zajec.Szkoda ze nie ne ma solidarnosci pomiedzy nami-
                              chorymi.pozdrawiam!
                              • jan-w Re: To miał być wątek informujący o objawach! 26.06.08, 14:07
                                Nie trzeba nic przekopywać. Jesteś klinicznym przykładem choroby toczącej naszą
                                służbę zdrowia. Twoje teksty zwracają uwagę arogancją i starzyzną. Tylko reforma
                                pozwoli przeznaczyć pieniądze na leczenie chorych, a nie na utrzymywanie lekarzy
                                którzy skończyli studia wiele lat temu i uważają że nie muszą się już
                                dokształcać. Usłyszałaś na 45 minutowych ćwiczeniach 20 lat temu: chemioterapia
                                = rak i nie dość ze dalej w to wierzysz, to jeszcze takie bzdury
                                rozpowszechniasz. Zaktualizuj swoją przestarzałą wiedzę, albo zmień zawód.
                                • zagubiona_4 Re: To miał być wątek informujący o objawach! 28.06.08, 10:37
                                  jan-w napisał:


                                  a nie na utrzymywanie lekarz
                                  > y
                                  > którzy skończyli studia wiele lat temu i uważają że nie muszą się
                                  już
                                  > dokształcać. Usłyszałaś na 45 minutowych ćwiczeniach 20 lat temu:
                                  chemioterapia
                                  > = rak i nie dość ze dalej w to wierzysz, to jeszcze takie bzdury
                                  > rozpowszechniasz.

                                  Jan-w rozumiem ze jestes niepocieszony ze smialam podwazyc Twoje
                                  zdanie,rozumiem ze zachwialam Twoja pozycja jako samomianowanego
                                  eksperta na forum. Wybacz,ale ja nie moge sie doszukac arogancji w
                                  moim poscie,ktory Cie tak rozwscieczyl. Natomiast w Twoich jest
                                  pelno jadu do mojej osoby.
                                  Wymysliles sobie jakis obraz mojej osoby...coz,powiem tak,znow sie
                                  mylisz :-)20 lat temu to ja co najwyzej moglam sie ortografii
                                  uczyc :-)nawet nie wiesz jak mnie swoim tekstem ubawiles. Jak juz
                                  czytasz moje stare posty to chociaz wysil sie na dokladne ich
                                  zrozumienie. Chorujesz, wiec na pewno masz wiedze na temat swojej
                                  choroby itd, natomiast moja wiedza nie ogranicza sie tylko do jednej
                                  choroby i ma solidne akademickie podstawy.I nie zapominaj ze my
                                  wszyscy tu dzwigamy to samo brzemie,mozesz nie lubic lekarzy,ok, ale
                                  gdzie solidarosc i wspolczucie wobec chorych?!Ja do moich pacjentów
                                  HCV+ odnosze sie z jeszcze wieksza sympatia.Pozdrawiam i koncze te
                                  dyskusje.
                                  • jan-w Re: To miał być wątek informujący o objawach! 28.06.08, 12:28
                                    Psycholog z ciebie i manipulator równie fachowy jak lekarz ;-)
                                    Twoje złośliwości mające na celu sprowadzenie dyskusji z merytorycznej (gdzie swój brak kompetencji już pokazałaś) na prostackie połajanki są naprawdę dziecinne i nie robią na nikim wrażenia.
                                    Manipulacja polegająca na wmawianiu mi niechęci do lekarzy, jest równie niepoważna co twoje inwektywy. Każdy kto czyta moje posty, wie doskonale że bardzo cenię lekarzy fachowców. Bronię ich zawsze przed posądzeniami ze "tylko kasa się liczy". Uważam że dobrze wykształceni specjaliści są niezbędnym elementem leczenia.
                                    Niestety, jak w każdym zawodzie, wokół fachowców, jednostek wybitnych oraz zwykłych ale starających się wykonywać dobrze swoje obowiązki, zalegają bezwartościowe odpady. Wykorzystują szacunek należny prawdziwym lekarzom aby jak najdłużej utrzymać swoją synekurę. Zabierają pieniądze które można by przeznaczyć na leczenie chorych. Niestety. Na leczenie brak pieniędzy gdyż miernoty dobrze się okopały. Charakterystyczną dla nich cechą jest reagowanie wściekłością, arogancją i złośliwościami na każdą uwagę na ten temat. Co właśnie nam pokazujesz. Solidarność jest potrzebna między lekarzami i chorymi. Nieuki kompromitujące zawód lekarza, dezinformujące innych i marnujące pieniądze których brak na leczenie stoją po drugiej stronie barykady.
                                  • zakielek Re: To miał być wątek informujący o objawach! 29.06.08, 00:20
                                    „solidne akademickie podstawy” -to lekka przesada.
                                    Pisze tu jako pacjent, który nie życzy sobie być „modelem”
                                    akademickim.

                                    Akademickie podstawy na razie wyrządziły przynajmniej w moim
                                    przypadku więcej
                                    szkody niż pożytku – nie dotyczy to terapii przeciw HCV
                                    Odnośnie terminu chemioterapia antywirusowa to standardowy termin
                                    używany wśród lekarzy ale nie w obecności pacjentów. ( leczę się na
                                    oddziale klinicznym –nie trudno było mi zapytać jako to z tym
                                    terminem „jest”)
                                    No chyba że wśród nawet lekarzy nie ma solidarności – i także
                                    nazwiesz swoich kolegów głupkami !!!
                                    A ten link : www.parazyt.gower.pl/virus_antivirus.htm sami
                                    głupi studenci oraz lekarze z tytułami naukowymi gdzieś w Krośnie,
                                    tak tworzą strony aby solidarna koleżanka lekarka „rzekła” że to
                                    głupoty.
                                    Najpierw sprawdza się wiarygodność strony później pisze się że to
                                    głupoty.

                                    Pozdrawiam!!!

                                    • decort Re: To miał być wątek informujący o objawach! 29.08.08, 16:07
                                      A mnie wciąz intersuje odpowiedź na pytanie postawione w tytule
                                      wątku. Czy lekarze zniechęcając do leczenia mają rację? Czy mimo
                                      małych lub żadnych zmian w wątrobie podejmować leczenie? Przy
                                      genotypie 1 np? Czy terapia polega tylko na regeneracji watroby czy
                                      także w inny sposób zwalcza wirusa? Reasumując: wysokie, ale
                                      wahające się ALAT i ASP; minimalne zniszczenie wątroby; brak
                                      kwalifikacji do leczenia - czy mimo to o nie walczyć, czy czekać jak
                                      radzą straszący "ciężką chemią" i skutkami uboczynymi terapii
                                      lekarze? Załóżmy, że stać mnie na zapłacenie za terapię z własnej
                                      kieszeni.
                                      Bardzo liczę na Wasze opinie. Jestem właśnie na etapie podejmowania
                                      decyzji czy walczyć o leczenie czy czekać, aż HCV podniszczy
                                      wątrobę.
                                      Pozdrawiam serdecznie
                                      • jan-w Re: To miał być wątek informujący o objawach! 29.08.08, 23:31
                                        Terapia (zakładam że masz na myśli terapię interferonem z dodatkami), nie ma na celu regeneracji wątroby. Jej zadaniem jest unieszkodliwienie wirusa HCV który powoduje dalsze uszkodzenia wątroby.
                                        Czyli zatrzymanie zmian w wątrobie. Jeżeli nie masz uzasadnionego głębokiego przekonania o słuszności swojego odmiennego zdania, myślę że lepiej zdać się na fachowość lekarzy. To oni, nie my, maja dostęp do pełnych informacji o twojej chorobie. Każdy przypadek jest indywidualny.
                                        • decort Re: To miał być wątek informujący o objawach! 30.08.08, 00:39
                                          Tak, to miałam na myśli pisząc terapia :-) Dzięki bardzo za wyjaśnienia. I
                                          właśnie poszukuję uzasadnienia dla mojego głębokiego przekonania o słuszności
                                          leczenia. Bo może ono jest bez sensu /to przekonanie/. Dlatego chciałam poznać
                                          opinie osób bardziej doświadczonych. Według mnie należy się leczyć, nawet jeśli
                                          wątroba jest w dobrym stanie. Uważam, że wówczas organizm jest silniejszy i nie
                                          tylko lepiej zniesie ewentualne skutki uboczne, ale przede wszystkim będzie
                                          lepiej "współpracował" z INF. Ale to moja logiczna teoria. Natomiast od lekarza
                                          usłyszałam, że na terapię kierują dopiero gdy stwierdzą marskość wątroby. Inni
                                          lekarze nie są tak bezpośredni, ale z tego co przebąkują wynika to samo i w
                                          rozmowach kładą nacisk na rujnujący wpływ leczenia na organizm i że jeśli
                                          wątroba nie jest zniszczona to lepiej organizmu nie męczyć kuracją.
                                          > "Jej zadaniem /terapii/ jest unieszkodliwienie wirusa HCV który powoduje
                                          dalsze uszkodzenia wątroby.Czyli zatrzymanie zmian w wątrobie." - to mnie
                                          przekonuje, że moja logika jest prawidłowa.
                                          Ale może jeszcze ktoś coś doda?
                                          • mameja21 Re: To miał być wątek informujący o objawach! 30.08.08, 09:36
                                            decort napisała:

                                            > Tak, to miałam na myśli pisząc terapia :-) Dzięki bardzo za
                                            wyjaśnienia. I
                                            > właśnie poszukuję uzasadnienia dla mojego głębokiego przekonania o
                                            słuszności
                                            > leczenia. Bo może ono jest bez sensu /to przekonanie/. Dlatego
                                            chciałam poznać
                                            > opinie osób bardziej doświadczonych. Według mnie należy się
                                            leczyć, nawet jeśli
                                            > wątroba jest w dobrym stanie. Uważam, że wówczas organizm jest
                                            silniejszy i nie
                                            > tylko lepiej zniesie ewentualne skutki uboczne, ale przede
                                            wszystkim będzie
                                            > lepiej "współpracował" z INF. Ale to moja logiczna teoria.
                                            > Ale może jeszcze ktoś coś doda?

                                            Moim zdaniem trzeba leczyć jak najszybciej.
                                            Poza tym jaki rujnujący wpływ na organizm ma terapia ?
                                            Zadałem to pytanie na forum - szczególnie kierowałem je do Jana W.,
                                            który wygłasza ten pogląd - ale poza kilkoma ogólnikami
                                            nie doczekałem się odpowiedzi.
                                            Nie twierdzę, że terapia nie ma "rujnującego" wpływu, ale jeszcze
                                            raz pytam: na czym KONKRETNIE ma ów wpływ polegać ?
                                            Chyba, że mówimy o dreszczach, osłabieniu, stanach podgorączkowych,
                                            gorszej morfologii, złym nastroju itp. Ale to przecież po zakończeniu
                                            leczenia mija.
                                            Tak jak pisał kiedyś prezes Prometeuszy: są górnicy, którzy w czasie
                                            terapii pracują pod ziemią i to chyba oczymś świadczy.
                                              • mameja21 Re: To miał być wątek informujący o objawach! 31.08.08, 13:02
                                                jan-w napisał:

                                                > Na temat skutków działania koktajlu na interferonie, wypowiadałem
                                                się na forum
                                                > nie raz i nie tylko ja. Nie zamierzam tego pisać po raz kolejny.
                                                Zamiast
                                                > wywoływać mnie do tablicy, przejrzyj łaskawie wcześniejsze wątki,
                                                jak to
                                                > przewiduje netykieta.

                                                Zrobiłem to przed napisaniem wcześniejszego postu i , tak jak
                                                w nim wspomniałem, piszesz często o "rujnowaniu" zdrowia, ale na
                                                czym to "rujnowanie" ma polegać, już nie.
                                          • jan-w Re: To miał być wątek informujący o objawach! 30.08.08, 17:10
                                            decort napisała:
                                            > Według mnie należy się leczyć, nawet jeśli
                                            > wątroba jest w dobrym stanie. Uważam, że wówczas organizm jest silniejszy i nie
                                            > tylko lepiej zniesie ewentualne skutki uboczne
                                            Uważam dokładnie tak samo jak ty.
                                            > Natomiast od lekarza
                                            > usłyszałam, że na terapię kierują dopiero gdy stwierdzą marskość wątroby.
                                            Interesujący pogląd. W zasadzie marskość wątroby jest istotnym przeciwwskazaniem dla kuracji interferonowej. Ten pogląd co prawda jest ostatnio modyfikowany, ale ta opinia lekarza wygląda raczej na najprostszy wykręt zastosowany wobec "ciemnego" pacjenta.
                                            • decort Re: To miał być wątek informujący o objawach! 31.08.08, 20:56
                                              Cieszę się, że podzielacie moje dyletanckie przekonanie. Wzmacnia to
                                              determinację i daje poczucie większej pewności siebie, które będą mi
                                              potrzebne w dyskusji z lekarzem, a w razie jej niepowodzenia w
                                              zdobywaniu pieniedzy. Co do tej "marskości" i kitu dla ciemnego
                                              pacjenta, Janie, to pewnie masz rację. Może to jakiś skrót myślowy
                                              lekarza.
                                              Mordeczek w swoim poście "Kryteria są różne" pyta o sens leczenia w
                                              sytuacji gdy "szanse wyleczenia są niewielkie, male szanse na
                                              marskosc, dobry stan zdrowia, a terapia moglaby wiecej w zyciu
                                              namieszac niz pomoc..." - no tak, ale skoro przy tej chorobie jest
                                              tak, ze wiadomo wszystko i nic, bo u kazdego przebiega i rokuje
                                              nieco inaczej /z terapia to samo/ to skad wiadomo, ze te szanse sa
                                              niewielkie itd? Swoja droga "SZANSE" na marskosc(sic!)
                                            • zakielek Re: To miał być wątek informujący o objawach! 01.09.08, 14:06
                                              "....W zasadzie marskość wątroby jest istotnym przeciwwskazanie
                                              > m dla kuracji interferonowej....."

                                              Marskość NIEWYRÓWNANA

                                              "....Znaczący wpływ hepatotoksyczny przypisuje się lekom
                                              immunologicznym. W odniesieniu do interferonu podkreśla się, że
                                              wzrost stężenia AspAT, AlAT obserwuje się u 10-50% populacji
                                              pacjentów otrzymujących interferon a, jakkolwiek objawy te zależne
                                              są od wielkości dawki....."

                                              Wydaje mi sie że można leczyć ale ostrożnie.
                        • kiepski476 Re: interferon to nie chemioterapia 02.04.14, 14:18
                          Chemioterapia – używanie syntetycznych związków chemicznych w celu zwalczania chorób wywołanych przez drobnoustroje i pasożyty, a także chorób nowotworowych. Pojęcie chemioterapii wprowadził do medycyny Paul Ehrlich (1854-1915).

                          Zatem leczenie interferonem spełnia tę ponad stuletnią definicję. Czy coś z tego wynika, że terapię interferonową nazwiemy chemioterapią? Leczenie sofosbuvirem też można nazwać chemioterapią. I co z tego?
                          Nikt o tym nie mówi, bo takie mówienie – w sensie poznawczym – nie ma najmniejszego sensu.
                        • Gość: Liza79 Rozpoczęłam terapię interferonem i rybawiryną IP: 91.236.129.* 23.05.14, 23:48
                          WITAM:)
                          Dołanczam do WAS...
                          po 4 latach oczekiwania w końcu zaczęłam terapię.Genotyp wirusa 3a leczenie ma potrwać 24 tygodnie.Po pierwszym zastrzyku prawie przez 2 dni nie wychodziłam z łóżka ponieważ nie byłam po prostu w stanie:(
                          Jest ciężko ale musimy walczyć o zdrowie no bo jakie mamy wyjście??!
                          Ja leczę się w Bytomiu.Jeżeli jest ktoś na forum z tamtych okolic to bardzo chętnie nawiążę kontakt.Podobno razem jest łatwiej.
                          Pozdrawiam i życzę dużo siły
          • Gość: JUREK Re: kiedy leczyc IP: *.dyn.optonline.net 06.10.12, 20:44
            HEJ! JAKIE SĄ SZANSE NA LECZENIE W KRAJU? JESTEM POZA OJCZYZNĄ I NIEDAWNO DOWIEDZIAŁEM SIĘ , ŻE MAM TEGO WIRUSA C. NIE WIEM CO ROBIĆ .SKORO JESTEŚ JUŻ NA UKONCZENIU LECZENIA PROSZĘ O RADĘ JAK I GDZIE PYTAĆ O LECZENIE, OD 9 LAT JESTEM POZA OJCZYZNĄ . Z GÓRY DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŻ - POZDRAWIAM
    • mordeczek Kryteria sa rozne. 06.07.08, 23:37
      Zly stan zdrowia.
      Zagrozenie zycia.

      ale
      gdy szanse na wyleczenie sa niewielkie,
      male szanse na marskosc, dobry stan zdrowia, a terapia moglaby wiecej w zyciu
      namieszac niz pomoc...wtedy leczyc czy nie. Po to sie leczyc zeby miec przez
      nastepne kilka totalny chaos z zycia? I nie daj boze ponowna terapia nic nie
      da... a egzystencja bedzie zrujnowana... i bedzie nowy problem.
      Kto wie w koncu na co zdechniemy?
      (To moje zdanie) ja czekam.
    • joannawie0 Re: kiedy leczyc 18.05.09, 20:40
      Why I Should Get My Hepatitis C Treated Now! Video.


      www.mssmtv.org/player_alf/player.php?id=alf_2007_01


      Douglas T. Dieterich, MD, is the Chief, Division of Gastroenterology/Hepatology
      at Cabrini Medical Center and Clinical Associate Professor of Medicine in the
      Department of Medicine, New York University School of Medicine, New York. He is
      also an attending physician at New York University Tisch Hospital, a clinical
      assistant attending at Bellvue Hospital Center, and an attending physician at
      Beth Israel North, all in New York.

      After graduating from Yale University, Dr. Dieterich received his medical degree
      from New York University School of Medicine, and completed internship and
      residency at the Department of Internal Medicine, Bellvue Hospital Center, where
      he was also a fellow in the Division of Gastroenterology.

      A fellow of both the American College of Physicians and the American College of
      Gastroenterology, Dr. Dieterich is a member of many professional societies. He
      has served on several committees of the AIDS Clinical Trials Group, National
      Institutes of Health (NIH), including: Chair of the Enteric Parasites Committee,
      Co-chair of the Protozoan Committee, a member of the Steering Committee of the
      Opportunistic Infections Core Committee, and a member of the Cytomegalovirus
      (CMV) Committee. He also served on the NIH Study Sections for CMV and
      cryptosporidiosis.

      Widely published, Dr. Dieterich is the author of numerous journal articles,
      abstracts, and book chapters on viral hepatitis and AIDS-associated infections
      of the gastrointestinal tract and liver, and their treatment.



    • 0-rysiek1 Re: strach ! 19.06.09, 10:17
      Mam problem z podjęciem decyzji o zrobieniu badań na obecność WZW-C
      choć mam podstawy wnioskować że jestem chory.Co robić dalej .
      • kryst-ynak Re: strach ! 19.06.09, 11:18
        Oj ryśku natychmiast albo jeszcze szybciej zrób test i będziesz miał
        pewność a nie tylko podstawy. Jeżeli będzie + to szybko do lekarza i
        podejmuj leczenie. A na forum znajdziesz odpowiedzi i rady już
        leczących się albo oczekujących. Życzę Ci optymizmu i minusa. :)
        • 0-rysiek1 Re: strach ! 21.06.09, 22:33

          Dziękuję za odpowiedz,potrzeba mi twojej rady ponieważ nie wiem od
          czego zacząć do jakiego lekarza się udać, czy do odpowiedniego
          specjalisty,czy też do lekarza pierwszego kontaktu.Mam pytanie czy moja
          rodzina jest też zagrożona chorobą przez to że ja być może jestem
          chory.
          Pozdrawiam.
          • kryst-ynak Re: strach ! 22.06.09, 07:45
            Ja zrobiłam test na hcv prywatnie -kosztowało 35 zł, wiem że lekarze
            pierwszego kontaktu nie dają chętnie skierowań więc najlepiej je
            zrobic prywatnie. Później z wynikiem wskazującym wykrycie
            przeciwciał hcv poszlam do lekarza pierwszego kontaktu, który dał mi
            skierowanie do poradni chorób zakaźnych no i potoczyło się 3x w
            szpitalu, biopsja i w środę idę na oddział na rozpoczęcie leczenia
            ok. 10 dni i później juz ambulatoryjnie itp. Co do Ciebie to
            pierwszy krok test na hcv prywatnie najlepiej, wiem że to kosztuje
            ale lepiej ponieść taki wydatek dla Twego i Twojej rodziny spokoju.
            Trzeba byc dobrej mysli i uzbroic się w cierpliwość. Pozdrawiam
            Ciebie i Twoich bliskich, napisz jakie wyniki życzę dużego minusa
    • goodfather29 Re: kiedy leczyc 20.03.10, 11:51
      w moim przypadku pierwszy lekarz powiedział tak samo.zdziwiło mnie to i
      skonsultowałem to z dwoma innymi, ktorych stanowisko było całkiem
      odwrotne.przechodze juz druga terapie.Radzę Tobie zweryfikować to u drugiego
      lekarza.Nie twierdze, że ten jest niedobry, ale dużo lekarzy nie podchodzi do
      sprawy poważnie.
      • jan-w Re: kiedy leczyc 21.03.10, 08:38
        goodfather29 napisał:

        > w moim przypadku pierwszy lekarz powiedział tak samo.zdziwiło mnie to i
        > skonsultowałem to z dwoma innymi, ktorych stanowisko było całkiem
        > odwrotne.przechodze juz druga terapie

        Wygląda na to że ten pierwszy wiedział co mówi. Ta terapia nie jest nieszkodliwa
        dla organizmu delikatnie mówiąc i każdorazowo należy się dokładnie zastanowić
        jaki ma sens.
    • megzi11 Re: kiedy leczyc 27.06.10, 17:40
      Witam wszystkich, niedawno dowiedziałam sie o wirusie, jak narazie jestem po badaniach genotypu, fibrotescie i fibroskanie (bezbolesna metoda zastępująca biopsje). Wirus nie jest bardzo aktywny a stopień zwłóknienia watroby oceniono na 1 w skali 1-5. Zwykle leczenie rozpoczyna sie gdy zwłóknienie jest na poziomie 2. Lekarz pozostawił mi wybór czy chce sie teraz leczyc czy czekac az wirus sie uaktywni. Ewentualne leczenie ma trwac 3miesiace na wstepie, jesli beda postepy to w ostatecznosci 12 miesiecy. Jestem w kropce i nie wiem jaka decyzje podjać, czy warto sie poddawac leczeniu na tym etapie. Bede wdzieczna za sugestie gdyz jestem nowa w temacie a ponaddto lecze sie za granicą i nie mam mozliwosci skonsultowania sie z innym lekarzem niz prowadzacy. Pozdrawiam
      • bu-zia Re: kiedy leczyc 27.06.11, 11:24
        witaj,
        jestem w podobnej sytuacji i na podobnym etapie - dzis podjełam decyzje - lecze sie!
        Jesi mam taka mozliwosc to powinnam z niej skorzystac, zwlaszcza ze młodsza nie bede, czasy są dziwne i faktycznie w któryms momencie może się okazać, że za lecz. mamy placić sami.
        Nie godzę się na obecność jakiejś paskudy w moim organizmie ;)
        Dodam tylko, że całkiem niedawno byłam na NIE.
        • rafisze Re: kiedy leczyc 21.01.12, 13:07
          Ja wychodzę z założenia że jeśli jest szansa to trzeba brać. W grudniu pojechałem na biopsję a wyszedłem z zastrzykiem, zupełne zaskoczenie. Zapraszam na wzwc.blogspot.com/
      • kiepski476 Re: kiedy leczyc 02.07.11, 19:18
        Domyślam się, że nie masz niskiej wiremii i masz genotyp 1 wirusa HCV, skoro leczenie ma trwać 12 miesięcy ze sprawdzeniem skuteczności leczenia po 3 miesiącach. Dalsze dywagacje dotyczą tylko genotypu 1 wirusa HCV.
        Mój pogląd na dziś jest następujący. Mając dopiero 1. stadium włóknienia wątroby, zbadałbym polimorfizm interleukiny IL28B (genu odpowiedzialnego za produkcję w organizmie interferonu lambda 3).
        Np. tutaj:
        www.labor-limbach.de/index.php?id=535
        Pod adresem:
        www.gastrojournal.org/article/S0016-5085(10)01462-9/fulltext#sec2
        można wyczytać, że szanse na wyleczenie przy korzystnym genotypie CC rosną do 82%, a przy niekorzystnych genotypach CT i TT wynoszą jedynie 40%.
        Jeśli w badaniu wyszedłby korzystny genotyp CC, wtedy leczyłbym się bez wyczekiwania – w myśl zasady, że im wcześniejsze stadium choroby, tym leczenie częściej jest skuteczniejsze.
        Jeśli natomiast wyszedłby niekorzystny genotyp CT lub TT, to poczekałbym na dostępność terapii 3-lekowej z dodatkiem inhibitora proteazy, która zwiększa średnią skuteczność terapii do prawie 80%. W USA już są dostępne Incivek (telaprevir) i Victrelis (boceprevir). W Europie będą dopuszczone niebawem, ale z wielu krajów dochodzą głosy, że będą zbyt drogie (wzrost kosztu terapii o 20-30 tys. euro), by mogły być stosowane dla wszystkich chorych na WZW C. Eksperci spodziewają się więc ograniczenia w wielu krajach dostępności 3-lekowej terapii, np. do grupy pacjentów z niekorzystnym genotypem IL28B albo do grupy pacjentów, którzy przeszli już jedną terapię 2-lekową, która zakończyła się niepowodzeniem.

        PS
        1. Interferon to nie bułka z masłem, może uaktywnić wiele schorzeń spokojnie drzemiących w organizmie. To ryzyko też trzeba uwzględnić, a już na pewno przed rozpoczęciem leczenia starannie wykonać wszystkie badania, które mają na celu ograniczenie takiego ryzyka. Wymagane badania wylicza np. rozporządzenie Ministra Zdrowia, które można znaleźć pod adresem:
        www.hcv.pl/terapia_skojarzona.php
        2. Genotypy CC, CT i TT dotyczą polimorfizmu pojedynczego nukleotydu rs12979860 interleukiny IL28B.
        3. Nie jestem lekarzem. Nie udzieliłem porady, lecz jedynie dywagowałem, co ja zrobiłbym w podobnej sytuacji.
        • kiepski476 Re: kiedy leczyc 06.10.11, 11:09
          Dowiedziałem się, że badanie IL28B (polimorfizm pojedynczego nukleotydu C/T (rs12979860) w obrębie genu interleukiny 28 B) można wykonać w synevo.pl za 550 zł oraz w rex.pl za 468 zł.
          www.rex.pl/genotypowanie-interleukiny-28b.html
          W badaniach na licznej (ok. 1500 osób) grupie chorych z genotypem 1 wirusa HCV uzyskano następujące odsetki wyleczeń – trwałych odpowiedzi wirusologicznych:
          • CC – 69%
          • CT – 33%
          • TT – 27%
          Jest różnica? Mając dobre geny, czyli genotyp CC, chyba nie warto czekać na „nowe leki”...
          Źródło:
          www.gastrojournal.org/article/S0016-5085(10)00574-3/abstract?refissn=0016-5085&refuid=S0016-5085%2810%2901462-9
          • annegis Re: kiedy leczyc 20.01.12, 19:36
            KANCELARIA ODSZKODOWAWCZA "REFUNDUM", ul. Tuwima 10/7,95-100 Zgierz,

            Zgłoszenia: tel. 512 610 442, e-mail: annegi@interia.pl

            ODSZKODOWANIA MEDYCZNE:
            • Błąd lekarza
            • Błąd w diagnozie zdrowia płodu
            • Błędna diagnoza lekarza (także brak skierowania)
            • Porażenia mózgowe
            • Zakażenia w placówce medycznej:
            -zakażenia hcv, hbv, hiv i inne
            - zakażenia gronkowcem, sepsą
            ODSZKODOWANIA WYPADKOWE:
            • Dla uczestników wypadków komunikacyjnych
            • Wypadek w miejscu publicznym
            ( np. przewrócenie na chodniku)
            • Wypadek przy pracy
            • Wypadek w rolnictwie
            ODSZKODOWANIA DOTYCZĄCE MIENIA:
            • Dla powodzian
            • Szkody górnicze
            • Błąd w pozwoleniu budowlanym
            • Słupy, linie energetyczne na działce
            ( średnie, wysokie , najwyższe napięcie)
            – UWAGA! wstrzymane do odwołania
            • Zwrot kosztów budowy wodociągu
            ODSZKODOWANIA DOTYCZĄCE PRAW AUTORSKICH, ZNAKÓW
            TOWAROWYCH, PATENTÓW
            ODSZKODOWANIA ZA UCIĄŻLIWOŚĆ HAŁASU ( lotniska, drogi )
            Nowości: niesłuszna decyzja ZUS w sprawie nieprzyznania renty,
            wadliwe endoprotezy, mniejsze obroty przez remonty dla osób prowadzących
            działalność gospodarczą.

            Kancelaria Odszkodowawcza „Refundum” jest współzałożycielem Polskiej Izby
            Odszkodowań. Mamy ogromne doświadczenie w swojej branży. Współpracujemy
            tylko z fachowcami. Specjalizujemy się w konkretnych dziedzinach .
            Nie pobieramy opłat wstępnych. Pobieramy prowizję tylko po wygraniu sprawy.
            Dochodzimy odszkodowań za zdarzenia, które miały miejsce nawet wiele lat
            temu, także za te, za które ubezpieczyciel wypłacił zaniżoną kwotę. Działamy od kilku lat
            na rynku odszkodowań.

            Zgłoszenia (Polska + Europa): tel. 512 610 442, annegi@interia.pl
    • wiolcia2913 hcv typu c 19.01.13, 18:53
      WITAM,MOJA HISTORIA JEST TAKA; CZĘSTO BOLI MNIE PRAWA STRONA POD ŻEBRAMI POSZŁAM WIĘC DO LEKARZA PANI DOKTOR DAŁA MI SKIEROWANIE NA BADANIA WĄTROBOWE ALE NIE OZNAJMIŁA MI,ŻE TO BADANIE NA WIRUSA...PO MIESIĄCU GDY CHCIAŁAM ODEBRAĆ TO BADANIE W LABORATORIUM POWIEDZIANO MI, ŻE NIE MOGĄ DAĆ MI TEGO BADANIA.JAK BĘDĘ U LEKARZA NA WIZYCIE TO WYNIK TEGO BADANIA BĘDZIE LEŻAŁ NA BIURKU U PANI DOKTOR...NA WIZYCIE JAK ZAPYTAŁAM SIĘ JAK WYSZŁY WYNIKI WĄTROBOWE PANI DOKTOR POWIEDZIAŁA,ŻE TO LEKKIE STŁUSZCZENIE WĄTROBY,ŻE TEGO CAŁKOWICIE NIE DA SIĘ WYLECZYĆ ALE BĘDĘ ŻYĆ -DOPOWIEDZIAŁA...WYPISAŁA MI RECEPTĘ I NA TYM KONIEC WIZYTY.PO DŁUŻSZYM CZASIE OKOŁO 2 MIESIĘCY KTOŚ PUKA DO DRZWI MOJEGO MIESZKANIA,MNIE W DOMU NIE BYŁO ALE BYLI MOI RODZICE...BYŁY TO DWIE PANIE Z SANEPIDU...CHCIAŁY ROZMAWIAĆ ZE MNĄ ALE,ŻE MNIE NIE BYŁO WIĘC ROZMAWIAŁY Z MOIMI RODZICAMI...CYTUJĘ ICH SŁOWA; PAŃSTWA CÓRKA JEST NOSICIELEM WIRUSA HCV TYPU C.PANIE Z SANEPIDU WYTŁUMACZYŁY WSZYSTKO NA TEN TEMAT MOIM RODZICOM..TO BYŁ SZOK DLA NICH...DZIWI MNIE TO DLACZEGO JAK BYŁAM NA WIZYCIE PANI DOKTOR NIE POWIEDZIAŁA MI PRAWDY,ŻE MAM WIRUSA HCV TYPU C.PRZECIEŻ TE BADANIA MIAŁA NA BIURKU NAWET MI ICH NIE POKAZAŁA I NIE ODDAŁA...CHCĘ JESZCZE DODAĆ,ŻE 2 LATA TEMU BYŁAM NA ENDOSKOPII U TEJ SAMEJ PANI DOKTOR,A WIEM ,ZE PRZEZ TO BADANIE RÓWNIEŻ MOŻNA SIĘ ZARAZIĆ TYM WIRUSEM...PRZECIEŻ TAK NIE MOŻE BYĆ,ŻE ZAMIAST DOWIEDZIEĆ SIĘ OD LEKARZA NA WIZYCIE O CHOROBIE TO JA DOWIADUJĘ SIĘ OD SANEPIDU I TO PRZEZ MOICH RODZICÓW...SANEPID WIEDZIAŁ PIERWSZY NIŻ JA...MYŚLĘ O WYNAJĘCIU ADWOKATA BO CZUJĘ,ŻE COŚ JEST NIE TAK JAK POWINNO BYĆ...CO O TYM MYŚLICIE?MOŻE KTOŚ MI PODPOWIE CO MAM ZROBIĆ?

    • Gość: Marta Re: kiedy leczyc IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 18.05.13, 22:42
      Leki na WZW typu C sa bardzo drogie w Polsce i trzeba miec dosc krytyczny czy zaawansowany stan choroby by dostac leczenie (fundusze). moze to sie zmienilo.

      Leczy sie to ponad rok i lek jest podawany raz w miesiacu przez kroplowke. Podobno skutki uboczne sa dosc czeste ale nie u wsyzstkich. Duzo zalezy od pacjenta jakie ma podejscie i opieke od rodziny by czul sie bardziej optymistycznie.

      Jednak mozna miec depresje, wymioty, gubienie wagi i wlosow.

      Fakt jest, ze nie kazde leczenei jest 100% wyleczalne i wirus moze powrocic.

      Przy stosunkach seksualnych trzeba zapezpieczas sie prezerwatywa; w czasie planow ciazowych, trzeba podjac leczenia profilaktyczne u lekarza...
      • Gość: wiki Re: kiedy leczyc IP: *.ptim.net.pl 22.05.13, 16:53

        > Leki na WZW typu C sa bardzo drogie w Polsce i trzeba miec dosc krytyczny czy z
        > aawansowany stan choroby by dostac leczenie (fundusze). moze to sie zmienilo.
        >
        > Leczy sie to ponad rok i lek jest podawany raz w miesiacu przez kroplowke. Podo
        > bno skutki uboczne sa dosc czeste ale nie u wsyzstkich. Duzo zalezy od pacjenta
        > jakie ma podejscie i opieke od rodziny by czul sie bardziej optymistycznie.
        >
        > Jednak mozna miec depresje, wymioty, gubienie wagi i wlosow.
        >
        > Fakt jest, ze nie kazde leczenei jest 100% wyleczalne i wirus moze powrocic.
        >
        > Przy stosunkach seksualnych trzeba zapezpieczas sie prezerwatywa; w czasie plan
        > ow ciazowych, trzeba podjac leczenia profilaktyczne u lekarza...


        Nie pomyliłaś chorób??????????????
        • kiepski476 Re: kiedy leczyc 23.05.13, 11:57
          > Nie pomyliłaś chorób??????????????

          Na pewno. Jest tam tylko jedna prawdziwa informacja (jeśli nie liczyć drugiej, o wsparciu rodziny, która jest prawdziwa przy wszystkich chorobach). Wszystkie pozostałe informacje są błędne.

    • chomik1953 Re: kiedy leczyc 27.03.14, 00:55
      Witaj Myszko

      Przeczytalam ten krotki list i mnie zatkalo. Dziwie sie, ze lekarz daje pacjentowi takie durne odpowiedzi. To nazywa sie dolowanie pacjenta. Szkoda, ze lekarz nie powiedzial Twojemu znajomemu aby zamowil trumne - bo to najlatwiej i najkrocej. Wybacz te spowa sa mocne ale to straszne co robia lekarze.
      Mnie jeden rok leczono na zapalenie zoladka i dwunastnicy.W 2007 roku urodzila sie moja 2 wnuczka i gdy sie o tym dowiedzialam wymiotowalam 3 dni sama zolcia. To byly fontanny zolci. Wtedy lekarz wyslal mnie do specjalisty. Wtedy wyszlo, ze zostalam zarazona wirusem C i najprawdopodobie przy transfuzji po cesarce. Wtedy dowiedzialam sie co znaczy ta choroba. Trzeba walczyc i ja leczyc i probowac sie nie poddawac.
      Kazdy lekarz ma swoja teorie o diecie.Na 1000% i wiecej nie wolno jesc cytryny swiezej ani pic soku z wycisniecia jej,zadne pomaranczki i mandarynki,grejfrut stoi na I miejscu zakazu calkowitego jedzenia. Przeszlam 2 terapie i znowu czekan na nowy lek ktory ma najprawdopodobniej przyjsc w nastepnym roku. Nie poddaje sie.

      Jesli chcialabys wiedziec wiecej dokladnie co i jak - jak ja to przezylam - podaj prosze Twoj email a wtedy napisze wiece. Mam 60 lat ale w tej chorobie wiek nie m znaczenia jedynie Twoj kolega moze doczekac sie leku ktory moze zlikwidowac do zera ten wirus.Ja sie nie poddaje i czekam cierpliwie na nowy lek.

      Przykro mi, ze tak mlody czlowiek ma ta chorobe.Powiedz mu, ze niech sie trzyma i nie poddaje. Zapomnialam najwazniejsze unikac picia wszelkich gazowanych wod a o coli i Pepsi lepiej zapomniec.

      Pozdrawiam serdecznie Ela
      • Gość: gadus Re: kiedy leczyc IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.14, 14:48
        do chomika: na poczatku choroby bylam u dietetyka bo mam rowniez zjw - jelita i ta choroba dala mi najbardziej w kosc czyli: uporczywe biegunki i bole jelit. W zwiazku z tym musialam ustawic z dietetyczka diete, zeby sie znow niepotrzebnie nie "naciac" na jedzenie. I tu odwrotnie: dietetyczka mowila zeby np duzo pic wody niegazowanej z cytryna! Polecala owoce: sok z czerwonych grejfrutow - rozwodniony. Od momentu mojego leczenia cala az sie trzese za cytryna i przeciez dr zapisuje nam wit. c! Wiec jestem ciekawa zdania innych co do cytryny i wit. c i owocow, polecane sa jeszcze truskawki, wisnie, czarna borowka, jablka ale najlepiej w formie musu lub pieczone.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka